Dodaj do ulubionych

pożegnanie z piersiami

20.11.07, 21:17
Od poniedziałku moja Olka jest już ONLY na butli - nawet w nocy.
Pokarm sam zmalał, Mała nie najadała się więc po co się męczyć.
Skubana nawet nie ma nawyku przytulania się do piersi. Szybko
wydoroślała :(
Obserwuj wątek
    • azi77 Re: pożegnanie z piersiami 20.11.07, 21:32
      Proszę Cię napisz jak zaczynałaś proces przechodzenia na butlę. to znaczy z
      których karmień najpierw rezygnowałaś z piersi na rzecz butelki.i jak długo
      karmiłaś piersią i butelką?
      Kurcze my pomału też będziemy przechodzić na butlę...
      I tez mi będzie brakowało tej wtulonej we mnie mordki...
    • katx1 Re: pożegnanie z piersiami 20.11.07, 21:37
      Jak ja ci zazdroszczę że tak latwo poszło, ja jestem przerażona jak
      to będzie u nas cyc jest lekarstwem na wszystkie smutki, ostatnio
      nabrałam pewności, że będę go karmić do jego pełnoletności.
      • klarysa007 Re: katx 20.11.07, 22:47
        Do pełnoletności pewnie nie ale mój starszak ciągnął przez półtora roku. Wszyscy
        się śmiali, że parówkę cycem zapija :D
        Ale odstawił się bezstresowo, zawinęłam piersi bandażem i powiedziałam, że
        chorują. Za to do tej pory młody jest bardzo przytulny :D
    • asia19813 Re: pożegnanie z piersiami 20.11.07, 21:52
      Zuzia w dzień z butli, w nocy lub nad ranem udaje mi sie karmić piersią, ale
      słabo leci, więc chyba zacznę już tylko piersią karmić. A poza tym myślę że mam
      słaby pokarm. Dlatego zaczełam dodawac kaszkę do mleka i Zuzi się to podoba, bo
      ładnie je.
      • izoola Re: pożegnanie z piersiami 20.11.07, 22:09
        a propo pokarmu- nie ma czegos takiego jak chude, zle mleko matki:), polecam
        forum dla karmacych piersia:)
    • joaska_29 Re: pożegnanie z piersiami 20.11.07, 22:25
      Dziewczyny, ja chciałam karmić jak najdłużej jednak u mnie w
      rodzinie to dziedziczne.

      Ola mając 6 dni znalazła się w szpitalu na intensywnej. Przesiadywać
      mogłam u niej non stop z wyłączniem godzin 22.00-6.00 więc tam
      nauczyła się pić z butelki. Nawyk ten pielegmnowałam aby była
      przyzwyczajnona i do piersi i do butelki.
      W sierpniu zauwazyłam, że Ola nie cierpi ssać z lewej piersi, moje
      starania na nic się nie zdały. Karmiłam ją zatem tylko z prawej, a w
      lewej pokarm sam zanikł. Doszło do tego, że we wrześniu nie byłam
      wstanie jej wykarmic z jednej piersi i wprowadziłam NAN1 po kapieli
      raz dziennie i tak sukcesywnie nie najadała się i częściej w ciągu
      dnia dostawała butlę. Doszło do tego, że gdzieś od początku
      pażdziernika karmiłam piersią juz tylko w nocy. W ubiegłym tygodniu
      obudziła się w nocy - dostała jak zwykle pierś. Po godzinie ryk z
      glodu - dałam butlę najadła się i spała spokojnie. Sytuacja
      powtarzała się kilkakrotnie w nocy więc stwierdziłam - nic na siłę.
      Moja córka nie najada się i nic nie poradzę. Wobec tego jest już
      tylko na butli no i dostaje słoiczki :-)

      Prawa pierś jest już prawie pusta dziś ściągnęłam zaledwie 20ml. Co
      wieczór mniej.
      Ot i taka nasza piersiowa historia...
      • becik_l79 Re: pożegnanie z piersiami 20.11.07, 23:12
        Ja nadal pracuję nad tym, żeby karmić jak najdłużej, ale Mała najada się tylko rano, jak po całej nocy zbiera mi się pokarm. W innym wypadku są to niewielkie dawki, które starczają na godzinę-półtorej i tyle. Wieczorem jest katastrofa...dwie godziny Młoda mi wisi na cyckach, a efektem są bąki, które budzą ją ze snu> Już myślałam, że jest dobrze, kiedy coś się stało i nie wiem co. Myślałam, że jestem w stanie ją wykarmić, bo była pogodna i nie budziła się z krzykiem po spacerze, tylko spokojnie chwilę się pobawiła i dopiero cyc, ale potem okazało się że przytyła tylko 200gram i się chyba za bardzo zestresowałam. No i dzisiaj rozmroziłam jedyny zapas mleka jaki miałam - 100ml - ściągnięte nad ranem w jakiś piękny dzień, kiedy z cycków mi się wylewało.
        Także mnie też czeka pewnie szybsze przejście na butle niż myślałam...buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
        pozdrawiam
    • magda7717 Re: pożegnanie z piersiami 21.11.07, 16:54
      noo ja probuje od 2 tyg strasznie nam ciezko ( mi chyba bardziej)
      mala bebilonu nie chciala zupelenie , wiec probujemy Nan - ale
      mieszam jej z moim- samego nie bardzo.za tydzien wracam do pracy
      ehh , dobrze,ze mam czas pracy nie 8 godzinny bo ciezko to widze
      chce karmic wieczorem w nocy i rano potem niania da 3 posilki
      sinlac albo kaszka obiadek i mleko NAN i potem juz bede
      zobaczymy..
      kocham ją karmic ale z 2 strony juz chyba bym chciala przestac
    • uczula Re: pożegnanie z piersiami 21.11.07, 18:30
      mialam tak ze starsza corka, chcialam ja dokarmiac tylko w nocy bo
      tez mi sie nie najadala a ona skubana odstawila sie od cysia w ciagu
      3 dni!
      nie martw sie - i tak bedzie tulinka bo cysie to w podswiadomosci
      zostaja juz na zawsze:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka