Dodaj do ulubionych

Maly sukces :)

13.01.08, 08:38
Wiktor konczy dzis 6 miesiecy ! Wczoraj po kapieli i karmieniu nie chcial
zasnac,za pol godz.znow odkreca glowe do cyca, a ja chcialam zobaczyc jak
zareaguje, gdy mu nie dam. Byl placz, krzyk, lzy, a to wszystko przytulony na
moich rekach, jeszcze sie tak nie wsciekal jak wczoraj, ale po ok.pol godz.
zasnal na rekach. Po 3 godz wybudzil sie i nakarmilam go, pozniej po 2 godz,
ale dalam smoka i pospal jeszcze 1 godz i nakarmilam, znow pospal 2,5 godz i
jadl i jeszcze 2 godz i jadl. Dla mnie to sukces, bo nie karmilam jak zawsze
co 1 godz.
Szkoda mi bylo malego, jak tak plakal, ale bede konsekwentna i moze pojdzie
nam calkiem latwo-noca wybudzal sie i chcial cyca, ale jak dalam smoczek to
ssal przez chwilke i zasypial wypluwajac go-wczesniej nawet nie chcial wziac
smoka do buzi tylko byla piers, nawet co 20 min.
Trzymajcie kciuki !!!
Obserwuj wątek
    • a.hysa Re: Maly sukces :) 13.01.08, 08:46
      Nio to gratuluje!
      U nas tez kiedys tak bylo ze maly tylko na rekach, ale jednerj nocy
      powiedzielismy z mezem stop, i maly krzyczal, wiercil zucal az
      wreszcie zasnal, od tamtej pory, dostaje cycucia, naje sie odkreca i
      idzie spac.

      zaowazylam nawet ostratnio ze jak nie ma mnie na luzku to szybko sie
      bodzi a jak tylko mnie widzi to idzie dalej spac:) to taka nowosc u
      niego, niestety spi z mama ale bysle ze jak zaczne mu dawac mleko
      modyfikowane za jakis czas to ladnie nauczy sie spac w lozeczku.

      pozdrawiam aga
      • sylpal13 Re: Maly sukces :) 13.01.08, 10:58
        trzymam mocno, i bądź twarda, niech mu brzuszek odpocznie od ciagłego trawienia
      • m0nalisa Re: Maly sukces :) 13.01.08, 11:50
        ja tez tak mialam jak mati mial 2,5 miesiaca okazalo sie ze dzieciask jest
        glodny, zaczelam go dokarmiac i nie wisial mi juz na cucku co pol godziny. moze
        o to chodzi?
    • lipiec_2007 Re: Maly sukces :) 13.01.08, 16:19
      Trzymam za ciebie wszystkie kciuki juz od jakiegos czasu. A to
      dlatego, ze podobnie jak ty musze czesto karmic malego w nocy.
      Znosze to pokornie od kiedy skonczyl 3 miesiace (wczesniej bardzo
      ladnie przesypial prawie cala noc). Ale od jutra wracam do pracy, w
      ktorej wszystko robi sie "na wczoraj" i boje sie, ze moge nie dac
      rady.

      Kilka dni temu szukalam pomocy w tej sprawie na forum karmienie
      piersia i wydaje mi sie, ze znalazlam tam twoj post. Trzymam kciuki,
      zeby ci sie udalo. Ja na razie przyzwyczajam mojego malego do
      samodzielnego zasypiania w lozeczku. W swoim prawie 6-miesiecznym
      zyciu zasnal sam tylko 2 razy. Raz kiedy zassal sobie kciuka, a
      drugi raz wczoraj po kapieli. Kosztowalo mnie to wiele, serce mi
      krwawilo, kiedy plakal i wyciagal raczki z lozeczka w moja strone.
      Mam nadzieje, ze dzis pojdzie nam lepiej.

      Jak juz moj ludzik zrozumie o co chodzi z tym spaniem, to sprobuje
      go odzwyczaic od tak czestego karmienia w nocy metoda polecana na
      forum. Zycze ci dalszych sukcesow. Daj znac, jak sobie radzisz.
    • a090707 Re: Maly sukces :) 14.01.08, 08:27
      lipiec 2007 masz racje, bylam na forum Karmienie Piersia, bo chcialam znac
      zdanie pani Moniki, no i moge mu ograniczyc jedzenie.
      Dzisiejsza noc tez byla niezla,maly spal 20.30-7 karmilam po 4 godz,po 2,5 godz
      i 2 godz. i to nie dlatego, ze sie domagal jesc, ale, ze albo piersi byly
      przepelnione, albo tak dziwnie przez sen kopal nozkami i sciagal kolderke, ze w
      koncu go wzielam do cyca.Wybudzil sie jak zmienialam mu pieluche o 2 w nocy i
      nie mogl zasnac prawie 2 godz-a staral sie i byl cichutko :)
      bedzie dobrze :)
      • lipiec_2007 Re: Maly sukces :) 14.01.08, 13:49
        No to super! Czyzby Wiktorek tak szybko zalapal o co chodzi...

        Moj Olek tez mnie dzis w nocy zaskoczyl kilka razy. Zasnal ok 20.30
        przy piersi. Potem obudzil sie ok 21.30 z wielkim krzykiem, bo cos
        mu sie snilo. Uspokoil sie przy piersi. Biedactwo. Nastepna pobudke
        zafundowal mi o 00.30, najadl sie i zasnal. O ok 5-tej obudzily mnie
        piersi, a Olek wciaz slodko spal. Cierpialam do 6.30 kiedy to hrabia
        obudzil sie na jedzenie i znowu usnal az do 7.30.

        Tak wiec dzisiejszej nocy i ranka zaskoczyl mnie z 2 powodow:
        1. rzadko sie budzil
        2. spal az do 7.30 podczas gdy do tej pory budzil sie zawsze o 6-tej.

        Moze wyczul, ze nadchodza zmiany i mama musi sie wysypiac, zeby w
        pracy zasuwac na najwyzszych obrotach ;)

        Trzymaj sie. Oby nasze maluchy sie w koncu naprawily.
        • a090707 lipiec 2007 14.01.08, 14:40
          Ja sie ciesze, ze karmilam tylko 3 razy, a tu na wizycie u poloznej
          -szczepienie-kazala mi natychmiast skonczyc z nocnym karmieniem, jest duzy 9,4kg
          i skonczyl 6 miesiecy- musi spac cala noc-latwo jej mowic :)
          pozdrawiam, trzymaj sie
    • a090707 jest coraz lepiej :) 15.01.08, 07:53
      Musze to napisac-mimo, ze Wiktor wczoraj mial szczepienie, ze ma katar i jest
      troche marudny-wstal w nocy tylko 2 razy ! Karmilam co 3,5 godz i mamy pobudke o
      6.20 chociaz on byl jeszcze spiacy, tylko nosek zapchany nie dal mu spokoju. Tak
      sie ciesze, ze w koncu jest lepiej :)
      • lipiec_2007 Re: jest coraz lepiej :) 15.01.08, 14:02
        No widzisz! Super!
        Ostatnio na naszym forum pojawilo sie sporo postow w sprawie
        czestych pobudek lub samodzielnego zasypiania. Jest nas wiecej, a to
        podnosi na duchu.
        U mnie tez poprawa (boje sie zapeszyc). Olek wybudzal sie w nocy 2
        razy. Wstal o 6-tej, ale to z dwojga zlego to wole wczesniej wstawac
        nic budzic sie co chwile.
        sciskam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka