Dodaj do ulubionych

Wyrodna jestem

07.03.08, 10:30
Echhhhhhhh , i to jeszcze jak. Piotrek sobie mnie tak ustawiła , że
ja większosć rzeczy robię z nim na rękach albo wszystko w
ekspresowym tepie.Zasypaia tylko przy piersi i za nic w świecie nie
da się odłożyć . W domu jest jeszcze starszak , który tez mnie
potrzebuje. I tak po juz nie pierwszy raz nerw mi pościł i połozyłam
go do łóżeczka w pokoiku na płakanko. Już próbowalam tak robic
wczesniej ,ale po góra 15 minutach brałam go na ręce. A dziś stał
się cud . Piotrek właśnie od pół godziny spi w łóżeczku . Zasnął po
10 minutach . Szkoda mi go trochę , bo bidulek musiał się napłakać ,
ale ja moge spokojnie wyjść np do łazienki czy nalać soczku
starszakowi .
Obserwuj wątek
    • a090707 Re: Wyrodna jestem 07.03.08, 10:42
      Jaka wyrodna, moj tez by tylko na rekach siedzial caly czas. Jak go klade i
      placze to pozniej mnie sumienie gryzie- pewnie to normalne. Na szczescie jest
      coraz lepiej, dzieci rosna i zajma sie czasem czyms innym niz mama :)
    • atenette Re: Wyrodna jestem 07.03.08, 11:03
      Moja tez taka byla, ze nie dalo sie jej zostawic samej. No i malymi
      kroczkami nauczylam ja bawic beze mnie. Jednakze usypia takze przy
      cycku i spi ze mna w lozku, wszelkie proby zmienienia tego koncza
      sie porazka. Ale w sumie,powiem Wam szczerze, ze przyzwyczailam sie
      i dobrze mi tak jak jest :)
      Atenette
    • izamig Re: Wyrodna jestem 07.03.08, 11:40
      nie jesteś wyrodna a ja Cię w zupełności rozumiem. Mam narazie jedno
      dziecko i całe moje życie jest podporządkowane jemu. Rano myję i
      maluję się szybko, bo wiem że Klaudiuszek moeże się w każdej chwili
      rozpłakać, jem szybko, gotuję szybko, biorę prysznic szybko,
      generalnie szybko robię wszystko co niepozwala mi mieć wtedy synka
      na rękach, bo resztę robię z nim na rękach i tez czasami muszę go
      odłożyć do łóżeczka i wtedy jest oczywiście płacz, ale trudno z
      dzieckiem na rękach np. odcedzic ziemniaki. Ale jak go puszczę na
      zwiedzanie mieszkania to potrafi na 2 godziny zapomnieć o całym
      świecie, lecz ja muszę wtedy chodzić za nim wszędzie bo muszę
      przyznać, że ma pomysły. Ale i tak go kocham nad życie. I staram się
      cieszyć z tego że jestem mu potrzebna, bo dzieci tak szybko rosną i
      za parę lat znowu się będę nudziła, a ja w sumie nie lubię nudy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka