Dodaj do ulubionych

NIE, NIE, NIE

07.04.08, 11:05
czy wasze dzieci rozumieją zakazy? Czytałam gdzieś, że w 7-8 miesiącu dziecko
zaczyna rozumieć, kiedy się mu czegoś zabrania. Mój za to bardzo dobrze wie
czego nie wolno bo jak np. ściąga mi okulary albo włazi pod stół wydaje takie
specyficzne dźwięki i macha rączką jakby robił "oj-oj" ale się z tego cieszy i
robi dalej jakby to było jakąś oznaką aprobaty dla jego czynów. Jak jest u Was
bo już nie wiem jak mu "wytłumaczyć", że np. nie wolno mamy szczypać w cycek
jak pije mleczko. Teoria mojej mamy odpada, która uważa, że powinnam mu "dać
po łapach" jak coś robi źle buuuuuuuuuuu.
Obserwuj wątek
    • joasia83m Re: NIE, NIE, NIE 07.04.08, 11:08
      taaaaaaa, rozumie doskonale jak mowie "nie wolno!" jak np wlazi na drukarke,
      mowie "nie wolno!", to patrzy na mnie zalotnie;) i probuje wejsc jeszcze raz, to
      ja znowu "nie wolno!" w koncu zlazi.
      a jak robi cos czego "nie wolno" a ja jescze tego nie widze, to robi to cicho
      jak mysz, zebym nie zauwazyla:DDD
      chytrus mi rosnie!
      • olus-ia80 Re: NIE, NIE, NIE 07.04.08, 11:15
        MOJ SYN SLUCHA JAK MOWIE ZE NIE WOLNO I NIE RUSZA ALE ZA NP 2
        GODZINY ZAPOMINA I TRZEBA PRZYPOMNIEC A UWIELBIA KABLE I MUSZE
        UWAZAC A CO DO BICIA PO REKACH TO STRASZNE NIE ROBI SIE TAKICH
        RZECZY DZECKO ZAWSZE WYCIAGA RACZKE PO COS I NIE MOZNA GO BIC PO
        RACZKACH BO POTEM BEDZIE SIE BALO NIE SLUCHAJ MAMY BARDZO ZLE MOWI
        DO TAK MALEGO DZIECKA MOWI SIE STANOWCZO NIE I KONSEKWETNIE ZAKAZ
        UTRZYMUJE
    • bubunia1 Re: NIE, NIE, NIE 07.04.08, 11:26
      Czasami "nie wolni" skutkuje, czasmi nie i muszę wkroczyć do akcji ;)

      Najlepsza jest jednak w łóżeczku. Jak wieczorem świruje w łóżeczku idę do niej,
      daję smoka i mówię -połóż się spać. Kładzie się ładnie, zamyka oczka. ja
      wychodzę i już za drzwiami słyszę jak się śmieje i świruje od nowa ;) cwaniara ;)
      • patrice7 ojjj takkkk:) 07.04.08, 11:33
        Malwina czesto mysle ze rozumie m,ale to mala cwaniara:)

        Podchodzi do dekodera ,lapie ja mowie nie wolno, ona patrzy ,patrzy usmiech od
        ucha do ucha taki typowo cwaniarski i sciaga go z hukiem na podloge i sie cieszy:))
    • atenette Re: NIE, NIE, NIE 07.04.08, 12:22
      Na bank rozumie "nie" i "nie wolno" gdyz jak to mowie to przestaje
      robic to co robila :)
      • blanka0 Re: NIE, NIE, NIE 07.04.08, 12:40
        ostatnio czytalam na ten temat jak i temat zrzucania rzeczy na
        podłoge
        jest to kolejny etap rozwoju dziecka i uwazam teorie "dac po łapach"
        za złą teorię, bo to nic nie da, a podejrzewam ze same robiłysmy to
        samo
        zrzucanie i obserwowanie rzeczy jak leca na podloge zwiazane jest z
        nauką chwytania i mocnego ujmowania przedmiotu miedzy kciukiem a
        palcem wskazujacym, z tym rozumieniem NIE jest podobnie, musi to
        przejsc i przejdzie
    • lilianak1 Moja chyba nie rozumie 07.04.08, 13:28
      Oliwia chyba nie rozumie słowa "nie wolno". Jak stanowczo i poważnie
      mówię "nie wolno" i do tego grożę palcem "no no!" to ona śmieje się
      w głos.
      Próbowałam "karać" ją za pewne wykroczenia typu zdejmowanie mi
      okularów, odkładając ją, tak żeby nie była na rękach, ale to też nie
      skutkowało, a w ręcz przeciwnie. W momencie kiedy znowu ją brałam
      jednym i szybkim ruchem zrzucała mi okulary na podłogę.
      Podobnie jest z kablami, sprzętem RTV i wszystkim co "nie wolno",
      jakby wyznawała zasadę: wyrzucają drzwiami to trzeba wejść oknem.
      Reaguje za to czasem na słowa starszego brata "brzydko!", ale też
      nie zawsze, więc myślę że moja nie wiele rozumie.
    • narttu Re: NIE, NIE, NIE 07.04.08, 13:33

      ja mowie NIE WOLNO i jak np wlazi do kominka to jak nie przestaje
      sama to odciagam. Troche juz zaczyna dzialac. Czasami ;)
    • klarysa007 Re: NIE, NIE, NIE 07.04.08, 14:32
      Różnie to bywa :)
      Najłatwiej poszło z oduczeniem prychania zupką i łapania za łyżeczkę. Mówiłam
      "nie" i przestawałam dawać jedzenie. Kilka następnych łyżek "zjadałam" ja. Tuśka
      załapała :) Jeśli zaczyna łapać łyżeczkę oznacza to, że sie już najadła ale
      dopóki chce jeść to siedzi grzecznie.
      Natomiast NIE przy rzucaniu przedmiotami, zdejmowaniu okularów czy chwytaniu za
      kwiaty jeszcze nie skutkuje :D
      • babajagaa Re: NIE, NIE, NIE 07.04.08, 14:40
        Ja mysle ze rozumie,bo jak robi cos czego nie wolno a ja powiem
        glosno nie wolno to wtedy patrzy sie na mnie zdziwiony izabiera sie
        za to jeszcze raz wtedy ja znowu mowie nie wolno i dopiero odchodzi
        od zajecia takze musze powtarzac dwa razy cwaniakowi.A jak nie
        slucha to wtedy wkraczam do akcji i czasami powoduje to ryk-jak
        moglam to zrobic
    • a.zaborowska1 Re: NIE, NIE, NIE 07.04.08, 15:13
      Oj to całkiem tak jak mój syn mówię że nie wolno ruszać piecyka a on
      biegnie do niego jak najszybciej i wali w niego czym popadnie przy
      tym śmiejąc się od ucha do ucha. Po 2-3 razach mówiąc nie poprostu
      go z tamtąd zabieram. Ale on i tak tam lezie i scenariusz się
      powtarza. Czekam aż się zrobi lato i piecyk będzie można wynieśc z
      pokoju. Ale nauka nie idzie w las więc może kiedyś zrozumie :-))
    • a.zaborowska1 Re: NIE, NIE, NIE 07.04.08, 15:14

    • yoopi1 Re: NIE, NIE, NIE 07.04.08, 15:37
      Trzeba powtarzać setki, tysiące razy, wołać "au" żeby się nauczył że
      to boli i BROŃ BOŻE NIE BiĆ PO ŁAPACH :) Za jakiś czas na pewno
      załapie.
    • chmurcia4 Re: NIE, NIE, NIE 07.04.08, 20:00
      u mnie Olcia wyraz "nie" zaczęła mówić jako jeden z pierwszych ;) i
      jak czegoś nie chce lub chce zaprzeczyć, to słodko kiwa główką na
      boki i mówi nie, ale jak obserwuję, to jeszcze nie w 100% świadoma
      jest tego czynu. Najczęściej zabraniam jej chwytać kwiaty (podnosi
      do nich paluszek i kiwa głową, że nie wolno ;D ). Z tą świadomością
      jest również z wyrazami "mama" i "tata" - dziecko używa ich, ale nie
      zawsze w stosunku do rodziców
    • a.tygrysica Re: NIE, NIE, NIE 08.04.08, 09:39
      Alex doskonale rozumie, ale nic sobie z nich nie robi, a nawet
      walczy ze mną. Wczoraj 5 minut "kłóciliśmy" się przy misce kota. Ja
      mówiłam "nie wolno" i "nie" i odsuwałam mu ręce, a on na to
      protestował po swojemu i też odpychał moje ręce. I tak bez końca,
      nie poddał się. Tak samo jest z proszkiem do prania - strasznie go
      kręci i innymi rzeczami. Na moje "nie wolno" głośno protestuje
      wydając dźwięki niezadowolenia. Uparty...
    • anulka-m6 Re: NIE, NIE, NIE 08.04.08, 09:44
      U nas tak samo Karol wie że "nie wolno" to znaczy nie wolno, ale
      uparcie patrzy na mnie i dalej ciągnie za kabel od telefonu, chociaż
      nieraz jak już gośniej powiem "zostaw,nie wolno" to puści i wraca do
      swoich zabawek, albo idzie na drugi koniec pokoji i tam próbuje sie
      bawić kablem od głośnika,
      co za uparciuchy z tych naszych brzdąców;D
    • margaritka27 Re: NIE, NIE, NIE 08.04.08, 20:05
      A moj sie tylko smieje jak mowie nie to on mysli ze to zabawa i sie
      smieje ze mnie w glos-ale to chyba wina tata bo on taki smieszek i
      synka tak przyzwyczail :-/
    • lilka.k Moje rozumieją jak mówię: NIE WOLNO! 08.04.08, 21:21
      Od razu wypuszczają kabelki z rączek..nie krzyczę, tylko takim ostrym tonem mówię.
      Dzisiaj się chyba 100 razy nagadałam, ale działa...czasem robią tak, że podchodzą do kabli i patrzą na mnie..jak nie powiem, że nie wolno, to uznają, że wolno...he he
    • pysiulek_79 Re: NIE, NIE, NIE 08.04.08, 22:14
      Lusia na pewno rozumie "nie wolno" - reakcja w zaleznosci od
      humorku - albo pozadana czyli wypuszczamy kabel z reki albo wrecz
      odwrotnie - pisk z radosci ze robimy mamie na zlosc:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka