Dodaj do ulubionych

Kto "nie bawił sie" z podawaniem glutenu?

22.04.08, 16:14
tzn tej dawki ekspozycyjnej??
Nie wiem o co w tym chodzi .w calym tym glutenie.
Niby je kaszki bezglutenowe, a skorke od chleba dziumga dosc czesto czasami je
biszkopty, wiec myslicie ze jest sens przez miesiac dawac te jakies dawki
ekspozycyjne?? czy ktos wogole nie przejmowal sie tym schwmatem??
Obserwuj wątek
    • lilka.k Re: Kto "nie bawił sie" z podawaniem glutenu? 22.04.08, 16:25
      ja sie nie bawię, bo moje biszkopty jedzą i kanapki...nie wiem o co chodzi w tym glutenie i juz nie wnikam, bo szczerze mówiąc jak specjaliscie co chwile zmieniają zdanie to ja juz ich nie slucham tak wnikliwie.
    • borowka78 Re: Kto "nie bawił sie" z podawaniem glutenu? 22.04.08, 16:27
      nie dawalam glutenu wg mowego schematu. Treaz wcina
      chlebek/bułki/biszkopty-nic mu nie jest:)
      • anula_82 Re: Kto "nie bawił sie" z podawaniem glutenu? 22.04.08, 16:36
        PAti, ja dzis pytałam pediatrę, ale... to co powiedziała to byłoby
        odpowiednie w przypadku gdy młody skonczyłby 4-5 m-c zycia i
        chciałabym podawac dawki ekspozycyjne.
        Bedę tylko uważac żeby nie jadł w ciągu dnia zbyt wielu posiłków z
        glutenem /tak na początek/ a potem bez ograniczeń, czyli jak podam
        kaszkę pszenną z mlekiem i zaobserwuję, że nic sie nie dzieje, będę
        dawac co przyjdzie mi na myśl /makaron, bułki, suchary czy biszkopty/

        • kurdkowa Re: Kto "nie bawił sie" z podawaniem glutenu? 22.04.08, 16:42
          Ja tam w ogóle miałam to w nosie- Młodej dawałam jak skończyła 4,5
          miesiaca kaszke manne hippa(po 4 miesiącu) zajadała się jak stara,
          teraz wsuwa wzzystko- biszkopty, bułeczki itp- nic jej nie jest;)
    • aurinko Re: Kto "nie bawił sie" z podawaniem glutenu? 22.04.08, 16:41
      Ja, no jakżeby inaczej, przecież ja się w karmieniu Małej wyłamuję zawsze ze
      wszystkich schematów ;-)
      Pieczywo, kasza manna (Maja uwielbia mleczną kaszkę manną Bobovity), kaszka
      pszenna, biszkopty (ale ostatnio woli wafle ryżowe ze słonecznikiem) a przede
      wszystkim słoiczki Hippa "owoce & zboża" to przysmaki Mai, które dostaje bez
      żadnych próbnych dawek odkąd skończyła 6 miesięcy.
      • margaritka27 Re: Kto "nie bawił sie" z podawaniem glutenu? 22.04.08, 16:48
        Ja tez sie w to nie bawie i nie zamierzam
        maly narazie niewiele daje-tylko chlebek czy biszkopt sporadycznie
        je.
    • agasar79 Re: Kto "nie bawił sie" z podawaniem glutenu? 22.04.08, 16:51
      Ja nie trzymam się nowego schematu jeżeli chodzi o manne. nie
      dawałam jej. Raczej się trzymam tego starego schematu, choć nie
      nadgorliwie :) Skórke od chleba tez kilka razy sobie lizała (nie ma
      zębów, więc większość zostawiała), ale kanapeczek jej nie daje. nie
      ma jeszcze 9 miesięcy, jak dla mnie to za szybko. Zresztą i tak by
      ich nie pogryzła ;))) każdy robi jak uważa.
      • olus-ia80 Re: Kto "nie bawił sie" z podawaniem glutenu? 22.04.08, 16:54
        ja ani u jednego ani u drugiego dziecka
    • effka_81 Re: Kto "nie bawił sie" z podawaniem glutenu? 22.04.08, 16:54
      Też się w to nie bawiłam, dawałam po troche biszkopcika, chlebek a tera wcina
      kaszki i nic jej nie jest.
    • dziunia27 Re: Kto "nie bawił sie" z podawaniem glutenu? 22.04.08, 17:57
      A co to wogle "dawki ekspozycyjne"????heheee
      nic a nic niezwracałam na to uwagi.. mała je normalnie chleb, jakies
      ciasteczka czy biszkopty, kasze manna zreszta też.. i zaczełam
      podawac normalnie tzn. z nienacka i bez jakis ogrzniczeń gramowych:)
      • blanka0 a ja sie bawilam -PPPPP 22.04.08, 18:04

    • narttu Re: Kto "nie bawił sie" z podawaniem glutenu? 22.04.08, 18:36

      ja
    • m0nalisa ja sie nie bawilam w ogóle ani ani nt 22.04.08, 18:54

    • lee_a Refleksja 22.04.08, 19:30
      nie, no od 16:14 świerzbią mnie palce, żeby to napisać i nie mogę
      się powstrzymać od tej drobnej kąśliwości... Ale ja już naprawdę
      przestaję się dziwić, że gimnazjaliści oblewają egzamin gimnazjalny
      bo nie potrafią czytać ze zrozumieniem, skoro dorosłe kobiety "nie
      wiedzą o co chodzi z tym glutenem" i nie rozumieją co to jest dawka
      ekspozycyjna... Litości, ale tak trudno jest zrozumieć schemat
      żywienia niemowląt?
      Dawka ekspozycyjna glutenu ma uchronić niewielki odsetek dzieci
      przed celiakią, czyli bardzo poważnym schorzeniem jelit. Te z was,
      któe podały biszkopta czy kaszkę mannę po 4 miesiącu bez
      przestrzegania ekspozycji miały szczęście nie znaleźć się w tej
      grupie. Ale to, że dziesięcioro dzieci nie ma celiakii nie znaczy że
      jedenaste nie będzie również na nią narażone.
      Jeżeli ktoś nie podawał dawki ekspozycyjnej w 5-6 miesiącu życia to
      wprowadzić powinien gluten w 10 miesiącu tak jak każdą inną nowość -
      czyli na przykład kaszka pszenna na śniadanie i obserwacja przez 2-3
      dni. Jeśli nie ma objawów niepożądanych można spokojnie podawać
      dalej.
      Chcę również przypomnieć, że nasze mamy wprowadzały nam gluten w
      posatci kaszki manny dopiero w 10 miesiącu... Moja mama bardzo sie
      dziwiła tej naszej dawce ekspozycyjnej i martwila czy to nie za
      wczesnie.
      Może nie warto się przechwalać, że dzieciom nic się nie stalo i
      ciągle zyją? Bo po prostu szczęśliwie ominął nas problem celiakii i
      diet bezglutenowych a nie każdy będzie miał to szczęście.
      Przypominam, że to forum otwarte i korzystaja z niego również mamy
      młodszych dzieci, dla których nasze doświadczenia często są ważną
      wskazówką.
      Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam, ale ot taka refleksja mi się
      nasunęła...
      • gmonika Re: Refleksja 22.04.08, 20:26
        ja nie podawalam dawki eksopzycyjne za to dawlam biszkopty co jakis
        czas, od miesiaca daje kanapeczki nie codzinnie ale daje, a skorke
        od chleba dziamga odkad ma 6 mies, a co do kaszki manny to ja jadlam
        odkad mialam 6 miesiecy jak ine wczesniej i moja mama wrecz ciagle
        sie pytala dlaczego jeszcze jej nie daje to samo mamy moich
        kolezanek, moj maz od 3 miesiaca byl na krowim mleku i tez nic mu
        nie jest, nie mozna dac sie zwariowac...
        • matizka Re: Refleksja 22.04.08, 20:57
          Ja dałam mojemu małemu biszkopty jakieś 2-3 tyg. temu czyli mniej
          więcej w wieku 9 miesięcy.

          Ponieważ była to jedyna nowość to mogę uznać, że wprowadziłam
          prawidłowo. Myślę, że z glutenem OK, ale mimo wszystko staram się
          dawać mało, bo tam jest sporo składników i choc w tych co daję (Lu
          Petitki) mleka brak to jednak boję się, że coś tam mu może
          zaszkodzić. Zresztą coś mu ostatnio rzeczywiście zaszkodziło, bo ma
          kilka "liszajowatych" plamek...

          A podobno wprowadza się ten gluten tak wcześnie, bo mleko matki
          chroni przed ewentualnymi komplikacjami nietolerancji, a w wieku 5
          miesięcy dużo mam karmi piersią.

          A ja choć z takim problemami karmię nadal, więc i teraz mu
          zapewniłam jakąś tam ochronę
          • lilka.k Re: Refleksja 22.04.08, 21:00
            a no widzisz...tego nie wiedzialam, ze mleko matki chroni, wiec moje nie są chronione, bo karmilam je tylko kilka tygodni.
            Tego akurat nie wyczytalam i nigdzie nie znalazlam.
      • patrice7 Re: Refleksja 22.04.08, 22:21
        lee_a dokladnie, czasami trudnio zrozumiec ten schemat zywienia niemowlat bo co
        rusz kazdy mowi co innego . nawet lekazre.zreszta nie tylko jesli chodzi o
        zywienie .
        Wiec nie widze nic dziwnego w stwierzdeniu ze nie wiem jak to ugryzc
        :)
        A poza tym moim zdaniem wszystjkie schematy trzeba traktowac tylko informacyjnie
        , bo np skoro schemat zaklada 3 x dziennie posilki mleczne tzn ze mamy ktore
        daja wiecej (a jest ich ttaj mnostwo) robia dziecia jakas krzywde?(tak wiem
        nieporownywalne ,ale przytaczam przyklad "schematowy")
      • aurinko Re: Refleksja 23.04.08, 07:43
        lee_a napisała:

        > Chcę również przypomnieć, że nasze mamy wprowadzały nam gluten w
        > posatci kaszki manny dopiero w 10 miesiącu... Moja mama bardzo sie
        > dziwiła tej naszej dawce ekspozycyjnej i martwila czy to nie za
        > wczesnie.

        Z tym nie mogę się zgodzić. Wiele osób w moim wieku dostawało kaszę manną w 5-6
        miesiącu i to bez wcześniejszego próbowania czy zaszkodzi, czy nie. To było
        normą, tak samo w latach wcześniejszych.

        > Może nie warto się przechwalać, że dzieciom nic się nie stalo i
        > ciągle zyją? Bo po prostu szczęśliwie ominął nas problem celiakii i
        > diet bezglutenowych a nie każdy będzie miał to szczęście.
        > Przypominam, że to forum otwarte i korzystaja z niego również mamy
        > młodszych dzieci, dla których nasze doświadczenia często są ważną
        > wskazówką.

        Schematy żywieniowe są orientacyjnym przykładem żywienia dzieci a nie
        bezwzględną metodą, od której, jeśli się odbiega, dziecko może umrzeć. Nie
        popadajmy w skrajności.
    • malenkie7 Re: Kto "nie bawił sie" z podawaniem glutenu? 22.04.08, 22:12
      Ja wlasnie sie powoli przymierzam, zeby zaczac podawac ten gluten,
      rozglądalam sie wczoraj w sklepie za jakimś specyfikiem i nic nie
      kupilam. No bo wlasnie musze o tym poczytac.
      Ale sie przymierzam...

      Natomiast jesli chodzi o powyzsze wypowiedzi, to mnie troche dziwi
      ze tak po prostu niektore z Was podają tę skórkę od chleba...
      • lee_a Re: Kto "nie bawił sie" z podawaniem glutenu? 22.04.08, 22:22
        malenkie - twoj synek jest juz w 10 miesiacu zycia więc teraz kup
        juz spokojnie jakąś kaszkę pszenną (polecam Humanę, ma mało cukru i
        jest smaczna) i podaj małemu na śniadanie (lepiej probowac wszystkie
        nowosci rano, zeby w ciągu dnia obserwowac). Jezeli przez kolejne
        dwa - trzy dni nic mu nie będzie to spokojnie mozesz dawac raz
        dziennie kaszkę pszenną, potem jakiegos biszkopcika itp.
        • agasar79 Re: Kto "nie bawił sie" z podawaniem glutenu? 22.04.08, 23:16
          ja też właśnie się dopiero przymierzam do podania jakieś kaszki z
          glutenam, poczekam jeszcze jakieś 3-4 tygodnie Natalia jak do tej
          pory bezglutynowa, nie licząc tego że może z 2-3 razy liznęła sobie
          skórki od chleba, ale to co skosztowała to raczej trudno nazwac
          podaniem glutenu :) Biszkoptów też jeszcze nie jadła. Zacznę się
          rozglądac za tymi np. kaszkami z glutenem. Ja należę do tych
          bardziej przezornych, uważam że lepiej zapobiegać niż potem leczyć.
          Może wynika to z tego że za dużo naoglądałam się chorych maluszków z
          problemamy gastrycznymi i allergologicznymi w pracy. Pewnie
          wiekszość z was które by miały na codzień taki kontakt też by
          uważała z podawaniem różnych produktów "niedozwolonych" według tych
          schematów. Oj wiele widziałam płaczących mam, jak okazywało się ich
          niemowlaczki mają jakąś chorobę, najczęście wynikającą z "złego
          odżywiania". Jedno nawet zmarło, przez to że mama podawała prawie od
          urodzenia mleko krowie (plus jakaś utajona choroba, ale nie pamiętam
          jaka - nie jestem lekarzem), całe ciałko miało w brzydkiej wysypce,
          ale nie pamiętam z powodu jakich powikłań zmarła :( Zresztą to już
          nie ma znaczenia. Miała na imię Ania, nigdy jej nie zapomnę, ani
          ojca, ani matki nie było wtedy przy niej :( Ale wtedy ryczałam.
          Wiem że przecież większość dzieciom nic nie bedzie jak zaczną jeść
          chlebek mając 6 miesięcy, ale nie moja :) I nie mam zamiaru nikogo
          za to krytykować, co daje a czego nie dziecku. Wiem że tam gdzie
          pracowałam oddział się specjazlizował np. w celiaki, allergiach
          pokarmowych itp. i że większość dzieci z całego regionu i nie tylko
          do nas trafiała, ale to co widziałam mi wystarczyło. I na pewno nie
          uważam że przesadzam, też zdażyło się że dałam Natali na spróbowanie
          np. jogurtu na łyżeczce, czekolady do polizania, ale nie ma się czym
          chwalić :)
          Ja mam np. takie powody żeby być ostrożna, a i tak każdy robi jak
          uważa, tylko najważniejsze żeby był świadomy tych wszystkich
          przeróżnych chorób.
          Rozmawiałam własnie ze znajomą ordynator z tego oddziału na temat
          nowego schematu żywienia, oczywiście mówiła że jest zalecany, ale
          jak zacznę podawać kaszkę to nic się nie stanie,a jak wprowadzę
          gluten po 10 miesięcu to też dobrze.
          Oby wszystkie nasze dzieci były zawsze zdrowe :)))
    • ab_78 ja glutenu nie dawalam wogole nt 22.04.08, 22:46

    • o.matko Re: Kto "nie bawił sie" z podawaniem glutenu? 23.04.08, 08:20
      Ja się nie bawiłam. W 9 m-cu zaczęłam dodawać po łyżeczce kaszki manny do kaszki
      ryżowej, potem po biszkopciku i tak jakoś poszło. Z Matim robiłam podobnie i
      jest wszystko OK.
    • f3f ja mam celiakię... 23.04.08, 08:34
      Ja mam celiakię i od 2 roku życia jestem na diecie bezglutenowej.
      Celiakia jest chorobą uwarunkowaną genetycznie - tzn aby wystąpiła dziecko musi
      odziedziczyć po rodzicach gen odpowiedzialny za jej wystąpienie. Ale ujawnienie
      się choroby nie zależy tylko od tego czy mamy "felerny gen" ale tez od innych
      czynników - w tym żywieniowych. Obecnie tak jak pisała wyżej lee_a jest opinia
      że podawanie w wieku 5-6 miesięcy niewielkich dawek glutenu zapobiegnie
      pojawieniu się choroby. Schemat ten zostały wprowadzony w Polsce wiosną 2007
      roku, gdyby nasze dzieciaczki urodziły się wcześniej to gluten do diety miałyby
      mieć wprowadzany w 10 miesiącu. Moje pokolenie miało wprowadzany gluten bez
      dawek ekspozycyjnych razem z pierwszymi stałymi pokarmami.
      Każda mama bierze na siebie odpowiedzialność za zdrowie swojego dziecka i też
      trochę zastanawia mnie beztroska i ignorancja w tym zakresie jaką okazują
      niektóre mamy. Nie oznacza to że uważam że każdy musi ściśle trzymać się
      schematu - ale powinien przynajmniej wiedzieć o co w nim mniej wiecej chodzi.
      Ja zdecydowałam się wprowadzić małemu gluten do diety dopiero w 10 miesiącu -
      gdyż uważam że nowy schemat żywienia jest za krótko stosowany by móc uznać, że
      jest w pełni wiarygodny (podobnego zdania jest pediatra mojego syna).
      Mały miał też robione badanie genetyczne - z krwi pępowinowej- w ramach programu
      Zapobiec Celiakii - badanie wykazało, że nie odziedziczył po mnie felernego genu
      - na wszelki wypadek wolę jednak nie eksperymentować z jego dietą - gdyż oprócz
      celiakii są tez inne odmiany nietolerancji glutenu.

      Informacyjnie podam jeszcze, że gluten jest białkiem występującym w 4
      podstawowych zbożach (życie, pszenicy, jęczmieniu i owsie) i ich pochodnych.


      Moje pokolenie miało wprowadzany gluten juz z pierwszymi stałymi posiłkami - bez
      dawki ekspozycyjnej.
      To
      • burdziaa Dzieki f3f za wpis 23.04.08, 19:14
        i za merytoryczną odpowiedz- mnie przekonało, poki co jeszcze nie
        podawałam glutenu.Współczuje Ci choroby:(
    • lipiec_2007 Re: Kto "nie bawił sie" z podawaniem glutenu? 23.04.08, 09:13
      Ja sie bawilam...

      Najpierw sporo poczytalam o chorobach spowodowanych nietolerancja
      glutenu i wlos na glowie mi sie zjezyl. Przekonalo mnie jednak to,
      ze dopoki matka karmi piersia ryzyko jest mniejsze, no a z tym
      karmieniem to roznie bywa: dzis dziecko poza piersia swiata nie
      widzi, a nastepnego dnia moze mu sie cos odwidziec.

      Poniewaz podaje obiadki gotowe ze sloiczka, to z dawka kaszy mannej
      nie bardzo dalo sie polaczyc. Dodadawalam za to po troszeczce
      deserku glutenowego do zwyklego deserku.
    • kamsi Re: Kto "nie bawił sie" z podawaniem glutenu? 23.04.08, 09:35
      Ja się nie bawiłam:) Tzn. w ogóle nie podaję glutenu jak dotąd, bo
      Kostek toleruje tylko supergładko zmiksowane posiłki, przy
      jakichkolwiek grudkach ma odruch wymiotny (i nie tylko odruch:)),
      więc odpadają tymczasem biszkopty i chlebki. Z kaszek smakuje mu
      tymczasem li i jedynie sinlac do wieczornego mleka i kaszka ryżowo-
      kukurydziana do deserków owocowych, innych nie chce, Potworek:)
    • ridibunda Re: Kto "nie bawił sie" z podawaniem glutenu? 23.04.08, 20:21
      Ja nie podawalam, zgodnie z własnym iprzemysleniami i po rozmowie z pediatrą.
      Dalej jeszcze nie daję
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka