sierpniowa27
22.06.08, 14:52
Dziewczyny, przperaszam z gory jak watek sie powtarza,ale rzadko mam
czas byc na kompie.Moj Maluch ma 11 miesiecy.Jest naprawde na
codzien bardzo wesolym,pogodnym,otwarty, do wszystkich dzieckiem.Ale
dzis sie zdziwilam i to bardzo. Rano nie pozwollam Mu drzec mojej
gazety, a On po raz pierwszy w swoim zyciu naprawde sie wsciekl,az
bylam w szoku.Zaczal skakac nerwowo po czym smiejac sie zaczal mi
machac raczkami po twarzy doslownie jakby mnie bil.Przytrzymalam Mu
raczki a'la Super Niania, a On sie zaczal smiac i znow mnie zaczal
bic.Powiedzialam Mu ostrym tonem , ze nie wolno,ale On nadal
traktowal to jak zabawe.Podobna sytuacje miala potem na dworzu gdy
zakladalam Mu kapelusz.Zdejmowala Go, a jak Mu nie pozwalam zdjac to
znow po twarzy zaczal mi machac lapkami.Tak naprawde jakby z
premedytacja.Czy ktoras tez tak miala? czy naprawde 11 miesieczniak
moze juz byc tak "rozumnie" zlY i zlosliwy? z gory dzieki za
odpowiedzi i porady jak postepowac.pozdrawiam!