lee_a
11.08.08, 07:42
ale tak całą, calutką, bez nawet jednego przebudzenia się na picie?
Kurcze, moja Ania ostatnio potrafi budzic sie 3-4 razy i za każdym
razem wychłeptać 120 ml herbatki. Nie wiem, czy to pogoda czy co?
Pomijam już wiecznie trwającą historię ząbkową - jak jest "zębata
nocka" na tapecie to popłakiwanie mamy co godzina dosłownie. Dziś
spala od 20:30 do ok. 2:00 bez przerwy a potem chyba z 3 razy sie
obudzila, przy czym jednak pobudka była połączona ze wstawaniem w
łózeczku. Jak tak dalej pójdzie to jak urodzi się drugie to będę
własnym cieniem tylko.
Zaczynam się zastanawiać nad ewentualną winą smoczka - Anka zasypia
ze smokiem i jak sie obudzi to miauczy bo nie umie go sama znalezc.
Chyba muszę się wziąć w garść i odstawić gumowego przyjaciela. W
dzien, na spacerach i w samochodzie Ania nie potrzebuje smoczka w
ogole. Ostał się tylko do drzemki i spania w nocy. Może i ona już
gotowa do odstawienia od smoka bo w nocy sama go wywala z łóżeczka,
ale czesto potem miauczy i trzeba go szukać. Z drugiej strony jak
pomysle o tych pierwszych dniach z krzykiem bez smoczka to juz mi
slabo - mam teraz straszną śpiączkę ciążową, jestem ciągle zmęczona
a o 5:30 wstaję do pracy... jak dodam do tego nieprzespaną nockę to
padnę.
No to czyje dziecię śpi snem ciągłym i nieprzerwanym przez 10-11
godzin? Proszę o receptę....