joaska_29
24.08.08, 20:19
Normalnie rozmijamy się z M. Przeważnie na siebie warczymy, mamy
pretensje i nie potrafimy sobie nawzajem odpuścić. Co prawda stresu
co nie miara z wykańczaniem domu, ale czasami to pozabijać się
idzie. A gdzie ta szalona miłość, żar rozkoszy, teraz to już
proza... bleeee
Jak widzę te zakochane świeżo pary, wzajemne patrzenie w oczy, czułe
słówka, wyjścia do knajpek, sprawiania drugiej osobie niepodzianek i
miłych chwil, etc. to aż mi się nóż w kieszeni otwiera!!!
Czasami zastanawiam się do czego mi chłop był potrzebny?