beetaa
30.08.08, 22:41
dwa tygodnie remontu juz za nami, najscia elektrykow i hydraulikow
mamy juz prawie za soba. nieslychane pierwszy raz w zyciu jestem
zadowolona, tfuuu tfuuu, elektrycy jeszcze maja drobiazgi do
skonczenia, wiec zeby nie zapeszyc. ale mamy nowy fantastyczny
licznik pradu ;)
polozylismy pierwsze w zyciu plyty gipsowo-kartonowe w dwoch
pokojach i jestesmy z siebie nieslychanie dumni. jeszcze tylko
pomalowac, wytapetowac, polozyc podlogi, a czas leci nieublaganie.
padam na twarz, a trzebaby juz zaczac pakowac klamoty.
Niuniek urlopuje sie u dziadkow, opalil sie, urosl, wyrosly mu
calkowicie gorne czworki i ida dolne, wreszcie zaczal gadac mama i
dada (tata) i niestety obrazil sie troche na wyrodnych rodzicow.
tesknimy za nim starszliwie. ale jeszcze jeden, bardzo intensywny
tydzien