Dodaj do ulubionych

Koniec... cycusia:(

25.09.08, 13:30
Stało sie ,chwila którą odładałam z tygodnia na tydzień.Mała nie dostaje piersi od 2 dni.Noce są najgorsze płacz i tylko daj,daj i rączke pod pizame wkłada,nawet picia nie chce .Klarysa007 bandaż nie działa na moją złosnice .Żal mi małej ,ja sama jestem nie zaszczęsliwa ,lubie karmic piersia sprawia a raczej sprawialo mi to ogromna radosc .Ale mus to mus .Dziewczyny a jak tam u Was?Boze jak pomysle ,że dzis w nocy bedzie powtorka opery mydlanej to mam ochotę gdzies uciec...
Obserwuj wątek
    • maryjka60 Re: Koniec... cycusia:( 25.09.08, 13:39
      hej, ja ciągle karmię, ale powoli przygotowuję się do odstawienia,
      hmmm bardzo powoli:>) gdyż też lubię karmić i doceniam tą wygodę.
      Post Klarysy bardzo mnie pokrzepił i nabrałam wiary w to, że można
      to przejść w miarę bezboleśnie dla obu stron, trzymaj się
      kryształku, mam nadzieję, że będzie coraz lepiej
    • zorkaa Re: Koniec... cycusia:( 25.09.08, 13:45
      hmm, ja odstawiam tymka już od lipca, mentalnie... ciągle daję mu
      jeszcze pociamkać nad ranem, jakoś nie umiem sobie z tym poradzić.
      ale my etapami się żegnamy z cycem, najpierw przestałam dawać w
      dzień, potem wieczorem i wnocy. poszło gładko. nno tylko, tak jak
      mówiłam , jeszcze nie do końca. jakoś dziwnie mi żal, a z drugiej
      strony już czuję że czas. a musisz odstawić tak radykalnie?
      • krysztal_gorski Re: Koniec... cycusia:( 25.09.08, 13:53
        Ja tez odstawiałam etapami dawałam tylko malej piers nad ranem od jakiegos miesiaca.Niestety musze ja odstawic w przyszłym tygodniu ide na szczepionke na żółtaczke (muszę ja zrobic bo inaczej nie moge wrocic do pracy)to juz moj 2 termin nie mialam sumienia odstawic ja od piersi wczesniej....
        • lipiec_2007 Re: Koniec... cycusia:( 25.09.08, 15:21
          ojej. ale przeciez szczepienie na wzw nie wyklucza karmienia
          piersia...
          • krysztal_gorski Re: Koniec... cycusia:( 25.09.08, 15:29
            Niestety ale tak odeslali mnie z kwitkiem za pierwszym razem i kalai wrócic jak skoncze karmic...
            • lipiec_2007 Re: Koniec... cycusia:( 25.09.08, 16:17
              wprowadzono cie w blad. matki karmiace mozna szczepic na wzw i np
              przeciw grypie. jesli nie chcialas rezygnowac z karmienia, a
              zmuszono cie dajac nieprawdziwe informacje, to ja bylabym zla.
              • krysztal_gorski Re: Koniec... cycusia:( 25.09.08, 16:33
                Teraz to ja nie zabardzo wiem co robic... sytuacja dziwna wsumie co ja sie dziwie (to szystko dzieje sie nie w Polsce mieszkam w Anglii gdzie 99% chorob lecza paracetamolem.. )ale wyszłam z załozenia jak wykwalifikowana pielegniarka mi to mowi to prawdza.Jutro z rana pobiegne do mojego lekaza i sprawa bedzie wyjasniona.Ale z drugiej strony jak chcialam sobie wszczepic implanta na antykoncepcje tez mi nie pozwolili z tego samego powodu...
                • lipiec_2007 Re: Koniec... cycusia:( 25.09.08, 16:40
                  pewnie wola na zimne dmuchac. a jak pielegniarka nie bardzo jest
                  pewna, czy mozna czy nie, to lepiej powiedziec ,ze nie.

                  ja pytalam swoja pediatre + szukalam info na formu o karmieniu
                  piersia. o wzw nie moge znalezc tego watku, ale jest o grypie:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=51758986&a=51758986
    • margaritka27 Re: Koniec... cycusia:( 25.09.08, 14:27
      Witam w klubie
      Ja tez zachecona opisem Klarysy ze tak latwo poszlo, zabandazowalam
      sie na dzien, no i w miare ok najgorzej byl rozzalony po drzemce,
      ale do wieczora ok
      Na noc nie dalam , nie zasnal sam i mialam plan nie dac w nocy ,ale
      o polnocy pobudka i dobieranie do cycka( w dzien tego nie robil)
      No to mu dalam 2 razy z mysla ze tak raczej stopniowo odstawie
      Wczoraj juz sie nie dobieral tylko tez po drzemce zejsc z rak nie
      mogl i sie tulil
      Najgorsze jest ze on sam nie zasypia, a jak klade sie znim to ryk bo
      zawsze tak dostawal cyca:-(
      I w nocy juz ze 4 razy sie obudzil i od 5 niespal tylko lamentowal
      na rekach
      Ale dzis w nocy to juz musze byc twarda-tylko niewiem co zrobic aby
      usnal w nocy jak sie przebudzi :-(
      Jakies wskazowki?
      • uczula Re: Koniec... cycusia:( 25.09.08, 15:35
        ja gladze po pleckach, masuje i glaszcze po glowie i mowie rozkazujacym tonem :
        poloz sie misiu, a potem zatykam dzioba herbatka.
        misiu zrobi 3 lyki i sie kladzie, a ja mowie, grzeczny mis, grzeczny...
        i tak w kolko.
        Ale trzeba przyznac ze z kazdym dniem jest coraz lepiej.
        obecnie spi od 21 do 3 nad ranem bez pobudki!!!! potem jest godzina meczarni i
        misiu spi do 6! ..a potem jest godzina wiszenia na cycu...:)
        tak to wyglada u nas.
    • atenette Re: Koniec... cycusia:( 25.09.08, 14:41
      Ja karmie i szczerze mowiac nie widze jeszcze powodu zeby odstawiac.
      No jedyny minus to to, ze budzi sie jeszcze w nocy na cycka, ale tak
      strasznie mi to nie przeszkadza. Uwielbiam karmic, mala uwielbia
      cyca i nie chce nas jeszcze tej przyjemnosci pozbawiac :)
    • krysztal_gorski Re: Koniec... cycusia:( 25.09.08, 15:37
      Własnie rozmawiałam z moja babcia mówila zeby sprobowas posmarowac sutki cytryna to moze sie mala zniecheci smakiem....zobaczymy wyprobuje wieczorem moze sie uda???
      • uczula Re: Koniec... cycusia:( 25.09.08, 15:50
        zawsze jest ryzyko ze polubi cytryne :) ale sprobowac mozna.
        ja generalnie nie chce odstawiac, ale chce zeby w nocy spal.
      • lipiec_2007 Re: Koniec... cycusia:( 25.09.08, 16:42
        moja babcia uzywala sadzy z pieca...

        masz kominek :)...? moze dodatkowo zniecheci sie widokiem:)
        • krysztal_gorski Re: Koniec... cycusia:( 25.09.08, 16:53
          Kominek posiadam :)słyszalam o stosowaniu szmimki czerwonej ...jak by co mama za ziazi ale nie bede probowac zadnej z tych metod na malej jeszcze sie leków nabawi i bedze musiala kominek zamurowac .A mikolaj ktoredy wejdzie?I nadodatek w czerwonym kubraczku to juz wogole mi Nellcia w szal wpadnie:)))
          • burdziaa Re: Koniec... cycusia:( 25.09.08, 19:09
            Jejku wspolczuje Ci bardzo, to straszne ze z powodu szczepionki
            musisz przestac karmic- w głowie mi sie to nie miesci, ale czytałam
            ze do pracy potrzbujesz. Ja moge tylko mentalnie Cie wesprzec,
            bardzo mi Was szkoda :(
    • klarysa007 Re: Koniec... cycusia:( 25.09.08, 21:40
      Strasznie mi przykro, że Mała tak kiepsko "się odstawia". Ja mam nadal bolący
      biust i wciąż się bandażuję chyba, że trzeba do ludzi wyjść :) No i dziś Tunia
      zauważyła mnie w biustonoszu. Podbiegła, ja przestraszona od razu mówię "cycy
      jest ale mleczka nie ma". Popatrzyła na mnie, powtórzyła "nia ma" i przytuliła
      się do cycusiów. Kurna, popłakałam się później... A ona bez fochów i płaczu
      poszła karmić brata bułką.
      Podobno najgorsze są pierwsze trzy noce i to żeby jednak nie ulec. Ja Tusię
      głaskałam, tuliłam i szeptałam do niej aż zasypiała znowu. tyle, że u nas to
      delikatne protesty były.
      Trzymam kciuki żeby było coraz lepiej.
    • krysztal_gorski Re: Koniec... cycusia:( 26.09.08, 11:54
      Bylam wyjasnilam...lekarz powiedzial ,ze u kobiet ktore karmia piersia nie jest wskazane szczepic na zoltaczke aczkolwiek jak sie upre to mi zrobia .Tylko ta ostateczna decyzja bedzie nalezala do pierengniarki czy mi zrobi czy nie (poniewaz to ona bedzie brala wine na siebie jak cos sie stanie)Tyko ja nie rozumie jezeli nie zalecaj a jednak robia to szczepionka w takim razie nie ma wplywu ma dziecko?!Ja sie juz chyba sama poplatalam w tym wszystkim .Ja sie chyba nigdy nie przyzwyczaje do Angielskiego systemu zdrowotnego.A mala kolejna noc sie dopominala ale juz mniej bylo placzu ,przytulala sie calowala a wkoncu usnela ,wstawala 4 razy ...moze pojdzie lepiej niz myslalam :)))
    • lilianak1 Re: Koniec... cycusia:( 26.09.08, 12:16
      Moja identycznie zareagowała na pierwszą próbę odstawienia i ja po 2
      godzinach ryku zmiękłam. Jestem za słaba, mam wyrzuty sumienia
      (głupia jestem) i wrażenie że krzywdę jej robię. Rozsądek mówi mi że
      to już duża dziewczynka i że to tylko przyzwyczajenie do cyca, a
      serce pęka.
      Trzymam kciuki za Ciebie, bądź silna na pewno się uda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka