dziunia27
28.09.08, 17:03
na zmiane mieszkania:))))))))
HURA:)
wiem że wiąże się to z dużym zadłużeniem i niema się z czego
cieszyć, ale mam juz dość tej naszej klitki;/
mamy kawalerke 26 metrów i naprawde już niemam gdzie upychać
rzeczy:////
już nawet mojego łóżka nieściele, tylko przykrywam kocem, bo w
środku trzymam różne szpargały:/ to straszne:((((
na dodatek pragne jeszcze jednego brzdąca a w takich warunkach niema
co marzyć o powiekszeniu rodziny:(
wczoraj wieczorem usłyszałam od męża że zdecydował się na kupno
wiekszego mieszkania:))))
on się boi okropnie, że niedamy rady życ i spłacać kredytu, ale na
miłość Boską, inaczej się nieda! nie jesteśmy wstanie uzbierać
takiej sumy:O trzeba zacisnąć pasa, odmówić sobie paru przyjemności
i się da:) ta kawalerka jest nasza, więc ją sprzedamy i w sumie jest
to juz połowa kasy której potrzebujemy:)
teraz tylko znaleźć odpowiednie gniazdko (chcę 3 pokoje, co by juz
mi wystarczyły do końca życia), załatwiac kredyt i siup:))))))
trzymajcie kciuki żeby nam się udało:))