Dodaj do ulubionych

Przytulanka do snu:)

14.10.08, 22:26
Klaudia ma małego kolorowego pajacyka o imieniu Antek:) od kilku dni
pięknie wypowiada to imie: "Ateek"
Dzisiaj zrobiłam coś "okrutnego", mianowicie na oczach Klaudii
wrzuciłam Antka do pralki, po czym włączyłam. To było najdłuższe
pranie w moim życiu;), cały czas kwiliła i wołała "da,da" i ciągneła
w stronę pralki. Gdy w końcu pranie się skończyło szybkim krokiem
pobiegłyśmy szukać Antka w stosie prania, dopadła go takiego mokrego
i już nie oddała.
Miejsce pajacyka jest albo przy małej albo w łózeczku, nie ma prawa
leżeć gdzie indziej. Zasnąc bez tej maskotki też nie potrafi.
Aż mi się bużka uśmiecha jak ona tak pięknie mówi "Atek, Ateek"
Czy Wasze dzieciaki też mają ukochaną maskotkę?
Obserwuj wątek
    • asuzi Re: Przytulanka do snu:) 14.10.08, 22:29
      Ale się przywiązała do Antka :). Śmieszna historia z praniem, dobrze
      że nie wyrzuciłas do śmieci

      Zuzia
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,asuzi.html
      • ooluchna Re: Przytulanka do snu:) 14.10.08, 22:50
        Oj moja ma kłapouszka,cóż to za miłość:) też musze zrobić "zamach"
        na niego i go wyprać,bo należy mu się solidne pranie:) tylko musze
        jakiś moment wyczaić i go wyprać,a to będzie baaaardzo rune,bo ona z
        nim praktycznie non sto,ale musi się wyprać koniecznie,a szczególnie
        jego ogonek,bo jego najbardziej kocha z całego kłapouszka:) mam
        nadzieję,że nie odpadnie ten ogonek:)
        • m0nalisa no to watek dla mnie 15.10.08, 00:06
          Ales dala czadu z tym praniem :PPPPPPP

          Mumin ma kotka, dostal go od babci jak mial ze 4 miesiace. walał sie po chacie
          jak kilka innych pluszakow az ktoregos dnia polozylam go z kotkiem spac i juz
          sie z nim nie rozstaje. Łazi z nim po domu ciagnac za ogon, wielokrotnie ten
          ogon jak i cala reszta olinione byly milion razy. Tylko z nim zasypia, raz juz
          wrzuconego do wanny przed snem mu suszarka suszylam bo dramat!!. Pralam go juz
          kilka razy. Malo tego on pierwotnie mial w srodku ustrojstwo ktore mialczalo i
          syn byl raczyc popsyc wiec zesmy wypruwali- mala operacja na otwartym sercu byla.
          Kot niepozorny, rzec moglabym nawet ze szczegolnej urody nie jest, po
          dzieciecych wyznaniach milosnych (czytaj targanie , ciaganie za soba,
          przytulanie, ssanie i grysienie) wyglada juz nie najlepiej :P
          dzis juz mowilam ze lifting zwierzeciu zrobie bo na niego patrzec nie moge i
          dziwnie pachnie :PPPP - znaczy sie pranie i czesanie.
          A jak sie suszy za uszy na sznurku i maly go zobaczy to wola "Ciiiiiii" i
          paluchem pokazuje.

          dzis sie zastanawialismy jaki obiekt obierze sobie Misiek do przytulania :)
    • dziunia27 Re: Przytulanka do snu:) 14.10.08, 23:15
      no nieźle.. hehh
      jUlka niema misia, ale ma swoje pieluszki tetrowe kolorowe i to z
      nimi zawsze zasypia i śpi:)
      koniecznie musza być dwie, w dwie rączki:D
      a jak kiedys zobaczyła jak wiszą na lince, to niechciała odejśc spod
      prania i za nic w świecie niemogłam jej wytłumaczyc że mokre, że ma
      inne dwie:( koniecznie chciała te co się suszyły:/
      • ankas4 Ty lec kupowac zapasowego Antka:) 15.10.08, 05:01

        Sorry, ale nie mam polskich literek wlasnie:(
        Dziewczyno Ty lec kupowac zapasowego Antka, jak sie z tym cos stanie nie daj
        Boze, to dopiero bedziecie mieli cyrk! Nasi znajomi jak trafili w sklepie na
        identyczne maskotki jak ta, ktora maja w domu i ich coreczka zyc bez niej nie
        umie... to kupili wszystkie sztuk chyba 3 :) i jedna poszla od razu do babci , a
        dwie do pawlacza i czekaja na sytuacje awaryjna:)))

        Pozdrawiam
        • sylpal13 mój ma poszewkę 15.10.08, 07:25
          od jaska, taką milutką, też bez niej ani rusz, niestety nie udało mi sie kupić
          drugiej takiej samej, bo kupując pierwsza nie sądziłam jakie będzie jej
          przeznaczenie. Zaczęłam mu wkładać misia dodatkowo, też milusi może się
          przestawi powoli, bo fakt z praniem cyrki!
    • leluchow1 Re: Przytulanka do snu:) 15.10.08, 07:44
      Ma misia którego całuje jak ma humorek , ale tak generalnie nie jest mu do
      niczego potrzebny. Starszak ma misia i jest z nim mocno związany od jakiegoś
      półtora roku. Piotruś nie może zasnąć bez karuzelki. W tej chwili jak ma już
      dorosłe łóżeczko karuzelka została przerobiona na lampkę i "motylki" są na
      suficie to młody śpi, bez motylków młody się buntuje i atmosfera spania mija ;-)
    • f3f Re: Przytulanka do snu:) 15.10.08, 07:49
      Michał zasypia z myszką miki i takim miłym miekkim pieskiem, ale
      praktycznie "uzywa" ich tylko do spania, sporadycznie zainteresuje
      się nimi w dzień i przytuli. Natomiast dgy mówię , że "myszka i
      piesek są zmęczone i chcą sie zdrzemnąć" to wrzuca je do łóżeczka :)
      • a090707 Re: Przytulanka do snu:) 15.10.08, 07:56
        Ja zrobilam to samo z jego ulubionym kocykiem- cale pranie biegal do lazienki i
        chcial otworzyc drzwiczki. Jak wyjelam to szybko zelazko do reki i jakos go
        wysuszylam :)
    • lilianak1 Re: Przytulanka do snu:) 15.10.08, 08:01
      Niestety nie, jakoś nic jej aż tak do gustu nie przypadło, może
      dlatego że długo karmiłam i jej przytulanką był cycuś. Ale szkoda bo
      zawsze dziecku raźniej jak ma jakiegoś swojego przyjaciela, nawet
      jeśli to pieluszka tetrowa.
    • lee_a Re: Przytulanka do snu:) 15.10.08, 08:09
      Ania ma owieczkę Bettinę. Miejsce owieczki jest w łóżeczku i nie
      targa jej po domu. A zasypiając głaszcze Betty po uchu. Niestety to
      jest prezent z Włoch i nie mam jak kupić zapasowej.
      A moja sąsiadka jak kupiła synkowi duplikat jego pieska do spania to
      mały nim pogardził, bo nie był taki szary, wyśliniony i wyliniały
      jak jego.
    • ulkadabrowska Re: Przytulanka do snu:) 15.10.08, 09:12
      Bruno śpi z Kubą (Puchatkiem), jak już jest paląca konieczność wyprania
      przyjaciela to wykradam Kubę z objęć synka jak tylko ten zaśnie, piorę, suszę na
      kaloryferze i 'podkładam' mu go rano z powrotem.
      • dorka3078 u nas zwykłe pieluszki tetrowe 15.10.08, 09:27
        Na szczęście mam ic dosyć żeby prać,chociaż jakby mogła to nosiłaby
        wszystkie na raz,ale dozuję jejdwie na dzień i do prania
        • klaudia020707 Imię dla pluszaka 15.10.08, 11:07
          Nadajecie imiona pluszakom?
          Maskotka Klaudii dostała imię Antek, konkretniej Antek emigrant:)
          Dostała tę maskotkę zanim się urodziła od kuzynki z Polski (pytałam
          gdzie kupiła bo maskotkce przydalaby sie podmianka-niestety nie
          wiadomo;()
          na Onet Uk pisze komentarze kontrowersyjny Antek emigrant i tak
          jakoś zapadło w pamięć.
          Podsumowując historię, Klaudusiowy Antek wyemigrował do UK i
          zamierza razem z nią wrócić na stare, ukochane śmieci:)
          Niech służy jak najdłużej, wyśliniony mały stworek.
          • lynettes u nas lalka Pola 16.10.08, 20:11
            właściwie używana tylko do spania ale bardzo ukochana, Lena dostała
            ją od dziadków, kupili na jakimś wiejskim jarmarku, widziałam też
            podobną w ofercie sklepu z meblami na wymiar dla dzieci; Polka
            zrobiona jest z polarku, taka płaska szmacianka, można jej nawet
            używać jako poduszki
    • klarysa007 Re: Przytulanka do snu:) 16.10.08, 20:26
      U nas hitem są pieski, a najukochańszy to mały psiak z jednym uchem i wyprutym
      noskiem. Zabierany jest wszędzie i na noc przytulany przy zasypianiu. I niestety
      duplikatu to ja nie znajdę, bo to zabawka jeszcze postarszakowa :) Tyle, że on
      się nim raczej nie bawił.
      • anulka-m6 Re: Przytulanka do snu:) 16.10.08, 21:38
        U nas jest coś tego pokroju:
        - ma głowe z piłeczki gumowej, cztery odnóża w dół i od piłeczki tak
        jakby czapka w góre-(punkt najwiekszego zaślinienia) kosztowało mnie
        zaledwie 1 zł(kupione na ciuchach nie z tą myslą ze będzie
        najważniejszą szmatką do snu)
        Mam dwie!! i HIT moge w każdej chwili uszyć nowe, wystarczy gumowa
        piłeczka i miękki materiał frotowy. Jedna taka jest u babci druga
        uszyta w domu,ale juz taka zgryzione że eh...
        Oczywiście jak zamierzam wyprac przywoże zapasowy od babci, i wtedy
        moge spokojnie robic pranie. Dziś byliśmy u babci, mały śpiący jak
        nic,ale gdzietam spać nie pójdzie , leży drze sie a ja chodziłam
        poo domu i szukałam przytalaka, jak sie okazało wisiał na suszarce,
        bo babcia wczoraj wyprała. Co za ulga ze juz suchy był... Mały
        dostał do ręki i od razu jak zaczarowany zasnął.
        A co do nazy to mówimy na to coś "nynak" jakoś tak już zostało.
        I na szczęscie to tylko do spania sie pojawia, po domu go nie nosi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka