ajila32
19.11.08, 14:33
Bo ja na przykład nie przeżywam tak jak pierwszej. Wtedy czytałam
gazety, artykuły, przeczesałam chyba wszystkie możliwe strony
internetowe, po 3 miesiącuu już chciałam wyprawkę całą kupić..
A teraz?
Nie chcę napisać, że olewka, bo to nie prawda, ale jakoś czuję się
winna w pewnym sensie, że nie wywołuje u mnie ten stan aż takich
emocji. Że aż tak wiele tej ciąży czasu nie poświęcam. Do tego
stopnia, że wczoraj na badaniu krwi nie wiedziałam, co odpowiedzieć
pielęgniarce na pytanie, który to tydzień. (musiałam wyjąć kalendarz
i policzyłam). I myślałam że się pod ziemię zapadnę ze wstydu (tzn. -
mniej więcej wiem, żeby nie było:))
I dało mi to do myślenia trochę.. Hmm..
A jak to u Was wygląda?