Dodaj do ulubionych

pasmo katastrofek :)

28.02.09, 20:37
Dzisiaj:
- w nocy opadło dno łóżeczka Brunka, wypadły szczebelki i synek błąkał się po
domu o 2 w nocy w poszukiwaniu rodziców
- (to moja wina) Brunek dotknął patelni, w której smażył się omlet, mimo mojej
natychmiastowej reakcji na trzech paluszkach ma bąble
- na basenie tyle razy się wywracał aż zdarł kolanka
- (to wina M) odkurzając razem z tatą przytrzasnął sobie głowę drzwiami (nie
wiem jak).

What a day!
Obserwuj wątek
    • burdziaa Re: pasmo katastrofek :) 28.02.09, 20:47
      Bywają takie dni- mini katastroffki - a jak sie czuje po
      szczepieniu, mieliscie wczoraj być?
      Trzeba było przyjechac do Wrocławia, mielismy dzisiaj piekna wiosne !
      • ulkadabrowska Re: pasmo katastrofek :) 28.02.09, 20:50
        no właśnie, szczepienie... czuje się wyśmienicie, ale ma rumień o średnicy ok 4
        cm - czy to jest ok?
        • burdziaa Re: pasmo katastrofek :) 28.02.09, 20:55
          Dziewczyny wczesniej pisały,ze pojawiał sie rumień- obserwuj czy
          rączka nie puchnie i sprawdzaj temperature. Skoro byliscie na
          basenie to wnioskuje,ze dobrze :)
          • ulkadabrowska Re: pasmo katastrofek :) 28.02.09, 21:01
            Będziemy zatem obserwować.

            To prawda, że mieliśmy pomagać Zuzce, ale M zdecydował, że po szczepieniu to nie
            najlepszy pomysł taka dłuższa podróż.
            Burdziu, sprawdź proszę pocztę.
    • domatorka.amatorka Re: pasmo katastrofek :) 28.02.09, 21:08
      najważniejsze,że Bruno dzielnie się trzyma i jakoś znosi eksperymenty
      rodziców-no cóż Najstarsi już tak mają;)
      • chanastel Re: pasmo katastrofek :) 28.02.09, 21:14
        Mówią że nieszczęścia chodzą parami:)
        Tosia wczoraj rąbnęła w drzwi bo chodziła w mojej czapce na oczach.
        Chyba musimy być coraz bardziej czujni przy tych naszych prawie
        dwulatkach
        • a.zaborowska1 Re: pasmo katastrofek :) 28.02.09, 21:24
          Taki dzień trzeba jak najszybciej zakończyć położyc się do łóżka i
          nie ruszać ;-)
          apropo szczepienia u nas odcyn był ogromny pomógł altacet
          • ulkadabrowska Re: pasmo katastrofek :) 28.02.09, 21:28
            oj... z tym 'nieruszaniem' to nie wiem, nie wiem... :)
    • kristin4 Re: pasmo katastrofek :) 28.02.09, 22:12
      Trudne dni najlepiej przeczekać:)
      Jesli chodzi o rumien to zrób oklad z sody (łyżeczka na pół szklank
      wody i zmieniaj co dwie godz.)Naprawde pomaga.
    • maryjka60 Re: pasmo katastrofek :) 28.02.09, 22:19
      u nas też wypadkowo, najpierw Baśka przegryzła sobie upadając wargę
      do krwi, a chwilę potem przyłożyła głową w wannę, ich naprawdę nie
      można upilnować

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka