ulkadabrowska
28.02.09, 20:37
Dzisiaj:
- w nocy opadło dno łóżeczka Brunka, wypadły szczebelki i synek błąkał się po
domu o 2 w nocy w poszukiwaniu rodziców
- (to moja wina) Brunek dotknął patelni, w której smażył się omlet, mimo mojej
natychmiastowej reakcji na trzech paluszkach ma bąble
- na basenie tyle razy się wywracał aż zdarł kolanka
- (to wina M) odkurzając razem z tatą przytrzasnął sobie głowę drzwiami (nie
wiem jak).
What a day!