Dodaj do ulubionych

Luz, blues.... :)

03.03.09, 11:47
HA!! Ale mam wolne, aż się sama dziwię, jak tu cicho w naszym domu!!!
Janek i Zosia pojechali do babci na dwa dni. Ja zostałam z Franiem. Mam teraz
tyle czasu, że siedzę i zastanawiam się co z nim zrobić... :)
Plan mniej więcej gotowy:
odkurzanie, pranie, prasowanie zaległe z tygodni, porządkowanie szuflad (nic
nie można znaleźć), pranie firanek (Janek ostatnio uderzył noskiem w balkon,
poleciała mu krew i wytarł w firanki), mycie łazienki, pranie kanapy... chyba
mi dwóch dni nie wystarczy. Ale porządki zaległe trzeba zrobić.
No i ewentualnie trochę czasu na małe przyjemności typu czytanie książki i,
nareszcie, spokojny wieczór z mężem :)
No to do wykonania planu przystąp!!!
Obserwuj wątek
    • mimi_mm Re: Luz, blues.... :) 03.03.09, 12:17
      ja mam tak jak Tygrys zalicza drzemke 4-godzinna w ciagu dnia.
      Wczoraj mialam wolne i tak sobie pospal ze ogarnelam wszystko jesze
      w necie poszperalam :)))
    • burdziaa Re: Luz, blues.... :) 03.03.09, 12:28
      Plan taki to na miesiac a nie na 2 dni :) zacznij od ksiazki :))))
      • mimi_mm Re: Luz, blues.... :) 03.03.09, 12:35
        popieram, ja juz przestalam sie przejmowac trzeba prasowac, prac,
        sprzatac :)))
    • ridibunda Re: Luz, blues.... :) 03.03.09, 12:39
      Tak to jest, że przy pierwszym dziecku na wszystko brakuje czasu, a potem, jak
      się ma drugie i następne, to gdy te starsze wyjeżdżają to człowiek nagle odkrywa
      że przy jednym dziecku to sielanka i luz blus;
      A Ty zacznij od książki, kawki i drzemki:)
      Pozdrawiam serdecznie:)
    • f3f Re: Luz, blues.... :) 03.03.09, 12:57
      popieram - książka i drzemka ew kawka :) z resztą nie ma co się spieszyć :)
      ps to wychodzi na to, że z dziecmi i czasem to jak w tym kawale z kozą i rabinem ;)
      • agusiajasia Re: Luz, blues.... :) 03.03.09, 19:58
        Plan częściowo wykonany. Została mi kanapa do uprania jutro.
        Kurde! Ale właśnie nadchodzi kolejny zastój pokarmowy. No i już mi temperatura
        znowu rośnie. Już czwarty raz odkąd się urodził Franio. Jakoś źle łapie lewą
        pierś, a poza tym żaden stanik mi nie pasuje. A ostatnio kupiłam nowy,
        specjalnie, żeby sprawdzić, czy będzie inaczej... no i nie jest. Buuuuuuu.....
        Mam nadzieję, że do jutro przejdzie.
        • a.zaborowska1 agusiajasia 05.03.09, 07:46
          miej zawsze w lodówce liście kapusty rozbijaj je młoteczkiem do
          mięsa i przykładaj jak czujesz że już coś jest nie tak. Dla mnie to
          był najlepszy sposób
          pozdrawiam
          • agusiajasia Re: agusiajasia 05.03.09, 21:36
            Dzięki, kochana. Zawsze tak robię i pomaga :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka