Dodaj do ulubionych

placze za smoczkiem:-(:-(mie wiem co robic.

06.06.09, 16:11
Dziewczymy,wczoraj tak jak radzilyscie ucielam smoczek o 2mm...ale
od razu sie poznal.byl placz przy zasypiamiu,ale jakos Maz Go
utulil .Wszystko trwalo ze 2 gdzimy :-("normalmie" z 5-10 mimut.W
nocy obudzul sie o 3 do 5 non stop wkladal i wyjmowal smoczka w
półsnie.byl caly nerwowy,przewracal sie z boku ma bok.Poszlam
zrobilam butle choc migdy tego nie robie i wzielam do naszego
lozka.Jakos w komcu zasnal.Teraz powimiem miec drzemke .Od godzimy
placze.Jak tylko wyjdziemy z pokoju i Go odlozymy do lozeczka.Kurcze
nigdy tak nie bylo.Serce mi sie kraje i juz mie wiem co robic:-(boje
sie, ze bylo tak super z tymi drzemkami i calymi przespamymi mockami
a terz bedzie merwowo.Myslicie, ze mam sie zlamac,dac mu jeszcze na
jakis czas i jeszcze troche poczkeac czy moze radykalmie zabrac
smoczka by co chwile sie z nim nie "silowal"|prosze o rady.
Dziewczymy.
Obserwuj wątek
    • lee_a Re: placze za smoczkiem:-(:-(mie wiem co robic. 06.06.09, 16:40
      ja ci nie pomogę bo sama oddałam zabrane smoczki następnego dnia jak nie mogła
      zasnąć na drzemkę. Moje matczyne serce nie wytrzymało szlochów i spazmów
      dziecka. A teraz boje się próbować i Ania będzie spała ze smoczkiem do pierwszej
      klasy. Gdyby nie to, że ja mam jeszcze małą Martę i nie mam czasu na dwugodzinne
      usypiania to bym spróbowała, myślę że max. 3 dni i byłoby po smoczku. Tylko
      pytanie co byłoby z drzemkami? Póki co zostawiam smoczek i niech sama go wymęczy
      tak, aż go wyrzuci.
      Daj znać jak idzie u was.
    • asuzi Re: placze za smoczkiem:-(:-(mie wiem co robic. 06.06.09, 17:12
      moja Zuzia na szczęście dawno temu sama wyrzuciła smoczek. MOja
      koleżanka obcięła somczek i powiedziała córce że misio zjadł
      smoczek, pomogło Ania nie chciałą smoczka, ale misia też nie :).
      Powodzenia
      • patrice7 Re: placze za smoczkiem:-(:-(mie wiem co robic. 06.06.09, 20:31
        U mnie obciecie smoczka to byl najgorszy sposob;/
        Malwina po (dosłownie) 1 sek wiła sie z histeri i rzucala nim o sciane!!
        Juz lepiej zachowuje sie bez smoczka;(
        Takze u nas ta metoda zupelnie by nie przeszla.
      • malenkie7 Re: placze za smoczkiem:-(:-(mie wiem co robic. 06.06.09, 20:34
        a ja radze Ci odpuscic i nie zabierac narazie smoczka. najwyrazniej
        ssanie bardzo go uspokaja i jest mu potrzebne. nie widze sensu,
        abyscie Wy i dziecko meczyli sie z takiego powodu. przyjdzie czas to
        sam przestanie ssac. moj Piotrus sam sie odsmoczkował, a byl
        gigantycznym smoczkomaniakiem. z tym ze ja nie jestem zwolenniczką
        metod na sile, jedyne czemu sie poddalam, to metoda Vojty, ktora
        cwiczylismy Piotrusia przez kilka miesiecy - wiec nasluchalam sie
        placzu i spazmów.
      • dorka3078 Re: placze za smoczkiem:-(:-(mie wiem co robic. 06.06.09, 20:35
        u nas płakała dość długo prawie tydzień ,choć codziennie mniej ,ja
        powiedziałam jej że smoczek juz sobie od nas poszedł do malutkiej
        dzidzi bo ona to juz duża dziewczynka,teraz po prawie dwóch tyg. nie
        płacze ale myślę że jakby zobaczyła to by wzięła ,no ale drzemek w
        ciągu dnia od tej pory nie ma wcale a było jak u was super, ale coś
        za coś i tak już długo tego dydola ciągnęła,pozatym to było moje
        rugie podejście ,raz się złamałam po kilku dniach a teraz (tfu tfu )
        sukces
    • a.l.a.s.k.a77 Re: placze za smoczkiem:-(:-(mie wiem co robic. 06.06.09, 21:43
      Ja pewnie bym dała smoczek. U nas zabraliśmy smoczek jak Mati miał 17
      miesięcy i zasypiając nie płakał tylko wołał o smoczka a ja nie
      reagowałam. za to w nocy płakał więc pierwszą noc dałam. Tylko, że
      wtedy wyszły mu też piatki i nie wiem czy płakał za smokiem czy z bólu.
      Drugą noc tez troche pomarudził a potem stopniowo zapomniał. Teraz ja
      Filipek ma smoka to jeszcze nigdy nie wziął go do buzi. Za to namietnie
      wpycha go baciszkowi:))
    • sierpniowa27 Re: placze za smoczkiem:-(:-(mie wiem co robic. 06.06.09, 22:01
      wlasnie sie z Mama poklocilam.Acha,apropo popoludmiowej drzemki w
      koncu padl,ale obudzil sie nerwowy i caly czas "silowal sie" ze
      smoczkiem.Dostalam ochrzam od Mamy ,ze to bez semsu ze mecze
      dziecko.Ze trzeba wziasc radykalmie znaczy oddac kotkowi raz na
      zawsze itd.Zeby wiedzial, ze to juz temat zamkmiety.Bo takto Om
      mysli,ze moze mu "naprawimy";-)itd i tylko go denerujemy.I ze jak
      teraz sie zlamie to nastepna proba bedzie duzo trudmiejsza.Wiec u
      nas jest tak jak napisala Patrice.Chyba ta metoda nie
      przejdzie.Chyba siegme jutro po radykalme srodki.Niedaleko jest mini
      ranczo z kozami;-)Jestem juz tak dobitnie nastawionna ma
      odstanwienie ,bo Synek ma wysunnieta ndolna szczeke,niepodova mi
      sie , ze juz ludzie dziwmie ma nas patrza, ze taki duzy i ze
      smoczkiem i po trzecie, ze juz coraz wiecej i w dziem ciagle
      ciumkal zamiast mmiej.Dziekuje za wszystkie opinie:-)
      • atenette Re: placze za smoczkiem:-(:-(mie wiem co robic. 06.06.09, 22:49
        Nie rob z dziecka wariata - albo zabierasz, albo nie. Ewentualnie
        odstawiaj powoli, stopniowo - jak piers, a nie jakies podcinanie i
        cuda wianki :)
        • maniulka_25 Re: placze za smoczkiem:-(:-(mie wiem co robic. 06.06.09, 23:25
          Wyrzuc smoczki do śmietnika i powiedz dziecku że oddałaś je małym
          dzidziusiom. A podcinanie i inne cuda są katorgą dla dziecka.
          • ridibunda Re: placze za smoczkiem:-(:-(mie wiem co robic. 07.06.09, 19:00
            Absolutnie się z Wami nie zgadzam. Oczywiście, ze nie an każde dziecko to
            działa, trzeba dopasować, ale pisanie ze to katorga dla dziecka to gruba
            przesada. na mojego to był świetny sposób.
    • klaudia020707 Re: placze za smoczkiem:-(:-(mie wiem co robic. 07.06.09, 00:09
      Ja bym oddała. U nas też nie zadziałało obcięcie, ale miałam dwa
      smoczki. Jakies 2 mies. tłumaczyłam że smoczek jest be i ona
      powtarzała. Raz podjęłam próbe z obcięciem, ale nie poskutkowało. Za
      jakiś czas zabrałam smoczek całkowicie ale opomniała się
      mówiąc: "cycy jest be, ja ce cycy" więc go dostała, za jakiś czas
      ponownie spróbowaliśmy i już nie poprosiła o niego. Minął już ponad
      miesiąc, obyło się bez żadnej łezki ale nie ma drzemek, na początku
      też długo zasypiała.
      • ankas4 Re: placze za smoczkiem:-(:-(mie wiem co robic. 07.06.09, 06:18
        Jejku wybacz, ale to straszne co piszesz...ja nie dalabym rady i tez jestem za
        lagodnymi srodkami i mysle,ze oddalabym dziecku ten smoczke, dosmoczkuje sie sam
        , a teraz Ty jestes w stresie, dziecko jak opisalas strasznie przezywa, bezsensu
        sie tak meczyc...
        • sierpniowa27 pelme zaskoczemie:) 07.06.09, 09:38
          Dziewczymy,jestem w szoku:)Moc do 5 byla ok, o 5 mega byl wkurzomy
          zmow,bo sobie przypomnial, ze cos nniee tank ,ale przetrzymalismy.
          Rano ogladamy smoczka, mowie ze zepsuty,bo przez 2 latka juz w
          uzyciu, ze trzeba go wyrzucic i ze damy kozkom moze dzis. obejrzal
          go dokladnie,powiedzial, ze kozkom nie i poszedl wyrzucic......do
          smietmika:-)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Dziewczymy jestesmy z M w
          szoku,jeszcze M poklepal,zeby zobaczyl jak wyrzuca;-)wiec poki co
          pozytywmy szok.Takiego obrotu sprawy w zyciu mie bralam: pod uwage-
          ).zobaczymy co dalej:-);-)
          • dorka3078 Re: pelme zaskoczemie:) 07.06.09, 10:10
            no i brawo ,teraz szybko worek z domu żeby nie było już do czego
            wracać ,tak jak pisałam u nas też juz nie woła i jest ok ,a że
            drzemek nie ma ,trudno wieczorem szybciej mam ją z głowy
          • maniulka_25 Re: pelme zaskoczemie:) 07.06.09, 10:48
            Trzymam kciuki żeby smoczek został w śmietniku :-)
            A rodzicom życzę wytrwałości. Zobaczysz że minie parę dni i zapomni.
            Julka wyrzuciła ostatniego smoka na spacerze (miała około 13
            miesięcy). Nowego już nie kupiłam ! Żadnej afery nie było. Poszła
            spac z misiem i nie było kłopotu.
            • sierpniowa27 Re: pelme zaskoczemie:) 07.06.09, 11:03
              Dziekuje:-)dzisiejszy wieczor i noc pewmie bedzie majgorszy;-)ale
              jakos tak po tym ranku pierwszy raz optymistyczmie podchodze do
              sprawy;-)najgorsze chyba za nami;-)haha...bo juoz sobie wyobrazalam
              co bedzie jak koza zadlawi sie smoczkiem;-)rety,jakas walnieta
              jestem:-)odstawiemie od smoczka kosztuje mmie wiecej miz odstawiemie
              od piersi,przejscie ma kubek i odpieluchowamie razem wziete;-)
              • a.zaborowska1 Re: pelme zaskoczemie:) 07.06.09, 12:04
                Na szczęście mój Maciuś nie ma smoczka ale starsza córka ssała i to
                z miłością wielką. Pierwszy raz dowiaduję się z tego forum o jakimś
                obcinaniu. Sory ale dla mnie to najgorszy sposób. Bo dziecko nie wie
                o co chodzi smoczek jest ale nie dokońca :-/
                My zabraliśmy starszej jak skończyła 2 latka. Właśnie ceremonialnie,
                że be i takie tam. Płacz był. Musiałam z nią spać przez 1,5
                tygodnia. Często tuliłam i nie chodziliśmy nigdzie gdzie smoczek
                mogła spotkać. Zapomniała po 2 tygodniach.
                Tak naprawdę dla mnie odsmoczkowanie to najcięższy orzech do
                zgryzienia był.
              • burdziaa Re: pelme zaskoczemie:) 07.06.09, 12:58
                no to trzymam i ja kciuki- my na razie nawet nie próbujemy, widze
                jak kocha smoczusia, nie bede zabierac.
    • 1alfa1 Re: placze za smoczkiem:-(:-(mie wiem co robic. 07.06.09, 13:02
      Mój lipcowy na szczęście nie był smoczkowy, ale starszy za to do
      zaśnięcia potrzebował kilku smoczków ( tzn w razie gdyby się jeden w
      nocy zbubił to musiał być zapasowy ). Odzwyczajałam jak miał 2,5
      roku - sam wyrzucił smoczki dla małych i bardziej potrzebujących
      zwierzątek. Przez tydzień było ciężko - zasypianie z histerią nawet
      do 2 godzin. Też wtedy zaczełam wymiękać - ale na szczęście
      wytrwałam. Po tygodniu coraz lepiej. Zapomniał całkowicie tak po 3-4
      tygodnia. Myślę że warto wytrwać - i tak kiedyś będziesz musiała
      odzwyczaić a łatwiej nie będzie. Powodzenia
      • badowimo Re: placze za smoczkiem:-(:-(mie wiem co robic. 07.06.09, 13:32
        ja oczywiscie z matek konsekwtenie podchodzacych do wychowania i
        egzekwowania dobrych posuniec:)
        Nie dalabym w zyciu z powrotem smoczka, bo jak cos robie slusznego
        to wiem, ze nie moge ugiac sie chocby dziecko zarykiwalo sie calymi
        dniami. Starsza tez wyrzucila smoczek (przeciety) do kosza, odeszla
        zadowolona a ja pekalam z dumy. Po czym okazalo sie, ze ogolna
        radosc trwala ze 2minuty, bo po szybkim przemysleniu sprytny
        16miesieczniak wygrzebal smoczek z powrotem z kosza:( I wtedy sie
        zaczelo, wyparzenia wraka na nowo ale w koncu po 2 dniach prob
        pozbyla sie go na dobre. Ryki byly przy zasypianiu, w ciagu dnia
        spokoj.
        Mlodsza jest dzieckiem chyba z wieksza swiadomoscia, bo zabralam jej
        brutalnie smoczek jak miala 18 miesiecy i byla juz dzieckiem
        zlobkowym. Nastal dzien w ktorym nie rozstawala sie z nim przez
        dzien i noc a ja nie moglam na to patrzec. Wzielam wolne 3 dni +
        weekend i odsmoczkowalam gada.
        W zlobku panie zalamaly rece, ze na pewno sobie nie poradzi w
        grupie, gdzie 60% dzieci doi...ale mloda dala rade!!!! Z pomoca Pan.
        Wtedy jak jej zabralam a ona ryczala steskniona wywalilam na ziemie
        caly wor pluszakow, zeby wybrala sobie cos na pocieszenie. Od tego
        dnia kocha 2 misie, jeden dyzuruje w zlobku, drugi jak sa smutki
        albo do spania jest w domu. Teraz jak widzi smoczek u dzieci to tak
        dojrzale sie usmiecha i mowi, ze to maly dzidzius a ona juz wielka
        panna:)
        Zycze Wam powodzenia w dazeniu do celu!
        • aurinko Re: placze za smoczkiem:-(:-(mie wiem co robic. 07.06.09, 14:22
          U nas histeria trwała 3 dni przy każdym zasypianiu. Przemęczyłyśmy się obie i później już było z górki. Nie żałuję swojej decyzji o natychmiastowym odsmoczkowaniu. Uważam, że tak jest lepiej, niż zabierać a potem dawać albo obcinać po kawałku.
          Trzymam kciuki za Ciebie abyś była konsekwentna i za Małego aby szybko się odzwyczaił od gumowego przyjaciela.
    • lee_a Re: placze za smoczkiem:-(:-(mie wiem co robic. 07.06.09, 18:08
      i jak dzisiejsza drzemka?
      • sierpniowa27 Re: placze za smoczkiem:-(:-(mie wiem co robic. 07.06.09, 18:49
        dzieki za zainteresowanie:-)drzemki nie bylo:-(Wybralismy sie z
        Mezem do kina z Synkiem zostala tesciowa i nie dala rady uspac tzn
        nie chcial byc w lozeczku.Ale nie wiem czy mu sie nie chcialo czy
        to, ze jak u nas jest ktos z gosci to mlody zawsze wariuje.Poki co 4
        raz w dzien wspomnial o smoczku to i tak sukces ,bo takto prawie
        ciagle.Za kazdym razem mowilam,ze przeciez wyrzucil i w sumie sie
        nie buntowal;-)Raz poszedl sprawdzic do smietnika,ale Maz wyrzucil
        po calej akcji szybciutko smieci.Teraz jest wieczor,przez caly dzien
        byl pogodny i mial duzo wrazen.Wiec teraz najgorsza nocka pewnie
        przed nami..echh..nicto ide walczyc;-)
        • lee_a Re: placze za smoczkiem:-(:-(mie wiem co robic. 07.06.09, 20:33
          powodzenia przy wieczornym usypianiu, ja chyba nigdy nie odsmoczkuję bo boję
          się, że przestanie spać w dzień... Na szczęście u nas smoczek tylko do usypiania
          a potem wypluwa, w dzień też nie nosi. Kibicuję i czekam na relację z placu boju!
        • maniulka_25 Trzymam mocno kciuki :-) 07.06.09, 21:18

    • chmurcia4 co robic... PRZETRWAĆ! 07.06.09, 21:58
      jeśli teraz oddasz smoka, to dzieć wyczuje słaby punkt rodzica i
      znajdzie dobry sposób na ciebie.

      trzymam kciuki - to chwilowe (zapewniam nie tylko z własnego
      doświadczenia!)
    • chmurcia4 P.S.: 07.06.09, 22:01
      zaproponowałabym ci też żebyś kupiła/dała mu jakąś zabawkę
      (NAJLEPIEJ NIECH SAM WYBIERZE) wzamian za smoka - ja tak zrobiłam i
      za każdym razem gdy zaczynała litanie o smoka pytałam gdzie jest, na
      co wymieniliśmy itd. aż w końcu drogą logicznej układamki Ola doszła
      do wniosku że ma coś za smoka;)
      (samo obcinanie u nas nie dziełało - powiedziełam, że smok Pani w
      sklepie dała małutkiemu bobaskowi)
    • sierpniowa27 do zaimteresowamych!!szok,szok,szok: -) 07.06.09, 22:04
      Dziewczyny, pisze to juz po mega szoku..i po tym co napisala Patrice
      o naszej kolezamce moj problem wydaje mi sie banalmy i
      niestotny...ale dopisze ciag "walki" ;-) dla
      zainteresowamych...Dziewczymy, mega szok!!!!zasnal w 2o sekund
      doslownie z kilkoma jękami..Chyba juz ze zmeczenia ,bo pierwszy raz
      mie mial drzemki od pol roku..ale spodziewalam sie rykow od
      przemeczemia i w ogole mega walki,,,dlatego pisze to dajac nadzieje;-
      )innym Mamom smokoholikow ( moj nim miewatpliwie byl-juz sie
      obawialam sie jako ostatni ma smoka cale nocki,ale czesto tez
      niestety w dzien-sam szukal ciagle:-()ze naprawde moze byc inaczej
      miz myslicie;-)oczywiscie nie mysle, ze to komiec walki,zo moze i w
      nocy kilka razy byc akcja,ale to ze sam zasnal ten pierwszy raz to
      naprawde dla mnie jak juz powtarzam mega szok:-)dziekuje za
      wsparcie:-)super czuc, ze wirtualne niestety tylko kumpelki trzymaja
      kciuki:-)pozdrawiam:-)
      • sierpniowa27 ps 07.06.09, 22:09
        ps dziekuje za wszystkie rady:)dziecko trzeba niestety wyczuc i
        zadna mowosc kazde jest inne ..u nas jak mowie lepsza widze bylo
        radykalne oddanie niz to obcinanie..widze to po calym dniu...byl
        bardziej spokojny jak nie mial niz mial przez weekend tego
        obcietego..ps1 dostal za "akt" z rana autko;-)n
      • maniulka_25 Re: do zaimteresowamych!!szok,szok,szok: -) 07.06.09, 23:02
        Super ! W dalszym ciągu trzymam mocno kciuki :-)
        3 tygodnie temu byłam u znojamej, która ma syna w wieku Julki.
        Młody (niestety będzie jedynakiem) pije wszystkie płyny z butli, je
        słoiczki, owoce zmiksowane w puch i w buzi oczywiście smok ! Nie
        mówię, że jestem najwaspanialszą mamą na świecie i znam się
        najlepiej na ich wychowaniu - bo tak nie jest. Ale powiem szczerze
        że byłam dumna z mojej córki, która sama je, pije z kubka, pije
        przez słomkę, sama ubiera skarpetki, buty i czapkę... Niby to takie
        drobiazgi, ktoś stwierdzi że zabieram dzieciństwo. A ja po prostu
        dojrzewałam wraz z córką do wszystkich zmian. Jak krztusiła się z
        niekapka, to odstawiałam i próbowałam za jakiś czas itp... Nic na
        siłę i wszystko w formie zabawy. Lubię patrzec na córkę która z dumą
        trzyma widelec albo łyżkę.
      • lee_a Re: do zaimteresowamych!!szok,szok,szok: -) 08.06.09, 11:32
        gratulacje! napawasz mnie otuchą. Jak jeszcze napiszesz, że drzemka w dzień się
        ostała to chyba zrobię kolejne podejście do smoka. Ale moja Ania, która nadal
        praktycznie nic nie mówi wieczorem woła smoczek: "nionio, oć!" a ja się
        rozpuszczam myśląc jaki on dla niej ważny...
    • sierpniowa27 do Lee'a:) 08.06.09, 19:38
      niestety nie spal w dzien,ale od 19 juz spi..wiec cos za cos..ale
      dzis wspomnial o smoczku z 3 razy, a byl mega smokoholikiem;-)wiec
      jakos sie wszystko klaruje;-)
      • sierpniowa27 Re: do Lee'a:) 08.06.09, 19:40
        pps wczoraj to samo od 19 30 do 9 ramo spal..
        • lee_a Re: do Lee'a:) 08.06.09, 21:28
          hmmmm ... do 9:00 rano powiadasz? no to mi się to kuszące wydaje nawet w
          perspektywie pożegnania się z drzemką dzienną ;)
          • maniulka_25 Re: do Lee'a:) 08.06.09, 22:01
            Moja śpi bez smoka od 13 mż... Idzie spac około 20 i śpi 12-13
            godzin ! Hania też zasypia około 20 i śpi do 6 rano, ciągnie
            z "dystrybutora" czyli ze mnie i dalej śpi do 8-9 .... Fajne mam
            córki :-)
            • lee_a Re: do Lee'a:) 08.06.09, 22:14
              dobra, już mi nic nie piszcie, nie czytam was więcej zwłaszcza że Ania zaczęła
              się ostatnio o 6 budzic. Przynajmniej Marta mnie trochę oszczędza i daje pospać
              w nocy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka