Dodaj do ulubionych

Radiosteta na działce,

19.06.10, 08:23
Czy warto zbadać działkę z myśla o klopotach z ciekami wodnymi ?
Obserwuj wątek
    • mifff Re: Radiosteta na działce,,,,, nie... N/T 19.06.10, 09:12
    • woda.lekko.gazowana Re: Radiosteta na działce, 21.06.10, 15:18
      radiesteta - czemu nie.
      jak kazdy inny ciekawy człowiek :)
    • princesswhitewolf Re: Radiosteta na działce, 26.06.10, 23:29
      jesli marcin ma duzo pieniedzy to moze zaprosic i trzech radiestetow:)))
      • mifff Re: Radiosteta na działce, 27.06.10, 00:01
        > jesli marcin ma duzo pieniedzy to moze zaprosic i trzech
        radiestetow:)))

        ... na wódkę :)))
    • joanka-r Re: Radiosteta na działce, 27.06.10, 23:40
      a co Tobie ten pan na działce ma robić...RADIO montować aby budowlaniec miał nagłośnienie?:P
      • joanka-r Re: Radiosteta na działce, 27.06.10, 23:41
        Swoją drogą myślałam, ze w 21 wieku ludzie nie zawracają sobie głowy takimi bzdurami.
    • tojaezs Re: Radiosteta na działce, 24.01.11, 14:40
      Jestem przekonana, że tak.
      Okazało się, że nie mogę spać w sypialni. Rano, po przebudzeniu, musiałam bardzo ostrożnie siadać, dopiero po kilku minutach z bólem i nie bez problemów wstawałam. Wystarczyło przenieść łóżko do innego pokoju i moje kłopoty się skończyły. Wcześniej ten pokój był sypialnią synka, który zaczął mieć poważne kłopoty ze zdrowiem, odkąd tam się wprowadził. Aha, nikt oprócz mnie nie miał podobnych objawów. Radiesteta stwierdził, że jestem bardzo wrażliwa na tego typu bodźce i po odpowiednim szkoleniu, itp. mogłabym się zajmować jego profesją.
      Żeby nie było - podobne objawy miałam też zawsze, gdy
      spałam w mieszkaniu siostry w określonym miejscu, podobnie w domu rodziców, gdy zmieniłam miejsce spania (przyjeżdżałam wtedy już jako gość i najpierw sądziłam, że to dlatego, bo śpię tam z mężem i synkiem, więc i ciasno i niewygodnie), gdy
      wyjeżdżałam na szkolenia i musiałam wybierać łóżko, itp.
      Ci, którzy nie odczuwają natychmiastowo złych skutków snu na ciekach wodnych, to nie znaczy,że są od tego w jakikolwiek sposób zabezpieczeni...
      • 71tosia Re: Radiosteta na działce, 25.01.11, 17:51
        A niby czym ma Ci ten ciek wodny ''promieniowac", pole elektryczne, magnetyczne? A moze grawitacja ci zaszkodzila? A moze jakies inne pole odkrylas? Nobel z fizyki w takim przypadku gwarantowany. No i jakies dziwne to pole, bo pewnie u rodzicow w bloku na 10 pietrze to samo natezenia pola mialas co przy ziemi? Sorry ale wystarczy minimum wiedzy ze szkoly by nie wypisywac takich idiotyzmow.
        Jak masz problemy ze spaniem to napewna nie jest to wina ''cieku" tylko wentylacji w pokoju, lub masz po prostu problem psychiczny ze zmiana miejsca.
        Ps na te konforencje i szkolenia (naukowe?) to sobie wahadelkiem jedzisz? A ten radiescecie to ile za to ''fachowe" porady zaplacialas? Na drugi raz jednak zaplac za korepetycje z fizyki bedzie z wiekszym pozytkiem.
        • mifff Re: Radiosteta :D))))))))))))))))))))))) n/t 26.01.11, 07:55
        • robitussin Re: Radiosteta na działce, 26.01.11, 09:37
          Ale po co te nerwy? Jakieś ukryte kompleksy czy "cóś"? :)
          Na marginesie - nie wszystko na tym świecie da się wytłumaczyć szkiełkiem i okiem i trzeba być wyjątkowym betonem, by temu zaprzeczać. Zapytaj kotów, dlaczego uwielbiają przebywać, spać, wylegiwać się w jednych miejscach (nawet najbardziej dziwacznych i pozornie niewygodnych), a z innych uciekają :)
          • 71tosia Re: Radiosteta na działce, 26.01.11, 13:40
            psychologia zwierzat to rozlegla nauka, jak chcesz sie dowiedziec dlaczego kot spi gdzie spi to spytaj specjalisty zapewne ci to wytlumacza wykorzystujac wiedze a nie 'czucie'.
            Dom buduje sie stosujac prawa fizyki, a glupoty nic nie tlumaczy.
            • robitussin Re: Radiosteta na działce, 27.01.11, 16:22
              > psychologia zwierzat to rozlegla nauka

              Chyba mnie nie zrozumiałaś, więc nie podejmę się dalszej rozmowy. Pomijając, że to zupełnie poza tematem, choć do tematu kotów wrócę za chwilę w innym wątku :)
          • mifff Re: Radiosteta na działce, 27.01.11, 19:12
            > Na marginesie - nie wszystko na tym świecie da się wytłumaczyć szkiełkiem i oki
            > em
            uwielbiają przebywać, spać, wylegiwać się w jednych miejscach (nawet najbardzi
            > ej dziwacznych i pozornie niewygodnych), a z innych uciekają :)

            Psy reagują podobnie. Coś w tym jest.
        • tojaezs Re: Radiosteta na działce, 26.01.11, 17:12
          TOSIU,skąd w Tobie tyle jadu? Moi rodzice mieszkają, tak jak ja, w małym domku, siostra w bloku na 1. piętrze. Odpowiadając na Twoje zgryźliwości - radiestecie nic nie płaciłam. Ten człowiek wiele lat współpracował w temacie wpływu cieków wodnych na hodowane zwierzęta z wydziałem Weterynarii jak jeszcze istniała ART w Olsztynie. Zajmował się też kręgarstwem, też mam pozytywne przykład z bliskiej rodziny...Posiadał firmę, która zajmowała się wyszukiwaniem miejsc i kopaniem studni. Kiedyś robił to jego ojciec, teraz firmę prowadzi jego syn.
          Życzę Ci, byś kiedyś miała podobne problemy z kręgosłupem, może wtedy uwierzysz...
          A co sądzisz na temat akupunktury i "zacofanych" Chińczyków?
          • agness131f Re: Radiosteta na działce, 07.03.11, 12:43
            podaj namiary na tego Pana radiestetę..ja jestem z Olsztyna
        • tojaezs Re: Radiosteta na działce, 26.01.11, 17:23
          Tosiu, czytanie ze zrozumieniem u Ciebie leży, jak również zwroty grzecznościowe.
          Czy sądzisz, że jedynymi szkoleniami na świecie są te dla radiestetów? Bo ja wcale nie pisałam, że w takowych uczestniczyłam. A o kocią naturę popytaj fachowców, na pewno wiedzą coś o ich związkach z ciekami wodnymi. Powodzenia. Jeśli się nie zgadzasz z cudzą opinią, to nie zagryzaj człowieka od razu. Pozdrawiam.
          • jadwiszka Re: Radiosteta na działce, 26.01.11, 17:28

            bioenergoterapia ,radiestezja, irydologia i inne hokus pokus marokus to pic na WODE albo cieki wodne jak kto woli.
          • 71tosia Re: Radiosteta na działce, 26.01.11, 19:34
            Droga pani proponuje jeszcze doplacic do 'otoczakow koniecznie ciepla strona do gory' w fundamentach bo ogniskuja 'dobra energie' i sprawdzic czy na dzialce nie grasuja smoki, i czy ktos nie zucil uroku na kota ktory spi tylko na kanapie. Bedzie bardzo naukowo i racjonalnie....i jak tanio.
            Jeszcze raz pytam co to za pole Pani promieniuje z tych ciekow i czy zna Pani pola ktore nie zanikaja z olegloscia od zrodla? Sorry ale nie bede robic tu wykladu z fizyki, proponuje poczytac podreczniki.
            Co do oszustow, bo jak inaczej nazwac wszelkich radiestetow i uzdrawiaczy, robiacych 'ciek' z mozgu takim ludziom jak Pani, mam okreslone zdanie. Gdzie kopac studnie wyjasni Pani kazdy hydrogeolog jak tylko pokaze mu Pani uksztaltowanie terenu dzialki, a ze wiedza to dosc oczywista wiec i 'radiesteta' majac troche doswiadczenia bedzie tez to wiedzial, nawet bez uzywanie rozdzek i wahadelek. No i zapewniam Pani ze takze wsrod ludzi nauki nie brakuje ignorantow, wiec to ze Pani znajomy usiluje cos tam robic w jakims instytucie jest dowodem na nic, mam tylko nadzieje ze te jego badania nie sa finansowane z naszych podatkow,. Ale jezeli Pani poda nazwe projektu to chetnie sprawdze w bazach danych jakimi to wynikami sie zakonczyl.
          • kazet31 Re: Radiosteta na działce, 07.03.11, 10:28
            Niestety w szkołach dla hydrologów nie uczą o ciekach. Za to o geologii, uwarstwieniu tip. a to takie proste. Czy nie zainteresowało cię dlaczego? Wielu poważnych ludziach zajmuje się przepływami wody na powierzchni Ziemi i pod jej powierzchnią i nikt nie otkrył tego w co lud wierzy.
            Podobnie na ilu forach pisze się jak następuja zmiany w tęczówce np. po złamaniu łapy, a tymczasem teczówka pozostaje bez zmian całe życie, jak linie papilarne. I jest to wykorzystane np. w bankach do rozpoznawania klienta. Gdy wjeżdżamy do USA to biorą nam odcisk palca i skanują tęczówkę. Czy kojarzysz? ilu nieszczęśników idzie do irydooszusta i płaci za coś co nie ma sensu? Pozdrawiam.
      • joanka-r Re: Radiosteta na działce, 04.02.11, 20:12
        ''Okazało się, że nie mogę spać w sypialni. Rano, po przebudzeniu, musiałam bardzo ostrożnie siadać, dopiero po kilku minutach z bólem i nie bez problemów wstawałam. Wystarczyło przenieść łóżko do innego pokoju i moje kłopoty się skończyły. Wcześniej ten pokój był sypialnią synka, który zaczął mieć poważne kłopoty ze zdrowiem, odkąd tam się wprowadził. Aha, nikt oprócz mnie nie miał podobnych objawów. Radiesteta stwierdził, że jestem bardzo wrażliwa na tego typu bodźce i po odpowiednim szkoleniu, itp. mogłabym się zajmować jego profesją.
        Żeby nie było - podobne objawy miałam też zawsze, gdy
        spałam w mieszkaniu siostry w określonym miejscu, podobnie w domu rodziców, gdy zmieniłam miejsce spania (przyjeżdżałam wtedy już jako gość i najpierw sądziłam, że to dlatego, bo śpię tam z mężem i synkiem, więc i ciasno i niewygodnie), gdy
        wyjeżdżałam na szkolenia i musiałam wybierać łóżko, itp.''

        uściślij jakie bóle i jakie kłopoty ze zdrowiem, jakie objawy, bo piszesz trochę enigmatycznie.
        U mnie na osiedlu jest taka kobitka, co robiąc zakupy w sklepie wszystko sprawdza jakimś wahadełkiem i w/g niej wszystko jest stare i nieświeże.
      • joanka-r dla tojaezs 04.02.11, 20:14
        www.youtube.com/watch?v=_Tg6B9iqLDM
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka