forza_imperial
26.08.03, 22:19
tak myslalem, ze te wszystkie plany to typowe nawijanie w bawelne
tez wyszla na jaw sytacja poznanskich hoteli! widac ze sprawa baltyku tez
pociagnie sie jeszcze o nastepne min. 3 lata
Dzisiejszy GLOS
Niepokojące są przede wszystkim cztery fakty. Po pierwsze, od wielu miesięcy
tylko słyszymy o tym, że na Malcie, w ramach kompleksu Parku Wodnego Termy
Maltańskie, miałby powstać hotel. Tak duża inwestycja (cały kompleks parku ma
kosztować 88 milionów euro) wymaga partnerów. Idealnie byłoby, gdyby taki
hotel powstał. Niestety, nie ma chętnych na jego budowę. Od dwóch lat
inwestorzy hotelowi wstrzymują się z inwestycjami w Poznaniu, a istniejące
hotele świecą pustkami. O tym, że chętnego na hotel na Malcie nie ma,
świadczy fakt, że od dawna nie poznaliśmy jego nazwy.
Poznań liczy niespełna 600.000 mieszkańców, a jego władze chcą wybudować
kompleks wodny za ponad 350 milionów złotych, z czego prawie 100 milionów
złotych pochłonąć ma 50-metrowy basen i wieża do skoków obiekty, które mają
pomóc miastu w zdobyciu prawa do organizacji Uniwersjady w 2009 roku.
Utrzymanie tego kompleksu kosztować ma rocznie ponad 6 milionów złotych.
Poznania nie stać nie tylko na wyłożenie pieniędzy na budowę, ale także na
jego utrzymanie. Okazuje się bowiem, że nie mówimy już wyłącznie jak dwa lata
temu o wniesieniu przez miasto terenów aportem rzeczowym, ale także o
konieczności pokrycia od 20 do 30 procent kosztów inwestycji. Dopiero przy
takich warunkach progowych banki i inne instytucje, które miałyby finansować
budowę, zechcą rozmawiać ze spółką Termy Maltańskie.
Na tym problemy się nie kończą. Według przedstawionych niedawno danych,
godzina zabawy na przyszłym obiekcie ma kosztować od 10 do 15 złotych. To
znacznie drożej niż na basenach w Obornikach, Swarzędzu, czy Lesznie. Trudno
zatem przypuszczać, że po bilety do poznańskiego parku wodnego ustawią się
kolejki i to codziennie. Finansowanie może być zatem kłopotliwe, a nawet
wręcz niemożliwe.
Po dwóch latach dyskusji o parku wodnym w Poznaniu stoimy praktycznie w
miejscu. Wprawdzie Michał Parysek, członek zarządu spółki Termy Maltańskie,
ciągle wierzy (o czym zapewniał niespełna dwa tygodnie temu podczas spotkania
w Urzędzie Wojewódzkim), że budowa rozpocznie się jesienią 2004 roku, to
jednak grono wątpiących powiększa się z miesiąca na miesiąc