hedonista.oswiecony
25.06.05, 17:02
we czwartek spotkałem dziewczynę z pięknym uśmiechem. Wchodzę ok 22:00 na
imprezę, o 22:00 żeby wszyscy zauważyli ;), a na jednej z kanap siedzi
śliczna, urocza i od ucha do ucha roześmiana blondynka. Odśmiechnąłem się do
niej, a w głowie panika (kto to jest?). Popytałem znajomych, szybko
odnalazłem właściwe tropy i całkiem spory kawałek wieczoru spędziłem w
towarzystwie jej przeuroczego uśmiechu. A uśmiech to jest wyjątkowy bo nie
jest on rodzaju "wygrałem milion". Nie, to uśmiech wewnętrzny jest, uśmiech
pogody ducha i życzliwości. Nie mogę przez ten uśmiech spać... kłaniam się i
pozdrawiam wszystkich uśmiechniętych.
HO