giks
16.02.04, 23:44
w tym natłoku wszystkiego, na chwiłe stanęłam przed lustrem i to co
zobaczyłam przeszło moje najśmielsze oczekiwania............
ciało no cóż chyba lepsze niż było ogólnie ale za to twarz szara, smutna
zmęczona....bez uśmiechu bez wyrazu jakaś taka "nie moja" jakby postarzała
mam 2? lat a już jakieś zmarszczki i inne takie niechciane sprawy.... włosy
jakieś takie nieposkromione nic się nie da z tym zrobić - chyba tylko obciąć
a przecież miałam zapuścić... fryzjer się kłania... w ogóle to czuję się
jakaś taka jak nie w swoim ciele... babcia już od jakiegoś czasu mi ciągle
mówi że źle wyglądam ale jakoś to tak omijałam i nie słuchałam teraz
stwierdzam, że ma rację...
...dobra dość tego nie ma czasu w kuchni coś kipi , junior w pokoju coś broi
ktoś puka i jeszcze do tego telefon ehhh życie i jak to nie być zmęczonym,
zestresowanym i w ogóle do niczego??? poźno do spania w nocy co chwile
wstajesz rano ciężko oczy otworzyć roboty pełno a TY marzysz o jeszcze chwili
w łóżku jednak jest ktoś kto Ci to skutecznie uniemożliwia 2 laetni brzdąc
który skacze po łóżku i otwiera Ci oczy paluszkami..... Boże gdzie jesteś???
....chciałabym choć jeden dzień taki wypoczynkowy. Przespać całą noc obudzić
się rano zjeść śniadanie potem relaks przy TV czo coś takieg obiad nie musieć
gotować i zjeść cału w spokoju od początku do końca i to ciepły - bo normalne
to jem zimne i rozbabrane przez dzieciątko .... potem deserek może jakiś
spacer czy coś - zaleznie od pogody. Kolacja, kąpiel z dużą ilością piany i
do łóżka wygodnie bez lokatorów tylko poduszka kołderka ja i dobry film....
marzenia czy takie trudne do spełnienia?
czy można sobie wziąć urlpo od życia?
a może bym tak wyjechała na jeden dzień gdzieś? wiecie co to jest straszne
jak człowiem się może zmienić w ciągu zaledwie kilku miesiecy... jeszcze rok
temu wesolutka i w ogóle zupełnie inna dziewczyna, przypadkiem poznałam Jarka
i chciało mi się góry przenieść a teraz to mam wszystko w nosie ;) i co z tym
zrobić???