Dodaj do ulubionych

Terry Man w GCK - znowu fajny koncert !!!

22.03.04, 16:57
W niedzielę zagra w Gorlickim Centrum Kultury bluesman Terry Man. Czarnoskóry
muzyk, urodzony w Missisipi, od najmłodszych
lat mieszkał i muzykował w Nowym Jorku, obecnie żyje w Amsterdamie i grywa w
klubach całej Europy.

Do Polski przyjeżdża po raz drugi, grac będzie z Łukaszem Gorczycą -
bas, i Arkiem Kusiem - bębny.

Ten Z N A K O M I T Y (słyszeliśmy na własne uszy z Kurą) wokalista i świetny
showman stosuje dość ciekawą technikę gry na
gitarze, trzeba to zobaczyć na własne oczy. Przy okazji jest niezwykle
sympatycznym i
dowcipnym artystą. Jego koncerty są bardzo wesołe, jeśli można tak
powiedzieć, zwłaszcza dla osób które cokolwiek kumają po angielsku
;-). Usmiech na twarzy gwarantowany ;-).

Na swej drodze estradowej współpracował między innymi z JOHNEM
LENNONEM i Katherine Hepburn.

Tak więc, hehe, obecność obowiązkowa. Bilety tylko po dziesiątaku.

Od lat narzeka się, że w Gorlicach nic się nie dzieje, że nie ma
koncertów... Widać sukces, jakim zakończył się koncert SQUADU
zmotywował pewnych ludzi do działania, a czy te koncerty będa się
odbywać - zalezy w duzej mierze od nas, czyli publiczności... Tak
więc myślę, że śniegi stopniały i dotarcie do GCK jest znacznie
ułatwione, a wierzcie mi, że warto.

Jak już wspomniałem, z Kurczakiem byliśmy na koncercie Terry Mana w Krośnie
jakies trzy miesiące temu. Sala była wypełniona
po brzegi, a koncert naprawdę był bardzo udany. Mnie się bardzo podobało.

Tak więc do zobaczenia w niedzielę wieczorem w GCK ;-).
Obserwuj wątek
    • basman73 Terry o sobie po angielsq ;-) 22.03.04, 16:58
      Most biographies are written by musicians pretending to be someone else. My
      name is Terry Mann. Writing about my favorite artist. Terry Mann. Who is Terry
      Mann?

      Terry, (born in Mississippi, transported to New York as a child), has hung out
      and played with a few famous and or notorious people. Actually, if we're going
      to drop names, I once got to hang out with Katherine Hepburn for a half hour! I
      was very honored and impressed. I guess a close second was working with, (or
      for ) John Lennon. He was a lot of fun, but I was still more impressed with
      Miss Hepburn.

      Living and playing in New York became tedious. Sessions, tours, smokey clubs,
      the same old samo. Soooo…….pack your bags and come to Europe! Where I
      discovered street playing! Bought a V.W.van, (named Bluebelle), and traveled
      back and forth across the continent playing the blues. Clubs, Streetcorners,
      Dirty bars, wherever, for whomever would listen. I had a great time, and saw
      the best of Europe in it's prime. I wouldn't have traded the experience for a
      million bucks. Well……………..maybe.

      Anyhow, believe it or not, accidents do happen. A century ago, a single I put
      out on my own label, ( FLY BY NIGHT RECORDS…. which is what we did. ), and got
      on the British indie charts. For a while I was in vogue, but alas……..fame is
      fleeting. More recently, I accidentally became a script writer, music score
      maker, and theme song creator on a soon to be filmed Hollywood movie. Ain't
      life just full of surprises. A new talent to amuse me in my twilight years.
      Still no money, but a lot of fun. Check out CLAMBAKED at Brilligs Productions.

      Occasionally I put together a band when I feel like rocking out. This time
      around, I'm joined by Jeroen Van Niele on bass, and Ramon Hamel on drums.
      They're very good players and always complaining that I'm not paying them what
      they're worth. This is true. For the first time, in print I admit it! There!
      Feel better now? If you get a chance you should see us. These guys are really
      great. Underpaid, but great.

      We never know what we're going to play or do on stage, but I hear we're always
      fun. Actually…….we seem to be developing a following. At least in Holland.
      Well…..at least in Amsterdam.

      I'm living in Amsterdam now, and playing in clubs and dives all over Europe.
      Until I starve to death or become famous, I guess I'll keep it up. It's a lot
      of fun watching people boogie all night……..even if it get's a little tiring.

      Hopefully, I can talk some independent label into putting us in the studio so
      we can record an album. Guess I'm kind of old fashioned. I like recording on
      tape instead of computer tracks droning on in my headphones.

      Anyhow…….I'm getting a little tired of typing. Since I have a lot of time on my
      hands, feel free to drop me a line. I'll probably write you back. Unless of
      course I've become a big star, In which case I'll have my seductive and
      inefficient secretary write you. "Til then, have a good life with fun lovers
      with warm feet, and may all good things come to each and every one of you.

      Love and kisses…………Terryman
    • ll6 Re: Terry Man w GCK - znowu fajny koncert !!! 22.03.04, 18:56
      suuuper jak oni do Gorlic takiego goscia sciagneli?
    • basman73 Re: Terry Man w GCK - znowu fajny koncert !!! 24.03.04, 22:38
      To jest bardzo proste..... ;-).

      Po prostu kolega go drugi raz ściąga do Polski i jeździ z koncertami gdzie
      tylko się da....
    • basman73 Re: Terry Man w GCK - znowu fajny koncert !!! 24.03.04, 22:43
      Generalnie ze wzgledu na pewne znajopmości, gdyby ktoś u nas je chciał
      wykorzystać, to fajny koncert w Goprlicach może byc co chwile... Po niedużych
      pieniądzach.
      Tylko po pierwsze ktoś musi chcieć, a po drugie ludziska muszą regularnie
      dreptać na takie imprezy, wtedy coś takiego ma sens.
    • basman73 Re: Terry Man w GCK - znowu fajny koncert !!! 25.03.04, 12:46
      Ze znajomościami to problemu nie ma, tylko.... Generalnie ciężko się w tym
      miasteczku z paroma osobami dogadać....
      Przykładami mógłbym sypnąć, tylko po co.
      Powiem na przykład tyle, że parę lat temu mieliśmy ochotę w ramach dni Gorlic
      zapoczątkować cykliczną impreze bluesową.
      Pomijając fakt, że akurat lubimy taka muzę, i z drugiej strony jest akceptowana
      przez większość jako nieprzeszkadzające zjawisko dźwiękowe umilające wypicie
      piwka w plenerze, nie udało się, nie będe pisał dlaczego.
      No to podpuściłem kolegę z Krosna. A Krosno jakie jest każdy widzi.
      No i się okazało, że tam jest z kim gadać.
      Efekt ? Poczytajcie stronę www.galicjablues.pl .
      A mogło to byc w Gorlicach.
      Tylko po co....
    • basman73 Re: Terry Man w GCK - znowu fajny koncert !!! 26.03.04, 14:21
      Koleżanka przetłumaczyła tekst ze strony Terry mana, bo ja tylko połowę
      rozumiałem ;-).
      Jeśli ktoś z Was tez, to bardzo proszę.

      Większość biografii napisana jest przez muzyków udających, że są kimś
      innym... Nazywam Sie Terry Mann. Pisząc o swoim ulubionym artyście... Terry
      Mannie. Kim jest Terry Mann?
      Terry (urodzony w Mississippi, przeprowadzony do Nowego Jorku jako
      dziecko) spędzał wolny czas i grał z kilkoma sławnymi i osławionymi ludźmi.
      Właściwie, jeśli mielibyśmy wymieniać nazwiska, raz przesiadywałem z
      Katherine Hepburn przez pół godziny! Byłem bardzo zaszczycony. Myślę, że
      drugim takim momentem była praca z (lub dla) Johnem Lennonem. Było wtedy
      śmiesznie, ale mimo wszystko byłem nadal bardziej zafascynowany panną
      Hepburn.
      Życie i granie w Nowym Jorku stały się nudne. Sesje, trasy, zadymione
      kluby, wciąż to samo. Więc... spakowałem swoje walizki i przybyłem do
      Europy. Tu odkryłem granie na ulicach. Kupiłem V.W.vana (nazywanego
      Bluebelle) i podróżowałem wzdłuż i wszerz kontynentu, grając bluesa. Kluby,
      rogi ulic, brudne bary, gdziekolwiek, dla kogokolwiek kto by słuchał. To był
      wspaniały okres i wtedy poznałem najpiękniejsze zakątki Europy. Nie
      doświadczył bym tego nawet za milion dolców... No............ może.
      Tak czy owak, wierzcie lub nie, wypadki zdarzają się. Singiel, który
      opublikowałem pod własnym nazwiskiem (FLY BY NIGHT RECORDS.. coś, co razem
      stworzyliśmy), dostał się na Brytyjskie mapy Indii (cokolwiek ma to
      znaczyć!). Przez chwilę byłem sławny, ale... sława szybko mija. Później
      przez przypadek zacząłem pisać scenariusze, kompozycje, podsuwałem pomysły
      na tematy piosenek. Wkrótce został nakręcony hollywoodzki film. Czyż życie
      nie jest pełne niespodzianek? Nowy talent, który tak zadziwił mnie jesienią
      mojego życia. Wciąż brak pieniędzy, ale mnóstwo zabawy. CLAMBAKED- Brilligs
      Productions.
      Czasami, kiedy czuje, że zapadam w letarg, zbieram do kupy zespół.
      Ostatnio zostałem otoczony takimi ludźmi, jak Jeroen Van Niele- bas i Ramon
      Hamel- bębny. Są oni bardzo dobrymi muzykami i zawsze narzekają, że nie
      płacę im tyle, ile są warci. To prawda. Pierwszy raz przyznaje się do tego
      to na piśmie! I co? Lepiej się czujecie? Jeśli będziecie mięć okazję,
      powinniście nas zobaczyć. Ci kolesie są naprawdę wspaniali... mało opłacani,
      ale wspaniali.
      Nigdy nie wiemy co będziemy grać na scenie, ale słyszałem, że zawsze
      jesteśmy zabawni. Właściwie........ wydaje się, że udoskonalamy ten sposób
      bycia na scenie. Przynajmniej w Holandii. No...... przynajmniej w
      Amsterdamie.
      Mieszkam teraz w Amsterdamie, gram w klubach i knajpach całej Europy.
      Dopóki nie umrzemy z głodu, bądź nie staniemy się sławni, myślę, że będziemy
      to ciągnąć. Oglądanie ludzi bawiących się całą noc to naprawdę mnóstwo
      radości............. nawet jeśli staje się to męczące.
      Mam nadzieję, że będę mógł porozmawiać z kimś, kto pozwoli nam wejść do
      studia i nagrać album. Pewnie jestem i staroświecki. Lubię bowiem nagrywać
      taśmy zamiast komputerowych kawałków buczących w moich słuchawkach.
      Tak czy siak, jestem trochę zmęczony nagrywaniem. Mam ostatnio dużo
      wolnego czasu do dyspozycji więc, jeśli chcecie, piszcie do mnie.
      Prawdopodobnie Wam odpiszę. Jeśli oczywiście nie zostanę wielką gwiazdą.
      Wtedy będzie musiała to zrobić moja uwodzicielska i nieudolna sekretarka. Do
      tego czasu cieszcie się życiem z wesołymi ukochanymi o ciepłych stopach i
      żeby wszelkie dobra zawitały u każdego z Was.
      Love and kisses…………Terryman

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka