84aga
27.02.05, 16:40
"Gerhard Liebchen przed wojną za działalność w piątej kolumnie siedział w
polskim więzieniu. W czasie wojny prześladował Polaków, był aktywistą NSDAP,
służył w jednostce SS Jurgena Stroopa - ustalili dziennikarze "Rzeczpospolitej"
i niemieckiego "Der Spiegel". Dziś Liebchen rozkręca zakład preparowania zwłok
w Sieniawie Żarskiej.
dalej
Od dwóch tygodni przez Sieniawę przetaczają się tabuny dziennikarzy, telewizje,
radia, gazety z Polski i Niemiec. Wszyscy jadą w stronę ceglanego budynku przy
rampie kolejowej, w której doktor Gunter von Hagens i jego ojciec Gerhard
Liebchen chcą otworzyć filię zakładu preparowania zwłok (syn Liebchena przyjął
nazwisko pierwszej żony) - donosi "Rzeczpospolita".
Doktora fascynują zwłoki. Na stworzonej przez siebie wystawie "Światy ciała"
pokazuje odarte ze skóry, spreparowane ciała, upozowane w wymyślnych sposób:
szachistę z otwartą czaszką, skoczka z wnętrznościami na wierzchu, ciężarną
kobietę z rozkrojonym brzuchem i martwym płodem. Zwłoki preparują pracownicy
jego laboratorium w Chinach i Kirgizji. Niemiecka prasa nazywa von Hagensa
Doktorem Śmierć - opisuje "Rzeczpospolita".
Gunter von Hagens mieszka w Londynie, do Sieniawy przyjedzie dopiero za kilka
miesięcy. Jego interesy w Polsce prowadzi 89- letni Gerhard Liebchen, jego
ojciec, pełnomocnik zarejestrowanej w Polsce spółki Von Hagens Plastination
Company Sieniawa.
Liebchen kupił w Sieniawie okazałą willę, codziennie wizytuje przyszłą fabrykę.
Pokazuje się w mediach, wypowiada w imieniu Doktora Śmierć. Mówił o stworzeniu
300 miejsc pracy i światowym centrum preparacji - informuje "Rzeczpospolita".
(PAP)"
Ja jestem w szoku....jeśli Polacy zgodzą się na uruchomienie tej "fabryki", to ja się chyba wypisze z ludzkiego gatunku.