05.11.10, 11:17
Zaczepiam o temat który wrzuciłam kilka dni temu a Wieża jest najdobitniejszym przykładem tego co mnie zastanawia. Wszelkie info na jej temat mówi, że to jest zdarzenie z ciarkami po plecach, które oczywiście potem okazuje się zbawienne i wszyscy są zadowoleni z takiego obrotu sprawy, ale najpierw człowiekkiem musi potelepać. Mi jednak pokazała normalne zakończenie tematu, takie uściśnięcie dłoni.
Mogło by się pojawić kilka innych kart które łatwiej pokazały by jak to wyglądąło w rzeczywistości. Taki układ jaki tam był napędził stracha.
Jak rozpoznać więc charakter XVI? Skąd wiedzieć kiedy pokazuje się w całej krasie, a kiedy jako wycinek swoich możliwośći?
Obserwuj wątek
    • mrgodot Re: Wieża 05.11.10, 11:36
      misboaa napisała:

      > Jak rozpoznać więc charakter XVI? Skąd wiedzieć kiedy pokazuje się w całej kras
      > ie, a kiedy jako wycinek swoich możliwośći?
      Najprościej po kartach, w towarzystwie których występuje. Jeśli po Wieży będziesz miała np. Odrodzenie albo Gwiazdę, lub inne "dobre" karty to nie będzie to bolesna zmiana, tragedia i totatny dołek. Raczej wybawienie dzięki pozbyciu się tej zewnętrznej skorupy. Czasem mi pokazuje, że runie mur, stopią się lody między osobami i przechodzi się na inny etap. Ale już Wieża ze Śmiercią bardziej boli.
      Po drugie - zależy o co pytamy. Jeśli Wieża dotyczy spraw związanych z materią to może być całkiem niezła - kupno domu, remont, budowanie czegoś, solidna firma, często zmiana domu i miejsca itp. W uczuciach trochę to gorzej wygląda. Ale jak symbolizuje osobę to oznacza też kogoś bardzo silnego wewnętrznie, zahartowanego przez życie.
      I jeszcze zależy od etapu na jakim jesteśmy. Pamiętam Wieżę w swoich rozkładach. Witałam ją z radością bo było już tak źle, że gorzej być nie mogło więc Wieża była jak wybawienie. Sama chciałam żeby to się już wszystko skończyło i żebym mogła odpocząć, choćby w Wisielcu smile
    • krolowa.mieczy Re: Wieża 05.11.10, 11:48
      A ja na swieżo o wieży: wczoraj czułam sie koszmarrrnie, bolała mnie głowa itd. Przesmęciłam cały dzień i ból nie przeszedł. Pytam się kart co zrobić, zeby przestała mnie boleć i wyciagnęłam wieżę (a tego nie robić - 2 monet czyli nie brać już prochów). Wryło mnie. Dociagnęłam do wieży coś tam (nie pamietam) i 4 pucharów i Qkij... I zrozumiałam - przewietrzyć chałupę! big_grin
      Otworzyłam okna na oścież, posiedziałam na parapecie i wywiało mnie (wiało jak diabli wczoraj wieczorem). Poczułam sie lepiej a ból przyćmił się.
      smile

      I zgadzam sie z Godotką, ze zależy to od okolicznych kart.
    • ma_ewa01 Re: Wieża 05.11.10, 12:08
      Mnie się raz pokazała jako karta dnia, prawie rok temu i była totalna rozpierducha w życiu Do dzisiaj leczę skutki...
      Sorrki, ale takie mam dośw z Wieżą
      Msmile
    • coill Re: Wieża 05.11.10, 13:02
      misboaa napisała: ale najpierw człowiekkiem musi
      > potelepać. Mi jednak pokazała normalne zakończenie tematu, takie uściśnięcie d
      > łoni.

      TO teoria. W praktyce wieza( i nie tylko) spelnia sie czesto inaczejsmile Jako dom, albo wielki urząd(szkola), klub gdzie chucznie bawi sie wielu ludzi, sylwester, moment gdzie pękają bariery poiedzy dwojgiem ludzi(czyli nie potezne zerwanie odrazu), oczywiscie wydazen gdzie czujemy sie jakbysmy dostali mlotkiem przez łeb tez to dotyczysad wybuchające szampany, pierwszy raz, pękająca prezerwatywy, wytrysk, wymioty, poród... itdwink

      > Jak rozpoznać więc charakter XVI? Skąd wiedzieć kiedy pokazuje się w całej kras
      > ie, a kiedy jako wycinek swoich możliwośći?

      Faktycznie trudno to wyczuc zwlaszcz gdy wrozy się na siebie. Ja patrze na to jakie karty mamy obok(po kolei), to sie to uklada, bo inaczej wezme wierze która stoi przy 5ciu kijach lub Mocy, a inaczej obok wisielca czy slonca i 2 puch. Jezeli tego nie ma, to dociągam na nią np 1-2.
      • felutka Re: Wieża 05.11.10, 18:07
        Skoro jest wątek dotyczący Wieży to wklejam linka do wątku na który nie doczekałam się odpowiedzi.
        forum.gazeta.pl/forum/w,46867,117835669,117835669,Tajemnica_Arcykaplanki_Wieza_odwr.html
        Może ktoś coś mądrego wymyśli, bo ja wymiękłam uncertain Moim zdaniem żeby zacząć od nowa muszę wszystko rozp... do samego spodu a potem grzecznie posprzątać big_grin To właśnie wymowa Wieży w tym miejscu. Bez zamknięcia starych spraw nie da się rozpocząć nic nowego. Co o tym myslicie?
    • mellisanda Re: Wieża 05.11.10, 19:42
      Jakieś 4 lata temu, gdy Tarot pozostawał dla nie jedynie rozrywkową wróżbą na Onecie namiętnie, w każdym rozkładzie pojawiała się wieża. Myślałam wtedy - ot zmiana pracy się mi zapowiada (bo do niej się szykowałam). No i owszem - zmieniłam pracę i wraz z nią stan cywilny - z nieszczęśliwej żony stałam się szczęśliwą (ale o tym dowiedziałam się dopiero później) rozwódką smile Czyli klasyka w pełnym wydaniu.
      Kilka dni temu kładłam karty na miesiąc koleżance - zwykłego celtyka - na ostatniej pozycji, czyli w tym przypadku 3 i 4 tydzień listopada wyszła wieża. Dociagnęłam karty mówiące o tym jakiej sfery życia się będzie to tyczyło (10mieczy) i jakie to da efekty (Mag). Odczytałam to tak, że nastąpi radykalna zmiana w sferze mentalnej, coś się jej w głowie poprzestawia, dojdzie do wniosku, że w aktualnym kierunku myślenia nie ma już żadnych perspektyw i zacznie działać w innym kierunku.
      Co z tego wyjdzie to sama nie wiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka