krolowa.mieczy
11.11.10, 19:47
Miałam dziś na karty klienta, który co jakiś czas powraca. Kobieta.
Zanim dojdzie do sedna to trzeba cierpliwości aby wysłuchać historię od początku z kilkoma dygresjami. Poza tym konkretny ktoś, dość logicznie myślący.
Ta osoba zadajac pytania zawiera w nich po części odpowiedź tzn ma wyrobione zdanie czy podgląd albo podjęła już decyzję i... No taki typowy sprawdzacz.
Wyobraźcie sobie, że dzis pyta o kogoś z przeszłości z kim poczuł jakiś mus się skontaktować. Pyta kart: dlaczego poczułem potrzebę kontaktu? Odpowiedź - 9 monet. Gadam i gadam o tym (nie opisuję co - zgodnie ze znaczeniem tej karty; sami wiecie). Przerywa mi i mówi: to jakaś bzdura.
Wzdycham wewnątrz i tasuję jeszcze raz karty... Pytanie sprawdzajace brzmiało "czy ten ktoś z przeszłości ściągnął mnie swoimi myślami". Odpowiedź: wisielec. I wiecie co? PIERWSZY RAZ zagrałam kartami klienta. Powiedziałam: tak, niebywała intuicja, ten ktoś ściągnął myślami.
Powiedzcie mi: może czasami dobrze przytaknąć?
Wiem, szukam rozgrzeszenia.
Na szczęście ta osoba rzadko się pojawia na wróżbę.
Ufff...