Dodaj do ulubionych

raport z placu boju :P

11.11.10, 19:47
Miałam dziś na karty klienta, który co jakiś czas powraca. Kobieta.
Zanim dojdzie do sedna to trzeba cierpliwości aby wysłuchać historię od początku z kilkoma dygresjami. Poza tym konkretny ktoś, dość logicznie myślący.
Ta osoba zadajac pytania zawiera w nich po części odpowiedź tzn ma wyrobione zdanie czy podgląd albo podjęła już decyzję i... No taki typowy sprawdzacz.
Wyobraźcie sobie, że dzis pyta o kogoś z przeszłości z kim poczuł jakiś mus się skontaktować. Pyta kart: dlaczego poczułem potrzebę kontaktu? Odpowiedź - 9 monet. Gadam i gadam o tym (nie opisuję co - zgodnie ze znaczeniem tej karty; sami wiecie). Przerywa mi i mówi: to jakaś bzdura.
Wzdycham wewnątrz i tasuję jeszcze raz karty... Pytanie sprawdzajace brzmiało "czy ten ktoś z przeszłości ściągnął mnie swoimi myślami". Odpowiedź: wisielec. I wiecie co? PIERWSZY RAZ zagrałam kartami klienta. Powiedziałam: tak, niebywała intuicja, ten ktoś ściągnął myślami.
Powiedzcie mi: może czasami dobrze przytaknąć?
Wiem, szukam rozgrzeszenia.

Na szczęście ta osoba rzadko się pojawia na wróżbę.
Ufff...
Obserwuj wątek
    • ivana Re: raport z placu boju :P 11.11.10, 19:50
      Krolowo karty nie lubia sprawdzania bo wtedy do Ciebie nie przemawiajawink Odpusc sobie taka klientele bo karty zawsze wtedy zrobia Ci psikusa i bedziesz musiala "przytakiwac" zeby wyjsc z twarzawink
      • krolowa.mieczy Re: raport z placu boju :P 11.11.10, 20:08
        Ivano, to się łatwo tak mówi, że "nie przemawiają". Przemawiają jeśli odrzucam wszelkie uprzedzenia. Zawsze przemawiają.
        I jak pisałam do Asi - tylko to jedno pytanie było "dziwne".
        • ivana Re: raport z placu boju :P 11.11.10, 20:12
          Wiec moze ten Papiez, ktorego nie do konca rozumiesz to Twoje uprzedzenia Krolowo.. zastanow sie czy nie warto z nimi troche powalczyc..poczujesz sie wtedy lepiejwink
          • krolowa.mieczy Re: raport z placu boju :P 11.11.10, 20:15
            Ivano, pliiiis.
            Czemu szukasz dziury w całym?! Teraz wszystko co napiszę będziesz tłumaczyć Papieżem?
            • ivana Re: raport z placu boju :P 11.11.10, 20:23
              Chcialam tylko pomoc. Przepraszam. Zwroc tylko uwage jak alergicznie reagujesz. Nie chcialam nic zlego. Przepraszam juz milcze.
              • krolowa.mieczy Re: raport z placu boju :P 11.11.10, 20:35
                Ok. Też się uniosłam, bo to byłoby zbyt proste (to tłumaczenie).
                Kiedyś, na początku tarotowej drogi, nie miałam z Papieżem "przebojów". Potem jakoś mi się rozmył.
    • asia.33 Re: raport z placu boju :P 11.11.10, 19:58
      dlaczego poczułem potrzebę kontaktu? Odpowiedź - 9 monet.
      i co oznaczal wisielec?

      a co wg Ciebie karty pokazaly ? Nie chodzi o to co "musialas" odp by zadowolic osobe ale co faktycznie karty chcialy przekazac?
      • krolowa.mieczy Re: raport z placu boju :P 11.11.10, 20:06
        Wisielec dla mnie oznaczał kogoś kto ma swój świat. To nie była jedna karta a krótki rozkład. Wisielec go koronował.
        Asiu, moim dylematem teraz nie jest ten konkretny wisielec a ta osoba- sprawdzacz.
        Poczułam wtedy, przy tym rozkłądzie, miałam taką myśli w 1/1000 sekundy że prawda nic nie znaczy dla tej osoby. Tak, jakbyś miała wybić z głowy przyjaciółce nieodpowiedniego faceta (wg ciebie), a ona widziała go przez różowe okulary.
        To jest naprawdę ciężki orzech do zgryzienia.

        Inne pytania tej osoby były ok; odpowiedzi kart też przyjmowała bez szemrania. Jedynie ta kwestia...
        • niwa1 Re: raport z placu boju :P 11.11.10, 20:22
          W codziennym życiu masę jest takich sytuacji gdy prawda może kogoś boleć i dochodzimy do wniosku że tak naprawdę dla tej osoby lepiej jest jej nie ujawniać lub ktoś wie właśnie swoje i pytając wcale nie oczekuje odpowiedzi.
          To kwestia wyczucia,psychologii i sumienia.
          Nie potrafię do problemu podejść obiektywnie bo każda tego rodzaju sytuacja jest indywidualna i jedyna w swoim rodzaju ale dla mnie dopuszczalna.
          • krolowa.mieczy Re: raport z placu boju :P 11.11.10, 20:37
            No wlaśnie napisałaś moje myśli hehe
            smile
        • asia.33 Re: raport z placu boju :P 11.11.10, 20:29
          no ale nic zlego w tym nie ma , ze uslyszala ?uslyszal to co chcial..poczul sie lepiej...czesto zreszta jest tak ze klientami sa osoby zajmujace sie tarotem stad moze i te dyskusje...skoro o intuicji byla mowa i tak to akurat podpasowało...ja jestem strasznie przekorna i chyba nie wpadlabym na taki pomysl by komus piedziec dla swietego spokoju to co chce uslyszec ..ale wywołałabym afere , z ktor a pozniej sama bym sobie nie poradziła ...trzeba w zyciu nauczyc sie takiej elastcznosci. W sumei to skoro to byl jakis tam % wrozby i pozostale pyt ok to nie ma co sie zmartiwac.
          • krolowa.mieczy Re: raport z placu boju :P 11.11.10, 20:38
            Tak, chodziło jej o to żeby poczula się lepiej.
            Wiesz, ja też o tym wisielcu pomyślałam (to trwało sekundy - wiecie jak proces myślowy przebiega migiem), żeby wyprowadzić ją z błędu ale natychmiast przyszła kolejna myśl: odpuść sobie, nic nie wskórasz a będzie tylko szarpanie słowne niepotrzebne.
            • niwa1 Re: raport z placu boju :P 11.11.10, 20:51
              Ten Wisielec Tobie dał przekaz abyś się wycofała,odpuściła,dała spokój
              • krolowa.mieczy Re: raport z placu boju :P 11.11.10, 22:41
                a wiesz, ze nie pomyślałam o tym?
                dobra uwagda smile
    • tommy994 Re: raport z placu boju :P 11.11.10, 21:02
      Moja jedna znajoma podobnie robiła. Gdy spotykaliśmy się raz na jakiś czas pytała kart niemal o to samo. Na niektóre pytania karty miały stałe odpowiedzi. I co tu jej powiedzieć? Mimo, że ja jej mówię jedno, to ona robi drugie. Po kiego ja się gimnastykowałem nad kartami gdy i tak robiła odwrotnie?
      Uważam, że czasem takie odpowiedzi muszą paść. My również jesteśmy ludźmi. Ile można słuchać bezsensownych o ile nie durnych pytań? Mija się to z kodeksem naszej pracy, ale jeżeli do klienta nie dochodzą słowa prawdy obiektywnej dajmy mu urojone marzenia. Pewnego dnia zapewne zrozumie gdzie tkwił błąd bez naszej pomocy. Podobny temat sam poruszyłem Królowo. Czytając o tej klientce na Twoim miejscu bym się zdenerwował. W ten sposób zaoszczędziłaś sobie marnowania siły na bezcelowe tłumaczenie.
      • krolowa.mieczy Re: raport z placu boju :P 11.11.10, 22:40
        Tommy, masz rację na całej linii smile
        A dodatkowo po takiej tarotowej gimnastyce człek sie czuje jak gUpek. Się nagada po próżnicy uncertain
    • zainteresowany1977 Re: 11.11.10, 23:10
      Ta osoba wierzy w jakieś bliżej nieokreślone siły i w nieznane moce, psychol u wróżki?, cięężki temat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka