Dodaj do ulubionych

Jutro nów

26.09.11, 17:02
Jutro, we wtorek 27 września 2011r. o 13.10 mamy nów w 3 stopniu Wagi z Merkurym w opozycji do Urana, ktory zapoczątkuje nowy rok numerologiczny. Ciekawie się zapowiada przy Uranie.
Życzę wszystkim szczęśliwego roku numerologicznego - zwłaszcza 4, bo wchodzą biedaki w 9 rok numerologiczny i 2 oraz ich "pomiotom" 11 smile, bo z tego co się nasłuchałam o 7-mym roku zapowiada się niezły roller-coaster.
Obserwuj wątek
    • nielaik Re: Jutro nów 26.09.11, 17:18
      A co takiego ma się dziać w 7 roku?
      • algaria Re: Jutro nów 26.09.11, 17:37
        Ja jestem 4 z 22 - to po 1 - więc nie dość że zaczynam 9 rok numerologiczny, to 20 listopada zaczynam 9 rok osobisty a do tego w 2012 wchodzę w II punkt zwrotny o wibracji 2/11/20/29/38 i od przyszłego roku Uran przelatuje przez mój horoskop To dopiero rollercoaster smile
        Czy ja to biedna wytrzymam? wink
        • lilka107 astro 26.09.11, 18:09
          algaria napisała:

          >od przyszłego roku Uran przelatuje przez mój horoskop
          > To dopiero rollercoaster smile

          Ja od nowego roku mam Urana na Asc, to co to moze znaczyc?? w horo urodz. mam trygon Urana do Asc, ma to znaczenie przy tym tranzycie? ciekawi mnie to bardzo a jestem troche ciemna z astro smile powiedzcie pliiiiiiiisss smile
          • mrgodot Re: astro 26.09.11, 19:14
            lilka107 napisała:

            > Ja od nowego roku mam Urana na Asc, to co to moze znaczyc?? w horo urodz. mam t
            > rygon Urana do Asc, ma to znaczenie przy tym tranzycie? ciekawi mnie to bardzo
            > a jestem troche ciemna z astro smile powiedzcie pliiiiiiiisss smile

            A to zależy od innych układów. Generalnie niespodzianki Uran niesie i słowo "niespodzianka" niekoniecznie oznacza miły prezent. Czyli masz Asc w Baranie a co za tym idzie kwadraturę od Plutona z Koziorożca możesz odbierać. Nieszczególny tranzyt. Uran niesie zmiany, rozedrganie, pragnienie ruchu, rewolucji - skoro na Asc to wszystko co się wiąże z tobą, twoim wyglądem, osobowością. A Pluton w kwadraturze będzie przeszkadzał, powstrzymywał albo coś niewygodnego wyciągał na światło dzienne. Dwie Planety transformacji, a każda działa inaczej. Uran to rewolucja, Pluton to zmiany powolne, pod powierchnią, które nagle wybuchają i niszczą to co stare. Pluton bardziej rozsadza od wewnątrz.
            I nie zawsze zmiany, które ty będziesz chciała wprowadzić będą takie jak sobie zażyczysz (Uraniczna niespodzianka w postaci Plutona).
            A tak w ogóle to nie przerabiałam przejścia Urana przez Asc ale przerabiałam go na Dsc i nie było to coś co rzucało na kolana jak wielka zmiana - a też mam natalnie trygon Urana do Słońca. Może trochę więcej dziwnych ludzi miałam wokół siebie.
            Raczej pomartw się o tego Plutona - a kwadraturka potrwa do 2015r. smile
            • lilka107 Re: astro 26.09.11, 20:22
              dziękuję Godotko smile
              czuję ze zmiany bedą, nie wiem jakie, ale wiem ze ja na pewno musze cos zrobić, zmienic , bo juz tak dalej byc nie moze. A jak planety zmuszą mnie tez do tego, więc to dobrze, bo juz czas najwyzszy na zmiany..
              • mrgodot Re: astro 26.09.11, 21:15
                lilka107 napisała:

                > dziękuję Godotko smile
                > czuję ze zmiany bedą, nie wiem jakie, ale wiem ze ja na pewno musze cos zrobić,
                > zmienic , bo juz tak dalej byc nie moze. A jak planety zmuszą mnie tez do tego
                > , więc to dobrze, bo juz czas najwyzszy na zmiany..
                Właśnie to co czujesz to Uran. A Pluton swoje dołoży. Wpływ Urana na Asc odczuwalny jest już dużo wcześniej, nie musi być dokładnie na Asc tym bardziej, że się cofa i wraca. I rzeczywiście tak dalej nie będzie, a jak będzie to już zależy od ciebie i okoliczności towarzyszących. Sprawdź z którego domu Pluton działa.
                • lilka107 Re: astro 26.09.11, 21:53
                  a wiesz ze chyba ten Uran juz dziala, bo zmienilam bardzo swój wygląd tzn po kilkunastu latach noszenia kruczoczarnych włosów zmienialm je na jasny blond smile dla mnie to jest meeega zmiana, a jeszcze kilka m-cy temu nawet bym nie pomysłala ze o czyms takim. na początek taka zmiana moze byc.
                  a Pluton z 10 domu, czy chodzi Ci w ktorym d. w natalnym jest? bo w natalnym mam w 7 domu.
                  • mrgodot Re: astro 26.09.11, 22:16
                    lilka107 napisała:

                    > a wiesz ze chyba ten Uran juz dziala, bo zmienilam bardzo swój wygląd tzn po ki
                    > lkunastu latach noszenia kruczoczarnych włosów zmienialm je na jasny blond smile d
                    > la mnie to jest meeega zmiana, a jeszcze kilka m-cy temu nawet bym nie pomysłal
                    > a ze o czyms takim. na początek taka zmiana moze byc.
                    To właśnie miałam na myśli - Uran nie działa tylko przechodząc przez sam Asc ale już zbliżając się do niego - tym bardziej, że już zawędrował do 5tego (mniej więcej stopnia), cofnał się do 2 i znowu ruszy za jakiś czas do przodu. On tak będzie sobie wędrował po twoim Asc przez jakiś czas. Zmiana koloru włosów i to radykalna to fajny przykład oddziaływania Urana na Asc - nowa twarz, nowa ja, "kolorowa rewolucja". To jeszcze może cię najść parę innych pomysłów na siebie samą.

                    > a Pluton z 10 domu, czy chodzi Ci w ktorym d. w natalnym jest? bo w natalnym ma
                    > m w 7 domu.
                    Chodziło mi o tranzytującego czyli tego, którego masz w 10 domu. Pluton przełażąc przez 10 dom przede wszystkim przynosi przemianę w sferze kariery zawodowej. Tu musiałabys sobie popatrzeć jakie robi aspekty do innych planet i od kiedy tam jest, i co zaobserwowałaś w związku z jego przejściem do 10 domu do tej pory. Przeważnie po prostu robi czystkę - czyści pole i przygotowuje na zmiany ale w kawdraturze z Uranem te zmiany moga być trudne. Mogą się też pojawić jakieś negatywne wpływy w pracy, ze strony środowiska i jakaś forma wymuszania na tobie czegoś a Uran z kolei będzie się buntował.
                    • lilka107 Re: astro 26.09.11, 23:08
                      kurczę, to faktycznie moze byc ciężko z tym Plutonem, ale cóż trzeba przeżyc i to, az ciekawa jestem jak to wszystko się zamanifestuje. dziekuję jeszcze raz smile
                      btw, ale Ci zazdroszczę tej wiedzy astro, ja na razie tego nie ogarniam i jeszcze dluugo nie ogarnę, albo w ogóle hehe
        • mrgodot Re: Jutro nów 26.09.11, 19:03
          algaria napisała:

          > Ja jestem 4 z 22 - to po 1 - więc nie dość że zaczynam 9 rok numerologiczny, to
          > 20 listopada zaczynam 9 rok osobisty a do tego w 2012 wchodzę w II punkt zwrot
          > ny o wibracji 2/11/20/29/38 i od przyszłego roku Uran przelatuje przez mój horo
          > skop To dopiero rollercoaster smile
          A to serdeczne wyrazy współczucia Algario smile Wytrzymasz. 9-tce daleko do roller-coastera a tego Urana to będziemy razem przerabiać - ale jeszcze z rok, dwa. Jeszcze czas... Na jedynce będziesz fruwać, w 9-tce to się możesz pobujać na koniku na dziecinnej karuzeli i tyle. Rozruch. Przygotuj się na wyższe loty i podróż rakietą po 9-tce. Czyli w nowym cyklu masz szansę odlecieć totalnie. A nie kończysz przypadkiem II PZ?

          A o 11-tkach, które włażą w 7 numerologiczny (ja przy okazji tez w 7 osobisty od stycznia) mówiła tarocistka Danuta, że mają przed sobą wielką emocjonalną huśtawkę - od wielkich radości po wielkie załamania, od euforii po deprechę, od wielkiej miłości do skrajnej nienawiści itp. Moga zostawiać za sobą swąd sukcesu i dlatego muszą uważać na tych, którzy się będą chcieli pod ten sukces podpiąć. Z tego wnioskuję, że należy się zaopatrzyć w środki uspokajające, Prozac i jakiś spray do zacierania śladów.
          Jak sobie zrobiłam koło astrologiczne na 7 rok to mniej więcej tak to widzę.

          • algaria mrgodot 26.09.11, 19:50
            Nie tzn nie wiem, mam napisane że IIpz 2012 - 2013 zrozumiałam że on się tu zaczyna a nie kończy, a III PZ 2021 - 2022 to by się zgadzało bo od 36 - 4 (czyli moja droga życia) = 32 a tyle miałam w 2003 kiedy zaczynał się mój I PZ
            No nie mów mi że kończe ten II bo ten III to mam o wibracjach 6/15/24/33/42/51/60/69
            Zbiłaś mnie z pantałyku i zgłupiałam
            • mrgodot Re: mrgodot 26.09.11, 19:59
              algaria napisała:

              > Nie tzn nie wiem, mam napisane że IIpz 2012 - 2013 zrozumiałam że on się tu zac
              > zyna a nie kończy, a III PZ 2021 - 2022 to by się zgadzało bo od 36 - 4 (czyl
              > i moja droga życia) = 32 a tyle miałam w 2003 kiedy zaczynał się mój I PZ
              > No nie mów mi że kończe ten II bo ten III to mam o wibracjach 6/15/24/33/42/51/
              > 60/69
              > Zbiłaś mnie z pantałyku i zgłupiałam
              Algario, ale I PZ trwa u ciebie od urodzenia do 32 roku życia - stąd moje pytanie bo cos mi się nie zgadzało. Człowiek się rodzi to już jest w I PZ. Jak dla mnie wychodzisz z 2/11 - fajnie, że przy 9 roku numerologicznym i osobistym i wejdziesz w III PZ 6. W 6 będzie łatwiej.
              • algaria Re: mrgodot 26.09.11, 20:16
                Ale nic z II PZ sie nie spełniło sad a 6 jest jeszcze cięższa niż 2 Buuuu ja myślałam że sobie poromansuje wink że lżej mi będzie z pracą i płacą (choć nie mogę narzekać ale chciałam coś innego) i że spotkam ludzi którzy będą mnie wpierać a tu pupcia blada
                Po za tym w tej 2 czułam się nadal jak w 4 czyli mi ciężko było (i to mnie zmyliło) ale to może większy wpływ miała moja droga życiowa niż PZ
                Czyli co teraz wchodzę w III PZ który kończy się w 2021roku? O matulu!!!
                • lilka107 Re: mrgodot 26.09.11, 20:28
                  algaria a jaką Ty wibracją jestes? a 6 w pz jest niefajna? dlaczego? to tez wiele zalezy od reszty piramidki. a 2 ponoc wgl dla kobiet są ciulowe ale 6 jest raczej git. tez ją mam w IIIpz i sie nie mogę doczekac. na pewno bedzie o niebo lepsza niz 5 w ktorej mam juz serdecznie dość uncertain
                  • algaria Re: mrgodot 26.09.11, 20:40
                    Ja jestem 4 z 22 a w zasadzie moja droga życia to 4/13/22/31/40/49/58 Dług karmiczny praca
                    A co takiego w 6 jest fajnego?
                    w 2 nie miałam odwagi na żaden skok w bok żaden nawet najmniejszy romansik czy większy flircik, Nie żebym od razu miała chęć rzucać się na każdego faceta ale nie mogę też kulić głowy kiedy jakiś facet się na mnie patrzy czy uśmiech do mnie. Ale myślałam że mnie to ta 4 tak trzyma w ryzach, a to ta 2??
                    • mrgodot Re: mrgodot 26.09.11, 21:00
                      algaria napisała:

                      > Ja jestem 4 z 22 a w zasadzie moja droga życia to 4/13/22/31/40/49/58 Dług karm
                      > iczny praca
                      > A co takiego w 6 jest fajnego?
                      > w 2 nie miałam odwagi na żaden skok w bok żaden nawet najmniejszy romansik czy
                      > większy flircik, Nie żebym od razu miała chęć rzucać się na każdego faceta ale
                      > nie mogę też kulić głowy kiedy jakiś facet się na mnie patrzy czy uśmiech do mn
                      > ie. Ale myślałam że mnie to ta 4 tak trzyma w ryzach, a to ta 2??
                      Algario, właśnie to co ostatnio przeżywałaś, co nam tu z takim humorem opisywałaś to była 2/11. To był właśnie 11-tkowy dylemat - zjeść ciastko i je mieć, wchodzić nie wchodzić, coś za coś itp. Naprawdę uważasz, że to fajne i że chciałabyś tak całe życie się rozdzierać pomiędzy tęsknotą za kimś/czymś (nawet nieosiągalnym) a tym co ci zostało wyznaczone? 11-tkom los daje co najwyżej polizać cukierka przez papierek. A przy okazji jako 4/22 raczej potrzebujesz stabilizacji i bezpieczeństwa. A 11-tka w PZ przyniosła ci 9 lat tęsknoty, znudzenia, szukania, zniechęcenia do tego co jest i gonienia króliczka.
                      6 będzie cieplejsza, spokojniejsza. Dylematy masz szansę rozwiązać. Właśnie masz 9 rok numerologiczny i albo/albo - ciągle jesteś jeszcze pod wpływem 2/11 z II PZ. Możesz rozwalać, możesz kończyć. Na pewno w 9 masz zrobić czystkę i pozbyć się tego co już ci nie potrzebne. Albo to coś samo się zdematerializuje.
                      Pewnie, że w 2/11 nie wchodziłaś we flirciki - bo to jest dylemat i rozdarcie, chciałabym ale się boję. w 2/11 musiałabyś się liczyć z poświęceniem całego dotychczasowego układu za jeden flircik. Na flirciki to 3. I 6 mogłaby być, ale nie 11.
                      Masz cykle 11-2-9 czyli jesteś bardziej 13/4 niż 22. W dodatku powtórzone w I PZ. Czyli karma pracy się kłania Kochana smile Przede wszystkim karma pracy. Ale może już przeropbiona w I PZ?
                      Ale cykle ładne, podobają mi się.
                      • algaria Re: mrgodot 26.09.11, 21:25
                        Mam nadzieję że już przepracowałam karmę pracy - bo bywało ciężko Mam nadzieję że teraz już mi będzie lżej To jednak 2 mnie powstrzymywała przed zmianami w swoim życiu Bo się bałam że utracę stabilizacje i stracę to co tak ciężko mi przyszło wydrapane pazurami
                        Teraz w 6 powinno mi być lżej i dobrze
                        Nie jestem poukładaną 4 raczej roztrzepotaną 22 po za tym mam cechy przywódcze - wiem że jestem dobrym kierownikiem kiedyś dobrym dyrektorem i stąd ta moja myśl że bardziej jestem 22 ale przecież cechu przywódcze mam ze znaku - skorpiony to urodzeni dowódcy wink

                        Kurcze nic nie czytałam na temat 6 wpatrzona w tę 2 Jutro w pracy poczytam bo specjalnie zakupiłam sobie książki z numerologii do swojej biblioteki, a co?? smile
                        • mrgodot Re: mrgodot 26.09.11, 22:03
                          algaria napisała:

                          > Mam nadzieję że już przepracowałam karmę pracy - bo bywało ciężko Mam nadzieję
                          > że teraz już mi będzie lżej To jednak 2 mnie powstrzymywała przed zmianami w sw
                          > oim życiu Bo się bałam że utracę stabilizacje i stracę to co tak ciężko mi przy
                          > szło wydrapane pazurami
                          2 masz w drugim cyklu po 40 roku życia a 11 w 1 cyklu do 40 roku życia. W tym czasie w II PZ masz 2/11 a ona działa inaczej niż czysta 2. W I cyklu miałaś 11 a jednocześnie 4/13 PZ. Dla mnie to jest jak wymienianie się wibracji - kiedy ty chcesz zmian wewnętrznie, to los ci rzuca wyzwanie do trwania w tym co masz, kiedy z kolei los ci rzuca pokusę to ty z kolei nie chcesz niszczyć dotychczasowego życia.
                          Przy drodze życia 4/13 i 2 w drugim cyklu człowiek nie jest skory do zmian nawet jeśli II PZ stawia ci coś na drodze - dylemat powstaje, jest rozchwianie ale niekoniecznie coś za tym pójdzie.

                          > Teraz w 6 powinno mi być lżej i dobrze
                          > Nie jestem poukładaną 4 raczej roztrzepotaną 22 po za tym mam cechy przywódcze
                          > - wiem że jestem dobrym kierownikiem kiedyś dobrym dyrektorem i stąd ta moja my
                          > śl że bardziej jestem 22 ale przecież cechu przywódcze mam ze znaku - skorpiony
                          > to urodzeni dowódcy wink
                          Pewnie, że nie jesteś poukładana przy takim cyklu - za dużo się tam pałęta 11. Tylko życie cię zmusza do poukładania przez I PZ i drogę życia 4/13. Wyrwałabyś się gdyby ... Dla mnie ta 4/13 u ciebie to trochę jak uwięzienie.
                          Jeśli chodzi o zdolności przywódcze to też bym nawiązała do 11 a raczej jej części składowych - masz dużo jedynek w dacie, ale one tworzą dwójki więc z tym przywództwem też różnie będzie. Natomiast pojawianie się 1-ek a masz w dacie trzy już pokazuje, że masz ciągoty, mogłabyś, chciałabyś, potrafiłabys. Sam Skorpion ma tyle do tego co by chciał dowodzić, ale de facto zwykle działa z ukrycia. Nawet jak dostanie realną władzę to i tak działa zakulisowo. Tak samo jest z 11 albo chce tylko się nie rozdwoi, bo druga jedynka ma inne obowiązki, albo jest tą ukrytą, szarą eminencją. Wibracje mistrzowskie wcale nie wskazują na to, że ktoś ma być przywódcą. Zwykle w ogóle nie o to chodzi. Raczej mają pokazać, że się podniosą z większego dołka niż wszyscy, że coś tam więcej zrobią, coś więcej poświęcą. Z naciskiem na to ostatnie.
                          A np 13/4 to jest karma i to jest dopiero umiejętność nie poddawania się, pracowania od postaw, u podstaw żeby kiedyś wreszcie stanąć na nogach a jak przyjdzie Wieża to cegiełka po cegiełce odbudować.
                          A przy okazji masz bardzo fajne wibracje jeśli chodzi o ezoterykę.
                          • algaria Re: mrgodot 26.09.11, 22:29
                            Dziękuję
                            Trochę mi rozjaśniłaś
                            Jestem już zmęczona tą szarpaniną ale z tego co wiem to IV cykl to znowu 2 ale może już wszystko przerobię i szarpanina nie będzie mnie męczyć
                            A co do karmy to ja się ciężkiej pracy nie boję i był czas że pracowałam 12/24 godz w barze kanapkowo sałatkowym i w piśmie pornograficznym (pisałam artykuły, żeby nie było że może pozowałam do zdjęć tongue_out) i kelnerowałam na weselach by dorobić. Zresztą teraz tez kiedy tylko mogę i jak tylko mogę to dorabiam A prace w bibliotece chyba sobie wymodliłam wink cisza spokój skończyłam studia dobra praca, mam fajnych czytelników, na miejscu ale no właśnie ugrzęzłam w tej swojej wsi i świata nie widzę ale coś za coś wink
                            Teraz patrzę w przyszłość z nadzieją Mam już dorosłe dzieci tzn córka jeszcze nie ale te 3 lata szybko zlecą No i dziś 19 rocznica ślubu wink Też tak ładnie było cieplutko i słonecznie
                            Aż się sobie dziwię że tyle z jednym chłopem bez ekscesów i wyskoków wytrzymałam - ale widocznie "kurewstwa" nie mam we krwi tongue_out
                            • mrgodot Re: mrgodot 26.09.11, 22:50
                              algaria napisała:

                              > Dziękuję
                              > Trochę mi rozjaśniłaś
                              > Jestem już zmęczona tą szarpaniną ale z tego co wiem to IV cykl to znowu 2 ale
                              > może już wszystko przerobię i szarpanina nie będzie mnie męczyć
                              Algario, ale 2 nie jest szarpaniem się. 2 to jest harmonia, a tylko w negatywie jest poświęceniem się dla kogoś żeby była cisza i spokój. Tylko 11/2 jest szarpaniną a spod tych wpływów wyjdziesz za chwilę. Właściwie po 9, w przyszłym roku od października powinnaś już czuć 6-tkę.

                              > A co do karmy to ja się ciężkiej pracy nie boję i był czas że pracowałam 12/24
                              > godz w barze kanapkowo sałatkowym i w piśmie pornograficznym (pisałam artykuły,
                              > żeby nie było że może pozowałam do zdjęć tongue_out) i kelnerowałam na weselach by dor
                              > obić. Zresztą teraz tez kiedy tylko mogę i jak tylko mogę to dorabiam A prace
                              > w bibliotece chyba sobie wymodliłam wink
                              To miałam na myśli pisząc, że może już przerobiłaś tę ciężką pracę, karmę 13. Oczywiście droga życia jest do końca aktualna ale skoro pracowałaś ciężko, od najniższych stanowisk to zostałaś wynagrodzona spokojem. A miłe towarzystwo to zasługa dwójki właśnie, nie 11.

                              > Aż się sobie dziwię że tyle z jednym chłopem bez ekscesów i wyskoków wytrzymała
                              > m - ale widocznie "kurewstwa" nie mam we krwi tongue_out
                              Na pewno nie masz, nie z tymi cyklami smile
                              • algaria Re: mrgodot 26.09.11, 23:30
                                Ale czasem mam chęc zaszaleć by się dowartościować - w tajemnicy, skok w bok - tylko żeby iść z facetem do łóżka musiałby on na mnie bardzo działać a to niestety nie każdemu się udaje wink
                                Jeszcze raz dziękuje
                                Kiedyś Cię jeszcze zapytam o te wibracje ezoteryczne - wiem że za to właśnie 11 odpowiada. a że u mnie jakieś szczególne tonie wiedziałam choć czułam że nie jestem taka zwykła i przeciętna, ale nie żeby od razy za wróża Macieja robić wink
                                • zainteresowany1977 Re: 26.09.11, 23:43
                                  Jesteście okropne, tego się nie da zrozumieć smile, jestem czwórką czyli jak doczytałem teoretycznie będę miał nieciekawie hm..
                                  • zainteresowany1977 Re: 26.09.11, 23:46
                                    Szczęśliwego roku numerologicznego smile
                                    • algaria Re: 27.09.11, 00:22
                                      Szczęśliwego - Zet witaj w klubie 9 wyczyścimy, pozamiatamy, zbędne wyrzucimy i będzie pięknie wink
                                      • mrgodot Re: 27.09.11, 15:42
                                        algaria napisała:

                                        > Szczęśliwego - Zet witaj w klubie 9 wyczyścimy, pozamiatamy, zbędne wyrzucimy i
                                        > będzie pięknie wink

                                        No właśnie - zamiatajcie razem.
                                        Zet - cyferki się na ciebie obraziły czy ty na cyferki? smile 9 w sam raz na zgłębianie.
                                        • zainteresowany1977 Re: 28.09.11, 09:49
                                          Tak, bunt cyferek smile 9 eremita, ja lubię tą kartę, to co sobą reprezentuje smile, i ketchup do pizzy z lenistwa smile
                                          • algaria Re: 28.09.11, 10:25
                                            Godotko Zet Ci nie daruje tej patelni za keczup - a mówią że to kobiety są pamiętliwe a skorpiony mściwe wink
                                            • mrgodot Re: 28.09.11, 15:31
                                              algaria napisała:

                                              > Godotko Zet Ci nie daruje tej patelni za keczup - a mówią że to kobiety są pami
                                              > ętliwe a skorpiony mściwe wink

                                              Algario, a ketchupem w łeb by mi darował? smile
                                              Zet z tego co pamiętam jest Bykiem a Byki sa uparte jak o.... smile takie miłe zwierzątko o szczególnym kształcie uszu. I leniwe - fakt!
                                              Eremita ma w sobie głębię, która pozwoli mu zrozumieć, że ketchup na pizzy to faux pas.
                                              • zainteresowany1977 Re: 28.09.11, 16:46
                                                Byczek przeżuwa ulubioną zieleninkę, taki milusi że chce się go pogłaskać ale jak coś pójdzie nie tak i postanowi się uaktywnić to chowaj się kto żyw smile
                                                Eremita wie, że ketchup do pizzy to fopa ale to takie fajne podokuczać smile
                                                • mrgodot Re: 28.09.11, 18:32
                                                  zainteresowany1977 napisał:

                                                  > Byczek przeżuwa ulubioną zieleninkę, taki milusi że chce się go pogłaskać ale j
                                                  > ak coś pójdzie nie tak i postanowi się uaktywnić to chowaj się kto żyw smile

                                                  Może i milusi ale ja się dużej rogacizny boję. Raz w życiu miałam okazję pogłaskać małą krówkę ale sięgała mi do kolan. Reszta to już za duże wyzwanie dla mnie.

                                                  To rozumiem, że Byczek pizzę wegwtariańską przeżuwa?
                                                  • algaria Re: 28.09.11, 19:20
                                                    Ja mam same byki : mama, mąż, córka, syn (innej rodziny nie mamy) to umiem zapanować nad tą rogacizną wink
                                                    A Zet przypuszczam że to bardziej byczek Fernando niż byczysko wink
                                                  • czu-jka Re: 28.09.11, 19:36
                                                    Byczek fernadosmile
                                                    Bo TY Algario możesz ukąsić, a to skutecznie działa na wszyskie, nie tylko rogate stworzeniawink
                                                  • mrgodot Re: 28.09.11, 19:41
                                                    algaria napisała:

                                                    > Ja mam same byki : mama, mąż, córka, syn (innej rodziny nie mamy) to umiem zapa
                                                    > nować nad tą rogacizną wink
                                                    Przyciągnęłaś sobie byczki swoją 22/13/4 to masz co chciałaś smile Teraz musisz stadka pilnować. Biczyk sobie kup.

                                                    > A Zet przypuszczam że to bardziej byczek Fernando niż byczysko wink
                                                    Tak, do czasu Byczek Fernando a nie wiadomo kiedy się przetransformuje w Minotaura.
                                                  • algaria Re: 28.09.11, 19:46
                                                    Raczej powróz co by powiązać to moje bydełko
                                                    Ja zawsze miałam szczęście do byków moja szkolna przyjaciółka to byk - teraz też przyciągam do "przyjaźni" byczki. Jakoś tak dobrze mi się z nimi dogaduje.
                                                  • zainteresowany1977 Re: 28.09.11, 23:58
                                                    Jakieś 105 kg to Fernando? smile
                                                  • zainteresowany1977 Re: 28.09.11, 23:57
                                                    Nieraz wegetariańską ale nie mniej chętnie z salami, z kiełbasiną a nawet zdarzyło się z tuńczykiem smile
                                                  • algaria Re: 29.09.11, 11:31
                                                    105 kg toś Ty wielkie byczysko Zet - a ja sobie Ciebie wyobrażałam jako tego wątłego chłopaczka lekkiego jak zefirek - blondyna o niebieskich oczach tongue_out
                                                  • czu-jka Re: 29.09.11, 12:09
                                                    I ja miałam takie wyobrażenie Zetasmile. Choć już wiedziałam, ze szatynsmile.
                                                  • algaria Re: 29.09.11, 12:30
                                                    szatan? wink
                                                  • czu-jka Re: 29.09.11, 12:37
                                                    A tego to już nie wiemwink.
                                                    Musiałabyś go spytaćsmile.
                                                  • mrgodot Re: 29.09.11, 16:56
                                                    Fernando 105 kilo? A ile mierzy wzrostu taki byczek?
                                                    O mięsożernych bykach nie słyszałam. W ich wydaniu to prawie kanibalizm. Jakby zeżarł sąsiadkę lub sąsiada zza płotu. Albo własna matkę lub żonę. Fe!!! Nie wypada!
                                                  • algaria Re: 29.09.11, 17:02
                                                    z keczupem
                                                  • zainteresowany1977 Re: 29.09.11, 19:08
                                                    193 cm, szatyn nie szatan smile, keczup rules smile
                                                  • mrgodot Re: 29.09.11, 19:48
                                                    zainteresowany1977 napisał:

                                                    > 193 cm, szatyn nie szatan smile, keczup rules smile

                                                    To bardzo szczuplutki byczek. Ketchup nie tuczy, ale te konserwanty, brr sad Może potrzebujesz przepisu na sos pomidorowy?
                                                  • algaria Re: 29.09.11, 19:51
                                                    Ło matko!! Zetuś aleś wyrósł big_grin
                                                  • zainteresowany1977 Re: 30.09.11, 00:22
                                                    Ok, to poproszę smile
                                                  • czu-jka Re: 29.09.11, 20:20
                                                    Znów nie trafiłam. Teraz byłam pewna, że 160 cm i 105 kgwink
                                                    Waga w sam raz do wzrostusmile.
                                                    Ps. Przy takim wzroście trzeba dziewczyny stawiać na krześlę bądź krawężnikusmile.
                                                    Ps2. Nie lubię ketchupu do pizzy, tak naprawdę to wolę sos czosnkowysmile.
                                                  • zainteresowany1977 Re: 30.09.11, 00:25
                                                    Tak, to może od razu 160 cm w kapeluszu smile
                                                  • anna151sx Re: 30.09.11, 07:14
                                                    Jak widac imponujesz i to nie tylko posturą.
                                                  • zainteresowany1977 Re: 30.09.11, 09:43
                                                    Znaczy głupotą? smile
                                                  • algaria Re: 30.09.11, 12:24
                                                    Zet masz kółko swojej adoracji tongue_out
                                                    Wielbicielki ciała, umysłu, wdzięku, powabu, intelektu, przemyśleń i twojej gastronomii (z tym różnie ale..)
                                                    Nic tylko w piórka obrosnąć - tylko nam nie odleć, bo będziemy płakać wink
                                                  • czu-jka Re: 30.09.11, 12:33
                                                    Hahasmile
                                                    Z tym kółkiem to bym nieprzesadzała;P.
                                                    A kto powielbi takie niewiasty jak Mysmile obdarzone urodą, intelektem i niebanalną osobowościąsmile.
                                                  • zainteresowany1977 Re: 30.09.11, 13:58
                                                    No, tylko bez narzekania smile, podejrzewam, że rzeczone niewiasty nie narzekają na brak dopływu (i słusznie) wielbicieli o szerokim przekroju wiekowym, rasowym i społecznym smile
                                                  • czu-jka Re: 30.09.11, 14:09
                                                    Kokietuję trochęsmile.
                                                  • algaria Re: 30.09.11, 16:18
                                                    Jak to idol mile łechce swe wielbicielki wink
                                                    Ja proszę o autograf
                                                  • czu-jka Re: 30.09.11, 09:18
                                                    Być może. Nie widziałam Cię, więc to tylko moje domysłysmile.
                                                  • mrgodot Re: 30.09.11, 16:41
                                                    A myślicie, że Zet prawdę mówi o 193/105 czy robi sobie z nas "bycze" jaja?
                                                  • zainteresowany1977 Re: 30.09.11, 18:56
                                                    Oj prawdę, czemu miałbym kitować smile
                                                  • algaria Re: 30.09.11, 20:18
                                                    I ten szatyn i jeszcze pewnie ma piwne oczy wink
                                                    Zet dawaj zdjęcie - musimy skonfrontować tongue_out
                                                  • zainteresowany1977 Re: 01.10.11, 00:32
                                                    O tak wyglądam smile-O= oczy, usta, szyja, korpus, nogi i ręce i reszta, których nie narysowałem smile
                                                    Niebieskie, żeby niczym w tafli wody dobrze się odbijały potrzeby duchowe oczekujących wsparcia smile
                                                  • algaria Re: 01.10.11, 00:55
                                                    skoro jesteś szatyn z niebieskimi oczami wink to musisz świetnie wyglądać w błękitnych koszulach tongue_out
                                                  • czu-jka Re: 01.10.11, 09:30
                                                    Niebieskie, żeby niczym w tafli wody dobrze się odbijały potrzeby duchowe oczekujących wsparcia
                                                    No padnę chybasmile. Amant jak się patrzysmile.
                                                    I tak uważam, że u mężczyzny najważniejsza jest osobowość i charyzma. Choć zawsze fajnie, jak może "utopić się w jego oczachsmile.

                                                  • mrgodot Re: 01.10.11, 19:06
                                                    czu-jka napisała:

                                                    > I tak uważam, że u mężczyzny najważniejsza jest osobowość i charyzma. Choć zaws
                                                    > ze fajnie, jak może "utopić się w jego oczachsmile.
                                                    A jak dla mnie rozwój intelektualny mężczyzny powinien być wprost proporcjonalny do rozwoju jego mięśni. Im więcej tym tym lepiej smile
                                                    Z "topieniem się w jego oczach" to ja chwilowo niekoniecznie bym skorzystała bo mam tranzyt Neptuna przez Księżyc i Dsc. Wystarczy, że sama tonę.

                                                    Ale of course nie ma co liczyć na to, że nam tu Zet swoje zdjęcie zapoda. A szkoda, może byśmy ci pomogły w znalezieniu tej jednej jedynej i niepowtarzalnej smile Gabaryty już znamy.
                                                  • czu-jka Re: 01.10.11, 19:16
                                                    smileJeśli chodzi o zdjęcie to oczywiste.
                                                    Z "topieniem się w jego oczach" to ja chwilowo niekoniecznie bym skorzystała bo
                                                    > mam tranzyt Neptuna przez Księżyc i Dsc. Wystarczy, że sama tonę.

                                                    Mam nadzięję Godotko, ze nie jest tak źle.
                                                    Dodam tak osobiście, że mój układ planet jest teraz dla mnie również mało korzystny, bo ostatnio zwracam uwagę głównie na wysokich sportowców. Rzucam powłóczyste spojrzenia przystojniakom w supermarkecie. Źle ze mnąwink.
                                                    Ale już i tak to forum to prawie jak mój pamiętnik. Wypisuję totalne głupotysmile.
                                                  • algaria Re: 02.10.11, 12:47
                                                    Po prostu cierpisz na brak chłopa ale nie jestem to tylko syndrom "samotnych" ja mam chłopa a jednak lubię popatrzeć na fajne męskie tyłeczki i zatonąć w męskich oczach
                                                    > Dodam tak osobiście, że mój układ planet jest teraz dla mnie również mało korzy
                                                    > stny, bo ostatnio zwracam uwagę głównie na wysokich sportowców. Rzucam powłóczy
                                                    > ste spojrzenia przystojniakom w supermarkecie. Źle ze mnąwink.
                                                    > Ale już i tak to forum to prawie jak mój pamiętnik. Wypisuję totalne głupotysmile.
                                                  • mrgodot Re: 02.10.11, 16:35
                                                    algaria napisała:

                                                    > Po prostu cierpisz na brak chłopa ale nie jestem to tylko syndrom "samotnych" j
                                                    > a mam chłopa a jednak lubię popatrzeć na fajne męskie tyłeczki i zatonąć w męs
                                                    > kich oczach
                                                    > > Dodam tak osobiście, że mój układ planet jest teraz dla mnie również mało
                                                    > korzy
                                                    > > stny, bo ostatnio zwracam uwagę głównie na wysokich sportowców. Rzucam po
                                                    > włóczy
                                                    > > ste spojrzenia przystojniakom w supermarkecie. Źle ze mnąwink.
                                                    Widzisz Algario smile - tym się różni Wodnik od Skorpiona chyba - że ja w życiu nie rzucałam spojrzeń na "męskie tyłeczki" bo tu mnie nic nie pociąga. Pociąga mnie intelekt i dobra sylwetka i tu sie z kolei zgadzam - typ wyskoi i wysportowany to jest to! Ale na tyłek to ja mu patrzeć nie będę, na tym to on ma siedzieć.
                                                    Prędzej utonę w fascynującej rozmowie niż w cudzych oczach - to jest różnica między powietrzem a wodą smile
                                                  • zainteresowany1977 Re: 02.10.11, 00:57
                                                    W takim razie ten jest najlepszym mężczyzną smile, ile głębi w jego przemyśleniach wink
                                                    www.masterminds.pl/anatomia_czowieka.18/Gregg,Valentino.,Czowiek,ktEOremu,eksplodoway,bicepsy..609.html
                                                  • czu-jka Re: 02.10.11, 08:29
                                                    Nie no Zetsmile.Bez przesady hihi. Nie wiem, czy te przemyślenia nie byłby dla mnie za głębokie;P.
                                                  • mrgodot Re: 02.10.11, 16:37
                                                    Zet! Nie znasz umiaru, a podobno jesteś Byk czyli włada tobą Wenus. Jakaś harmonia jednak musi być zachowana. Nadmiar w każdą stronę bywa szkodliwy. Proporcje musza być zachowane, intelet dorównywać mięśniom ale jajo nie ma prawa być większe od kury smile
                                                  • zainteresowany1977 Re: 02.10.11, 16:49
                                                    Nie zgodzę się z tym, no bo jak chcę to mam umiar smile
                                                  • mrgodot Re: 02.10.11, 17:19
                                                    zainteresowany1977 napisał:

                                                    > Nie zgodzę się z tym, no bo jak chcę to mam umiar smile
                                                    >
                                                    Jak chcesz to może i masz. Ale link, który zamieściłeś jest nieco karykaturalnym przerysowaniem smile Nawet bardziej niż nieco. Biceps nie może być większy od głowy.
                                                  • czu-jka Re: 02.10.11, 18:37
                                                    Kulturyści wyglądają obleśnie. Fajnie, gdy widać, ze mężczyzna dba o kondycję, ale tak umiarkowane bez przegięć w zadną stronę.
                                                  • zainteresowany1977 Re: 02.10.11, 20:20
                                                    To nie są moje preferencje, to nie jest tak, że się zgadzam ze wszystkim o czym piszę czy mówię smile, także pozory mogą mylić smile
                                                  • mrgodot Re: 02.10.11, 20:27
                                                    zainteresowany1977 napisał:

                                                    > To nie są moje preferencje, to nie jest tak, że się zgadzam ze wszystkim o czym
                                                    > piszę czy mówię smile, także pozory mogą mylić smile
                                                    >
                                                    ? smile Tylko tak piszesz co ci klawiatura podsunie? Mi tez się to zdarza.
                                                    Ale ja np uważam, że kulturyści są świetni dopóki nie sięgną po sterydy. Kulturystyka to była moja pasja ale tylko tak długo jak jest to fair play.
                                                    To co z tymi twoimi preferencjami?
                                                  • czu-jka Re: 02.10.11, 20:37
                                                    Zet woli kulturystkismile
                                                  • mrgodot Re: 02.10.11, 20:43
                                                    czu-jka napisała:

                                                    > Zet woli kulturystkismile
                                                    Czujko, zaraz nam wytknie, że sobie uzurpujemy prawa do wiedzenie lepiej niż on.
                                                    A ja myślę, że każdy facet ma jednak zakodowaną w podświadomości taką małą, bezbronną istotkę dla której mógłby być wszystkim gdyby tylko zechciał.
                                                  • czu-jka Re: 02.10.11, 20:52
                                                    Lubię się z nim trochę podroczyćsmile
                                                    A myslę, że kazda kobieta chciałaby takiego faceta, przy ktorym mogłaby się poczuć jak mała bezbronna istotkasmile. Bo on ją zawsze obroni.
                                                  • mrgodot Re: 02.10.11, 21:02
                                                    czu-jka napisała:

                                                    > Lubię się z nim trochę podroczyćsmile
                                                    Ja też smile

                                                    > A myslę, że kazda kobieta chciałaby takiego faceta, przy ktorym mogłaby się poc
                                                    > zuć jak mała bezbronna istotkasmile. Bo on ją zawsze obroni.
                                                    Dopóki nie da szlabanu na wyjścia i nie zacznie narzucać swojej wizji rzeczywistości. Ale tak już bywa że faceci sa albo nieokreśleni albo nadmiernie. I nie wiadomo co lepsze.
                                                    Nothing personal Zet, tak ogólnie zagaiłam smile
                                                  • czu-jka Re: 02.10.11, 21:11
                                                    Szlaban na wyjścia i narzucanie wizji to już trąci tyranią. Nie wyobrażam sobie tego. Choć mężczyzna musi mieć charakter. No i być okreslonysmile.
                                                    A to też nie do Zetawink.
                                                  • zainteresowany1977 Re: 03.10.11, 10:48
                                                    Oczywiście, że to ja smile wiem lepiej czego pragnę i co dla mnie jest najlepsze smile, fajnie jest nieraz pograć na nosie smile

                                                    Bawiłem się w kulturystykę 3,5 roku więc co nieco wiem o tym sporcie, nie używałem sterydów bo tam gdzie się zaczynają sterydy tam kończy się moje zainteresowanie sportem, lubię jednak pogapić się na ,,sportowców", którzy zrobią wszystko żeby smile

                                                    Moim zdaniem próba stworzenia logicznego powiązania rozmiaru kobiety (zwłaszcza małego) smile z cechami typu kruchość, układnoś, uległość (?), delikatność nie gwarantuje uzyskania satysfakcjonującej i sprawdzalnej formuły smile, i np. żaba truskawkowa czy też czarna mamba są małe a jednak wyjątkowo niebezpieczne a kot dachowiec to przy nich pikuś smile
                                                  • algaria Re: 03.10.11, 13:03
                                                    zainteresowany1977 napisał:

                                                    > Oczywiście, że to ja smile wiem lepiej czego pragnę i co dla mnie jest najlepsze :
                                                    > ), fajnie jest nieraz pograć na nosie smile
                                                    >
                                                    > Bawiłem się w kulturystykę 3,5 roku więc co nieco wiem o tym sporcie, nie używa
                                                    > łem sterydów bo tam gdzie się zaczynają sterydy tam kończy się moje zainteresow
                                                    > anie sportem, lubię jednak pogapić się na ,,sportowców", którzy zrobią wszystko
                                                    > żeby smile
                                                    >
                                                    >Tam gdzie zaczynają się sterydy kończy się normalne "ptaszki" Choc podobno rozmiar nie ma znaczenia to jednak mały ptak odwrotnie proporcjonalny do masy mięśni wygląda karykaturalnie smile
                                                    Faceci boją się silnych kobiet i unikają "malych i glupich" - najlepsza jest równowaga w przyrodzie Tylko mądra kobieta wie kiedy i w jakich sytuacja może sobie pozwolić na odpowiednią rolę, by facet przy niej czuł się jak facet. Kidy on ma być silny to trzeba mu na to pozwolić (choć nie zawsze skutki tego są dla nas kobitek satysfakcjonujące) a kiedy nasz pan może sobie pozwolić na słabości to kobieta nie powinna go wyśmiewać tongue_out i na odwrót. Są sytuacje kiedy to kobieta musi być tą silną a są kiedy omdlewa w ramionach partnera - właśnie dlatego by on poczuł się jak macho. tongue_out
                                                    Nie zamotałam???
                                                  • zainteresowany1977 Re: 03.10.11, 15:24
                                                    Moim zdaniem nie zamotałaś i się z tym zgadzam, taka sztafeta kompetencji to złoty środek smile
                                                  • mrgodot Re: 03.10.11, 17:12
                                                    Trochę jednak zamotałaś smile seksualnie, z podtekstem.

                                                    Ja mam za sobą 7 lat profesjonalnie uprawianej kulturystyki (kiedy jeszcze byłam piękna i młoda) bez sterydów i innych dopalaczy. Kategoria wagowa poniżej 50 kg. Do dzisiaj mnie cieszą pozostałości po tamtej ciężko wypracowanej rzeźbie. Dlatego opalam się topless.
                                                    Nigdy nie widziałam i nie widzę nadal powodów, dla których miałabym ustępować jakiemukolwiek facetowi tylko dlatego, że jest wyższy, silniejszy albo jest facetem. Matką nie jestem, siostrą miłosierdzia ani pielęgniarką też nie.
                                                    Dla mnie "macho" to jest facet, któy nie boi konkurencji i rozmowy z kobietą, która możę okazać się lepsza. I tylko może, i tylko w jakiejś dziedzinie. A jak się boi potencjalnej i mało prawdopodobnej porażki to jest dupek nie macho. Możę sobie podkulić ogon i spadać do kurnika, gdzie będzie przewodził stadu kwok. Honor i odwaga przede wszystkim, cała reszta daleko w tyle.

                                                    Na tyłeczek i to co ma z przodu nie patrzę. Po oczach i wyrazie twarzy widać co ma w środku. Omdlewać w cudzych ramionach to można ze śmiechu albo po pijaku. Nie wiem co lepsze. Ale nigdy w życiu nie zdarzyło mi się wyśmiać drugiego człowieka (z naciskiem na słowo człowiek) o ile nie zostałam otwarcie zaatakowana czyli w samoobronie. I to nie wysmiać tylko zrewanżować.
                                                  • czu-jka Re: 03.10.11, 17:54
                                                    Normalnie nie wierzę, że na tym naszym forum są byli kulturyścismile.
                                                  • mrgodot Re: 03.10.11, 18:27
                                                    czu-jka napisała:

                                                    > Normalnie nie wierzę, że na tym naszym forum są byli kulturyścismile.

                                                    Myślisz Czujko, że rozwój mięśni nie idzie w parze z rozwojem duchowym? smile
                                                    Też mnie to zaskakuje. Ja jako 11 wiem, że jedną nóżką stoję w jednym miejscu, a drugą zupełnie gdzie indziej. Rozdwojenie jaźni.
                                                  • czu-jka Re: 03.10.11, 18:38
                                                    A wiesz, że zawsze tak myślałam. Do czasu...aż sama nie polubiłam sportu. A było to dopiero rok temu. Doceniłam wysiłek fizyczny.
                                                    No, ale po Twoich wpisać Godotko nie widziałam Cię (oczami wyobraźni) jako kulturystkismile.
                                                    Zeta też niewink.
                                                  • mrgodot Re: 03.10.11, 18:51
                                                    czu-jka napisała:

                                                    > A wiesz, że zawsze tak myślałam. Do czasu...aż sama nie polubiłam sportu. A był
                                                    > o to dopiero rok temu. Doceniłam wysiłek fizyczny.
                                                    > No, ale po Twoich wpisać Godotko nie widziałam Cię (oczami wyobraźni) jako kult
                                                    > urystkismile.
                                                    Bo ja się ukrywam smile

                                                    > Zeta też niewink.
                                                    Ja Zeta też nie - skoro sam się określił jako Król Kielichów. Tarotowo odpowiadałby bardziej Monetowemu, a ten potrafi dbać o ciało.
                                                  • czu-jka Re: 03.10.11, 19:08
                                                    No właśnie.
                                                    To stąd to moje przekonanie o pulchnym blondynie.
                                                    A wysportowany, wysoki nie pasuje bardziej do Buławów?
                                                    Zet wyslij zdjecie na priv to podpowiemysmile.
                                                  • zainteresowany1977 Re: 03.10.11, 21:52
                                                    Oj taki klusek z gołą klatą smile
                                                  • zainteresowany1977 Re: 03.10.11, 21:47
                                                    Ja sam nie wiem kim ja tak do końca jestem w tych kartach, nie wiem, obawiam się, nie jestem pewny smile ... ,,ulubione" sformułowania z ust facetów smile
                                                  • algaria Re: 03.10.11, 21:58
                                                    Krygujesz się
                                                    Rycerz buław? Rycerz kielichów? cesarz? eremita tylko młodszy? księżyc? i świat ?
                                                    Ja stawiam na rycerza kielichów wink
                                                  • czu-jka Re: 03.10.11, 21:58
                                                    A myślalam, ze ulubione to : Nie dzisiaj boli mnie głowasmile.
                                                  • algaria Re: 03.10.11, 22:03
                                                    albo mam okres - już trzeci raz w tym miesiącu wink
                                                  • zainteresowany1977 Re: 03.10.11, 22:05
                                                    Tak, albo ,,cooo, znowu?, zejdź ze mnie bo się wyprowadzę do mamy" smile
                                                  • czu-jka Re: 03.10.11, 22:09
                                                    A to jakaś nowośc jest dla mnie. I ten okres 3 razy w miesiącu teżsmile
                                                    Mam ich trochę w zanadrzusmile. Ale wolałabym o nich zapomniećsmile.
                                                  • algaria Re: 03.10.11, 22:21
                                                    Ja za bardzo lubię seks i mam go za rzadko by odmawiać sobie tej przyjemność urojonymi problemami wink O!!
                                                  • czu-jka Re: 03.10.11, 22:28
                                                    Ale ja nie mówiłam o swoich wymówkach Algario hihismile.
                                                    Ja już zapomniałam o czym wogóle mowimysmile
                                                  • algaria Re: 03.10.11, 22:40
                                                    Ja zrozumiałam że Ty też się od przyjemności specjalnie nie migasz
                                                    Tematem był nów, zmiana roku numerologicznego, Zet kulturystyka kobiece słabości i teraz miganie się od seksu - przekrój szeroki Ale może potrzebny jest taki wątek co to można w nim różne sprawy poruszać niekoniecznie tarotowe wink
                                                  • czu-jka Re: 03.10.11, 22:44
                                                    Muszę przyznać, że interesujący pierwotny wątek i wszystkie pozostałe, również
                                                    Jest jeden pozytyw. Poznajemy nie tylko tarota ale również i siebie. No nie pomyslalabym, ze mogę się uczyć tarota od kulturystówsmile.
          • czu-jka Re: Jutro nów 27.09.11, 08:42

            A o 11-tkach, które włażą w 7 numerologiczny (ja przy okazji tez w 7 osobisty od stycznia) mówiła tarocistka Danuta, że mają przed sobą wielką emocjonalną huśtawkę - od wielkich radości po wielkie załamania, od euforii po deprechę, od wielkiej miłości do skrajnej nienawiści itp.
            Godotko, to mi się zdażało już wcześniej jako 11-tcesmile.
            Ale w 7 wchodzę z raczej z postanowieniem, ze będę walczyć o spokój i nie dam go sobie zmącić (a więc nie wdawac się w huśtawki smile)
            • anna151sx Re: Jutro nów 27.09.11, 09:02
              "walczyc o spokoj" ? To juz jest sprzecznosc (oksymoron), zycze powodzenia w realizacji postanowienia, scenariusz napisze samo zycie.
              • czu-jka Re: Jutro nów 27.09.11, 16:52
                Anno, Ty chyba mnie nie lubiszsmile.
                Być może źle to ujęłam. Chcę spokoju, a gdy ktoś będzie chciał mi go zmącić jestem gotowa stawić mu czoła.
            • mrgodot Re: Jutro nów 27.09.11, 15:41
              Bo ja Czujko o tych "pomiotach" dwójki czyli 11-tkach napisałam m.in. z myślą o tobie ( i o sobie). I o tych co się jeszcze do 11 przyznają. I tak lepsze to niż 9.
              Też sobie przygotowuję zawczasu 7 Buław - nie wiem tylko czy na czas zdążę użyć smile
              • czu-jka Re: Jutro nów 27.09.11, 16:53
                Kto wie.
                Oby ten rok przyniósł nam same pozytywysmile.
                • algaria 9 27.09.11, 17:02
                  Nie strasz bo ja już dziś chcę coś zakończyć bo mam dość - gówniarz nie daje mi odpocząć grrr zagryzę gnoja
    • hoaxx Re: Jutro nów 27.09.11, 17:05
      Co to za tajne szyfry? Gdzie się tego można nauczyć i sobie policzyć?

      Pozdrawiam,
      Hoaxx
      • mrgodot Re: Jutro nów 27.09.11, 18:40
        hoaxx napisał:

        > Co to za tajne szyfry? Gdzie się tego można nauczyć i sobie policzyć?

        Numerologię sobie uprawiamy w wolnych chwilach, dla relaksu.
        A jak chcesz sobie policzyć to na forum numerologia jest ściągawka typu "zrób to sam".
    • coill Re: Jutro nów 01.10.11, 01:52
      a co było od poniedzialku/wtorku?
      bo ja mialam cos z psychiką potfornego, nie wiem co tym obwinic, wiec moze Ksiezyc?uncertain
      • mrgodot Re: Jutro nów 01.10.11, 19:11
        coill napisała:

        > a co było od poniedzialku/wtorku?
        > bo ja mialam cos z psychiką potfornego, nie wiem co tym obwinic, wiec moze Ksie
        > zyc?uncertain
        No nów właśnie - utworzył przy okazji półkrzyż z kwadraturą Uran-Pluton.
        • coill Re: Jutro nów 02.10.11, 09:35
          dzieki...rozumiem ze to cos złego(po moich dziwnych objawach hehe)
          • mrgodot Jaki wdzięczny temat ten nów 04.10.11, 19:58
            smile od nowiu się zaczęło i jak słusznie zauważyłyście przeszło przez tematykę 9, 11, romansów, kulturystyki, zainteresowania wyglądem Zet i na koniec nie wiem czemu pojawił się seks i menstruacja. Zwłaszcza to ostatnie jak nic pasuje do nowiu i powrotu do tematu na pełni.
            To może na pełni znowu wam założę jakis wątek i zobaczymy co tam narosło przez dwa tygodnie smile Byle nie w sprawie menstruacji, please bo to boli.

            A Zet i tak się nie skusi i zdjęcia nie wrzuci. Jest jak uparty osiołek i specjalnie wam nie pokaże jak wygląda. Im bardziej chcecie, tym bardziej się będzie zapierał. Kokierterkia Byczka Fernando?

            Tatrot i kulturystyka? smile Widzisz Czujko, są rzeczy o których się nie śniło filozofom. Mi też smile
            • nielaik Re: Jaki wdzięczny temat ten nów 04.10.11, 20:23
              Zainteresowany1977 wstaw zdjęcie jakiegoś aktora podobnego do ciebie. Będziesz jakby za kotarą, a my sobie pooglądamysmile
              • czu-jka Re: Jaki wdzięczny temat ten nów 04.10.11, 20:28
                O Nielailk to jest myślsmile.
                A Godotko tematy przeróżne. Ja i Algaria jak zwykle o seksie, no ale to taki wdzięczny temat. Szkoda, ze nie mamy jakiegoś forumowego czatusmile.
                • nielaik Re: Jaki wdzięczny temat ten nów 04.10.11, 20:41
                  Czat jest niewdzięczny bo nic po nim nie pozostaje. Co innego forum, można wracać do wymiany myśli, zainspirować się.
                • mrgodot Re: Jaki wdzięczny temat ten nów 04.10.11, 20:41
                  czu-jka napisała:

                  > O Nielailk to jest myślsmile.
                  > A Godotko tematy przeróżne. Ja i Algaria jak zwykle o seksie, no ale to taki wd
                  > zięczny temat. Szkoda, ze nie mamy jakiegoś forumowego czatusmile.

                  To sobie można kobietki poczatować w takich wątkach. Pomyślę i coś wam założę smile Takie tarotowo-astro-numerolo-czatowe.
                  I założę się, że nie zmusicie Zeta do wstawienia zdjęcia. Nawet aktora. A swoją droga ciekawe jakie by wybrał.
                  • czu-jka Re: Jaki wdzięczny temat ten nów 04.10.11, 21:06
                    Banderasasmile
                    • mrgodot Re: Jaki wdzięczny temat ten nów 04.10.11, 21:29
                      czu-jka napisała:

                      > Banderasasmile

                      Ten to w moim typie smile
                  • zainteresowany1977 Re: 04.10.11, 21:42
                    Sprowokowałyście mnie smile, od tej pory będę miał na Was oko, a raczej oczy smile

                    http://www.fotoszok.pl/upload/e5566ceb.jpg
                    • mrgodot Re: 04.10.11, 21:47
                      zainteresowany1977 napisał:

                      > Sprowokowałyście mnie smile, od tej pory będę miał na Was oko, a raczej oczy smile
                      >
                      > http://www.fotoszok.pl/upload/e5566ceb.jpg
                      >
                      a możemy prosić coś niżej? smile
                      • algaria Re: 04.10.11, 21:56
                        wow; Czy te oczy mogą kłamać?? wink

                        Ja o menstruacji nie gadam bo nie lubię - a seks jest bardzo przyjemny Po za tym mamy kwadrę i zbliżamy się do pełni A w czasie pełni może jakieś marzenie się spełni wink
                        • mrgodot Re: 04.10.11, 22:00
                          algaria napisała:

                          > wow; Czy te oczy mogą kłamać?? wink

                          Każde oczy mogą kłamać. Zwłaszcza niebieskie bo się kojarzą z niewinnością smile

                          > Ja o menstruacji nie gadam bo nie lubię - a seks jest bardzo przyjemny Po za ty
                          > m mamy kwadrę i zbliżamy się do pełni A w czasie pełni może jakieś marzenie się
                          > spełni wink
                          smile Tego pierwszego też nie lubię. Drugiego nie pamiętam to nie gadam.
                          Algario, każdy czas jest dobry na spełnianie marzeń. Po co czekać do pełni?
                          • algaria Re: 04.10.11, 22:02
                            Tak sobie zrymowałam
                            Oczy zielone życie szalone wink wiem Zet ma niebieskie
                            • mrgodot Re: 04.10.11, 22:07
                              algaria napisała:

                              > Tak sobie zrymowałam
                              > Oczy zielone życie szalone wink wiem Zet ma niebieskie

                              A, pamiętam takie rymowanki. "Oczy czarne, życie marne" - ja mam czarne smile
                              • algaria Re: 04.10.11, 22:14
                                Coraz bardziej mnie fascynujesz Godotko wink Mała drobna brunetka z ciemnymi oczami ceniąca dobrą kuchnię lubiąca słońce i opalanie topless pełna wdzięku temperamentu delikatności ale z pazurem - kocica - czarna pantera - dla mnie taka jesteś wink
                                Masz tak wielką wiedzę i astrologiczną i numerologiczną i tarotową - zdradzisz ile lat w tym siedzisz?
                                • mrgodot Re: 04.10.11, 22:31
                                  algaria napisała:

                                  > Coraz bardziej mnie fascynujesz Godotko wink Mała drobna brunetka z ciemnymi ocza
                                  > mi ceniąca dobrą kuchnię lubiąca słońce i opalanie topless pełna wdzięku temper
                                  > amentu delikatności ale z pazurem - kocica - czarna pantera - dla mnie taka jes
                                  > teś wink

                                  Geez, czuję się mile połechtana smile Tylko jedna rzecz się tu nie zgadza w twoim opisie, mały drobiazg. Ale wyobraźnię masz - chapeau bas - chylę czoła smile No i nie do końca rozumiem dlaczego uznałaś mnie za delikatną.
                                  Ale mogę coś dodać a propos kuchni - uwielbiam włoską bo mi się podoba włoski temperament,smaki i uwielbienie ucztowania. Ale jeszcze parę kuchni mam na kolejnych miejscach. A topless to jest mój protest - skoro 50% ludzkości opala się topless to dlaczego ja miałabym się krępować jakimiś paskami i trójkątami a potem patrzeć w lustro i widzieć łaty jak u krowy? A panowie nie zakłądają biustonasza i paradują swobodnie? A dzieci to jeszcze nago i z genitaliami na wierzchu wypuszczają? Obrzydliwe! To jest jedna z nielicznych kwestii w której nie idę na kompromis. Wolność to wolność, równość to równość. Moja walka, którą zaczęłam w wieku 16 lat i do dzisiaj nie skończyłam. Zaciętość Wodnika, kwadratura stała, nie odpuszczę. Po śmierci odpuszczę smile

                                  Ale by mi się taka 22/13/4 jak ty przydała u boku żeby mi pomogła zrealizować moje absolutnie genialne i niepowtarzalne pomysły na życie. Pół ludzkości by je oczywiście wyklęło. Normalnie bym cię zatrudniła jako mojego przedstawiciela, impresario i prawą rękę smile

                                  > Masz tak wielką wiedzę i astrologiczną i numerologiczną i tarotową - zdradzisz
                                  > ile lat w tym siedzisz?

                                  Jakieś 25 będzie smile z przerwami i zdradzaniem tarota dla astro, astro dla tarota, i z numerologią w międzyczasie. I ciągle nie umiem, nie znam, nie potrafię. Jeszcze drugie tyle i zacznę rozumieć ale przyjdzie żegnać się z życiem. Może w nastęnym wcieleniu chociaż nie wiem czy warto już się wcielać.
                                  • algaria Re: 04.10.11, 22:59
                                    Dziękuję za uznanie nie spodziewałam się takiej propozycji i z wielką przyjemnością zostanę - lubię wyzwania
                                    Delikatność wzięłam stąd że wydaje mi się że jesteś bardzo kobieca i tajemnicza, jak kapłanka z Twojej talii tej z granatem a takie bardzo kobiece kobiety są delikatne co nie znaczy że są nie są silne psychicznie
                                    Ostatnio natchnęłaś mnie i zrobiłam pizzę i sos pomidorowy co prawda dałam pomidory z puszki ale dodałam do nich tylko cukier, odrobinę masła, balsamico i szczyptę bazylii - wyszedł rewelacyjny - czy sos dajesz na ciasto czy na ciasto dajesz ser a na niego sos? Bo ja dałam sos na ciasto i nie wiem czy tak jest dobrze wink


                                    Jak byłam piękna i młoda i spędzałam min 2 miesiące nad morzem to paradowałam w bikini (a cyc miałam zawsze solidny wink) i kiedy 91 roku przywiozłam sobie z Włoch kostium ze stringami z tym że do tyłu doszyta była niewielka falbanka to prawie miałam zakaz wychodzenia w nim na plażę - ale to były czasy big_grin
                                    25 lat - nic dziwnego że tak dobrze się znasz, o matko to ja w wieku 60 z hakiem może pozyskam taka wiedzę smile
                                    I jeszcze jedno ostatnie pytanie z wywiadu - z jakiego regionu kraju jesteś północ południe wschód zachód czy centrum?? big_grin
                                    • mrgodot Re: 04.10.11, 23:20
                                      algaria napisała:

                                      > Dziękuję za uznanie nie spodziewałam się takiej propozycji i z wielką przyjemno
                                      > ścią zostanę - lubię wyzwania
                                      Trzymam za słowo smile Żebyś jeszcze mobilna była smile

                                      > Delikatność wzięłam stąd że wydaje mi się że jesteś bardzo kobieca i tajemnicza
                                      > , jak kapłanka z Twojej talii tej z granatem a takie bardzo kobiece kobiety są
                                      > delikatne co nie znaczy że są nie są silne psychicznie
                                      Coś w tym jest, nawet więcej niżbym chciała się do tego przyznać bo ninja musi być silna smile

                                      > Ostatnio natchnęłaś mnie i zrobiłam pizzę i sos pomidorowy co prawda dałam pomi
                                      > dory z puszki ale dodałam do nich tylko cukier, odrobinę masła, balsamico i szc
                                      > zyptę bazylii - wyszedł rewelacyjny - czy sos dajesz na ciasto czy na ciasto da
                                      > jesz ser a na niego sos? Bo ja dałam sos na ciasto i nie wiem czy tak jest dob
                                      > rze wink
                                      Pomidory z puszki jak najbardziej tak - nie ma u nas teraz dobrych pomidorów a jeśli zostały resztki to drogie. Masło niepotrzebne, lepiej oliwę. Czosnek - chyba że nie lubisz. Bazylia i oregano - osobiście preferuję więcej oregano ale daję i jedno i drugie. Mała profanacja ale dobra. Sos oczywiście na pizzę, na ciasto kładziemy, na to dodatki, ser i do pieca, a nie po upieczeniu. Pizza nie ma pływać. I jeszcze można w wersji bogatszej dodać cebulę do sosu i dusić aż się rozpadnie. Ja wolę wrzucić świeżą na wierzch. Albo w ogóle pominąć.

                                      > Jak byłam piękna i młoda i spędzałam min 2 miesiące nad morzem to paradowałam
                                      > w bikini (a cyc miałam zawsze solidny wink) i kiedy 91 roku przywiozłam sobie z
                                      > Włoch kostium ze stringami z tym że do tyłu doszyta była niewielka falbanka to
                                      > prawie miałam zakaz wychodzenia w nim na plażę - ale to były czasy big_grin

                                      Dwa razy takie boje stoczyłam z moimi tzw "chłopakami" i dwa razy wygrałam. Proponuję dwie wersje: albo protestujący też wkłada stanik albo ty wkładasz i tylko taką cię widzi, zawsze w staniku bo przecież być bez to wstyd. Zapewniam, że obie działają smile

                                      > 25 lat - nic dziwnego że tak dobrze się znasz, o matko to ja w wieku 60 z hakie
                                      > m może pozyskam taka wiedzę smile
                                      Ja nie mam wiedzy, ja mam tylko delikatne przeczucia. I drogę 11 do zrealizowania to sobie z bólem serca nią podążam.
                                      > I jeszcze jedno ostatnie pytanie z wywiadu - z jakiego regionu kraju jesteś pół
                                      > noc południe wschód zachód czy centrum?? big_grin
                                      Mieszkam w W-wie od ok 17 lat, a jestem z pobliża W-wy - połudnowy wschód.
                                      • algaria Re: 04.10.11, 23:30

                                        > Mieszkam w W-wie od ok 17 lat, a jestem z pobliża W-wy - południowy wschód.
                                        Ha ha ha świat nie torba - to w torebce nie można niczego znaleźć a na świecie zawsze smile
                                        Ja mieszkam na południowy zachód Warszawy - 15 km wink od urodzenia tzn przez 20 lat mieszkałam 30 km od Warszawy a po ślubie przeprowadziłam się bliżej "Stolycy"
                                        • mrgodot Re: 04.10.11, 23:40
                                          algaria napisała:
                                          > Ha ha ha świat nie torba - to w torebce nie można niczego znaleźć a na świecie
                                          > zawsze smile
                                          > Ja mieszkam na południowy zachód Warszawy - 15 km wink od urodzenia tzn przez 20
                                          > lat mieszkałam 30 km od Warszawy a po ślubie przeprowadziłam się bliżej "Stolyc
                                          > y"
                                          To ty w sumie ze "stolycy" "jezdeś" ? smile Stolyca się była rozciągła mocno smile
                                          • algaria Re: 04.10.11, 23:59
                                            Urodzona w samiuśkiej stolicy mieszkanka wsi niedaleko miasta "mafijnego" skąd pochodzi mój małżonek i rzeczywiście Warszawa mi do domu puka tak się rozciagnęła
                                  • zainteresowany1977 Re: 05.10.11, 09:56
                                    Sklonuj się Mr Godot smile, szkoda żeby taka Osoba z takim szczególnym mózgiem smile nie zostawiła tu niczego po sobie, może się zdarzyć, że brak potomstwa w pewnym momencie sprawi, że odczujesz brak, bo to nienaturalne by kobieta nie była matką, a jak nie jest to płaci za to pustką, zawsze. Co do wróżenia to moim zdaniem brak Ci konsultacji z praktykiem, gdybyś miała możliwość pouczyć się od jakiegoś dobrego praktyka to by się dokonał ogromny postęp i może nawet w niedługim czasie byś wymiatała jeśli chodzi o wróżenie smile
                                    • czu-jka Re: 05.10.11, 10:13
                                      Pojechałeś Zet.
                                      Masz steoretypowe podejscie. To kobieta decyduje czy chce dziecka czy nie. Nie dla wszystkich jest to wyznacznik szczęscia.
                                    • algaria Re: 05.10.11, 10:15
                                      No tak jak Zet nie pokąsa nawet w lightowym wątku to byłby chory
                                      Wiesz co?? Jesienna chandra i zawiedziona miłość, od której nie możesz się uwolnić od lat powoduje u Ciebie frustracj,e które musisz na kimś wyładować - tylko adresy chyba pomyliłeś.
                                      A było tak miło.
                                      • zainteresowany1977 Re: 05.10.11, 11:50
                                        Nie napisałem tego po złości i nie odniosłem się do stereotypów więc mi tu bez takich uwag, ja lubię Mr Godot, jak może przyjść do łba, że chcę Ją po cichu niszczyć i kąsać.
                                        Człowiek stanowi całość, narządy typowe dla kobiety służą do wydania potomstwa i to nie stereotyp a natura, wiadomo, że natury nie można przechytrzyć a lepiej i bezzgrzytowo jest jej ulegać bo taka to już ludzka powinność.
                                        Czy po tym co napisałem nadal uważacie, że jestem w błędzie? Na odcisk Ci\Wam jakoś najechałem i postanowiłaś\yście niezwłocznie wysunąć pazurki?, Ta\Ci którzy bezsensownie atakują powinni sami się uporać ze swoją psychiką a potem startować z pseudoanalizami mojej osoby bazującymi na wiedzy z ,,Pani domu".
                                        Ja bym się nie obraził gdyby ktoś mi napisał, że powinieneś założyć rodzinę, to byłoby jak dla mnie w kategoriach dobrej rady, to by było motywacją i zawsze nią jest gdy ktoś mi o tym powie, i nie mam tego komuś za złe.
                                        • algaria Re: 05.10.11, 12:02
                                          Czyjeś Macierzyństwo lub go brak jest na tyle delikatną sprawą że nie powinno się go poruszać publicznie. To jest wchodzenie w czyjś tyłek z butami. Szczególnie dla kobiet jest to bardzo czuły temat - możesz tego nie rozumiesz jako facet. Nie wszystkie kobiety chcą i nie wszystkie kobiety mogą a tym bardziej muszą mieć dzieci. Zależy to nie tylko od narządu ale od okoliczności, warunków, odpowiedniego partnera ale i psychiki danej kobiety Nie powinieneś się interesować tym czy ktoś chce nie chce, czy nie, może choćby dlatego, że nie znasz czyjegoś życia i danej sytuacji. Twoja wypowiedź nie wyglądała jak okazanie sympatii a właśnie jak "dopierdalanka" - Nie pomyślałeś że godotkę może to zaboleć? No tak ale zwykle faceci najpierw robią potem myślą
                                          • zainteresowany1977 Re: 05.10.11, 12:26
                                            Pisząc o tym, że dobrze gdyby miała dzidziusia nie byłem jakiś skrytochamski ale Ty Algario byłaś chamska pisząc o tym, że kiedyś zraniła mnie jakaś kobieta i się wyżywam czy jakoś w tym stylu. To co napisałaś o mnie nie było związane z tematem, nie wynikało z treści wpisów w tym temacie, nie jest prawdą a poza tym jak sądzę miałaś zamiar mi dopiec i mnie ośmieszyć, nie wiem co chciałaś uzyskać ale musisz wiedzieć, że to nie zabolało a jedynie było kolejnym dowodem na to, że miło to Ty o mnie nie myślisz, spływa to jednak po mnie i nie robi na mnie wrażenia, widać jeszcze musisz nad sobą sporo popracować.
                                        • czu-jka Re: 05.10.11, 12:04
                                          A widzisz Zet. Często nie można odczytać intencji jakie ma forumowicz.
                                          Odczytałam to jako atak na Godotkę.
                                          Natura naturą. Kobieta ma prawo wyboru. Nie kazda kobieta czuje instynkt macierzynski. Role się zacierają. Fizjologia fizjologią, ale trzeba zbudować dom dla potomstwa. Ja nei wiem czy się zdecyduje na dziecko jesli nie bede potrafiła dać mu finansowego bezpieczeństwa. No i samca alfa.
                                          A więc natura natutą, ale w tej kwestii rozsądek przede wszystkim.
                                          • zainteresowany1977 Re: 05.10.11, 12:35
                                            Rozsądek, bezpieczeństwo finansowe, samiec alfa - to są założenia, które jednak rzadko kiedy gwarantują stabilność w czasie. Rozsądek to pojęcie, które dla każdego oznacza coś innego. Bezpieczeństwo finansowe to nic pewnego. Samiec alfa to w\g obiegowej opinii mężczyzna, który jest zdobywcą i wszystko dobrze do momentu gdy nie jedzie w delegację do koleżanki z pracy. I tak to jest w przypadku wymienionych zagadnień, nie ma podstemplowanej gwarancji, kładą się nawet pozornie stabilne duże rynki, stałe są tylko zmiany.
                                            • algaria Re: 05.10.11, 12:57
                                              Twoje intencje zabrzmiały jak chęć dowalenia komuś, właśnie jakbyś był skrytochamski
                                              Nie byłam chamska, a jedynie próbowałam zrozumieć co Tobą kierowało że napisałeś to co napisałeś. Nie spłynęło po Tobie bo jakby spłynęło to byś do tego nie odniósł.
                                              Chciałam pokazać Ci jak czasem boli grzebanie w cudzym życiu i Żebyś na drugi raz pomyślał za nim coś napiszesz.
                                              Dalej uważam że nie powinno cię interesować czy ktoś ma dziecko czy nie i dlaczego Nie jest sztuką mieć dziecko tylko dlatego że się ma narządy, bo dziecko to nie zabawka Z chwilą podjęcia decyzji o ciąży zmienia się cały świat do końca Twojego życia - wiem coś o tym bo sama mam 2 dzieci.
                                              I przepraszam powiedzenie komuś - "załóż rodzinę" - a powiedzenie "powinnaś mieć dziecko" - jest niewspółmierne i nie równorzędne w znaczeniach.
                                              Przeprosisz Mrgodot - to ja przeproszę Ciebie
                                              • zainteresowany1977 Re: 05.10.11, 13:18
                                                ,,Wszyscy myśleli, że to Wojski grał, a to echo grało".

                                                ,,Nie byłam chamska, a jedynie próbowałam zrozumieć co Tobą kierowało że napisałeś to co napisałeś." - to jest próba nadania akceptowalnego znaczenia czemuś co ewidentnie było czym innym.
                                                ,,Nie spłynęło po Tobie bo jakby spłynęło to byś do tego nie odniósł." - tu potwierdzenie, że atak był personalny i z premedytacją. Gdybym się nie odniósł to by wyszło, że się zgadzam na atakowanie mojej osoby w wyjątkowo niemiły sposób.
                                                Czy aby naprawdę boli gdy się komuś powie, że dobrze żeby miał dziecko, rodzinę bo jest osobą, która ma niecodzienne cechy i fajnie gdyby narodził się ktoś kto je z dużym prawdopodobieństwem odziedziczy? Algario, naprawdę nie ma sensu żebyś za wszelką cenę chciała mi udowodnić że to ja z nas dwojga się tym razem gorzej zachowałem.
                                                Póki co Mr Godot się nie wypowiedziała więc lepiej żebyś nie była kompetentna bo nie znasz Jej zdania na ten temat, występowanie w roli Jej pełnomocnika, który ma jakieś przemyślenia jest naprawdę nie na miejscu.
                                                • algaria Re: 05.10.11, 13:51
                                                  Nie odpowie bo jest zajęta ważnymi sprawami rodzinnymi
                                                  Też czekam na jej wypowiedź
                                                  • algaria Re: 05.10.11, 13:57
                                                    I nie próbuj łagodzić swojego pierwszego postu dotyczącego macierzyństwa bo brzmiał on jak mądrzenie się wszystko wiedzącej wiedźmy "Ple Ple"
                                                  • zainteresowany1977 Re: 05.10.11, 15:28
                                                    Widzę, że niewątpliwie zaczyna docierać że się przegięło, dodatkowo taka próba czym prędzej wyeskalowania cudzych czynów, żeby umniejszyć własne przewinienia, nie ładnie.
                                                  • algaria Re: 05.10.11, 15:54
                                                    Niczego nie próbuje wyeskalować - ja umiem się przyznać do błędu - jeśli przegięłam to przeproszę
                                                  • zainteresowany1977 Re: 05.10.11, 16:09
                                                    Ja też nie mam z tym problemu.
                                                  • mrgodot Do pełni daleko 05.10.11, 19:32
                                                    a wy już!
                                                    Post mi wcięło więc odtworzę, a tyle napisałam smile

                                                    Po pierwsze nikt mnie nie obraził. Algario i Czujko dzięki za obronę. Zet - nie masz mnie za co przepraszać, rozumiem doskonale twój tok rozumowania.
                                                    Wibracje mistrzowskie nie są po to by się tak po prostu rozmnażać. Mają misję. I nawet moje wychodzenie w Kapłance świadczy o tym, że tu jest jakis rodzaj służby i nie polega on na realizacji moich prywatnych pragnień ale na podążaniu droga 11-tki. 11 boli i ingdy nie będzie w pełni szczęśliwa. A ja nigdy, nawet przez chwilę w całym moim bogatym życiu nie chciałam mieć dziecka.
                                                    Po pierwsze - bo nie obdarzył mnie los potencjałem do opiekowania się kimś, po drugoe - bo nie jestem powołana do wychowywania drugiego człowieka w warunkach, których nie akceptuję i które sama próbuję przełamać, po trzecie - bo w zyciu nie byłam u ginekologa a trudno tak sobie rozpiąć zamek w brzuchu, wyjąć dziecko i zapiąć smile
                                                    Ja tu jestem zupełnie w innym celu i jaki większość mistrzowskich - szewc bez butów chodzi. Ale mam pomagać, radzić, poświęcać się, służyć. Moje całe dorosłe życie to po prostu służba. I tyle. A służba jak wiadomo nie służy osiadaniu i budowaniu rodziny. Nie dla siebie jestem na tym śiwcie i nie będę szczęśliwa. Nie znam szczęśliwych 11-tek. Jedyne szczęście które je spotyka to chila kiedyim się uda pokonać jakąś koleją przeszkodę.

                                                    Zet jak większość mężczyzn, a przy okazji Byk, ma swój sposób postrzegania rzeczywistości. W końcu to nie jego boli kiedy ktoś rodzi, nie on tyje kiedy jest w ciąży, nie jemu się robią rozstępy. Wszyscy mężczyźni sa tacy. Ale też kobiety im dają na to przyzwolenie. A ja jestem wielkim, 50-kilogeamowym "przeciw" i ja pokażę, że właśnie tak nie jest. smile Sama się śmieję z tego. Już pokazywałam od wielu lat, że nikt mnie nigdy do niczego nie przymusi.
                                                    Uff, skończę na moment.
                                                  • algaria ok 05.10.11, 19:46
                                                    Ok Zet Przepraszam
                                                  • czu-jka Re: ok 05.10.11, 19:57
                                                    Być może źle to odebrałyśmy, ale zgadzam się z Algarią, że jest to delikatny temat.
                                                    PS.1 Nie wiedziałam, ze Zet jest Bykiem.
                                                    PS.2 Dziewczyny, nie omijajcie ginekologa. Choroby kobiece nie bolą. Warto robić cytologię i profilaktycznie się badać. Jakkolwiek to brzmi.
                                                    PS.3 Mam zamiar byc szczęsliwą 11-tką.
                                                    Ps4 Dziękuję za uwagęsmile.
                                                  • mrgodot Re: ok 05.10.11, 20:15
                                                    czu-jka napisała:

                                                    > > PS.2 Dziewczyny, nie omijajcie ginekologa. Choroby kobiece nie bolą. Warto robi
                                                    > ć cytologię i profilaktycznie się badać. Jakkolwiek to brzmi.
                                                    Ale to powinno być dozwolone a nie narzucone a poza tym dawać szanse a nie wyrok. Miałam w swoim zyciu przypadki osób, które dostały diagnozę ( i to niepomyślną) i wolną rękę co dalej robić bo niestety ale leczenie nie było uwzględnione. Czyli wydanie wyroku bez możliwości odwołania się.
                                                    A poza tym nie każdy lubi być oglądany pod mikroskopem jak ta mucha czy inny insekt pod szkiełkiem. A gdzie honor, gdzie godność?

                                                    > PS.3 Mam zamiar byc szczęsliwą 11-tką.
                                                    Jak byłam młoda to też tak myślałam smile

                                                    Dzięki Czujko za słuszne uwagi. O służbie zdrowia możemy założyć odrębny wąteksmile Mówię to jako lekarskie dziecko.
                                                  • zainteresowany1977 Re: 05.10.11, 19:59
                                                    Na niewiele się to tak naprawdę zdaje, i tak zapamiętam co tam poleciało.
                                                  • zainteresowany1977 Re: 05.10.11, 19:57
                                                    Widzę, że jak zawsze zdrowe podejście do sprawy smile, normalna analiza faktów a nie jakieś tam odloty.
                                                  • mrgodot Re: 05.10.11, 20:09
                                                    zainteresowany1977 napisał:

                                                    > Widzę, że jak zawsze zdrowe podejście do sprawy smile, normalna analiza faktów a n
                                                    > ie jakieś tam odloty.
                                                    >
                                                    To ja cię osobiście proszę Zet, żebyś się nie nabzdyczał (co najwyżej zabyczał) i proszę o obrócenie w niepamięć waszych sporów. Ty też masz swoje ustalone wzorce i to w kwadraturz stałej, może trochę de mode ale przeżyjemy smile To bez fochów proszę smile
                                                    I do wszystkich - sorry, że mnie nie było, że nie mogłam wcześniej zareagować ale miałam naprawdę naglącą sprawę.

                                                  • czu-jka Re: 05.10.11, 20:15
                                                    Ja nie chciałam nikogo obrazić.
                                                    Poprostu dla mnie jest to drażliwy tematsmile.
                                                  • algaria Re: 05.10.11, 20:20
                                                    Dla mnie też drażliwy
                                                    Chciałam przywalić po skorpionemu - żeby pokazać panu żeby nie był pewny że mu wszystko wolno mówić nie sprawiając innym bólu.
                                                    Straciłam 1 dziecko i jakby mi taki pan powiedział w tamtym czasie - powinnaś urodzić boś kobieta to bym go zagryzła - serio rzuciła bym mu się do gardła z zębami.
                                                    Dalego Zet czasem pomyśl za nim coś powiesz
                                                  • zainteresowany1977 Re: 06.10.11, 13:27
                                                    Znam skorpionią taktykę walki bo mam dobrego kumpla spod tego znaku i już miałem okazję poznać jego ciemną stronę mocy, skorpion nie jest już dla mnie kimś wyjątkowo trudnym smile
                                                    Ty też pomyśl zanim niepotrzebnie zaatakujesz z nadwyżką siły smile
                                                    Nie mam potrzeby odwetu, dla mnie jest po sprawie.
                                                  • algaria Re: 06.10.11, 15:56
                                                    Znam byki - mam ich w domu 4 wink
                                                    Obiecuje że postaram się więcej tak nie robić
                                                    żałuje wybuchu - było to po chamsku i celowo by Cię zranić
                                                    wybacz jeszcze raz
                      • zainteresowany1977 Re: 05.10.11, 09:23
                        Jak nisko? smile
                        • czu-jka Re: 05.10.11, 09:26
                          Hahaha
                          Odpowiednio nisko, Zetsmile
                    • czu-jka Re: 04.10.11, 22:53
                      Ładne oczy, jest w nich coś niepokojącegosmile.
            • hoaxx Re: Jaki wdzięczny temat ten nów 04.10.11, 22:30
              A ja jak baranek Shaun wrzucę swoją fotę niepytany tongue_out
              BTW - jestem Dziewiątką, to niedobrze czy bardzo niedobrze?

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/gf/xb/9ndm/wyE93fbkL7yIXbT71X.jpg
              • algaria Re: Jaki wdzięczny temat ten nów 04.10.11, 22:59
                Oooo!! Borowina??
                • hoaxx Re: Jaki wdzięczny temat ten nów 04.10.11, 23:04
                  Coś w tym rodzaju, ze słonego bagna.
                  • algaria Re: Jaki wdzięczny temat ten nów 04.10.11, 23:13
                    jednym słowem - Jozin z Bazin tongue_out
                    • mrgodot Re: Jaki wdzięczny temat ten nów 04.10.11, 23:22
                      Prawie jak z Morza Martwego - a po obmyciu jak wyglądasz?

                      Dziewczyny, jeszcze trochę a założymy tu bazę mężczyzn do wzięcia - mamy oczy jednego i zabłocone ciało drugiego smile
                      • hoaxx Re: Jaki wdzięczny temat ten nów 04.10.11, 23:27
                        mrgodot napisała:

                        > Prawie jak z Morza Martwego - a po obmyciu jak wyglądasz?
                        >
                        > Dziewczyny, jeszcze trochę a założymy tu bazę mężczyzn do wzięcia - mamy oczy j
                        > ednego i zabłocone ciało drugiego smile

                        Nie jestem do wzięcia tongue_out
                        • algaria Re: Jaki wdzięczny temat ten nów 04.10.11, 23:31
                          jeszcze nie jesteś - ale możesz być tongue_out - nie zarzekaj się jak żaba błota
                          • mrgodot Re: Jaki wdzięczny temat ten nów 04.10.11, 23:38
                            algaria napisała:

                            > jeszcze nie jesteś - ale możesz być tongue_out - nie zarzekaj się jak żaba błota

                            Boskie smile Dokładnie tak jak Algaria napisała.
                            A może o to biega, że ci nie do wzięcia lansują się bez obaw a wolni z niechęcią i po kawałku?
                            • algaria Re: Jaki wdzięczny temat ten nów 05.10.11, 00:00
                              a może to będą puzzle? Po kawałku po kawałku a wyłoni się nam obrazek jak ta lala Ja teraz poproszę o usta albo ucho wink
                            • czu-jka Re: Jaki wdzięczny temat ten nów 05.10.11, 08:30
                              Coś w tym jest dziewczynysmile.
              • czu-jka Re: Jaki wdzięczny temat ten nów 05.10.11, 08:29
                Wyglądasz jak wokalista Sweet Noisesmile.
                Ale jakbym zobaczyła takiego obłoconego faceta wystraszyłabym sięsmile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka