w ostatni piatek bylam ze znajomymi w dwoch knajpach. Zgubilam telefon komorkowy, albo mi go skradziono, nie wiem. Byl w torebce, ktora zostawilam doslownie na chwile na stoliku. Zpstawilam ja pod okiem mojego exa. Wracam, torebka byla, exa ( wyszedl z knajpy bez pozefnania ze mna ) i komorki w torebce nie ma. Pytalam go potem, czy mi ja zabral - zaprzeczyl, wiadomo. I teraz prosba o karty - gdzie mam szukac tej komorki? Skradl mi ja ktos, czy moze to jednak ex zabral? Kurcze, sytuacja jest dla mnie mocno niefajna