Dodaj do ulubionych

horoskop Małgosi

02.03.07, 10:55
W odpowiedzi na sugestię Małgosi, aby omawianie jej horoskopu nie mieszało
się z rozmowami na poboczne tematy - otwieram wątek na dyskusję o jej
horoskopie - zostawiając wątek "Gosia" na uwagi ogólne związane z omawianiem
jej lub innych horoskopów.
Obserwuj wątek
    • kita32 horoskop Małgosi w opracowaniu Kity 02.03.07, 11:54
      Małgosia 13.07.1985; 15; Toruń

      Trzy cechy rzucają się w oczy:
      1. głęboka emocjonalność;
      2. żywość umysłu;
      3. silny charakter.
      Omówię je w trzech punktach.

      I. GŁĘBOKA EMOCJONALNOŚĆ
      Wskaźniki: Słońce w koniunkcji z Marsem w Raku, ascendent w Skorpionie ze swoim
      władcą Plutonem na ascendencie, obsadzone domy wodne z Wenus w 8-m domu i w
      bikwintylu do Plutona, poza tym silny Księżyc położeniem w Byku, bikwintyl
      Neptuna do Księżyca, tryseptyl Księżyca do Plutona i (pokoleniowo) Pluton w
      sekstylu do Neptuna.

      Na pierwszym miejscu widać w horoskopie Małgosi jej bardzo intensywne życie
      emocjonalne. Ale to nie oznacza, że „w realu” jest to widoczne. Ona jest raczej
      introwertywna i trochę nieufna (ascendent w Skorpionie, Słońce w Raku, Księżyc
      w (słabej) opozycji do Saturna. Opozycja Księżyca z Saturnem i przede
      wszystkim Saturn w I-m domu powodują pewną blokadę na okazywanie żywych emocji.
      Nie potrafi wyrazić swoich emocji, chowa się pod maską. Wewnątrz emocje wrą,
      gotują się, a na zewnątrz Małgosia potrafi być opanowana. Mimo silnej
      emocjonalności jest odbierana przez innych jako osoba zdystansowana i chłodna.
      Czuje się kimś innym niż ją widzą.
      Jej związki z zaprzyjaźnionymi ludźmi są bardzo intensywne, głębokie (asc w
      Skorpionie, Wenus w 8-m w 2/5 do Plutona), ale nie tak łatwo się zaprzyjaźnia
      (Rak, Skorpion, Pluton, silny 8-y dom).
      Kwintylowa zamknięta konfiguracja łącząca Wenus, Plutona i Merkurego daje
      umiejętność twórczego przekształcania emocji. Ponad to łączy dar obserwacji z
      umiejętnością artystycznego wyrażania głębokich uczuć, co może dawać rozpiętość
      od zdolności literackich do (tylko) zamiłowania do dobrej literatury.
      Wenus w Bliźniętach i w kwintylu do Merkurego oraz Księżyc w junkturze Byka
      (już pod wpływem Bliźniąt) i silny Merkury powodują, że analizuje emocje.
      Rozumowa analiza emocji pozwala jej radzić sobie z emocjonalnymi problemami.
      Lubi pogadać (ale nie jest gadułą), aby podzielić się (z przyjaciółmi) myślami
      lub emocjami. Ważny jest dla niej kontakt i słowny i uczuciowy - tak ważny, że
      potrafi przełamać swoje skorpionowo-saturnowo-racze zamknięcie w sobie.
      Koniunkcja Wenus z Księżycem (słaba- 8^) i bikwintyl (przechodzący w kwinkuns)
      Księżyca z Neptunem daje Małgosi pewną empatyczność, ale bez przesady.

      II. ŻYWOŚC UMYSŁU
      Wskaźniki na cechy informujące o cechach „umysłowości”: Merkury na Mc z 9-ego
      domu, w opozycji do Jowisza, w Wielkim Trygonie z Uranem i Eris, w kwadraturze
      do Saturna, kwintylach do Plutona i Wenus, Wenus w Bliźniętach, Księżyc w
      junkturze Byka, duża ilość aspektów kwintylowych i septylowych, również Pluton
      na ascendencie z 12-ego, Saturn w trygonie do koniunkcji Słońca z Marsem,
      Jowisz w IC z 3-ego domu, Neptun w półtorakwadraturze do Merkurego i bikwintylu
      do Księżyca.

      Dominujący Merkury na MC daje żywość umysłu, ruchliwość, ciekawość świata,
      wszechstronność. Małgosia zna się na wszystkim i łatwo wdraża się do każdej
      pracy.
      Położenie Merkurego w 9-m domu, razem z aspektami między Merkurym a Jowiszem
      wnosi zainteresowania filozoficzno-religijne- ezoteryczne.
      Trygon Merkurego z Uranem daje błyski olśnienia i myślenie intuicyjne. Małgosia
      ma wyostrzoną intuicję intelektualną, błyskawicznie intuicyjnie „załapuje”. Wie
      i rozumie, ale na jakimś innym poziomie. Tego co wie nie potrafi przekonywująco
      wytłumaczyć, zracjonalizować, a w każdym razie ma z tym problemy (kwadratura
      Merkurego do Saturna i opozycja do Jowisza).
      Silny żywioł wody pogłębia zrozumienie na poziomie intuicyjnym, takie „przez
      odczuwanie”.
      Jest twórcza i niekonwencjonalna (Merkury w trygonie do wyraźnego Urana,
      wielość kwintyli i septyli), ale ma problemy z przedstawieniem swoich
      natchnionych pomysłów (kwadratura i opozycja jak wyżej).
      Merkury, Uran i Eris tworzą Wielko Trygon w znakach ognistych – co wzmacnia jej
      skłonność do przejmowania inicjatywy (żywioł ognia). Trygon Urana z Eris jest
      wzmocniony sekstylani Jowisza. Jowisz, związany z żywiołem ognia – wzmacnia
      działanie tej konfiguracji oraz angażuje szlachetny system wartości w to, co
      symbolizuje ten Wielki Trygon.
      Eris/Prozerpina/UB313 jeszcze nie jest „rozszyfrowana” przez astrologów, ale na
      podstawie swoich prywatnych obserwacji i hipotez podejrzewam, że wpływ Eris
      przejawia się jako psychiczna potrzeba zdecydowanego odkrycia prawdy – nie
      patrząc na ewentualne konsekwencje. Nie zadawala się powierzchowną odpowiedzią –
      chce wiedzieć jak jest naprawdę.
      (Na marginesie – trygon Merkurego z Uranem może dawać zainteresowania oraz
      uzdolnienia astrologiczne. Intuicja intelektualna jest dla astrologa bardzo
      korzystna.)

      Małgosia myśli bardziej intuicyjnie niż logicznie, ale mając dominującego
      Merkurego i silnego Saturna w trygonie do koniunkcji Słońca z Marsem – nauczy
      się wszystkiego, co będzie chciała się nauczyć. Dodatkowo Jowisz w 3-m domu
      daje jej łatwość uczenia się i nauczycielskie cechy, a położenie Jowisza w
      Wodniku wskazuje ponownie na intuicyjną lekkość pojmowania. Myślę, że w szkole
      była prymuską, a na studiach ma stypendium naukowe. Jej późniejszy zawód może
      być związany z nauczaniem. Położenie współdominującego Jowisza w 3-m domu daje
      popularność i bycie zauważaną, chociaż to jest trochę tłumione Saturnem w
      zakresie ascendentu.
      Jest bardzo pracowita (Saturn w trygonie do Marsa), solidna, rzetelna i
      konsekwentna (Saturn w trygonie ze Słońcem). Chyba lubi mieć robotę i pracować
      od rana do nocy.

      Opozycja Merkurego z Jowiszem , oprócz zainteresowań filozoficzno-duchowych
      (aspekty Jowisza są korzystne, nawet, gdy są nieharmonijne), kojarzy mi się z
      natłokiem myśli i wielością chęci poznawczych – przechodzącą w nadmiarowość. A
      kwadratura Saturna do Merkurego i słabiutka do Jowisza – kojarzą mi się z
      trudnościami typu „nie starcza na to czasu”.
      Opozycja Merkurego do Jowisza może oznaczać jakiś chaos, rozproszenie. Może
      zbyt wielu ludzi przewija się w otoczeniu Małgosi – wbrew jej potrzebom
      samotności?

      Małgosia ma zaznaczone niezależne, twórcze myślenie. Sama jest dość niezależna.
      Jej Uran jest wskazywany bikwintylem przez koniunkcję Marsa ze Słońcem (aspekt
      kwintylowy sam w sobie podkreśla twórczość, Uran jest zgodny z Marsem, w sumie
      jest to dość wyraźne wzmocnienie Urana. Trygon Urana z Merkurym również
      wzmacnia Urana w aspekcie intelektualnym i twórczym. I ten aspekt intelektualny
      Urana wyraża się u niej najpełniej. Bo nie ma ona cech „narwańca” ze względu na
      silnego Saturna i (opanowującego) Plutona. Jest raczej rozważna.

      Małgosia ma dużo kwintyli (aspektów opartych na kącie 360^/5). Mają one
      charakter twórczy i inicjujący (przynależą do żywiołu ognia). Ale najwięcej ma
      septyli. Jej horoskop jest po prostu septylowy! Septyle to aspekty oparte na
      kącie 360^/7. (Przy okazji – numerologicznie Małgosia jest 7-ką.) Septyle mają
      również charakter twórczy, ale powietrzny, Wnoszą coś mistycznego. Przynoszą
      zdolności transformacji wewnętrznej i umiejętność spojrzenia na problemy z
      wyższego poziomu.
      Już septyl Świateł jest korzystny, a Małgosia ma zamkniętą konfigurację
      septylową łączącą Słońce, Księżyc i Jowisza. Nazwałabym taką
      konfigurację „wielkim szczęściem”. Myślę, że daje poczucie bycia pod boską
      Opieką.
      Septylowa konfiguracja łącząca Plutona, Księżyc, Jowisz i Marsa kojarzy mi się
      z transformacją energii emocji w ramach bardzo szlachetnego systemu wartości.
      W horoskopie Małgosi jest jeszcze zamknięta septylowa konfiguracja łącząca
      Wenus, Neptuna i Eris. Może przynosi wyczucie subtelnych energii?
      Myślę, że Małgosia jest wewnętrznie bardzo bogatą, starą duszą. Ma duże
      predyspozycje do duchowego rozwijania się. Nie bez znaczenia jest, ważna przy
      wszelkich praktykach duchowych, rzetelność, konsekwencja i systematyczność
      p
      • kita32 horoskop Małgosi w opracowaniu Kity - ciag dalszy 02.03.07, 12:03
        Ucięło. Wklejają się tylko 2,5 strony Worda. Doklejam.

        Myślę, że Małgosia jest wewnętrznie bardzo bogatą, starą duszą. Ma duże
        predyspozycje do duchowego rozwijania się. Nie bez znaczenia jest, ważna przy
        wszelkich praktykach duchowych, rzetelność, konsekwencja i systematyczność
        praktykowania, gdy się za coś weźmie. Cechy te zapewnia jej Saturn w ścisłym
        trygonie do koniunkcji Słońca z Marsem.

        III. SILNY CHARAKTER
        Główne wskaźniki: Jowisz w IC, Pluton na ascendencie, koniunkcja Słońca z
        Marsem w trygonie do Saturna.

        Za najważniejszy wskaźnik dotyczący charakteru lub siły charakteru Gosi –
        uważam położenie Jowisza w IC. Nie tylko jest współdominantą, ale położenie w
        IC mówi o mocnych, zdrowych „korzeniach”. Świadczy o dobrym domu rodzinnym, o
        rodzicach lub bliskich osobach stymulujących w dzieciństwie jej rozwój, o
        wyniesionym z domu optymizmie i wiary w siebie.
        Małgosia ma Księżyc w opozycji (słabej 8^) do Saturna. Zwykle aspekty Księżyca
        z Saturnem sprowadzają kompleksy, nieśmiałość. Jowisz w IC jest remedium na te
        kompleksy.
        Słońce z Marsem w koniunkcji przynosi energię, a w trygonie do Saturna daje
        zdecydowanie, wytrwałość i praktycznie osiągnięcie każdego celu, który Małgosia
        sobie postanowi.
        Pluton na ascendencie w swoim znaku daje moc „z wewnątrz”.

        Pluton w 12-ym jest jak u siebie. To chyba najlepsze położenie Plutona w
        domach. Transformacje Plutona dzieją się w podświadomości. Wielu psychiatrów i
        psychologów ma Plutona w 12-m domu. Pluton jest Panem Ciemności – nie boi się
        Cienia, bez lęku może „prześwietlać” siebie i innych, wyciągać to co ukryte w
        Nieświadomości.
        Ciekawa jestem, Małgosiu, czy psychiatria Ciebie interesuje, czy nie?

        Myślę, że jako lekarz, będziesz stosowała lub wspomagała się
        niekonwencjonalnymi metodami leczenia (Uran w 2-m domu). Neptun w 2-m domu może
        symbolizować medycynę, skoro ją studiujesz wink Gdybym nie wiedziała o tych
        studiach, to brałabym pod uwagę również pracę artystyczną.

        Twoje Słońce jest bardzo silne, Księżyc słabszy. Ciekawa jestem, czy Twój
        kontakt z ojcem jest dużo lepszy niż z matką?

        Na zakończenie chciałam napisać o symbolice pieczęci Kalendarza Majów Małgosi,
        ale to już w oddzielnym poście,
        pozdrawiam, Kita
        • kita32 Małgosi pieczecie Kalendarza Majów 02.03.07, 12:42
          Pieczęcią Małgosi jest
          4 Kadzidło w fali Jaguara.

          Ton 4 jest tonem realizacji.

          Nie będę omawiać pieczęci tylko cytując K.Johnsona (Mądrość Jaguara) opiszę
          ideogram Pieczęci CABAN/ Kadzidło/Ziemia:
          Ideogram obrazuje pasmo włosów młodej bogini Księżyca, która jest również matką
          kukurydzy, boginią ziemi i duchem stworzenia. CABAN jest reprezentantem
          twórczego ducha (może to być bogini Księżyca lub Pierwsza Marka), wypływającego
          z samej ziemi. To siła witalna, która przejawia się w ludzkim ciele jako
          teyolia, skoncentrowana w sercu siła duchowa, mieszka w ziemi. [...]
          Współcześni Strażnicy Dni (Majowie) określają CABAN jako „kadzidło” i wiążą go
          z procesem myślenia:
          ...”kadzidło jest mózgiem nieba”...
          Dym kadzidła wznosi się do nieba tak jak twórcze i logiczne myśli.

          Pieczęć IX/Jaguar/Mag wiąże się z (azteckimi) Rycerzami Jaguara – świętymi
          wojownikami reguły słońca Podziemia.

          Pieczęć Jaguara fali Małgosi kojarzy mi się z Plutonem;
          4-y ton z trygonem Saturna do koniunkcji Słońca z Marsem;
          a pieczęć Kadzidło – z tym co odpowiada za twórczość, duchowość i intelekt z
          umiejętnością realizacji, których to wskaźników astrologicznych Małgosi nie
          brakuje. Może w tej pieczęci ukryta jest również silna emocjonalność? Symbolika
          wskazuje energie żeńskie.

          Tematu pieczęci nie rozwijam, bo chociaż się nimi interesuję, to jeszcze nie
          znam. Podałam te informacje jako dodatek rozbudzający wyobraźnię wink

          pozdrawiam, Kita

          • joola17 Re: Małgosi pieczecie Kalendarza Majów 02.03.07, 13:36
            o ranywink
            ja mam tylko watpliwosci do emocji. Ksiezyc Malgosi jest dziki. tworzy jeden
            luzny aspekt z Plutonem, w dodatku maly aspekt. Wenus tez malo polaczen. to
            dobre u lekarza, wskazuje na niecackanie siewink
            merkury, jowisz... moze kariera uczelniana bedzie wazniejsza od praktycznej..
            no i trygon marsa z saturnem i wplatane w to slonce. talent do duzych wysilkow,
            fizycznych tez. duzo dziewczyna zniesie i duzo zrobi.
            w ogole zdaje mi sie, ze Malgosia ma nature raczej menadzera szpitala, albo
            naukowca, niz np. lekarza pierwszego kontaktu. da rade, ksiezyc odpowiednio
            slaby, saturn, jowisz, merkury odpowiednio silne, ale jednak takie mam wrazenie,
            ze bylaby dobrym zarzadzajacym czegos duzego i trudnego. mars w raku, no nie
            pasuje do dbania o szpitalne interesy?

            to z pamieci, wczoraj wpisalam dane i obejrzalam horoskop, teraz nie mam pod
            reka. i nie bardzo wiem, jakie sa zalozenia tego watku. zagadujemy czy sie
            zgadza, tak?
            • kita32 emocjonalność 02.03.07, 15:01
              Stawiam na dużą emocjonalność w dużej mierze ze względu na wyróżniająco silny
              żywioł wody, no i tak koniunkcja Słońca z Marsem w Raku. Odbieram ją jak ogień
              podgrzewający wodę, jak wewnętrzne wrzenie.
              Ale nie widać tego po Małgosi. Rak ukrywa emocje, Skorpion jeszcze bardziej, a
              Saturn w 1-m domu blokuje okazywanie emocji. Do tego Pluton silny, który
              pozwala energii zmagazynowywać się.

              Ale masz rację, Joolu, to nie jest ten typ emocjonalności, który odbiera się
              jako energię życia na wkurzeniu.
              • jqu Re: emocjonalność 02.03.07, 15:14
                Wiem, ze na prozno pisze, ale nie moge sie powstrzymac.
                Otoz bylem swiadkiem, jak dyplomowana astrolozka i wrozka trzech specjalnosci
                (pseudonimu ani nazwiska niestety nie pamietam) wystepowala w programie
                radiowym, spelniajac prosby sluchaczy. Zatkalo ja (doslownie zatkalo) kiedy
                zadzwonil sluchacz przedstawiajacy sie jako matematyk i ozwal sie w te slowa:
                skoro odczytywanie przyslosci przychodzi Pani z latwoscia, to tym latwiej
                powinno byc Pani powiedziec cos o mojej przeszlosci.
                Sytuacja zrobila sie wysoce niezreczna - probowal ja ratowac prowadzacy
                dziennikarz, ale raczej mu sie nie udalo.
                I tyle jest warta astrologia. Mozna sie nia bawic, oczywiscie, ale nie wyniak z
                nie NIC.
                • kita32 ale nie rozumiem 02.03.07, 15:38
                  Iqu, nie bardzo załapałam, w czym problem z tą wróżką-astrologiem? Tzn czy
                  uważasz, że powinna znać przeszłość tego matematyka? A czy chociaż podał jej
                  swoje dane astrologiczne?
                  Myślę, że zażenowanie sytuacją wynikło z powodu wyczuwalnej agresji nieznanego
                  człowieka. To musiało być takie dziwne i nieprzyjemne w odczuciu.
                • joola17 Re: emocjonalność 02.03.07, 15:40
                  Jqu, moze Cie Kita zaraz wykasuje, a moze nie. Tak czy owak my sie w zgadywanie
                  przyszlosci i odgadywanie przeszlosci nie bawimy. To jest nieporozumienie.
                  Tak jak to, ze piszesz w watku, ktorego nie przeczytales, na to wskazuje tresc
                  Twojego posta. Gdzie tu jest przewidywanie przyszlosci, ja sie pytam, gdzie?!
                  • kita32 Re: emocjonalność 02.03.07, 16:24
                    Jqu wpisał się pod tytułem "emocjonalność". Chociaż do wątku horoskopu Gosi nie
                    pasuje, to do tytułu tak.
                    Dziwny wpis. Jak zgrzyt. No bo co Jqu chciał właściwie przekazać? Że głupotami
                    się zajmujemy z których nic nie wynika. Chciał podkreślić, że on/a jest mądry,
                    a my głupi? Spytałabym go o dane urodzeniowe, ale mógłby skłamać, no to nie
                    będę pytać.
                    Ten matematyk, który przedstawił się nie jako Jan Kowalski na przykład, tylko
                    jako matematyk, też miał podobny problem -poczucie niższości, które
                    zrekompensować musi dając innym do zrozumienia , że są głupi. Wcale nie wierzę,
                    że był matematykiem. Znam wielu matematyków, bo sama nim jestem, i takie
                    zachowanie mi do matematyków absolutnie nie pasuje. Po co mieliby dzwonić do
                    wróżki, żeby jej dogadywać. Żadnego mojego kolegi nie potrafię sobie wyobrazić
                    w takiej roli. Absolutnie nie. Jeszcze polityką potrafią się trochę
                    emocjonować, ale wróżki, astrolodzy, to taki inny świat, że jest dla nich
                    niezauważalny.

                    pozdrawiam, Kita

                    • joola17 Re: emocjonalność 02.03.07, 16:37
                      > Jeszcze polityką potrafią się trochę
                      emocjonować, ale wróżki, astrolodzy, to taki inny świat, że jest dla nich
                      niezauważalny.

                      to w radiu mialo byc. radio wchodzi do domow ze swoimi tematami, inaczej niz
                      forum, ktore trzeba znalezc samemu.
                      na otwartych forach tak bywa, ze ktos wpada, pisze ze 'jestescie oszolomami' czy
                      inna jakas refleksje i idzie. wielu z tych ludzi odpada (jesli nie uciekna
                      wczesniej lub nie zostana skasowani) w elementarnej dyskusji, kiedy sugeruja ze
                      astronomia to podstawa a potem wykazuje sie komletna tej astronomii nieznajomoscia.
                      • kita32 wracam do horoskopu Małgosi 02.03.07, 17:38
                        Małgosiu, zależało Ci, żeby wątek był tylko na omawianie Twojego horoskopu -
                        bez odchodzenia na boki. Wyszło inaczej. Mogę potem wykasować te wypowiedzi nie
                        na temat, ale na razie zostawiam, bo są jednak częścią tego forum.

                        Odpowiadam na uwagi Jooli:

                        "merkury, jowisz... moze kariera uczelniana bedzie wazniejsza od praktycznej.."

                        ....Myślisz o opozycji Merkurego z MC (9-ego domu) do Jowisza w IC (3-go domu)?
                        Wydaje mi się, że Jowisz nie przynosi konfliktów. W nieharmonijnych aspektach
                        może dawać pewną nadmiarowość, za dużo czegoś, oraz Jowiszowy optymizm może
                        przekształcać w nieuzasadnioną beztroskę. Ale beztroska i zbytnie wyluzowanie
                        nie pasuje do kogoś z silnym Saturnem, więc zostaje nadmiarowość, ewentualnie
                        jakiś chaos, rozpraszanie.
                        Taki jest tok mojego rozumowania. Dowiemy się od Małgosi jak jest.
                        Wybór między karierą naukową, a praktyką? Tu nie ma konfliktu. Do Małgosi dużo
                        bardziej pasuje kariera uczelniana (Merkury w MC), więc taką karierę wybierze,
                        gdy będzie miała możliwość. Za wyborem praktyki zamiast kariery naukowej
                        przemawiałby silny żywioł ziemi, gdyby był, bo ceniłaby bardziej realne
                        dokonania niż teoretyczne rozważania. Nie, nie, ona nie będzie miała żadnych
                        problemów związanych z wyborem o którym napisałaś.

                        "no i trygon marsa z saturnem i wplatane w to slonce. talent do duzych wysilkow,
                        fizycznych tez. duzo dziewczyna zniesie i duzo zrobi."
                        ..... tak samo to odbieram.

                        "w ogole zdaje mi sie, ze Malgosia ma nature raczej menadzera szpitala,"
                        ..... o właśnie, tego nie napisałam: Saturn w trygonie do koniunkcji Słońca z
                        Marsem daje zdolności organizacyjne i energię do działania. Menadżer może być.
                        I do tego ten znający się na wszystkim i z żyłką do interesów Merkury w MC -
                        tak może być jak najbnardziej.

                        " ale jednak takie mam wrazenie, ze bylaby dobrym zarzadzajacym czegos duzego i
                        trudnego. mars w raku, no nie pasuje do dbania o szpitalne interesy?"
                        ...... pasuje! Daje opiekuńczość, dbanie o interes szpitala jak o rodzinę.
                        • joola17 Re: wracam do horoskopu Małgosi 02.03.07, 18:44
                          piszac "wazniejsza od praktycznej" mialam na mysli kierunek studiow. no jakos
                          tak zalozylam, ze jak medycyna, to od razu sie mysli o praktyce lekarskiej.
                          oczywiscie ze tak nie jest, ale to takie uproszczenie. nie mialam na mysli
                          konfliktu, jedynie
                          -kontakt jowisza i merkurego, poniewaz blisko osi dziala jak aspekt (optymizm,
                          ale i talent do zlosliwosci, espresja ale i np. talent jezykowy.
                          -jowisza na ic - wskazanie na stworzenie czegos z rozmachem, zaczepienie sie w
                          wielkiej instytucji, opiekowanie sie taka, zbudowanie wielkiego domu, rozmach na
                          doslownie - fundamentalnym poziomie,
                          -merkurego na mc - slowo, nauka, uczenie, przemawianie (merkury w lwie!!),
                          handel, zalatwianie, zbieranie oklaskow, albo tytulomaniawink)
                          • cbbm horoskop Małgosi 02.03.07, 21:21
                            Nie wiem, czy dobrze wkleiłam się.
                            Małgosię widzę podobnie jak Kita, jako silną kobietę, kobietę silną
                            intelektualnie, kobietę uwrażliwioną i skrytą. Poniżej, co przygotowałam
                            patrząc na Jej kosmogram:

                            Pierwsze wrażenie:
                            – silna kobieta dzięki m.in.: ASC w Skorpionie, w koniunkcji z Plutonem (w
                            tymże znaku), także w Skorpionie Saturn
                            + MC w Lwie w koniunkcji z Merkurym (w tymże znaku) – zobaczycie wszyscy jaki
                            mam polot, zawsze zwyciężę umysłem
                            + DSC w Byku (zaplecze i cel – bezpieczny byt) i Księżyc w tymże znaku –
                            zapewnię sobie dobrobyt, który lubię chłonąć wszystkimi zmysłami
                            + prawdziwe oparcie poprzez IC w koniunkcji z Jowiszem (tradycyjnie:
                            niespodziewane, lekko przychodzące własności nieruchomości – domy, działki,
                            etc)- zmienność, którą daje IC w Wodniku jest korzystne, bo można w
                            dzieciństwie nauczyć się przystosowywania do zmian (warunków, nastrojów,
                            miejsc, etc)

                            Niepokoi mnie koniunkcja Słońca z Marsem w Raku, przy wyprzedzającym Marsie (
                            reakcja szybsza niż myśl) i przy dużej wrażliwości i wyczuleniu:
                            - Słońce w Raku,
                            - ASC w Skorpionie, w koniunkcji z Plutonem – to może potęgować
                            subtelność i skrytość lub może być też remedium na te cechy poprzez dodanie
                            odporności na krytykę, zdwojenie asertywności przynależnej Skorpionowi,
                            - Sekstyl Neptun-Pluton, aspekty Neptuna i Księżyca do wszystkich planet
                            z wyjątkiem URANA

                            Analiza aspektów „z mgnieniem oka”:
                            - Sekstyl Jowisz (Wodnik) – Uran (Strzelec), dodający realizmu lub/i
                            powodujący zawodowe zainteresowanie medycyną (to zainteresowanie może stanowić
                            remedium na usytuowanie Neptuna w Koziorożcu, tej planecie jest tam źle, ma
                            podcięte skrzydła), które jest dobrym ukierunkowaniem energii Neptuna będącego
                            w półtorakwadraturze (nie do przerobienia) do północnego węzła księżycowego
                            (Byk)
                            - Ty to masz ogień dziewczyno – samodyscyplina jak należy + to coś czyli
                            zapalnik poprzez trygony: Słońce – Saturn i Mars – Saturn,
                            - Posmaczku nadaje trygon Merkury – Uran jako ukierunkowanie wiedzy,
                            super, że w znakach ognistych Lew-Strzelce (trochę pychy i teatralności nie
                            zawadzi), gorszym połączeniem byłoby Lew-Baran lub Strzelec-Baran (odpowiednio
                            dla tych samych planet: M-U)
                            - Intrygująco wygląda trygon Neptun – Lilith, ale że jest w znakach
                            ziemskich powinien ukierunkowywać energię na zabezpieczenie egzystencji.

                            Aspekty po przyjrzeniu się im, ale też "na szybko":
                            - Kobieta silna intelektualnie – aspekty Merkurego do prawie wszystkich
                            planet (prócz Marsa – i dobrze, intelekt przede wszystkim)
                            - Silna kobieta – aspekty Plutona do prawie wszystkich planet (prócz
                            Marsa – dobrze, bo nie ma agresji i prócz Saturna – dobrze, wystarczy
                            asertywności – więcej to byłaby przesada, że obie planety są w tym samym znaku
                            a w szczególności dla uwagi powyżej, że w Skorpionie.

                            O łatwości nawiązywania kontaktów, przyswajania wiedzy, szybkości uczenia się
                            m.in. języków obcych, oczywiście świadczy Wenus w Bliźniętach. Jednakże skąd
                            wynika zamiłowanie do astrologii? Czy to tylko Bliźnięta i wskazana wyżej
                            wrażliwość oraz niezaspokojona potrzeba Neptuna, który w Koziorożcu czuje się
                            jak w więzieniu?

                            Co Ty na to, GGossiu?


                            • ggossia Re: horoskop Małgosi 02.03.07, 22:30
                              wlansie koncze czytac i zaraz zaczne odpowiadac :],dopowiem jeszcze kilka
                              rzeczy,pewnie to troche i rozjasni, jestem pod wrazeniem bo duzo sie sprawdza ,
                              ciesze sie takze ze, zgodnie z zalozeniem tego forum, jest interpretacja
                              lacznie z aspektami wiec moge sobei np. porownac to co ja widze sama w moim
                              kolku wink
                              • kita32 aspekty Plutona do Marsa - errata 02.03.07, 23:05
                                Siaba napisała o aspektach: "aspekty Plutona do prawie wszystkich planet (prócz
                                Marsa.."
                                i wtedy zauważyłam, że na kółku narysowałam septyl Plutona do Marsa, a przecież
                                go nie ma. Zamiast mówić o zamkniętej konfiguracji septylowej między Plutonem,
                                Jowiszem, Księżycem i Marsem powinnam pisać o konfiguracji między Plutonem,
                                Jowiszem i Księżycem. Marsa w zamkniętym układzie nie ma, chociaż oddziałowuje
                                septylem na Księżyc (ale już nie na Plutona). To dużo nie zmienia, bo patrzyłam
                                przede wszystkim na ilość septyli, których nadal jest pełno w horoskopie
                                Małgosi.
                              • ggossia moj horoskop 02.03.07, 23:22
                                no to odpowiadam :], zrobie to tak ze, bede komentowac niektore zdania wink :

                                "Mimo silnej emocjonalności jest odbierana przez innych jako osoba
                                zdystansowana i chłodna. Czuje się kimś innym niż ją widzą. " to prawda,
                                ludzie, ktorzy mnie malo znaja oceniaja mnie jako osobe chlodna ale znajomi
                                doskonale wiedza, ze to nie do konca prawda :]....

                                "Wenus w Bliźniętach i w kwintylu do Merkurego oraz Księżyc w junkturze Byka
                                (już pod wpływem Bliźniąt) i silny Merkury powodują, że analizuje emocje.
                                Rozumowa analiza emocji pozwala jej radzić sobie z emocjonalnymi problemami.
                                Lubi pogadać (ale nie jest gadułą), aby podzielić się (z przyjaciółmi) myślami
                                lub emocjami. Ważny jest dla niej kontakt i słowny i uczuciowy - tak ważny, że
                                potrafi przełamać swoje skorpionowo-saturnowo-racze zamknięcie w sobie." racja
                                mam potrzebe analizowania emocji i checi dzielenia sie swoimi przemysleniami z
                                innymi ....

                                "rzejawia się jako psychiczna potrzeba zdecydowanego odkrycia prawdy – nie
                                patrząc na ewentualne konsekwencje. Nie zadawala się powierzchowną odpowiedzią –
                                chce wiedzieć jak jest naprawdę" czesto daze do tego zeby dotrzeco sedna , nie
                                lubie tematow tabu

                                "Małgosia myśli bardziej intuicyjnie niż logicznie, ale mając dominującego
                                Merkurego i silnego Saturna w trygonie do koniunkcji Słońca z Marsem – nauczy
                                się wszystkiego, co będzie chciała się nauczyć" mysle, ze w sumei jestem w
                                stanie nauczyc sie wszytkiego nie mam tak,jak niektorzy, ze co prawda
                                matematyka tak ale np. jezyki juz nie :p heheh

                                "Myślę, że w szkole była prymuską, a na studiach ma stypendium naukowe" szkoly
                                jako instytucji nigdy nie lubilam, za to uczyc sie bardzo big_grin, doscy szybko
                                zorientowalam sie, ze prymusi maja fory i nauczyciele sie ich nei czepiaja tak
                                bardzo wiec robilam swoje wink hehehe, ale samo bycie prymusem dla samego nim
                                bycia za bardzo mnie nigdy nie podniecalo, chodzilo o to zeby mi za bardzo d...
                                nie zawracali :p

                                "Jest bardzo pracowita (Saturn w trygonie do Marsa), solidna, rzetelna i
                                konsekwentna (Saturn w trygonie ze Słońcem). Chyba lubi mieć robotę i pracować
                                od rana do nocy." zauwazylam, ze jednak w robocie sie wyzywam a to wazne miec
                                satysfakcje z pracy :]

                                "Już septyl Świateł jest korzystny, a Małgosia ma zamkniętą konfigurację
                                septylową łączącą Słońce, Księżyc i Jowisza. Nazwałabym taką
                                konfigurację „wielkim szczęściem”. Myślę, że daje poczucie bycia pod boską
                                Opieką. " jakos zawsze mimo chaosu udaje mi sie wyjsc calo z sytuacji i spasc
                                szczesliwie na cztery lapy


                                • ggossia Re: moj horoskop 2 02.03.07, 23:55
                                  "Ciekawa jestem, Małgosiu, czy psychiatria Ciebie interesuje, czy nie?"
                                  tez, gdyby sie zastanowic nad specjalizacjami, ktore mnie interesuja to m.in
                                  psychiatria ale i chirurgia(pewnie to kon. slonca z marsem) ale tez i inne...
                                  najbardziej z reszta podobaloby mi sie gdybym mogla laczy np. praktyke z np.
                                  praca naukowa czy dydaktyczna, mam wrazenie, ze gdybym robila tylko jedna rzecz
                                  w pewnym momencie poczulabym sie wypalona uncertain...
                                  co do bycia menadzerem to mysle, ze rzeczywiscie bylabym dobre w zarzadzaniu,
                                  ilekroc cos tworze traktuje to w bardzo opiekunczy sposob, tak jak wlasne
                                  dziecko ( mocny rak ) z drugiej strony wole jednak pracowac na swoje wlasne
                                  konto i nie miec zwiazanych rak wink...

                                  "Myślę, że jako lekarz, będziesz stosowała lub wspomagała się
                                  niekonwencjonalnymi metodami leczenia (Uran w 2-m domu). Neptun w 2-m domu może
                                  symbolizować medycynę, skoro ją studiujesz wink " no tak zupelnie zapomnialam
                                  napisac , ze studiuje na 2 kierunkach, tzn. wspomniana medycyne i
                                  biotechnologie i ciagle mi chodzi po glowie zeby jakos polaczyc pozniej wiedze
                                  z tych 2 kierunkow ( tutaj neptun i uran robia swoje wink)

                                  • ggossia Re: moj horoskop 3 03.03.07, 00:26
                                    "aha, do emocji cos, bo nie dopisalam. niby rak i skorpion. ale pluton i mars.
                                    to sa inne emocje niz te potocznie kojarzone z tzw. emocjonalnoscia. to
                                    czerpanie sily z wkurzenia i zagrozen." tu tez racja, pod wplywem stresu
                                    dzialam a nie sie zalamuje, walcze, mam taka wewnetrzna potrzebe zeby sie
                                    wyladowywac emocjonalnie w tym....


                                    "O łatwości nawiązywania kontaktów, przyswajania wiedzy, szybkości uczenia się
                                    m.in. języków obcych, oczywiście świadczy Wenus w Bliźniętach" bardzo lubie sie
                                    uczyc jezykow obcych - to moje pasja, interesuje sie innymi kulturami, bardzo
                                    mie to pociaga i w miare mozliwosci podrozuje (9dom)
                                    • ggossia Re: moj horoskop 4 03.03.07, 00:45
                                      "Małgosia ma Księżyc w opozycji (słabej 8^) do Saturna. Zwykle aspekty Księżyca
                                      z Saturnem sprowadzają kompleksy, nieśmiałość. Jowisz w IC jest remedium na te
                                      kompleksy" to jest z reszta dobry opis mojej sytuacji rodzinnej bo z jednej
                                      storny Ic w wodniku i generalnie taki sredni kontakt z rodzicami ( z matka
                                      lepszy) a z drugiej strony np. dobre warunki do nauki , rozwoju etc.


                                      co do bycia silna osoba to mysle ,ze tak, mimo tej hiperwrazliwosci, umiem ja
                                      okielznac i zrobic z tego jakis pozytek to raz, a dwa, nie zalamuje sie
                                      niepowodzeniami, umiem sie zregenerowac i dazyc dalej do celu...
                                        • edubi stosunki zludźmi i uczucia 03.03.07, 20:46
                                          Przyszedł czas na ostatni temat (last but not leastsmile)

                                          Małgosiu!

                                          Czy prawdą jest to co napisałam nieco wcześniej:
                                          "Jest skryta, ale lubi towarzystwo. Natomiast zostać
                                          jej przyjacielem - ooo........ na to trzeba sobie zasłużyć ( musi też to trochę
                                          potrwać). Ale nawet przyjaciele nie mają dostępu do Jej duszy - maskuje się"-
                                          Asc. w Skorpionie
                                          Ewentualnie możesz mieć kłopot z wyrażaniem uczuć - ale może to być nieprawdą
                                          bo przecież jest dobrze aspektowany Saturn, (a Saturn w 21 3/7° = 21°26'
                                          Skorpiona, punkt siedmiokrotny powietrzny, septyl do punktu kardynalnego Wagi,
                                          a u Ciebie Gosiu w 21^ 35 Skorpiona)daje punkt, chociaż w Skorpionie,
                                          pozytywnie naładowany energią Wenus. Można go określić hasłem "zgoda po
                                          burzach". Kojarzy się z oczyszczeniem i wyładowaniem się napięć i konfliktów.

                                          Jest jeszcze słabiutka opozycja Wenus do Urana co może wydobywać "negatywną
                                          stroną Wenus w Bliźniętach", która daje słaby kontakt z własnymi
                                          uczuciami; "ktoś taki nie wie co czuje, daje się zaskakiwać własnym emocjom,
                                          potrafi też postępować wbrew swoim emocjom, ponieważ kiedy rozum i słowa mówią
                                          mu jedno, a uczucie i intuicja drugie, wierzy słowom i rozumowi"

                                          Reasumując
                                          1. Czy łatwo zostać Twoim przyjacielem?
                                          2. Czy jesteś skryta,czy maskujesz uczucia, czy wyrażasz je bez większego trudu?
                                          3. Czy lubisz towarzystwo i pogaduchy?
                                          4. Czy masz jakieś tajemnice, o których nikt nie wie( nie musisz ich od razu
                                          zdradzaćsmile - tzn, czy posiadasz "psychiczne drugie dno" - Pluton kwinkunks
                                          Księżyc?

                                          Jakbyś mogła Małgosiu jescze to zinterpretować , bo o Twój związek nie pytam.
                                          Można się było domyślać, że jest dobry. Wenus ma połączenie przez koniunkcję (
                                          mimo, że słabą ) z Księżycem, jedynie ta opozycja do Urana?

                                          Pozdrawiam i obiecuję Cię już nie męczyćsmile

                                          edu
                                          • kita32 Wenus w Bliźniętach 03.03.07, 21:56
                                            Edu napisała:
                                            > słabiutka opozycja Wenus do Urana co może wydobywać "negatywną
                                            > stroną Wenus w Bliźniętach", która daje słaby kontakt z własnymi
                                            > uczuciami; "ktoś taki nie wie co czuje, daje się zaskakiwać własnym emocjom,
                                            > potrafi też postępować wbrew swoim emocjom, ponieważ kiedy rozum i słowa
                                            >mówią
                                            > mu jedno, a uczucie i intuicja drugie, wierzy słowom i rozumowi"

                                            ........Nie przy tak silnej emocjonalności. Małgosia ma bardzo podkreślony
                                            żywioł wody i dość silny Księżyc. Położenie Wenus w Bliźniętach i dominujący
                                            Merkury daje jej analizowanie uczuć. Opozycja Wenus do Urana może powodować, że
                                            własne emocje mogą ją zaskoczyć, ale nie sądzę, żeby postępowała wbrew emocjom.

                                            Małgosiu, odpowiedz jak jest?
                                            pozdrawiam, Kita
                                            • joola17 Re: Wenus w Bliźniętach 03.03.07, 22:04
                                              dlaczego silny? slabiutki! toz to mikroaspekty, jakis tam septyl ze sloncem i
                                              inny maly aspekt z plutonem, niescisly zreszta. nie wspominajac o tym, ze w ost.
                                              stopniu Byka, wiec juz mocno blizniakowaty, a Ksiezyc w bliznietach jest slaby.
                                              a zreszta, Kito, jak sie liczy osmiostopniowa opozycje ksiezyc - saturn to juz
                                              nie mozna brac pod uwage malych aspektow. albo jedno albo drugie.
                                              • kita32 dlaczego silny Księżyc? 03.03.07, 22:54
                                                Joolu, przede wszystkim dlatego, że jest władcą Słońca i dlatego, że jest silny
                                                żywioł wody. Dopisałam również aspekty, bo też są ważne. (Znam osobę, która
                                                silnie odczuwa swój septyl między Światłami i bardzo go sobie ceni wink)

                                                > jak sie liczy osmiostopniowa opozycje ksiezyc - saturn to juz
                                                > nie mozna brac pod uwage malych aspektow. albo jedno albo drugie.

                                                ......Ależ przecież mam ustawione orby według naszego wzoru na orby:
                                                10^*3/n+1 jeżeli dobrze pamiętam. Dla opozycji to wychodzi 7,5^ i to jest
                                                właśnie ta odległość między Księżycem a Saturnem Gosi - w zaokrągleniu 8^.
                                                • kita32 uzupełniam wzór na orby 03.03.07, 22:59
                                                  nieprawidłowo zapisał mi się wzór na orby - w tej graficznej postaci "n+1"
                                                  powinno być w nawiasach. Powtarzam wzór:

                                                  (orb przyjęty dla koniunkcji)x3/(n+1),

                                                  gdzie n jest symbolem aspektu (dla opozycji n=2). Orb dla koniunkcji
                                                  przyjęliśmy równy 10^.
                                                  • kita32 dom rodzinny i Jowisz w IC 03.03.07, 23:06
                                                    Stawiałyśmy, Edu i ja, na dobry i ciepły dom rodzinny Małgosi. Dobry był, bo
                                                    dał jej to, na czym jej najbardziej zależało – możliwości rozwijania się i
                                                    poszerzania wiedzy. Ciepły nie był, bo więź emocjonalna z matką była średnia, a
                                                    ojciec był wycofany, nieobecny.
                                                    Może kluczem do wyjaśnienia dlaczego położenie Jowisza w IC nie zadziałało w
                                                    sposób typowy - jest system wartości Małgosi? Ona otrzymała to co było dla niej
                                                    najważniejsze. Może ona wcale nie chciała silnej więzi emocjonalnej z rodziną?
                                                    Może bała się, że to ją uwięzi? Może Uran w 2-m domu, we władzy Jowisza i
                                                    władca Jowisza z IC, mówi o tym, że ma silną potrzebę niezależności?
                                                    Ale może pracoholizm uczenia się i poznawania był ucieczką od pustki
                                                    emocjonalnej domu rodzinnego? I symbolizowany jest opozycją Jowisza z IC do
                                                    Merkurego w MC i w kwadraturach do Saturna

                                                    Małgosiu, co Ty na to?

                                                    A moze istotne jest położenie Jowisza w 3-m domu, a nie 4-m?
                                                    Jeszcze przy takiej okrągłej godzinie urodzenia (15) można obawiać się, że jest
                                                    zaokrąglona i faktycznie Jowisz Gosi jest dalej od IC niż w horoskopie na
                                                    godzinę 15-ą.

                                                    Małgosu, czy Twoja godzina urodzenia jest pewna, czy z grubsza?

                                                    pozdrawiam, Kita


                                                  • ggossia Re: dom rodzinny i Jowisz w IC 03.03.07, 23:39
                                                    > Może bała się, że to ją uwięzi? Może Uran w 2-m domu, we władzy Jowisza i
                                                    > władca Jowisza z IC, mówi o tym, że ma silną potrzebę niezależności?
                                                    > Ale może pracoholizm uczenia się i poznawania był ucieczką od pustki
                                                    > emocjonalnej domu rodzinnego? - nie sadze zeby to byl pracoholizm, czy
                                                    jakas forma rekompensaty za cos, to jest moja naturalna potrzeba i cierpie gdy
                                                    nie ma tego uncertain ...moj dom rodzinny, zawsze mam tu mieszane uczucia, byl dobry
                                                    ale ja zawsze mialam potrzebe usamodzielnienia sie i dalej mi sie to nie
                                                    podoba, ze jestem od nich tak zalezna uncertain, dla mnie najwazniejsza jest mozliwosc
                                                    wymiany mysli i emocji, zainteresowaniem kims, jego pogladami, np. gdy mi na
                                                    kims wlasne zalezy ja tak robei i tego zabraklo mi w moim domu...


                                                    I symbolizowany jest opozycją Jowisza z IC do
                                                    > Merkurego w MC i w kwadraturach do Saturna
                                                    >
                                                    > Małgosiu, co Ty na to?
                                                    >
                                                    > A moze istotne jest położenie Jowisza w 3-m domu, a nie 4-m?
                                                    > Jeszcze przy takiej okrągłej godzinie urodzenia (15) można obawiać się, że
                                                    jest
                                                    >
                                                    > zaokrąglona i faktycznie Jowisz Gosi jest dalej od IC niż w horoskopie na
                                                    > godzinę 15-ą.
                                                    >
                                                    > Małgosu, czy Twoja godzina urodzenia jest pewna, czy z grubsza? - ta godzine
                                                    znalazlam w karcie wypisu ze szpitala, mama wspomina tez ze bylo to ok 15, poza
                                                    tym pluton na asc. tez mi pasuje, bo krotko po urodzeniu dosyc powaznie
                                                    zachorowalam, mialam sepse etc. i prawie z tego nie wyszlam calo tongue_out
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • kita32 dom rodzinny oraz orby 04.03.07, 09:31
                                                    > poza
                                                    > tym pluton na asc. tez mi pasuje, bo krotko po urodzeniu dosyc powaznie
                                                    > zachorowalam, mialam sepse etc. i prawie z tego nie wyszlam calo tongue_out

                                                    .......Tak, to istotny argument za dokładnością godziny urodzenia. (Też mam
                                                    Plutona na ascendencie. Byłam wcześniakiem, a w tamtych czasach (jak to brzmi ;-
                                                    )) wcześniaki często nie przeżywały - nie było odpowiedniej aparatury.)


                                                    > dla mnie najwazniejsza jest mozliwosc
                                                    > wymiany mysli i emocji, zainteresowaniem kims, jego pogladami, np. gdy mi na
                                                    > kims wlasne zalezy ja tak robie i tego zabraklo mi w moim domu...

                                                    ....... Tak, widać w horoskopie, że to dla Ciebie jest ważne.
                                                    Zastanawiam się, gdzie w horoskopie widać, że tego Ci brakowało w domu
                                                    rodzinnym?
                                                    Przekonywująca jest argumentacja Edu oparta na kwinkunsie sygnifikatora domu
                                                    rodznnego - Księżyca z drugim władcą domu 4-ego - Neptunem. Kwinkuns jest
                                                    aspektem dającym poczucie "uwierania" - niby wszystko jest dobrze, a czegoś
                                                    brakuje.
                                                    I znowu pojawia się problem orb, które informują z jaką dokładnością liczymy
                                                    aspekty. Przy naszych ustawieniach orb dla małych aspektów - między Księżycem a
                                                    Neptunem jest (słaby) bikwintyl, a między Plutonem a Księżycem tryseptyl - oba
                                                    aspekty korzystne.
                                                    Gdy nie rozpatruje się małych aspektów, to kwinkunsowi daje się większy orb i
                                                    wtedy Księżyc jest połączony z Neptunem i Plutonem kwinkunsami (a Neptun z
                                                    Plutonem jest w sekstylu i razem tworzą Palec Boży (chyba, bo się nie znam) z
                                                    Księżycem na wierzchołku). Pasuje, czy naciągane?:
                                                    Księżyc jako sygnifikator rodziny (4-y dom pusty, to patrzymy na sygnifikatory)
                                                    bez aspektów do władcy 4-ego domu Urana (emocjonalna nieobecność ojca) w
                                                    kwinkunsie do 2-go władcy Neptuna (czegoś brakuje we więzi z matką) i w
                                                    kwinkunsie do Plutona z ascendentu (czegoś brakuje aby utożsamiać się z
                                                    rodziną). A mała ścisłość aspektów mówiłaby, że problem jest, ale nie taki
                                                    ważny w życiu Małgosi.

                                                    Rzucam hipotezę pod obserwację: gdy szukamy problemów, to wyłączamy małe
                                                    aspekty (z wyjątkiem może dość odczuwalnych oktyli - półtorakwadratury i może
                                                    (odczuwam ją słabiej) półkwadratury) i dużym dajemy większe orby. A gdy szukamy
                                                    sposobu radzenia sobie z problemami oraz uzdolnień, to włączamy małe aspekty.

                                                    Co Wy na to?
                                                    No, ja wiem, że najlepiej byłoby wiedzieć już jakie orby i czego się trzymać, a
                                                    nie szukać, ale jesteśmy w astrologii na etapie "dojrzewania" i weryfikowania
                                                    nauki wyniesionej z "domu", przynajmniej ja się tak czuję smile
                                                    pozdrawiam, Kita

                                                  • edubi Re: dom rodzinny oraz orby 04.03.07, 10:13
                                                    Kita napisała:
                                                    Rzucam hipotezę pod obserwację: gdy szukamy problemów, to wyłączamy małe
                                                    aspekty (z wyjątkiem może dość odczuwalnych oktyli - półtorakwadratury i może
                                                    (odczuwam ją słabiej) półkwadratury) i dużym dajemy większe orby. A gdy szukamy
                                                    sposobu radzenia sobie z problemami oraz uzdolnień, to włączamy małe aspekty.

                                                    Spróbujmy, badając ewentualne następne osoby zastosować tę propozycję i
                                                    zobaczymy ( czytałam gdzieś, że małe aspekty działają wyłacznie na tzw. wyższym
                                                    poziomie rozwoju - dlatego musimy założyć, że badana osoba prezentuje taki
                                                    właśnie "poziom"smile

                                                    Pozdrawiam
                                                    edu
                                                  • ggossia Re: dom rodzinny oraz orby 04.03.07, 13:25
                                                    kita32 napisała:

                                                    > > poza
                                                    > > tym pluton na asc. tez mi pasuje, bo krotko po urodzeniu dosyc powaznie
                                                    > > zachorowalam, mialam sepse etc. i prawie z tego nie wyszlam calo tongue_out
                                                    >
                                                    > .......Tak, to istotny argument za dokładnością godziny urodzenia. (Też mam
                                                    > Plutona na ascendencie. Byłam wcześniakiem, a w tamtych czasach (jak to
                                                    brzmi ;
                                                    > -
                                                    > )) wcześniaki często nie przeżywały - nie było odpowiedniej aparatury.)
                                                    - aham, czyli jednak ta regula z plutonem na asc. sie sprawdza :]
                                                    >
                                                    > Rzucam hipotezę pod obserwację: gdy szukamy problemów, to wyłączamy małe
                                                    > aspekty (z wyjątkiem może dość odczuwalnych oktyli - półtorakwadratury i może
                                                    > (odczuwam ją słabiej) półkwadratury) i dużym dajemy większe orby. A gdy
                                                    szukamy
                                                    >
                                                    > sposobu radzenia sobie z problemami oraz uzdolnień, to włączamy małe aspekty.
                                                    >
                                                    > Co Wy na to?

                                                    ja jestem za, to dosyc przekonywujace wink...popatrzcie u mnie tak dokladnie
                                                    wlasnie jest, te wieksze aspekty pokazuja rozne figury w moim horoskopie( moim
                                                    zdaniem tam jest krzyz w stalych znakach kito nie polkrzyz) i problemy, ktore
                                                    zawsze mialam, a male pokazuja jakie
                                                    mam mozliwosci, "uzdolnienia" zeby je pokonywac...co do tych pierwszych
                                                    interpertacji wyslanych przez was, ktore mowily bardzo pozytywnie o mnie,
                                                    glownie o moich plusach, to w zasadzie wszystko sie zgadza ale czytajac je
                                                    mialam wrazenie, ze to jest tylko jedna strona medalu, bo przeciez mam tez i
                                                    problemy, chocby wspomniana rodzina ale prawde powiedziawszy nigdy one mnie nie
                                                    przygniataly, zawsze stawialam im czolo, moze to wlansie zasluga tych septyli u
                                                    mnie, mimowszytko bilans wychodzi na zero smile



                                                  • kita32 Krzyż? 04.03.07, 23:55
                                                    Gosiu, napisałaś:
                                                    "te wieksze aspekty pokazuja rozne figury w moim horoskopie( moim
                                                    zdaniem tam jest krzyz w stalych znakach kito nie polkrzyz)"

                                                    Kwadratura różniąca się od 90^ około 12^, to już jako kwadratura się nie liczy.
                                                    W Uranii, to nawet nie można wpisać 2-cyfrowej liczby w ustawianie orb aspektów.
                                                    A może myślisz o Wielkim Krzyżu z Węzłem Księżycowym? Do Węzła, gdy bierze się
                                                    go pod uwagę, to rozpatruje się tylko ścisłe aspekty.

                                                    Gosiu, na pytanie jakie mi zadałaś w liście (o orby) odpowiem na astroforum.
                                                  • kita32 zastanawiam się nadal... 07.03.07, 00:00
                                                    Zastanawiam się nadal nad horoskopem Małgosi, bo intryguje mnie sprawa jej
                                                    niezbyt dobrego samopoczucia w domu rodzinnym wynikającego z braku więzi
                                                    emocjonalnych, braku wymiany myśli i emocji, .., ojciec wycofany...

                                                    Księżyc, sygnifikator domu rodzinnego, jest u Małgosi w słabej opozycji (8^) do
                                                    Saturna. Ale ja w swoim horoskopie też mam opozycję Księżyca do Saturna i to
                                                    ścisłą, a mam ciepły i wspierający dom rodzinny. Ale przyznaję, brakowało mi
                                                    ojca, który był zawsze zapracowany, ale brakowało mi dlatego, bo bardzo lubiłam
                                                    rozmowy z nim, zabawy, spacery i kontakt i było mi tego za mało. Mama potrafiła
                                                    mnie zdenerwować, ale jak obrażałam się, to tak mnie zaczepiała przytulając lub
                                                    rozśmieszając, że złość mi mijała bardzo szybko. No więc sama opozycja Księżyca
                                                    do Saturna to za mało, żeby mieć chłodny emocjonalnie dom rodzinny. W moim
                                                    horoskopie remedium na ochładzającą opozycję Księżyca z Saturnem jest ścisła
                                                    koniunkcja Księżyca z Jowiszem. A jak wyglądają aspekty Księżyca Małgosi? Poza
                                                    małymi aspektami jest w słabej (też 8^) koniunkcji z Wenus w Bliźniętach (z
                                                    innego znaku). Wenus w Bliźniętach jest słaba, mało ciepła, bardziej
                                                    intelektualna. Widocznie ta koniunkcja jest za słaba, aby działać jako remedium
                                                    na opozycję Saturna do Księżyca. Może ważne jest również, że Księżyc poza
                                                    małymi aspektami nie tworzy innych aspektów, więc jest mało obszarów
                                                    doświadczeń, na które wpływa.
                                                    Zarówno opozycja jak i koniunkcja są słabe (8^). Myślę, że to powoduję, że
                                                    problemy „księżycowe” są do przerobienia.

                                                    Zastanawiam się nad septylami. Małgosia ma dużo septyli do Księżyca. Może
                                                    septyle są takimi aspektami, które powodują problemy do przepracowania, które
                                                    wnoszą człowieka na wyższy poziom, ale nie bez bólu?

                                                    Septylowe horoskopy ma
                                                    Albert Einstein: 14.03.1879; 11.36; Ulm w Danii (10E00, 48N24)
                                                    oraz Herman Hesse: 2.07.1877; 18.32; Calw w Niemczech (8E44, 48N43).
                                                    Te końcówki w godzinach nie są ważne, po prostu wtedy nie było jeszcze czasu
                                                    strefowego, tylko miejscowy. Dla Einsteina strefa czasowa wynosiła 0:54 a nie
                                                    1:00, a dla Hesse’go 0:58, więc dodałam, żeby w aktualnych programach
                                                    astronomicznych wpisała się odpowiednia godzina, chociaż wiadomo – była
                                                    przecież zaokrąglana.
                                                    Podaję linki do horoskopów, ale bez włączonych septyli, więc nie wiem, czy jest
                                                    sens je podawać:
                                                    209.85.135.104/search?
                                                    q=cache:0cEC1neHMqIJ:www.astrotheme.fr/celestar/portrait.php%3Finfo%3D1%26clef%
                                                    3Dv47n4J6XgwnC+horoscope+of+Herman+Hesse&hl=pl&ct=clnk&cd=2&gl=pl

                                                    members.tripod.com/more_tra/1b_aeinstein.htm
                                                    www.astrodatabank.com/NM/Feedback.asp?ChartID=2939


                                                  • ggossia Re: zastanawiam się nadal... 07.03.07, 00:31
                                                    Ale ja w swoim horoskopie też mam opozycję Księżyca do Saturna i to
                                                    > ścisłą, a mam ciepły i wspierający dom rodzinny. Ale przyznaję, brakowało mi
                                                    > ojca, który był zawsze zapracowany, ale brakowało mi dlatego, bo bardzo
                                                    lubiłam
                                                    >
                                                    > rozmowy z nim, zabawy, spacery i kontakt i było mi tego za mało. Mama
                                                    potrafiła
                                                    >
                                                    > mnie zdenerwować, ale jak obrażałam się, to tak mnie zaczepiała przytulając
                                                    lub
                                                    >
                                                    > rozśmieszając, że złość mi mijała bardzo szybko. No więc sama opozycja
                                                    Księżyca
                                                    >
                                                    > do Saturna to za mało, żeby mieć chłodny emocjonalnie dom rodzinny. no cos
                                                    podobnego ja mam wlansie w domu :].. jesli juz szukac remedium na to to chosby
                                                    jowisz na ic pomaga, ale ze jest od strony 3 domu to realizuje sie tak a nie
                                                    inaczej; inaczej pewnie by bylo gdybym miala do juz w 4 domu...

                                                    > Zastanawiam się nad septylami. Małgosia ma dużo septyli do Księżyca. Może
                                                    > septyle są takimi aspektami, które powodują problemy do przepracowania, które
                                                    > wnoszą człowieka na wyższy poziom, ale nie bez bólu? - wiesz to jest tak, ze
                                                    ilekroc mam opisac moja sytuacje w domu, to mam mieszane uczucia, tu nie chodzi
                                                    o to,ze nie ma zupelnie okazywania uczuc, mimowszytko uwazam to za dobry dom
                                                    (jowisz na ic) zapewnil mi wiele rzeczy i pewnie tak bedzie jeszcze przez jakis
                                                    czas, z tym ze jesli mam byc szczera to no wlansie... czegos mi tu brakuje, mam
                                                    wrazenie jakbysmy sie jakso rozmijali,nie pasowali do siebie, nawet nie wiem do
                                                    konca co jest tu przyczyna, byc moze jakos najstarsze dziecko potrzebowalam
                                                    wiecej uwagi , nie wiem... poza tym nie czuje sie jednak przez to jakso
                                                    okaleczona, ze uniemozliwia mi to normalnego funkcjonowania i kontakty z
                                                    ludzmi, co wiecej, mam wiekszosza niz inny ludzie swiadomosc relacji jakie
                                                    funkcjonuja w domu i wzorcow jakie z niego wynosimy, wiec nie mam zalu do
                                                    nikogo ale mam pewne poczucia uwierania... takie sa moje odczucia.. pod koniec
                                                    tygodnia chcialabym opisac moj dom rodzinny uwzgledniajac jeszcze aspekty...

                                                    pozdrawiam Malgosia
                                                  • kita32 cieszę się 07.03.07, 00:54
                                                    Cieszę się, Małgosiu, że opiszesz swój dom rodzinny i pomożesz tym samym
                                                    zrozumieć nam Twój horoskop. To nie takie proste, gdy nie jest czrno - białe.

                                                    Ale czujesz na pewno, jakie to jest oczyszczające i uzdrawiające, gdy nad tym
                                                    się zastanawiasz patrząc w horoskop. Patrzenie w horoskop powoduje, że widzi
                                                    się na wszystko z jakiejś innej perspektywy.
                                                    I to kocham w astrologii smile

                                                    pozdrawiam, Kita
                                                  • kita32 a może 07.03.07, 22:46
                                                    A może Jowisz (w Wodniku) sam z siebie nie daje ciepła? Może w IC daje
                                                    wsparcie z domu, zapewnienie warunków, niczego nie brakuje, ale do odczuwania
                                                    ciepła trzeba by jeszcze czegoś?

                                                    Może opozycja Jowisza do Merkurego, do której dołączył się Saturn kwadraturą do
                                                    Merkurego - spowodowała niedobór (jako przeciwieństwo od Jowiszowej cechy -
                                                    nadmiaru) rozmów i kontaktu intelektualnego?


                                                  • ggossia awaria kompa 10.03.07, 14:13
                                                    ...niestety chyba troche przedluzy mi sie to moje odpowiadanie, moj komp
                                                    nawalil wczoraj i nie wiem kiedy bede miala go z powrotem uncertain wiec odezwe sie
                                                    nieco pozniej...

                                                    pozdrawiam Malgosia
                                                  • ggossia Re: dom rodzinny i Jowisz w IC 17.03.07, 20:25
                                                    ...niestety moj komp jest dalej w naprawie i nie wiem kiedy bede miala go z
                                                    powrotem uncertain zastanawiam sie nad moim horoskopem pod wzgledem zainteresowan,
                                                    kontakow z innymi ludzmi, zwiazkow etc. no i oczywiscie domu... mysle glownie
                                                    nad symbolika ic w wodniku i polozenia tam jowisza; na dzien dzisiejszy mam
                                                    wrazenie, ze dom sam w sobie to jedna sprawa a kontakty z rodzicami druga, jest
                                                    jak jest ale nie jest to problem ktory mnie totalnie przygniata, poza tym
                                                    wydaje mi sie, ze to moje ic symbolizuje raczej moje pomysly na dom, ktory
                                                    chcialabym zalozyc w przyszlosci...

                                                    pozdrawiam
                                                  • kita32 cieszę się 17.03.07, 20:41
                                                    Cieszę się, Małgosiu, że zastanawiasz się nad swoim horoskopem.
                                                    Co do domu 4-ego - on nie tyle pokazuje jakie są kontakty z rodzicami, co
                                                    raczej to, co leży w głębi naszej psychiki. Najczęściej nasze uwarunkowania są
                                                    związane z charakterem kontaktów z rodzicami w dzieciństwie - one rzutują na
                                                    podstawy emocjonalne.

                                                    pozdrawiam, Kita
                                                  • ggossia Re: cieszę się 17.03.07, 21:04
                                                    mysle ze taka medytacja na wlasnym horoskopem jest dobra forma
                                                    psychoterapii wink, pozwala spojrzec na wiele spraw z innej perspektywy i przede
                                                    wszystkim uzmyslawia, ze kazdy cos dostaje w horoskopie ale to co z tym zrobi
                                                    to uuuu to zupelnie inna sprawa ;>
                                                    u mnie dziecinstwa jest jednak odlegla sprawa wiec i ze problemy sa juz po
                                                    czesci za mna a co do wlasnego domu to mam takie raczej takie wodnicze
                                                    podejscie... co ciekawe jak bylam mala to przeprowadzalismy sie kilka razy ,co
                                                    bylo zwiazane z praca ojca, z tym ze bylam za mala zeby to pamietam i pamietam
                                                    tylko ta ostatnia do miejsca gdzie aktualnie mieszkam (tutaj jowisz w wodniku
                                                    na ic pasuje )aham i jeszcze jedno zawsze dojezdzalam do szkoly , nigdy nie
                                                    mialam blisko, ja widze to jako opozycje jowisz-merkury na lini 3-9 dom...




                                                    kita32 napisała:

                                                    > Cieszę się, Małgosiu, że zastanawiasz się nad swoim horoskopem.
                                                    > Co do domu 4-ego - on nie tyle pokazuje jakie są kontakty z rodzicami, co
                                                    > raczej to, co leży w głębi naszej psychiki. Najczęściej nasze uwarunkowania

                                                    > związane z charakterem kontaktów z rodzicami w dzieciństwie - one rzutują na
                                                    > podstawy emocjonalne.
                                                    >
                                                    > pozdrawiam, Kita
                                                  • kita32 errata do wzoru na orby 04.03.07, 08:26
                                                    Właśnie zauważyłam błąd jaki zrobiłam wpisując wzór na orby. W mianowniku
                                                    zamiast "n+1" powinno być "n+2".
                                                    Wtedy dla opozycji dostaje się orb 7^30' i tak mam nastawione opcje w Uranii.
                                                    Małgosia ma orb opozycji między Księżycem a Saturnem równy 7^43' i Urania przy
                                                    tych ustawieniach wpisuje jeszcze ten aspekt informując o dokładności równej
                                                    8^, bo jest bliżej 8^ niż 7^.

                                                    Natomiast, stosując małe aspekty, nie brałam pod uwagę kwadratury Saturna do
                                                    Jowisza, bo stosując małe aspekty dostajemy orb dla kwadratur równy 5^, a
                                                    kwadratura Saturna i Jowisza w horoskopie Małgosi ma dokładność 7^.

                                                    Nie uwzględniając małych aspektów - w horoskopie Małgosi widać tzw Półkrzyż,
                                                    czyli problemy, mówiąc z grubsza.
                                                    Uwzględniając małe aspekty - widać mnóstwo septyli, czyli, znowu z grubsza,
                                                    umiejętność radzenia sobie z problemami dzięki spojrzeniu na nie z "wyższego
                                                    poziomu".
                                            • ggossia Re: Wenus w Bliźniętach 03.03.07, 22:07
                                              > ........Nie przy tak silnej emocjonalności. Małgosia ma bardzo podkreślony
                                              > żywioł wody i dość silny Księżyc. Położenie Wenus w Bliźniętach i dominujący
                                              > Merkury daje jej analizowanie uczuć. Opozycja Wenus do Urana może powodować,
                                              że
                                              >
                                              > własne emocje mogą ją zaskoczyć, ale nie sądzę, żeby postępowała wbrew
                                              emocjom. - taaak analizuje je, zdaza sie ze mnie tez i zaskakuja ale glownei
                                              intensywnoscia, zawsze staram sie wybrac logiczne rozwiazanie ale jesli jest to
                                              wbrew moim uczuciom to takie rozwiazanie jest bardzo trudne dla mnie sad
                                          • ggossia Re: stosunki zludźmi i uczucia 03.03.07, 22:02

                                            > Reasumując
                                            > 1. Czy łatwo zostać Twoim przyjacielem? - nie, nigdy nie mialam ich duzo,
                                            moje kontakty z innymi sa w duzej mierze powierzchowne, ludzie z ktorymi lacza
                                            mnie jakies glebsze stosunki laczy przede wszystkim swobowa w wyrazaniu
                                            pogladow i emocji ale jest ich na prawde malo, glownie jednak sama musze radzic
                                            sobie ze swoimi problemami, nie znam czegos takiego jak wyzalanie sie komus....

                                            > 2. Czy jesteś skryta,czy maskujesz uczucia, czy wyrażasz je bez większego
                                            trudu
                                            > ? dla wielu ludzi, tak jak wspomnialam, jestem dosyc skryta i zimna
                                            osoba,choc ja uwazam sie za wrazliwa osobe co czasem jest uciazliwe dla mnei
                                            samej, tak czy owak mam poczucie, ze nalezy sygnalizowac otoczeniu jak sie
                                            czujesz wink.. mniej wiecej wyglada to tak ze uczycia przezywam gleboko a na
                                            zewnatrz je werbalizuje...

                                            > 3. Czy lubisz towarzystwo i pogaduchy? tak ale glownie w wysylekcjonowanym
                                            gronie ludzi, na takie paplanie bez sensu szkoda mi czasu z ludzmi ktorzy
                                            gadaja glupoty szkoda mi czasu...

                                            > 4. Czy masz jakieś tajemnice, o których nikt nie wie( nie musisz ich od razu
                                            > zdradzaćsmile - tzn, czy posiadasz "psychiczne drugie dno" - Pluton kwinkunks
                                            > Księżyc? - kazdy ma swoje tajemnice, mi psychiczny striptease nigdy nie
                                            sluzyl uncertain
                                            >
                                            > Jakbyś mogła Małgosiu jescze to zinterpretować , bo o Twój związek nie pytam.
                                            > Można się było domyślać, że jest dobry. Wenus ma połączenie przez koniunkcję
                                            (
                                            > mimo, że słabą ) z Księżycem, jedynie ta opozycja do Urana?
                                            >
                                            > Pozdrawiam i obiecuję Cię już nie męczyćsmile - spox, wcale mnie nie meczysz wink
                                            >
                                            > edu
                                      • cbbm Re: moj horoskop 1,2,3,4 - do Kity 04.03.07, 15:19
                                        Kito, czy mogłabyś określić na przyszłość zasady omawiania hososkopu dla
                                        wskazanej osoby? Po odpowiedziach Małgosi, wydaje się, że część maili otrzymała
                                        na własną skrzynkę (może mylę się, ale pewnych wypowiedzi nie udało mi się
                                        znaleźć). Ponadto, czy osoba której kosmogram omawiamy jest dostępna w
                                        wyznaczonym czasie i na bieżąco odpowiada na wypowiedzi, czy odpowiada łącznie
                                        po wypowiedziach części osób?
                                        Popieram Joolę17 - czy zamieszczamy opracowania na temat, czy jest to rodzaj
                                        dyskusji z osobą omawianą?
                                        Miło, że Małgosia postanowiłą opracować własną osobę na podstawie radixu - czy
                                        stanie się to standardem.
                                        Dobrze wiecie, że jako Strzelec lubię zasady, dlatego proszę o opracowanie ram
                                        dla omawiania kosmogramów.

                                        Pozdrawiam wiosennie (jak i.wet),
                                        Siaba
                                  • kita32 opozycja Merkurego z Jowiszem 03.03.07, 11:26
                                    Gosia napisała:
                                    > studiuje na 2 kierunkach, tzn. wspomniana medycyne i
                                    > biotechnologie
                                    > mam wrazenie, ze gdybym robila tylko jedna rzecz
                                    > w pewnym momencie poczulabym sie wypalona uncertain...

                                    ...... To świetny przykład na realizację opozycji Merkurego z Jowiszem,
                                    taka "nadmiarowość" ( Jowisz) w sprawach nauki (Merkury).
                                    • edubi dom rodzinny 03.03.07, 12:29
                                      Uczyliśmy się, że dom rodzinny ( bez uwzględniania domów ) określa Księżyc,
                                      jeżeli IC nie jest obsadzone, ale w przypadku Gosi blisko IC jest Jowiszod
                                      strony domu 3 - wskazywało by to na "dobre warunki do nauki , rozwoju etc.",
                                      a Księżyc w słabej opozycji do Saturna pokazywałby na nienajcieplejsze stosunki
                                      z Ojcem, a w słabej koninkcji z Wenus na cieplejsze z Matką. Ale skąd wyczytać
                                      ( jeżeli nie bierzemy pod uwagę IC w Wodniku), to, że Małgosia miała (może
                                      ma?)" generalnie taki sredni kontakt z rodzicami ". Może kwinkunksy Księżyca do
                                      Neptuna , a przede wszystkim dominującego Plutona, a może też kwadratura
                                      Saturna do dominującego Merkurego??

                                      Jak myślicie, jakie czyyniki w horoskopie Małgosi wskazują na brak bardzo
                                      ciepłych kontaktów z rodzicami?
                                      edu

                                      • ggossia Re: dom rodzinny 03.03.07, 18:28
                                        edubi napisała:

                                        > Uczyliśmy się, że dom rodzinny ( bez uwzględniania domów ) określa Księżyc,
                                        > jeżeli IC nie jest obsadzone, ale w przypadku Gosi blisko IC jest Jowiszod
                                        > strony domu 3 - wskazywało by to na "dobre warunki do nauki , rozwoju etc.",
                                        > a Księżyc w słabej opozycji do Saturna pokazywałby na nienajcieplejsze
                                        stosunki
                                        >
                                        > z Ojcem, a w słabej koninkcji z Wenus na cieplejsze z Matką. Ale skąd
                                        wyczytać
                                        > ( jeżeli nie bierzemy pod uwagę IC w Wodniku), to, że Małgosia miała (może
                                        > ma?)" generalnie taki sredni kontakt z rodzicami ". Może kwinkunksy Księżyca
                                        do
                                        >
                                        > Neptuna , a przede wszystkim dominującego Plutona, a może też kwadratura
                                        > Saturna do dominującego Merkurego??
                                        >
                                        > Jak myślicie, jakie czyyniki w horoskopie Małgosi wskazują na brak bardzo
                                        > ciepłych kontaktów z rodzicami?
                                        > edu

                                        to jest dokaldnie tak ,ze zawsze mialam warunki, nigdy nie szczedzono mi
                                        pieniedzy na szeroko rozumiana nauke i dalej tak jest,co bardzo sobie cenie, bo
                                        zawsze lubilam i chcialam sie bardzo uczyc, w zasadzie zawsze zdawalam sobie
                                        sprawe z tego jak wazne jest wyksztalcenie i odpowiednie pozniej bardzo pomaga
                                        ( mysle ze to wlansie mocny 9 dom ),natomiast jesli chodzi o emocjonalna
                                        strone, to na plaszczyznie emocjonalnej bardziej realizuje sie np. w moim
                                        obecnym zwiazku niz w domu rodzinnym, jakos nigdy nie moglismy sie dogadac, to
                                        samo z rodzenstwem, nigdy nie mielismy wspomych zainteresowac i nie dzielismy
                                        ze soba duzo czasu, z jednej strony przyjmowalam to z ulga to nie chcialabym
                                        zbytniej ingerencji, z drugiej strony bylo mi przykro ze tak jest uncertain... w gole
                                        jesli chodzi o rodzicow to matka mimo sredniej emocjonalnej wiezi to jednak
                                        jest o wiele wazniejsza w moim zyciu, zawsze mnie dopingowala do rozwoju,
                                        nauki, zeby walczyc o swoje, z reszta wlasnie taki model dzialania po czesci
                                        wynioslam dzieki niej z domu, bylo tak : ja chcialam sie uczyc, rozwijac,
                                        inwestowac w siebei a glownie matka stwarzala mi odpowiednie warunki do tego,
                                        jesli chodzi o ojca to kontakt jest to slaby, jest jakby wycofany, nieobecny...
                                        to wszytko zawdzieczam ic w wodniku i jowiszowi na nim od strony 3 domu, ta
                                        dwoistosc w domu... jakby sie tak zastanowic to jednak zawsze jakos udawalo mi
                                        sie kompensowac sobie te braki ciepla, gorzej bym sie czula gdybym nie miala
                                        np. warunkow do nauki :] :p...
      • edubi horoskop Małgosi - uwagi edu 02.03.07, 22:56
        Generalnie zgadzam się z Kitą w opisie dwóch pierwszych cech czyli:
        1.żywość umysłu - jak najbardziej + poczucie humoru, inteligencja, zagadkowość
        lub inaczej tajemniczość
        2.emocjonalność -, ale taka mocno plutoniczna wewnętrzna i skryta

        Natomiast chciałabym podyskutować o silnym charakterze Małgosi - Dla mnie silny
        jest Księżyc wskazany przez Słońce w Raku ( silniejszy niż Słońce), dlatego też
        Małgosia wydaje mi się bardziej osobą inteligentną , tajemniczą, skrytą i
        wrażliwą aniżeli "silną".Jest skryta, ale lubi towarzystwo. Natomiast zostać
        jej przyjacielem - ooo........ na to trzeba sobie zasłużyć ( musi też to trochę
        potrwać). Ale nawet przyjaciele nie mają dostępu do Jej duszy - maskuje się.
        Jej siła to dązenie do celu, wysoka otwartość na doświadczenia - lubi się
        uczyć, lubi uczyć innych i jedno i drugie przychodzi Jej z łatwością
        - baaaardzo silny Merkury i to na MC
        Ponadto widać też chociaż słabsze Marsa i Wenus. Wenus jest w Bliżniętach
        Księżyc w junkturze Byka, czyli też zbliźniaczony - potwierdza to, że
        lubi "sobie pogadać z wieloma osobami" ludzie Ją ciekawią.Natomiast myślę, że
        może dawać zaskakiwać się swoim emocjom - może wierzyć bardziej rozumowi (
        znowu ten Merkury) aniżeli uczuciom, których wyrażenie może napawać Ją strachem
        ( asc. w Sorpionie , Słońce w Raku, Księżyc w kwinkusie z Plutonem). Może mieć
        jakieś swoje tajemnice - prowadzić trochę "podwójne" życie - posiada
        psychiczne "drugie dno"

        Także generalnie zgadzam się ze spostrzeżeniami Kity, ale nie pasuje mi
        intuicyjnie żeby Małgosia była taką kobietą "na schwał" - widze Ją
        delikatniejszą, wrażliwszą , tajemniczą, ale uparcie dążącą do wyznaczonego
        celu.

        Na dzisiaj to tyle.
        Miałam wielką ochotę na dokładniejszą analzę horoskopu Małgosi, ale ten mój
        Jowisz na MC i Saturn w 6 domu chcą mnie zamęczyć nawałem pracy. Nie daję się,
        ale nie starcza czasu na przyjemności .....

        Ciekawe jaka jesteś Małgosiu?
        • edubi Re: horoskop Małgosi - uwagi edu 02.03.07, 23:08
          Nie daje mi spokoju ten Księżyc - chyba źle się wyraziłam - może nie jest
          silniejszy niż Słońce, może bardziej właściwe będzie stwierdzenie, że bardziej
          odczuwam Księżyc w charakterze Małgosi dużo bardziej niż cechy słoneczne

          Ale namotałam - no nic wysyłam....
          edu
          • kita32 uwagi edu 02.03.07, 23:14
            Myślę Edu, że wyczuwasz silną emocjonalność Małgosi. Wyczuwasz ją "przez skórę"
            i szukasz w Księżycu. A Księżyc akurat nie jest specjalnie silny w jej
            horoskopie. Powiedziałabym, że to żywioł wody i Mars ze Słońcem w Raku.
            • kita32 silny charakter 02.03.07, 23:23
              Pisząc o silnym charakterze Małgosi myślałam przede wszystkim o skuteczności, o
              tym, że co postanowi, to dokona, że jest wytrwała, że ma taki silny, zdrowy
              trzon w środku, który uodparnia ją na życiowe zawieruchy.
              Jest silna mimo delikatności i wrażliwości, a nie jako przeciwstawienie
              delikatności.

              muszę kończyć...
              • kita32 cieszę się 02.03.07, 23:27
                Przeczytałam właśnie pierwszą odpowiedz Gosi i cieszę się, że mam (przynajmniej
                w tej części na którą Gosia już zdążyła odpowiedzieć) dużo trafień wink
            • edubi Księżyc i emocjonalność 02.03.07, 23:26
              Tak, masz rację Kito.
              Rak i woda , a w wodzie jeszcze Pluton wzmacniający wszystko co napotka po
              drodze, czyli także i asc w znaku Skorpiona.

              P.S
              Wojtek pisał, że Rak to nie to samo co Księżyc - a ja nie mogę się tego oduczyć.

              • edubi zawód ; lekarz 03.03.07, 10:42
                Gosiu!
                Szukam wskazań w Twoim horoskopie na wykonywanie zawodu lekarza. Jednym z nich
                może być asc. w Skorpionie - Czy taki opis do Ciebie pasuje?

                "Strefy wysokiego napięcia emocji, to także takie, gdzie emocje są takiego
                rodzaju, że na większość ludzi (czyli na nie-Skorpiony) działają dołująco,
                depresyjnie, przyprawiają o smutek i beznadzieję. Tak się dzieje w szpitalach,
                w zawodzie medyka w ogóle"

                Pozostałe wskaźniki "na lekarza" to wyliczane przez nas wcześniej silny
                Merkury - jest, Saturn - jest w 1-ym domu w "dobrych" aspektach ze Słońcem i
                Marsem. I dodatkowo to o czym pisałam też na forum - Jowisz - czyli ten
                przysłowiowy "łut" szczęście - jest

                Pozdrawiam i czekam na odpowiedź
                edu
                • kita32 Re: zawód ; lekarz 03.03.07, 11:30
                  Edu, to teraz rozumiem dlaczego tylu ludzi pracujących w szpitalu (nawet jako
                  personel pomocniczy) mają silnego Skorpiona - psychicznie dają radę w takich
                  trudnych emocjonalnie warunkach,
                  pozdrawiam, Kita
                    • edubi Re: zawód ; lekarz 03.03.07, 12:53
                      I.wet
                      Silny Skorpion pomaga w tym, żeby "nie dać" się zdołować emocjom , które
                      przyprawiają o "smutek i beznadzieję". Pozwala również nie tracić zimnej krwi w
                      podbramkowych sytuacjach. Jak nic jest to potrzebne lekarzom, oprócz innych
                      bardzo ważnych wsaźników....smile
                      • kita32 rodzina 03.03.07, 14:42
                        Nie wyczułam właściwie rodziny u Gosi. Gosia napisała, że kontakt z rodziną
                        miała raczej średni i lepszy z matką, a ja myślałam, że bardzo dobry, bo Jowisz
                        blisko IC. Ale jednak nie w 4-m domu, tylko w 3-m, co przyczyniło się do
                        wspomagania rozwoju (3-i dom - nauka), a mniej do ciepła rodzinnego, o którym
                        mówi Jowisz w 4-m.
                        Myślałam, że Gosia ma lepszy kontakt z ojcem, bo jej Słońce jest silne, a
                        Księżyc wydawał mi się słabszy. Ale nie uwzględniłam, zastanawiając się nad
                        Księżycem, znaków - patrzałam głównie na aspekty. A przecież Księżyc jest
                        władcą Słońca, i mimo junktury jeszcze w Byku. Księżyc w Byku jest wzmocniony.
                        Do tego jeszcze septyl Słońca z Księżycem znowu wzmacnia Księżyc.
                        Teraz jak ponownie się zastanawiam nad horoskopem Małgosi, to widzę, że jej
                        Księżyc jest silny. Jego siła dokłada się do siły żywiołu wody.
                        • kita32 języki obce 03.03.07, 14:55
                          Nie wpadłyśmy na języki obce, że lubi się ich uczyć. Przypominam sobie, że
                          myślałam o tym, tak jak i o studiowaniu na dwóch wydziałach. Ale potem jakoś o
                          tym zapomniałam... Natomiast myślałam więcej o zdolnościach literackich Gosi,
                          ale z tym chyba nie trafiłam, bo Gosia nie potwierdziła.
                          Gosia zainteresowania językowe tłumaczy położeniem Wenus w Bliźniętach. Myslę,
                          że również, a nawet bardziej ważne jest, że jej Merkury jest dominujący.

                          na razie, do następnej przerwy w zajęciach, Kita
                            • kita32 Re: języki obce 03.03.07, 16:14
                              > jak to nie? ja wpadlam i siaba tez.

                              ...przepraszam, późno pisałyście, wieczorem miałam utrudniony dostęp do
                              komputera, za szybko czytałam.
                              Siaby opracowanie zawierało tyle nowych dla mnie uwag, ze nie zwróciłam uwagi
                              na języki
                          • i.wet Re: ;-) 03.03.07, 15:58
                            Mam takie osie, jak Gosia i Słońce w Raku, ważny też 8 i 9 dom, więc muszę
                            stwierdzić, że Gosia jest na pewno fajną dziewczyną smile) o! wink)
                            To moje wnioski wink

                            smile
                            • joola17 Re: ;-) 03.03.07, 16:01
                              hehehe, faktwink

                              ps. i.wet, skorzystam z okazji: nie dziala mi poczta tlenowa, nie chodzi i juzsad
                              nie moge na razie odpisac na @.
                              • i.wet Re: ;-) 03.03.07, 16:05
                                No właśnie coś się z tlenem porobiło, bo mi tez nie chodzi sad Spoooko smile))

                                Ja też skorzystam z okazji smile) Basiu Siabo!!!! napisałam maila do Ciebie wink)
                                gdzie Ty sie podziewasz?? wink)

                                No sssmoki dla Waszystkich wink
                            • kita32 Re: ;-) 03.03.07, 16:16
                              > Mam takie osie, jak Gosia i Słońce w Raku, ważny też 8 i 9 dom

                              .......ja podobnie - koniunkcje osi (ale nie tych samych) i ważny 9-y dom
                          • ggossia Re: języki obce 03.03.07, 18:41
                            kita32 napisała:

                            > Nie wpadłyśmy na języki obce, że lubi się ich uczyć. Przypominam sobie, że
                            > myślałam o tym, tak jak i o studiowaniu na dwóch wydziałach. Ale potem jakoś
                            o
                            > tym zapomniałam... Natomiast myślałam więcej o zdolnościach literackich Gosi,
                            > ale z tym chyba nie trafiłam, bo Gosia nie potwierdziła.
                            > Gosia zainteresowania językowe tłumaczy położeniem Wenus w Bliźniętach.
                            Myslę,
                            > że również, a nawet bardziej ważne jest, że jej Merkury jest dominujący.
                            >
                            > na razie, do następnej przerwy w zajęciach, Kita


                            co do jakis artystycznych uzdolnien mysle, ze one jednak sa, moze nie sa
                            dominujace, nigdy nie moglam ich rozwinac bo zawsze po drodze mialam inne
                            sprawy i nie starczalo mi czasu, zaluje troche teraz, generalnie wyglada to
                            tak, ze od czasu do czasu mnie nachodzi i sie wyzywam artystycznie heheh :p
                        • edubi Re: rodzina i księżyc 03.03.07, 17:14
                          Kito
                          Tak mądrze umiesz argumentować. Ja tylko czułam, że Księżyc tu jest ważny i w
                          jakiś sposób silny, ale nie umiałam tego przełożyć na język astrologii -
                          zazdroszcę Ci i podziwiam. Natomiast może umiesz tak ładnie opisać dlaczego
                          kontakty z rodzcami Gosi są mało ciepłe? Bo oczywiście ja nie wiem coś tam
                          usiłowałam lekko zmyśląć w poprzednim mailu)- i co gorsze nie radzę sobie z tym
                          w innych horoskopach.

                          Pozdrawiam
                          edu
                          P.S.Księżyc w Byku "uwodzi" osoby dla siebie "jakoś ważne"smile
                      • ggossia Re: zawód ; lekarz 03.03.07, 18:34
                        edubi napisała:

                        > I.wet
                        > Silny Skorpion pomaga w tym, żeby "nie dać" się zdołować emocjom , które
                        > przyprawiają o "smutek i beznadzieję". Pozwala również nie tracić zimnej krwi
                        w
                        >
                        > podbramkowych sytuacjach. Jak nic jest to potrzebne lekarzom, oprócz innych
                        > bardzo ważnych wsaźników....smile


                        ...co do zawodu to bede i lekarzem i biotechnologiem, przynajmniej z
                        wyksztalcenia wink i chcialabym to wykorzystrac pozniej( tutaj masz duzo racji
                        kito z ja opozycja merkury-jowisz, zawsze cos mialam nadprogramowo do roboty,
                        przez dlugi czas to byla szkola muzyczna albo j. angielski )... wzkazniki na
                        lekarza u mnie tez szukalabym wsrod aspektow o ktorych mowicie...
                • cbbm Re: zawód ; lekarz 04.03.07, 15:40
                  W swojej wypowiedzi o Małgosi napisałam, że Sekstyl Jowisz (Wodnik) – Uran
                  (Strzelec), dodaje realizmu lub/i powoduje zawodowe zainteresowanie medycyną, a
                  także, że trygon Merkury – Uran może wskazywać na ukierunkowanie wiedzy
                  (medycyna).
                  Po przeczytaniu wypowiedzi ggossi Re: zawód ; lekarz
                  ggossia 03.03.07, 18:34 ...co do zawodu to bede i lekarzem i
                  biotechnologiem, przynajmniej z wyksztalcenia wink
                  wydaje mi się, że moje typowania były właściwe: medycyna i biotechnologia to
                  współdziałanie Jowisza-Urana-Merkurego, w znakach Wodnik (wielokierunkowość)-
                  Strzelec (praktyczne zastosowanie wiedzy)- Lew (działanie z ludźmi/dla ludzi i
                  na ich rzecz dla zdobyciaosiągniecia sukcesu i uznania).

                  Stąd i opozycja Merkury - Jowisz może wywierać pozytywne efekty (nie pamiętam
                  kto, ale była wypowiedź na temat tego aspektu).
                  Siaba
    • joola17 mam prośbę do ggossi 04.03.07, 14:19
      Gosiu, napisała (ś):
      > jest interpretacja
      lacznie z aspektami wiec moge sobie np. porownac to co ja widze sama w moim
      kolku wink

      Wiec moze dobrze byloby gdybys napisala, jak widzisz i czytasz swoj horoskop, co
      jest wazne, a co nie. Bo wlasciwie nie wiadomo, co pasuje z tego, co zostalo
      napisane. Podpisalas sie i pod tresciami ze "szkoly" dominanta najwazniejsza" i
      "wielkie aspekty o maksymalnym zasiegu". Wciaz wiecej o Tobie wiem z horoskopu,
      niz z tego, co odpisalas w tych wybiorczych zadaniach. W dodatku czesto bylo to
      takie malo wazne jak na przyklad takie zdanie:

      "emocje mogą ją zaskoczyć, ale nie sądzę, żeby postępowała wbrew
      emocjom", i Ty na to: "- taaak analizuje je, zdaza sie ze mnie tez i zaskakuja
      ale glownei intensywnoscia, zawsze staram sie wybrac logiczne rozwiazanie ale
      jesli jest to wbrew moim uczuciom to takie rozwiazanie jest bardzo trudne dla
      mnie sad"

      To jest na tyle ogolne, ze nie wiadomo o czym jest. To co w końcu, uczucia czy
      logika? I to i to. Inna rzecz, ze u osoby 22-letniej takie rzeczy jeszcze nie
      raz sie w zyciu zmienia...wink To przeciez oczywiste.

      Wiec: sugeruje, zebys w wolnej chwili napisala co Twoim zdaniem w horoskopie
      jest najwazniejsze i wg Twojej wiedzy o astrologii pasuje do Ciebie. Gdyby Ci
      sie zechcialo... Uwazam, ze bardzo pouczajace jest interpretowanie horoskopu
      kogos, kto ma jakies pojecie o astrologii, wiec moznaby skorzystac... Co
      sadzisz? Co sadzicie?

      Bo te prosby o porade obcych osob tylez mnie rozczulaja (bo ludzie maja
      klopoty), co dobijaja (bo to nie caritas jednak, a wrecz psucie rynku astro-)...
      • i.wet Re: mam prośbę do ggossi 04.03.07, 14:35
        Też jestem za tym, co napisała Joola.
        Ggossia jakbyś jeszcze mogła napisać coś o swoich innych zainteresowaniach,
        może o sporcie, o związkach, o przyjaźniach. Co lubisz, a czego nie? Też
        możnaby poszukać tego w horoskopie smile
        Ggossia, czy Ty patrzysz na swój horoskop przez pryzmat domów?? czy inaczej??

        Pozdrawiam wiosennie smile
        • ggossia Re: mam prośbę do ggossi 04.03.07, 14:44
          no wlasnie chce to zrobic i napisac o sobie wiecej , co do interpretcji to
          zaczynam najczesciej w ten sposob: wladca tego domu w tamtym domu plus aspekty
          i staram sie polaczyc to w calosc, jakie mam z tym skojarzenia etc., prawde
          powiedziawszy to nie wiem czy dobrze robie, bo robie to troche na wyczucie ,
          niestety glownie ucze sie sama i mam taka srednia mozliwosc konfrontacji tego z
          kims innym, widze, ze jestescie po jakism kursie, prawda?

          i.wet napisała:

          > Też jestem za tym, co napisała Joola.
          > Ggossia jakbyś jeszcze mogła napisać coś o swoich innych zainteresowaniach,
          > może o sporcie, o związkach, o przyjaźniach. Co lubisz, a czego nie? Też
          > możnaby poszukać tego w horoskopie smile
          > Ggossia, czy Ty patrzysz na swój horoskop przez pryzmat domów?? czy inaczej??
          >
          > Pozdrawiam wiosennie smile
            • kita32 Gosiu, cieszę się 04.03.07, 15:15
              Cieszę się, ze napiszesz więcej o sobie i że spróbujesz to wyjaśnić
              astrologicznie. Jak napiszesz więcej o sobie, to będziemy to porównywać z
              horoskopem i czy znajdujemy te cechy stosując swoje metody.
              Jak napiszesz jak sama interpretujesz astrologicznie swój horoskop, to będziemy
              mogli nauczyć się innego podejścia,

              o rety! muszę kończyć!pa!
      • ggossia Re: mam prośbę do ggossi 04.03.07, 14:37



        ok to umowmy sie tak, bo mie komentowanie jakis wyrwanych zdan tez juz zaczyna
        powoli meczyc tongue_out, przemysle to co napisalyscie i skomentuje to razem w oparciu
        o to jak ja to widze na dzien dzisiejszy , dajcie mi troche czasu a ja postaram
        sie odpowiedziec w tygodniu, bo teraz mam kupe spraw do zalatwienia... co wy na
        to, pasuje wam?

        ps. kito wyslalam Ci maila




        joola17 napisała:

        > Gosiu, napisała (ś):
        > > jest interpretacja
        > lacznie z aspektami wiec moge sobie np. porownac to co ja widze sama w moim
        > kolku wink
        >
        > Wiec moze dobrze byloby gdybys napisala, jak widzisz i czytasz swoj horoskop,
        c
        > o
        > jest wazne, a co nie. Bo wlasciwie nie wiadomo, co pasuje z tego, co zostalo
        > napisane. Podpisalas sie i pod tresciami ze "szkoly" dominanta najwazniejsza"
        i
        > "wielkie aspekty o maksymalnym zasiegu". Wciaz wiecej o Tobie wiem z
        horoskopu,
        > niz z tego, co odpisalas w tych wybiorczych zadaniach. W dodatku czesto bylo
        to
        > takie malo wazne jak na przyklad takie zdanie:
        >
        > "emocje mogą ją zaskoczyć, ale nie sądzę, żeby postępowała wbrew
        > emocjom", i Ty na to: "- taaak analizuje je, zdaza sie ze mnie tez i zaskakuja
        > ale glownei intensywnoscia, zawsze staram sie wybrac logiczne rozwiazanie ale
        > jesli jest to wbrew moim uczuciom to takie rozwiazanie jest bardzo trudne dla
        > mnie sad"
        >
        > To jest na tyle ogolne, ze nie wiadomo o czym jest. To co w końcu, uczucia czy
        > logika? I to i to. Inna rzecz, ze u osoby 22-letniej takie rzeczy jeszcze nie
        > raz sie w zyciu zmienia...wink To przeciez oczywiste.
        >
        > Wiec: sugeruje, zebys w wolnej chwili napisala co Twoim zdaniem w horoskopie
        > jest najwazniejsze i wg Twojej wiedzy o astrologii pasuje do Ciebie. Gdyby Ci
        > sie zechcialo... Uwazam, ze bardzo pouczajace jest interpretowanie horoskopu
        > kogos, kto ma jakies pojecie o astrologii, wiec moznaby skorzystac... Co
        > sadzisz? Co sadzicie?
        >
        > Bo te prosby o porade obcych osob tylez mnie rozczulaja (bo ludzie maja
        > klopoty), co dobijaja (bo to nie caritas jednak, a wrecz psucie rynku astro-
        )..
        > .
        • i.wet Re: mam prośbę do ggossi 04.03.07, 15:32
          No jasne smile pisz w wolnej chwili i jak będziesz miała natchnienie smile
          My sie chetnie dowiemy, jak inni patrza na horoskop, dlatego tez pyałam, jak
          patrzysz na swój horoskop, czy przez domy, czy inaczej.
          Dzieki smile
          • ggossia Re: mam prośbę do ggossi 04.03.07, 22:44
            ok to w takim razie postaram sie napisac co ja widze u siebie w tygodniu (
            raczej pod koniec tygodnia bo mam strasznie duzo pracy teraz uncertain), tytulujac
            odpowiednio kazdy watek, w ten sposob napisze cos od siebie, pewnie co jeszcze
            dopowiem i bedzie na jeden temat bez rozdrabniania sie wink

            pozdrawiam Malgosia
              • ggossia dom 30.03.07, 20:39
                w koncu moj komputer sprawnie dziala wiec korzystam z wolnej chwili i zabieram
                sie za moja interpretacje wink:

                - ic w w wodniku w koniunkcji z jowiszem, opozycji do merkurego w 9 domu : dom
                w porownaniu z otoczeniem doscy nietypowy, niezbyt tradycyjny, wychowanie
                przede wszystkim przez matke, ojciec z boku, promowana nauka, duza pomoc w
                rozwoju, nigdy nie brakowala na to pieniedzy...

                - wladca 4 domu ( uran) w 2 domu w trygonie do mc + mocny rak w horoskopie: dom
                i rodzina jest wartoscia samo w sobie, z tym, ze nie chcialabym miec takiego
                bardzo tradcyjne, to mnie bardzo odstrasza uncertain, nie widze tez problemu zeby
                mieszkac np. za granica ( bikwintyl urana w strzelcu do slonca w 9 domu, 9 dom
                w raku), co pewiem czas zdaza mi sie rozwazac przeniesienie za granice chocby
                na jakis czas...

                - jowisz w okolicach ic powodowal przeprowadzki w bardzo wczesnym dziecinstwie,
                z ktorych pamietam tylko ostatnia:p, bylo to zwiazane z praca ojca, mysle, ze
                powiazanie z merkurym zawazylo na tym, ze zawsze splatalo sie to dziwnie z
                zakonczeniem jakiegos etapu w nauce, z reszta mieszkalam doscy daleko od szkoly
                wiec trzeba bylo dojezdzac (male podroze - jowisz w 3 domu)...

                - po dlugim namysle problemy w kontaktach z moimi rodzicami wynikaja z dwoch
                rzeczy : po pierwsze, cenie sobie niezaleznosc (uran w 2 domu w trygonie do
                merkurego, sekstylu z jowiszem, bykwintylu z uranem i opozycji do
                wenus) : "nikt mi nie bedzie niczego kazal, mozesz mi pomagac , doradzac ale
                dzialac bede sama, musze isc swoja droga" a ze ta ta droga nie zawsze jest
                zgodna z pomyslami moich rodzicow stad konflikty suspicious...( notabene ostatnio
                stosunki z rodzicami poprawili sie, szanuje ich i nie wchodze im niepotrzebnie
                w droge, zadne z nas i tak nie zmieni pogladow na pewne sprawy wink)...druga
                sprawa to opozycja ksiezyc - saturn i kwadratura merkury - saturn , jako mala
                dziewczynka bylam bardzo powazna jak na swoj wiek ( pewnie nadal jestem tongue_out) i
                odpowiedzialna, a bycie najstarszym dzieckiem mi tego nie ulatwialo, nie mialam
                ochoty na wylewnosi, wolalam sie zajac czyms pozyteczniejszym niz jakies
                bieganie po podworku, kiedys tak uwazalam i nie moglam tego zrozumiec co inne
                dzieci w tym widza, mialam malo znajomych dopiero po jakims czasie "odtajalam"
                i nadrabiam zaleglosci w tej dziedzinie ( saturn w 1 domu spowalnia ale w
                trygonie do kon. slonce -mars wychodzi mi to na dobre - mam solidne podstawy ,
                wiem kim jestem i czego chce), dodatkowo ta opozycja jest na lini 1-7 dom,
                staram sie znalezc rownowage miedzy byciem z soba a byciem z innymi, co do tej
                kwadratury to ona powoduje ze nie lubie tracic czasu na blahostki , lubie
                precyzje w mowie, nienawidze bezsensownego tracenia czasu; jako mala
                dziewczynka mialam wade wymowy... merkury we lwia mocno aspektowany szczegolnie
                na mc lubi gadac :p wiec z biegiem czasu te kompleksy i zahamowania zmalaly i
                udaje mi sie z nimi wygrywac....
                • kita32 Re: dom 31.03.07, 01:54
                  Gosiu, dzięki, ze napisałaś.
                  Chciałabym dopisać parę swoich uwag, które mi się nasunęły podczas czytania.

                  > - ic w w wodniku w koniunkcji z jowiszem, opozycji do merkurego w 9 domu :
                  dom
                  > w porownaniu z otoczeniem doscy nietypowy, niezbyt tradycyjny
                  .......najsilniejsze w tym jest chyba wzajemne powiązanie Urana – władcy 4-ego
                  domu z Jowiszem w IC.

                  > wychowanie przede wszystkim przez matke,
                  ........może to wpływ bardzo słabego trygonu Jowisza z IC do Wenus, a może
                  słabej koniunkcji Księżyca z Wenus, a może dlatego. Że Wenus jest we władzy
                  dominanty – Merkurego?

                  > ojciec z boku,
                  .......czyżby kwadrat Jowisza do Saturna 7^ działał?


                  > - wladca 4 domu ( uran) w 2 domu w trygonie do mc + mocny rak w horoskopie:
                  dom
                  > i rodzina jest wartoscia samo w sobie, z tym, ze nie chcialabym miec takiego
                  > bardzo tradcyjne, to mnie bardzo odstrasza uncertain
                  ......... tu chyba najważniejszy jest trygon Urana do dominanty Merkurego,

                  > nie widze tez problemu zeby
                  > mieszkac np. za granica ( bikwintyl urana w strzelcu do slonca w 9 domu, 9
                  dom
                  > w raku), co pewiem czas zdaza mi sie rozwazac przeniesienie za granice chocby
                  > na jakis czas...
                  ...........dopisałabym jeszcze dominujący Merkury i silny dom 9-y.

                  > jowisz w okolicach ic powodowal przeprowadzki w bardzo wczesnym dziecinstwie,
                  .........dopisałabym silnego Merkurego i IC w Wodniku,
                  >
                  > - po dlugim namysle problemy w kontaktach z moimi rodzicami wynikaja z dwoch
                  > rzeczy : po pierwsze, cenie sobie niezaleznosc (uran w 2 domu w trygonie do
                  > merkurego, sekstylu z jowiszem, bykwintylu z uranem i opozycji do
                  > wenus) : "nikt mi nie bedzie niczego kazal, mozesz mi pomagac , doradzac ale
                  > dzialac bede sama, musze isc swoja droga" a ze ta ta droga nie zawsze jest
                  > zgodna z pomyslami moich rodzicow stad konflikty suspicious...( notabene ostatnio
                  ............Najważniejszy z tego wydaje mi się bikwintyl Urana ze Słońcem –
                  bardzo wzmacnia Uraniczność.
                  bo ta cecha nie dotyczy tylko spraw domu rodzinnego. Również silny Pluton –
                  wiesz co chcesz i postępujesz zgodnie z sobą.

                  >a ze ta ta droga nie zawsze jest
                  > zgodna z pomyslami moich rodzicow stad konflikty suspicious...( notabene ostatnio
                  > stosunki z rodzicami poprawili sie, szanuje ich i nie wchodze im
                  niepotrzebnie
                  > w droge, zadne z nas i tak nie zmieni pogladow na pewne sprawy wink)...
                  .........Jakby uwzględniać Eris, to masz Wielki Trygon w znakach ognistych z
                  Uranem i Merkurym – to duża dawka energii. Wielkie Trygony wzmacniają swój
                  żywioł.

                  > druga
                  > sprawa to opozycja ksiezyc - saturn i kwadratura merkury - saturn , jako mala
                  > dziewczynka bylam bardzo powazna jak na swoj wiek ( pewnie nadal jestem tongue_out) i
                  > odpowiedzialna, a bycie najstarszym dzieckiem mi tego nie ulatwialo, nie
                  mialam
                  > ochoty na wylewnosi, wolalam sie zajac czyms pozyteczniejszym niz jakies
                  > bieganie po podworku, kiedys tak uwazalam i nie moglam tego zrozumiec co inne
                  > dzieci w tym widza, mialam malo znajomych dopiero po jakims
                  czasie "odtajalam"
                  ............to pasuje od tej opozycji jak również do położenie Saturna w 1-m
                  domu.
                  > wiem kim jestem i czego chce)
                  ............to również Pluton blisko Asc

                  >staram sie znalezc rownowage miedzy byciem z soba a byciem z innymi,
                  .............to również Wenus – władca descendentu.

                  > jako mała
                  > dziewczynka mialam wade wymowy... merkury we lwia mocno aspektowany
                  szczegolnie
                  >
                  > na mc lubi gadac :p wiec z biegiem czasu te kompleksy i zahamowania zmalaly i
                  > udaje mi sie z nimi wygrywac....
                  ........kompleksy i zahamowania to dzieło opozycji Saturna do Księżyca.
                  Wspóldominujący Jowisz pomógł Ci również w przezwyciężaniu kompleksów.

                  ..........to na razie, przede mną 5 godzin snu, wyjazd i 10 godzin zajęć... W
                  przerwach będę zaglądać na forum,
                  pozdrawiam, Kita
                  • ggossia znajomi, przyjaciele, zwazki etc. 19.04.07, 23:22
                    c.d. mojej interpretacji wink

                    ...sam ksiezyc prawie w bliznietach , chociaz ja go doczuwam jako w byku, w 7
                    domu lubi towarzystwo, lubi przede wszystki sobie podogadzac - dobrze zjesc,
                    wypic i pogadac z ludzmi, ktorych sie lubi (ksiezyc w byku w kon. z wenus,
                    wenus w bliznietach w slabym trygonie do jowisza, merkury na mc), ale do tego
                    dochodzi opozycja ksiezyc-saturn , ktora ogranicza mi kontakty z ludzmi, jest
                    jakby sito przez, ktore nie wszystkim udaje sie przejsc, powoduje to wybrednosc
                    w kontaktach i ich intensyfikacje (wspomniana opozcyja, wladca 7 domu w 8 z
                    wenus w tym domu), meczy mnie za duzy tlum, ludzie malo inteligentni i obyci ,
                    szkoda mi na nich czasu a to wybrednosc powoduje , ze malo osob zna mnie bardzo
                    dobrez, wieszkosc kontakow jest u mnie doscy powierzchowna, co z jednej strony
                    mi odpowiada to nie lubie tloku ale z drugiej strony zawsze zazdroscilam
                    osobom, ktore moja umiejetnosc swobodnego wyrazania uczyc , mam tyle pokladow
                    czulsoci w sobie a ucze sie je ciagle okazywac uncertain(opozycja ksiezyc-saturn,
                    kwadratura merkury-saturn), nie ma u mnie takich bardzo spontanicznych reakcji,
                    mam tendencje do przezywanai uczuc samemu, a mowienia o nich na zewnatrz ( kon.
                    slonce-mars w raku w trygonie do saturna w 1 domu, pluton na asc. w skorpionie,
                    ksiezyc w kwinkusie do plutona)...

                    ...co do zwiazkow to najczesciej nie byly one zbyt powazne, chozby ze wzgledu
                    an wiek :p ale i ja dosyc szybko sie nudzialam wiec nie mialam ochoty sie
                    wiazac na dluzej z nikim (ksiezyc w 7 domu, wenus w bliznietach w opozycji do
                    urana), dodatkowo czesto to byli mezczyzmi bardzo rozniacy sie odemnie ,
                    pochodzacy z roznych srodowisk, krajow (wenus w 8 domu w opozcyji do urana,
                    slonce i mars w 9 domu ) ale wlasnie tacy mi sie podobali, wydawali sie ciekawi
                    i to stanowilo wystarczaja obietnice trwanego zwiazku, takiego na dobre i na
                    zle, z ktory by mnie nie ograniczal ( wenus w opozcyji do urana, bikwintyl
                    urana do slonca), dodatkowo slonce i mars w raku + 7 dom w byku i silny
                    merktury - taki opiekunczy byk, ktory lubi dzieci i z ktorym mozna pogadac i
                    sie nie nudzic to moj ideal :] hihihi....

                    pozdrawiam

                    ps. moj obecny zwiazek i jego trawalosc to duza zasluga m.in saturna w
                    powiazaniach ze swiatlami, wspomne tylko , ze mam powtorke z rozrywki bo jego
                    opozcyja mars - saturn naklada sie na moja ksiezyc-saturn wiec doskonale znam
                    co opisuje palenisko , ja mam tak natalnie wiec jestem obyta z takimi klimatami
                    ale prosto, latwo i przyjemnie nie jest wink
                    • kita32 Brawo Gosiu! 20.04.07, 00:29
                      O to właśnie "chodzi" - zeby samej "rozgryzać" swój horoskop. Od swojego trzeba
                      zacząć smile

                      Jeszcze tylko bym dorzuciła uwagę, że brak spontaniczności moze być powodowany
                      nadmierną emocjonalnością. Masz silny znak Skorpiona i Raka - to i intensywność
                      uczuć i jednocześnie silne ochranianie swojego wrażliwego wnętrza.

                      Pozdrawiam serdecznie, Kita
                      • ggossia Re: Brawo Gosiu! 20.04.07, 14:24
                        dzieki wink, sama widze, ze idzie mi to coraz lepiej, bardzo sie ciesze, ze mam
                        okazje posiedziec nad wlasnym horoskopem i mozliwosc skonfrontowania tego z
                        innymi uczestnikami tego forum, tutaj chcialabym jeszcze raz wszystkim
                        podziekowac, ktorzy zdecydowali sie napisac cos o moim kolku wink, wyklarowalo mi
                        to wiele spraw, pomoglo to spojzec na nie z dystansem i ulepszyc "warsztat"
                        astrologiczny :]...postram sie napisac jeszcze o kilku sprawach ale to za jakis
                        bo ciagle mam jakso robote uncertain

                        pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka