Gość: jdk
IP: 194.228.100.*
13.03.02, 11:31
Znalazlem to kiedys na forum Jeleniej Gory. Mam nadzieje, ze Autor (Goodey) nie
bedzie mial nic przeciwko, ze zamieszcze go tutaj. Przeczytajcie!
===============
. Re: Tramwaje adres: *.nas.one.net.au
Gość portalu: Goodey 06-06-2001, 04:15:38
Ah!, tramwaje coz za wymysl i komu tak naprawde "weszly za skore", ze ich nie
ma bo kazdy kto pamieta Jelenia, Cieplice, Sobieszow, Podgorzyn przed postepem
dobrobytu motoryzacji napewno nie raz wspomina ten wspanialy wehikul ktory
spelnial role nie tylko srodka transportu lecz byl nierozerwalna czescia
architektury tego wspanialego miasta to tez dla zobrazowania tamtego okresu
pozwole sobie zaprosic wszystkich zainteresowanych na wspolna przejazdzka
podczas ktorej miejmy nadzieje uda nam sie przywolac w pamieci chociazby tylko
niektore ze szczegolow dotyczace jeleniogorskich tramwajow.
Dworzec Glowny.
Tutaj linia tramwajowa rozpoczynala lub konczyla swoja najdluzsza trase. Po
wyjsciu z Dworca z niecierpliwoscia wypatrujemy nadjezdzajacego tramwaju
ktorego "prostokatna" twarz (tramwaje te zasadniczo roznia sie wygladem od
tramwajow np. warszawskich ktorych " nosy" sa tak agresywne) ukazuje nam sie z
odleglosci domu wczasowego PTTK (stojacego po lewej stronie, dumnie na
kamiennej podbudowie)przed Dworcem. W momecie przyblizania dystansu ktory
pokonuje tramwaj nie trudno dostrzec "dyndajacy" krotki zderzak (buforem przez
mlodziez zwany i niezadko widac, a zwlaszcza w godzinach szczytu mlodzieniaszka
na buforze tylnego wagonu) ktory (dopiero teraz slyszymy)wydaje
charakterystyczny postuk. Tramwaj zatrzymuje sie naprzeciw nas i widzimy, ze w
sklad jego wchodza dwa wagony o oplywajacych, ksztaltach czarnego dachu
pokrytego papa a w pierwszym z nich jak dwie anteny (na gorze polaczone
przewodem w poprzek) wystaja lacza linii elektrycznej ktore na tle czerwonego
tramwaju i miedzianych okuc okien sprawiaja wrazenie oczekujacej nas piekielnie
diabielskiej przygody.
Jako, ze nasza przejazdzke odbywamy wiosenna pora nie mozna wiec
pominac "tarasu" (wyrabiany bogato ciemno- bordowa boazeria polaczona czarnymi
w kolorze elementami metaloplastyki jak i "harmonijkowato-skladanych" metalowo-
przejrzystych "drzwi")znajdujacego sie na koncu kazdego wagonu ktory rowniez
doskonale zdaje egzamin, sluzac korzystajacym z tego transportu do przewozenia
bagazy.
Zanim jednak zostaniemy zawezwani przez konduktora (ktory jest obecny w kazdym
wagonie)musimy poczekac na przetoczenie calego tramwaju do wlasciwego kierunku
ruchu. Caly ten proces odbywa sie za pomoca obrotowej podstawy w ksztalcie kola
na ktorym znajduja sie szyny i tramwaj wjezdzajac na to kolo
(poopuszczeniu "aten" i umocowania kol) zostaje przez motorniczego i
konduktorow recznie obrocony do powrotnego kierunku jazdy.(W przyszlosci, jak
sie nie myle ma byc wybudowana obwodnica ktora zastapic ma terazniejsze
razwiazanie lecz odnosze wrazenie, ze nowa koncepcja pozbawi uroku i
oryginalnosci ktore dane sa wielu ludziom, w szczegolnosci zas turystom tego
niecodziennego jakby nie bylo i utrwalajacego sie w pamieci wydarzenia jakim
jest dzisiaj "reczne" przetaczanie tramwajow" )
Po dokonaniu technicznych powinnosci zostajemy zaproszeni do zajmowania miejsc
i wchodzac po dwoch stopniach (po obydwoch stronach drzwi sa zamontowane
drewniane uchwyty-porecze) do srodka widzimy, ze wagony nie maja
restrykcji "wyjscia" "wejscia" ktore raczej kontrolowane sa wymogami chwili
anizeli przepisu, trudno natomiast nie zauwazyc, ze kazdy dazy do zajecia
miejsca (tramwaje wyposazono w zolta boazerie. Siedziska i oparcia wykonane sa
z poprzecznie ulozonych a raczej wymodelowanych, ergonomicznie solidnych
listew wykonanych z jednolitego drzewa, pokrytych fornierem i bezbarwnym
lakierem pod ktorymi w zimie znajduja sie kaloryfery. Na oparciu
kazdego "fotela" zamontowany jest uchwyt " reczny" dla osoby stojacej w
tramwaju. Rowniez widocznych jest okolo dziesieciu skorzanych
uchwytow "dyndajacych" na wysokosci lekko wyciagnietej reki po obydwoch
stronach "korytarza" wagonu. Podloga tramwaju wylozona jest ciemnobrazowym
linoleum w przeciwienstwie do sniezno-bialej podobnej do ebonitowej
masy "kopuly" sufitu) przy oknie jakoby chcial pierwszy wypatrzec
przesuwajace sie za oknem uroki miasta.
Pierwszy przystanek jest tuz, tuz i tramwaj nasz zatrzymuje sie przy (juz
wspomnianym) PTTK(petetekiem wsrod mlodziezy znanym) ktory swoj okres
swietnosci przechodzi wlasnie teraz i wszyscy twierdza, ze bedzie to trwalo
przynajmniej do poczatkow lat szescdziesiatych przyciagajac rzesze mlodziezy
swoja (jak na dzisiejsze czasy tylko z filmow amerykanskich znana) nieliczna na
caly kraj szafa grajaca za 1-zloty od nagrania z ktorej godzinami rozchodza sie
dzwieki przebojow radia Luxemburg ktorego transmisje notarycznie wraz z Radio
Wolna Europa sa zaklocane.)
Nastepnym przystankiem, takze nie opodal jest przystanek zwany
kolo "Ogolniaka" i przez moment widac tonaca w zieleni aleje Wojska Polskiego.
Klub Grecki miesci sie po przekatnej jak i rowniez widzimy stacje benzynowa z
ktorej korzystaja w wiekszosci przejezdni turysci. Teraz nasz tramwaj nabiera
rozpedu,( nie baczac na piekna architekture kosciola Garnizonowego) jako, ze
nastepnym przystankiem bedzie dopiero przystanek "Europejski" lecz zanim nasz
tramwaj wychamuje to wlasnie na tym odcinku zazwyczaj pojawia sie konduktor ze
swoim standardowym: bileciki prosze, komu jeszcze bileciki, prosze.
(konduktorzy ubrani w ciemnogranatowe mundury i czapki
z "lakierowanymi"daszkami na ktorych widnieja "jajowate" srebrno-metalowe
insygnia MPK ktore czesto wraz z mniejszym tylko, ze ukazujacym Nr. konduktora
(moze taka konduktorska moda) pojawiaja sie na wysokosci gornej kieszeni
marynarki i wpiete sa w pasek ktory zazucony na ukos podtrzymuje solidnie ze
skory wykonana torbe ktora zarazem spelnia role kasy jak i ze wzgledu na
zewnetrzna kieszen: " podtrzymywacza"prostokatnego jak piornik kajetu, w
ktorych znajduja sie bilety. Torby te wielkoscia i wygladem przypominajace
nieco obcieta " kominiarke" sa koloru ciemno-brazowego z solidnymi, wykonanymi
z miedzi okuciami i z boku doszyta maja patke z ktorej na zawieszonym lancuszku
wystaja chromowane "zeby" dziurkacza do biletow. Roznorodnosc biletow od
dzieciecych poprzez studenckie, emerytalne, ulgowe i chyba tez pracownicze
dochodzi w koncu do normalnych i wszystkie one roznia sie kolorem jak i tez
oczywiscie cena. Oprocz tych biletow dodac nalezy bilety strefowe ktore
upowazniaja do jazdy tramwajem np. do Cieplic, Podgorzyna czy tez
Sobieszowa.)
Przystanek "Europejski" to centralny przystanek Jeleniej Gory i jadac tak jak
my (od Dworca Glownego) jest pierwszym przystankiem zwanym powszechnie "
mijanka". Nazwa wywodzi sie od mijania i jako, ze cala linia tramwajowa jest
linia pojedyncza to niezbedne sa miejsca w ktorych moze nastapic przejazd
bezkolizyjny dwoch tramwajow. W takich wlasnie miejscach czekamy az nadjedzie
tramwaj podazajacy w kierunku Dworca Glownego a tym czasem mozemy rozejrzec sie
po zabudowaniach miasta.
...cdn...