Gość: Fredek
IP: *.radom.pilickanet.pl
07.08.03, 08:01
Stary komunistyczny nawyk: najpierw projekt (gotowy na tip top,
później przetarg. Na zachodzie Europy robi się to inaczej:
projekt wstępny, a dokładnie rozpisanie zakresu na pozycje
kosztorysowe plus minus 20% i przystąpienie do ogłoszenia
przetargu. W tym czasie projektanci robią projekt ostateczny.
Skraca to znacznie czas realizacji. Polecam tę metodę.