Dodaj do ulubionych

Co na blizej niezidentyfikowane robale...?

28.05.11, 10:40
Już wyjaśniam w czym rzecz- za 3 tygodnie na kilka dni służbowo jadę do pensjonatu, w którym miałam wątpliwą przyjemność nocować w ub. roku. Coś mnie tam pożarło, nie wiem co, ale spuchłam strasznie, zyrteci, fenistile, wapna ledwo pomagały, miałam takie odczyny czerwone, gorące i podejrzewam że w tej noclegowni nic się nie zmieniło (biorąc pod uwagę właścicieli i ich podejście do wszystkiego-zlew totalny). Teraz ponownie tam będę nocować, nie ma możliwości zmiany miejsca pobytu, kontrahent liczy tylko kasę, jakby mógł toby spod siebie zjadłsad I teraz pytanei do Was- co (do psikania, wieszania itd) kupić, coby wybić te niezidentyfikowane dziadostwa co mnie moga pożreć, a samej śmiertelnie nie zejść z powodu truciznysmile. Doradżcie coś.
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: Co na blizej niezidentyfikowane robale...? 28.05.11, 12:50
      a może to zwykłe pluskwy?wiem,że mogą pożrec do bólu
      ale nie wiem,jak to wytępic
      spalic łóżko?
      • anetapzn Re: Co na blizej niezidentyfikowane robale...? 28.05.11, 13:19
        mama.rozy napisała:

        > a może to zwykłe pluskwy?wiem,że mogą pożrec do bólu
        > ale nie wiem,jak to wytępic
        > spalic łóżko?
        U kogoś w pensjonacie ......??????
      • klara551 Re: Co na blizej niezidentyfikowane robale...? 28.05.11, 13:30
        Może pomoże preparat Bros lub Autan. No i przed noclegiem na wszelki wypadek weź coś na odczulanie .
        • mama.rozy Re: Co na blizej niezidentyfikowane robale...? 28.05.11, 13:55
          NO PRZECIEŻ ŻARTOWAŁAM!
          bo nie wiem,co by poradzic
          tak jednorazowo-na jedną noc tam jedziesz?-to mało co pomoże,jak te robale siedzą w łóżku.siebie możesz posmarowac,ale czy to zadziała?
    • lirio Re: Co na blizej niezidentyfikowane robale...? 28.05.11, 14:04
      Pluskwy lub pchły. Kiedyś byliśmy na wyjeździe służbowym, gdzie nie dało się spać, a nawet siedzieć w pokoju bo żarły nas robale - właściciele "wybitnie" dbali o czystość.
      Kolega poszedł do sklepu zoologicznego i kupił spray na pchły (nie wiem czy taki do pryskania psa czy jego legowiska). Rano spryskaliśmy podłogi oraz materace łóżek (bez poduszek!!!), wywietrzyliśmy i dało się wytrzymać kolejne 6 dni.
      Poza tym zadzwoniliśmy do Sanepidu z prośbą o kontrolę obiektu.
      • mama.rozy Re: Co na blizej niezidentyfikowane robale...? 28.05.11, 15:22
        oj,pchły też mogą byc..
        już Ci współczuję tego wyjazdusad
        może jakbys tam była wcześniej,to dałoby się to łóżko czymś spryskac,ale żeby potem wywietrzyc?
        • sajolina Re: Co na blizej niezidentyfikowane robale...? 28.05.11, 21:15
          A możesz wziąć swój śpiwór i nie korzystać z miejscowej pościeli? I spryskać się jakimś Offem?
    • sadosia75 Re: Co na blizej niezidentyfikowane robale...? 28.05.11, 21:16
      Przed wyjazdem, najlepiej w poniedziałek zgłoś ten pensjonat do sanepidu.
      Powinno podziałać.
    • ananke666 Re: Co na blizej niezidentyfikowane robale...? 29.05.11, 15:24
      Nie od rzeczy jest się zaopatrzyć w elektrofumigator z zapasem płytek, np. Raid, Expell albo Bros. Działa na latające, to może i na inne też zadziała. Zapach nie jest mocny i można używać przy otwartym oknie. Skuteczne.
      • anetapzn Re: Co na blizej niezidentyfikowane robale...? 30.05.11, 09:15
        ananke666 napisała:

        > Nie od rzeczy jest się zaopatrzyć w elektrofumigator z zapasem płytek, np. Raid
        To to zawsze i wszędzie ze soba wożę w Polsce tez, mam taki fart, ze jak jest 100 osób i 1 komar we wsi to mnie zawsze ugryziesmile, żebym tak w lotka trafiała 6kismile smile smile
        • kotwtrampkach Re: Co na blizej niezidentyfikowane robale...? 30.05.11, 17:52
          anetapzn napisała:

          > > Nie od rzeczy jest się zaopatrzyć w elektrofumigator z zapasem płytek, np
          > > . Raid
          > To to zawsze i wszędzie ze soba wożę w Polsce tez

          tzn, ze w zeszłym roku ten odstraszacz dokontaktowy nie pomógł, czy jeszcze go nie woziłaś?
          ja sobie cenię jego możliwości, ale alergik w takim towarzystwie nie jest zbyt szczęsliwy..
          • anetapzn Re: Co na blizej niezidentyfikowane robale...? 31.05.11, 09:21
            kotwtrampkach napisała:

            > anetapzn napisała:
            >
            > > > Nie od rzeczy jest się zaopatrzyć w elektrofumigator z zapasem płyt
            > ek, np
            > > > . Raid
            > > To to zawsze i wszędzie ze soba wożę w Polsce tez
            >
            > tzn, ze w zeszłym roku ten odstraszacz dokontaktowy nie pomógł, czy jeszcze go
            > nie woziłaś?
            > ja sobie cenię jego możliwości, ale alergik w takim towarzystwie nie jest zbyt
            > szczęsliwy..
            Nie pomógł na te co mnie pogryzłysmile, zawsze woze ze soba i zapas płytek ew. buteleczek z płynem, za to [pomógł na komary- inne osoby pożarły komary a mnie nie, ale mnie z kolei to niezidentyfikowane robacze UFOsmile
    • anetapzn Re: Co na blizej niezidentyfikowane robale...? 30.05.11, 08:59
      Dzięki dziewczyny, z kocem swoim pojadę, prześcieradłem itd, tylko mam schize od razu, żeby czegoś do domu nie przywieżć. Kiedyś w jednym z hoteli zobaczyłam rozdeptanego prusaka na korytarzu- koniec noc przy zapalonym świetle i trzepanie każdego ubrania na balkonie. A ten uroczy pensjonat jest niestety za granicą, kuż... to trzeba mieć pecha, żeby 2x do tego samego syfu trafić, a w koło pełno innych hoteli, pensjonatów. Kupię Raid do psikania, to na pchłysmile, wapno, zyrtec, fenistil i nie wiem co jeszcze.... jadę, jako tłumacz takiej niskobudżetowej imprezy i dowiedziałam się o noclegu już po podpisaniu umowy i wzięciu zaliczki...jasny gwint. W kraju, dokąd jadę normalny nocleg w hotelu 3* z HB to koszt ok. 25-27e, a tam .......15e, tadam !!!!! Dlatego polskie firmy z niego korzystają.
      • sadosia75 Re: Co na blizej niezidentyfikowane robale...? 30.05.11, 09:40
        weż ze sobą jeszcze większe worki, żebyś mogła wrzucić koc i prześcieradło do nich. tak na wszelki wypadek i zawiąż na końcach porządnie żeby nic nie wylazło i jeszcze do środka spryskaj ten koc i prześcieradło.
        dziecko moje przywiozło do domu w śpiworze masę pcheł i bóg jedyny raczy wiedzieć czego. wyrzuciłam ciuchy natychmiast razem z walizką. od tamtej pory ma świete przykazanie matki : pakuj do worków, pryskaj w środku, zawiąż i wież do domu.
        nawet jak jakaś paskuda tam wlezie to środek wybije to chamstwo a worek nie wypuści.
        • anetapzn Re: Co na blizej niezidentyfikowane robale...? 30.05.11, 09:41
          sadosia75 napisała:

          > weż ze sobą jeszcze większe worki, żebyś mogła wrzucić koc i prześcieradło do n
          > ich. tak na wszelki wypadek i zawiąż na końcach porządnie żeby nic nie wylazło
          > i jeszcze do środka spryskaj ten koc i prześcieradło.
          > dziecko moje przywiozło do domu w śpiworze masę pcheł i bóg jedyny raczy wiedzi
          > eć czego. wyrzuciłam ciuchy natychmiast razem z walizką. od tamtej pory ma świe
          > te przykazanie matki : pakuj do worków, pryskaj w środku, zawiąż i wież do domu
          > .
          > nawet jak jakaś paskuda tam wlezie to środek wybije to chamstwo a worek nie wyp
          > uści.
          Genialne, dziękismile Tylko czym w worku psikac? Wszystkim razem, czy jest coś konkretnego co wszystkie te stworzenia zabija na śmiercsmile?
          • mama.rozy fajny wątek o przetrwaniu:) 30.05.11, 09:44
            ja bym spryskała wszystkim,co mam
            a patent workowy super,zapamiętam i rozgłoszę wokół,oczywiście głośno wymawiając nacka autorki pomysłuwink
            • mama.rozy nicka 30.05.11, 09:45
              miało byc...
              • anetapzn Re: nicka 30.05.11, 09:47
                mama.rozy napisała:

                > miało byc...
                Sie domyśliłyśmysmile Patent z workiem fakt, genialny w swojej prostocie. Zawsze rozpakowuję walizki w ogórku i wszystko dokładnie trzepię, ale i tak mam schizę że coś moze przemknac do domu...brrrr...patent workowy wykorzystam na 100%. Dobrze, ze na ogół jeżdżę służbowo do dobrych hoteli, ale i w takim coś może pełzać po podłodze...Jezu człowiek w paranoję i nerwicę popada....
                • sadosia75 Re: nicka 30.05.11, 09:52
                  Ja mam psycha, że zawsze sprawdzam łazienkę. Jeśli widzę, że czystością to ona nie grzeszy to lampka się zapala w głowie.
                  Jak już wiem, że jadę do takiego hotelu to ręczniki nawet swoje biorę.
                  Pare lat temu będąc potencjalnie w bardzo dobrym hotelu w Krakowie znalazłam ( sam mnie znalazł ) pająka wielkości mojej pięści ( mam arachnofobię więc może i pająk był mniejszy ale wg. mnie był wielkości pięści ) a w łazience dumnie narastał grzyb. później przy kąpieli okazało się, że ręczniki mają gigantyczną śmierdzącą plamę...
                  Może to jeden jedyny raz ale wolę się nie przekonywać czy to prawda.
                  A z kolei mały hotelik , bardzo czysty, bardzo przyjemny, zero brudu ( kurzu nawet nie było na stolikach ) bardzo czysta i pachnąca pościel, ręczniki miekkie aż człowiekowi żal było wyjeżdzać.
            • sadosia75 Re: fajny wątek o przetrwaniu:) 30.05.11, 09:48
              No myślę sobie, że z nicka, imienia i nazwiska będziesz podawać big_grin

              Psikać wszystkim czym się da. Lepiej wyprać 3 razy koc i prześcieradło niż jakiegoś gościa do domu zabrać ze sobą...
              • mama.rozy a Aneta 30.05.11, 10:42
                to trzepie rzeczy w ogórkusmile
                mamy fajny dzień na błędy!
                • anetapzn Re: a Aneta 30.05.11, 10:44
                  mama.rozy napisała:

                  > to trzepie rzeczy w ogórkusmile
                  > mamy fajny dzień na błędy!
                  smile smile smile poniedziałek jest i gorącosmile
                  • sadosia75 Re: a Aneta 30.05.11, 10:51
                    Schowaj się do ogórka tam zimniej wink
                • sadosia75 Re: a Aneta 30.05.11, 10:45
                  Może te ogórki to po Yokishimie? U mnie wyrósł taki duży kwiat, że czasem się zastanawiam czy to przypadkiem nie obcy... to może i Aneta ma tak samo? big_grin
                  • anetapzn Re: a Aneta 30.05.11, 10:57
                    sadosia75 napisała:

                    > Może te ogórki to po Yokishimie? U mnie wyrósł taki duży kwiat, że czasem się z
                    > astanawiam czy to przypadkiem nie obcy... to może i Aneta ma tak samo? big_grin
                    Fukushima jeżeli jużsmile smile Aleście dowcipne przy poniedziałkusmile smile
                    • sadosia75 Re: a Aneta 30.05.11, 11:18
                      No wiesz Anetko.. jest poniedziałek, jest gorąco ja nie mam swojego ogórka, żeby się w nim schować to i takie błedy można mi wybaczyć big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka