Dodaj do ulubionych

Anegdoty, dowcipy i coś więcej

07.05.10, 18:46
zamknięty
Do pracy przy hodowli zwierząt zgłasza się pewien facet. Dyrektor hodowli pyta
go co potrafi.
- Może zainteresuje pana fakt - odpowiada interesant - że rozumiem mowę zwierząt.
- Taa? - pyta zdziwiony dyrektor - to chodzmy do krowek, zobaczymy co pan potrafi.
Wchodza do krowek a tu krasula "Muuuu!"
- Co ona powiedziała?
- Że daje 10 litrów mleka a wy wpisujecie tylko 4.
- O kurde! Ale chodźmy do świnek.
Wchodzą do świnek a tu "Chron, chron!"
- A ta co powiedziała?
- Ze daje 5 prosiąt a wy wpisujecie 3.
- O ja pier... Chodźmy jeszcze do baranów.
W drodze przez podwórko mijają kozę a ta "Meeeee!"
- Pan jej nie słucha - szybko mówi dyrektor - to było dawno i byłem wtedy
pijany...
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 18:47
      zamknięty
      Do ruszającego z przystanku autobusu podbiega mężczyzna, krzycząc:
      - Ludzie, zatrzymajcie ten autobus, bo się spóźnię do pracy!
      - Panie kierowco - wołają pasażerowie - niech pan stanie! Jeszcze ktoś chce wsiąść!
      Kierowca zatrzymuje autobus, mężczyzna zadowolony wsiada i mówi z ulgą:
      - No, nie spóźniłem się do pracy... Bilety do kontroli proszę!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 18:48
      zamknięty
      Dwóch kumpli ginie w wypadku samochodowym, jeden z nich idzie do nieba drugi do
      piekła, spotykają się po paru miesiącach, rozmawiają:
      Ten z nieba: No jak ci tam w piekle kochany kolego!
      Ten z piekła: Słuchaj mam już dość! Codziennie balangi, kobiety, orgie, alkohol.
      Nie mam już sił!! A tobie jak tam kochany w niebie?
      Ten z nieba: Praca, praca, praca i jeszcze raz praca.
      Ten z piekła: ty, a co wy tak pracujecie?
      Ten z nieba: Mało ludzi kochany, mało ludzi!!!!!!!!!!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 18:49
      zamknięty
      Budowlaniec mówi do kumpla:
      - Chciałbym mieszkać i pracować na Biegunie Północnym.
      - Dlaczego?
      - Bo tam noc trwa przez pół roku, więc nic bym nie robił, tylko wylegiwałbym się
      w łóżku.
      - Ale przecież po takiej nocy musiałbyś potem przez pół roku pracować bez przerwy!
      - Coś ty! Tam też obowiązuje ośmiogodzinny dzień pracy!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 18:49
      zamknięty
      Do pracy przyjmują nowego pracownika.
      - Jak długo był pan w poprzednim zakładzie?
      - Trzy lata.
      - Opuścił go pan wskutek wypowiedzenia?
      - Nie, dzięki amnestii
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 18:50
      zamknięty
      - Co robi Japończyk, gdy chce otrzymać podwyżkę?
      - Pracuje jeszcze lepiej niż dotychczas.
      - A co robi Polak, gdy chce dostać podwyżkę?
      - Strajkuje.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 18:51
      zamknięty
      Żadna praca nie hańbi, ale każda męczy.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 18:55
      zamknięty
      Praca uszlachetnia, lenistwo uszczęśliwia.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 18:56
      zamknięty
      Poszedłem szukać pracy, znalazłem zawód.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 18:56
      zamknięty
      Wolę brzuch od piwa niż garb od pracy.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 19:01
      zamknięty
      W wiezieniu - spędzasz większość czasu w celi 3 na 4 metry.
      W pracy - spędzasz większość czasu w boksie 2 na 2 metry.
      W wiezieniu - dostajesz trzy posiłki dziennie.
      W pracy - masz przerwie tylko na jeden i w dodatku musisz za niego zapłacić.
      W wiezieniu - w zamian za dobre zachowanie masz dodatkowy czas wolny.
      W pracy - za dobre zachowanie dostajesz dodatkowa robotę.
      W wiezieniu - strażnik otwiera i zamyka ci drzwi.
      W pracy - sam sobie zamykasz i otwierasz drzwi.
      W wiezieniu - możesz oglądać telewizję i grać w gry video.
      W pracy - za oglądanie telewizji i za gry możesz wylecieć.
      W wiezieniu - masz własną ubikację.
      W pracy - musisz korzystać z jednej z innymi.
      W wiezieniu - może Cię odwiedzać rodzina i przyjaciele.
      W pracy - nie wolno Ci z nimi rozmawiać.
      W wiezieniu - wszystkie twoje potrzeby są opłacane przez podatników.
      W pracy - musisz opłacać wszystkie koszty związane z twoja pracą, a w dodatku z
      twoich podatków utrzymuje się więźniów.
      W wiezieniu - spędzasz większość czasu wyglądając zza krat na Świat i myśląc,
      jak się stąd wydostać.
      W pracy - spędzasz większość czasu wyglądając zza krat na Świat i myśląc, jak
      się stad wydostać.
      W wiezieniu - możesz do woli czytać zabawne e-maile.
      W pracy - jak Cię na tym złapią, możesz pożałować.
      W wiezieniu - strażnicy są często sadystami.
      W pracy - mówi się na nich: kierownicy.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 19:01
      zamknięty
      Rozmowa dwóch szefów:
      - Dlaczego twoi pracownicy są zawsze tak punktualni?
      - Prosty trick! 30 pracowników a tylko 20 miejsc na parkingu...
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 19:02
      zamknięty
      Dopóki mój szef myśli że ja dużo zarabiam dopóty ja będę tak robił żeby on
      myślał, że ja dużo robię.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 19:03
      zamknięty
      Tom miał problem z porannym wstawaniem i zawsze spóźniał się do pracy. Szef
      wściekł się na niego i zagroził, że go zwolni, jeśli czegoś z tym nie zrobi. Tom
      poszedł więc do lekarza, który dał mu pigułki i kazał wziąć je przed pójściem do
      łóżka. Tom spał bardzo dobrze, wstał rano na dźwięk budzika. Spokojnie zjadł
      śniadanie i wesoły pojechał do pracy.
      - Szefie - powiedział - Leki naprawdę pomogły!
      - To świetnie - powiedział szef - Ale gdzie byłeś wczoraj?
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 19:04
      zamknięty
      Zło nie popłaca. Czy to oznacza, że ja w pracy czynię samo zło?
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 19:05
      zamknięty
      Pod koniec rozmowy o pracę, łowca głów pyta młodego inżyniera, jakiego się
      spodziewa wynagrodzenia.
      - Około 140 tys. dolarów, z zależności od dodatkowych uwarunkowań.
      - Hm, więc dodatkowo to mógłby być pięciotygodniowy urlop, 14 dni płatnego
      urlopu, pełna opieka medyczna, w tym dentystyczna, składka emerytalna opiewająca
      na 50% wynagrodzenia i służbowy samochód wypożyczany co dwa lata, powiedzmy
      czerwona Corvetta.
      - Jeju, żartuje pan?
      - Taa, ale to pan zaczął.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 19:05
      zamknięty
      Dzień kobiet, a tu jeden z podwładnych przynosi swojemu kierownikowi
      (mężczyźnie) kwiaty.
      Kierownik zdumiony:
      Co pan, przecież to Dzień Kobiet!
      - No wiem, ale pomyślałem że przyniosę panu, bo z pana taka kurwa.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 19:07
      zamknięty
      Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat
      łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało: "Ile czasu
      potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?"
      Celnik na polsko- niemieckiej granicy odpowiada:
      - Dwa, trzy miesiące.
      Celnik na polsko-czeskiej granicy:
      - No, z pół roku.
      Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
      - Dwa, trzy lata.
      Komisja zadziwiona:
      - Tak długo?
      Celnik ze "ściany wschodniej":
      - Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 19:07
      zamknięty
      Szef do pracownika
      - Mam dla ciebie zadanie
      - Słucham ?
      - Wejdź na stronę praca.pl
      - Wszedłem
      - A teraz szukaj sobie nowej pracy...
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 19:08
      zamknięty
      Mężczyzna z tikiem nerwowym zgłasza się na stanowisko przedstawiciela handlowego
      w wielkiej firmie. Pracodawca przegląda papiery i mówi:
      - To fenomenalne. Ukończył Pan najlepsze szkoły. Pańskie rekomendacje są
      wyśmienite, a doświadczenie nieporównywalnie wysokie. Normalnie zatrudnilibyśmy
      Pana bez zastanowienia. Niestety przedstawiciel handlowy to bardzo
      reprezentacyjna pozycja i obawiam się, że swoim nieustannym mruganiem odstraszy
      Pan potencjalnych klientów. Przykro mi...Nie możemy Pana zatrudnić.
      - Zaraz, chwileczkę - wola kandydat - Jak wezmę dwie aspiryny to mi minie!
      - Naprawdę? To wspaniale! Może mi to Pan zademonstrować?
      Facet sięga do kieszeni marynarki i zaczyna wyciągać prezerwatywy we wszystkich
      możliwych rodzajach i kolorach: czerwone, zielone, pudrowane, ... a wreszcie
      znajduje aspirynę. .Otwiera pudełko, łyka dwie i... przestaje nerwowo mrugać
      - No cóż, to super - odparł po chwili pracodawca - ale to bardzo poważna firma i
      nie pozwalamy sobie na kobieciarzy wśród pracowników.
      - Kobieciarzy? Co Pan ma na myśli? Jestem człowiekiem szczęśliwie żonatym!
      - To skąd te wszystkie kondomy?
      - Ach to... Proszę spróbować kiedyś wejść do apteki i, nieustannie mrugając,
      poprosić o aspirynę...
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 19:09
      zamknięty
      Profesorowi przeciekał kran, więc wezwał hydraulika. Hydraulik przez 10 minut
      podłubał przy kranie i policzył 100 zł. Profesor się strasznie zdenerwował, że
      on, osoba wykształcona, zarabia grosze, a hydraulik za chwilę roboty policzył
      sobie spore pieniądze. Hydraulik na to:
      - Wie pan co... U nas w spółdzielni szukają teraz pracowników. Zgłosi się pan i
      będzie pan pracował jako hydraulik. Tylko niech pan nie mówi, że pan jest
      profesor. Najlepiej będzie, jeśli pan powie że pan skończył 7 klas podstawówki.
      Profesor tak właśnie zrobił i pracował przez jakiś czas, ale przyszło
      zarządzenie kierownictwa, że wszyscy pracownicy mają mieć skończoną podstawówkę.
      Więc profesor, chcąc nie chcąc, musiał iść na kurs razem z kolegami z pracy,
      żeby się nie wydał kłamstwo.
      Na pierwszych zajęciach nauczyciel wziął profesora do tablicy każe policzyć pole
      koła. Profesor wypisał bardzo zgrabną całkę, ale wynik mu wyszedł ujemny.
      Myśli, myśli, i nagle słyszy szept z pierwszej ławki:
      - Zmień granice całkowania...
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 19:10
      zamknięty
      choroba sprzątaczki - wymioty
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 19:10
      zamknięty
      choroba listonosza - torbiel
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 19:10
      zamknięty
      choroba górnika - zawał
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 07.05.10, 19:11
      zamknięty
      choroba myśliwego - zastrzał
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka