W szpitalu w Riverside w Kalifornii zmarła 73-letnia wokalistka Etta James. Ikona r'n'b od dwóch lat chorowała na białaczkę, miała też wirusowe zapalenie wątroby typu C i demencję.
Naprawdę nazywała się Jamesetta Hawkins. Urodziła się w Los Angeles w 1938 roku, kiedy jej matka miała zaledwie 14 lat. Tożsamość jej ojca nie została poznana, choć chodziły plotki, że był rasy białej, co w latach 30. w USA mogło rodzić spore kontrowersje. Sama wokalistka spekulowała, że jej ojcem był bilardzista Rudolf Wanderone znany jako "Minnesota Fats". Spotkali się tylko raz - w 1987 roku. Naukę śpiewu rozpoczęła w wieku 5 lat w lokalnym kościele. Po przenosinach do San Francisco 14-letnia wówczas Jamesetta została odkryta przez bluesowego gwiazdora Johnny'ego Otisa. Razem z grupą jej przyjaciół zaprosił ją na nagrania do Los Angeles i tam zarejestrowali pierwszy utwór "Dance With ME, Henry" pod szyldem The Peaches (1955 r.), a młoda wokalistka przyjęła pseudonim Etta James.Wkrótce Etta rozstała się z grupą i rozpoczęła karierę solową. W związku z problemami zdrowotnymi gwiazda spędziła Boże Narodzenie w szpitalu. Postać Etty James i jej walki z licznymi nałogami szerszej publiczności w 2008 roku przybliżył film "Cadillac Records", w którym rolę ikony r'n'b zagrała Beyonce Knowles.
Do największych przebojów Etty James należą "At Last", "I'd Rather Go Blind", "The Wallflower" i "Good Rockin' Daddy". W 1993 roku została wprowadzona do Rockandrollowego Salonu Sławy. Jej twórczością i sposobem śpiewania inspirowały się m.in. Janis Joplin i Bonnie Raitt.
muzyka.interia.pl/pop/news/etta-james-nie-zyje,1749438,50