Dodaj do ulubionych

Dowcipy o Jasiu

    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 31.07.19, 19:00
      - Ciekawe co powie twoja mama jak się dowie, że jeździłeś na rowerze po ulicy - mówi policjant do Jasia
      - Lepiej niech pan ze mną nie idzie, bo jeszcze mama weźmie pana za mojego kolegę i pan też oberwie!
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 01.08.19, 00:52
      Marka nie ma w domu, a co od niego chciałeś?
      -Obiecałem mu dać lanie, jak mnie wyda, że bylem na ·wagarach, ale nie mam czasu, pros:zę mu powiedzieć, że dos· tanie jutro w szkole.
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 01.08.19, 16:09
      Z USPRAWIEDLIWIEŃ SZKOLNYCH . Proszę o usprawiedliwi!'l11'ie nieobecności w szkole mojego Kazia. któremu dzisiaj przy-byla sio-strzyczka. Mam nadzieję, że mu się to więcej nie powtórzy.
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 02.08.19, 18:54
      Kwapiszewski, więc jak się nazywa !orma małżeństwa, która polega na tern że Jeden mężczyzna ma jedną kobietę? ' Uczeń milczy. '
      -No, nie ~tesi?
      Mono„. mono .. .
      -Monotonja, panie profesorze .. .
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 02.08.19, 19:48
      - Co to? słyszałem, że Józio dał ci wczoraj w twarz.
      - A on ma zawsze takie głupie żarty.
      -Wyzwałeś go?
      --Nie. Bo to widzisz było 1-go kwietnia. Prima-Aprilis, więc nie mogę te-go brać na serjo
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 02.08.19, 20:13
      Na lekcji arytmetyki nauczyciel pyta :małego Izydora: -_żeby otworzyć skład apteczny trzeba mieć 40,000 rubli kapitału. Ty masz 12 tysięcy. Czego ci potrzeba do otworzenia skła­du aptecznego"? -
      „ Odwagi· -odpowiada bez namy-słu Izydor.
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 15.08.19, 23:00
      Po mszy Jasio podchodzi do księdza i mówi:
      - Pańskie kazanie było zajebiste!
      - Synu! Nie możesz tak mówić!
      - Ale Pańskie kazanie było naprawdę zajebiste!
      - Synu, opamiętaj się póki możesz!
      - Było tak zajebiste, że postanowiłem dać 1000 zł na kościół.
      - Pierdolisz?!
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 16.08.19, 00:09
      Jest zakończenie roku szkolnego. Każde dziecko przyniosło prezent z własnego zakresu możliwości. Pani wiedząc, gdzie pracują rodzice dzieci próbuje zgadnąc, co dostała bez otwierania prezentu. Najpierw prezent daje Ania. Pani wiedząc, że jej rodzice pracują w kwiaciarni, potrząsa pudełkiem i mówi:
      - Aniu, czy to są kwiaty?
      - Skąd pani wiedziała?
      Później prezent daje Waldek. Pani wie, że jego rodzice pracują w sklepie ze słodyczami. Potrząsa pudełkiem i mówi:
      - Waldku, czy to są czekoladki?
      - Skąd pani wiedziała?
      Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Pani zawsze bez problemu zgaduje co dostała. Jako ostatni daje prezent Jasio. Pani wie, że jego rodzice pracują w branży monopolowej. Nim potrząsnęła pudełkiem zauważyła, że z pudełka coś wycieka. Postanowiła to polizać.
      - Jasiu, czy to jest szampan?
      - Nie...
      Pani postanowiła jeszcze raz "skosztować":
      - No to może ajerkoniak?
      - Nie...
      - Poddaję się, Jasiu. Co to jest?
      - Świnka morska!
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 17.08.19, 22:24
      Jasio wraca do domu i szlocha rozpaczliwie.
      - Co się stało?! - pyta mama.
      - Łowiliśmy z tatą ryby i trafiła mu się naprawdę wielka sztuka, ale kiedy zaczął ją wyciągać, to się zerwała i uciekła.
      - Daj spokój, Jasiu. To nie jest powód do płaczu! Powinieneś się raczej śmiać z tego.
      - I tak właśnie zrobiłem, mamusiu...
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 17.08.19, 22:35
      Pani pyta Jasia:
      - Która rzeka jest dłuższa: Ren czy Missisipi?
      - Missisipi.
      - Dobrze, Jasiu. A o ile jest dłuższa?
      - O sześć liter.
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 17.08.19, 22:55
      Pani Przybylska dostała na gle silnej febry — i musiano wezwać lekarza. Ten pyta się pacyentki:
      Czy pani miała dreszcze.
      Tak! Lekarz:
      —A czy pani zęby klapały ?
      Na to odzywa się mały Antoś, który z ciekawością przy słuchiwał się wszystkiemu, mówi głośno:
      Ale gdzie — zęby są przecież w szafce nocnej!
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 18.08.19, 00:10
      — Mamusiu, czy ludzie w kie rai się rodzą?
      —A to dla czego?
      —Bó pan Henryk pytał wckoraj tatki o mamę: “A zkądżeś taką babę wykopał?’’
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 18.08.19, 00:32
      Matka: — Gdzie się podziały moje zęby?
      Chłopiec: — Podarowałem je biednemu ponieważ mówił, że nie ma nic do gryzienia.
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 18.08.19, 00:58
      Siedzi sobie Jasiek w bazie w Iraku. Któregoś dnia przyszedł do niego
      list od dziewczyny:
      - Kochany Jaśku, niestety nie mogę być już dłużej z Tobą. Ta odległość jest za duża, a do tego zdradziłam Cię kilka razy, więc sam widzisz , że to nie ma sensu. Dlatego proszę Cię bardzo, abyś mi odesłał to zdjecie, które Ci dałam kiedyś na pamiątke - buziaki Ania.
      Jaśkowi przykro się zrobiło, ale co miał robić. Wziął owe zdjęcie i zaczął chodzić po jednostce i zbierać od chłopaków zdjęcia ich dziewczyn, dziwek, z którymi spali, sióstr i wogóle wzystkch lasek jakich zdjecia mieli. Uzbierało się tego z kilkadziesiąt sztuk.
      - Kochana Aniu nie mogę sobie przypomnieć jak wyglądasz, dlatego wyświadcz mi przysługę i wybierz swoje zdjecie, a resztę odeślij mi do jednostki - buziaczki Jasiek.
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 18.08.19, 01:09
      Jasio zwierza się koledze:
      - Wydaje mi się, że moi rodzice mnie nienawidzą.
      - Dlaczego tak myślisz?!
      - Dają mi dziwne zabawki do kąpieli...
      - Do kąpieli różne rzeczy się bierze.
      - Tak? Toster, suszarkę, przedłużacz?!
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 18.08.19, 18:21
      Mały Ignaś (przychodzi do domu i powiadasmile Pan nauczy ciel mówił nam dziś w szkole, że człowiek ma mózg w głowie. Aie stryj Tadeusz nie ma mózgu, tylko watę.
      Ojciec: — A to czemu?
      Ignaś: — Bo mu już uszami wychodzi.
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 18.08.19, 19:47
      TAKŻE RACJA.
      Mały Janek do ojca, który pro wadzi go do teatru: — Jakto do brze, że tatko nie został zabity na wojnie!
      Ojciec: — A to dlaczego?
      Janek: — No, bo gdyby tatko był zabity, to jabym musiał iść teraz na cmentarz zamiast do teatru.
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 22.08.19, 22:32
      Jasiu zakończył szkołę średnią z najlepszymi wynikami i jemu przypadł zaszczyt przemówienia podczas rozdania świadectw. Stanął na podeście i zaczyna:
      - Chciałbym bardzo podziękować mojej kochanej mamie za ten wspaniały wpływ, jaki na mnie miała. Za to że zawsze była przy mnie, cały czas mogłem na nią liczyć i że pomagała mi kiedy tylko tej pomocy potrzebowałem. Kocham ją nad życie i nie wiem, kim bym był gdyby nie ona....
      Nagle Jasio stęknął, zatrzymał się i zaczął z trudnością literować słowo. Jednak przerwał na chwilkę i w końcu przemówił:
      - Przepraszam bardzo za przerwę, ale pismo mojej mamy jest takie niewyraźne!
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 22.08.19, 23:28
      Kowalski wraca do domu z pracy, ma już usiąść przed telewizorem, ale słyszy
      charakterystyczne odgłosy dobiegające zza ściany od sąsiada.
      - Ten sąsiad zaczyna mnie już wpieniać! Idę mu powiedzieć, żeby ciszej pukał te swoje panienki!
      - Mama chciała mu to samo powiedzieć z godzinę temu - mówi Jasio.
      - I co, powiedziała? - pyta ojciec.
      - Nie wiem, jeszcze nie wróciła...
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 23.08.19, 01:01
      Jasiu wpada spóźniony do szkoły. Na schodach stoi dyrektor i woła:
      - Dziesięć minut spóźnienia!
      - Ku*wa, ja też! - stwierdza Jasiu ze zrozumieniem.
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 23.08.19, 01:13
      Nauczycielka biologii oznajmia na początku lekcji:
      - A dzisiaj porozmawiamy o tym, skąd biorą się dzieci...
      Na to Jasiu znudzonym głosem:
      - A ci, co już dymali mogą wyjść na fajkę?
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 26.08.19, 19:43
      https://img.interia.pl/rozrywka/nimg/Rowan_Atkinson_Jas_Fasola_1607357.jpg
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 26.08.19, 22:27
      https://img.interia.pl/rozrywka/nimg/Rowan_Atkinson_Jas_Fasola_1607357.jpg
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 26.08.19, 23:04
      Lekcja polskiego. Pani pyta się dzieci kto był największym polskim wieszczem. Nikt nie wie. Pani podpowiada:
      - Ad...
      Jasiu:
      - Adam!!!
      - Dobrze, a jak miął na nazwisko?
      Cisza. Pani znowu podpowiada:
      - Mi...
      - Michnik!!!
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 26.08.19, 23:39
      https://img.interia.pl/rozrywka/nimg/Rowan_Atkinson_Jas_Fasola_1607357.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka