madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 12:18 Jest nas trzech Z tych trzech jeden zdechł Z tych dwóch jeden spuchł A ten trzeci co pozostał To ogryzkiem w gębę dostał Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 12:19 Jest tu jeden między nami Co się ze....ał kartoflami Jest to tyn Co wypuścił z d...dym Janów Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 12:20 Jo ubogi dziod Co jo byda jod Sztyry muchy Dwa kopruchy To jest mój lobiod Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 12:21 Jożech się dowiedzioł Jak się babka myjom Nogi wsadza do cebrzyka Wyciągają szyją Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 12:23 Karaluchy spod pieluchy Jak cię będą gryźć Proszę do mnie przyjść Raz, dwa, trzy Kryjesz ty Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 12:24 Karoliczku, Karoliczku Idź do mego pokoiczku A w tym moim pokoiku Leżą róże na stoliku Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 12:25 Katarzyna miała syna Syn był młody Wpadł do wody Raz, dwa, trzy Gonisz ty Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 12:25 Kipi kasza, kipi groch Lepsza kasza niźli groch Bo od grochu brzuszek boli A od kaszy się zagoi Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 12:26 Kokot myśloł o niedzieli A w sobota mu łeb ucięli Wsadzili go do gara Uważyli za kara Raz, dwa, trzy Kryjesz ty Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 12:27 Kole naszy chałupki Leci gołąb malutki Dzieci, dzieci złapcie go Dom wom talara za niego Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 12:28 Kopernik to stary piernik Urodził się w Toruniu I mioł kuku na muniu Studiowoł w Krakowie A mioł pstro w gowie Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 12:30 Korona, korona złoty krzyż Powiedz panno gdzie ty śpisz? Tam na górze, przy figurze Powiedziała Klara Że to będzie świetna para To on to ona To mąż to żona To Cygan Cyganka To Iwan Iwanka To róża to kwiat To baba to dziad Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 12:30 Koza koza krótki ogon Koza beczy a jo godom Raz, dwa, trzy Gonisz ty Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 12:31 Koza melona Babka suje ludzi truje Raz, dwa, trzy Bobki zbierasz ty Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 16:23 Kryśka, Maryśka cium cium cium Wszystkie diobły robiom szum Jedym szyje na maszynie Drugi skoko po pierzynie Trzeci poszoł po woda Złapali go za broda Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 16:24 Kto się bawi w berka Palec do cukierka Kto się bawi w chowanego Palec do Zakopanego Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 16:24 Kto się bawi w berka Palec do cukierka Bo za mimutkę Zamykamy budkę Budka się zamknęła Gości nie przyjęła Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 16:26 Palce pod budkę Bo za minutkę Zamyakmy budkę Klient w Warszawie Siedzi na kawie Pali papierosa Dymi mu się z nosa. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 18:48 Leciał ptaszek ponad daszek Sypał mu się z tyłka piasek Ile ziarnków wysypał Powiedz ty a jak nie ty To dwa wściekłe psy Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 21:32 Łysa pała w kącie stała Bo tabliczki nie umiała Raz, dwa, trzy Gonisz ty Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 21:33 Mama daje kurom jeść Tata daje kurom pić A ty Kajtku sobie idź Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 21:34 Maryka ciup, ciup, ciup Uwarzyła garniec krup Uwarzyła roboka Dostała chłopa słopoka Raz, dwa, trzy Wychodzisz ty Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 21:51 Mężu, mężu nie bądź głupi Niech ci żona lody kupi Pen ten tok Wyjdź na lewy bok Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 21:52 Miała baba Jaromina Wsadziła go do komina Jarominie ty pieprzynie Co ty robisz w tym kominie Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 21:53 Miała baba Lucypera Dała mu się najeść sera A Lucyper po tym serze Zrobił wyścig na rowerze A że jechał tak fatalnie To się rozbił o latarnie A latarnia się wygięła Lucypera w łeb trzasnęła Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 17:41 „Berek". Zastosowanie jak 44. Bardzo podobna do poprzedniej. Grywa się ją z „gniazdem" lub bez. Jeden gracz goni, inni uciekają. Gdy złapie kogoś (tj. uderzy go dłonią w plecy), zaraz sam ucieka, a tamten goni. Przytem rozróżnia się łapankę „z^ddawanką", gdzie wolno uderzenie natychmiast powetować, i „bez oddawanki", gdzie tego nie wolno. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 17:44 . Król Gra dziatwy miejskiej i wiejskiej niektó rych okolic Małopolski, Mazowsza i Podlasia, odpowiednia dla szkół początkowych. „Król“, wybrany mętowaniem, staje na uboczu. Reszta graczy umawia się w tajemnicy przed królem, jakie czynności będzie przed nim naśladować, poczem zbliżają się i mó wią: — Dzieńdobry królu! — Król odpo wiada : — Dzień dobry! — A gdzieście byli ? — (np.) W ogrodzie. — A coście robili? (Tu dzia twa naśladuje umówioną wprzód czynność, np. kopanie, plewienie, rąbanie drew, pływanie lub t. p. Król nazywa tę czynność; jeśli zgadł, wszyscy uciekają, ścigani przez króla. Schwy tany jest królem w grze następnej. Gdy król nie zgadnie, gra powtarza się z tym samym podziałem ról Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 17:47 Kot i mysz. Gra powszechna w całej Polsce, odpowiednia dla ogródków dziecięcych, szkół początkowych i najniższych klas szkół średnich. a) Najpospolitsza postać gry polega na tern, że • - dzieci, z wyjątkiem dwojga, tworzą koło, trzymając się za ręce. Wewnątrz koła „myszka" (która zresztą ma zupełną swobodę ruchów, gdyż gracze ją przepuszczają), zewnątrz „kot", którego nie puszczają do środka. Gdy kot złapie myszkę, wybierają drugą parę. b) W pow. Sierpckim (K. P.) gracze ustawiają się w dwa rzędy naprzeciw siebie; między i poza niemi odbywa się gonitwa. c) W pow. Kutnowskim (K. P.) gracze też w dwóch rzędach, lecz stoją one zupełnie blisko siebie i każdy gracz podaje obie ręce swemu vis a-vis. W ten Sposób powstaje „dziura", do której puszczają tylko myszkę. W stodole myszka, w stodole, Wygląda dziurką na pole. Do dziury myszko, do dziury, Bo cię tu złapie kot bury. 2. A jak cię złapie kot bury, To cię obedrze ze skóry. Nie ładny kotek, nie ładny, Nie złapał myszki ni żadnej. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 17:56 lapanka Gra opisana u Gołębiowskiego, zastoso wanie jak 66. „Osoby stojące wkoło, trzymają obiema rękami tasiemkę związaną, jedna, będąca w kole, dopóty w niem chodzi, póki komu klapsa nie da po ręku, wszakże te umykają spiesznie; kto umknąć nie zdołał, miejsce uderzającego zastępuje* Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 18:01 Płótno. Zabawa dziatwy wiejskiej niektórych okolic Królestwa Pol.- i Galicyi; odpowiednia dla ogródków dziecięcych i szkół początkowych. Dzieci wybierają (mętowaniem) „gospodynię", „praczkę", „psa", „kura" i „złodzieja". Reszta—to „płótno": rzęd dzieci, wziąwszy się za ręce, staje w półkole. Gospodyni „zwija" to płótno (łańcuch dzieci zwija się, jak przy znanej zabawie salonowej w „bukiet") i idzie spać (odchodzi na bok i udaje, że śpi). Wtedy przychodzi złodziej, odrywa „łokieć płółna" (jedno' dziecko) I ucieka z niem do kryjówki. Kur pieje, pies szczeka; gospodyni przychodzi i „mierzy" płótno (liczy dzieci). Pyta się kura:—Gdzie łokieć płótna?—Praczka prała, nie doprała, w studnię wrzuciła.—To samo pytanie do praczki—ta odpowiada:—Prałam, niedoprałam, w studnię wrzuciłam, kamieniem przyłożyłam. — Potem gospodyni zwija płótno i idzie spać i kradzież powtarza się na nowo i td. Przy kradzieży ostatniej, praczka mówi: — Nie wiem.—Wtedy pies wpada na trop złodzieja; dzieci uciekają z kryjówki, a gospodyni ściga je i sprowadza do domu Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 18:03 Wójt i kuropatwy Gra dziatwy wiejskiej małopolskiej, odpo wiednia dla ogródków dziecięcych i szkół po czątkowych. Dzieci siadają szeregiem (w izbie — okra kiem na niskiej ławeczce; w polu — na mura wie, z tyłu „wójt' 4 , między kolanami jego dru gie dziecko), między tegoż kolanami trzecie itd. Ten szereg obchodzi jeden z uczestników, za- PyI u J4 c: Daleko wójt? — Na końcu. Gdy dojdzie do wójta: — Tyś to, panie wójcie? — Ja- Pożyczcie mi łopaty. — Siedzą na niej- kuropatwy. — Wolno je zegnać ? — Wolno. Tu wójt zrywa się, podobnież i inne dzieci. Wójt ucieka, tamci zaś ścigają go. Kto schwyci wójta, jest wójtem w grze następnej, dawny zaś wójt zostaje „kuropatwą 44 i siada przed wójtem. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 18:08 Na granicy. Gra młodzieży wiejskiej i miejskiej w Poznańskiem (gdzieniegdzie pod nazwą „Czarnego człowieka"); odpowiednia dla niższych klas szkół średnich. a) Kolberg tak ją opisuje: „Z jednej strony niby mostu, stoi jedna „parta" (partya) chłopców, z drugiej druga. We środku mostu, jakoby na granicy, stoi „król". Nad każdą partą znów „książę". „Z tej party do tamtej biegną po jednym boku mostu chłopcy „posobicą" (tj. po jednym), a jednocześnie z tamtej party do tej, biegną na odwrót i drugim bokiem mostu tamci chłopcy, także po jednemu. Król ich chwyta, zwracając się na prawo i na lewo, lubo usiłują mu się wymknąć. Kogo złapie, ten na jego miejscu pilnować musi granicy, a opłaciwszy „talara" (kamyczek), staje się królem i chwyta chłopców, jak jego poprzednik". b) Prostszą jest odmiana tej gry, znana na Podhalu p. n. „Wójt". Gracze nie dzielą się na obozy, lecz wszyscy przebiegają raz w jedną, raz w drugą stronę po moście, gdzie ich chwyta „wójt". Odpowiednia jako wstęp do właściwej gry, w szkołach początkowych. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 18:13 Bieg rozstawny. Gra ta naśladuje ulubiony u ojców naszych sposób słania wieści rozstawnymi końmi. Odpowiednia dla szkół średnich. a) Właściwa, pierwotna jej postać wymaga dużej przestrzeni i odbywa się na (mało uczęszczanym i nie zakurzonym) gościńcu. Jeśli mają iść o lepsze dwa obozy po 10 uczestników na przestrzeni kilometra, rozstawiamy obóz biały na lewym, czerwony zaś na prawym brzegu gościńca, obu pierwszych na miejscu wyruchu, innych zaś w odstępach po 100 metrów—ostatnich na 100 m. od mety. Obaj pierwsi otrzymują „wieść" (list w rurce tekturowej, wstęgę lub chorągiewkę) i wyruszają z nią równocześnie, aby podać drugim, ci trzecim i t. d. Wygrywa obóz, którego wieść prędzej znajdzie się u mety. b) Na boisku szkolnem grę tę prowadzi się w sposób następujący. Obozy „białych" i „czerwonych" zajmują 3 S 7 t i J 3L oooo oooo m\ IMA miejsca obok siebie na^ dłuższych bokach boiska (na rysunku np. biali po lewej, czerwoni po prawej stronie). Gracze każdego obozu ustawiają się parami naprzeciw siebie na oznaczonych miejscach—1 od 3 na 3—5 m., 1 od 2 zaś na 30—50 m. Na znak dany wybiegają równocześnie jedynki (biała i czerwona) i oddają dwójkom, pierwsza białą, druga czerwoną chorągiewkę lub wstążkę. Dwójki biegną natychmiast ku trójkom, te ku czwórkom i t. d. Wygrywa obóz, który prędzej zdołał znBk swój przenieść do mety; ta zaś znajduje się naprzeciw ostatniego biegacza (na rysunku naprost ósemki). Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 18:18 Nożna w kole. Gra odpowiednia dla wyższych klas szkół początkowych i najniższych klas szkół średnich. Przybór: piła dęta kulista, obszyta skórą, o średnicy 20 cm. Dzieci ustawiają się w kole, jedno od drugiego w odległości 2—4 kroków. W środku znajduje się gracz, który stara się piłę wykopnąć poza koło, inni, również kopaniem starają się temu przeszkodzić. Gracz, który przepuścił piłę po swojej prawej stronie, idzie do środka. (Od czasu do czasu dobrze jest zarządzić, dla wprawy lewej nogi, żeby do środka szedł ten, kto przepuści po lewej). Zresztą graczom nie wolno wbiegać do środka, a w bok wolno podbiedz tylko dla obrony pustej prze-*) Z przytoczonego urywka mpżna wnosić, iż pila nożna nie była obca naszym przodkom XVI w. Później jednak tradycya zanikła, tak, że w dziale tym dziś musimy posługiwać się wzorami obcymi.strzeni po prawej (lewej) ręce. Piłę wolno dotykać rękami tylko gdy wyjdzie z koła. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 18:29 Nożna polska. Nożna angielska ma wiele poważnych zalet, o których już mówiliśmy w Części ogólnej (patrz rozdział: „Wskazówki wychowawcze"). Prócz tego, za zachowaniem jej w szeregu ćwiczeń naszej młodzieży w powyższej, ogólnie przyjętej postaci, przemawia jeszcze ten wzgląd, iż jestto jedyna gromadna gra igrzyskowa, rozpowszechniona w całym świecie cywilizowanym. Daje więc możność naszej młodzieży zmierzenia swych sił z obcymi. Trudno jednak nie widzieć 1 stron ujemnych tej_gry. Z tych, na które godzą się wszyscy, wymienimy zakaz zupełny używania rąk. Prowadzi.on za sobą z jednej strony brak ćwiczenia kończyn gór- — 77 — nych przy nadmiarze pracy dla dolnych; z drugiej zaś, powoduje ruchy nienaturalne i nieestetyczne przy kopaniu piły lecącej wysoko i sprawia tem samem, że z gry tej nie mogą korzystać dziewczęta. Co prawda, istnieją w Anglii i Ameryce odmiany nożnej, połączone z użyciem rąk. Są to jednak gry brutalne i niebezbieczne i dlatego bardzo mało znalazły rozpowszechnienia poza swą ojczyzną. Te rozważania zachęcają do wprowadzenia, obok nożnej angielskiej, takiej gry lego działu, " któraby, posiadając jej zalety, nie dzieliła wad.- W tej myśli w r. 1907 autor niniejszego ogłosił w „Ruchu" warszawskim projekt „nożnej polskiej"' Dziś powtarza go w zmienionej postaci, stosownie do poczynionych od tego czasu prób' i doświadczeń. Ulepszona postać gry poprzedniej, odpowiednia dla wyższych klas szkół średnich męskich i żeńskich. Zmiany prawideł. W prawidle 4 opuścić część pierwszego zdaniar od słów: „przyczem napastnicy"... Prawidło 8 brzmi: Graczowi wolno używać rąk dla chwytu lub odbicia piły; nie wolno jednak nosić piły w rękach. Podnoszenie piły z ziemi dozwolone tylko bramkarzowi na swojej połowie boiska. (Określenie „noszenia" jak przy nożnej ang.). Nie wolno wyrywać, ani wytrącać piły z rąk przeciwnika. Dalej jak przy angielskiej, a w zdaniu ostatniem zmieniamy tylko „wziął piłę .w ręce" na „podjął piłę z ziemi". Praw. 9: Trącanie jest dozwolone, lecz nie powinno być brutalnem, ani niebezpiecznem. Nie wolno trącać gracza, gdy ten srtacze dla chwytu piły. W grze obozów żeńskich, lub mieszanych, nie wolno trącać z przodu. Dalej, jak n. ang.; zdanie o „rozmyślnem dotykaniu piły rękami" opuszcza się; w zdaniu: „Ręką w myśl tego prawidła" i t. d. opuszcza się wyraz „piły". — 78 — Zmiany W technice i taktyce gry. Jak widzimy z powyższego, zasadniczą zmianą w prawidłach jest przyznanie wszystkim graczom tej swobody i wszechstronności ruchów, którą przy nożnej angielskiej posiada tylko bramkarz. Stąd i db wszystkich, z małemi zmianami, będą się stosować zasady używania rąk, jakie powyżej opisaliśmy dla bramkarza. Ponieważ jednak graczom, z wyjątkiem bramkarza, nie wolno podnosić piły z ziemi, zagranie i kop wolny (a często i wśród gry pochwycenie piły w ręce) będzie wyglądać tak, że jeden z graczy ,podbierze* (patrz technika n. ang.) stopą piłę w ręce towarzysza, i odtąd już, póki można, piła będzie przechodzić z rąk do rąk. Oczywiście, przy natarciu, każdy gracz będzie biegł tyłko dwa kroki z piłą w rękach, poczem musi ją podać towarzyszowi. „Prowadzenie" zaś najczęściej polega na biegu z rzucaniem piłą o ziemię i chwytaniem powtórnem co dwa kroki (sposób, używany często przez bramkarzy przy n. ang.). Kopanie piły po ziemi ogranicza się do tych wypadków, gdzie nie ma czasu na „podebranie" jej do rąk, lub gdzie przeciwnicy przeszkadzają w chwytach lub rzutach. Dla podania piły na znaczną odległość najlepszym będzie kop z rąk, dalej podbicie pięścią (niepewne, gdy piła mokra^). Na bliższą odległość użyjemy — znacznie celniejszych—rzutów. To samo dotyczy i strzałów w bramę. Za gry przygotowawcze do nożnej polskiej należy uważać: nożną w kole i z wieżą, nożną z bramą (ze zmianami w myśl powyższych), koszykową i pięstówkę Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 18:34 Anioły i dyabły. Gra dziatwy wiejskiej i miejskiej, znana w różnych okolicach Polski (inne nazwy: Piekło i niebo, Kusiciel, Dyabełek, Suszyć sól); zastosowanie jak poprz. Dzieci tworzą koło, w środku którego staje przy wódca i stara się różnymi żartami i minami pociesznemi rozśmieszyć wszystkich po kolei towarzyszy. Kto się roz-śmieje, idzie na bok jako „dyabeł", kto nie" zostaje „aniołem". Wreszcie przywódca ustawia aniołów w szereg („klucz"), w którym każdy trzyma poprzednika za biodra. Tak samo ustawiają się naprzeciw niego „dy-ably". Pierwsi z obu szeregów chwytają się za ręce i starają się, każdy z pomocą swoich, przeciągnąć obóz przeciwny na swoją stronę. Obóz zwycięski wybiera przywódcę dla gry następnej. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 18:42 Kasza. Gra opisana u Gołębiowskiego; zastosowanie jak oprz. „ Stają w koło, pierwszy w ziemię uderza, odbitą iłkę kto zdobywa, łapie, a ten co ją otrzymał, bijącemu obie dłonie nadstawione zadaje razy, póki piłki nie gubi, lub nie zemknie jej kto inny. Gdy schwyci piłkę bity, na-jego miejsce idzie bijący nią ostatni*. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 18:52 Wyścig piłek w dwóch rzędach. Gra wprowadzona do szkól naszych stosunkowo niedawno; zastosowanie jak poprz. Dzieci dzielą się na dwa obozy, które ustawiają się obok siebie w dwóch rzędach, jak przy biegu rozstawnym, tylko tu odległość obu rzędów nie przenosi kilku metrów. Gracze, oznaczeni jako „jedynki" tak u „białych", jak „czerwonych", równocześnie (na znak dany) zagrywają, rzucając swoim dwójkom, pierwszy białą, drugi czerwoną piłkę. Dwójki rzucają trójkom, te czwórkom i t. d. Chwytać piłkę wolno tylko stojąc na oznaczonem miejscu. Kto nie chwycił, musi ją podnieść i rzucić następcy stamtąd, gdzipodjął. Wygrywa obóz, którego piłka prędzej znajdzie się u ostatniego, który ją podnosi w górę i woła: biała! (lub czerwona!) Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 18:55 Ekstra (Ekstrameta). Gra opisana u Gołębiowskiego, po dziś dzień ulubiona przez młodzież szkolną w Królestwie Polskiem. Odpowiednia dla szkół średnich. Gracze dzielą się na dwa obozy, każdy pod wodzą „matki". Los rozstrzyga, który obóz idzie do środka, który zaś na obwód koła. Obwodowi podają sobie piłkę nad głowami środkowych i w dogodnej chwili starają się skuć któregoś z nich. Gdy chybią, następuje zmiana stanowisk. Gdy trafią, skuty chwyta, lub podnosi piłkę i mierzy w obwodowych, którzy się rozbiegają. Jeśli mu się to uda, również zmiana stanowisk; gdy chybi, gra idzie dalej przy przy pierwotnem ustawieniu. Wygrywa obóz, który w ciągu umówionego czasu dłużej przebywał na obwodzie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 19:00 Świnka. Gra chłopców wiejskich, powszechna w całej Polsce; odpowiednia dla szkól początkowych i najniższych klas szkół średnich. Wszystkie dzieci z wyjątkiem jednego .(pasterza") stają w kole, w odstępach 2 lub więcej kroków jedno od drugiego. Każde wykopuje przed sobą mały dołek i chowa weń koniec trzymanego w ręku kija (palanta). We środku robi się większy dołek („chlew", „browarek", „kociołek"), tak, aby mogła się w nim zmieścić „świnka" t. j. piłka, lub mały krążek drewniany. Pasterz, stojąc za kołem, stara się świnkę uderzeniami palanta zagnać do browarka; przeszkadzają mu w tern wszyscy inni, odbijając ją w kierunku przeciwnym. Każdy jednak musi baczyć, aby nie odejść za daleko od swego (małego) dołka, gdyż w przeciwnym razie pasterz może dopaść dołka i włożyć weń swój palant, a wtedy nieostrożny idzie na miejsce pasterza. Zmiana taka może też nastąpić, gdy się pasterzowi uda zagnać świnkę do browarka. Wówczas wszyscy spieszą na środek i „kolą" świnkę, t. j. podbierają ją palan-tami. Jestto chwila dogodna dla pasterza do zajęcia dołka, którego właściciel wczas się nie spostrzeże i nie wróci. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 19:05 Kiczka rzymska. Gra młodzieży szkolnej niektórych miast Królestwa Pol-; zastosowanie jak poprz. Jak 95 b, tylko kiczka ma przekrój kwadratowy, na ścianach zaś bocznych wycięte cyfry I, III, V i X; końce stożkowate. Jeśli gracze na „przegranej" nie trafili „pu-szczną" kiczka palanta, podbijacz zyskuje tyle podbić, ile wyraża cyfra na kiczce, zwrócona ku górze gdy kiczka padła. Te podbicia wykonywa się tak, że drugie robi się z tego miejsca, gdzie kiczka padła przy pierwszem 1 t. d., a po wszystkich podbiciach mierzy się odległość od dołka - 101 -do Itońcoioego położenia kiczki palantem (jak 95 b). Kiczki podbitej nie chwyta się Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 19:10 Palant z galeniem. Jak kto gali, tak mu odbijają. Przysłowie staropolskie. Kiedy piłkę grają, raz ten bije, potym < gali albo pasie. Falibogowski. Trudniejsza, lecz zarazem doskonalsza postać gry, dawniej bardzo powszechna w Polsze, dziś niesłusznie zaniedbywana na korzyść gry poprzedniej. Zastosowanie jak Prawidła, Jak 100, z następującemi zmianami: W praw. 4 na wstępie dodać: Gracze obozu wygranego biją piłkę, podrzuconą (galoną) przez przeciwnika, zwanego podgalnym. W tym celu podgalny, stojąc na królestwie obok podbijacza, podrzuca piłkę pionowo na wysokość głowy i uskakuje w bok. Gafenie musi być powtórzone, jeśji, zdaniem sędziego, było nieprawidłowe. W praw. 7, zdaniu ostatniem, opuszcza się słowa: „poza granicami królestwa". Technika i taktyka. Podbijanie jest tu trudniejsze, niż w grze poprz., lecz przy prawidłowem galeniu różnica nie jest zbyt wielką. Ważnem jest zajęcie stanowiska w takim odstępie od podgalnego, aby piłkę ugodzić końcem palanta. Przy biegach trzeba pamiętać, że skucie czeka biegacza ewentualnie i ze strony królestwa, gdy piłka znajdzie się w rękach podgalnego. Powrót do mety bywa wtedy jedynem ocaleniem. Wszyscy wygrani muszą baczyć, aby wogóle (nawet na królestwie) nie dotykać piłki (praw. 7). Podgalnym bywa jeden z lepszych graczy obozu przegranego (matka, lub wykupnik). Staje on po prawej stronie podbijacza, na l/a kroku od granicy królestwa i prawym bokiem do niej, czyni wypad nogą prawą wprzód i, trzymając piłkę w ręce prawej, wypręża ramię tak, aby piłka trafiła na koniec palanta. Potem podrzuca ją (patrz prawidła) i szybko odskakuje wstecz, aby uchronić się od uderzenia palantem.W ustawieniu graczy zaleca się ta zmiana, że z przegranych staje dwóch na królestwie: za podgalnym jeden jeszcze (słabszy) gracz, który podaje podgalnemu piłkę oddaną z pola zbyt silnie. Oddawanie piłki na królestwo jest tu właściwie podaniem do rąk podgalnego, musi być zatem i celnem i nie zanadto silnem. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 19:15 Kulanie Rozpowszechnienie i zastosowanie jak po przednio. Dwaj chłopcy wybierają metę (drzewo, pień, rów) i umieszczają w jego pobliżu mniej więcej kulisty kamień polny, poczem z odle głości około 20 kroków rzucają kolejno kamy kami, starając się trafić w kamień kulisty tak, aby się potoczył ku mecie. Każdy z graczy ma po dwa kamyki pociskowe. Kto nie trafi, trąci pocisk; gdy straci oba pociski, przegrywa. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 19:31 Kręgle polskie Gra powszechna w dworach polskich w In flantach, znana też tu i ówdzie w Małopolsce. Odpowiednia dla szkół średnich. O kręglach wspominają autorowie staro polscy (np. Rej w Wizerunku), przepisy szkolne zaś (np. Akademji chełmińskiej) zalecają ją na równi z piłką na czas woluy od nauki. Opi sana tu gra pod wyględem bogactwa kombi- nacyj zasługuje na miejsce wśród najlepszych obok Palanta, Pliń i Nożnej; pozostaje za niemi w tyle jedynie co do ilości i różnorodności ru chu i dlatego nadaje się najlepiej w dni upalne. Kręgle niemieckie nie wytrzymują z nią ża dnego porównania. Boisko winne być równe, długości około 60, szerokości 25 m. Zresztą, zależnie od wprawy grających, długość boiska może być powiększona, Boisko jest rozdzielone na trzy pola dwiema linjami poprzecznemi obejmującemi między sobą przestrzeń „niczyją f 10 metrów szeroką. Linje stanowią metę przednią dla każdego z obozów. Każdy obóz posiada 12 kręgli, o kszałcie stożka ściętego wysokości 30 cm, u podstawy 6, u szczytu 1 cm średnicy; kręgle jednej strony są ozna czone obwódką barwną, albo płytkim rowkiem (szyjką). Do gry służy 8 kul drewnia nych o średnicy 18 cm. Każdy obóz liczy przy zawodach 8 uczestników; w grach ćwi czebnych liczba jest dowolna, bo miarą równości obozów jest liczba kul, któremi po razu tylko w każdej kolei rzucają. Kręgle ustawia każdy obóz na swojern polu, wedle swojej woli, pilnując tylko, aby: 1) przynajmniej jeden, a nie więcej niż 6 kręgli stało na mecie, 2) by całe ustawienie nie było nigdzie szersze od 3 m, ani głębsze od 6,60 m i 3) by odległość między kręglami wynosiła nie ponad 60 cm. (podwójna wysokość kręgla). Zależnie od umie jętności i sposobu rzucania przeciwników różne ustawienia mogą być wskazanemi. W każdym obozie ściśle oznacza się kolej175 dtiej kuli), starając się zbić jak najwięcej kręgli przeciwnika. Rzucać można z poza własnych kręgli albo z boku, ze swej mety. Dla dal szego ciągu gry co do miejsca, skąd wolno rzu cać, rozstrzyga stanowisko najbliżej mety sto jącego kręgla własnego; zbicie zatem przeciw nikowi najbliższych kręgli odsuwa jego metę. Następnie druga strona gra. Zanim jednak przystąpi do rzucania kulami, rzuca kręglami, które zostały obalone, z tej odległości, w któ rej dany „trup" legł, starając się zbić jak naj więcej kręgli przeciwnikowi (a zatem rzut pła ski, koszący). Kręgle w ten sposób kręglami trafione wychodzą z gry razem z temi, któ- remi je zbito. Gdy natomiast kręgiel chybi — stawia się go lam, gdzie się zatrzymał; prze chodzi on na własność przeciwnika i nosi miano „kozaka 41 . W dalszej grze „kozaków" się już nie odrzuca. Odrzucanie „trupów" nazywa się „żenieniem", albo „parzeniem" kręgli (bo się trafione i trafiające parami wyrzuca z gry). Jeżeli kręgiel odrzucony nie doleci do mety przeciwnika, to kolejny gracz z partji przeciw nej kopie go piętą ku swojej mecie tak da leko, jak to dla siebie za korzystne uważa; mocne kopnięcie zabezpiecza „kozaka" przed trafieniem, ale też w braku innych kręgli, za zwyczaj pod koniec gry, odsuwa metę do rzutu kulami. Ten sam wzgląd każe także miarkować siłę rzutu kręglami: gdy się trafi, to mocny rzut więcej kręgli zmiecie; gdy się jednak chybi to — mocno rzucony kręgiel tak daleko odleci, że utrudni trafianie go kulą; z drugiej strony, przy końcu gry, taki rzut odsunąć może metę przeciwnika. (Można także umówić się, że się i „koza ków* będzie odrzucało, co jednakże zanadto prifteciąga grę, bo wychodzą tylko kręgle zbite kręglami.) Po odrzuceniu wszystkich „trupów* strona wyrzuca kule, przyczem kolejność graczy oso bno się liczy do rzutu kręglami i do rzutu ku lami, a osobno także do „kopania*. Gra się kończy z chwilą, gdy jedno pole jest puste, a przeciwna strona nie ma już tru pów do odrzucenia. Po koniec gry trzeba sta rać się jak najsilniej rzucać kulami, aby jak najmniejszą liczbą rzutów grę zakończyć, co wpływa na obliczenie stopnia wygranej. Do pustego pola kul się nie rzuca, ale „trupa* odrzuca się i na puste pola: móżna go drugim zkolei trupem zbić, oszczędzając kul. Natomiast z pustego pola rzuca się jeszcze kule do stojących kręgli przeciwnika z odle głości końca boiska, o ile się kule posiada. Wygraną oblicza się, licząc: jeden punkt za „kozaka* stojącego po stronie wygrywają cej, dwa punkty za własny kręgiel jeszcze sto jący, i jeden punkt za kulę jeszcze nie wyrzu coną. Jeżeli oba pola są puste (np. ostatnie kręgle zbite „kozakami* i wychodzą z gry bez odrzucenia) wygrywa ta strona, która jest przy rzucie, tyloma punktami, ile ma jeszcze kul. Jeśli więc ostatni kręgiel („kozak*) został zbity pierwszą zaraz kulą — wygrana wyno177 7, jeśli ósmą dopiero, wynosi 0 i gra jest nie- rozegraną. Jeśli wygrywający ma jeszcze krę gle, a ostatniego kręgla zbije przeciwnikowi pierwszą zaraz kulą — to ostatni rzut przeciw nika ma tylko jedną kulę do rozporządzenia; jesn zbije nią ostatniego również kręgla wy grywającemu, to ta wygrana liczy się 8 : strona wygrywająca przy pustem boisku jest przy rzucie, ale nie ma do czego rzucać, ma nato- miast wszystkie 8 kul. Jeśli jedna strona (biali) posiada jeszcze jednego kręgla, zbije przeciwnikowi ostatniego również kręgla nie-„kozaka“ nie ostatnią kulą, ale ten odrzucony, oczyści jej pole nawzajem — to wygrywa ta strona, która ma więcej kul, i tyloma punktami, o ile ich ma więcej; gdybv rzucili biali ostatnią kulę — to wygrywa ta strona, która jest przy rzucie (czerwoni) Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 19:35 Trójmetki Rozpowszechnienie i zastosowanie jak po przednio. Grać może czterech lub więcej chłopców, z których jeden staje w środku, reszta zaś na obwodzie koła w odstępach kilku kroków od siebie. Odwodowi trafiają w środkowego piłką; który z nich chybi, zamienia miejsce ze środ kowym. Jestto przygotowanie do Ekstry Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 24.07.19, 17:19 Też w to grałam Dzisiaj już o zasadach zapomniałam A może usiąść, przypomnieć sobie Wiem! Ja na pewno tak zrobię! Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 21:55 Miała baba Mikołaja Posadziła go na jajach Mikołajek gę gę gę Wcale jajek nie wylęgł Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 21:57 Miała baba Mikołajka Usmażyła mu dwa jajka Jedno kacze, drugie kurze W Mikołajku burczy brzuszek Raz, dwa, trzy Gonisz ty Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 21:58 Misiu, misiu rzuć skakankę Pojedziemy na polankę Raz, dwa, trzy Wychodź ty Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 21:59 Mknie po Odrze łódka W niej walizka jest malutka Słoń w walizce śpi w tej łodzi Kto nie wierzy ten odchodzi Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:00 Młoda pani, młody pan Chycili się za ogon Młoda pani siadej z nami Młody pon siadej som Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:01 Moja ciocia spod poduszek Wysiedziała sto kaczuszek A potem je w PGR-ze Zaczła wozić na rowerze Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:02 Moja matka była praczką Wyrzymała wyżymaczką Gdy zabrakło wyżymaczki Używała zdechłej kaczki Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:02 To jest okropne Mój dziadek nieboszczyk Na glacę się ostrzygł I był z tego dumny Gdy wchodził do trumny Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:03 Mokre majtki na dnie morza Suche majtki na Saharze Aj laf wiu, ja lublu Żak, żakie kocham cie Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:04 Motor, skuter, odrzutowiec Którym jedziesz zaraz powiedz Bo ja jadę na sputniku Wyląduję na śmietniku Na śmietniku wielkie krzyki Tam się biją nieboszczyki Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:05 Nacieram ciało złotą pałką Czekoladą, marmeladą Stukam, pukam sobie ja A kryjesz ty Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:06 Na dnie oceanu leżą suche majtki Nie będę je gonił Tylko tamte Kajtki Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:12 Na Dudkowej grobli Tańcowali diobli Dioboł porwoł dioblicę Potargał jej spódnicę Raz, dwa, trzy Uciekasz ty Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:13 Na 1-go Maja Kura zniosła jaja Ile tych jaj zniosła Powiedz ty a jak nie ty To dwa szarobure psy Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:17 Na naszym podwórku Słońce jasno świeci Jaka to maszynka Do robienia dzieci Raz, dwa, trzy Gonisz ty Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:18 Nasza koza beczy Bo ją bolą plecy Nasza koza beczała Bo po plecach dostała Be - be - be Złapię cię Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:20 Nasza pani dobra dusza Do nauki nas przymusza Raz, dwa, trzy Panią będziesz ty Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:21 Na targu raz babka Sprzedawała jabłka Za dziurawy grosz Sprzedała ich cały kosz Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:22 Na ulicy Dzieja Chwycili złodzieja A ten złodziej był czarodziej I powiedział tak Entliczek pętliczek Na kogo wypadnie ten nie będzie grał Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:23 Na ulicy Reja Złapali złodzieja A ten złodziej To czarodziej I powiedział tak Wszystkie diabły mają wszy Tak jak my, wychodź ty Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:24 Na ulicy Beja Złapali złodzieja A ten złodziej Był czarodziej I powiedział tak Nie śmiej się dziadku Z cudzego wypadku Bo dziadek się śmiał I to samo miał Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:25 Na ulicy jeden, dwa Przyniósł bociek dzieciaka Jak na imię mu dasz? Bolek, Lolek, Berbolek Ber- bici - bici - bolek Ber- bici - bici - ba Ber- pici - pici - pa Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:26 Na ulicy Kopernika Spowiadała się Monika Proszę księdza ja nie kłamię Ja ukradłam cukier mamie Jeszcze trochę się nauczę U ukradnę księdzu klucze Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:27 Na ulicy Kopernika stoi Ala bez bucika Mama pyta gdzie jej bucik Ona mówi, że jej uciekł Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 10.08.14, 22:28 Na wysokim dębie Rosły trzy żołędzie Raz, dwa, trzy Gonisz ty Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 15:43 Dzięcioł. Jest to jedna z najwięcej rozpowszechnionych i naj przyj emniej szych zabaw towarzyskich. Liczba osób powinna być nieparzysta. Gdy się potwo- rzyły pary i, podawszy sobie ręce, utworzyły koło, natenczas ten, kto pary nie ma, stawa w kolc i intonuje piosnkę, którą wszyscy razem śpiewają: Siedzi drdęcioł w grochowym w Whlńcu, Śpiewają mu jako ksiązęCiu; A ja sobie stoję w kole I wybieram kogo wolę. albo: Chodzi ptaszek po ulicy, Szuka ziareczek pszenicy; A ja sobie stoję w kole I wybieram kogo wolę. Będący w kole pierwszy wybiera sobie ko- gokolwiek do pary, a w ślad za nim wszyscy par sobie szukają. Kto został osamotniony, daje fant i musi iść w koło - jako "dzięcioł". Można i inne piosnki śpiewać, które intonuje do woli będący w kole "dzięcioł", a za nim śpiewaj.ą wszyscy razem, obchodząc wkoło niego. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 15:50 Mruczek Wszyscy stają w koło, jednej tylko osobie zawiązano oczy; dochodzi ona do kogolwiek z towarzystwa, trąca laseczką i mruczy. Na to odpowiada laską dotknięty także mruczeniem. Osobla z zawiązanemi oczyma zgaduje poowem mruczeniu, kto mruczy i wymieuia nazwisko. Jeżeli nie zgadła, idzie odgadywać dalej; jeżeli zgadła, to ten, kogo poznała, wstępuje w koło i zostaje mruczkiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 15:51 Sąsiad powtarza ją znowu swemu następnemu sąsiadowi; ten znów drugiemu, tak dokoła, a każdy coś więcej zmyśla i dodaje. Gdy plotka wszystkich obeszła, powiada pierwszy, który ją puścił, co powiedział; następnie i ostatni - co sły- szał. Oczywiście, że puszczona plotka, która wróblem wyleciała, wzrasta potężnie i wyjaśnia przysłowie: "plotka wróblem wyleci, a wraca wo- łem." Nim plotka większym zabarwiona humorem, tem więcej zabawy. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 15:53 Pani Starościna. Wszyscy siadają rzędem, prócz jednej osoby, która jest "Panią Starościną." Każdy przybiera sobie przydomek, oznaczający osobę do dworu starościny należłłcej, n. p. marszałka, koniuszego, ochmistrzyni, panny respektowej itd. Pani sta- rościna wybiera się w drogę i mówi: "pani sta- rościna jedzie w drogę i bierze z sobą ochmi- strzynię." Ochmistrzyni natychmiast wstaje idzie za starościną. I tak po kolei wymienia starościna wszystkie inne osoby, które do orszaku jej się przyłączają. Gdy już wszystkich do or- szaku swego zawezwała, woła niespodzianie: "pani starościna przyjechała!" Każdy siada natych- miast na krześle, a że krzeseł jest o jeclno mniej niż osób, przeto ktoś bez miejsca zostać musi. Osoba, która bez miejsca pozostała, daje fant i wy- biera się znowu w drogę jako "pani starościna." Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:01 Kary za fanty. Kary, na jakie skazani bywają fanty wyku- pujący, są naj rozmaitsze. Nie można kazać wciąż deklamować lub śpiewać, gdyż znudziłoby to towarzystwo, więc zadają się i inne kary, z ktÓt'ych niektóre przytaczamy: Niech każdemu z towarzystwa powie kom- pliment. - Niech każdemu inaczej się ukłoni. - Niech gwiżdże, nie śmiejąc się. - Niech się śmie- je w jednym .kącie, w drugim niech płacze, w trzecim niech tańczy, w czwartym niech śpiewa.-- Niech wróży. (Osobie osądzonej zawiązuje się oczy, sadza ją na krześle na środku pokoju, a wszyscy dochodzą z kolei i każdy podaje jej dłoń, a ona wróży). Niech robi testament. (Tak samo zawią- zuje się skazanemu oczy i wypytuje go się, ko- mu zapisuje ten lub ów przedmiot, przyczeID gestem lub palcem przedmioty się wskazuje.) Niech powie trzy rzeczy do rzeczy i trzy rzeczy od r:leczy. - Niech zatańczy. - Niech zagra.- Niech opowie coś ze swej przeszłości. - Nicch powie coś dowcipnego lub zabawnego. -- Niech sicjc mak. Wszyscy tworzą koło, a sie- jący mak staje w środku i śpiewa: Siwy, biały gołąbeczku, Powiedz-że nam kochaneczku, Jak siQ sicje mak? Jak się sieje mak? Oto tak, oto tak sieją ludzie mak. Siwy, biały gołąbeczku, Powiedz-ze nam kochaneczku, Jak to rośnie mak? Jak to rośnie mak? Oto tak, oto tak rośnie mak? Siwy, biały gołąbeczku, Powiedz-że nam kochaneczku, Jak to łamią mak? Jak to łamią mak? Oto tak, oto tak łamią ludzie mak. Siwy, biały gołąbeczku, Powiedz-ze nam kochaneczku, Jak to jedzą mak? Jak to jedzą mak? Oto tak, oto tak, dzieci jedzą mak. Wszystkie ruchy, które mak siejący czyni, winni krążący w koło niego naśladować, przyczem za każdym razem przystawają. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:06 Wilczek. Do gry zasiada dwóch partner6w. Z jednej strony ustawia się w pierwszym rzędzie kostki na czarnych polach, - to są owce. Naprzeciw ustawia się tylko jednę kostkę także na czarnem polu, w któremkolwiek miejscu, - to jest wil- czek. Zadaniem wilczka jest przedrzeć się przez szereg owiec. Może on tylko o jedno pole po- suwać się naprzód i tak samo cofać. Owce po- suwają się także tylko o jedno pole, lecz cofać im się nie wolno. Jeżeli wilk przedrze się przez owce, tj. przejdzie przez ich szeregi - wygrywa wilk; jeżeli owce zapędzą wilka w kąt, że się ruszyć nie może, wygrywają owce. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:09 Niedźwiedź w matni. . \Vielki punkt w środku, oznaczony jest to legowisko niedźwiedzia, w którem go myśliwi osaczyli. My- śliwych jest dwudziestusześciu, roz- stawionych na punktach czarnych, od a do d, od f do g, od b do e. Pierwsze pociągnienie, nie jako atak, robią myśliwi. NiedźwIedź zaskoczony niespo- dzianie, zrywa się z swego legowi- ska i zaczyna się bronić; wolno mu bić przeciwnika, jeżeli poza kamie- niem jego znajduje się wolne pole, ale tylko w prostej linii; wolno mu bić nawet kilka razy, raz za razem, d jeżeli w prostych liniach znajdują literą K. g e się kamienio }1rzeciwnika, a między niemi wolne mIeJsca, wtenczas bije, jak w grze w damę lub forteczkę. Niedźwiedź może bić naprzód, wstecz, w po- przek, wolno mu posuwać się naprzód i cofać się. Myśliwcom bić nie wolno, ale mogą iść na- przód i .w poprzek. Jeżeli uda się myśliwcom zapędzić nie- dźwiedzia w trójkąt tak, że nie będzie mógł się ruszyć, natenczas niedźwiedź dostał się w matnię- l przegrywa. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:11 Połóż laskę na stole, tak, aby część jej, prawie połowa, ze stołu wystawała i zapytaj się obe- cnych, kto zdoła na wystającym końcu laski powiesić wia- dro? Większość stanowczo będzie przeczyć, aby wiadro powiesić można. Weź więc ową laskę, zrób nożem wcięcie na końcu jej i znowu na stół połóż. Zawieś wiadro na lasce, a drugą laskę, o którą już poprzednio postarać się winie- neś, włóż we wiadro, opierając ją jednym kOl}Cem o przeciwległą ścianę tegoż, a drugi koniec o wcięcie laski na stole leżącej; wiadro posuń tak daleko ku stołowi, że dno jego częścią pod stołem się znajdzie. Gdy tamże środek ciężkości przeważać będzie, wiadro z pewnością nie spadnie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:14 apalić świecę, klęcząc na je(1nem kolanie. Niechaj dwóch chłopców uklęknie naprzeciw sobie, trzymając każdy w prawej ręce świecę; jedna z tych świec powinna być za- paloną. Nastę- pnie niechaj ka- żdy ,ewą ręką podniesie własna l ; ' I lewą nogę w gó: "{ rę, tak że będą klęczeć tylko na prawem kolanie. W tej chwiejnej pozycyi niechaj zapalą drugą świecę, jeszcze niezapaloną. (Zo- bacz rycinę. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:17 Praktyczny świecznik. Kłopot to nieraz, jak postawić świecę, gdy nie mamy pod ręką lichtarza. Przylepiać na st6ł, .to szkoda mebla. niemniej i iwosku, którego ieraz dość dużo ulać trzeba, zanim uda się świe- cę przylepić. Przytem powstaje niebezpieczeń- stwo wzniecenia pożaru, w razie, gdyby się świeca przewróciła, mianowicie w nocy. Pedaję praktyczny sposób: Weź świecę, rozgrzej nieco gwóźdź i wsadź go w spód świecy, i tak obciążoną gwoździem ostrożnie włóż w wodę. Wskutek ob- I, ciążenia jej u do- łu, będzie stała ?, zupełnie prosto. l/" Baczyć trzeba, _ . . aby ciężarek był ? ? odpowieclni, aby świeca zanurzyła się prawie do brzegu; - nastę- pnie ją zapal. Przekonasz się, że sposób to bardzo praktyczny. Przedewszystkiem nie zmarnuje się ani odrobina wosku, świeca pali się pomału i równo; spostrze- żesz przytem wypalający się równy dołek, który powstaje wskutek gorączki ognia i przeciwdzia- łania zimnej wody. Ponieważ przez ap alanie się świecy staje się ona krótszą, mógłbyś sąclzić, że ostatecznie zgasnąć musi, bo woda płomień zaleje. Tak je- dnakże nie jest, bo o ile się świeca upali, o tyle staje się lżejszą i na wier?ch wypływa. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:20 Bąk. Bąkiem nazywamy kulę próżną o wysokiej" na palec nóżce; 11Uszczona, buczy jak bąk. dla- tego nazwa "bąk." Buczenie powstaje wskutek napływu powietrza do wnętrza kuli, przez znaj- dujący się w boku jej otwór. Ścianki otworu powinny być ostre, aby łatwiej powietrze przeci- nały. Aby bąka puśdć, potrzebny do tego jest tak zwany klucz. Jest to kawałek drzewa z dziurką na jednym końcu i drugą mniejszą poprzeczną, z pierwszą się łączącą. Przez ową poprzeczndziurkę przetykasz sznurek i owięzujes7- dokoła nożkę bąka; następnie owiniętą sznurkiem nożkę wstawiasz w ów szerszy otwór. Gdy szybko za drugi koniec sznurka pociągniesz, bąk z klucza wyskoczy i będzie tańczył, bucząc poważnie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:25 Stałość czyli sprężystość słomki. --- Stałością ciała nazywamy opór, jaki każde ciało, opierające się rozdzieleniu cząstek. Siła ta opie- ;y.. ra się na złamaniu, ro- zerwaniu, zgnieceniu i skręceniu ciała. 'l'echnicy nasi zna- ją b.ardzo dokładnie siłę oporną materyałów bu- dulcowych, i zuzjrwają jej tylko ł;1O- l /4, na metalach najwyżej 1/3. Nieraz jednakże zdumieć musimy llad siłą oporną ciał dro Q bnych, pozornie słabych. Dla zrobienia doświad- czenia, napełnijmy karafkę do połowy wodnastępnie weźmy słomę - oczywiście całą, twar- dą, niepogniecioną ani nie zwilżałą - i zagnijmy ją od końca na jakie 30 do 40 ctm., i powstałem stąd zagięciem włóżmy naprzód w karafkę, za- trzymując dłuższy koniec słomki w ręce; gdy tymczacem krótszy koniec, znajdujący się 'r ka- rafce, oprze się o przeciwległą ścianę. Gdy to uczyniliśmy, podnieśmy ostrożnie karafkę na słomce w górę. Przekonamy się, że słomka, póki nie przemoknie, ciężar cały utrzyma. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:28 Poje dyń czy wodotrysk. Napełnij flaszkę do połowy wodą, szczelnie zakorkuj, a przez korek przetknij szklaną rurkęW mrkę tę, która prawie dna flaszki sięgać powinna, nadmu- chaj powietrza, ile ci sił sta- nie, i natyehmiast otwór pal- cem zatknij. W skutek dmu- chania we flaszkę powietrze się w niej ścieśniło, i gdy palec odejmiesz, wytryśnie z niej ,-= strumień wody. W braku szkla- -=-"";.= ? Bej rurki można wziąść gęsie ="=, piórko Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:30 Spadochron. Spadochron jest to przyrząd, chroniący że- glarzy napowietrznych, w razie pęknięcia lub spalenia się balonu, przeciw nagłemu spadnięciu na ziemię i potłuczeniu kości Spadochrony mają formę rozpiętego parasola. Taki mały spadochron może każdy sam sobie zrobić, to nie wielka sztuka j ale jakby to urządzić, że- d::' .... - --, by go z góry " . III C;??h;;;h 1 /' J wieżę lub piętro Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:33 Lichy wzrok. Która z oby(lwóch I figur jest szcrsza? Po- wiesz niezawodnie, że fi- gura b. Odmierz jenakże dokładnie, a przekona&z się, że obydwie figury są jednako szerokie. Dowód, a szczególnie wzrok, podle- a b że zmysły człowieka, gają złudzeniu. . * >J< () B Patrząc ? na figurę A B CD, do- znasz wra- żenia, j ako- ? by linie po- przeczne z ::---.: jednej stro- ny mniej, z ? drugiej wię- D ccj były od siebie oddalone. Weź eyrkiel i odległość ich odmierz'; przekonasz się, że są one równoległe. * * * Rysunek E F G H przedstawia dwie częśo1 . pierścienia. Każdy '2 a . ' I Q dozna wrażenia, że- b górna czę?ć a jest mniejszą od dolnej części b. W rzeczy- G H' wistości jest górna część większą od dolnej. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:35 Moneta na czole. Przyłóż sobie na czoło monetę, rusz niem, aby moneta spadła, nie dotknąwszy jej palcami. Następnie zapytaj się, kto potrafi to samo 11czynić? Zgłaszającemu się przyciśnij mocno do czoła monetę, o ile możności małą, a odejmując od czoła ręce, zdejm z niego niepostrzeżenie i mo- netę. Jeżeli zgłaszający się figla tego nie zna, będzie w naj rozmaitszy sposób poruszał czołem, skrzywiał twarz ku uciesze go otaczających, ale monety nie zrzuci, bo jej na czole niema. Figiel ten polega na złudzeniu zmysłu czucia. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:42 Równe działy. Po śmierci pewnego właściciela składu win pozostało 7 beczek pełnych wina, 7 do połowy napełnionych i 7 próżnych. Trzej synowie, jako spadkobiercy, podzielili wino i beczki między siebie, tak, że każdy z nich dostał równą część wina, bez przelewania tegoż i równą ilość be- czek. Jak to zrobili? Odpowiedź: Pierwszy otrzymał trzy pełne beczki, jednę do połowy napełnioną i trzy próżneDrugi' otrzymał . dwie pełne; trzy .do połowy napełnione i dwie próżne beczki. , Trzeci otrzymał dwie pełne, trzy do połowy napełnione i dwie, próżne. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:44 Odgadnąć oczka kostek. Ktoś rzuca jednę kostkę. Każ mu liczbę ócz, znajdujących się na wierzchu, pomnożyć przez 2, dodać 5, pomnożyć przez 5, i sumę po- zostałą niech powie. Od sumy tej odciągnij 25, a zero skreśl. Przykład: Na wierzchu kostki znajdują się 3 oczy. 3 X 2 = 6 + 5 = 11 X 5 = 55 _ 25 = 30; skreśl zero, pozozostanie 3. Rzuci ktoś dwie kostki, wtenczas każ mu pomnożyć liczbę na wierzchu jednej kostki przez 2, dodać 5, pomnożyć przez 5, dodać liczbę drugiej kostki, niech- sumę powie; od sumy -tej 0(1- ciągnij 25, pozostała liczba zawierać będzie oby- dwie liczby" kostek. Przykład: Dajmy na to, że liczba na jednej kostce wynosi 3, na drugiej 5. Liczmy: 3 X 2=6-+5 =.11 X 5 = 55 + 5 = 60 (które liczący głośl1o powiedzieć powinien) - 25 = 35 czyli 3 i 5. ' RZllci ktoś trzy kostki, natenczas każ po- mnożyc wierzchnią liczbę pierwszej kostki po lewej stronie przez 2,' dodać 5, pomnożyć przez ó', dodać wierzchnią liczbę drugIej kostki (środ- kowej), pomnożyć prżez 10, dodać wierzchnią liczbę trzeciej kostki, sumę niech powie, - 'odcią- gnij od sumy tej 250. Rezultat zawierać będzie trzy wierzchnie liczby trzech kostek. Przykład: Przypuśćmy, że wierzchnia liczba pierwszej. kostki wynpsi 3, drugiej 6, trzeciej 2, Liczmy: 3 X 2 = 6 + 5 =. 11 X 5 = 55 + 6 (liczba drugiej kostki) = 61 X- 10 + 2 (liczba trzeciej kostki) == 612 (którą to sumę liczący głośno wymienić powinien), odciągnij 250, pozostanie 362 czyli 3, 6 i 2.. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:46 le potrzeba czasu, aby przebyć pociągiem pospiesznym drogę z ziemi do słońca? Odpowiedź: Gdyby pociąg przebywał na godzinę 60 kilometrów, robiłby dziennie (24 go- dziny) po 1500 kilometrów. A że słońce odda- lone jest od nas 150 milionów kilometrów, po- trzebaby na taką przejażdżkę 274 lat, czyli, że dopiero dziesiąte pokolenie na słońceby przybyło. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:48 więta Urszula perły rozsuła, .Miesiąc to wiedział, nic nie powiedział, SłOl}Ce powstało, wszystko pozbierało. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.08.14, 17:14 Dzisiaj już może trochę zapomniany ale pamiętam ten szał, gdy w ping - ponga grało się wszędzie, na placu, na przerwie w szkole. Grało się paletkami, książkami a nawet rękami jak nie było czym. Prawdziwe szaleństwo. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 15:54 Kierujący zabawą, przez towarzystwo na go- dność tę wybrany, stawia każdemu pytania, na które wolno tylko gest.ami odpowiadać. Ktoby odpowiedział inaczej, choćby słowo tylko pisnął, daje fant. Zapytania jak i odpowiedzi powinny szybko po sobie następować. Cała zabawa za- leży od zdolności i dowcipu nią kierującego. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.08.14, 18:03 Na zdjęciu przedstawione są dzieci z Nowej Gwinei ale pamiętacie te zabawy ze sznurkiem, kiedy robiło się z niego przeróżne rzeczy? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.14, 23:16 Malowanie na talerzach Do tej zabawy używamy starych talerzy, które nie są już zdatne do użytku. Talerz taki podtrzymany przez chwilę nad świecą lub lampą naftową powlecze się czarną powłoką kopci. Naturalnie należy talerzem nad świecą poruszać aby powłoka była jednolita. Następnie wycinamy sobie patyczek o rozmiarach ołówka i zaostrzamy go na końcu. Patyczkiem tym rysujemy na sadzy talerza zewnętrzne obrysy planowanego rysunku. Teraz rysunek uwypukla się na pokładzie sadzy. Gdy już skończymy delikatnie usuwamy miękką szmatką sadzę z pozostałych części talerza. W ten sposób otrzymujemy sylwetkowe obrazy jakby wycięte nożyczkami. Spróbujcie malowania na talerzach. Da wam wiele przyjemności w wolnych chwilach Tak bawiono się w okresie międzywojennym Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.14, 23:24 Zabawne doświadczenie z zapałkami Bierzemy płytki talerz i wypełniamy go wodą. Następnie posługujemy się wypalonymi zapałkami, które przełamujemy przez środek. Gdy woda w talerzu się uspokoi kładziemy na jej powierzchni kawałki zapałek. Następnie trzymamy przez krótki czas na wodzie na brzegu talerza kawałek mydła. Natychmiast zapałki poruszą się uciekając jak najdalej od mydła. Gdy po raz drugi zamoczymy mydło w wodzie kawałki zapałek znów będą się oddalać jak najdalej do mydła. Nie uspokoją się dopóki nie osiągną drugiego brzegu talerza. "Siedem groszy 1932 rok" Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.14, 23:25 Przed chwilą spróbowałam zakładając że mydło już nie takie i zapałki przecież też nie te. I zadziałało. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 15.11.14, 20:41 ZAPOMNIANA JUŻ GRA W SCYZORYKI Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 15.11.14, 20:42 gra z wykorzystaniem noża, wymagająca cyrkowych umiejętności. Należało wbijać nóż w ziemię w najbardziej nieprawdopodobnych pozycjach. Np. oprzeć ostrze noża na nosie i jednym zwinnym ruchem spowodować by nóż wbił się w ziemię. Jeśli między rękojeścią a podłożem nie mieściły się dwa palce, rzut był nie zaliczony. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 29.11.14, 23:28 Oznaczyć czy jaka karta jest. figurą, czy nie Bierze się z talii kart, którą się w ręku pod nakryciem trzyma, jeduę kartę za drugą i oznacza się przy każdej wyjętej karcie, nim się ją na stół rzuci, czy ona jest figurą, czy nie. Rzecz nie jest trudną, gdy się pierwej kartę dla czucia namarkowało. W tym celu przebija się figury na jednym, albo na dwóch rogach ze strony malowanej cieniutką igiełką tak, że na stronie przeciwnej powstanie mała wypukłość. Wklęsłość na stronie malowanej zapełnia się odrobinką rozpuszczonej gumy arabskiej, to się p o tem suszy, a wypukłość na lewej stronie lekko się przygniata, tak, że tylko mały, niewidzialny, ale dotykalny znaczek pozostaje. Za tym znaczkiem maca się przy wyjmowaniu karty, a tak można naprzód oznaczyć, czy ona jest figurą, czy nie. Opis zabawy pochodzi z 1884 roku Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 29.11.14, 23:31 Karta z kieszeni wyciągnięta Bierze się dwie talje kart z tyłu do siebie zupełnie podobne i tem się tylko od siebie różniące, że jedna talja jest o jednę linijkę dłuższa, aniżeli druga. Obie talje trzyma się w kieszeni, jednakże aby ich nie zamienić, dłuższą w prawej, krótszą w lewej Kieszeni, aby zaś uniknąć wszelkiego podejrzenia, można kieszeń piersiową szwem przodzielić i do tychże obie talje wsadzić. Chcąc pokazać sztukę, wyjmuje się dłuższą talję z kieszeni, każe się z niej komu z towarzystwa jedną kartę wyjąć i odwraca się, podczas gdy wyciągniętą kartę inni oglądają, pod pozorem, że się jej widzieć niecbee. Przy tem wyjmuje się krótszą. Do tej talji każe się wyciągniętą kartę złożyć. Potem każe sztukmistrz komuś całą talję do próżnej kieszeni włożyć, wyszukuje w niej za pomocą czucia dłuższą kartę, wyciąga ją i pokazuje takową towarzystwu, które w niej spamiętaną kartę pozna. Opis "sztuczki" pochodzi z 1894 roku Została zachowana oryginalna pisownia Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 29.11.14, 23:33 Karta wprzód oznaczona Każe się talję kart tak obciąć, żeby jedna karta n. p. król czerwienny cokolwiek, a najwięcej o jed- nę linijkę był szerszy, aniżeli inne. Mięsza się potem karty, kładzie się je na stół, i mówi się do jakiej damy: Widzę, że pani król czerwienny bardzo sprzyja; potem się zbiera karty tak, ażeby szersza karta została na wierzchu, co bardzo łatwo zrobić, gdy się rękę położy na talji, palcem wskazującym wysuwa się szerszą kartę ku lewej, wielkim zaś palcem spycha się równocześnie połowę talji nad szerszą kartą położoną ku prawej stronie, poczem się zbiera. Nakoniec prosi się damy, do której się mówiło, ażeby podniosła kartę, na wierzchu pozostałą i przekonała się, że ta jest istotnie królem czerwiennym. 1894 Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 29.11.14, 23:34 Pokazaną kartę odgadnąć Daje się talję kart, w której się szersza znajduje karta, któremu z gości, aby ją przetasował. Też talję na wierzch położoną zbiera się na szerszą kartę, którą się, nie widziawszy jej sam, innym pokazuje. Potem się podniesioną połowę talji tasuje z drugą pozostałą. Dostawszy talję do ręki przegląda się karty i pokazuje się szerszą kartę, która będzie pierwej widzianą i spamiętaną. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 29.11.14, 23:37 Karta pod nakryciem wynaleziona Sztukmistrz daje talję kart, pomiędzy któremi jedna szersza się znajduje, komuś z gości podług upodobania tasować i potem sobie podać. Potem zbiera talję na szerszą kartę, każe komuś podnieść kartę, która na wierzchu pozostałej połowy talji leży, takową sobie spamiętać, znowu ją na dawnem położyć miejscu i spuszcza się na nią połowę talii zebraną. Nakoniec kładzie talję pod obrus, albo nakrywa ją chustką, sięga potem pod obrus, albo pod chustkę i wynajduje z łatwością spamiętaną kartę, albow iem się zaraz pod szerszą znajduje kartą. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 29.11.14, 23:38 Wyciągniętą kartę poznać za pomocą kostki Bierze się talję kart wistowych, wyciąga się z niej trzynaście kart czerwiennych i obcina się takowe tak, że siódemka będzie szerszą, aniżeli inne karty. Potem się tasuje te trzynaście kart, zbiera się na szerszą, pokazuje się ją, sam jej nie oglądając, kładzie się zebrane na resztę kart i tasuje się, mówiąc, że się spamiętaną kartę rzuceniem kostki wynajdzie. I w rzeczy samej, gdy się zwyczajną kostkę rzuci i oka z wierzchu i ze spodu zesumuje, wypadnie liczba siedm. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 29.11.14, 23:43 Dwie wybrane karty odgadnąć Jeszcze interesowniejsze będą sztuki karcianne, gdy się miewa w talji dwie karty łatwo chwytać się dające, jedną cokolwiek dłuższą, a drugą cokolwiek szerszą. Bierze się talję kart do lewej ręki, przystępuje się do jednego widza, zbiera się na dłuższą kartę, każe sobie takową spamiętać i spuszcza się podniesione karty na talję; potem się idzie do drugiego widza, zbiera się na szerszą kartę i każe sobie takową również spamiętać. Potem się daje karty tasować i podaje się każdemu z łatwością kartę, którą sobie spamiętał. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 29.11.14, 23:45 Król czy dama Talję kart tak się obcina, że cztery króle cokolwiek są szersze, cztery zaś damy cokolwiek są dłuższe, aniżeli inne karty. Gdy się całą talję zmięszało, zbiera się cztery kupki na szersze karty i rozdziela się resztę kart na owe cztery kupki. Potem się zbiera z każdej kupki jeszcze raz na dłuższą kartę. Tym sposobem powstanie ośm kupek, a w każdej z nich będzie się znajdować albo dłuższa, albo szersza karta. Wtedy się pyta każdego widza czy żąda króla, czy damy i daje mu według życzenia kupkę z dłuższą, lub szerszą kartą. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 29.11.14, 23:48 Asy zamienione Bierze się as czerwienny i przylepia się najego znaku troszką mydła oko asa winnego. Toż samo bierze się as winny i przylepia się na jego znaku oko asa czerwiennego. Pokazuje się tedy as winny i kładzie się go pod stopę której osoby, przyczem jednakże ściera się z niego zwinnie oko przylepione. Potem się pokazuje as czerwienny, kładzie się go pod drugą stopę tejże osoby, ścierając toż samo z niego oko przylepione. Odbywszy potem kilka hokus pokus, pyta się osoby: czy jeszcze wie, pod którą stopą as czerwienny, a pod którą as winny leży? każe potem karty komu innemu podnosić a towarzystwo ze zdumieniem spostrzeże, że karty pod nogami swoje miejsce zmieniły Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 29.11.14, 23:49 Karty zamienione Trzeba mieć karty, które się pozornie zamienić chce, podwójne. Jeżeli n. p. dama czerwienna i chłopiec czerwienny swoje miejsca zamienić mają, to trzeba mieć obie karty podwójnie. Dalej zdziera się wierzchnie pokrywy kart i zlepia się damę i chłopca tyłami tak ze sobą, że się na jednej stronie każdej karty dama, na drugiej zaś chłopiec widzieć daje. Potem się stawia dwa kapelusze na dwóch stołach, albo tylko na jednym stole, jednakże tak, żeby oba kapelusze znacznie <>d siebie oddalone były. Potem prezentuje się damę i kładzie się ją pod jeden kapelusz, przy czem odwraca się kartę, mając już rękę pod kapeluszem tak, żeby chłopiec leżał górą; tak samo okazuje się chłopca, kładzie się go pod drugi kapelusz i obraca się go przy tem taiv, żeby wierzchem była dama. Po zapytaniu się widzów, gdzie leży dama, a gdzie chłopiec, pokazuje się im, że obie te karty miejsca swe zmieniły. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 29.11.14, 23:51 Karta bezimienna Zdziera się z dwóch kart tyły i zlepia się te tyły tak, że powstanie karta, która z góry i z dołu tylko tyły pokazuje. Jeżeli się taką kartę położy na talji i każe się ją komuś podnieść z prośbą, aby ją nazwał, to tego zwiedziony, ku zabawie towarzystwa uczynić nie będzie mógł. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 29.11.14, 23:53 Parzyste czy nieparzyste Bierze się bardzo delikatnie jak najcieńsze kar- ty i zlepia się z tych dwie przez posmarowanie mydłem, tak, aby przednia strona jednej czepiała się tylnej strony drugiej. Potem się wkłada te zlepione karty pomiędzy dwanaście innych i pyta się, czy kart w ręce trzymanych ma być parzysta czy nieparzysta. W pierwszym razie rozdziela się podczas liczenia karty zlepione, co się łatwo zrobi za pomocą lekkiego naciśnięcia; w drugim zaś razie karty zostawia się zlepione. Jeżeli karty ince są grubsze, aniżeli obie zlepione, to omamienie stanie się jeszcze łatwiejszem. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 30.11.14, 17:02 Król zwycięzki Potrzeba do tej sztuki asa czerwiennego, króla żo~ łędnego i innych trzech kart osobliwie do tego przyrządzonych. Te trzy karty, któremi mają być pozostałe w talji trzy króle i asy, dzieli się przez przekątnię na dwa trójkąty, z których jeden przedstawia połowę obrazka króla, drugi zaś połowę asa. Bierze się bowiem króla winnego, dzwonczego i czerwiennego, robi się na nich cięcie przekątne. z jednego rogu do drugiego naprzeciwległego, jak figura pokazuje, ale tylko tak głęboko, ażeby można z karty zedrzeć od tego przecięcia połówkę obrazka. Tak samo robi się na asie winnym, żołęd- nym i dzwonczym cięcie przekątne, aby można połowę wierzchnią pola asowego zająć i przylepia się te połowy asowe na odartych miejscach królów. Zaczyna się sztuka opowiadaniem mniej więcej takiem: Słuchajcie państwo, jak wielkich dzieł dokazywał niegdyś Pędziwiatr pana Miechowskiego. Było niegdyś czterech królów, którzy ze sobą prowadzili wojnę hiszpańsko-turecką, chcąc sobie przywłaszczyć kraj, którego król niedawno umarł, nie zostawiwszy żadnego następcy. Oto widzicie czterech królów i kraj sporny. W tem sztukmistrz bierze trzy sztucznie przyrządzone karty do ręki, składa je, potem je rozkłada na kształt wachlarza, tak, że połowy asowe są nakryte połówkami królów. Połowę asa trzeciego nakrywa całym królem żołędnym, na który kładzie cały as czerwienny. Oto widzicie państwo czterech królów i as czerwienny, kraj o który ze sobą bój prowadzą. Tymczasem nadeszła chwila, w której spór ma być rozstrzygnięty. Wtem najmuje król żołędny rzeczonego Pędziwiatra, który przeciw nieprzyjaznym królom tak gwałtownie dmuchnął, że naraz wszyscy trzej bez śladu zniknęli. (W tym momencie dmucha sztukmistrz w karty, składa je, znowu je rozkłada i pokazuje, że są jeszcze tylko król żołędny i cztery asy). Zamiana czterech królów i jednego asa na jednego ki’óla i cztery asy, odbywa się z bardzo wielką łatwością. Składa się bowiem pięć kart, obraca się je, bierze się je za spodnią węższą stronę i rozkłada się je znowu na kształt wachlarza. Tym sposobem będą połowy królów kartami na nich leżącemi nakryte, a połowy asów widoczne. Po uskutecznieniu tego widzi się cztery asy i jednego króla, n. p. króla żołędnego. Potem mówi sztukmistrz: Oto widzicie, szanowai państwo, te same karty, któreście przedtem widzieli, a przecież zniknęły z nich trzy króle, a tylko pozostały ich kraje, które przedstawiają asy. Żem trzech kart w waszej obecności nie wyrzucił i za to innych nie wziął, tego nie zaprzeczycie i przyznacie, że Pędziwiatr pana Miechowskiego uskutecznił tę czarodziejską zamianę. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 30.11.14, 17:03 Pozorne zrobienie wolty Istotne zrobienie wolty jest, jeżeli porządnie i nieznacznie ma się odbyć, tak ciężkie, że się go dyletanci w magji z wielką tylko trudnością nauczyć mogą. Dla tego podajemy tu sztukę, która może być łatwo wykonaną i którą widzowie za zrobienie wolty niezawodnie uważać będą. Na karcie francuzkiej, która króla, albo chłopca, albo damę przedstawia, robi się na przediiatee obu popiersi, które się na rzeczonych kartach znajdują, cięcie lekkie tak, żeby jedno z tych popiersi odłupionem być mogło. Tak samo postępuje się z drugą kartą i uzupełnia się odłupioną połówką jednej karty to, co brakuje drugiej. Tym sposobem można łatwo zrobić, że jedna karta wyobraża z góry króla, z dołu zaś damę. Taką kartę kładzie się^ na talję i tasuje się ją, jednakże tak, ażeby przyrządzona karta zawsze na spodzie pozostała. Potem się pokazuje talję, tak ją biorąc do ręki, ażeby połowa pokazanej karty palcami była nakrytą. Dalej się nakrywa otwartą połowę pokazanej karty palcami drugiej ręki, bierze się w tę rękę talję i usuwa się pierwszą rękę. Wtedy zobaczą widzowie drugą połowę karty, a gdy takowa jest zupełnie inną figurą, to wszyscy będą myśleli, że widzieli inną kartę. Ażeby uniknąć badania, mówi potem sztukmistrz z obojętnością: „Oto była wolta, ta sztuka jest wam wszystkim zapewne zua- na“, odwraca się, aby do innej przystąpić sztuki i rzuca preparowauą kartę na bok. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 30.11.14, 17:07 Istotna wolta Pod zrobieniem wolty, rozumiemy ową zręczność, w skutek której się karty tak zwinnie i nieznacznie w ręku zbiera, ażeby tego przytomni nie spostrzegli, i żeby pewna karta lub pewne karty na pewnem miejscu z wierzchu, lub na spodzie leżały. Można to robić dwoma lub tylką jedną ręką. Aby robić woltę dwoma rękami, trzeba wziąść talję do lewej ręki, w połowie ją rozdzielić i wsadzić w przedział palec pierścieniowy. Potem się kładzie prawą rękę na talję tak, ażeby goście tego, co się pod nią robi, nic nie widzieli, potem się dobrze ściska talję wielkim palcem i trzema innemi palcami, aby z przodu nie spostrzeżono, że palec pierścieniowy leży w środku i chwyta się spodnią część ta Iii wielkim, średnim i pierścieniowym palcem prawej ręki. Chcąc robić woltę, t. j. chcąc, aby spodnia kupka dostała się na wierzch tak, ażeby karty znajdujące się pod palcem pierścieniowym leżały na wierzchu, to się podnosi górna kupka czterema palcami lewej ręki tak, jakby się książki roztwierało. potem się odpycha, czyli podnosi rzeczonemi palcami prawej ręki spodnią kupkę tak, żeby kraj na lewo został na swojem miejscu, kraj zaś na prawo tak dalece był podniesiony, ażeby górna kupka palcami lewej ręki pod niego wygodnie przełożoną być mo gła i uskutecznia się szybko i nieznacznie ten przekład, przez co wolta uskutecznioną zostanie. Tu trzeba jeszcze dodać, ażeby karty górnej kupki tylko pierwszemi członkami czterech rzeczonych palców lewej ręki trzymane były, przez co się przekład znacznie ułatwi. Zaraz po uskutecznieniu przekładu umieć dać kupkom według potrzeby różne położenia. 1. Mają takowe połączone być tak, ażeby stanowiły jedną kupkę, do czego potrzeba tylko palce wyciągnąć i talję trzymać wolno w lewej ręce. 2. Mogą się kupki krzyżować, do czego tylko 3. Można kupki od siebie oddzielić tak, że się w każdej ręce tylko jedua kupka znajduje, a mianowicie spodnia część w prawej, górna zaś w lewej, co się stanie, gdy po zrobieniu wolty spodnia część w prawej pozostanie," a nie połączy się z górną lewej ręki. Jeżeli zaś wolta ma się zrobić jedną ręką, to się postępuje tak: Pomiędzy talją tak samo w lewej ręce rozdzieloną, wsuwa się szybko palec pierścieniowy i mały, kładąc zarazem palec wskazujący i średni na wierzchu talji i odsuwa się prawą ręką. Chcąc teraz zrobić woltę, wyciąga się cztery palce z częścią górną talji i wciąga się takową pod spodnią połowę tak, że się trzyma spodnią palcem wielkim i wskazującym, górną zaś palcem średnim i pierściennym—robiąc lekki zwrot. Potem się przyciska górną część, zamienioną na dolną, palcem pierścieniowym i małym do spodniej części, zamienionej na górną, wyjmuje się palec wskazujący i średni z pomiędzy obu części składa się obie połączone kupki w jedną talję; toż samo lewą ręką, a tak zrobiło się woltę. Że potrzeba, aby zrobić woltę, wielkiej zręczności, każdy przyzna na pierwszy rzut oka. Jest więc główną regułą aby się w robieniu wolty tak długo ćwiczyć, aż palce nabiorą takiej zwinności w wykonywaniu nieznacznem opisanych ułożeń, iż się będzie w stanie w jednej minucie zrobić wolt jedną ręką 15 do 20, obu zaś rękami 20 do 25. Do opisanych tu obu sposobów robienia wolt liczy się jeszcze następujące, chociaż one właściwie do nich nie należą. Te są: a) Kartę zwierzchnią przełożyć na spód. To jest bardzo łatwo. Bierze się bowiem talję kart do lewej ręki tym sposobem, że takowa stroną malowaną obrócona na lewo, stanie prosto na szerszej krawędzi, potem naśliuiwszy cokolwieczek palec pierścieniowy lewej ręki, ujmuje się talję z przotrzema pierwszemi palcami, z tyłu zaś wielkim palcem prawej ręki. Potem naciska się palce pierścieniowy lewej ręki na wierzchnią kartę, wyciąga się takową, trzymając talję prawą ręką na spód, kładzie się ją na dłoń lewej ręki i rzuca się na nią szybko całą talję. b) Kartę spodnią przełożyć na wierzch. To jest do pierwszego zupełnie podobne; jedyna różnica zaś w tem polega, że się stronę malowaną w lewej ręce nie trzyma na lewo, lecz ua prawo. Zresztą postępowanie jest to samo. c) Żeby się wierzchnia karta stała spodnią, a spodnia wierzchnią. To jest więcej żartem, aniżeli zręcznością, ponieważ do tego nic więcej nie potrzeba, jak tylko, ażeby taliję podzielić na dwie części, potem takowe tak złożyć, ażeby jedna strona malowana leżała wierzchem, druga spodem. Potem się kładzie talję na końce czterech palców i składa się rękę, przez co się talja przewróci tak, że wierzchnia karta stanie się spodnią, spodnia zaś wierzchnią. Chcąc potem mieć spodnią kartę na wierzchu, to się znowu posuwa talję na końce palców wyciągniętej ręki i składa się takową, jak pierwej. d) Zamienić wierzchnią kartę spodniej części talji podzielonej na jaką inną. Postępowanie przy tem jest do pierwszego (a) zupełnie podobne. Parę odmian w tem tylko polega, że się dzieli talję w środku na dwie części i te się tak układa, jakby ktoś książkę roztwierał, żeby górna kupka stroną malowaną na lewo zwrócona, stała prosto, dolna zaś stroną malowaną leżała na dłoni, a potem się wierzchnią kartę talji całej przekłada nie na dłoń, lecz ua spodnią kupkę, przez co wierzchnia karta tej kupki nakrytą zostanie od wierzchniej karty całej talji, czyli na nią się zamieni. Chcąc zaś zamienić tę kartę na tę, która pierwej na wierzchu leżała, wtenczas odłączając kupkę od dolnej prawą ręką, zabiera się zarazem szybko za pomocą palca wielkiego i wskazującego wierzchnią kartę przez wielki palec cokolwiek naprzód wysuniętą. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:50 Baryłeczka wina, Dziurki w niej niema. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:51 Maluśkie, czarniuśkie, Dużem drzewem rusza Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:52 Czerwoua grządka - białe kurczątka. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 16:54 Strzelec ujrzał na dachu 12 gołębi, strzelił do nich i 6 zabił. Ueż tedy żywych na dachu zostało Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 17:25 Chodzi pani po mieście, Na niej sukien sto, dwieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 17:26 Kto wszystkim żony daje, a sam niema? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 17:27 We dnie i w nocy, wytrzeszcza oczy. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 17:32 Ma dwa różki, żadnej nóżki, Chałupkę, na grzbiecie nosi, Nikogo o nic nie prosi. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 17:38 W zimie grzeje, w lecie chłodzi, A na wiosnę ludzi zwodzi. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 17:40 Sześć nóg, dwie głowy, jeden ogon? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 17:43 Pierwsza z drugą mówi śmiele O jakimś kościele, Trzecia sama mówi tobie O trzeciej osobie, A wszystko razem .Test gry obrazem, Lub z odwiecznych wiedzie toni, Człowieka i z berłem w dłoni. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 17:56 Pierwsza nazwa wrzącej wody, Drugie powóz dawnej IDocly. Połączone razem z sobą, Są wszystkich kobiet ozdobą. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 17:57 Pierwsze czworo-nożne zwierzę Rzadkie dziś, a znane z siły Drugie z trzecieID ma dziób, pierze, A więc ptak dosyć miły, Chcesz całości dojść z tych znaków Szukajże jej w pośród ptaków. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 18:04 Chodzi lisek podobna. Lis obchodzi dokoła, obnosząc pytkę, i lJOwtarza: "Chodzi lis koło drogi, Nie ma ręki ani nogi. Chwała Bogu, trzy uiedziele, Jak my lisa nie widzieli." Albo: "Lisi ogon mam, Nie wiem komu ja go dam." Oddaje, tak samo jak w "sitku,"lpytkę komu- kolwiek i ucieka dalej. UNastępują "tak ?samo gonitwy, uciekania i t. d. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 18:05 J{ulawy lis. Obrany losem lis kryje się do swoJeJ Jamy, tj. mIejsca oznaczonego linią;, najlepiej przy ścia- nie lub drzewie. 'Vszyscy, także' i lis, uzbro- jeni są w pytki. Lis draźniony przez oblegają- cych jamę jego, wypada niespodzianie, ale tylko na jednej nodze, i stara się kogokolwiek pytką uderzyć. Jeżeli przypadkiem stanie lla dwóch nogach, wszyscy uderzają na niego i zapędzają pytkami z powrotem do jamy. Uda się mu kogo uderzyć, wtenczas przestaje być lisem, a wszyscy zapędzają nowego lisa {ktMy został uderzony} do jam Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 18:07 Tłuczenie garnlut. Na ziemi stawia się stary blaszany garnek. Od garnka odlicza się 10 kroków. Osobie, ma? jącej tłuc garnek, zawięzuje się oczy, daje kijak w rękę, kilka razy nią się obraca i każe zrobić 10 kroków, a potem kijem uderzyć pionowo, a nie w bok. Gra ta staje się ożywioną, jeżeli naznaczono jakie premie; kto w garnek ude rzy, premię bierze. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 18:10 O d b i j a n e g o. Jest to jedna z najprzyjemniejszych gier. Znamy figurę odbijanego w mazurze. I w grze tej także chodzi o odbicie - lecz nie damy, tylko jeńców.' "Odbijany" wymaga wiele uwagi, zręczności, męstwa i przytomności umysłu. Uczestnicy w zabawie rozdzielają się na dwa obozy, oddalone od siebie 50 do 60 kroków, i stają naprzeciw siebie w dwóch rzędach. Po lewej stro- nie każdego oddziału oznacza się miejsce dla eńców. Miejsce zabawy powinno także z boku być oznaczone granicą, aby nikt poza obręb nie wybiegał. Jako główną zasadę gry spamiętać sobie na- leży: wybiegający z szeregu może być uderzony, t. j. lekkim uderzeniem do niewoli wziętYlll przez przeciwnika (z drugiego szeregu), jeżeli tenże później niż pierwszy wybiegł. Dlatego gra ta wymaga wiele uwagi. Przypuśćmy, że wybiegł ktoś z pierwszej partyi i wyzwał do walki partyę przeciwną. Wy? biegnie mu kto naprzeciw, natenczas pierwszy po- winien czemprędzej zrobić zwrot i ku swojemu oddziałowi co tchu wracać, gdyż tylko ten, który później wybiegł, llla prawo uderzenia, t. j. wzięcia do niewoli. Uciekający nie -powinien je- dnakże mieć zbytniej obawy, gdyż w największem niebezpieczeństwie przybywają mu w pomoc lu- dzie z jego partyi; jak tylko przeciwnik zbytnio się zapędziwszy, zbliżył się do ich sze- regu, wybiega którykolwiek z nich, który znów - ponieważ później wybiegł ma prawo uderze- nia. Ten, który poprzednio gonił, teraz uciekać musi,- jeżeli nie chce być schwytanym. Oczy- wiście, że i tego własna jego partya bronić winna i przeciwników gonić. W ten sposób coraz to więcej wybiega osób, coraz to więcej goniących i gonionych. Z wezwaniem do walki nie koniecznie jedna osoba musi wystąpić, może i więcej. Je- dnakże nie radziłbym tego, gdyż tylko jeden jedyny partner z oddziału przeciwnego może wszystkich z powrotem zapędzić. Gdy plac na chwilę się opróżni, wychodzą natychmiast z jednej i drugiej strony harcownicy na wabika i zabawę kontynuują (dalej prowadzą). .Jednakże zawsze baczyć winni, aby nie zbliżać się zbytnio do szeregu nieprzyjaciel- skiego, gdyż mógłby kto ze zręczniejszych wysko- czyć niespodzianie i zuchwalca pochwycić. Jeżeli jednakże mimo wszelkiej ostrożności udało się jeńca ująć, powinien ten, który go ujął, natychmiast zawołać: "stać!" 'Valkę na chwilę się zawiesza, wszyscy wracają na swoje miejsca; zwycięzca odprowadza jeńca swojego na miejsce dla jeńców przeznaczone. Jeniec, stanąwszy na oznaczonem miejscu, rozszerza ramiona, aby to- warzysze jego tem łatwiej mogli wydobyć go z niewoli. Gra rozpoczyna się od nowa. Za- daniem partyi, która straciła jeńca, jest tro- jakie: odbić jeńca, więcej jeńców nie utracić, jeńców zdobyć. Pierwszego zadania winni doko- nać najręczniejsi z oddziału. Starczy, jeżeli kto z nich uderzy jeńca w rękę; natenczas tenże wraca spokojnie do swoich, gdyż grę znowu na chwilę przerwano. Odbicie jeńca jest jednakże połączone z wielu trudnościami, bowiem zwy- cięzcy strzegą ich pilnie. Jeżeli więcej jeńców pochwycono, natenczas wszyscy podają sobie ręce i stają rzędem. Przez uderzenie jednego z nich wszystkich się uwalnia. Odbijanie jeńców grę nadzwyczaj ożywia j wymaga ono wielkiej zrę- czności i uwagi. Ważniejsze prawidła, do których w grze za- stósować się należy, są: Jeńcom nie wolno stawiać przeszkód partyi nieprzyjaci?lskiej. Ktokolwiek, nieuderzony, dostał się poza sze- reg nieprzyjacielski, temu wolno poza obrębem bocznych granic do swego oddziału wrócić. . Jeżeli powstanie spór, że wybiegł ktoś później i dlatego jemu przysługiwało prawo uderzenia, a ude- rzony temu przeczy, jeżeli niema pewnych danych, że możnaby przyznać słuszność jednemu lub dru- giemu, natenczas uderzenie zostaje bez znaczenia. Kto uderzy przeciwnika, którego uderzyć nie było wolno, lub kto zawoła "stać!" choć nikogo nie uderzył, zostaje jeńcem. Czy kto uderzył prze- ciwnika lub nie, decyduje ten, który uderzył. . Kto wybiega poza boczne granice lub krąży poza jeńcami, zostaje sam jeńcem; z dwóch go- niących się - uciekający. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 18:12 S t a n d o. Jeden z chłopców rzuca piłkę wysoko o ścianę i wywołuje którego z towarzyszy po imieniu, n. p.: "Wacek!" Wtenczas wszyscy uciekają, tylko Wacek chwyta piłkę i woła: "stać!" Wszyscy muszą stanąć, nie wolno nikomu się ruszyć. Natenczas Wacek mierzy w najbliższego ; jeżeli trafił, to trafiony bierze piłkę i rzuca ją o ścianę, wołając inne imię, n. p.: "Wicek!" je- żeli nie trafił, natenczas musi stanąć twarzą do muru, a wszyscy z kolei sypią mu z pewnego odmierzonego miejsca "jaja" czyli pociski piłką. Zdarza się, iż wywołany schwyci piłkę w po- wietrzu, wtenczas nie koniecznie musi wołać "stać!" lecz natychmiast rzuca piłkę o ścianę i wywołuje inne imię Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 18:14 Gra w piłkę gutaperchową. Piłkę gutaperchową kupić można w każdym "większym składzie galanteryjnym. Jest to piłka wielka, napełniona powietrzemGrający dzielą się na dwa oddziały. Jedni starają się piłkę rzucić ponad głowami przeciwni- ków jak naj dalej. Ci znowu starają się ją w biegu wstrzymać i rzucają ją z powrotem. Piłkę wolno tylko z tego miejsca rzucać, gdzie ją przytrzy- mano. Oddział, który ma silniejszych i zręczniej- szych członków, wypiera oddział przeciwny z po- zycyi, zapędza w ostatni kąt i wygrywa. Za- miast rękami można piłkę podrzucać nogami; za- eży od tego, jak się umówiono_ Rzuca się rękami, albo odbija się nogami; nigdy jednakże w jednej grze nie wolno używać rąk i nóg. Jednakże w grze w piłkę, odbijanej lWgami, zachowuje się .pewien .porządek w rozstawieniu osób. Drągiem półtora metra wysokim oznacza się środek miejsca gry; od drąga tego o(lmierza się 75 kroków w jednę i 75 kroków w przeciwną - stronę. Miejsca odmierzone oznacza się długiemi kreskami - tworzą one dwie granice, 150 kro- ków od siebie odległe. Uczestnicy rozdzielają się na dwa oddziały i rozstawiają się w dwóch sze- regach, pomiędzy środkiem (oznaczonym drągiem) a własną granicą. Każdy oddział stara się prze- pędzić piłkę poza granicę przeciwną; jeżeli mu się to uda, natenczas wygr.ywa. Pomiędzy sze- regiem gotowym do walki a granicą ustawia się po każdej stronie strażnika granicy. Obowiązkiem jego jest pochwycić piłkę, gdyby przypadkiem przez szereg przeleciała, i rzucić ją w stronę przeciwników, ile możności jak najdalej. Nikomu piłki w ręce chwytać i nią rzucać nie wolno; przywilej ten mają tylko obydwaj strażnicy. Reszta towarzystwa może tylko odbijać piłkę nogami. Wypadnie piłka poza granicę boczną, naten- czas pierwszy z brzega uczestnik wrzuca ją z powrotem w wir zabawy. Gra ta jest bardzo znaną w Anglii, gdzie ją traktują jako rodzaj sportu. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 18:19 Puszczanie kaczek. Wyszukaj sobie płaski kamyk i rzuć poziomo po powierzchni wody. Kamyk odbije się o powierzchnię jej, zakreśli łuk, spadnie z powrotem i znowu łukiem się odbije. Każde takie odbicie się kamyka o wodę, nazywa się pospolicie "kaczką". Jednym rzutem można często zrobić kilka i kilkanaście "kaczek". Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 18:21 P u k a w ka. Utnij równy kawałek gałęzi bzu, tak na 11/2 ctm. szeroki (w średnicy) a 25 ctm. długi. Drewienkiem wypchnij rdzeń z niego i w środku ładnie wyczyść, aby był gładki - i już będziesz miał rurę gotową. 'l'eraz ustruż z drzewa zwy- kłego stępel, któryby był tylko trochę węższy od wylotu pukawki, aby lekko w nią wchodził. Ko- niec_ stępla trochę spłaszcz, uderzając nim pionowo o kamień, tak, aby na końcu zrobił się pędzelkowaty kaptu- rek. Nakraj kilka kawałków buraka lub ziemniaka, spiczasto; włóż ka- wałek w szerszy otwór, przyklep trzonkiem stępia, przesuń ku węższemu końcowi; wbij drugi kawałek ziemniaka i stępe} mocno wciśnij i . . . paf! Pukawki takie strze- lają bardzo głośno Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 18:24 Wodotrysk. Weź dynię (korbąl, banię), pr?etnij Ją _na .., dwie części: je-. dnę mniejszą (zo- bacz rycinę) BDC, 'drugą większą BEC. Z obydwóch części wyjmij pestki i cześ ci ? mi/jkkie. Wiek- ? ? szą połowę wsadi pomiędzy gałęzie - drzewa, wywierciwszy poprzednio w dnie nożykiem otwór okrą- gły "E." W otwór ten włóż łodygę z liści dyni (wiadomo, że' łodygi te są próżne) i wkładaj jednę łodygę w drugą, cienkim końcem ku do- łowi, tak że ze spojonych łodyg złożysz na kilka metrów dłu giego -::c-.\, ""\i? ;1\ \.' ,?!iJl?.-:i ,'I weża. Cześć we- :'-;"'- ' ? ?"?h ' I -?;":"- '';;;'' ? ''' ł ?. t/ ..P' . .. ?. ' . " "\'1 "'r"" .... c,'" ża która sie ? \ . -.,j,'., 1\,!:":;łf :'ó ../1 , 1.." '- . ?.{'" o,, , ,., r zwiesza wdłu? _ -r" ?' .... ,?.??..; ?!'??''''F;/ "0/ drzewa, przym0"ii?',;V\,,'fi;";" cuj łykiem do \??,,;C.?::;: ;/:1' ..t? . fi.," 11?r, pnia. Następnie ,f'IA?\ . : . d _ ;;:'! , - 4?:I, , \\\ .. . wykroiwszy i w r, 1 , '1 \ 1 . ;;tł? mniejszej części ': ,;'\ r ?? II, dyni w dnie po- i \':t?t"?;\ dobny otwór jak 'I" J , ffl Iii: x ". 1... n ?II ....-.. w pierwszej, . !,:,.';:: \1 I. .,....Ii: przetknij przez ."-.,.,.. ... niego drugi ko- niec węża, który zatkaj ka wałkiem dyni - jak kor- '" kiem, i przebij go =' śpilką; będzie ta rodzaj korka przedziurawionego. W tę część dyni, którą umieściłeś na drzewie, nalej wody; jeżeliś przytem dobrze zabezpieczył szczeliny, będziesz miał piękny, naprędce stwo- rzony wodotrysk. (Zobacz rycinę). Woda wytryska dlatego, ponieważ baw którym się ona znajduje, leży wyżej od ujścia. - W miejscowościach, gdzie źródeł niema wcale a tem mniej wodociągów, któFemi wodę można- by sprowadzać, widzimy jednakże tu i ówdzie - w ogródkach wodotryski. Są one tak samo urzą- dzone, jak nasz wodotrysk z dyni. Za pomocą umyślnie urządzonej pumpy napełnia się basen, umieszczoI;ly gdzie kol wiek pod strychem domu, wodą. Z basenu tego prowadzi ku wodotryskowi rura, kurkiem się zamykająca. Po odkręceniu kurka, wytryskuje woda, jak to widzimy na ry- sunku, przedstawfającym nam wodotrysk z dyni. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 18:29 Ś n i e g. ?koro spadną pierwsze śniegi, wypadają gro- mady chłopców, lepią kule i dalejże na upatrzo- nego. W czasie wielkich mrozów trudno kulę ulepić, gdyż śnieg nie trzyma się kupy i w rę- kach się rozprósza. Najlepszym jest śnieg świeży, padający wielkiemi płatkami, nie sllchy i nie za wilgotny; kula z takiego śniegu nikomu krzywdy się nie zrobt Śniegu, który topnieje pod wpływem promieni słońca, do rzucania uży- wać nie można, ponieważ ściśnięty w dłoniach, w lód się zamienia; tak samo nie powinno się brać śniegu zmieszanego z phiskiem lub kamie- niami. Byłoby to bardzo niegrzecznie i nie- przyzwoicie rzucać kulami tak niebezpiecznemi; następstwa rzucania takiemi kulami są niemniej smutne, jak rzucania kamieniami. Sądzę jednakże, że nasi mali czytelnicy są chłopcami grzecznymi, którzy z chęcią się zabawią, a nie pragną nikomu zrobić krzywdy. Jeżeli jest więcej chłopców, powinni }Jodzie- lić się na dwa oddziały; każdy oddział winien obrać sobie dowódzcę, którego słuchać należy. Oddział, który wyprze drugi z zajmowanego sta- nowiska, wygrywa. Dowódzca baczy, aby nie przyszło do prawdziwej bójki; na dany znak winni walczący ustępować lub iść naprzód. Wiel- kiemi szuflami do zgarniania śniegu można usypać wał, stworzyć niejako małą, snieżną forteczkę. Jedni forteczki bronią, drudzy ją zdobywają- Forteczki broniący powinni już naprźód zaopa? trzyć się w dostateczną ilość kul, gdyż w razie dłuższego nacierania nieprzyjaciela, zabrakłoby im śniegu i musieliby chyba własny wał rozbierać. Y{ alkę można ograniczyć na pewien czas, n. p. kwadrans. Jeżeli oblegający w przeciągu kwa- dransu forteczki nie zdobyli, natenczas jej bro- niący wygrali. Gdy rzucisz na dach bryłę śniegu, spostrze- żesz? że bryła, spadając, rośnie, staje się coraz to większą; a to dlatego, że śnieg leżący na dachu, po którem bryła się kula, przylepia się do niej. W ten sposób kulając początkowo małą grupkę śniegu po ziemi, kiedy śnieg jest dostatecznie wilgotny, ukulać możesz bryły ogromne. Usta- wiwszy takie dwie bryły jednę na drugiej, zalep śniegiem wręby i ładnie wygładź; będzie to kor- pus chłopa ze śniegu. Wsadź na korpus ten kulę mniejszą, wielkości głowy, oczy zrób z węgli, nos ze smegu, a usta namaluj sadzami. Z boków utkwij dwa drążki i oblep śniegiem, ? będą to ramiona. Dla większej uciechy możesz wsadz.ić mu na głowę jaki stary kapelusz albo pogllie- cony cylinder, chapeau-claque, a w usta włóż mały kijek zamiast cygara. Taki chłop ze śniegu zwykle nie długo wiekuje, gdyż malcy, Dabawiwszy się nim, w końcu do niego bombardują. Kto pierwszy łeb mu strąci, ten - króL Do naj przyjemniejszych rozrywek, jakie zima nam nastręcza, jest bezwarunkowo sanna. lVIia- nowicie w czasie karnawałowyI11 kuligi są na po- rządku dziennym. Dzisiajsze kuligi nią- równają się wprawdzie dawniejszym hucznością, ponieważ warunki bytu są dzisiaj cięższe, a grosz trudniej wpływa; - trzeba się z kieszenią liczyć. Ko- nieczność uczy nas oszczędności, która bynajmniej . nie zabrania nam zabawić się skromnie. Możemy zabawić się, wyjechać kuligiem, nie rujnując się materyalnie. Taka gremialna wycieczka sankami rozwesela umysł, a zdrowsza jest od balów w du- sznych salach. Dzieci używają sanny po swojem?l; wciągają wązkie saneczki (dwie małe gładkie belki i deski na poprzek) i spuszczają się na nich z pagórków często nawet bardzo wysokich. Dzieci rodziców zamożniejszych mają saneczki elegancciejsze, ale pierwsze są bezwarunkowo bezpieczniejsze, .bo mniej wywrotne. Jeżeli rodzice kupują dzieciom saneczki do zabawy, radzę kupować nizkie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 30.11.14, 17:08 Czy as, czy trójka Bierze się z talji trójka, wyciera się z niej dolne oczko na czysto, poczem sztukmistrz tę kartę ręką zakrytą bierze i pyta się, czy ma pokazać asa, czy trójkę. Jeżeli się żąda asa, to nakrywa górne oczko palcem i pokazuje kartę, którą każdy za aga weźmie. Jeżeli zaś gość żąda trójkę, to kładzie sztukmistrz przy pokazaniu karty palec, tam, gdzie oczko zostało wymazane, a każdy weźmie kartę za trójkę. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 30.11.14, 17:09 Czwórka czy szóstka Sztuka, która w wykonaniu do poprzedniej zupełnie podobna. Bierze się bowiem z talji fran- cuzkiej szóstkę i ściera się z niej średnie oczko na jednej stronie. Jeżeli zechcą widzowie mieć czwórkę, to się trzyma przy pokazaniu karty oczko średnie nie starte jednej strony wielkim palcem; jeżeli zaś żądaną jest szóstka, to się nakrywa przy pokazaniu wielkim palcem próżne miejsce, gdzie stało oczko średniej jednej strony. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 30.11.14, 17:15 Talję kart w pokoju tak rzucić do góry, ażeby każdemu z gości karta się do nosa przyczepiła Sztukmistrz mówi o czarnoksięzkich wiadomościach i t. d. i pyta się potem, czy kto umie talję kart rzucić do góry, ażeby przy spadaniu każdemu gościowi karta się u nosa uwiesiła. Gdy sobie goście przez długi czas dosyć głowy nałamali i na koniec pytającego się prosili, aby im tę sztukę pokazał, odpowiada tenże: ja sam tego nie umiem i tylko się pytałem, czy kto z was tego nie umie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 30.11.14, 17:16 Najłatwiejszy sposób, aby odgadnąć kartę od kogoś wyciągniętą Kładzie się na stole talję kart, ale tak stasowanych, ażeby spodnia karta zawsze na spodzie pozostałą. Potem się każe komuś kartę ze środka wyciągnąć, spamiętać i na stół położyć, potem się całą taliję na spamiętaną kładzie kartę. Każe się potem taliję zebrać i takową sobie podać. Poczem przegląda się pozornie karty, jakoby się je liczyło, a właściwie szuka się tej karty, która pierwotnie na spodzie leżała, ponieważ ta karta, która przed nią się znajduje, jest kartą spamiętaną. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 30.11.14, 17:18 Spamiętaną kartę w pewnej liczbie odgadnąć Trzeba sobie spamiętać kartę, dalej się tasuje karty, nie naruszając spodniej, każe się potem jakąkolwiekbądź kartę za środka wyciągnąć, takową spamiętać, na stół położyć i kładzie się na nią całą taliję Potem się każe zbierać i pyta się, którą z porządku kartą ma być karta spamiętana. Li- cząć teraz karty tak, żeby strona malowana do góry była obrócona, to będzie spamiętana karta ta, która tuż pod tą kartą leży, która pierwotnie na spodzie leżała. To przeliczenie odbywa się pod stołem szybko i kładzie się spamiętaną kartę, skoro się ją znalazło, w żądanym porządku od góry. Potem się trzyma karty górą i tyle kart się wylicza, ile żądano, a ostatnia z nich będzie kartą spamiętaną. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 30.11.14, 17:19 Ta sama sztuka na łatwiejszy sposób Pamięta się spodnią kartę i tasuje się pozornie kilkakrotnie, tak żeby spodnia karta nie była naruszona Potem się pokazuje taliję tak, żeby wszyscy goście spodnią kartę widzieli i takową sobie spamiętali, nie patrząc się sam na nią, lecz tasując dalej pilnie, ale tak żeby spodnia karta znowu została na spodzie. Potem się bierze ręce z taliją w tył i pyta się, która z porządku ma być karta spamiętana—Jeżeli została liczba oznaczona, to się kładzie naprzód takie karty, które zdjęto zwierzchu talii, a kiedy przypada liczba' oznaczona, to się wyjmuje spodnią kartę spamiętaną. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 08.12.14, 17:08 Najazd W zabawie tej może brać udział dowolna liczba uczestników: (od 10-20) Boisko różnych wymiarów, zależnie od ilości zawodników (np. 40 kroków dług. i 25 szer.) dzieli się linią na dwie równe części. W środku krótszych boków boiska zatacza się półkola o promieniu 2 kroków. Półkola te to gniazda, w które umieszcza się po sześć kamieni wielkości gęsiego jaja. Biorących udział w tej zabawie dzieli się na dwie partie. Po jednym z każdej partii wyznacza się na gniazda. Zadaniem ich jest nie dopuścić przeciwników do zabierania kamieni. Pilnujący kamieni nie mogą stać bliżej gniazda jak 3 kroki. Ustawienie reszty grających dowolne. Na dany znak - najlepiej gwizdkiem - zabawa rozpoczyna się. Tak jedna, jak druga strona stara się zdobyć na przeciwniku jak najwięcej kamieni. W tym celu przebiega kilku poza granic środkową, a jeden z nich stara się zabrać jeden kamień z gniazda przeciwnika, a współgrający dopomagają mu zwodzeniem przeciwników przez śmiałe ataki w ich stronę. W tej chwili część zawodników z drugiej partii robi to samo. Część w obu partiach pozostaje w granicach swego boiska, nie dopuszczając przeciwników do zabierania kamieni. Ułatwia mu to zadanie sposób, którym można przeciwnika uczynić niezdolnym do dalszej zabawy tak długo, aż któryś ze swoich wybawi go dotknięciem w wystawioną rękę. Niezdolnym do gry jest się wtedy, gdy będąc na cudzej połowie boiska, przeciwnik uderzy zawodnika ręką. Niezdolnego można wybawić w ten sam sposób jak i złapać - t. z. przez dotknięcie ręką. Wybawia zawsze gracz z tej samej partii z której jest złapany zawodnik. Zabawa trwa tak długo, aż .któraś z partii zdobędzie wszystkie kamienie, albo oznaczoną ilość czasu n. p. 30 minut, przyczem następuje po 15 minutowej grze zmiana boisk. Kamienie zabiera każda drużyna ze sobą. - S. K. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.07.19, 23:21 20. Marsz w prostym kieruiiku Od zatkniętej w ziemię laski zastępowego idą harcerze po kolei w prostym kierunku na oznaczony cel (pień drzewa, krawędź domu itp.). Podczas mar szu pomagają sobie w dokładnym utrzymaniu kie runku, wybierając pośrednie punkty (kamyki, grudki ziemi, jasne lub ciemne plamy gruntu itp.), leżące na linii marszu. Po przejściu 100 (ew. 200—400) kro ków każdy zatyka laskę w miejscu, w którym stanął. Zastępowy, patrząc przez swą laskę na cel, mierzy wielkość zboczenia od linii marszu; wygrywa ten, kto najmniej zboczył. Zboczenie mierzy się zawsze z tego samego sta nowiska, trzymając linijkę poziomo, przy czym należy ramię wyprostować. Jeżeli harcerze idą kolejno na ten sam cel, to każdy po zmierzeniu zboczenia wyj muje swą laskę, gdyż ta mogłaby następnego mylić podczas marszu. Z początku idzie się na'mniejszą, potem na więk szą odległość (także biegnie), naprzód po równym, a potem po nierównym terenie, lecz zawsze przy stale widzialnym celu. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.07.19, 23:25 Kratka Na pniu, w wysokości oczu umieszcza się tekturę pokratkowaną w 16 kwadratów o wymiarach 6X6 cm. W nich umieszcza się jedno- lub dwu cyfrowe liczby, pozostawiając nie które kwadraty wolne (p. rys. 24). Harcerze zaopatrzeni w kartki podobnie pokratkowane stają w sze regu w odległości kilkudziesięciu kro ków od tektury i starają się odczy-tać liczby* a odczytaną umieszczają w odpowiednim miejscu na swych kartkach. Oczywiście jeden zrobi to z większej, drugi z mniejszej odległości. Posuwają, się przeto pomału w przód, a każdy, który swą kartkę w całości wypełnił, zatrzymuje się i znaczy miejsce, do którego doszedł. Zastępowy kontroluje kartkę, stwierdza jej po prawność lub błędność (w tym wypadku harcerz je szcze więcej się zbliża dla poprawienia błędu), w końcu zapisuje tę odległość w krokach, z której liczby dobrze odczytano. Przy powtarzaniu zabawy w innym czasie porównuje wyniki dla stwierdzenia ew. poprawy, tj. czy dany harcerz odczytał liczby z większej niż poprzednio odległości. Tektura ma służyć do dłuższego użytku, nie ry suje się więc liczb na niej, lecz na oddzielnych kart kach, które się umieszcza w kratkach, zmieniając przy tym zarówno liczby, jak i ich rozmieszczenie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.07.19, 23:28 Magiczny zakątek Zastęp obserwuje przez kilka minut odcinek te renu o granicach dokładnie określonych przez zastę powego (kilkaset metrów wszerz i w głąb). Po obserwacji odchodzi w miejsce zakryte, skąd tego odcinka nie widać. . , Tymczasem kilku harcerzy zmienia wyglacl te renu: albo usuwa niektóre przedmioty, albo je prze stawia, albo też dodaje to, czego tam dotychczas me było. A więc np. ze stosu drzewa zdejmują jedną kłodę i kładą ją z boku na ziemi — wóz obracają dy szlem w przeciwną stronę — przenoszą duży kamień,, a inny bielą kredą — usuwają poprzednio zatknięte gałęzie, imitujące krzak, a umieszczają je w innym ' miejscu itp. — w końcu sami się na tym odcinku cho wają za zasłonami terenu. (Przeprowadzone zmiany należy zapisać). . Ńa znak dany przez nich, wychodzi zastęp z ukry cia i stara się uchwycić zmiany, jakie jakby za różdżką czarodziejska zaszły tymczasem w terenie. Każdy ob serwuje oddzielnie i notuje zauważone zmiany i o skończonej obserwacji, na dany sygnał, wychodzą z ukrycia sprawcy ^ej zmiany obrazu. Przedtem poucza zastępowy, że obserwacja me może być bezładna, że naprzód obserwuje się teren < bliższy ‘a potem dalszy posuwając się odcinkami wszerz i w głąb. , . Z zabawy tej można zrobić zawody między dwoma zastępami Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.07.19, 23:34 Kto się pomyli? Sygnalizację można uprawiać w formie zabawy lub gry. Oto jedna dla początkujących: Dwa zastępy stają w odległości kilkuset kroków i wystawiają sygnalizatorów. Biały podaje wyraz z *3—4 liter, czerwony go odczytuje (nikomu nie wolno pomagać), a na dowód, że odczytał, wyraz po- w T tarza. Po powtórzeniu sam podaje również wyraz z 3—4 liter, który znów biały ma powtórzyć itd. Ostatecznie jeden z nięh nie potrafi tego zrobić, a wtedy odpada, dając chorągiewkę następnemu (rys. 23). Ten zastęp przegrywa, który wcześniej odpadnie. Potrzeba więc dobrze znać alfabet Morsego. Oto naj lepszy sposób jego zapamiętania:Na każdą literę zapamiętaj jeden wyraz, zaczy nający się od tej właśnie litery, której on odpowiada. Ile zgłosek w tym wyrazie, tyle jest znaków — w któ rej zgłosce znajdziesz «o», tam masz kreskę, podczas gdy inne zgłoski oznaczają kropki alfabetu Morsego. A • —> Azot M — — Motor B ““ • • • Botanika N — • Noga C • Czorna-hora O — — — Ostrowo D — . . Dolina P • M '• Peloponez E . Ełk R Rewolwer F • • — • Filantropi S • • • Sahara G — • Gfrspoda T — Trop //,... Halabarda U • • — Urbino Ch “ “ “ " Chlorowodór H/ . -™ — Winorośl / . . Igła x — Xochimilco / • —i — — Jednokonno York-Hull-Oxford K - • -» Kolano Z — — • •_ Złotolity . J \ E • ™ • • Leonidas Niemniej ważne jest opanowanie sygnalizowania semaforem, tarczą, latarką itp. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.07.19, 23:43 37. Za znakami pierwszego Jeden harcerz idzie wytyczoną na mapie drogą i robi najrozmaitsze umówione znaki (kredą, złożo nymi patykami, ułożonymi kamieniami, związaną trawą lub gałązkami itp.). Kolejność znaków i ich ro dzaj zapisuje ńa kartce. Za nim zdąża reszta, har cerz za harcerzem co kilka minut. Każdy śledzi za znakami, a zauważone notuje na kartce. Ostatni za mazuje ponadto wszystkie znaki. Kto ich” najwięcej zapisał? — Przy tym ćwiczeniu harcerze nie tropią za znakami, lecz je jedynie wyszukują, znając drogę marszu. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.07.19, 23:51 cena w ciemności Ciemny wieczór. Jeden harcerz rusza w pole li cząc kroki. Po pewnym czasie staje, a na gwizd zastę powego błyska światłem elektrycznej latarki na prze ciąg 5 sekund. Następnie robi znak, gdzie stał, a sam odchodzi na bok lub się ukrywa. Reszta ocenia, jak daleko było światło i w jakim kierunku zabłysło. Po tem ruszają wszyscy, a każdy staje w miejscu, gdzie według jego przypuszczenia zabłysło światło. Kto sta nie najbliżej — a kto poszedł w najlepszym kierunku? Kto najlepiej ocenił, ten zabiera latarkę i odchodzi w pole, reszta będzie oceniać Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.07.19, 23:56 Znikające głowy . W ukryciu, w wąwozie, czy na zboczu wzgórza, staje zastęp harcerski (w, danym wypadku 8 har- cerzy), a na krawędzi wąwozu zastępowy z gwizd- "kiem i chorągiewką w ręce. Skrzydła kryjówki, na kil kanaście do kilkudziesięciu kroków długiej, oznacza się widocznymi z dala znakami (chorągiewkami). W odległości 300—500 kroków staje podobnie w ukry- ' ci u drugi zastęp, a nieukryty jego zastępowy z cho rągiewką. Pierwszy zastęp będzie pokazywał się co pewien czas w różnym ustawieniu, drugi będzie ob serwował. Zastępowy ma kartkę', na której zaznaczono 8 —10 kolejnych zmian ustawienia. NNa rozkaz zastępowego ustawiSją się harcerze wzdłuż wąwozu według pierwszego uszykowania i wy chylają głowy tak, aby dobrze widzieć przeciwległego zastępowego w całej jego wysokości. Następnie gwizd i znak chorągiewką ku przeciwnikowi dla zwrócenia jego uwagi. W tej chwili wysuwa się ze swego wą wozu drugi zastęp i obserwuje pierwszy przez 2 mnuty, przy czym każdy harcerz notuje spostrzeżone głowy, jak podano w przykładzie. Po dwóch minutach powtórny gwizd i wszystko znika. Z kolei ustawia za stępowy harcerzy do drugiej zmiany (według rysunku na kartce), znowu gwizd i znak chorągiewką, obser wacja przez 2 minuty, potem trzecia zmiana (przy któ rej obserwuje się przez 1 minutę wychylone głowy a przez“ drugą' minutę jeszcze i te, które się dołą- ęzyły — podobnie i przy 4 zmianie) itd., aż wszyst kie zostaną wykonane. Teraz następuje zmiana ról: ukazuje się drugi zastęp według swej odmiennej kartki, a pierwszy obserwuje. Po skończeniu ćwicze nia zbierają się obydwa zastępy i sprawdza się rze telność obserwacyj na podstawie oddanych kartek. Zwycięża zastęp, który mniej błędów popełnił. Ćwiczenie możną ułatwić, jeżeli da się mniejsze oddalenie, jeżeli harcerze będą się wychylać nieco wy żej, jeżeli przez 2 minuty obserwacji nie robi się żad nych zmian w ustawieniu przez usuwanie jednych a wsuwanie drugich itp. Odwrotnie, można też rzecz w różny sposób utrudniać. W każdym razie krawędź wąwozu powónna być gładka, nie porośnięta np. wy soką trawą, w której trudno byłoby dojrzeć głow Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.07.19, 23:59 lub linie. Po upływie przepisanego czasu wszyscy się odwracają i robią z pamięci szkic perspektywiczny, wrysowując teren między umieszczone cztery znaki. Kto odda najwierniej widziany obraz i kto najwięcej szczegółów w nim umieści? b) Zastęp obserwuje drogę, którą kroczy, jej skręty, rozwidlenia, punkty obserwacyjne itp. — niejako wbija sobie w pamięć wygląd drogi, śledząc jej przebieg, oceniając oddalenia od jednego wybit nego punktu do drugiego itp. tak, że utrwaliwszy sobie w pamięci ową krętą linię, jaką przedstawia droga, szkicuje ją dopiero po dojściu do W5^znaczQnego miejsca. Potem porównuje się szkic drogi z mapą dla prze konania się, jakie popełniono błędy. 48. Opuszczony biwak Zastęp obozuje na polanie: rozbija namioty, za kłada ogniska, gotuje itd., wykonując różne czynno ści obozowe. Po pewnym czasie opuszcza obóz i nie tylko nie zaciera śladów obozowiska, ale przeciwnie pozostawia różne drobne przedmioty i znaki swego po- •bytu. (Wszystko to można zanotować). Zastęp przeciwny (który tymczasem odbywał ćwiczenie w innym miejscu) stara się wykryć miej sce opuszczonego biwaku (nb. teren poszukiwań musi być z góry określony), a po wykryciu go zebrać jak najwięcej wiadomości o obozujących li tylko na pod stawie pozostawionych śladów. Każdy notuje, co zau ważył i co znalazł, i jakie z tego wyciąga wnioski. Potem zbierają się oba zastępy, poszczególni har cerze zdają sprawozdanie na podstawie swych nota tek, a kierownik najjepiej patrzącemu i wnioskują cemu przyznaje pierwszeństwo, oceniając punktam wartość spostrzeżeń i wniosków (za dobrą ocenę daje oczywiście więcej punktów niż za stwierdzenie faktu). Drugi zastęp, po wysłuchaniu relacyj, stwierdza, co w spostrzeżeniach opuszczono. Na co należy zwracać uwagę? Ile było ognisk, — jak długo ogień się palił, — jak dawno go zaga szono, — którędy zastęp przyszedł* a którędy odszedł, — ile rozbito namiotów i gdzie i iłu było w obozie, — co. gotowano, — jakie pozostawiono przedmioty i jakie wnioski można z nich wyciągnąć itd. Kto ma oczy otwarte, a umie nie tylko patrzeć, ale i widzieć, ten wiele spostrzeże, choć się na pozór wydaje, że niewiele jest do zobaczenia. Przy powtórzeniu ćwiczenia zmienia się rodzaj Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 17.07.19, 00:29 Na tropie W warunkach, w jakich żyjemy, tropienie na wię kszą odległość po naturalnych śladach jest najczęściej niemożliwe. Musimy stworzyć tropy sztuczne. Naj prostsze to barwne skrawki papieru, rozrzucane wzdłuż drogi marszu. Z początku używa się skrawków więćej w oko wpadających, a więc czerwonych lub żółtych, potem zielonych, niebieskich itp. a) Zastępowy rozkłada tropy, jeden od drugiego mniej więcej w oddaleniu 10—20 kroków. Jeden pa pierek kładzie w miejscu widocznym na ziemi, drugi zawiesza na krzaku, trzeci na pniu drzewa ze strony odwrotnej itd. — raz idzie drogą lub ścieżką, to znów zbaczasz niej, przechodząc przez gąszcz, wyrwy itp., ażeby po pewnym czasie wrócić na dawną drogę. Tak zostały rozmieszczone tropy na przestrzeni 1—3 km. Zastępowy doprowadza teraz zastęp w pobliże po czątku tropów, objaśnia, że pierwszy z nich znajduje się w odległości 10 kroków i daje znak do rozpoczęcia tropienia. Nikomu nie wolno tropić na własną rękę; każdy, kto na trop wpadnie, musi dać o ty ni znać po- zostatym, aby im oszczędzić daremnego szukania, zre sztą ustalenie kierunku tropów ułatwia dalsze ich szu kanie. Ostatecznie dochodzi zastęp do zapowiedzia nego znaku, który oznacza koniec tropów. Skrawki na leży zbierać. W ten sposób zastępowy przekona się, ile z rozrzuconych tropów pominięto i kto największą ich zebrał ilość. Skrawki bibuły mają długość 6—10 cm, szerokość 1 cm. Zamiast skrawków można używać strzępków barwnej włóczki lub bawełny (trudniejsze tropy), także pomagać sobie umówionymi znakami kredą: b) Podobne tropienie można urządzić jako za wody między kilku zastępami. Dla każdego zastęstala się barwę skrawków i znak kredą, np. dla 1 za stępu skrawki niebieskie i krzyżyk, dla 2 zielone i kółko, dla 3 brązowe i wężyk. Wszystkie barwy winny Jiyć o jednakowym nasileniu barwnym, czyli jednakowo łatwo lub trudno wpadaććw oko. Trzech harcerzy rusza w drogę i rozrzuca tropy. Z początku idą razem, potem oddzielnie, lecz w nie wielkim od siebie oddaleniu, w pewnym punkcie roz chodzą się, ustalając drogę dla każdego (równej dłu gości) i widoczny z dala punkt zborny. Tam doszedł szy znowu idą razem, ażeby za chwilę powtórnie się rozejść. Po przejściu kilku kilometrów chowają się i 3 skrawkami razem złożonymi zaznaczają swą kry ; - jówkę. Każdy harcerz powinien mieć tę samą liczbę skrawków, rozkładać je mniej więcej w takiej samej odległości jeden od drugiego i przechodzić przez te reny, przedstawiające równą trudność dla tropienia. Tropy z papierków powinien przegradzać znakami kreda. Idący z harcerzami kierownik uważa na po prawne i sprawiedliwe rozkładanie tropów. W pół godziny po wymarszu ruszają 3 zastępy z miejsca, oddalonego o kilkanaście kroków od pierw szego tropu. Który z nich znajdzie ukrytych harcerzy nie w najkrótszym czasie, lecz zebrawszy najwyższy procent rozrzuconych tropów, ten wygrywa. Jeżeli się urządzi tropienie na czas, to zwykle tropi tylko jeden, najszybszy, a reszta bezmyślnie za nim się wle cze. Kryjówkę dobrze jest umieścić na wzgórzu, skąd widać tropiące zastępy. W czasie tropienia nie wolno ruszać tropów in nego zastępu, nie powinno się też we własnym intere sie naprowadzać go na trop właściwy. Ćwiczenie nad zwyczaj zajmujące. 1 c) W ten sam sposób mogą też tropić 3 zastępTrop jest jeden, lecz każdy zastęp rusza oddzielnie co 15—20 minut. (Tropów nie wolno oczywiście zbierać). W tym wypadku należy jednak wybrać teren, gdzie poprzedni zastęp nie będzie widziany przez następny. Tropy zbiera zastęp ostatni. Urządzenie takiego tropienia jest łatwiejsze. Urozmaicenie opisanych gier może stanowić za powiedź, że po dojściu do celu nastąpi opis przebytej drogi. Zmusi to tropiących do zwracania uwagi na okoliczny teren, na mijane ciekawsze przedmioty te renu, na zmianę kierunku drogi itp. przy równocze snym śledzeniu szlaku tropów. d) Tropienie można połączyć z inną zabawą, np. z robieniem zasadzek, o czym tropiący zostają powia domieni. Oto wzdłuż szlaku tropów chowają się po jedynczy harcerze. Tropiący mają nie tylko iść tro pem, ale i wykryć te zasadzki. Ukryty harcerz, obwo łany z odległości np. 30 kroków staje się niewolnikiem, staje się nim również tropiący, obwołany przez ukry tego z odległości 20 kroków. Niewolnicy biorą dalej udział w grze (trudno im ją w połowie przerywać) — jedni dalej tropią, drudzy czekają w zasadzce na następny zastęp. Lecz po ukoń czeniu ćwiczenia okaże się, który zastęp poniósł naj mniejsze straty, co może być brane w rachubę przy ocenie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 17.07.19, 00:41 w określonym czasie i j-eżeli ponadto zwyciężą w walce,, tj. zabiją mp. połowę napadających — napastnicy wy- S ra ja> jeżeli na czas dojdą do ściganych i zabiją ich nie straciwszy połowy swych ludzi. Inny wynik sta- no\yi nierozegraną. Grę tę można uprawiać także na nartach. 56. Hejże na lisa! Lis sunie na nartach. Tam, gdzie trafia na wię cej śladów nart, rzuca drobne skrawki barwnego pa pieru. W 15 minut po nim ruszają ogary za jego tro pem. Lis kluczy, wreszcie się chowa w kryjówce, skąd dogodna ucieczka. Tam dopadają go ogary, wypła szają z kryjówki i starają się go osaczyć. Kto go do tknie ręką, ten go zabija. .Ważną jest rzeczą umiejętne wybranie trasy dla lisa. Trasa ta powinna prowadzić przez różny teren ' o trudnościach dostosowanych do wieku harcerzy i ich umiejętności jazdy na nartach. 'Nie powinna być dokładnie wytyczona, gdyż to zbyt by -krępowało' swobodę ruchów lisa, lecz winna być podana prze strzeń, na której wolno mu krążyć. Teren ten należy tak wybrać, by jego ukształtowanie zmuszało tropią- cych do różnych, mniej łub więcej trudnych ewolucji s narciarskich, Na lisa wybiera się silniejszego narciarza. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 17.07.19, 01:00 . 117. BIEG HARCERSKI Stosunkowo nową i dobrze pomyślaną grą w te renie jest tzw. bieg harcerski. Na czym po lega? Oto wzdłuż pewnego szlaku w terenie idzie za stęp harcerski (albo grupki po 2—3 harcerzy) i na oznaczonych z góry miejskach ma wykonać pewne zdania. A zadania te są z różnych dziedzin umiejętno ści czy czynności harcerskich, czy z terenoznawstwa, czy przyrodo- lub krajoznawstwa, mogą dotyczyć techniki harcerskiej, jak pionierki, prac obozowych, łączności, samary taństwa itp., mogą być wyrazem etyki harcerskiej czy społecznego nastawienia, jak zbiorowy dobry uczynek itd. Inaczej mówiąc, bieg har cerski jest poniekąd sprawdzianem wiadomości i tech nicznego wyrobienia harcerzy. Ale nie tylko to. Jest także sprawdzianem i kontrolą zżycia się zastępu, umiejętności organizowania pracy, inicjatywy, pomy słowości i zaradcżości. Dlatego też bieg harcerski, dobrze złożony i dobrze przeprowadzony może być doskonałą próbą na stopień młodzika, wywiadowcy czy ćwika. Przypatrzmy się v bliżej temu «biegowi», który właściwie nie jest biegiem, tylko żwawym marszem od jednego do drugiego punktu wytyczonego szlaku. Szlak ma długości od V 2 —5 km i jest podzielony na odcinki. W jednych odcinkach może być znaczony i to W różny sposób, gdzie indziej muszą harcerze sami sobie dalszą drogę wynaleźć. U końca, każdego odcinka jest sędzia i tu jest tzw. «przeszkoda», tj. za danie do wykonania. Jakie to zadanie,- dowiadują się harcerze albo wprost od sędziego, albo też na podsta wie pewnych wskazówek sami tę wiadomość zdobędą. Po wykonaniu zadania w oznaczonym czasie, zdążają do drugiej przeszkody, gdzie ich czeka inna niespo dzianka, potem do trzeciej, czwartej itd., aż dojdą do ostatniej. Przy każdej przeszkodzie ocenia sędzia punktami zarówno samą pracę, jak szybkość i dokład ność jej wykonania, zgranie się zastępu, umiejętny po dział pracy itp. Okaże się ostatecznie, ile punktów zdo był zastęp na ogólną liczbę możliwych do zdobycia. A 'jeżeli to są zawody między grupkami czy zaami — jak bywa najczęściej — to okaże się, kto wy szedł zwycięzcą w tym biegu. Już z tego opisu widać, jak z jednej strony ważną •jest rzeczą umiejętne ułożenie przeszkód, by i odpo wiadały wiekowi harcerzy oraz ich sprawności i bu dziły zainteresowanie — z drugiej dokładne i sprawie- wiedliwe ułożenie punktacji oceny tak, by sędzia nie ntiał żadnej wątpliwości, co i jak ma oceniać. Jeżeli bieg harcerski nie jest próbą na stopień, wtedy staje się zwyczajną i miłą grą terenową, a jeśli w skład jego wchodzą jedynie te elementy, z jakimi mamy w tych grach do czynienia — staje się czystą zabawą czy grą terenową. Dodać należy, że wtedy prze szkody można ograniczyć tylko do pewnych działów, np. sprawności harcerskiej, czyli niejako ścieśnić ich zakres. Bieg harcerski może być stosunkowo krótką za bawą, a może trwać i cały dzień. Cóż prostszego, jak przy pewnej przeszkodzie dać czas np. 1 godziny na wywiad sąsiedniej wsi, przy drugiej znowu godzinę na odpowiednią grę terenową, przy trzeciej 2 godziny na biwak, zbudowanie kuchni i gotowanie obiadu itp. Ani wiek, ani czas nie stanowi przeszkody dla tej zabawy, wszystko zależy od tego, czy przeszkody są odpowiednie i od składnego ułożenia całości. Skoro mowa o czasie, to należy podkreślić, że te okoliczności należy poważnie wziąć w rachubę przy układaniu biegu. Na każdą przeszkodę musi być mia nowicie dokładnie określony czas, w jakim ma być ona pokonana, czas który zastępowi poda dany sędzia. Oczy wiście muszą być i wskazówki dla sędziego, jakie obja śnienia wolno mu podać harcerzom, a co ma bezwzglę dnie zostawić ich pomysłowości. Po upływie czasu wyznaczonego na pokonanie przeszkody, sędzia przerywa pracę, bez względu na topami — jak bywa najczęściej — to okaże się, kto wy szedł zwycięzcą w tym biegu. Już z tego opisu widać, jak z jednej strony ważną •jest rzeczą umiejętne ułożenie przeszkód, by i odpo wiadały wiekowi harcerzy oraz ich sprawności i bu dziły zainteresowanie — z drugiej dokładne i sprawie- wiedliwe ułożenie punktacji oceny tak, by sędzia nie ntiał żadnej wątpliwości, co i jak ma oceniać. Jeżeli bieg harcerski nie jest próbą na stopień, wtedy staje się zwyczajną i miłą grą terenową, a jeśli w skład jego wchodzą jedynie te elementy, z jakimi mamy w tych grach do czynienia — staje się czystą zabawą czy grą terenową. Dodać należy, że wtedy prze szkody można ograniczyć tylko do pewnych działów, np. sprawności harcerskiej, czyli niejako ścieśnić ich zakres. Bieg harcerski może być stosunkowo krótką za bawą, a może trwać i cały dzień. Cóż prostszego, jak przy pewnej przeszkodzie dać czas np. 1 godziny na wywiad sąsiedniej wsi, przy drugiej znowu godzinę na odpowiednią grę terenową, przy trzeciej 2 godziny na biwak, zbudowanie kuchni i gotowanie obiadu itp. Ani wiek, ani czas nie stanowi przeszkody dla tej zabawy, wszystko zależy od tego, czy przeszkody są odpowiednie i od składnego ułożenia całości. Skoro mowa o czasie, to należy podkreślić, że te okoliczności należy poważnie wziąć w rachubę przy układaniu biegu. Na każdą przeszkodę musi być mia nowicie dokładnie określony czas, w jakim ma być ona pokonana, czas który zastępowi poda dany sędzia. Oczy wiście muszą być i wskazówki dla sędziego, jakie obja śnienia wolno mu podać harcerzom, a co ma bezwzglę dnie zostawić ich pomysłowości. Po upływie czasu wyznaczonego na pokonanie przeszkody, sędzia przerywa pracę, bez względu na to, , czy i jak zadanie zostało wykonane, w każdym razie, jeżeli je błędnie lub. źle wykonano, winien harcerzy pouczyć, co było dobrego, a co złego, i puścić ich w dalszą drogę. Bieg harcerski może stanowić pewną zamkniętą całość, tj. mieć pewien'ogólny temat, a wszystkie prze szkody (a może ich być nawet 10) odpowiadają temu tematowi i są niejako składowymi jego częściami albo też każda przeszkoda stanowi odrębną całość i nie jest powiązana z przeszkodą następną. Tak bywa najczęściej i takie ułożenie biegu jest znacznie łatwiejsze. Kierownik musi zapowiedzieć, jakie przybory będą do biegu potrzebne (mapa, busola, siekierka, łopata, chorągiewka, nóż, zapałki, linki, kłębek sznurka, ołówki itp.), przy czym część przyborów może być roz mieszczona na szlaku przy poszczególnych przeszko dach. A teraz przykład takiego biegu, złożonego z ele mentów czysto terenowych. r I. Marsz brzegiem lasu aż do napotkania sędziego. Sędzia milczy. Zastęp znajduje znak na drzewie (kwa drat z.2 strzałami), że w pobliżu są ukryte kartki i to dwie: na jednej pismo szyfrem, na drugiej klucz do szyfru, rysunkiem przedstawiony, łatwy, lecz trzeba dopiero wykombinować, na czym polega. Odczytano za danie, które polega na zmierzeniu wysokości stojącej obok samotnej topoli. II. Sędzia podaje dalszy kierunek — Z, marsz około 1000 kroków. W połowie drogi słychać z boku sygnał gwizdkiem, powtarzający się co chwilę: 3 krót kie gwizdy, 3 długie, 3 krótkie (S-O-S). Gzy pójdą da lej, czy zboczą w stronę sygnału i czy bezzwłocznie, czy dopiero wtedy, gdy po przejściu 1000 kroków nie znajdą sędziego? Bo sędzia dawał sygnał, a teraz dharcerzowi. A pod ręką tylko kilka krajek, material trzeba zebrać. III. Marsz pod kątem kierunkowym 135° do czwar tej przeszkody. Potok. Rozkaz: zrobić kładkę z leżącego obok materiału. IV. Marsz wzdłuż potoku aż do chorągiewki. Na wzgórzu z boku sygnalista powtarza ciągle «hasło» wywoławcze. Czy go zobaczą, czy pójdą dalej na to, by przy chorągwi nikogo nie napotkać? Czy dadzą «odzew» i czy odbiorą depeszę, która opiewa: «Sędzia ukryty 1000 kroków od chorągwi*. Znaleźli sędziego, może przypadkiem, więc pyta ich, jaką odebrali de peszę. V. Marsz za tropem z włóczki. Po dojściu do celu szkic kartograficzny metodą biegunową z punktu x, w podziałce" 1 : 7500, dwóch ma rysować, reszta mierzy odległości krokami. VI. Marsz drogą — sędzia przy kapliczce przy drożnej. Rozkaz: na polanie zbudować kuchnię ziemną z małym kominem K zagotować wodę. itd. Od jednej przeszkody do drugiej zdąża jeden za stęp za drugim, aż wszyscy przyjdą do ostatniej. Tam zbiórka o oznaczonej godzinie. Sędziow Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 17.07.19, 23:25 2. Bąk Gra dzieci wiejskich pow. białostockiego, odpowiednia dla ogródków dziecięcych (jako wstęp do poprzedniej). Jak „Ptaszek*, tylko dzieci, zamiast piosnki, wołają na środkowego: „bąku, myj się i pa cierze mów*. Ten ruchami naśladuje te czyn ności, poczem nagle dobiera sobie parę. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 17.07.19, 23:30 Naokoło wędrują Zabawa młodzieży wiejskiej i miejskiej na Mazowszu i w Lubelskiem, odpowiednia dla szkół początkowych i niższych klas szkół śre dnich żeńskich. Koło dziewcząt wiruje w takt pieśni, into nowanej przez uczestniczkę, stojącą w środku i poszukującą kogoś dla zamiany na miejsca:Naokoło wciąż wędruję, Wszystkich rozpytuję: — Czy pan rad, czy pani rada Ze swego sąsiada? — Jeżeli zapytana chce zostać na swojem miej scu, odpowiada (a chór jej wtóruje): — Owszem, owszem, bardzom rada Ze swego sąsiada; Proszę dalej iść i pukać, Miejsca sobie szukać! W przeciwnym zaś razie: — Nie chcę, nie chcę tego mruka, Niechaj miejsca szuka; Proszę dalej i t. d. Stosownie do powyższych odpowiedzi, na stępuje albo dalsze poszukiwanie, albo zmiana miejsc środkowej z zagadniętą, poczem zabawa / idzie dalej tak samo. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 17.07.19, 23:38 Jawór Gra dziatwy miejskiej i wiejskiej, po wszechna w Polsce (tu i ówdzie pod nazwą ,,Mostu“); odpowiednia dla szkół początkowych. Dwoje dzieci staje osobno, jako „jaworowi ludzie 44 , i umawiają się w tajemnicy przed resztą uczestników, które z nich ma być „aniołem“, a które „czartem 44 . Potem ustawiają się obok siebie i podają sobie ręce za pośrednictwem wstęgi lub chustki, tworząc w ten sposób bramę. Koniec wstęgi, ukryty w ręce „czarta 44 , jest związany w węzeł. Pozostali uczestnicy stają naprzeciw bramy i zadają szereg pytań, na które jaworowi ludzie odpowiadają: 1. Jaworowi ludzie, czego tam stoicie? Jawor, ja worowi ludzie! 2. Stoimy, stoimy, mosty budujemy. Jawor i t. d. 3. Z czego budujecie, z czego je pleciecie? Jawor i t. d. ' 4. Z dębowego liścia, zbrzozowego kiścią. Jawor i t. d. 5. Dajcie nam tam, dajcie stado koni przegnać, jawor, karetą przejechać! 6. Damy chętnie, damy, jedno zatrzymamy. Jawor Po tych słowach dzieci szeregiem, trzyma jąc się za ręce, przechodzą pod bramą. Jawo- wi ludzie przepuszczają wszystkie, prócz ostat niego, które odcinają od reszty wstęgą, zapy tując: „do kogo przystajesz — do Kasi, czy do Marysi?“ lub: ,, do jabłka, czy do gruszki?“. Dziecko wybiera i stosownie do tego staje po stronie anioła lub czarta. Potem znów piosnka, podchodzenie i odcinanie po jednem dziecku tak długo, aż zostanie tylko dwoje ostatnich (które przy następnej grze są jaworowymi ludźmi). Wtedy wyjaśnia się tajemnica. Czart rozpędza swą gromadkę razami szarfy, związa nej w węzeł, anioł zaś ze swymi raduje się i tańczy. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 17.07.19, 23:43 Nawlekanie igły Zabawa dziatwy wiejskiej w Krakowskiem, zastosowanie jak poprz. Dzieci trzymają się za ręce i stoją obok siebie, tworząc łuk. Dwoje ostatnich dzieci z jednego końca łuku podnoszą ręce, tworząc bramę; pytają one towarzysza z drugiego końca łuku: — Masz klucze? — Mam. — Dasz do stolic? — Dam. — Przepuść bronę przez moją oborę! — Po tym dialogu dzieci, trzymając się ciągle za ręce, biegną pod przewodnictwem pierwszego pod bramą i gdy się wszystkie przewiną, stają znowu w półkole i zabawa po wtarza się, jak wyżej, tak długo, dopóki wszyst kie następne pary nie utworzą z rąk bramy i nie przepuszczą przez nie następnych dzieci. W ten sposób wkońcu utworzą dzieci łańcuch przewijany tak, że stoją wszystkie dwoma rzę dami naprzeciwko siebie; każde, mając ręce skrzyżowane przed śobą, trzyma dwoje innych stojących naprost i nieco na ukos. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 17.07.19, 23:46 Królewna Gra dziewcząt wiejskich w niektórych oko licach Małopolski* odpowiednia dla szkół po czątkowych i najniższych klas szkół średnich. Dziewczęta tworzą koło, obracając się w takt śpiewu. W środku koła znajduje się królewna, która po każdej zwrotce pieśni wy daje swym dworzankom rozkaz albo słowny, albo gwizdkowy, albo cichy (stosownie do wy ćwiczenia zastępu). Kto rozkaz mylnie wykona, lub się spóźni, zamienia się z królewną na miejsca. Rozkaz błędnie wydany jest nieważny. A wierna to ja wiem jednachałupec2kę Hej nam hej ' "A w fb/ chałuppcice. A wtejchafupecicesqa/waokiZnpczka. nepoamhęj j ( A wiem ci to ja, wiem ( Jedną chałupeczkę, Hej nam, hej! ( A w tej chałupeczce ( Są dwa okieneczka, Hej, i t. d. ( Przy jednem okienku ( Wiązanka ruciana, Hej, i t. d. ( Przy drugiem okienku ( Dziewczyna kochana, Hej, i. t. d. ( Co ona tam robi ? ( ( Komu ona szyje? ( Królewnej niebodze, Hej i t. d. ( A co jej też za to ( Królewna daruje? Hej, i t. d. ( Złoty pierścioneczek ( Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 17.07.19, 23:54 Uciekła mi przepióreczka w żyto, A ja za nią z fuzją nabitą. Uciekła mi przepióreczka w proso, A ja za nią, depu, depu, boso. Uciekła mi przepióreczka w len, w len, A ja za nią, depu, depu, hen, hen. Uciekła mi przepiórka w kartofle, A ja za nią pogubił pantofle. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 17.07.19, 23:56 25. Róża Zabawa dziewcząt wiejskich, odpowiednia dla szkół średnich żeńskich, znana w dwóch odrębnych postaciach. a) Na Mazowszu dziewczęta tworzą koło, trzymając się za ręce, jedna zaś zostaje we wnątrz koła. Wszystkie śpiewają: Choc/zi Róża po panku po ganku tVli/ijowy ort 1. Wyszła Róża [:] do tańca [:] (lub : Chodzi Róża po ganku) [:] W lilijowym wianku [:] Różowy kwiat na jej głowie, Ma kwiatuszki — jak jej dobrze [:] W lilijowym wianku ! [:]. 2. A komuż mam [:J się ukłonić [:] [:] W lilijowym wianku ? [:] Różowy kwiat i t- d. Róża wybiera sobie jedną z tańczących na obwodzie koła i składa jej ukłon Koło obraca się dalej przy zwrotce: 3. A kogóż mam [:] pocałować [:] [:] W liliowym wianku ? [:] Różowy kwiat i t. d. Róża całuje (w powietrzu) tę samą, której się kłaniała; koło obraca się dalej przy śpiewie:4. A z "kimże mam [:] potańcować [:] [:] W lilijowym wianku? [:] Różowy kwiat i t. d. Róża tańczy z towarzyszką, którą całowała. Potem zamieniają miejsca i gra idzie dalej. Krok krakowiakowy. b) W Krakowskiem zabawa zaczyna się jak pod a). Po prześpiewaniu pierwszej zwrotki jednak Róża dobiera sobie towarzyszkę do środka koła, potem znów śpiew pierwszej zwrotki, druga zaś dobiera trzecią i t. d. tak, że wewnątrz koła tworzy się drugie koło. Gdy w kole wewnętrznem jest już dziewcząt tyle, co w pierwotnem, przechodzi ono na zewnątrz (pod rękami towarzyszek koło pierwszego), tak, że są dwa koła obok siebie. W drugiem (no- wem) kole śpiewają dziewczęta: Toczy nam się, toczy Koło naszych oczu Prześliczny maj; Jabym się cieszyła, Żeby Hanka miła Przyszła do nas w kółko, Potańczyć w okółko. Pójdź, pójdź, przyjaciółko, Pójdź, pójdź do nas w kółko Potańczyć w okółko. Wzywane w ten sposób dziewczęta wcho dzą pokolei w środek nowego koła Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 00:07 Pstra kokoszka, pstra Troje dziatek ma; Jedno orze na ugorze, Drugie pogania; Trzecie siedzi na kamyczku, Trzyma skrzypki na rzemyezku I tak sobie gra: (nucą). 30. Chaber Zabawa dziewcząt wiejskich pow. sierp ckiego (Maz.), odpowiednia dla szkół średnich żeńskichziewczęta dzielą się na pary (z oznacze niem, która jest „tancerzem", a która tancerką). Pary te ustawiają się w dwóch rzędach naprze ciw siebie, trzymając się za ręce. Śpiewając pierwszy wiersz (i następujący po nim refren: raz, dwa, trzy), oba rzędy suną naprzód kro kiem mazurowym aż do odległości pół kroku od siebie. Przy drugim wierszu cofają się na pierwotne miejsca. Przy trzecim idą znów na przód ku sobie, aby przy czwartym odtańczyć hołubca z tancerką (tancerzem) pary przeciw nej. Przy piątym (t. j. przy powtórzeniu czwar tego) wierszu tancerze wracają z zamienionemi tancerkami na miejsce pierwotne. Potem za bawa się powtarza od początku, aż każdy tan cerz wróci ze swoją tancerką. f i -Op i Za sto do łą m odry ch a ter. raz. dwa. trzy/ Zalecał się Kasi Pa wet, ra2.,dwątrzy! Słójpoczeka)Paweteczku,raz, dwa/rzy. Dam ci wianek z c/ictbereczku. raz,dwa, trzy. raz. dwa. trzy/ Za stodołą modry chaber, raz, dwa, trzy! Zalecał się Kasi Paweł, raz, dwa, trzy ! Stój, poczekaj, Pawełeczku, raz, dwa, trzy ! [:] Dam ci wianek z chabereczku, raz, dwa, trzy Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 00:14 Zbójcy i hajducy Ulubiona gra chłopców, zwłaszcza miejskich, odpowiednia dla wyższych klas szkół początko wych i niższych klas szkół średnich. Za boisko służy pewna dobrze ograniczona część lasu; pewien zakątek lasu przeznacza się na „zamek“, dokąd hajducy sprowadzają schwy tanych zbójców. Uczestnicy, w liczbie 12—50, dzielą się na dwa obozy: hajduków pod wodzą starosty i zbójców pod wodzą hetmana. Haj ducy mają widoczną odznakę (np. chustkę na ramieniu). Z początkiem gry hajducy nie opuszczają zamku w ciągu czasu, umówionego z góry mię dzy starostą i hetmanem (nie ponad 10 minut), dając zbójcom sposobność do ukrycia się. Po upływie tego czasu starosta wysyła hajduków na różne strony w kilku oddziałach. Zbójca, uderzony dłonią trzykroć raz po razu, jest jeń cem i musi iść do zamku, gdzie zostaje pod strażą. Uwolnić jeńca może tylko wolny zbójca, który przekradnie się do zamku nie schwytany i uderzy go trzy razy; udaje się to najlepiej, gdy kilku zbójców wpada równocześnie w celu wyzwolenia swoich. Gra trwa umówioną z góry ilość czasu (np. godzinę). W połowie tego czasu następuje zmiana ról obu obozów. Wygrywa obóz, który wziął więcej jeńców Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 00:16 Kółko Gra opisana u Gołębiowskiego, podobnie, jak następne, odpowiednia dla szkół początko wych i najniższych klas szkół średnich. Kreśli się na obwodzie koła (na boisku brózdą, w izbie kredą) o jedno małe kółko mniej, niż uczestników gry. Gracze stoją w kółKU Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 17:24 Poczta Jak poprz., z tą różnicą, że gracze (prócz środkowego) przybierają nazwy miast. Rozmo wa : Tararam! — Kto jedzie ? — Poczta! — Skąd? — Z Warszawy. — Dokąd? — Do Lwowa! „Warszawa* zmienia miejsca ze „Lwowem* a środkowy („podróżny*) stara się jedno z nich ubiec. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 17:27 Pani starościna Środkowa (p. starościna) wzywa pokolei graczy, zajmujących miejsca na obwodzie, wy mieniając nazwy czynności dworskich, jakie im nadała (marszałka, koniuszego, szatnego, panny respektowej, służebnej i t. p.), mówiąc: -Pani starościna jedzie w drogę i bierze ze sobą np. marszałka. Każde z wymienionych podąża za Starościną. Gdy już wszyscy chodzą, nagle sta rościna woła: —Pani starościna przyjechała — i zajmuje jedno z miejsc oznaczonych. Wtedy wszyscy czynią to samo; kto został bez miej sca, jest p. starościną Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 17:31 sior Gra dziatwy wiejskiej w Sieradzkiem, od powiednia dla ogródków dziecięcych i szkół po9? nazwą „Buhaj*, w Wielkopolsce zaś jako „Za jączek*. Odpowiednia dla szkół początkowych. Dzieci tworzą koło, trzymając się za ręce. W środku koła gracz, który biega na wszystkie strony, starając się uderzeniem tułowia roze rwać koło tam, gdzie ręce słabiej trzymają się. Gdy mu się to uda, zamienia miejsca z tym, który go przepuścił po swej prawej stronie Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.07.19, 17:37 Ciuciubabka Pod tą nazwą opisuje Gołębiowski grę, przy której babka ma ręce z tyłu związane, lecz zato oczy niezasłonięte. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 21:21 Trzeci sposób. Każe się komuś iaką liczbę pomyśleć i takową przez 2 pomnożyć. Potem wymienia się jaką liczbę dowolną i każe się ją do iloczynu dodać. Wypadłą sumę każe się przez 2 podzielić, a iloraz sobie powiedzieć. Od tego ilorazu odciąga połówkę swej własnej liczby, a tak okaże się pomyślana liczba. N. p. ktoś sobie obrał liczbę 11 ta pomnożona przez 2— 2 do tej dodaje się n. p. 8=30 ta suma dzieli się przez 2=lń Ten iloraz każe się wymienić i odciaga się od niego połowę własne] liczby tutaj 8:2=4, a reszta okaże liczbę wybraną. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 21:24 Czarowny kwadrat. Dziewięć cyfr tak w kwadracie umieścić, ażeby ze wszystkich stron można naliczyć 15. 1. Wykreśla się kwadrat a b c d na stole i dzieli się go następującym sposobem ua 9 przegródek: a, e, b, f, g, h, c i d. Wzywa się potem kogoś, ażeby cyfry od i do 9 tak w przegródki kwadratu powpisy wał, ażeby każdą razą z cyfr w 3 przegródkach 15 naliczyć można, a mianowicie tak, żeby cyfry w 3 przegródkach wszerz: a e b, albo: f g h, albo o i d, jako też wzdłuż przez: a f c, e g i, b h d, a nawet na krzyż przez: a g d, b g c, każdą razą sumę 15 wydały. Kto nie wie reguły, będzie to mógł tylko z wielką trudnością uskutecznić. Ta reguła zaś jest: Wpisuje się do średniej przegródki g cyfrę 5, w narożne zaś przegródki: a b c d, cyfry parzyste, a mianowicie tak, ażeby 2 cyfry narożne naprzeciw siebie leżące t. j. w przegródkach: a i d, b i a, razem 10 wynosiły; w inne zaś 4 przegródki: e f g li wpisuje się z łatwością pozostałe cyfry nieparzyste tak, że na wszystlsie strony 15 naliczyć można; n. p. kogoś, żeby 9 liczb, zacząwszy od 2 do 10, tak w pola kwadratu po wpisy wał, ażeby można każdą razą w 3 polach, kolpjno 18 naliczyć. Tego nie będzie można łatwo uskutecznić, jeżeli się nie wie, że liczba sześć ma stać w środkowem polu, a 4 nieparzyste liczby w narożnych polach, a mianowicie tak, ażeby każdą razą 2 pola narożne naprzeciw siebie leżące razem 12 wynosiły; w 4 mue pola można z łatwością 3 pozostałe parzyste 1 iczby po- wpisywać tak, żeby na wszystkie strony 18 naliczyć można n. p. Potem się wzywa kogoś, żeby liczby od 1 do 16 tak w pola tego kwadratu powpisywał, żeby można każdą razą w 4 polach kolejno po 34 naliczyć, a mianowicie tak, żeby liczby w 4 polach kolejno wszerz, wzdłuż, na krzyż, w 4 polach narożnych, środkowych i równolegle skrajnych zawsze sumę 34 wydały. Rozwiązanie tego zadani, acz nader trudne, stanie się bardzo łatwem, jeżeli się ma do niego klucz magiczny, którym jest: Wpisuje się w pola kwadrat 16 liczb za porządkiem, jak powyżej. Potem nie tykając w tak liczbami napełnionym kwadracie ani pól narożnych, ani środkowych, przekłada się tylko liczby równolegle skrajne, odmieniając w nich zarazem porządek tak, iż zamiast 2 będzie stać 15, zamiast 3 położy się 14, zamiast 5 napisze się 12, a zamiast y etanie 8 i odwrotnie jak następuje: Kto fortelu nie zna, temu uskutecznienie wiele zrobi trudności. Ty zaś wymaż w ostatnim dolnym szeregu dwa ostatnie zera, zostanie się ich 4; potem w piątym od dołu pierwsze i ostatnie, na koniec w 1-szym szeregu dwa pierwsze zera. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 21:28 Ilość punktów w dwóch kostkach odgadnąć Chcąc po rzucaniu dwoma kostkami odgadnąć liczbę punktów zwierzchnich, każe się oko jednei kostki przez 2 pomnożyć, do tego dodać 8, sumę pomnożyć znowu przez 5, do tego iloczynu dodać ilość punktów drugiej kostki i w końcu sumę sobie powiedzieć. Od tej sumy odciągnąć w myśli 25, to pokażą dwie pozostałe cyfry puakta kostek. N. p. niech będą oka jednej kostki 3, a drugiej 5. Oka jednej kostki 3 Pomnożenie przez 2 Dają 6 Dodawszy do tego 5 Będzie 11 Pomnożyć przez 5 Będzie 55 Dodawszy do tego 5 punktów z kostki Otrzyma się 60 sumę każe się wymienić, odciąga się od niej w myśli 25, to zostanie 35, a tym sposobem odgadło się, że jedna kostka ma 3, druga zaś 5 punktów Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 21:30 Dwie liczby, jakie sobie kto pomyślał odgadnąć Dajmy n. p., że sobie kto pomyślał dwie liczby 4 i 7. Te obydwie niech w myśli pomnoży wyjdzie 28. Z tych dwóch liczb, każ tę, która jest większą od drugiej przez to o wiele jest od niej większą pomnożyć, a zatein 7 przewyższa 4 o 3, pomnożyć to przez 3=21. Obadwa iloczyny tak z pierwszeg* jak i z drugiego mnożenia każ razem zrachować, a zatem 28-}-2!=49 i sumę te wymienić. Z tej sumy jest 7 pierwiastkiem, a zatem większa pomyślana liczba. Aby i tę mniejszą pomyślaną liczbę odgadnąć, każ różnicę obu liczb 3 przez mniejszą liczbę 4 pomnożyć, co uczyni„12, a to od większego iloczynu odciągnąć, to jest od 28, wyjdzie 16, którego pierwiastek jest 4, i ta to jest pomyślaną liczbą. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 21:32 Orzech do zgryzienia Dwóch podróżnych usiadło sobie, aby zjeść obiad. W tem zbliża się do nich jakiś trzeci jegomość i prosi ich, ażeby się z nim swoją żywnością podzielili, że do najbliższego miasteczka jest za daleko, że jest bardzo głodnym, że im za to sowicie zapłąci. Jeden z podróżnych miał 5, drugi zaś & bochenki chleba. Gdy wszyscy trzej te 8 bochenków zjedli, położył nieznajomy 8 dukatów i poszedł dalej. Obaj podróżni zaś pokłócili się przy podziale tych pieniędzy; jeden z nich. który miał pięć bochenków, twierdził, że jemu należy pięć się dukatów, ponieważ miał pięć bochenków; drugi zaś chciał mieć połówkę tych 8 dukatów, ponieważ nieznajomy jegomość zarówno z nim jadł, lecz obaj nie mieli słuszności; pytanie więc, wiele dukatów każdy powinien otrzymać? Odp. Pierwszemu który miał 5 bochenków, należy się 7, drugiemu zaś, który muł 3 bochenki, należy się jeden dukat. Rozw. Było trzech mężów, którzy 8 bochenków zjedli, a więc na jednego przypada 1/3 wszystkiego chleba; lecz pierwszy miał o bochenków, to robi l5/3, drugi zaś miał 6 bochenki, to wynosi; 3 każdy zaś z nich zjadł 8/a. a więc otrzymał cudzoziemiec od pierwszego od drugiego zaś tylko 13; dlatego należy się pierwszemu 7, drugiemu zaś 1 dukat Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 21:34 Rachunek trójcy Trzech podróżnych: katolik, luter i kalwin spierali się o wartość swojej religji; każdy twierdził, ze jego religja jest najlepszą. Ażeby spór załatwić, wmięszał się pomiędzy nich jakiś obywatel i przyobiecał im, że im dokładnie wyrachuje, czyja wiara ma największą wartość. W tym cela wykreślił trójkąt i kazał sobie każdej z tych trzech osób podać pewną liczbę, przez którąby miała być, oznaczona wartość jego religji. Te trzy liczby napisał na kątach trójkąta, zliczył razem co dwie najbliżej siebie stojące liczby kątowe i napisał sumę pomiędzy dwoma dodanemi liczbami, potem dodał każdą liczbę środkową do przeciwległej liczby kątowej i otrzymał tym sposobem trzy równe sumy. Otóż widzicie panowie, rzekł, wasza sprzeczka jest nadaremna, ponieważ każda religja jest tyle warta, co i inne. N. p. Niechby spierający się wymienili liczby 5, 6, 7, jako wartość swojej religji, to się otrzyma każdej średniej i kątowej liczby jako sumę 18, bo 5+13=18,14-12=18,7+11=81. Można także mnożyć zamiast dodować, a wypadek będzie tenże sam, n. p. Każdy iloczyn wyniesie 400, ponieważ 5 x80=400, 8X50=400,10X40=400 Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 21:35 Sam przez siebie oszukany Pewien rybak nad rzeką mieszkający zawarł ugodę z liehem; to mu przyobiecało, że mu wszystką gotówkę, którą ma w domu podwoi, jeżeli z niem przez most przejdzie i nie żądał nic więcej od niego, jak tylko, żeby jeden talar wrzucił do wody, jeżeli przez most będzie powracał, dodając, że to może powtórzyć, wieleby się razy podobało. Prostaczek przystał na to z ukontentowaniem, wziął wszystką gotówkę, którą miał w domu ze sobą i zrobił pierwszą próbę. Licho dotrzymało słowa. Trzy razy odbył przeckód, gdy zaś po trzeci raz z gotówką podwojoną powracał i umówione mostowe do wody wrzucił, dostała się cała gotówka do rąk licha. Jak wielka była suma, którą oszukany po raz pierwszy przez most niósł? Odp. 21 groszy; ponieważ gdy się te pieniądze po pierwszy raz podwoiły, posiadał rybak 1 talar i 18 groszy, z tego zaś musiał w skutek ugody 1 talar wrzucić do wody, poczem się mu pozostało jeszcze 18 groszy; te zaś po drugi raz podwojone wynosiły 1 talar i 12 groszy, z tego odciągnąwszy 1 talar, zostało 12 groszy, i te podwojone po trzeci raz wynosiły 1 talar, a właśnie tyle było potrzeba, by chytremu wrogowi ostatni raz słowa dotrzymać. Rozw. Dzieli się umówione mostowe przez 2, ten iloraz znowu przez 2, a iloraz jeszcze raz przez 2, potem się dodaje pojedyncze ilorazy, a suina ztąd otrzymana okaże pierwszą gotówkę n. p. 24 grosze mostowego podzielone przez 2=12 podzielone przez 2~ 6 podzielone przez 2= 3 Suma groszy 21 t. j. gotówka. Gdyby było uu ówionem, żeby rybak tylko po 16 groszy do wody wrzucił, toby dopiero po czwartym Przechodzie był z swojej gotówki ogołoconym. Chcąc zaś gotówkę w takim razie wyrachować, to trzeba znowu mostowe 4 razy przez 2 podzielić. Tak się też ta rzecz ma z każdem innem zadaniem tego rodzaju. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 21:36 Rachunek, przy którym każdą razą 64 jako iloraz wypadnie Każe się komuś jaką liczbę pomyślić, lub sobie ją napisać. Tę liczbę mnoży się przez 4, a dzieli przez 2, rezultat zaś mnoży się raz przez 16, a drugi raz przez 2. Iloczyn wynikły dzieli się przez liczbę w myśli obraną, a na iloraz musi koniecznie wypaść 64. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 21:38 Oznaczyć naprzód sumę 5-ciu liczb dowolnie napisanych Każe się komuś napisać liczbę o pięciu, sześciu, siedmiu, lub też więcej cyfrach. Tę liczbę pisze się na osobnej karteczce, przed nią kładzie się 2, a od ostatniej odciąga się 2, i to będzie suma pięciu liczb. Potem każe się komuś drugiemu pod pierwszą liczbą napisać jeszcze dwie liczby jednakowej z pierwszą długości. W końcu dopisuje sam sztukmistrz dwie liczby, jednakże, żeby te z po- przedzającemi zawsze 9 wyniosły, to jest: żeby cyfry dopisać się mającej pierwszej liczby dodane do cyfr drugiej już napisanej Jiczby, jako też cyfry dopisać się mającej drugiej liczby, doliczone do cyfr już napisanej trzeciej liczby, zawsze wydały sumę z samych dziewiątek złożoną. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 21:40 Przebiegły wybór Na pewnym okręcie, który miał na załodze 15 chrześcijan i 15 pogan, powstał głód i roztropność radziła, aby połowę ludzi z okrętu wyrzucić. Aby postąpić bezstronnie, postanowiono co dziewiątego męża wyrzucić. Kapitan, któryby rad był swoich chrześcian ocalić, postawił załogę w kółko (0— chrześcijanin, 1—poganin, 3—kapitan). Zaczynając od 1 na lewo, i przekreślając każdą razą co dziewiątą cyfrę, zobaczymy w końcu tylko same 0, oznaczające chrześcijan ocalonych. Przekreślonych cyfr już się nie liczy i powtarza się przekreślanie w kółku tak często, dopóki nie zostaną same zera. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 21:41 Jechało z Węgier dwóch kupców, którzy kupili razem beczkę wina, w której było 8 wiader; innej miary nie mieli jak tylko na 5 i na 3 wiadra. Jak się tu podzielili? Z beczki 8-mio wiadrowej wlewasz do miary 3 wiadrowej, a z 3 wiadrowej do 5 wiadrowej; więc 3 wiadrowa wypróżniona, 5 wiadrowa ma 3 wiadra, a 8 wiadrowa ma 5 wiader; teraz wylewasz z 8 wiadrowej znowu do 3 wiadrowej; więc pozostały w 8 wiadrowej 2 wiadra; z tej 3 wiadrowej wlewasz znowu do 5 wiadrowej; tym sposobem zostało w 3 wiadrowej 1 wiadro; znowu z tych pięciu wiader wylewasz do 8-mio wiadrowej beczki, w której będzie 7 wiader, a w 3 wiadrowej 1 wiadro; to 1 wiadro wiejesz do 5 wiadrowej, potem z 8 wiadrowej wiejesz znowu do 3 wiadrowej: miałeś tam siedem wiader, wylałeś 3, to ci zostały 4 wiadra, te 3 wiadra wylałeś do 5 wiadrowej, w której jest już jedno wiadro, więc i tu masz 4 wiadra, a tak stanął podział najrzetelniejszy. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 21:43 Godzinę odgadnąć, w której ktoś w myśli postanowił odjechać. Mówi się do kogoś, ażeby skazówkę na cyferblacie do któregobądź numeru skierował, a potem sobie w myśli obrał godzinę, o której wyjeżdżać zamyśla. Do tego numeru, który skazówka otacza, dolicza się w myśli !2, także gdyby u. p. ktoś skazówkę na 4 posunął, wynosić będzie 4+12=16, lub gdyby ją na 6 postawił, stanowiłoby 6+12=18 i t. d. Potem się mówi osobie, aby od 16, 18 &c. odciągnęła w m}'śli liczbę tej godziny, o Której odjechać postanowiła, a pozostałą liczbę liczyła w tył na cyferblacie z lewej ku pranej, zacząwszy od cyfry następującej po tej godzinie, na której stanęła skazówka, a tak wymawiając jeden, z pewnością dojdzie aż do tej godziny, o której odjechać postanowiła. Przykład. Gdyby osoba zastanowiła skazówkę na l/a postanowiła w myśli odjechać o godzinie 9, wtenczas się jej każe od 19, bo 7+12=19, odciągnąć tę liczbę, o której odjechać postanowiła, a pozostałą liczbę 10 liczyć na cyferblacie od 7 godziny w tył z lewej ku prawej, mówiąc 10, 9, 8, &c., a tak wymawiając 1 stanie na tej godzinie, o której odjechać postanowiła. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 21:45 Osobliwe własności liczb 37, 73 Jeżeli liczbę 37 arytmetyczną progresyą 3, 6, 9, 12, 15, 18, 21, 24 i 27 pomnożony, otrzymamy zawsze iloczyn z 3 liczb równych, u. p. 37 37 37 37 37 37 37 37 37 3 6 9 12 15 18 21 24 27 111 222 333 444 555 666 777 888 999 Mnożąć te liczby przez 73, otrzymamy iloczyny, które się odwrotnie na 9, 8, 7, 6, ó, 4, 3, 2, 1 kończyć będą; ponieważ ‘74x3=219;73X6=438; 73+9=657 i t. d. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 21:47 Pewien murarz, 12 czeladników i czterech wyrobników otrzymali za pewien czas 61 i pół talara zarobku, a mianowicie majster brał dziennie po 15, każdy czeladnik po 12 1 pół, a każdy wyrobnik po 10 groszy. Jak długo pracowali za 61 i pół talara. Odpowiedź: 9 dni. Bo gdy majster brał dziennie po............................................15 gr. dwunastu czeladn. po 121!2 jsrroszy=150 „ a 4 wyrobników po 10 groszy= 40 „ więc otrzymali wszyscy razem dziennie . , 205 „ cz. 65/0 tal. Jeżeli się zaś 611j2 talara podzieli, przez 66j6 wypadnie jako iloraz 9 dni. 23. Pewien kapitalista pobierał z swoich kapitałów na procenta ulokowanych, razem 2940 zł. reńskich rocznej prowizyi; ulokowane były po 4% a 5’ls tychże po 5°|0. Jak wielki był cały kapitał? Odpowiedź 70,000 złr. Chcąc dojść do tego rezultatu najlepiej rozumować tak: Gdyby 11. p. ktoś miał 1 złr. kapitału, % tegoż czyli 20 centów po 5°J0 przyniosło prowizyi i cent czyli złr, a % tegoż czyli 80 centów po 4°|„ przyniosłoby 4iU5 złr.; cała więc prowi- zyja od kapitału I złr. wynosiłaby rocznie podpo- wyższemi warunkami 'JioirPlm^^tasoo złr- Gdyby zaś u. p. ktoś z x kapitału pobierał rocznie pod warunkami wyżej wymienionemi 635||250-|- 2 — io5o/12500 zjr> prowizyi, toby można wyszukać nieznany kapitał, dzieląc prowizyą od całego kapitału lu57i2soo przez prowizyę od 1 złr. 525/i2soo» z czego wypadnie rezultat 2 zł. reńskie. Jeżeli zaś ktoś z swego kapitała pobiera rocznie pod warunkami wyżej przytoczonemi 2940 złr., to się wynajdzie nieznajomy kapitał, dzieląc prowi- zyą 2940 złr. przez -525/i2soo złr., z czego wypadnie 70.00 złr. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 21:49 Niepojęte, a przecież dokładne obliczenie Trzy dziewczęta poszły razem do miasta, aby jabłka sprzedawać. Jedna z nich miała jabłek 27, druga 29, trzecia 33. Każda z nich dawała tyle jabłek za centa, co druga, a przecież miała każda, obliczywszy w domu pieniądze tyle, co druga. Jakże się to stało? W pierwszym domu dały wszystkie po 3 jabłka za centa, a mianowicie tak, że pierwsza z nich dała 7 kupek po 3 jabłka, druga 8, a trzecia 10 kupek, za które każda tyleż wzięła centów. Zostało się więc pierwszej 6, drugiej 5, a trzeciej 3 jabłka. Z temi resztami poszły do innego domu i sprzedały tam po jabłku za centa. Tym sposobem zebrała każda tyle centów, ile miała jabłek. Niech więc teraz liczą swe pieniądze. Pierwsza powie: 6 a 7 jest 13, druga 8 a 5 jest 13 i trzecia: 10 a 3 jest 13. Tak więc miały wszystkie po równej sumie pieniędzy, t. j. po 13 centów Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 21:50 Przykład rachunku w rymie Teraz państwo łamcie głowy: Pół litery—sprzęt domowy Rozwiązanie: pół-ka. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 21:52 Żartobliwa zagadka Jak można 10 ugotowanych jaj tak pomiędzy 10 Osób podzielić, żeby każda z nich dostała 1 jajo i żeby się jeszcze 1 jajo w półmisku zostało? Odp. Daje się 9 osobom po jaju z półmiska, dziesiątej, zaś osobie dziesiąte jajo razem z półmiskiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 21:54 Mała na pozór nagroda dla wynalazcy gry w szachy Wynalazcą gry w szachy był jak wiadomo, bramin indyjski Sessa Ebe-Daher, wynalazł on ją dla swego wychowańea, syna indyjskiego króla She- rama. Gdy się król o piękności gry przekonał, wezwał Sesse Ebe Dahera, ażeby sobie sam nagrodę wybrał Ten sobie zaś uprosił tylko tyle ziarnek pszenicy, ileby było, gdyby na pierwszem polu 1 ziarnko, na drugiem 2, na trzeciem 6 i tak na każdem następującem aż do sześćdziesiątego czwartego podwójną ilość poprzedzającego położono. Król, zdziwiony skromnością żądania, kazał natychmiast pszenicę braminowi wyliczyć. Lecz wkrótce przybyli słudzy do króla i rzekli mu, że się w całem jego państwie tyle pszenicy nie znajduje, ponieważ przy liczeniu pokazała się niezmierna suma: 48,446.744,073.709,551.615 ziarnek, czyli 22,406,403.743,209 szeflów, lab 11,203.201,871 korcy. Gdyby cały stały ląd ziemi zbożem tem został pokryty, toby wysokość warstwy na cala wynosiła. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 21:55 Dziewięćdziesiąt dziewięć od dwudziestu zostaje się jedenaście Napisz dwadzieścia rzymskiemi cyframi XX, a dziewięćdziesiąt dziewięć arabskiemi 99 i odciągnij mówiąc: 9 od X zostaje się 1—dwa razy a zadnie zostanie rozwiązane, XX 99 11 Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 22:00 Jeden od trzech żaden Na pewnym popisie wiejskim twierdził uczeń, że 1 od 3 zostaje 2. Na to pan wizytator: Jeżeli więc na drzewie siedziały 3 wróble, a jednego z nich zabił strzelec tak, że spadł na ziemię, wieleż ich jeszcze zostało na drzewie? Gdy odpowiedź szybko nie nastąpiła i zniecierpliwiony nauczyciel podszepnął: dwa, uczeń namyśliwszy się rzekł: Mnie się zdaje, że żaden, bo dwa. wróble spłoszone uciekły. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 22:49 Nierówny podział ciężaru. Dwóch braci A i B nieśli ciężar we worack równej wagi. A żalił się przed B, że mu za ciężko. Na to odezwał się B. Nie narzekaj, bracie, żeś pokrzywdzony; bo gdybyś ty mnie z twych worków dał jeden, wtedybym ja miał dwa razy tyle worków do niesienia co ty; gdybym ja zaś tobie dał jeden worek z mego ciężaru, wtedy byśmy dopiero mieli równą ilość worków do dźwigania. Ile worków miał A a ile B.? Odp. A miał 5, B zaś 7 worków. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 22:51 Kradzież dwóch brylantów. Do pewnego złotnika pejsatego, przyniesiono złoty krzyż osadzony brylantami do przerobienia. Krzyż zaś miał ten kształt. tak, że w liniach acb, jako też w linjach a c d, i a c e liczyć można było po 8 brylantów bardzo drogich. Poczciwy Izrael nie mogąc się oprzeć żądzy przywłaszczenia sobie przynajmniej dwóch brylantów, przetopił krzyż i nadał mu potem następujący kształt tak, że w nim brakowały dwa brylanty, a przecież tak w liniach a c b, jako też w linijach a c d, i a c e znowu się znajdowało po 8 brylantów Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 22:52 Jak można 12 osób w 11 łóżkach ułożyć, ażeby każda z nich w osobnem łóżku leżała Niech n. p. 11 kółek wyobraża 11 łóżek: 000000 00000. Dalej mówi się tak: Do jednego łóżka kładę tymczasem dwie osoby, które uważam chwilowo za jedną, do 2 kładę trzecią, do 3, czwartą i t, d. do 9 dziesiątą, do 10 kładę osobę jedenastą. Ułożyłem więc tyra sposobem w 10 łóżkach jedenaście osób czyli raczej ponieważ w 1 łóżku ułożyłem dwie osoby, które tylko chwilowo ułożyłem za jednę, więc właściwie leży już dwanaście osób. Do 11 więc łóżka jeszcze próżnego, kładę teraz jedną z tych dwóch osób, które tymczasem w 1 łóżku leżały, a tak będzie w 11 łóżkach leżało dwanaście osób, w których każda będzie miała osobne łóżko. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 22:54 Gdzie środek świata. Gdy towarzystwo nad tym przedmiotem długo się namyślało, a nikt dostatecznej odpowiedzi dać nie mógł, wtenczas ty wskaż laską na pierwsze miejsce na ziemi mówiąc, że tu jest środek świata: A kto nie uwierzy, To sobie niech zmierzy Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 22:56 Wiele gwiazd na niebie. Gdy i tego pytania nikt nie będzie w stanie rozwiązać, ty mów z wszelką pewnością, jaką niezmierną liczbę, n. p. pięć biljonów. Gdyby zaś kto niechciał temu wierzyć, każ mu dla przekonania się podczas 1-szej lepszej nocy gwiazdy sobie policzyć. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 21.02.15, 23:02 Do rozwiązania tej kwestyi niech posłuży następująca anegdota: Pewien nauczyciel, ucząc swych uczni początków jeografii, powiedział im, że postać ziemi jest o- krągła, i zażywając tabakę z okrągłej tabakierki, dodał: oto jak ta tabakierka. Gdy się zaś uczniowie w niedzielę przed nabożeństwem w szkole zgromadzili, gorliwy nauczyciel, korzystając z kilku chwil, zaczął z nimi powtarzać jeografję. Pyta się więc jednego z uczni, czy jeszcze pamięta, jaki kształt ma ziemia, a chcąc mu do odpowiedzi dopomódz, wyciąga z kieszeni tabakierkę srebrną czworoboczną, z której zwykł w niedzielę tabakę zażywać. Uczeń, widząc przedmiot porównania, odpowiada bez wahania się: Postać ziemi jest w dzień powszedni okrągła, w niedzielę zaś i w święto czworoboczną Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:58 Tej, którą kochasz, nigdy nie posiędziesz, Lecz na jej ślubie pierwszym drużbą będziesz. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:59 Czy to prawda, że niedługo Masz się żenić z własną sługą? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 21:01 Nie tańcz na balu z pewną osobą, Bo ona tylko bawi się tobą. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 21:03 Oto dla ciebie dobrej rady wątek: Porzuć te strony, a zrobisz majątek. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 21:04 Nie śpiewaj duserów pannom, młody bardzie, Bo masz zastawiony zegarek w lombardzie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 21:05 Twych powodzeń z mężatką pewno nie dożyjem, Bo cię pan mąż przegoni bardzo grubym kijem. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 21:09 Więc zrywasz zgodę? 2. Dobrze wiedzieć. 3. Rozmaitośc bawi. 4. Jesteś konsekw'entny w swych niekonse- kwencyach. 5. Za duzo romansów czytałeś lub przeszedłeś. 6. Muszę cię pocałować. 7. Nigdy w świecie. 8. Ja równiez pragnę. 9. Za jaką cenę? 10. Polujesz na posag. I l. Podziwiam twą inteligencyę. 12. Nie znasz chyba sam siebie. 13. Blichtr i szyk. 14. Jakze to dobrze, zem cię poznala. 15. Czy mogę cię odprowadzić? ] 6. Przyjdź do nas. 17. Z przyjemnością zezwalam. 18. Co mamusia powie? 19. Nie szkodzi. 20. To nic nadzwyczajnego. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 21:11 Czy pragniesz zmiany lo su? Oleander. - Zmiana. - »Jesteś niewierną!« Niby to wierzba, a w doniczce rośnie, Kwitnie obficie, ale w późnej wiośnie, Do ozdoby salonów wielce pożądany... Przyznaj się szczerze: - pragniesz losu zmiany. Odpowiedzi: Bławatek. Mlecz. Aster. Rozmaryn. Hortensya. Lilia. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 21:14 ODPOWI£DL 4. Rozmaryn - zmiana. ł.fQLCZYZQa. Chociaż w uczuciach ze stałości słynę, Pożądam zmiany choćby co godzln?. , Kobieta. Cóż mi lepszego zmiana przynieść zdoła, KIedym dziś wolna, szczęśliwa, wesoła? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 21:16 Tablica pytań i odpowiedzi. Im więcej osób bierze udział w tej zabawie, tern bardziej jest zajmującą. Polega na tern: gra- jący zasiadają dokoła stołu, lub w różnych kątach saloniku, tak, ażeby możliwie mężczyźni przepla- tali się z paniami. Kierownik kładzie przed sobą załączone tablice i według nich zadaje pytania każdemu z grających po kolei, Osoba, do której skierowano zapytanie, wy- mienia jedną liczbę, a kierownik odczytuje odpo- wiedź pod właściwą rubryką odpowiedzi. Ilość odpowiedzi gotowych w książce należy wymienić osobie, którą się zapytuje. Zabawy można i nie uogólniać, lecz jedna z pań może się pytać jednego lub kilku panów i odwrotnie - jeden kawaler może się bawić z jedną lub kilkoma paniami i t. p. Jeżeli odpowiedź ńakazuje cośkolwiek spełnić, np. zaśpiewać, zadeklamować, zagrać i t. p., to osoba, której dano taką odpowiedź, winna nie- zwłocznie ją wykonać. Tablica, którą załączamy poniżej, jest ułożoną tylko dla pr2.ykładu j podług niej każdy może sobie sam ułożyć swoje własne tablice, stosując się do warunków otoczenia i do osób, które przyjmują udział w zabawie. Od dowcipnego ułożenia tablicy zależy powodzenie zabawy Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 21:19 PYTANIE 4. Kto cię kocha? l. Cały świat. 2. Nikt. 3. Siedząca naprzeciw mnie. 4. Dziś się dowiem. 5. Bałamut. 6. Nie powiem. 7, Ten, kto się powinien poprawić. 8. Z kim nie sympatyzuję. 9. Egoista. 10. Głupiec Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 21:21 PYTANIE 9. Jaką będziesz miał żonę? 1. Lekką jak ptaszek, pięknfj; jak huryska, ale z rączką aksamitną, tak ciężką, że, aj, aj, aj! 2. Biedną sierotę, ale za to piękną. 3. Taką, jaką sobie wybiorę. 4. Piękną, ale głupiuchną- 5. Wiatraczek i chorągiewkę. 6. vVarszawiankę. 7. "Od naszych.« 8. Brzydką, jak siedm grzechów głównych. ? 9. Anielskiej piękności i dobroci. 10. Złą sekutnicę. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 21:24 l. Czy otrzymasz to, czego pragniesz? 2. Czy będę szczęśliwy? 3. Czy zarobię czy stracę? 4. Czy będę mieszkał w obcym kraju? 5. Czy nieznajomy powróci? 6. Czy odzyskam rzecz ukradzioną? 7. Czy przyjaciel jest mi wierny? 8. Czy mam udać się w podróż? 9. Czy X. mnie kocha? 10. Czy związek mój będzie pomyślny? 11. Jaką dostaniesz żonę (męża)? l Z. Czy będzie syn czy córka? ? 13. Czy chory wyzdrowieje? 14. Czy uwięzionego zwolnią? 15. Czy dziś mi się powiedzie czy nie? 16. Co ten sen oznacza? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 21:29 Tablica B. Szczęście, jakiego zaznasz niebawem, zjedna ci wielu wrogów. Zaniechaj tych żądail. Na prośbę otrzymasz odmowę. ?: Kilku ludzi pragnie twojej krzywdy. Uwolnią go, ale z trudnością. ?: Chory, niestety, nie ma się szczególnie, Urodzi się syn bardzo rozumny. ;: Ożenisz się ze stateczną i bogatą matroną_ .. Związek ten da ci wiele szczęścia. L Miłość ta pochodzi z dobrego serca. Bóg ci pobłogosławi w podróży. ?: Strzeż się tego przyjaciela, bo jest fałszywy. Odzyskasz przedmiot skradziony. ?. Miłość go wstrzymuje; nie przyjdzie. .. Nie powinieneś tu zostać; odjedź. .. Nic nie zyskasz, daj spokój. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 21:31 Tablica F. Skradzioną rzecz odzyskasz. ?: Nieznajomy nie wróci. Szczęście twoje na obczyźnie, ?. Nie masz szczęścia, nic, tylko straty. Szczęśliwie j oczekuj z przyjemnością. ?: Twoje życzenia się nie spełnią. Kłopoty i niebezpieczeństwo. ?: Ten dzieńjestniefortunny,zaniechaj zamiarów. .. Będzie szczęśliwym. ?. Chory próżno się pociesza, że wyzdrowieje. .. Urodzi się śliczny chłopiec. ?: Twój mąż będzie zamożnym człowiekiem, średniego stanu. Daj spokój, jeżeli ci miłą święta zgoda i cisza. ?. Nie zrywaj, kocha cię prawdziwie. Jedź w drogę raino, pomyślność cię czeka. ? 1 Nie dowierzaj temu przyjacielowi, bo cię skrzywdzi. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 21:33 Tablica K. Po wielu przeszkodach dojdzie do skutku. ;: Ta miłość pochodzi z serca. Bóg ci poszczęści w tej podróży. ?: Nie wierz temu, co mówią fałszywi przy- jaciele. Rzecz skradziona przepadnie, złodziej zostanie ukarany. 1: Ten, co odjechał, nie myśli jeszcze o po- wrocie. U obcych nie znajdziesz utrzymania. ?: Nic nie zyskasz. . . Ciesz się, będziesz miał dużo szczęścia. ?. Porzuć te zamiary, bo pożałujesz. Złodziej jest w pobliżu, pilnuj swoich rzeczy. ;: Bóg ci poszczęści w tym dniu. . . Odzyskasz swobodę. ?. Módl się, a będziesz zadowolony. Syn się urodzi. Czekają go wielkie zaszczyty. ? ? Z trudnością wybierzesz sobie odpowiedmą. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 21:35 Tablica O. Więzień miłości uwolnionym zostanie, ? . Choryś z urojenia. Urodzi się syn, który długo żyć będzie. i: Dostaniesz młodą i pobożną dziewcźynę. Żeń się, czekają cię dostatki. i: Nikt cię nie kocha na tym świecie. Daj się namówić i jedź. ?: To nie jest przyjaciel, lecz wróg ukryty. . . Skradziony przedmiot odzyskasz wkrótce. ?. Nieznajomy nie powróci. Na obczyźnie czeka cię wielkie szczęście przez kObietę. ;: Zyskasz, ale będziesz oszukany. .. Napróżno łudzisz się powodzeniem. ?. Twoje powodzenie zmieni się wkrótce na wielki dobrobyt. Dowiesz się czegoś ważnego od pewnych ludzi. .. Wezwij w tym dniu Boga na pomoc, bo spotka cię niepowodzenie Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 21:53 Cztery rogi miało, A do siebie przytulało. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 21:55 Bez skrzydeł fruwa, bez nóg chodzi. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 21:58 Ojciec się rodzi, a syn po dachu chodzi. Odpowiedz Link
madohora Żartobliwe sztuczki 01.03.15, 16:20 Cztery noże w czterech kątach pokoju położyć, potem w środku pokoju koło na około siebie zakreślić i noże pozbierać, nie wychodząc z koła. Prosi się kogoś, żeby w każdym kącie pokoju położył nóż, staje się potem w środku pokoju i zakreśla się kredą koło, na około swej sukni. Tym sposobem można do każdego kąta pokoju iść, aby noże pozbierać, nie wychodząc z koła, ponieważ się zawsze zostaje w kole, które się w środku pokoju na około siebie zakreśliło. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:21 Wyjąć monetę ze szklanki, żeby tego ktoś inny nie widział. Chluśnie się komuś wodę ze szklanki w oczy, to zmieszany odejdzie i będzie sobie oczy wycierał. Tymczasem bierze się monetę tak, że tego ktoś inny widzieć nie będzie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:22 Cztery łyżki pomiędzy trzy osoby podzielić, ażeby żadna z nich nie dostała więcej aniżeli druga. Daje się pierwszej osobie jedną łyżkę, drugiej dwie, trzeciej jedną: wtenczas żadna nie będzie miała więcej, aniżeli ta druga ponieważ ta będzie miała dwie łyżki. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:23 Żeby kura spokojnie dziobem na stole leżała Nagina się szyję kury tak, ażeby głowa dziobem na stole leżała. Wtedy robi się kredą kresę przez dziób i przedłuża się ją po obu stronach stołu. Na tę kresę będzie się kura wciąż patrzyła przez dłuższy czas, myśląc, że przez nią została do stołu przywiązaną. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:24 Napisać 111, a nic nie mazać, żeby zostało 11 Zadawszy to zadanie, którego nikt nie będzie w stanie rozwiązać, otocz kołem pierwszą jednostkę, a zostanie tylko 11. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:26 Zrobić, ażeby ktoś monety z czoła nie mógł strząsnąć Bierze się monetę i przylepia się ją za pomocą wosku, albo czego innego na koniec palca wskazującego, ażeby zaś ten, który ma być zwiedziony nie poznał podstępu, udaje się jakoby się, monetę obu przyległymi palcami trzymało. Potem się komuś wciska monetę na czole i odejmuje się nagle palec, ukrywając monetę w ręce. Wtedy każe się monetę z czoła strząść, nie tykając się jej palcem. Zwiedziony jeszcze czuje nacisk, stąd się mu zdaje, że moneta wisi na jego czole; a trzęsąc głową i strojąc wszelkie dziwaczne miny, sprawi przytomnym wielkie ukontentowanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:26 Wbić gwóźdź jednym uderzeniem w deskę,wcale się go nie dotykając Bierze się gwóźdź nie bardzo długi, lecz z wielką główką, przylepia się go woskiem do ciężkiego młota i uderza się nim silnie w deskę; to gwóźdź utkwi w desce. Jeszcze większe zrobi ten figiel wrażenie, jeżeli się nie da postrzec, że się gwóźdź za pomocą wosku do młotka przylepiło, lecz jeżeli się uda, iż tylko prędkie poruszenie to sprawiło, że gwóźdź nie spadł. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:27 Z dźwięku monety na stół rzuconej, poznać która strona jest górą obrócona Zgadujący obraca się tyłem do stołu, każe jaką monetę na stół rzucić i zgaduje, czy takowa herbem czy pismem do góry jest obróconą, gdy się przedtem z kimś namówił, żeby mu jakim znakiem np cygarem dał znać, która strona leży do góry. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:28 Zrobić kredą tylko jedną kreskę, a przecież mieć dziewięć kresek Robi się dwa cokolwiek głębsze szersze karby w kredzie tak, że powstaną trzy ząbki. Jeżeli się więc raz pociągnie kredą to stole, to powstaną trzy kreski. Potem odgniata się na dłoni te trzy kreski, więc będzie ich już sześć. Jeżeli się w końcu trzy kreski z dłoni odbije na jakim przedmiocie, to ich będzie tym sposobem razem dziewięć. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:29 Jak można ,cudze myśli odgadnąć Bierze się talię kart, każe się komuś z towarzystwa kartę wyciągnąć, i udaje się, jakoby się nad nią myślało. Tak można jeszcze dwom, lub trzem osobom kazać karty ciągnąć i postępuje się z niemi, jak pierwej. Potem się idzie do tego, który sobie w myśli kazał odgadywać i trzyma się przed nim talię. Ten zapewne będzie myślał, że się mu także każe kartę wyciągnąć i podniesie do tego rękę. Wtenczas się przed nim nagle usuwa talię z tymi słowy: Paneś myślał, że Pan także kartę będziesz miał ciągnąć. Po twierdzącej odwiedzi odgadło się więc cudze myśli Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:31 Kurczęta cztery podzielić między pięć osób Jechał pan, panicz, panna i nauczyciel, do miasta na popis. Zajechawszy do karczmy, kazał pan żydowi, aby pięć kurcząt upiekł. Ach wielmożny panie! nie mam tylko 4 kurczęta, rzecze żyd. No to upiecz i te odrzekł pan. Żyd upiekł czemprędzej 4 kurczęta i przyniósł na stół. Wtedy rzekł pan do nauczyciela: Teraz podziel nas pan na równe części. Nauczyciel pomyślał nieco i dzielił: pan, pani i kurczę to troje; panicz, panna i kurczę, to troje ja i dwoje kurcząt to także troje. Nie obeszło się bez śmiechu przy takim podziale. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:32 Zrobić, żeby nikt nie był w stanie podnieść szklanki wody, nie chcąc rozlać wody Kładzie się na szklankę kawałek papieru, na to kładzie się potem dłoń, odwraca się szklankę i uważa, żeby papier wszędzie do brzegów szklanki dobrze przylegał; kładzie się odwróconą na bardzo gładkim i równiutkim stole i wyciąga się papier z pod niej pomaleńku. Gdyby ktoś chciał szklankę podnieść, musiałby się najprzód starać, żeby papier znowu pod tęż bez rozlania wody wsunąć. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:33 Zmarzniętą wodę trzema głoskami napisać. Napisz:—lód. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:34 Jedną literą imię napisać Niejednemu zda się to niemożebnem, co się bardzo łatwo da uskutecznić. Oto do J dodaj stryszek, JA, do tego znów dodaj stryszek, a otrzymasz JAN. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:35 Niektóre wyrazy polskie, które się z trudnością wymówić dadzą Nazwisko: Prtombrzdąszkiewicz; zdanie; Przeleciały trzy pstre przepiórzyce szybko przez przykre trzy trzęsawice; zdanie: Nie pieprz Piętrzę wieprza pieprzem, bo przepieprzysz Piętrzę wieprza pieprzem. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:36 Zrobić, żeby się dwie osoby o kilka tylko cali od siebie oddalone, nie mogły dotknąć Stawia się jedną osobę za, a drugą przed drzwiami. Wtenczas takowe nie będą się mogły dotknąć, bo drzwi są pomiędzy niemi. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:36 Tysiąc napisać liczbami bez zer Pisze się 999*|9, a zadanie zostanie rozwiązane Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:37 Zrobić, żeby ktoś talerza nie mógł przeskoczyć Kładzie się talerz w rogu pokoju tuż przy ścianie, to go nikt nie będzie mógł przeskoczyć. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:38 Jak można koszulę zdjąć, nie zdejmując tużurka Nie wdziewa się na prawdę koszuli, lecz wiesza się ją na grzbiecie i zapina przodem na szyi; rękawy jej przeciąga się przez rękawy surduta i zapina na rękach. Jeżeli się więc pokaże widzom, że koszula na szyi i na rękach jest zapięta, to będą sądzić, że koszula jest na prawdę wdziana. Wtedy odpina się koszulę i wyciąga się z łatwością nad karkiem z pod surduta. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:38 Co prawda nie noszę surduta ani tużurka ale ja potrafię zdjąć w ten sposób nawet pozapinaną bluzkę. Lata ćwiczeń))) Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:39 Zrobić, żeby ktoś nie mógł przeskoczyć przez źdźbło Rozkazuje się temu, który chce przez źdźbło przeskoczyć, ażeby nie zginał ani stawów nogi, ani kolan, ani ciała. Tym sposobem nie będzie mógł mimo wszelkich usiłowań przeskoczyć przez źdźbło Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:39 Kogoś tak posadzić, żeby nie mógł wstać Ten, który ma wstać, tak ma siedzieć, żeby tułów z nogami i kolana stanowiły kąt prosty. Potem się mu zakazuje nogi wyciągać, albo tułów naprzód zginać; tym sposobem nie będzie mógł wstać. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:40 Zrobić, żeby ktoś nie mógł stać na jednej nodze Stawia się kogoś tak, żeby się jednym bokiem od głowy do stopy dobrze ściany dotykał i zakazuje się mu od ściany oddalać, albo się rękami jakiego przedmiotu trzymać. Potem się mu każe podnieść nogę, która nie jest opartą o ścianę, a tego zrobić na żaden sposób nie będzie mógł. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:41 Zrobić, ażeby ktoś z ziemi nie podnieść nie mógł Stawia się kogoś tyłem do ściany tak, ażeby się łydki i pięty jego do tejże dobrze dotykały i mówi się mu, aby się z miejsca nie ruszał. Gdyby więc w tej postawie chciał coś z ziemi podnieść, musiałby niezawodnie upaść. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 01.03.15, 16:42 Zrobić, ażeby ktoś świecy zgaszonej nie mógł zapalić od palącej się Ta osoba, która zapalić będzie chciała, musi sobie siąść na flaszce selterskiej bez ucha, z założonerni na krzyż nogami. Do jednej ręki daje się jej zgaszoną świecę, do drugiej zaś palącą się; a flaszka ustawicznie się chwiejąca przeszkodzi, że się jedna świeca od drugiej nie zapali. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 22:02 Stoi sierota wedle drogi, Nie ma ręki, ani nogi I nie da się wziąć Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 22:06 Kupił w mieście towaru i zapłacił grosz, A jak przyniósł do domu, miał go pełną izbę. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 22:07 Było dwóch braci: Strączek i Wylazło, Co Strączkowi Wylazło? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 22:07 Było dwóch braci: Strączek i Wylazło, Co Strączkowi Wylazło? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 22:12 Jeśli cały ma zasłu gi, To mu śpieszę złożyć cale, Lecz gdy pragnie wsteczny drugi Tam urabiać sobie chwałę, Gdzie są drngie trzecie wstrętne, Jak człek z głoską pierwszy trzeci, To wspak pierwsze głoszę smętne: Już mi jego blask nie świeci. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 22:31 Chłopcze mój, od kmiecia, Lecz wpierw niech ci umysł Potrze druga trzecia. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 22:33 Co nad nami do góry nogami? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 22:34 Co to za drzewo, co zimą 1 latem zawsze z jednym kwhitem? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 22:51 Ile potrzeba gwoździ na dobrze podkutego konia Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 23:00 Pod jakicm drzewem zając siada, gdy deszcz pada? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 23:06 Dlaczego pies merda, ogonem? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 20:13 Sprawić, ażeby trzy osoby nie mogły nieść trójnóżka. Każda z tych trzech osób musi się zgiąć i ręce pomiędzy nogami w tył wystawić, ażeby uchwycić trójnożek. Jeżeli się wtenczas która z nich będzie chciała poruszyć i iść dalej, to się obie inne muszą obalić. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 20:14 Zrobić, ażeby ktoś nie był w stanie kilka słów dobrze powtórzyć Mówi się do kogoś: wymów pan te wyrazy: Kogut, kogut, a nie kura. Ten zapewnie powtórzy: Kogut, kogut, a nie kura. Wtenczas się go zapewnia, że fałszywie wymówił i powtarza się mu jeszcze raz. Powtórz pan wyrazy: Kogut, kogut, a nie kura. Po kilku jego nadaremnych usiłowaniach tłumaczy się mu nareszcie, iż miał tylko wymówić wyrazy: Kogut, kogut, i że niepotrzebnie powtarzał wyrazy: a nie kura. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 20:14 Dobre, ubawiłam się przy tym)))) Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 21:10 Trzy zające tak podzielić pomiędzy dwóch ojców i dwóch synów, ażeby każdy dostał po zającu. Było dwóch ojców i dwóch synów na polowaniu. Zabiwszy trzy zające, tak się niemi podzielili, że każdy wziął po zającu: Oto polowali: dziadek, syn i wnuk; było ich więc tym sposobem dwóch ojców i dwóch synów, ale tylko trzy osoby. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 21:11 Zrobić, ażeby ktoś nie mógł ze stolika sam wstać Skoro drugi się podnosi, ty razem z nim wstań, a zakład wygrasz. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 21:13 Dać komuś nauczkę, ażeby złodziejom drogi nie pokazywał Wykreśl kółko, które ma wyobrażać dom okrągły ze skarbami. Ten dom obtocz większym kółkiem niby murem warownym z nieznaczną przerwą na bramę. Dalej mów: Zebrała się banda złodziejów, aby dom ze skarbami zrabować. Ponieważ zaś ten dom był wysokim murem otoczony, a oni drabiny żadnej nie mieli, więc obiecali temu, któryby ich jakim sposobem do domu wprowadził, dać to, co ze skarbów w prawej ręce wyniosą. Biorąc zaś nieznacznie linję do prawej ręki, zapytaj się, czyby kto z gości nie mógł złodziejom pokazać drogi do skarbów? Zwyczajnie jedna z przytomnych kobiet, chcąc pokazać, że jest mędrsza od wszystkich i ciekawsza, jakiby prezent otrzymała, świadczy, że wie jedną drogę dla złodziei. A gdy pokaże w murze miejsce otwarte na bramę, trzepnij ją z lekka linją po paluszkach z temi słowy: Oto masz pani prezent obiecany, (linją z prawej ręki po paluszkach); żebyś pani na przyszłość złodziejom drogi nie pokazywała. Z czego się nie jeden z gości do zerwania boków śmiać będzie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 21:14 Zrobić, ażeby ktoś nie był w stanie rozbić szklanki widłami Daje się mu suche źdźbło, które ma postać wideł Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 21:28 Pytanie. Co to jest buk? Odpowiedź. Buk jest to jedno z największych najtwardszych drzew europejskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 21:33 Pyt. A cóż to jest anioł (z rogami). Odp. A nóż (czytaj w tył) mój drogi panie Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 21:35 Pyt. Co nastąpi, gdy się skończą debaty? Odp. Baty Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 21:38 Pyt. Co znaczy K. J. E. P. Odp. Król Jan Europy Pan. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 21:41 Pyt. Jaka jest część mowy osioł? Odp.. Osioł jest czasownik, bo można powiedzieć: ja osioł, ty osioł, on osioł Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 21:43 Pyt. Które zwierzę rano chodzi na czterech, w południe na dwóch, w wieczór na trzech nogach? Odp. Człowiek. - to była zagadka Sfinksa Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 21:45 Pyt. Który kościół w Krakowie jest najmniejszy? Odp. Kościół św. Piotra, bo się w nim nawet wszyscy święci pomieścić nie mogli, i dla tego to święci Apostołowie muszą stać na dziedzińcu. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 21:46 Pyt. Który to jest syn, co pierwiej po świecie chodził, nim się ojciec urodził? Odp. Dym przed ogniem. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 21:47 Pyt. Jak długo trwała okropna trzydziestoletnia wojna w Niemczech? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 21:50 Pyt. Jeżeli korzec pszenicy kosztuje 4 złotych, to kwarta mąki kosztuje 6 centów. Wieleż będzie z tej mąki kosztować dwucentowa bułka? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 21:51 Pyt. Co cięższe, czy funt pierza, czy fant ołowiu? Dzisiaj odpowiedź brzmi - to zrzuć sobie ten ołów na nogi Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 21:53 Pyt. Po czem rozpoznać głupiego od mądrego. Odp. Po odpowiedziach, pytaniach i śmiechu jego. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 21:56 Zjeść trzy kawałki chleba, lub cukru, które leżały pod trzema kapeluszami, a potem zrobić, ażeby te same trzy kawałki razem leżały pod jednym kapeluszem Ta sztuczka, jeżeli się ją uskutecznia powoli i poważnie, może się stać bardzo zabawną. Pod trzy kapelusze, kładzie się trzy kawałeczki chleba lub cukru, zjada się potem takowe jeden za drugim, robiąc przy tem różne hokus-pokus, po uskutecznieniu zaś tego, prosi się kogoś z gości, aby oznaczył, pod którym kapeluszem wszystkie trzy kawałeczki mają leżeć, na koniec, kładzie się oznaczony kapelusz na głowę; a tak wszystkie trzy kawałeczki będą leżeć pod jednym kapeluszem. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 21:59 Zrobić, ażeby ktoś trzech uderzeń w stół pod stołem nie wytrzymał Każe się komuś, który się swą wytrwałością popisać chce, wleźć pod stół pod tym warunkiem, żeby trzy uderzenia wytrzymał. Po zrobieniu tego, uderza się raz pięścią w stół; za chwilkę derza się drugi raz; a potem się czeka, aż pan podstoli sam z pod stołu wylezie, nie mógłszy się doczekać trzeciego uderzenia, któreby może dopiero jutro nastąpiło. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:00 Jak sobie postąpić, aby szklankę wody wypić, nie będąc, ani -w pokoju, ani za pokojem; przytem, ani nie stojąc ani nie siedząc, ani nie leżąc Staje się we drzwiach i opiera się nogami o jedną stronę drzwi, a grzbietem o drugą i tak wisząc, wypija się szklankę wody. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:01 Jak to zrobić, ażeby ktoś nie był w stanie skoczyć do koła, zakreślonego kredą na podłodze Zakreśla się kredą wielkie koło, w środku jego stawia się stołek i każe się nań komu wejść. Temu zawiązuje się oczy i każe się tajemnie po cichutku przynieść balję z wodą przed stół. Gdy się to stało, wtenczas się komenderuje: raz, dwa, trzy! Na komendę trzy, musi skoczyć ze stołka i niespodzianką nie tylko mocno przerażony, lecz także ale mało wyśmiany zostanie, albowiem nie wskoczył do koła, lecz do wody. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:01 Zrobić, ażeby ktoś nie byt w stanie rozbić szklankę młotkiem Daje się mu młotek z tektury, a zakład musi przegrać Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:02 Załóż się z kim, że stojąc na stoiku po kilku słowach twoich zeskoczyć musi Każ twemu bohaterowi wleźć na stołek, a po długiej pauzie krzyknij z kijem w ręka: Ach jakiż z ciebie wielki kiep— Precz, bo dostaniesz kijem w łeb Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:03 Załóż się z kim, że nie będzie w stanie przez linję przeskoczyć Połóż linję wzdłuż ściany, a nie będzie mógł jej przeskoczyć. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:04 Jak wróżyć z wody Stawia się półmisek z wodą na stole i każe się każdemu z towarzystwa wpuścić krople stearynowej świecy do wody, tak, żeby każdy na swoją kroplę baczył. Po uskutecznieniu tego, mówi wróżek: Teraz niech każdy uważa na poruszenia swej kropli. Po chwili przybiera wróżbita poważną minę i oświadcza, że krople stoją dosyć dobrze i że niema nic osobliwszego do powiedzenia, wyjąwszy tej kropli, w którą ktoś najbardziej wlepił oczy. Gdy po tych słowach każdy z wytężoną uwagą swojej kropli będzie śledził, wtenczas podstępny wieszczek obu rękami w półmisek uderzy i sprawi, że łatwowierni za swoją ciekawość wodą obryzgani i wyśmiani zostaną Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:04 Załóż się z kim, że pierwej zjesz bulkę centową, nim ów szklankę wody zupełnie wypije Podczas gdy tamten z największym pośpiechem będzie pił wodę, ty sobie bułeczkę powoli zajadaj. A gdy przeciwnik położy szklankę na stole, ty ją przewróć, a z pewnością jaka kropla spadnie ze szklanki na stół. Tak więc tamten szklanki zupełnie nie wypił, gdyś ty bułkę już całkiem zjadł Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:05 Jabłko lub ziemniak w środku na cztery równe części pokrajać, jednakże tak, żeby łupina była całą Igłą, która jest silną nitką nawleczona, fastrygnje się nieznacznie łupinę dwa razy z dwóch przeciwnych stron dokoła, tak, żeby wszystkie cztery końce dwóch nitek w jednym punkcie, np. przy ogonku jabłka się schodziły. Po silnem, ale ostrożnem ciągnięciu, wszystkich tych czterech końców nitek, jabłko zostanie wewnątrz na cztery niemal równe części pokrajane, podczas gdy łupina zewnętrzna jest cała. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:06 Dosyć często w taki sposób dzieliliśmy jabłka - nie koniecznie jako pokazywanie sztuczek ale może to dziwne, że czasem brakowało noża a igła z nitką była Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:07 Zrobić, ażeby jedno oko było większe niżeli drugie Jeżeli jedno oko zamkniesz, to drugie będzie większe Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:08 Przerznąć jabłko w chustce, a chustki nie przeciąć Weź jabłko nie bardzo twarde, zawiń go w chustkę lub serwetę, połóż go na stole i tnij nożem to się jabłko, nie chustkę pokraje na kawałki Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:09 Kazać sobie oba wielkie palce pozornie sznurkiem związać, a przecież takowe uwolnić Każe się komuś sznurek za oba końce trzymać; na tenże kładzie się oba wielkie palce, a pod niego wsuwa się szybko dwa palce wskazujące, tak, żeby ich końcami sznurek uchwycić. Potem się każe wielkie palce dobrze związać, a przecież będzie je można natychmiast uwolnić. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:09 Pierścionek, albo coś podobnego zawiesić na prawem uchu, kazać sobie ręce w tył związać; a przecież takowy na lewe ucho przenieść Zdejm surdut i kaź się związać. Wyjdź potem z pokoju, zegnij się, przesuń tył pomiędzy związane ręce, wyciągnij potem z nich prawą, a następnie lewą nogę. Po uskutecznieniu tego będzie się miało ręce przed sobą, a wtenczas będzie można pierścionek przenieść z prawego ucha na lewe. Na koniec wsuwa się nogi pomiędzy ręce, a tak będzie się znów miało ręce na grzbiecie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:10 Sześć półcentków zamienić na 8 pół- centków Bierze się niespostrzeżenie 2 półcentki i ukrywa się je pomiędzy palcem wielkim i wskazującym. Potem się kogoś prosi o sześć półcentków, przelicza się je zgarnia się je ze stołu do drugiej ręki, przyczem się także upuszcza dwa ukryte półcentki. Dalej daje się wszystkie te półcentki drugiemu do ręki i prosi się go, żeby oddał dwa półcentki. Na koniec każe się mu rękę otworzyć, a ku ogólnemu zdumienia znajdą się tam nie cztery, lecz sześć półcentków Oczywiście nie mamy półcentków więc zamieniamy je na jednogroszówki Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:12 Z trzech miedzianych czworaków wydobyć średniego, nie dotknąwszy się go Rozkłada się chustkę na stole i kładzie się na niej rzeczone monety w szeregu obok siebie. Potem się podnosi cokolwieczek chustkę z jednej strony lewą ręką, średnim zaś palcem prawej ręki skrobie się na stole przed środkowym czworakiem. Tym sposobem musi się takowy przez samo wstrząśnienie poruszać i ku krajowi stołu się zbliżać, aż nareszcie sam do ręki upadnie Czworaków też nie mamy ale mamy dwudziestogroszówki Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:12 Zrobić, ażeby się jakaś moneta z ręki do obuwia czarodziejskim sposobem dostała Przylepia się cokolwieczek czerwonego wosku do paznokcia palca średniego. Jeśli ktoś półcentek położy na dłoni, to się prędko rękę składa tak, żeby paznokieć wprost wpadł na monetę, potem się szybko otwiera rękę, trzymając ją paznokciami na dół. Tym sposobem będą goście sądzili, że moneta znikła i że nią jest ta, o się pierwej do obuwia włożyło Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:14 Zrobić, ażeby pieniądz z chustki znikł Wszywa się jaką monetę w koniec chustki i prosi się kogoś o taką samą monetę. Bierze się chustkę za koniec z monetą wszytą, wywija się chustką w powietrzu, aby pokazać, że jest próżna i rozwija się ją na stole; potem się bierze monetę do prawej ręki kładzie się ją na środku rozwiniętej chustki, której końce się składa. Do tak złożonej chustki sięga się prawą ręką, aby na pozór monetę w sam środek posunąć, w rzeczy zaś samej chwyta i wyciąga się ją szybko i nieznacznie, aby ją gdzieś schować. Potem się całą chustkę dobrze zwija, daje się ją komuś z towarzystwa, żeby się w niej monety domacał. Gdy się zaś całe towarzystwo przekona, że się wchustce rzeczywiście moneta (lecz wszyta) znajduje, wtenczas schowawszy już wyproszoną monetę, pokazuje się ręce, że są próżne. Potem się każe chustkę na stół położyć i kapeluszem ją nakryć. Po chwili każe się kapelusz wziąść, chwyta się chustkę dwoma palcami prawej ręki, podnosi się ją szybko w górę, wywija się nią w powietrzu zdała od stołu, żeby o niego moneta wszyta podczas wywijania nie uderzyła, a tym sposobem widzowie się przekonają, że moneta w chustkę włożona, znikła bez śladu. Potem się kładzie chustkę do kieszeni i wyciąga się po chwili inną w której niema monety wszytej, aby ją w potrzebie towarzystwu pokazać. Dla nadania tej sztuce jeszcze więcej uroku, można monetę z chustki wyciągniętą komuś nieznacznie do kieszeni wpuścić, a na koniec powiedzieć, że się moneta, która z chustki znikła w kieszeni p. N. N. znajduje Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:14 Zrobić, żeby się 2 monety z dwóch rąk do jednej ręki przeniosły Kładzie się na czyjąś rękę dwie równiuteńkie na sobie leżące monety tak, ażeby się jej zdawało, iż tylko jedną monetę dostała i każe się jej rękę złożyć. Potem się wciska drugiej osobie taką samą monetę do ręki palcem, na którym jest kawałeczek wosku przylepiony. I tej osobie każe się rękę złożyć, a wyciągając własną rękę z jej ręki, wyjmuje się z niej zarazem za pomocą wosku monetę szybko i nieznacznie. Gdy potem obie osoby ręce otworzą, to się pokaże, że moneta z ręki jednej znikła, a na rękę drugiej się przeniosła, albowiem jedna będzie miała obie monety, a druga nic. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:15 Wycisnąć kroplę wody z suchego noża Nim się sztuczkę pokaże, trzeba się zaopatrzyć tajemnie w szmatkę, lub kawałeczek bibuły, która by była dobrze wodą zwilżona i chowa się ją pomiędzy szyją, a krawatką. Wtedy się zapowiada towarzystwu tę sztuczkę, bierze się nóż i każe się go oglądać dla przekonania, że jest zupełnie suchy, pokazuje się także ręce na dowód, że są suche. Potem się chwyta za nóż obu rękami, podnosi się go ku szyi i udaje się, jakoby sobie chciano gardło poderżnąć. Wtedy wyciąga się szmatkę z poza krawatki, pokazuje się nóż i ściska się go z wszelką udaną skwapliwością tak, że kilka kropel wody upadnie. Potem się znowu chowa szmatkę nieznacznie za krawatkę i na tem koniec sztuczki. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:16 Z butelki dobrze zakorkowanej wypić szklankę wina, nie naruszając ani butelki, ani korka Podczas, gdy towarzystwo o niemożebności tego rozmawia, ty sobie nalej z pełnej flaszki szklankę wina i butelkę na nowo zakorkuj. Potem podnoś kilka flaszek pełnych i na pół pełnych do góry, stawiaj je znowu na stole i powiedz w końcu przy tej, z której sobie nalałeś szklankę: Z tej wypiję szklankę wina. Ostrożnie bierz ją więc do ręki obróć ją szyjką na dół. wiej do jej wydrążenia głębokiego szklankę wina i wypij je. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:17 Jak się wydobyć z kluczki długiej tasiemki, która jest za oba końce trzymaną Potrzeba do tego 5 lub 6 łokci tasiemki. Takową składa się w środku, żeby była podwójną; tam gdzie tasiemka w środku jest złożona, wtyka się ją w dziurkę kamizelki, lub tużurka i przewleka się przez nią oba jej końce tak, że się zrobi kluczka. Z tą kluczką w sukni wychodzi się z pokoju, a każąc komuś w pokoju przy drzwiach oba końce tasiemki mocno trzymać zamyka się drzwi. Teraz się wyciąga kluczkę z dziurki, rozszerza się ją, o ile można, ciągnie się ją ku nogom, przełazi się przez nią, potem się kluczkę ciągnie ku grzbietowi i zdejmuje przez głowę. Tym sposobem, uwolniwszy się od kluczki, wchodzi się z tasiemką w ręku do pokoju, mimo że oba jej końce były trzymane. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:18 Jak można całe towarzystwo w pokoju usadowić, ażeby nikt nie siedział ani na stołku, ani na podłodze. Każe się pierwszemu z towarzystwa usiąść na krawędzi stołka, na jego kolanach niech usiędzie drugi, a na kolanach tego trzeci i t. d, jednakże tak, ażeby wszyscy podczas siedzenia tworzyli koło. Ostatni, który się schodzi z pierwszym, wyjmuje z pod niego ostrożnie stołek i stara się swoje kolana podstawić pod jego tyłek. Tak będą wszyscy bez stołka siedzieli w kółku. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:18 Jak zamienić w oka mgnieniu piasek biały na niebieski Składa się pół arkusza papieru na dwie ćwiartki, Z tych dwóch kartek robi się z dwóch stron zupełnie jednakowe puzderka. Do jednego z nich wsypuje się biały, do drugiego zaś niebieski piasek i to wszystko chowa się do kieszeni. Wszedłszy zaś między towarzystwo przybiera się poważną minę i opowiada się nieco o swoich alchemicznych wiadomościach i o swojej cudotwórczej sile, twierdząc n. p, że się jest w stanie biały piasek w oka mgnieniu zamienić na niebieski. Gdy się tak ciekawość towarzystwa wzbudzi, wtenczas się wyciąga z kieszeni opisany przyrząd, roztwie- ra się jedno puzderko, a w niem się pokaże biały piasek. Potem się to puzderko składa, tłucze się go kilkakrotnie pięścią i robiąc różne hokus pokus, przewraca się cały przyrząd nieznacznie na drugą stronę. Wtedy się roztwiera ostrożnie drugie puzderko, roztwierając zaś prosi się gości, ażeby się cokolwieczek w tył cofnęli, ponieważby mogła nastąpić eksplozja, potem się wymawia z wielką powagą słowa: Satanas fac, ut pulvis albi fiat caeruleus; a ku ogólnemu zdumieniu pokaże się zamiast białego piasek niebieski. Potem się puzderko nieznacznie składa z przyrządem tak, że się nikomu nie pokazuje pod zaręczeniem, że z oglądania jego mogłoby powstać jakie nieszczęście i wszystko się spokojnie chowa znowu do kieszeni Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:20 Na pamięć wiedzieć, wiele ktoś za jednym rzutem jedną lub kilku kostkami u góry i u spodu oczko zrobić. Ponieważ za każdym rzutem na kostce u góry i pod spodem 7^ók^naliczyć można więc przy dwóch kostkach można ich naliczyć 14, przy trzech zaś 21 i t. d. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:20 Jak można rozedrzeć n. p. jakiś piękny obrazek, żeby jednakże był nienaruszony. Trzyma się brzeg obrazka dwoma palcami pierwszemi lewej ręki, poniżej zaś chwyta się go z lekka dwoma pierwszemi palcami prawej ręki udając, że się obrazek chce rozedrzeć, przesuwa się wzdłuż całego brzegu, dmuchając mocno w niego. Tym sposobem powstanie szmer zupełnie podobny do tego, który się daje słyszeć przy rozdzieraniu papieru i każdy będzie sądził, że obrazek rozdartym został, gdy tymczasem takowy będzie nienaruszony. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:21 Jak koziołek podnieść patyczkiem w górę Przełamuje się niezupełnie 'patyczek i robi się z niego krokiewkę, o której szczyt opiera się jakiś patyczek na kształt trójnożnego koziołka. Nie jeden niemało sobie nałamie głowy, jakby ten koziołek podnieść patyczkiem w górę; ty zaś spuść patyczkiem patyczek oparty o szczyt krokiewki powoli pod szczyt krokiewki, a z łatwością cały koziołek podniesiesz do góry. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:22 Zagadka. Nie ma mnie mama, stanowię połowę ta-ty, be- zemnie świa-t byłby bez końca, a świeca nie miałaby kno-ta zresztą stoję na końcu wró-t. Litera: t. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:23 Dwa a trzy jest cztery. Pewien Abraham podał na konskrypcji liczbę głów swej familji tak: Ja i żona to jednoro, dzieci troje to nas czworo. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 18:33 Szcz\iśliwyś skowroneczku, Nie wiele ci trzeba; Trochę pola kwiecistego I jasności nieba. Nie tak nam, skowroneczku, Nie tak nam się dzieje, U nas wszystko grozi smutkiem, A tobie się śmieje. Szczęśliwyś skowroneciku, [fwa luba cię kocha; U nas przyjaźń jest niestała , A jej miłość płocha. Spiewajze skowroneczku, Ja zanucę z tobą; Ciesząc się twoją dolą, Zapłaczą nad sobą. 4. PrzestalI. śpiewać skowroneczku, 8piewałeś do woli; Ja tez do dom me wołki Popędzę powoli. Już spocznij skowroneczku, Gdzie twa ukochana; Obaczym się znów z sobą Jutrzejszego rana. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 18:35 Pękł rzeki grzbiet, popłynął lód, Czeremosz szumi po skale, Nuż w dobry czas, kędziorzy trzód Weseli kąpcie Górale. 4. Połonin step na szczytach gór; Tam trawa w pas się podnosi, Tam ciasnych miedz nie ciągnie sznur, Tam żaden pan ich nie kosi. 5. Dla waszych trzód tam paszy dość, Tam niech się mnożą bogato, Tam 'runom ich pozwólcie rość, Tam idźcie na całe lato. 6. A gdy już mróz" posrebrzy las, Ładujcie ostrożnie konie, Wy z plonem swym witajcie nas, My z czark:1; podamy dłonie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 19:33 Uparty pieniądz. Na cudzej dłoni połóż jakąkolwiek drobną monetę i mów, że to .jest pieniądz tak uparty, iż nawet szczotką uprzątnąć się nie da. Na dowód, wez szczotkę od czyszczenia ubrania z dość miękkim włosiem i trzymając ją zupełnie poziomo staraj się zmieść pieniądz z dłom. Daremne usiłowania, włoś będzie sir.; ugmał, a pIe- niądz ani drgnie z miejsca! Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 19:38 Połowa ośmiu. Napisz na kartce 8 i zapytaj kogo z towarzystwa, i1ejest połowa ośmiu? Odpowie niezawodnie 4, a tymczasem jest to zero, bo przedzieJiwszy ósemkę linijką w środku, otrzymamy dwa zera. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 19:52 Figielek fizykalny. Weźmy trzy kule: jedna żółta, druga niebieska, a trzecia czerwona. Wszystkie są jednakowej wagi i wymiaru, wszystki? też puszczone są z jednakowej wysokości; która najpierwej upadnie na ziemię, jeżeli słollce świeci? Proszę uważać, że słońce świeci! Upadną, oczywiście, wszystkie trzy równo- cześnie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:02 Przeznaczenia mówią księgi: t Będziesz żoną niedołęgi. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:11 Człowiek zwalcza gromy, burze, -\- Srodze z losem się boryka: Widzę cię przy Port-Arturze, W kazamatach JapoiJczyka! Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:12 Niebawem starszy mężczyzna >.I "t j lV1iłość ci wyzna. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:13 Chłopcy by cię dawno wzięli, Lecz nie chodzisz do kąpieli Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:15 Nie myśl o zabawach, brylan1ach i złocie Bo do1'ł twoją- praca w krwawym czoła poci Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:18 Już w tym roku opuścisz i ojca i matkę I zamieszkasz z swym mężem schludną małą chatkę. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:19 Masz przyjaciółkę, wskutek jej zawiści Żaden z twych planów nigdy się nie ziści. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:21 Los twój jest nieunikniony : Zerwie z tobą narzeczony Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:22 Wierz wyroczni, bo jest szczera, Będziesz żoną inżyniera. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:24 Słyszałem od wyroczni, mówiłc między nami, 2? niebawem otworzysz magazyn z farbam Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:26 Wyrocznia prawdę mówi, a nie żadną bajkę: Będziesz swemu mężowi nakładała fajkę. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:28 Jakkolwiek ci pod r.oskiem rośnie puszek młody, Nie martw się, bo zostaniesz żoną golibrody. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:32 W późnej starości będziesz wołał codnia: Ach gdzieżeś, gdzieżeś, gwiazdo ma przewodnia, Czyli poprostu, mój bracie, Skończysz życie w celibacie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:43 Jeżeli życia swego nie admienisz, Ta si?, kachanku, nigdy nie ożenisz. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:44 Gwiazda szczęścia błagiega ponad tabą świeci: Skrobiesz żanie kartafle i kałyszesz dzieci! Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:48 Wyrocznia ci powiada, że krótko przed zgonem Odbędziesz podróż balonem. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:49 Masz uCIechę wielką Z tą młodą Angielką, Lecz ci figle płata Służąca Agata. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:51 Przyszłość ciebie czeka taka: Od ołtarza dasz drapaka Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 20.10.19, 20:54 Aktorem jesteś w życiu, za to przewinienie Czeka cię marny żywot aktora na scenie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:26 Jak się pisze jednym wyrazem: król zwierząt, najszlachetniejsze zwierzę domowe i pierwsza z trzech osób pojedynczych. Lew-koń-i-ja. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:26 Co jest początkiem i końcem wszelkich klęsk? Litera k. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:13 Zamienione monety Bierze się dwie monety miedziane i dwie srebrne równej grubości i wielkości, każe się je z jednej strony opiłować i tak znitować, ażeby z nich powstały tylko dwie monety, z których każda na jednej stronie będzie wyglądać jak srebrna, z drugiej zaś jak miedziana. Jeżeli się weźmie do każdej ręki po jednej z tych monet i pokaże się, że np. w prawej miedziana, w lewej zaś srebrna się znajduje moneta, to można przez zamknięcie rąk i przewrócenie łatwo sprawić; że się będzie zdawało, iż monety swe miejsce zmieniły i pokazać w prawej ręce srebrną, w lewej zaś miedzianą monetę. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:34 Szczególny rodzaj szczypców papierowych Złóż kawałek papieru i zrób z niego wązki pasek, ten pasek przełam w środku, weź go pomiędzy dwa pierwsze palce, zapal jeden koniec jego, wsadź knot świecy pomiędzy jego zgięcie i utrzyj go, a jeżeli świeca zgaśnie, zapal ją drugim końcem papierowych szczypców. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:28 Zrobić, ażeby każda jak najcieńsza moneta kantem na końcu igły wirowała Wtyka się jakąś cieniutką monetę sztorcem w spód korka, po obu zaś bokach korka wbija się dwa równe widelce dla utrzymania równowagi. Ten cały przyrząd stawia się kantem monety na końcu igły wbitej prostopadle w wierzch korka mocno utkwionego w flaszce, i wprawia się go przez ostrożne dęcie w trzonki widelców powoli ku ogólnemu zadowoleniu w ruch wirujący Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:29 Robić nogą koło w lewo, ręką zaś w prawo Jest to bardzo trudną i u niebiegłych wiele śmiechu wzbudzającą rzeczą, w której tylko przez długie ćwiczenie, biegłości nabyć można, Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.03.15, 22:29 Zrobić, żeby się za jednym sztosem pięć bil rozstawionych na środku bilardu do dziur pochowało Ustaw na bilardzie dwie bile tuż obok siebie w samym środku linji łączącej dwie dziury środkowe, dwie zaś bile połóż przy obu dziurach skrajnych obok siebie, jedną na koniec bilę pchnij do jednej z dziur skrajnych naprzeciwległych i spuść kij nagle pomiędzy dwie bile środkowe. Tym sposobem jedna bila pchnięta wpadnie do tylnej dziury, dwie z:^ś środkowe bile rozlecą się i wpadną w tej samej chwili do obu dziur środkowych, dwie na koniec bile obok siebie leżące wrzuć w tem samem okamgnieniu do dwóch dziur skrajnych przy tobie będących, a tak wszystkie pięć bil za jednym sztosem naraz do dziur powpadają. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:02 Jak można nie maczając palców, wyjąć pierścień z wody na talerza. Wylewa się na talerz pół kieliszka wody i wrząca się doń pierścień. Fotem się trzyma kieliszek jedną ręką tak, ażeby jego otwór był na dół obrócony, drugą zaś ręką trzyma się pod uim palący fidybus. Tym sposobem się powietrze w skutek gorąca w kieliszku rozcieńczy, a jeżeli się kieliszek nagle na talerz spuści, to wszystka woda wejdzie do niego, i będzie można pierścionek su- chemi palcami z talerza podnieść. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:03 Z robić ażeby pęcherz sam od siebie z łoskotem pękł Wilgotny pęcherz jak najmocniej nadęty dobrze się zawiązuje, żeby z niego powietrze nie uchodziło. Jeżeli się go położy na gorącym piecu, wtenczas sam od siebie pęknie z wielkim łoskotem. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:04 Zrobić, żeby jakie imię na owocu powstało Ponieważ ta strona owocu, na którą promienie słoneczne padają, jak długo owoc wisi na drzewie, czerwienieje, lub przynajmniej staje się ciemniejszą od strony przeciwnej, to trzeba tylko jabłko, lub gruszkę przed dojrzeniem obwiązać w papier, w którym żądane imię jest wycięte, żeby słońce tylko przez szparki działać mogło, a tak się osiąga cel i otrzyma owoc, na którym imię żądane będzie oznaczone ciemniejszą barwą. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:05 Parę lat temu na Walentynki, na rynku pojawiły się jabłka z serduszkiem prawdopodobnie autor korzystał z tej samej metody Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:06 Nie próbujcie tego na własną rękę, ewentualnie pod nadzorem chemika Jak zamienić czerwoną różę na białą i odwrotnie białą na czerwoną? Jeżeli się róże trzyma nad palącą się siarką, to takowa straci swój kolor i stanie się białą. Jeżeli się ją zaś włoży do świeżej wody, to odzyska na powrót po kilku godzinach swą barwę. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:07 Jak się pisze cebulowym sokiem? Tego rodzaju pisma używa się do tajemnych korespondencyj. Wyciska się z cebuli sok. Tym sokiem pisze się na papierze białym, co się komu podoba. Gdy pismo wyschnie, zupełnie go nie będzie znać na karcie, gdy zaś kartkę potrzymać nad palącym się papierem, wtenczas cale pismo ciemnieje i będzie można dokładnie przeczytać całą treść korespondencyi. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:08 No, mam okazję bo właśnie w garnuszku stoi pełno cebulowego soku ale ja go używam do innej tajnej akcji mianowicie jako syrop na kaszel Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:09 Bawiliśmy się tak razem z moim bratem i kolegami, dość często podczas gry w podchody aby sobie utrudnić zadania. Ale do pisania używaliśmy mleka. Efekt jest ten sam Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:11 Podobnie jak sokiem cebulowym na kartce papieru pisze się jakiś tekst mlekiem. Tekst w chwili napisania jest niewidoczny. Potem ogrzewa się kartkę nad płomieniem świecy czy pieca i...pojawia nam się pismo Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:11 Spalić chustkę od nosa, ażeby była nieuszkodzona Zmaczaj chustkę w wódce i trzymaj ją obcęgami nad ogniem. Wtenczas się będzie chustka na pozór palić, lecz w istocie będzie zupełnie nieuszkodzoną. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:12 Spalić nitkę, na której wisi pierścionek żeby takowy nie spadł Macza się nitkę w rozczynie soli, potem się ją suszy. Na wyschniętej wiesza się pierścionek i podpala się ją. Wtedy się nitka spali, lecz pierścionek będzie wisiał na popiele. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:13 To była ulubiona sztuczka mojego brata Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:13 Jak strzelać wodą? Wlewa się wodę do połowy dziurki wydrążonego klucza, zatyka się otworek korkiem i trzyma się klucz nad ogniem. Skoro woda w kluczu zacznie wrzeć, wtedy korek wylatuje z łoskotem i woda w jednym pędzie wystrzeli. Dla tego trzeba przodek klucza zawsze skierować ku takiemu miejscu, gdzie ani korek, ani woda nie zrobi żadnej szkody Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:14 Iskrząca się paszcza Patyczek z twardego drzewa zapali się na jednym końcu, żeby powstał żarzący się węgiel i bierze się go w zęby, to jest węgiel wtyka się do ust, Jeżeli tak w ciemności kto rozwartemi wargami będzie chuchał, to będzie miał iskrzącą się paszczę, dopóki się węgiel tli. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:16 Jak żeś niy jest pewny swego Niy pchej ognia w pysk kolego Bo popolisz się coś w środku Bydom skłodać cie po trochu Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:17 Zrobić, ażeby się spalone głoski znowu pokazały Pisze się białkiem, lub letniem mlekiem słowa na ręce i wysusza się je. Potem się te słowa pisze na papierze, pali się go, pociera się popiołem słowa na ręce tajemnie napisane, a takowe" się na nowo pokażą Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:17 Puszczać błyskawicę do pokoju Zwija się papier w trąbkę i napełnia się ją licopodium (mąka czarod.). Potem się przystawia tę trąbkę do dziurki od klucza pokoju, który ma być całkiem ciemny, a pomiędzy trąbkę i dziurkę od klucza stawia się świecę. Jeżeli się mąką czarowną dmucha w świecę, to powstaną błyskawice w pokoju i przestraszą się wszyscy, którzy się w nim znajdują. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:19 Trupia lampa - może na Hallowen Robi się na spodeczku porcelanowym mieszaninę z dosyć dobrego spirytusu winnego, odrobinki soli kuchennej i siarki. Jeżeli się tę mieszaninę zapali podczas, gdy w pokoju zresztą zupełnie ciemno, to będą wszyscy wyglądali blado jak trupy. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:22 Pręcik złamać na dwóch szklankach bez uszkodzenia i wywrócenia takowych Połóż na dwóch szklankach pręcik gładki, suchy i łatwy do złamania, potem uderz w sam środek tego pręcika mocniejszym pręcikiem, w tym momencie przełamiesz go na dwoje bez uszkodzenia szklanek. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:27 Nosić wodę w chustce od nosa Trzeba posypać chustkę licopodium*, bierze się ją za cztery końce i wlewa się doń wody. Być może w sklepach dla magików znajduje się jakiś jego współczesny odpowiednik *Licopodium - był to żółty proszek otrzymywany z rośliny zwanej babimór czyli inaczej widłak goździsty. Dzisiaj stosowany jedynie w farmakologii i to dość rzadko. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:28 Zgaszoną świecę zapalić za pomocą dymu Bierze się do tego świecę łojową, albo woskową, która już ma dosyć długi knotek. Jeżeli zgasisz świecę i przyłożysz do podnoszącego się dymu palący się fidybus, to się natychmiast płomień spuści i świeca się znowu zapali. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:29 Jak można wodę zapalić W letniej wodzie rozpuść dosyć wielki kawałek cukru napuszczonego naftą witryolową. Nad powierzchnią wody trzymaj zapaloną świecę, to się woda będzie zdawała zapalać, ponieważ się będzie palić gaz z nafty witryolowej wychodzący. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:30 Jak jeszcze za szpitalem była Upadowa to parę dzieciaków wybrało się tam właśnie po to aby podpalić wodę Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:31 Ogień w rękach nosić Przyrządź sobie maść z żółtka, gumy i odrobinki krochmalu i posmaruj sobie nią ręce. Skoro powłoka uschnie, można brać do ręki żarzące się węgle. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:32 Ugotować jaja w zimnej wodzie Układa się do garnka z zimną wodą kilka jaj, pomiędzy któremi się znajduje kawałek wapna niegaszonego, któremu się nadało kształt jaja, Potem się przykrywa garnek, a jaja zostaną wkrótce ugotowane. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:32 Połknąć płomień świecy, a nie sparzyć się i wypluć kamyczek Trzymaj palącą się świecę bardzo blisko warg rozwartych, wciągnij oddech w siebie; to ci płomień w usta wpadnie i zgasi się, przy czem ci się nic nie stanie. Potem możesz wypluć kamyczek, któryś przed sztuką włożył w usta i udać, że się płomień połknięty zamienił w kamyczek. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:33 Zrobić, ażeby się papier nie zapalił Trzymaj kawałeczek zwyczajnego papieru nad świecą zapaloną i dmuchaj w niego ustawicznie z góry, to się nie zapali. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:34 Jak zwiędłe kwiatki odświeżyć? Kładzie się zwiędłe kwiatki do wrzącej wody tak głęboko, żeby się trzecia część ogoneczka w wodzie znajdowała. Podczas -gdy się woda ostudzi, odświeża się także i kwiatki. Potem się odcina uwarzone końce ogonków i kładzie się kwiatki do świeżej wody. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:36 Uczernić komu twarz i ręce. Weź kilka galasówek, utłucz je na miałko, proszkiem tym natrzyj jaką niepotrzebną, ale czystą szmatę, takową potem cokolwieczek wytrzep, żeby nikt nie spostrzegł proszku galasowego. Potem wrzuć de miednicy sinego kamienia miałko utłuczonego, nalej do niej wody, ażeby się proszek rozpuścił, wtenczas nie będzie można na wodzie poznać żadnej farby. Kto się zaś w tej wodzie umyje i otrze się w przyrządzoną szmato, ten będzie miał natychmiast twarz i ręce czarne, ponieważ z połączenia witryolu z galasówkami powstaje atrament Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:37 Piwo i wodę do szklanki wlać, a każde z nich osobno wypić Napełnij szklankę do połówki mocnem piwem, połóż na niej cienką szmatkę i na takową lej wodę, która do szklanki powoli będzie przeciekać, aż się całkiem napełni, poczem się piwo ua spodzie, woda zaś na wierzchu będzie znajdować. Jeszcze lepiej uda się eksperyment, jeżeli się zamiast wody, weźmie spirytusu winnego. Jeżeli będziesz chciał pierwej wypić piwo, to weź ździebełko, wetknij go aż na sam spód szklanki i za pomocą jego wyciągaj i połykaj piwo, dopóki nie zostanie sama woda. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:39 Jak ciężki moździerz za pomocą szklanki podnieść i nosić Ciężki moździerz obróć wierzchem na dół, zrób ciasto z mąki żytniej. Z niego zrób koło na spodzie moździerza na palec grube i tak duży jak otwór szklanki. Potem trzymaj szklankę nad zapalonym papierem, ażeby się w niej powietrze rozrzedziło. Gdy się szklanka dobrze zagrzała: wtenczas ją połóż odwróconą na kółku ciasta i oblep ją dobrze ciastem, ażeby powietrze nie miało z zewnątrz żadnego przystępu. Tak będziesz mógł moździerz za pomocą szklanki podnieść i nosić. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:39 Zrobić, ażeby się dym palił Zrób rurkę z papieru, na jednym końcu ją zagnij i przy tem zagięciu zrób dziurę z wierzchu do środka. Drugi zaś koniec rurki zapal. Wtenczas Mię będzie wydobywać z dziurki na drugim końcu dym. do którego przyłóż zapalony fidybus, a zapali się i będzie się z niego wznosił płomień w powietrzu. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:40 Jak winogrona włożyć do flaszki z wąziuchną szyjką Skoro winorośl odkwitła, bierze się małą jagódkę, i wtyka się ją przez mały otwór flaszeczki, którą tak trzeba umocować, ażeby otwór na dół był skierowany, ponieważby się inaczej deszczówka w niej zbierała. Winogrono dochodzi w flaszeczce do zwyczajnej wielkości i dojrzałości, a jeżeli się ją potem, jako dojrzałą, od winorośli odetnie, to »ikt nie będzie mógł pojąć, jak się dostała do flaszeczki. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:42 Jak można mieć w zimie świeże kwiatki Odcina się kwiatki nierozkwitłe, oblepia się cięcia na łodygach woskiem ogrodniczym i zawija się kwiatki ostrożnie w papier. Potem się wsypuje do połówki pudełka piasku białego, kładzie się na nim kwiatki, posypuje się takowe piaskiem, ażeby pudełko było pełne; potem się takowe nakrywa i stawia w chłodnem miejscu. Jeżeli się będzie chciało mieć w zimie kwiatki kwitnące, to trzeba z łodyg ich zdjąć wosk, postawić takowe w szklance z wodą, w której jest rozpuszczona sól, albo saletra, a wkrótce kwiatki pięknie zakwitną Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:44 Jak włożyć jajo do flaszki z wąską szyjką? Kładzie się jajo do mocnego octu winnego, aż zupełnie zmięknie, poczem się go dłonią tak diugo tacza, aż będzie mogło wleźć do flaszki. Gdy się w flaszcze znajduje, wtenczas się go polewa zimną wodą, poczem przybiera naturalny kształt. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:44 Zrobić, ażeby się płomień świecy na dół palił Trzymaj olej skalny pod zapaloną świecą, to się będzie płomień na dół palił. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:45 Jak strzyc nożyczkami szkło Jeżeli się szkło trzyma w wodzie, wtenczas można go nożyczkami strzyc podług upodobania, a nie rozpryśnie się. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:46 W kilku innych sytuacjach również szkło macza się w wodzie, wówczas lepiej się poddaje obróbce Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:46 Rozbić flaszkę z winem, ażeby się wino nie rozlało Do flaszki z ciemnego szkła wkłada się cielęcy pęcherz wilgotny i dobrze wymięty i przylepia się go jakim sposobem do szyjki, ażeby jednakże tego nikt nie widział. Potem się napełnia flaszkę jawnie winem, lub wodą i zatyka się ją korkiem. Wtenczas się wiesza flaszkę z sznurkiem na ścianie, uderza się w nią laską tak, że się w niej zrobi dziura a przecież nic z niej nie wycieknie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:47 Jak z ust ogniem zionąć Potłucz węgiel z drzewa wierzbowego na proszek, przesiej go i obwiń bawełną, ażeby się zrobiła gałeczka. Potem obszyj tę gałeczkę w płótno. Jedną stronę tej gałeczki utnij i włóż do powstałej stąd dziurki kawałeczek zapalonej hubki: Po tem włóż tę gałeczkę do ust, trzymaj ją zębami tak, ażeby otwór był na zewnątrz obrócony, chuchaj w nią mocno, a wkrótce zaczną się z ust sypać płomienie. Ta sztuka ma się odbywać w ciemnym pokoju Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:48 Zrobić, ażeby ktoś przez ręcznik nie mógł strzelić Ręcznik musi wolno wisieć, żeby ani z tyłu nie dotykał ściany, ani też nie był mocno napięty, lecz żeby u góry był przymocowany. Wtenczas przez niego nie przejdzie kula, przed nim upadnie Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:48 No nie wiem, nie wiem czy to można zakwalifikować jako zabawę. A może chodzi o strzelanie z procy? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:49 Zapalić kulę śnieżną Do kuli śnieżnej wtyka się pokryjomu kawałeczek kamfory i zapala się ją. Kamfora nie zgaśnie, chociaż na nią nawet krople wody padać będą. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:50 Palące się gwiazdy w powietrze puszczać Gotuje się groch w roztopionej słoninie, poczem się go wyjmuje i stadzi. Wtenczas się nabija strzelbę, na nabój sypie się cokolwiek utłuczonego prochu, na to kładzie się groch, na groch znowu wsypuje się odrobinkę prochu miałko tłuczonego. Na to wszystko wtłacza się słaby korek papierowy. Tem się strzela w nocy w powietrze na otwartem miejscu, zdała od budynków, ażeby na nie ogień nie padał. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:51 Ta zabawa z czasem przekształciła się w zwyczaj związany ze Świętami Bożego Narodzenia, dzisiaj jest już zupełnie nie znana Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:52 Naśladować błyskawice Do tego jest potrzebna stożkowata rurka z białej blachy w kształcie pochodni. Górna węższa część ma być otwarta i klapką zamknąć się mogąca, dolna jest zamknięta i wielu dziurkami opatrzona. Tę rurkę trzeba napełnić czerwoną mąką albo proszkiem kalafonii, a pod dziurkowaty koniec stawia się małą świeczkę. Jeżeli się wtenczas rurka trzęsie, to będzie proszek padat ua świecę i tak powstaną silne błyskawice Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:52 Zgaszoną świecę zapalić końcem noża Wbij na koniec noża kawałeczek fosforu wielkości ziarna pszennego. Potem utrzyj świecę tak, ażeby knot nie bardzo nisko był ucięty i ażeby jeszcze dosyć miał w sobie gorąca. Jeżeli wtenczas rozgrzebiesz knot końcem noża, to fosfor świecę zapali. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:53 Zjeść palącą się świecę Oberznij jabłko na kształt ogórka i wetknij w niego zamiast knota kawałek orzecha włoskiego, który się będzie palił jak knot. Potem zapal, a kiedy cały ten przyrząd będą uważali widzowie za istotny kawałeczek świecy, weź go do ust i zjedz. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:54 Zrobić, ażeby się z dwóch filiżanek próżnych chmurki wznosiły Wlewa się do porcelanowej filiżanki cokolwieczek kwasu solnego, oblewa się do koła i wylewa się z niej kwas. Do drugiej filiżanki wlewa się znowu cokolwiek amoniaku i tak samo się postępuje. Potem się pokazuje, że obok siebie nad niemi zaczną wznosić się chmurki. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:54 Zrobić, ażeby ogień z wody wybuchnął Wypróżnia się jajo, napełnia się go niegaszonem wapnem i siarką, wrzuca się go do naczynia z wodą, lecz natychmiast się wyjmuje rękę. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:55 Czerwonym goździkom nadać w krzaku inną barwę Trzyma się pod goździkami łyżkę zapalonej siarki, a takowe otrzymają inną barwę. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:55 Zrobić, ażeby się ogień w wodzie palił Kładzie się kawałeczek zapalonej hubki do skorupki z orzecha. Skorupkę tę kładzie się na naczyniu z wodą. Jeżeli się potem takową nakryje szklanką, którą się tak głęboko wtłacza, żeby ją woda zakryła, to się będzie hubka we wodzie palić Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:56 Jak wyjąć monetę z wody ażeby ręki nie zmaczać Posypuje się wodę lieopcdium; wtedy się kładzie do wody rękę, a przecież się jej nie zmoczy Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:57 Zrobić, ażeby się woda przez otwarty lejek nie lala Trzeba lejek, którego otwór jest dosyć wąski, wkitować dobrze w szyjkę flaszki próżnej. Jeżeli się wtenczas wodę nagle wlewa w lejek, to się do flaszki nie wieje. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 20:57 Zrobić, ażeby nikt nie mógł świecy zgasić Świeca robi się z roztopionego wosku i siarki w równych ilościach. Jeżeli się takową świecę zapali, to jej nikt nie będzie w stanie zgasić Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:07 Jak pisać w środku jaja Trzeba potłuc kilka galasówek i trochę ałunu na miałko i zmieszać proszki te z mocnym octem winnym. Atramentem takim napisz na skorupie kilka słów, niech potem pismo wyschnie, i gotuj jaje w wodzie solonej na twardo, wtenczas pismo zniknie wprawdzie na skorupie, ale jeżeli się jajo obłupi, pokaże się na białka Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:08 Jak nosić wodę w sicie? Weź kawałek lodu, to będzie woda,—ale zamarznięta. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:10 Zrobić, ażeby woda z jednej szklanki do drugiej się przelewała Bierze się do tego kilka szklanek i stawia się je w rzędzie tak, ażeby zawsze jedna stała wyżej, aniżeli druga., Potem się napełnia tę szklankę, która najwyżej stoi wodą i bierze się wełnianą tasiemkę, której jeden koniec tak się do szklanki pełnej wkłada, ażeby aż dna dotykał. Tę tasiemkę kładzie się przez wszystkie szklanki tak, ażeby takowa w każdej dna dotykała, i ażeby drugi jej koniec spadł aż na dno ostatniej szklanki. Tym sposobem woda spłynie przez tasiemkę z pierwszej do ostatniej szklanki Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:10 Oj, tak się też bawiłam. Co wcale nie znaczy, że to była brzydka zabawa Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:11 Jak można w nocy czytać pismo bez światła Trzyma się zwierciadło wklęsłe tak nad pismem, ażeby jego blask padał na głoski, a tak będzie można wygodnie czytać. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:11 Zrobić, ażeby z lejka dym wychodził Bierze się do tego dosyć wielki lejek z małym otworem. Pod ten lejek postawiony na stole wpuszcza się kłęby dymu cygarowego, który będzie potem bardzo powoli przez otwór wychodził Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:12 Żeby moneta znikła Kładzie się małą monetę na dłoń, przylepiwszy . do paznokcia palca wskazującego cokolwieczek wosku. Jeżeli się rękę zawrze, to trzeba zrobić, żeby się wosk przylepił do monety. Gdy się zaś rękę otworzy, to moneta zniknie, ponieważ wisi u paznokcia na dół obróconego, podczas gdy się pokazuje tylko dłoń. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:14 Zrobić, ażeby ktoś nie mógł chustki wyrzucić za otwarte drzwi Stawia się osobę na 3 lub 4 kroki od otwartych drzwi tyłem, każe się głowę na lewo ku drzwiom obrócić i mówi się Jej, żeby w tej postawie wyrzuciła chustkę od nosa za drzwi; nie mało wtenczas powstanie śmiechu, gdy tego nie będzie mogła zrobić, lecz zawsze za daleko na lewo trafi. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:15 Postawić jajo na końcu Tak się długo trzęsie jajem, dopóki się żółtko zarówno nie zmiesza z białkiem. Wtenczas będzie można postawić jajo na końcu, ażeby się nie przewróciło. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:16 Ta sama sztuka na inny sposób Robi się mała dziureczka w jaju, wsypuje się doń odrobinkę żywego srebra i zatyka się otwór białym woskiem, poczem jajo stanie na końcu. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:17 Zrobić, ażeby dwie osoby świecy zapalić nie mogły Obie muszą klęczeć na jednej nodze, a dragą muszą trzymać jedną ręką w górę. Potem daje się jednej świecę zapaloną, a 2-giej zaś zgaszoną, która ma być zapaloną. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:17 Zrobić, ażeby woda w papierze wrzała Zagina się ćwiartkę papieru aa wszystkie strony, ażeby z niej woda nie wyciekła. Potem się trzyma tę panew napełnioną wodą nad świecą. Dopóki będzie woda w panwi, dopóty się papier nie zatli. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:18 Świecę w wodzie zapalić Trzeba zrobić świecę z funta wosku, 2 uncyj siarki, 2 uncyj niegaszonego wapna i jednej uncyj olejku z włoskich orzechów, które to wszystkie iagredyencye się miesza i oblepia na około knota. Taka świeea zapali się w wodzie Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:19 Niesforna flaszka We dnie flaszeczki wywierć dziurkę, zatkaj ją lakiem, w którym zrób igłę, rozpaloną maleńką dziureczkę. Jeżeli się taką flaszkę napełni wodą i zatka korkiem, to nic z niej nie będzie płynęło, i można ją komuś dać do ręki. Jeżeli zaś kto korek wyjmie, to wytryśnie spodnim otworkiem cienki promień wody, ponieważ ją powietrze z góry ciśnie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:20 Oliwą ogień zgasić, a sodą zapalić Zapala się naftę albo kamforę. Jeżeli się do tego wieje oliwy, t® płomień zgaśnie, jeżeli się zaś wieje szybko wody, to się jeszcze mocniej będzie palić, aniżeli pierwej Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:22 Zrobić, ażeby na skorupce jaja powstało wypukłe pismo Bierze się jajo z grubą skorupką, obmywa się go, wysusza i pisze na niem kilka słów roztopionym tłuszczem. Potem się takie jajo kładzie do Mocnego octu winnego, a tenże wiele wyżnę ze skorupki jaja na tych miejscach, gdzie niema tłustości Po trzech godzinach wyjmuje się jajo z octu, obmywa się go w czystej wodzie, a powstanie na niem wypukłe pismo Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:22 Wypukłe pismo na marmurze Na płycie marmurowej pisze się coś grubo za- ciętem piórem zmaczanem w roztopionym wosku. Potem się otacza płytę krajem z wosku i wlewa się nań kwasu saletrowego, który po niejakim czasie wyżre marmur na tych miejscach, gdzie nie ma wosku do pewnej głębokości i równomiernie, i będzie raożua spostrzedz wypukłe pismo, gdzie się serwaser zleje i wosk się oddali. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:23 Pytanie i odpowiedź Napisz na tablicy drewnianej, na ścianie wiszącej kredą jakie pytanie, niżej zaś odpowiedź; tajemnie końcem świecy łojowej. Jeżeli ścierać będziesz pytanie skokiem zajęczym lub suchą, gąbką, to uwiśnie spadający pyłek na literach łojowych i pokaże się pismo białe. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:24 Jak pisać jasnymi płynami, ażeby pismo było czarne? Natrzyj papier, na którym masz pisać dobrze proszkiem z galasówek i witryolu, ażeby jego powierzchnia była chropawa, potem pisz na nim wodą, piwem i t. d., to powstanie pismo czytelne. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:25 Zrobić, ażeby jedno pismo znikło, a inne się pokazało Pisz na papierze rozczynem z witryolu i wody w rzadkich oddziałach, to nic nie będzie można widzieć. Potem zmięszaj cokolwieczek węgla ze spalonego płótna z wodą gumową, to otrzymasz płyn podobny do atramentu. Tym płynem pisz pomiędzy pierwszemi oddziałkami. To ostatnie pismo zniknie, jeżeli go zmyjesz gąbką w wodzie galasowej zmaczaną, a natychmiast pokaże się pierwsze pismo. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:25 Zrobić, ażeby sopel lodowy do stołu tak przymarzł, że go nie można oderwać Weź sopel lodowy, ogładź go ze spodu, ażeby mógł prosto stad, posyp koło i na niego soli, zaczekaj na chwilkę, to tak do stołu przymarznie, że go nikt nie będzie mógł oderwać Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:26 Jak jajo w ręce upiec? Zrób w jaju dziurkę, ulej z niego cokolwieczek białka, a natomiast nalej mocnej wódki, obróciwszy zaś dziurkę w ręce trzymaj go tak przez chwilkę, a stwardnieje tak, że go będzie można jeść. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:27 Ażeby się woda w półmisku podniosła do garnka Wlej do półmiska tyle wody, ile się jej zmieści w garnku, który chcesz napełnić. Potem spal w garnku kilka arkuszy papieru, albo trochę kłaków i przewróć go nagle na półmisek. Wtenczas woda wejdzie do garnka, a półmisek zostanie próżny. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:28 Jak jaja na stole podczas obiadu piec? Nalewa się spirytusu winnego do półmiska, zapala się go, kładzie się doń jaja, a takowe się wkrótce upieką Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:33 Zrobić, ażeby się kawałeczek drzewa nie spalił Kładzie się kawałeczek drzewa do garnka, w którym się wiele ałunu gotuje. Drzewo takie będzie wprawdzie się tliło, ale się nigdy nie spali na węgiel. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:35 zrobić niewidzialną monetę widzialną Wrzuca się na środek półmiska czworaka miedzianego, i każe się komuś tak daleko odejść, ażeby monety nie widział: Potem się wlewa wody na półmisek ostrożnie, ażeby się moneta z miejsca nie ruszyła, przez łamanie się promieni światła, tamten monetę na nowo ujrzy. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:36 Zrobić, ażeby igła na wodzie pływała Wytrzyj dobrze igłę, ażeby zupełnie sucha i włóż ją do wody na filiżance bardzo ostrożnie, ażeby naraz całą swą długością na wodę padła; potem będzie igła po wodzie pływać. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:37 Klucz do tajemnego pisma. W skrawku długim, a wąziutkim papieru prób w nierównych odległościach dziureczki. Skrawek taki połóż wszerz papieru listowego i wpisuj w dziureczki jego, głoski pojedyncze tych słów, z których się list ma składak. Po zdjęciu zaś skrawka pozapełniaj oddziałki pomiędzy literami różnemi głoskami żadnego znaczenia nie mającemi. Tym sposobem powstanie pismo, które tylko za pomocą rzeczonego skrawka, albo jemu podobnego przeczytanem być może. I tego rodzaju pisma używają do tajemnego porozumienia się listownego. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:38 Wywijać szklanką wody tak, ażeby się ani kropla nie wylała Włóż na szklankę u samej góry obrączkę blaszaną z dwoma po obu jej stronach prostopadłemi rurkami także z blachy i przymocuj przy nich sznur trzechłokciowy tak, ażeby jego oba końce przechodziły przez rurki, przy których końcu porobisz węzełki. Napełnij potem szklankę do 3/i wysokości wodą, uchwyć za sznur tak, ażeby szklanka na nim poziomo wisiała, wywijaj szklanką z początku powoli, dalej coraz prędzej, a nakoniec w koło, wtenczas ze szklanki ani kropelka wody nie padnie, nawet gdyby się takowa w kołowaniu wierzchem na dół obróciła. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:54 Czerwone wino na białe, a białe na czerwone w okamgnieniu zamienić Jeżeli w flaszkę białago wina dasz odrobinkę proszku fernaubuk, to takowe natychmiast zczerwienieje; jeżeli zaś wiejesz doń kilka kropel soku cytrynowego, to się w momencie stanie białem Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:55 Zrobić, ażeby się w szklance różne postacie pokazały Wlewa się do szklanki czystej wody i wbija się do tego świeże jajo. Po chwili zacznie płyn jaja tworzyć różne postacie, a szczególniej podobne do domków. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:56 Przyrządzić papier mokry, a przecież łatwo się zapalić dający Rozpuść saletrę w zimnej wodzie i zmaczaj w tym płynie kawałek papieru. Takowy się łatwo zapali, mimo że jest mokry. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:56 Jak zamienić wodę na ciepłym piecu w lód? Nakryj naczynie wodą napełnione kawałkiem grubego płótna namaczanego w eterze witryolu, postaw go na przeciągu i powtarzaj kilka razy namaczanie. W kwadransie potem zamieni się woda w lód. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:57 Aby jajo po stole chodziło - może nie na świąteczny stół a poza tym co na to ekolodzy?! Zrób dziurkę w jajku i wydobądź z niego płyn, włóż pijawkę, lub chrząszcza do środka, zalep zgrabnie ciastem. Gdyś to uczynił, przytul świecę zapaloną do jaja, a którędy świecą poprowadzisz, jajo się za nią toczyć będzie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:59 Jak szklankę bez noża przeciąć Weź szklankę czystą, obwiąź ją tam gdzie ma być przecięta nitką, olejkiem terpentynowym mocno napojoną, zapal nitkę, a popiół z niej zmyj pędzlem w wodzie zmaczanym, a szklanka zostanie przecięta tam, gdzie się nitka znajdowała. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 21:59 Ażeby się żywe raki stałe czerwonemi Włóż raki do spirytusu, to się natychmiast zamienią na czerwone Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 22:00 Trojaki płyn w szklance przedstawić Nalej do szklanki wody lub piwa, potem oliwy, a na koniec spirytusu. Odpowiedz Link
madohora Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:35 1. Kiwnąć rozłożonym wachlarzem ku sobie znaczy: - Chcę ciągle być w twoim towarzystwie. Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:35 2. Dotknąć otwartym wachlarzem dłoni prawej ręki; Pokochałam cię! Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:36 3. Dotknąć złożonym wachlarzem do prawego oka: - Ach! kiedyż cię znów zobaczę? Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:37 4. Pogrozić złożonym wachlarzem: - Nie bądź nazbyt śmiałym! Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:38 5. Podnieść zakryty wachlarz prawą ręką: - Czystymi wierny? Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:39 6. Chłodzić się wachlarzem lewą ręką: - Obmówili Clę przede mną ! Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:40 7. Wskazać wachlarzem miejsce. - Usiądź koło mnie! Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:41 8. Ziewnąć za wachlarzem: - Precz! znudziłeś mnie swoją nieśmiałością.. Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:42 9. Wyglądać z poza otwartego wachlarza: Patrzę tylko na ciebie! Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:43 10. Zakryć wachlarzem oczy do połowy: - Kocham cię! Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:43 11. Poprosić o potrzymanie wachlarza: - Podobasz mi się! Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:45 12. Naśladować złożonym wachlarzem pisanie na lewej dłoni: Napisz do mnie! Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:45 Toż samo na prawej: Odbierzesz ode mnie list... Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:46 14. Położyć złożony wachlarz na sercu: - Przebacz mi! Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:47 15. Trzymać wpółotwarty wachlarz u prawego uszka: - Strzeż się - śledzą nas! Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:48 16. Dotknąć wachlarzem naprzód ust, potem serca: - Tyś moim władcą na całe życie! Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:49 17. Dotknąć złożonym wachlarzem czoła: - Działaj rozumnie! Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:49 18. Dotknąć czoła otwartym wachlarzem: - Nie bądź roztargnionym Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:51 19. Położyć zakryty wachlarz na prawem ramieniu: Nienawidzę cię! Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:51 20. Oprzeć otwarty wachlarz o podbródek: - Nie bądź dumnym i zarozumiałym! Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:52 21. Toż samo złożonym wachlarzem: - Jestem o ciebie zazdrosną.. Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:53 22. Wskazać na nogi złożonym wachlarzem: - Pozwalam prosić przebaczenia.. Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:55 24. Zakryć lewe ucho złożonym wachlarzem: Nie wydaj naszej tajemnicy.. . Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:56 25. Z hałasem otworzyć wachlarz i przycisnąć do ust: - Zgadzam się na wszystko Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:57 26. Wziąć wachlarz w tył: - Powiedz wszystko szczerze. Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 16:57 27. Upuścić wachlarz: - Oświadcz się stanowczo! Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 17:01 28. Położyć wachlarz na kolanach otwarty:- Chcę być twoją żoną. Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 17:02 29. Toż samo złożony: - Zerwaliśmy na zawsze. Odpowiedz Link
madohora Re: Flirt z wachlarzem 09.04.15, 17:03 30. Otwierać wachlarz wolno i raptownie go złożyć: - Kocham innego ! Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 11:58 JAJKO POSTAWIĆ NA CZUBKU Wiadomo, że żółtko w jaju cięższe jest od białka; pływa ono jednak w środku, ponieważ posiada okalającą jeszcze błonkę. Gdy jednakże jajem kilkanaście razy silnie potrząśniesz, przerwie się owa błonka, a żółtko się rozleje. Postawiwszy je na czubku, spadnie żółtko ku dołowi, a jajo stać będzie, gdyż ku dołowi przeniósł się środek ciężkości. Kto chce eksperyment ten sobie ułatwić, może zrobić w jaju maleńką dziureczkę i wsypać kilku ziarnek drobnego śrutu; następnie dziurkę zalepić i kredą zatrzeć. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 11:59 Kto potrafi stać na jednej nodze? Zapytaj gości, który z nich potrafi stać na jednej nodze? Oczywiście zgłoszą się wszyscy- Ten i ów powie: wielka mi sztuka stanąć na jednej nodze. — Ale ponieważ stawiłeś pytanie, do ciebie należy i rozwiązać je. Zgłaszającego się, który twierdzi, że ustoi na jednej nodze, postaw bokiem blizko ściany tak, żeby dotykał jej jednem ramieniem i nogą — więc nie plecami, tylko bokiem — i każ mu wtenczas drugą nogę, wolną, nie przylegającą do ściany, podnieść w górę. Przekonasz się, że na drugiej nodze, przylegającej do ściany, nie ustoi ani chwili Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:00 Ołówek akrobatą Weź ołówek dość długi i utkwij weń scyzoryk z pięć do ośmiu centymetrów nad zaostrzonym końcem, lecz rękojeść jego pochyl do tego stopnia, aby gdy ołówek wraz z utkwionym weń scyzorykiem postawisz na palcu, znajdował się w jednej trzeciej części pod palcem, tamże bowiem przenosi się punkt ciężkości. Bacz jednakże, aby nóż się nie odczepił, a spadając, nie skaleczył cię w palec. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:02 Powiesić wiadro na kiju Połóż laskę na stole, tak, aby część jej, prawie połowa, ze stołu wystawała i zapytaj się obecnych, kto zdoła na wystającym końcu laski powieść wiadro? Większość stanowczo będzie przeczyć, aby wiadro powiesić można. Weź więc ową laskę, zrób nożem wcięcie na końcu jej i znowu na stół połóż. Zawieś wiadro na lasce, a drugą laskę, o którą już poprzednio postarać się winieneś, włóż we wiadro, opierając ją jednym końcem o przeciwległą ścianę tegoż, a drugi koniec o wcięcie laski na stole leżącej; wiadro posuń tak daleko ku stołowi, że dno jego częścią, pod stołem się znajdzie. Gdy tamże środek ciężkości przeważać będzie, wiadro z pewnością nie spadnie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:03 Uparty talar Weź wązki skrawek papieru, jednym końcem połóż go na gładkim stole, drugi trzymaj lewą ręką- Na ów koniec, znajdujący się na stole, postaw; talar tak, aby stał w środku papieru, w równej linii z brzegami jego. Następnie wymierz palcem wskazującym prawej ręki gwałtowne a krótkie uderzenie na papier, pomiędzy stołem a lewą ręką. Zdawać by się mogło, że talar powinien się skulnąć; tymczasem jeżeli uderzenie było szybkie, z miejsca się nie ruszy. Chcesz zabawić twoich towarzyszy postaw talara na pasku papieru, jak to wskazuje rysunek i zapytaj, kto potrafi wyjąć papier z pod talara, nie ruszając go, aby się nie skulnął ani nie przewrócił. Każdy będzie pomalutku papier wyciągał, ale sztuka się nie uda, bo tu potrzeba ruchu szybkiego Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:06 Bezskuteczne wysiłki Przystaw do ściany stołek lub krzesło o ścianę; sam stań od niej w odległości 60 cm, podnieś stołek (lub krzesełko) nieco w górę i staraj się wyprostować, starając się z miejsca, ani też nie stawiając stołka na ziemię. Nieudane próby wywołają wśród towarzystwa wybuchy wesołości, mianowicie, gdy zabierają się do nich mężczyźni korpulentni. Dlaczego nie możemy z owym podniesionym stołkiem się wyprostować? Dlatego, że środek ciężkości, od którego zależy równowaga, przechyla się w stronę głowy. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:08 Utrzymać równowagę Połóż krzesełko na ziemi do góry poręczę, Na poręcz krzesełka połóż kawałek cukru. Uklęknąwszy na tylnych nogach krzesła, tuż przy siedzeniu, i uchwyciwszy rękami poręcz, spróbuj kawałek cukru, na poręczy położony, sięgnąć ustami. Jeżeli nie uczynisz tego bardzo ostrożnie, krzesełko przechyli się. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:09 Zapalić świecę klęcząc na jednym kolanie Niechaj dwóch chłopców uklęknie naprzeciw sobie, trzymając każdy w prawej ręce świecę; jedna z tych świec powinna być zapaloną. Następnie niechaj każdy lewą ręką podniesie własną, lewą nogę w górę, tak że będą klęczeć tylko na prawem kolanie. W tej chwiejnej pozycyi niechaj zapalą drugą świece, jeszcze niezapaloną. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:11 Karafka spoczywająca na nożach Eksperyment ten nie jest trudny do wykonania. Oczywiście trzeba obchodzie się ostrożnie, żeby ani karafki ani szklanek nie stłuc. Eksperyment ten sprawia na widzach efekt niemały; a zwiększy się jeszcze, gdy na brzegu szyjki karafki postawimy jaje na czubku. Jest to sprawa już trudniejsza. Aby to wykonać, weźmy korek, z jednej strony wydrążmy go i wsadźmy go na jaje, jak czapkę; w boki korka utkwijmy trzy widelce tak, aby zwieszały się ukośnie ku dołowi, i tak ustrojone jaje postawmy na brzegu szyjki karafki, ostrożnie odszukując środka ciężkości czyli równowagi. Za stłuczenie karafki, szklanek lub jaja, jeżeli kto niezręcznie lub nieumiejętnie eksperyment wykonuje, odpowiedzialności w żaden sposób brać na siebie nie mogę Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:13 Tańcząca figurka Na koniec rury wodotrysku załóż lejek z gazy; na sam zaś otwór rury połóż próżną szklankę kulkę lub inny lekki przedmiot we formie figurki jakiejkolwiek, ptaka lub tem podobną. Prąd wody porwie położony przedmiot w górę i będzie podrzucać nim to wyżej to niżej. Jeżeli wypadnie z głównego prądu, natenczas spada z powrotem w lejek, a prąd wody znów go w górę porwie. Takie tańczące nad wodotryskami figurki widzieć można w ogrodach publicznych. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:15 Praktyczny świecznik Kłopot to nieraz, jak postawić świecę, gdy nie mamy pod ręką lichtarza. Przylepiać na stół, to szkoda mebla, niemniej i wosku, którego nieraz dość dużo ulać trzeba, zanim uda się świecę przylepić. Przytem powstaje niebezpieczeństwo wzniecenia pożaru, w razie, gdyby się świeca przewróciła, mianowicie w nocy. Podaję praktyczny sposób: Weź świecę, rozgrzej nieco gwóźdź wsadź go w spód świecy, i tak obciążoną, gwoździem ostrożnie włóż w wodę. W skutek obciążenia jej u dołu, będzie stała zupełnie prosto. Baczyć trzeba, aby ciężarek był odpowiedni, aby świeca zanurzyła się prawie do brzegu; następnie ją zapal- i Przekonasz się, że sposób to bardzo praktyczny. Przede wszystkiem nie zmarnuje się ani odrobina wosku, świeca pali się pomału i równo; spostrzeżesz przytem wypalający się równy dołek, który powstaje wskutek gorączki ognia i przeciwdziałania zimnej wody. Ponieważ przez upalanie się świecy staje się ona krótszą, mógłbyś sądzić że ostatecznie zgasnąć musi, bo woda płomień zaleje. Tak jednakże nie jest, bo o ile się świeca upali, o tyle staje się lżejszą i na wierzch wypływa Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:17 Pływające jaje Włóż w szklany cylinder jaje, nalej do połowy wody; jaje na dnie pozostanie. Lecz gdy w rzeczony cylinder, do połowy wodą napełniony, włożysz rurkę tak, aby koniec rurki spoczął na dnie cylindra, po czem nalejesz pomału ługu, przekonasz się, że ług, jako cięższy, z wodą bynajmniej się nie złączy, ale pozostanie na dnie; woda wypłynie na wierzch, jaje natomiast, jako lżejsze od ługu, a cięższe od wody, pływać będzie w samym środku, między wodą a ługiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:18 Tańczący cent W korek zamykający szyjkę butelki utkwij śpilkę tak, aby ostry jej koniec sterczał prostopadle w górę. Następnie weź drugi korek, natnij go nieco i w szczelinę stąd powstałą utkwij centa; po obu stronach korka zatknij dwa równej wagi widelce. Gdyś to uczynił, staraj się ów fenyg postawić jia czubku igły, co przy trochę cierpliwości z pewnością się uda; chodzi tu o wyszukanie środka ciężkości. Znalazłszy go, dmuchaj z lekka na widelce, a zaczną się obracać razem z fenygiem jak karuzel. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:38 Karuzel Poprośmy gospodynią domu, u której w gościnie bawimy, o łaskawe pożyczenie talerza. Gościnna pani domu z chęcią poświęci talerz, byleby się goście zabawili. Z pewnością będzie miała obawę, że talerz się stłucze, ale że już tyle razy składała w ręce nasze i szkła droższe, potrzebne do eksperymentów, i wszystko w całości, bez uszkodzenia oddaliśmy, więc i tym razem zręczności naszej zaufa. Nie koniec na tem; poprośmy jeszcze o wysoką zakorkowaną butelkę naturalnie próżną, dwa korki, cztery równe widelce i igłę. Ostatnią utkwijmy ostrym końcem w korek butelki. Obydwa pozostałe korki przekrajmy wzdłuż ostrym nożem na równe połówki. Utkwijmy w niej widelce pochyło i zawieśmy w równych odległościach na talerzu, jak to na rysunku uwidocznią no. Następnie talerz z wiszącymi równoległe widelcami postaw na igle. Po krótkich wysiłkach środek talerza odnajdziesz, tak że cały talerz spocznie na końcu igły. Kiedy ci się to udało, zacznie z lekka na niego dmuchać; talerz zacznie się obracać; a gdy dmuchanie przyspieszysz, coraz to prędzej będzie się obracał. Dmuchaj tak długo, aż obawy uprzejmej gospodyni się nie ziszczą Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:39 Pamiętam, że gdy byłam dzieckiem ktoś mi to pokazywał - naprawdę się kręciło Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:41 Bąk Bąkiem nazywamy kulę próżną o wysokiej na palec nóżce; puszczona, buczy jak bąk, dlatego nazwa “ bąk ” . Buczenie powstaje wskutek napływu powietrza do wnętrza kuli, przez znajdujący się w boku jej otwór. Ścianki otworu powinny być ostre, aby łatwiej powietrze przecinały. Aby bąka puścić, potrzebny do tego jest tak zwany klucz. Jest to kawałek drzewa z dziurką na jednym końcu i drugą mniejszą poprzeczną, z pierwszą się łączącą. Przez ową poprzeczną dziurkę przetykasz sznurek i owięzujesz dokoła nóżkę bąka; następnie owiniętą sznurkiem nóżkę wstawiasz w ów szerszy otwór. Gdy szybko za drugi koniec sznurka pociągniesz, bąk z klucza wyskoczy i będzie tańczył, bucząc poważnie Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:42 Zatoczyć koło szklanką napełnioną wodą Przykładem działania siły odśrodkowej jest również następujący eksperyment: napełnij szklankę do 1/2 wodą postaw ją na stole. Następnie uchwyć ją prawą ręką tak, abyś mógł nią zatoczyć koło. Chwyć ją więc nie jakobyś chciał się napić, lecz odwrotnie, dłonią w górę; zatoczywszy regularne koło, postaw ją z powrotem na stole w ten sam sposób, jak ją wziąłeś. Od zręczności w uchwyceniu szklanki i zatoczeniu koła zależy, abyś i kropelki wody nie rozlał. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:44 Tańczące jaje Na twardo ugotowane jaje połóż na odwrotną stronę talerza i zataczaj nim kółka, poziomo- Porwane z miejsca jaje wykonywać będzie obroty równe kierunkowi, który talerzem nadajesz; coraz więcej wokoło siebie obracać się zacznie, aż stanie na jednym końcu i tańczyć będzie. Aby eksperyment ten udał się pewniej, trzymaj jaje w czasie gotowania na nitce lub sznurku, prostopadle, aby żółtko ku dołowi spadło. Ponieważ żółtko cięższe jest od białka, punkt ciężkości ku dołowi zejdzie, a jaje obracać się będzie koło własnej osi wskutek siły odśrodkowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 22:03 Pismo na jajach Włóż jajo w roztopiony wosk; potem możesz na niem pisać nowem piórem, a nawet rysować igiełką. Po napisaniu włóż jajo w ocet, a będziesz miał pismo gotowe. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 22:05 Zrobić, ażeby sałata w godzinie zaczęła rość Pomięszaj ogrodową ziemię z wapnem niegaszo- nem (2 części ziemi, a 1 wapna), i posiej na tem nasienie sałaty w spirytusie winnym zmiękczone. Polej potem tę ziemię, a w krótkim czasie zobaczysz, jak sałata będzie rosła. Toż samo możesz zrobić z pietruszką. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 22:06 Jak kamień sznurkiem rozłupać Trieba rozżarzyć kamień zapalonemi wiórami, zmaczać sznurek, wyprężyć go szybko po zrzuceniu popiołu nad kamieniem, a uchwyciwszy go w samym środku i podniósłszy w górę, nagle spuścić na kamień. Wtenczas się takowy rozłupie tam, gdzie sznurek padł na niego. Im lepiej kamień rozżarzony, tem lepiej się uda rozłupanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 22:07 Zlodowaciałe bańki mydlane Rozrób tyle mydła w wodzie śniegowej, ażebyś mógł w tym rozczynie fajką glinianą bańki mydlane puszczać. Potem wynieś ten rozczyn wraz z fajką na mróz, a jeżeli zacznie marznąć, to będzie najlepsza pora do otrzymania baniek zlodowaciałych. Zaraz też puść za pomocą fajki bańkę mydlaną, a jeżeli się ta nie uda, to spróbuj drugą i t. d. aż ci się uda. Takowa, albo niech zostanie wisieć na fajce, albo niech spadnie na przedmiot do tego stosowny i suchy. Z początku pokażą się na powierzchni bańki małe punkciki, z których powoli powstanie gwiazda, która się powoli tak powiększy, że z czasem połowę zlodowaciałej bańki zajmie, co bez wątpienia piękną sprawi zabawkę- Lecz nie wszystkie dni mroźne sprzyjają tym eksperymentom astronomicznym. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 22:08 Wznoszący się i spadający cylinder papierowy Zrób z papieru cylinder wydrążony, z jednego końca zawarty, z drugiego zaś otwarty i zawieś go na nitce prostopadle otworem na dół. Pod nim zapal spirytus; wtenczas się powietrze w cylindrze zawarte rozszerzy i wkrótce się stanie, że cały cylinder wraz z powietrzem w nim zawartem będzie lżejszy, aniżeli takaż sama objętość powietrza zwykłego, w skutek czego cylinder podniesie się pod sam sufit pokoju i spadnie potem na dół, skoro się w nim ciepło zmniejszy. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 22:08 Zrobić, ażeby ołów, lub inny kruszec na wodzie pływał Połóż płatek złota malarskiego na wodzie, a na nim kładź powoli kawałeczki ołowiu, albo innych kruszców. Wtenczas się płatek złoty zamieni w woreczek, w którego wklęsłości ołów, lub inne kruszce na wodzie będą pływać Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 06.03.15, 22:09 Stopić małą monetę miedzianą albo srebrną w łupinie orzechowej Nasyp do połowy łupiny włoskiego orzecha proszku przyrządzonego z dwóch kwintlów suchej saletry, jednego kwintla siarki i pięciu gramów żywicy, połóż na to monetkę, posyp ją tym samym proszkiem i zapal to wszystko za pomocą węgla. Wtedy nastąpi bardzo szybkie spalenie, po którem rzuć łupinę do wody. W niej się pokaże, że mo- netka stopiła się na bryłkę, podczas gdy łnpina została nieuszkodzona. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy dla starszych - flirt 14.03.15, 20:22 Ci, którzy lubią truskawki używają zazwyczaj w miłości wszystkich rejestrów. Są nadzwyczaj delikatnymi i czułymi zalotnikami, których nie można nie lubić. Sprawy biegną u nich szybko. Są godni zaufania i spolegliwi. Kontakt z "truskawkowcem" bywa nieraz cudowną terapią na kłopoty miłosne. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 20:24 Ewa kusiła za pomocą jabłka. Tymczasem ich miłośnicy są nadzwyczajnymi skąpcami, także w pieszczotach. Stale i uszczypliwie krytykują partnera. Oczekujący płomiennej miłości winni się ich wystrzegać, bowiem podniecają tyle, co ruiny starego zamczyska. W objawieniu uczuć są całkowicie pozbawieni wyobraźni. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 20:25 Za to wyobraźnia osoby przepadającej za szparagami musuje niczym szampan. Potrafi ona z rozbrajającą łatwością zaskakiwać ciągle nowymi niespodziankami. Jest godnym zaufania, oddanym towarzyszem w dążeniu do wiadomego celu, stale dbającym o to, aby uszczęśliwić grzecznością i uprzejmością. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 20:25 Także z osobą, która bardzo lubi czereśnie warto flirtować. Rozkoszując się tą wielką uwodziecielką, należy jednak być ostrożnym, albowiem przy całym jej erotyzmie jest ogromnie trzpiotowatą niestałą, chętnie wyjadającą z sąsiedniego ogródka. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 20:26 Zupełnie inaczej - bardziej umiarkowanie - będzie z osobą, której ulubionym warzywem jest kapusta. Unika eksperymentów; w erotycznym jadłospisie faworyzuje kuchnię domową, bez rafinowanych przystawek i słodziutkich deserów, jakimi większość chętnie pozwala się rozpieszczać. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 20:27 A lubiący cebulę? Są odludkami, brak im pewności siebie; stąd także we flircie i erotyzmie ponad wszystko przedkładają wygodnictwo. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 20:28 Chyba najbardziej wyważone są osoby przepadające za ogórkami. Są ustępliwe i czułe. Jeśli ktoś darzony uczuciem dmuchnie im czasem w kaszę, potrafią to dobrodusznie znosić, co nie oznacza jednak, że są bezwolnie uległe. W starożytnym Rzymie wierzono, iż sok ogórków wzmaga temperament i - co niemniej ważne - także inteligencję. Arystoteles polecał ogórki żonom, które miały... mało rączych mężów. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:02 I. Rymy i sylaby. Grający siadają w koło. Kierownik zabawy rzuca czystą chustkę na kogokolwiek i wymawia jaki wyraz, do którego osoba, trafiona chustką, powinna niezwłocznie dobrać rym. Jeżeli tego nie uczyni, daje fant. Chustkę rzuca się dalej do innej osoby. Im rym trudniejszy, tem zabawa bywa weselszą. Np. kobierzec - wyraz dość trudny do zrymowania, a jednak znalazł się ktoś, co odpowiedział natychmiast: »Mogę nic nie rzec i wziąć ten kobierzec.« Zamiast wyrazów, przy rzucaniu chustki można wygłaszać tylko sylaby, które osoba, trafiona chustką, winna uzupełnić do utworzenia wyrazu, np. ko - odpowiada się - cham, kocham, - ciol, kocioł, Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:04 Konkury Panowie wychodzą do drugiego pokoju, panie umawiają się, która którego sobie wybiera. Gdy wybór nastąpił, osoba, kierująca zabawą, wpuszcza jednego z panów, on zaś kłania się tej pani, o której sądzi, że go wybrała. Jeżeli trafi na swoją, to proszą go, ażeby pozostał, jeżeli zaś nie, to oklaskami zmuszają go do odwrotu, przy czem płaci fant. I tak kolejno wchodzą wszyscy panowie, przyjmowani lub odsyłani z powrotem. Tę samą zabawę można wykonywać odwrotnie, tj. panie wychodzą, a panowie wybierają, po czem odbywa się wszystko jak wyżej. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:05 Zmiana imion lub nazwisk Wszyscy grający zamieniają się imionami lub nazwiskami. Np. panna Marya przybiera nazwisko obecnego na zabawie pana Grabitlskiego itp. Teraz kierownik siada naprost jednej z osób, np. panny Maryi, i mówi do niej tak, jakby rozmawiał z panem Grabińskim. Panna Marya wdraża się w swoją rolę i prowadzi rozmowę w imieniu pana Grabitlskiego, któremu przy tej okazji może się dostać jakaś szpileczka, byle niewinna! Po niejakim czasie, kierownik zwraca się do innej osoby itd. Kto wyjdzie z roli, płaci fant. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:08 Ukryty Przedmiot Jedna z osób wychodzi do drugiego pokoju, a towarzystwo ukrywa jakiś przedmiot. Osoba wraca i zaczyna szukać za podszeptem akordów na fortepianie, znaków, dawanych nożem po szklance, chrząkań itp. Wskazówki te są na tyle głośniejsze, o ile szukający jest bliżej ukrytego przedmiotu, i natomiast cichną, o ile się odeń oddala. Jeżeli w pięć minut znaleźć nie może, płaci fant, i wyręcza go druga osoba, jak wyżej. Daleko trudniejszy waryant poprzedniego stanowi nietylko odgadnienie przedmiotu, ale wykonade z nim lub przy nim tego, co towarzystwo obmyśli. Np. zbliżyć się do świecy, zdjąć z mej profitkę i zgasić płomień. Niepowodzeniem zrażać się nie trzeba, owszem należy przewidywać jaknajzabawniejsze sytuacye, byle zabawa była najweselszą. Fant - jak wyżej, po upływie pięciu minut. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:10 Ciepło - zimno Opisana powyżej zabawa jest jak widać poprzedniczką zabawy, w którą bawili się prawie wszyscy. Ukrywało się jakąś rzecz a osoba, która jej szukała była informowana słowami ciepło - zimno, gdzie ciepło oznaczało że jest się blisko tej rzeczy, zimno że się od niej oddala. Potem już dochodziło do wrzasków "gorąco! parzy!" - co oczywiście oznaczało że dany przedmiot został odnaleziony. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:11 Porównania Kierownik siada w środku koła, pisze na kartce wyraz dowolny i kartkę chowa do kieszeni. Osoby pozostałe piszą również na kartkach jakiekolwiek wyrazy i złożone kartki oddają kierownikowi, który wrzuca je do kapelusza, tasuje i rozdaje obecnym, Teraz otwiera swoją kartkę i wygłasza swój wyraz, a każdy powinien zespolić go w trafnem porównaniu z wyrazem, jaki posiada na otrzymanej kartce, Np. jeżeli kierownik napisał słońce, a ktoś ma wyraz róża, to może powiedzieć: »słońce pośród gwiazd to róża pośród kwiatów«; inna osoba, mająca wyraz nurek, powie: »nurek, jak słońce, codziennie zanurza się w morzu«; inny, mając deszcz na kartce, może wygłosić takie porównanie: "i słońce i deszcz ożywiają rośliny« itp. Kto nie zdobędzie się na trafne porównanie, płaci fant. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:13 Wilk i pasterka Obecni stają gęsiego tak, ażeby jeden pan był pomiędzy dwiema paniami, a jedna pani pomiędzy dwoma panami. Na czele szeregu stoi pasterka, pozostali stanowią przeto stado owieczek (pań) i baranków (panów). Gdy już szereg się uformował, kierownik przybiera nazwę wilka, zbliża się do pasterki i mówi: "Jam wilk, chcę pożreć twoje stado" a na to pasterka: »Jam pasterka i stada ruszyć ci nie dam«. Wtedy wilk usiłuje pochwycić którąkolwiek osobę szeregu, ale pasterka rozszerza ręce j nie dopuszcza go do stada. Owieczki i baranki trzymają się wzajem rękoma, opartemi na biodrach i chronią się za pasterką. Wilk skacze to w prawo, to w lewo, a jeżeli pochwyci owieczkę, to owieczka daje fant, jeżeli zaś baranka, to sam daje fant. Często ofiara unika wilka w chwili, gdy już ją miał pochwycić, bo dla zabezpieczenia się od niego dość jej tylko stanąć przed pasterką. Od tej chwili owca bierze na siebie trudną rolę pasterki. Wtedy i wilk płaci fant i staje na miejscu ostatniego baranka, który zamienia się w wilka. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:17 Kot i mysz Koło, Mysz w środku, kot na zewnątrz, Kot usiłuje przerwać koło, co gdy mu się uda, myszka wybiega na zewnątrz itd. aż do pochwycenia myszki. Gra odwieczna, ale nader wesoła, Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:19 Tej zabawie zazwyczaj towarzyszyła piosenka" "Uciekaj myszko do dziury, bo cię tam złapie kot bury a jak cię złapie kot bury to cię wyciągnie z tej dziury". Oczywiście tekst mógł być też zmnieniony Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:19 Wiązki Witryant kotka i myszki stanowią tzw. wiązki, w których przyjmuje udział jednakowa ilość pań i panów, Każdy z panów ustawia swoją damę naprzeciwko siebie i każda para tworzy wiązkę drzewa. Pary stają w koło, a są tak oddalone od siebie, ażeby się łatwo było przedostać do koła. Jedna z pań, obrana losem, przybiera postać drwala, a jeden z panów - leśniczego. Drwal ma prawo chronić się przed goniącym go leśniczym w kole i pomiędzy wiązkami leśniczy zaś biega tylko dookoła, poza obrębem wiązek. Drwal zazwyczaj nie ukrywa się długo w kole i daje się pochwycić leśniczemu, poczem sam staje się leśniczym i goni drugiego drwala (tym razem dama kawalera). Rolę tę przybierają kolejno wszystkie osoby, poczynając od tej wiązki, przy której drwal dał się pochwycić. Jeżeli dama nie chce się dać złapać, to staje przed którąkolwiek z wiązek w środku koła, a wtedy zastępuje ją osoba, zwrócona do niej tyłem. Częsta zmiana osób w wiązkach grę tę bardzo urozmaica. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:20 Ślepa babka Ucieszny waryant znanej gry dziecinnej może stanowić następująca zabawa: towarzystwo robi wielkie koło, w której osoba, mająca oczy zawiązane chustką, staje z kijem w ręku. Koło kręci się i zatrzymuje co chwila, osoba zaś w kole kij trzyma do góry. Nagle opuszcza go i wskazuje nim jedną z osób koła, która to osoba kij chwyta za koniec, Teraz ślepa babka wydaje z siebie trzy dźwięki, a osoba, trzymająca kij, winna te dżwięki trzykrotnie naśladować. Jeżeli babka pozna, kto ją naśladuje, to poznany płaci karę i zastępuje jej miejsce. Jeżeli nie pozna, to pozostaje w kole i zabawa odbywa się dalej, jak poprzednio. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:21 Skrzydlaty pieniądz Grający siadają w koło. Kierownik wyjmuje pięciokoronówkę lub guldena i stając pośrodku, wręcza monetę jednej z pań, której poleca puścić monetę w kurs, on ją zaś pochwyci. Dama rozszerza obie ręce i oddaje pieniądz sąsiadom z lewej czy z prawej, ci zaś puszczają monetę dalej w koło. Dla zmylenia osoby, stojącej w środku, ręce grających powinny być w ciągłym ruchu, a moneta powinna się odzywać przez uderzenie jej o krzesło. Po schwytaniu monety osoba, u której ją pochwycono, idzie do koła po uprzedniem zapłaceniu fantu. Jest to gra odwieczna, ale bardzo ożywiona i przy zręczności grających sprawia istotną uciechę. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:27 Szarady żywe Gra prześliczna, wymaga bowiem dużo pomysłowości i dowcipu ze strony wszystkich obecnych, Jedna lub parę osób, wybranych losem oddala się z miejsca zabawy, a pozostałe osoby obierają jeden wyraz na żywą szaradę, znaczenie której odgadnąć mają za powrotem osoby nieobecne w sali. Naturalnie obiera się wyraz łatwy dwu-lub trzy zgłoskowy, taki jednak, którego części składowe dałyby się uplastycznić ruchami osób, pozostałych w sali. Gdyby np. obrano wyraz: »sza-tan«, to osoby na sali grupują się w dwie połowy; jedna połowa osób kładzie palce na ustach dla określenia sylaby sza!, druga zaś staje w parach tanecznych dla oznaczenia sylaby tan. Z tych ruchów przywołane osoby nieobecne mają odgadnąć znaczenie szarady. Podajemy tu szereg wyrazów, których uplastycznienie pozostawiamy kierownikom tej istotnie ładnej i wdzięcznej zabawy, i tak: kraj-obraz; hara-bela; pal-ma; tata-rak; wal-kolj; kra-dziele; bal-konik; bal-sam; ba-sen; czas-opis; czci- ciele itp. Ponieważ język nasz posiada stosunkowo niewiele wyrazów, któreby się dały uplastycznić w obu połowach, przeto dobrze jest, zwłaszcza na początek, wybierać wyrazy, rozpoczynające się od liter, stanowiących sylabę np. A-rak, lub też zadawać do odgadywania plastyczne rebusy z liter np. ka-wa, na-u-ka itp. Ortografia, przy układaniu szarad złożonych, może niekiedy szwankować. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:29 Sekretarz Oprócz powszechnie znanych sekretarzy, najmodniejszym jest obecnie w Paryżu taki. Za inicyatywą kierownika obecni piszą na kartkach przymiotnik rodzaju męskiego. Złożone kartki, a raczej zagięte tak, ażeby wyrazu napisanego widać nie było, kierownik tasuje w cylindrze i znowu rozdaje obecnym. Ci wypisują teraz po jednem nazwisku obecnych panów. Gdy ponownie zagięte kartki potasowane zostaną w cylindrze, pisze się na nich przymiotnik żeński, a po przetasowaniu imiona lub nazwiska pań obecnych, potem miejsce, w którem się spotkali ze sobą, następnie odpowiedzi na pytania: co pan powiedział pani?, potem co pani mu odpowiedziała? i w końcu co z tego wynikło i co na to świat powiedział? Odczytanie kartek pobudza nieraz obecnych do homerycznego śmiechu. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:30 Przysłowia nieme Każdy z grających ilustruje przysłowie popularne odpowiednim ruchem, a osoba, wybrana losem, winna je odgadnąć i powiedzieć głośno. Np. jak sobie kto pościele, tak się wyśpi, ilustruje się za pomocą układania poduszek do spania i przykrycia kanapy chustką lub serwetą itp, Kto nie odgadnie, daje fant. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:31 Portret Sąsiad opisuje sąsiadce w kole jakąś znakomitość lub kogoś z obecnych, Sąsiadka winna odgadnąć nazwisko osoby opisywanej i odpowiedzieć jednym wyrazem. Powtarzać pytania nie wolno. Waryant. Zadaje się pytanie, na które odpowiedź musi być dana bezwarunkowo wyrazem jednozgłoskowym. Kto się pomyli, daje fant. Powtarzać pytań nie wolno także pod karą fantu, Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:32 Aforyzmy Wybiera się jedno przysłowie, zdanie, aforyzm, myśl popularnego pisarza itp. i każdy bierze sobie jeden wyraz. Przedtem ktoś z obecnych wychodzi do drugiego pokoju. Przypuśćmy, że obrano przysłowie: "Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje". Jeden bierze wyraz kto, drugi rano, trzeci wstaje itd. Wołają nieobecnego i teraz każdy powinien mu powiedzieć kolejno zdanie, w któremby się znajdował otrzymany wyraz. W naszym przykładzie siedem osób musi powiedzieć siedem, zdań odpowiednich, a z tych zdań należy odgadnąć wyrazy przysłowia. W zdaniach wyrazy te powinny być używane w tych samych przypadkach i odmianach, w jakich są użyte w obranem przysłowiu, aforyzmie itp. Jeżeli kto nie odgadnie przysłowia, daje fant a zastępuje go inna osoba. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:35 Latarnia magiczna Na ścianie lub na parawanie rozciąga się białe prześcieradło, jak do latarni magicznej. Osoba, obrana losem, siada na niskim stołeczku tak, ażeby jej cień nie padał na płótno. Poza tą osobą ustawia się w pewnej odległości gierydon z jedną świecą zapaloną, a wszystkie inne światła w pokoju tłumi się lub gasi. Teraz osoby bawiące się, gęsiego, przechodzą, pomiędzy odgadywaczem a świecą. Przez zasłonięcie światła przez każdą osobę pada z niej wyraźny cień na płótno. Otóż siedzący na stołeczku winien z tych cieni odgadnąć osoby przechodzące i wymienia je głośno. Każdy, mijając świecę, winien zmienić chód, postać, wyraz twarzy, a to dla utrudnienia odgadnięcia. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:36 Wstążki Każdy z obecnych otrzymuje wstążkę, którą trzyma za jeden koniec, a osoba w środku koła wszystkie inne końce trzyma razem. Na rozkaz osoby: puścić - trzeba wstążki ciągnąć, a na rozkaz, - ciągnąć - trzeba je puścić. Zdaje się rzecz łatwa, a jednak dużo osób myli się i płaci karę. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:38 Malarz i farby Kierownik oświadcza, że jest malarzem i obecnym nadaje nazwy różnych farb, jak biała, czarna, czerwona, niebieska i t. d. Tyle musi być nazw, ile jest osób grających. Oprócz nazwy, na którą farba odpowiada inną farbą, są jeszcze cztery wyrazy, wymagające różnych odpowiedzi, i tak: Malarz mówi, że do zrobienia. obrazu potrzeba mu palety. Grający odpowiadają na to: farby, farby. Jeżeli mówi, że mu są potrzebne farby - odpowiadają: jesteśmy! Jeżeli wymienia pędzel-odpowiadają: szczotka, szczotka! I w końcu, jeżeli powie szczotka - wszyscy krzyczą: zmazać, zmazać! Jeżeli jednak wygłasza nazwę jednej farby, to ta odpowiada przez wymienienie innej, która mówi: służę mistrzu! Za każdą pomyłkę - fant! Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:38 Co fruwa? Grający obsiadają stół dokoła i kładą na nim palce wskazujące. Kierownik wyszczególnia przedmioty, które mają własność fruwania. Jeżeli jednak wymieni przedmiot, który fruwać nie może, a ktoś podniesie palec do góry, to płaci fant, bo palec można podnosić tylko, usłyszawszy nazwę ptaka, balonu, puchu, nie zaś stołu, łyżki, popielniczki lub t, p. przedmiotów. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:40 Cenzura Ktoś wychodzi do drugiego pokoju, a kierownik zbiera o nim zdania obecnych. Po zebraniu zdań przywołują osobę nieobecną, a kierownik powiada, co o niej słyszał. Osoba winna odgadnąć tego, kto wydawał o niej opinię. Jeżeli odgadła, to opiniodawca winien ją zastąpić, ona zaś zbiera zdania o nim; jeżeli nie odgadnie trzy razy z rzędu, to daje fant, a do drugiego pokoju wychodzi inna osoba. Dla uniknięcia przykrości należy unikać wygłaszania opinii nieprzychylnych. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:41 Klapsy Grający stają kołem i obiema rękami trzymają za sznurek. Osoba w kole stara się dać klapsa komukolwiek; trafiony zastępuje ją w kole. Ten, kto ma dostać klapsa, może wypuścić sznurek, ale winien go zaraz pochwycić. Uważnie śledząc ruchy bijącego, można śmiało trzymać sznurek, dopóki bijący nie zacznie opuszczać swej ręki; zawsze będzie dość czasu do podniesienia rąk w górę. Uderzenie jest wtedy tylko prawidłowe, gdy trafiona ręka trzyma sznurek. Każde inne uchodzi za nadużycie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:42 Pierścionek Grający trzymają sznurek, na który nawleka się obrączkę. Znaleźć ją jest zadaniem osoby, stojącej w kole. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:43 Ptaszek Koło. Osób nie do pary. Osoba w kole śpiewa: "Lata ptaszek po ulicy, zbiera ziarnka po pszenicy, a ja sobie stoję w kole i wybieram... panią wolę! Co mówiąc, chwyta jedną z pań, o ile jest mężczyzną i na odwrót. Jednocześnie wszystkie inne osoby łączą się w pary. Kto nie zdąży nikogo pochwycić, płaci karę i idzie do koła. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:44 Zbałwanione morze Na środku pokoju ustawia się dwa rzędy krzeseł tyłami do siebie. Krzeseł powinno być o jedno mniej, niż osób. Wszyscy siadają, oprócz jednej osoby, która przybiera nazwę morza, podczas gdy każdy z siedzących tytułuje się rybą. Morze biega do koła i woła jedną lub kilka ryb, które zaraz wstają, idą za morzem i naśladują jego ruchy. Jeżeli morze powie: zmiana wiatru, ryby powinny odwrócić głowy; przy słowach: morze faluje, wszyscy chwieją się; jeżeli morze woła wszystkie ryby, wszyscy wstają i idą za morzem. Jeżeli siądzie i powie: morze spokojne, wszyscy szybko siadają. Kto nie znajdzie wolnego miejsca, daje fant i przybiera nazwę morza. Morze ma prawo usiąść nawet po wywołaniu jednej ryby, która wtedy zaczyna pełnić jego obowiązki. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:46 Motylek Gra ogromnie dziecinna, ale ucieszna. Siadamy dookoła stołu, pośrodku którego leży kawałek waty Ręce trzymamy pod stołem i zaczynamy dmuchać na watę. Dmuchamy bądź mocniej, bądź silniej, wskutek czego wata, wznosi się wyżej lub niżej, na prawo i na lewo. Wywołuje to zabawne wyciąganie szyi, kręcenie głową i t. p. ruchy, mające na celu odtrącenie od siebie motylka na przeciwną stronę stołu. Jeszcze zabawniejszą staje się ta gra, gdy wszyscy stoją pośrodku pokoju. Ten daje fant, na kogo wata spadnie, pomimo dmuchania. Przypominamy japońską zabawę z motylkami z bibułki, które podbija się wachlarzem. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:51 Sowa Każdy z obecnych przybiera nazwę ptaka, którego pragnie naśladować, poczem wszyscy zasiadają w koło. Ptasznik staje w środku koła i opowiada o łowach na ptaki. Gdy wymieni nazwę jakiegoś ptaka, ten powinien się odezwać, ale nie rusza się na krześle. Jeżeli zaś ptasznik wymieni sowę, to sowa odzywa się, a wszystkie ptaki poruszają skrzydłami (t. j. rękami), jak do odlotu. Ptasznik chwyta jednego ptaka za skrzydło, a wtedy ptak go wyręcza. Jeżeli nikogo nie złapał, to opowiadanie swoje ciągnie dalej. Jeżeli zaś trzy razy wymienił sowę i nawet wtedy żadnego ptaka nie złapał, to może zrezygnować z roli ptasznika, daje fant, a wyręcza go kto inny, obrany losem. Ptaki odzywają się mniej więcej w ten sposób: Smuci: szu! szu! szu! Sroka: duża baryła. Kukułka: kuku! kuku! Kura: kudak, gdak, gdak! Jarząbek: kikirye, kikirye! Kaczka: kwa" kwa, kwa, Wróbel: pju, pju, pju! Gołąb: cukru, cukru! Wrona: kra, kra, kra! Papuga: Kraków! Skowronek: tjrlili! Gęś: gę, gę, gę. Kogut: kukuryku! Opowiadanie ptasznika. Pewnego razu spostrzegłem na drodze masę ptaków. Chciałem pochwycić kurę (kura: kudak, gdak, gdak!), ale w tej chwili drogę mi przeciął indyk (indyk: kułdyk, dyk, dyk!); pomyślalem więc sobie: indyk (indyk j. w,) lepszy od kury (kurct j. w.) i pobiegłem za nim, ale nieznośna sroka (sroka: duża baryła!) i wróbel (wróbcl: pju, pju, pju!) wpadły i cała ptaszarnia (wszyscy wydają swoje głosy) wzburzyła się. Przeleciała kukułka (kukułka: kuku, kuku!) i sowa (,sowa: szi, szu, szu !). Wszyscy poruszają rękami. Ptasznik chce złapać jedno ze skrzydeł, ale że mu się to nie udało, mówi więc dalej: ale kogut (kogut: kukuryku !), snadź odważniejszy, został na miejscu. Przysiadła się do niego papuga (papuga: Kraków), gołąb (gołąb: cukru!), gęś (gęś: gę, gę, gę!), kaczka (kaczka: kwa, kwa, kwa!) i wkrótce spokój zapanował w ptaszarni - (wszyscy krzyczą), gdy nagle niegodziwa sowa (sowa: szu, szu, szu!) i t. d. Fanty są dawane, 1) gdy ptasznik nikogo nie złapał; 2) gdy ktoś nie krzyknął, pomimo, że został wymieniony, lub gdy się spóźnił. lub gdy nie krzyknął przy słowie ptaszarnia i 3) ten, kto zostanie złapany przez ptasznika za skrzydło. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:54 Rzemieślnicy Jeden z grających staje w kółku rzemieślników, których zajęcia przybierają sobie obecni, i opowiada o swoich przygodach dziennych, a gdy spojrzy na którego z rzemieślników, ten powinien wymienić jakiś szczegół ze swego fachu, bo gdy tego nie uczyni, daje fant. Np. siedzą: szwaczka, praczka, kucharka, stolarz, szewc, krawiec, a stojący w kole opowiada: » Wczoraj byłem na pewnem zebraniu naszych, artystów i literatów. Kiedym wchodził, rozmowa była bardzo ożywiona, mówiono o (patrzy na praczkę)... Praczka (przerywa). O rozwieszaniu bielizny. »Zdziwiłem się, że uczeni zajmują się takimi (patrzy na stolarza) Stolarz (przerywa). Heblowinami. I pomyślałem sobie, że szkoda było (patrzy na krawca). Krawiec, Nowego fraka. (patrzy na szewca). Szewc. I lakierków. Chcąc zmienić temat rozmowy, oświadczyłem, że gotów jestem odczytać referat o... (patrzy na kucharkę). Kucharka. O rondlach. Ale jak na złość, ukłuła mnie w tej chwili (patrzy na szwaczkę). Szwaczka. Igła, zostawiona w koszuli. Itd. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:57 Patrol Dwa rzędy krzeseł ustawia się tyłami do siebie pośrodku pokoju. Krzeseł jest o jedno mniej, niż osób grających. Jeżeli liczba osób nie do pary, to jedno z krzeseł stawia się pośrodku podwójnego rzędu przy jednym z jego końców. Każde krzesło nosi nazwę domu. Po ustawieniu krzeseł kierownik przybiera tytuł kapitana i dla oznaki bierze w rękę laskę lub szpadę, a wszyscy obecni idą za nim i naśladują jego ruchy, przyczem kapitan mówi głośno: "patrol idzie, czas do domu!" Gdy kapitan zbliża się do krzeseł, obecni myślą, że chce usiąść, ale on znowu od krzeseł odchodzi, przez co ich mami. Nareszcie jednak, zatrzymuje się, siada, a wszyscy rzucają się do miejsc co żywo. Dla jednej osoby miejsca zabraknie. Kapitan wstaje, zbliża się do niej i odprowadza ją do kozy. W kąt pokoju lub placu, na którym odbywa się zabawa. Co uczyniwszy, krzesło swoje odstawia, zabawa rozpoczyna sili na nowo i trwa dopóty, dopóki nie będzie tylu jeńców, że zostaną tylko dwa krzesła zajęte przez dwie osoby, trzecią zaś będzie kierownik. Te trzy osoby stanowią sąd. Sąd wzywa przed siebie z liczby jeńców jedną damę i jednego kawalera. Wybiera także z liczby jeńców prokuratora, a jeńcy mogą sobie wybrać adwokata. Prokurator w dłuższem przemówieniu oskarża parę jeńców, naturalnie damie prawiąc komplementa, a w czambuł potępiając kawalera. Prezydent sądu daje teraz głos obroócy, który jednak, pomimo kwiecistej wymowy, sprawę musi przegrać i uzyskuje conajwyżej "okoliczności łagodzące" Sędziowie, po krótkiej cichej naradzie wydają wyrok, który odczytuje prezydent, poczem oskarżeni wyrok spełniają natychmiast. Gdyby jeden z mówców jąkał się, to którykolwiek z sędziów może rozśmieszyć zebranych w ten sposób: krzywi się i kurczy i udaje, że dostał boleści, poczem nachyla się do prezydenta i prosi o pozwolenie wyjścia. Prezydent pozwala, on wstaje, idzie po klucz, zawieszony przy drzwiach i chwyta się za brzuch, wychodzi ku niesłychanej uciesze widzów tej gry niemej i poważnej. Po chwili wraca. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 14.03.15, 23:59 Zabawa znana jest do dzisiaj w uproszczonej formie - prawie na każdym weselu w którymś momencie organizuje się tzw. "grę w krzesła". Zasada krzeseł jest zawsze o jedno mniej niż uczestników. Uczestnicy chodzą dookoła krzeseł przy dźwiękach muzyki lub wodzireja . Po czym jak muzyka cichnie trzeba znaleźć sobie miejsce. Kto nie znalazł ten odpada lub daje fant. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 15.03.15, 00:03 Wędka W tę zabawną grę bawić się może od 4 do 20 osób. Jako przyrząd potrzebną jest do niej wędka, t. j. trzcina od 2 - 2 1 / 2 stóp długości ze sznurkiem na końcu, długim na 3-31/2 stóp. Sznur jest zakończony pętlą, która się łatwo daje zaciskać i rozluźniać. Obecni siadają dookoła stołu, a przed każdym kierownik robi kredą kółko, które się zowie stawem. W środku zaś stołu rysuje się większe kółko, które zawsze należy do chwilowego rybaka. Pierwszym rybakiem jest kierownik zabawy. Bierze on wędkę do ręki i trzymając za kij, pętlę rozpościera w środku całego koła. Z chwilą gdy rybak krzyknie: "Każdy do swego stawu!" obecni obowiązani są umieścić wskazujące palce swoich prawych rąk w środku kółek, będących przed nimi. Na komendę: "na prawo, do stawu sąsiada!" - palce przechodzą do kółek z prawej, przy rozkazie: "na lewo" - dzieje się odwrotnie. A gdy w końcu rybak zawoła: "Do mojego stawu!"- wszystkie palce wskazujące cisną się w środek pętli na kółko rybaka. Ten podnosi wędkę do góry, przez co pętla ściąga się i chwyta palce, które ujść nie zdołają. Te, które się złapią, na próżno usiłują się wydobyć z uwięzi, bo pętla zaciśnie się coraz bardziej, Budzi to niesłychaną wesołość: Naturalnie, złapani dają fanty. Kto trzy razy (nawet nie po kolei) podnosił wędkę i nic nie złapał, ten oddaje wędkę sąsiadowi, który rozpoczyna grę, jak wyżej. Im prędzej następują rozkazy rybaka, raz w lewo, raz w prawo, to znowu do środka, tem towarzystwo myli się łatwiej i tem połów bywa pewniejszym. Byle tylko pętla funkcjonowała należycie, a to jest już rzeczą kierownika zabawy! Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 15.03.15, 00:06 Ogrodnik i ogrodniczka Koło. Kierownik rozdaje godności: jednego z panów mianuje Ogrodnikiem, jedną z pań ogrodniczką; jednego panów parobkiem, jedną z pań - dziewką. Wszystkie osoby pozostałe otrzymują nazwy kwiatów, Do ogrodnika i ogrodniczki mówi się pan i pani, do parobka i dziewki mówi się Jan i Magda, do kwiatów - ty. Teraz gra rozpoczyna się w ten sposób: Kierownik. "Byłem w ogrodzie dla obejrzenia kwiatów, ale mego parobka Jana nie zastałem. Parobek. Pan się myli. Kierownik. Gdzież Jan był tedy? Parobek. Byłem u Magdy, Magda. To nieprawda! Parobek, A gdzieżeś była? Magda. Byłam u róży. Róża. To nieprawda! Magda. Więc gdzie byłaś? Róża. Byłam u pani ogrodniczki. Ogrodniczka. Kłamiesz! Róża Gdzież pani była? i t. d. Każdy z grających, który zada pytanie w sposób niewłaściwy, myląc się co do »pan,« »pani» i »ty,« »Jan« i »Magda" - daje fant. Fant daje także ten, kto nie wymieni odpowiedniej nazwy kwiatu. Ponieważ odpowiedzi muszą następować bardzo szybko, wynika stąd przeto mnóstwo pomyłek, które pobudzają obecnych do szczerego śmiechu. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 15.03.15, 00:08 Sąsiad Koło. Kierownik staje w środku i zwraca się do jednego z obecnych z pytaniem: »Jak się panu podoba sąsiadka?« Zagadnięty odpowiada twierdząco - i w takim razie pytania idą dalej, lub przecząco - w takim razie musi sobie obrać inne sąsiedztwo. Ogólna zmiana miejsc. Kto pozostaje bez miejsca, płaci karę i zastępuje kierownika, który usiadł także. Towarzystwo może nie robić od razu pospolitego ruszenia, lecz zagadnięty może wyraźnie wskazać, kogo chce mieć za sąsiadkę, a przy zmianie miejsc osoba stojąca w kole uprzedza te, które się przesiąść mają, i tym sposobem jedna z tych osób zostaje bez miejsca. Naturalnie krzeseł musi być mniej o jedno, niż osób, przyjmujących udział w tej wesołej zabawie, Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 15.03.15, 00:11 Sprzedaję Kierownik zwraca się do jednego z obecnych i mówi: »Sprzedaję panu miasto Lwów, jest w tern mieście ulica Karola Ludwika, a na tej ulicy Karola Ludwika jest 86 hoteli, a w tych 86 hotelach jest 39 schodów, a obok każdych schodów są korytarze, a w każdym korytarzu jest po 426 numerów, a w każdym numerze jest...« mówi mu coś do ucha, a potem dodaje głośno: " podaj pan dalej, ale na odwrót.« Osoba, zaatakowana w te słowa, zwraca się do innej osoby i mówi jej coś naprzód po cichu i dodaje głośno - »to jest w każdem numerze, a każdy numer jest jednym z 426 na każdym korytarzu, a każdy korytarz jest obok schodów, a schodów jest 139 w 86 hotelach, a 86 hoteli jest przy ulicy Karola Ludwika, a ulica Karola Ludwika znajduje się w mieście Lwowie, które panu sprzedaję.« Kto nie potrafi powtórzyć zadanego zdania (może być i bez cyfr) odwrotnie, ten płaci fant. Naturalnie można równie dobrze sprzedawać ubranie od tego a tego krawca przy tej a tej ulicy itp. Byle śmiechu jak najwięcej! Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 15.03.15, 00:16 Gdzie, jak i dlaczego? Ktoś; obrany losem, wychodzi do drugiego pokoju. Pozostali przybierają nazwy różnych przedmiotów, znanych w rozmaitych znaczeniach np. zamek - pałac i zamek - przyrząd, panna dziewica i panna - gruszka, baba - stara kobieta i baba - ciasto, łokieć - u ręki i łokieć, miara, koło - stowarzyszenie i koło - u wozu i t. p. Gdy już nazwy te zostały rozdzielone, przywołują tego, co wyszedł, i każą mu odgadywać, czem kto jest. Ponieważ bez pomocy odgadnąć nie może, zadaje przeto 3 pytania, a mianowicie - gdzie, jak i dlaczego? Jeżeli n. p. odgaduje wyraz »zamek,« to pyta się osoby, która nosi tę nazwę: Gdzie pan lubisz ten przedmiot? - Odpowiedź: »lubię go na niedostępnej skale,« albo »lubię go przy kasie ogniotrwałej.« Jeżeli odpowiedź ta nie wystarcza do odgadnienia wyrazu, przybyły pyta: 2. Jak pan to lubi? - Odpowiedź: »w ruinie,« albo: »z zatrzaskiem.« Przy ostatnie m pytaniu: 3. Dlaczego? - odpowiada się: »dlatego, że daje mi przypomnienie naszych dawnych lepszych czasów,« albo: dlatego, że broni od złodzieja itp. Kto nie zgadnie po trzeciej odpowiedzi, daje fant; do drugiego pokoju wychodzi ktoś inny i zabawa trwa dalej. Waryant. Grający obierają wspólnie jeden tylko wyraz do odgadnięcia, a gdy odgadujący, po powrocie z drugiego pokoju, zadaje pytania wszystkim obecnym po kolei, ci mogą odpowiadać tylko: »tak« lub »nie.« Np. obrano wyraz Mickiewicz. Odgadujący pyta: "Czy to nazwa jakiego przedmiotu?« Odp. Nie. Nazwa miejsca?- Nie. Nazwa miasta? oap. Nie. Nazwisko? Tak. Czy człowiek ten żyje? Nie. Wódz? Nie. Malarz? Nie, Uczony? Tak i nie. Poeta? Tak. Mickiewicz? Tak! Teraz idzie odgadywać ten, komu zadano ostatnie pytanie. Jeżeli zaś kto z grających dał odpowiedź niewłaściwą, n. p. zamiast nie powiedział tak, lub odwrotnie, to albo daje fant, albo zaraz zastępuje odgadującego i wychodzi do drugiego pokoju. Jeżeli odgadujący nie trafi na zadany wyraz, daje fant. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 15.03.15, 00:17 Orkiestra Każdy z grających obiera jakiś instrument i gra. na nim, jakby go trzymał w ręku. Kierownik przybiera nazwę kapelmistrza czy dyrektora kapeli; w milczeniu sadza muzykantów, rozdaje im nuty, albo udaje, że je doręcza każdemu i dyryguje, przy czem muzykanci powinni śledzić ruchy pałeczki i przyspieszać albo zwalniać poruszenie rąk, ust, palców, stosownie do dyrekcji Najważniejszą jest rzeczą, ażeby muzykanci wykonywali wszystko w milczeniu i bez uśmiechu, A dyrektor powinien usiłować pobudzać wszystkich do śmiechu, sam się nie śmiejąc. Kto się roześmieje, daje fant. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 18.03.15, 17:58 No cóż - komornicy są jak dzieci co zobaczą to zaraz chcą mieć Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:48 Zaczarowany papier Pewnego razu odwiedziłem wieczorem mego bardzo dobrego przyjaciela. Zastałem go przy herbacie, bawiącego się z dziećmi swemi. Właśnie trzymał papierek w ręku, wązki, długi, na pół złożony, którego obydwa końce były razem zawinięte. Objaśniał on dzieci o sprężystości ciał i jako przykład stawił im ów papierek. — Już lepszego chyba przykładu znaleźć nie mogłeś — zauważyłem z uśmiechem. — Mógłbym — rzekł — np. trzcina, fiszbin, stal posiadającą o wiele więcej sprężystości. Chodzi mi jednakże o udowodnienie siły tej w przedmiotach, które na pozór wcale jej nie posiadają, a powtóre, łączę pożyteczne z przyjemnem, aby się dzieci bawiły. Było to dla mnie zagadką; bo jak można kawałkiem papieru się bawić i chcieć jeszcze bawić — zamilkłem więc, czekając cierpliwie, co dalej będzie. Przyjaciel mój zwrócił się do mnie, podając mi ów papierek, który też za koniec chwyciłem — Z drugiego końca — rzekł — papierek podpalę i od chwili podpalenia, będę liczył: raz, dwa, trzy; czy dotrzymasz go aż do trzech, Zakłady lubiłem, bo było to niejako pasyą moją, więc nie namyślałem się długo. — Dlaczego nie! — odpowiedziałem —licz sobie i do dziesięciu. Byłem pewny wygranej, bo papierek, podniesiony jednym końcem w górę, paliłby się bardzo pomału albo całemby zgasł- Zaryzykowałem nawet buteleczkę wina. — Pal sęk! — dodałem — jeżeli nie dotrzymam, dam butelkę wytrawnego. Zapalił raz, dwa — trzech nie domówił, papierek puściłem. Obydwa bowiem zawinięte końce, gdy się w zagięciu przepaliły, zwinęły się w lewo i prawo, parząc palce. Butelczynę przegrałem, nie było rady. Jakim sposobem się to stało, Przyjaciel mój wziął, jak już się rzekło, wazki pasek papieru, złożył w pół, a obydwa końce przeciągnął grzbietom noża w lewo i prawo — na zewnątrz, przez co papier przybrał formę dwóch z sobą dołem spojonych sprężyn; wyciągnąwszy końce, zagiął je, aby się nie zwinęły, co dopiero nastąpiło po przepaleniu się zagięcia. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:51 Stałość czyli sprężystość słomki Stałością ciała nazywamy opór, jaki stawia każde ciało, opierające się rozdzieleniu swych cząstek. Siła ta opiera się na złamaniu, rozerwaniu, zgnieceniu i skręceniu ciała. Technicy nasi znają bardzo dokładnie siłę oporną materyałów budulcowych, i zużywają jej tylko T30— na metalach najwyżej 1-3. Nieraz jednakże zdumieć musimy nad siłą oporną ciał drobnych, pozornie słabych. Dla zrobienia doświadczenia, napełnijmy karafkę do połowy wodą, następnie weźmy słomę — oczywiście całą, twardą, niepogniecioną, ani nie zwilżałą — i zagnijmy ją od końca na jakie 30 do 40 cm., i powstałem stąd zagięciem włóżmy naprzód w karafkę, zatrzymując dłuższy koniec słomki w ręce; gdy tymczasem krótszy koniec, znajdujący się w karafce, oprze się o przeciwległą ścianę. Gdy to uczyniliśmy, podnieśmy ostrożnie karafkę na słomce w górę. Przekonamy się, że słomka, póki nie przemoknie, ciężar cały utrzyma. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:53 Jednem uderzeniem złamać laskę. Nie tak dawno temu można było spotkać na promenadach Wiednia człowieka w towarzystwie trojga dzieci, który produkował się rozmaitemi sztuczkami, polegającemi na prawidłach fizycznych. Dzieci nosiły zwykle dwa papierowe pierścienie. W pierścienie te mężczyzna ów wkładał obydwa końce dość długiej laski; następnie wymierzał ciężkim kijem silne uderzeniem w środek jej, która się złamała, a pierścienie papierowe pozostały nietknięte. Podobny eksperyment możemy zrobić w następujący sposób: w obydwa końce laski utkwijmy dwie igły, po jednej igle w każdy koniec, i połóżmy ją poziomo, opierając końce na dwóch kieliszkach tak, aby laska nie dotykała 'drzewem szkła, lecz spoczywała tylko na utkwionych w nią igłach. Następnie uderz gwałtownie w środek jej inną laskę, a ta, która poprzecznie leżała, w połowie się złamie, — igły i kieliszki pozostaną nietknięte. W jaki sposób można sobie eksperyment ten wytłómaczyć. — W następujący sposób: Gwałtownie wymierzony cios trafia cząstki w samym środku laski się znajdujące i nadaje im poruszenie ku dołowi. Wpływ uderzenia przełamuje znajdujący się w lasce opór o wiele prędzej, niż wstrząśnienie, od uderzenia powstałe, do obydwóch końców laski doszłe. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:55 Miedziak igłą przedziurawić Na pierwszy rzut oka zadanie to trudne do wykonania. Tak jednakże nie jest, spróbujmy je wykonać, Przetyka się korek igłą tak, aby spiczasty jej koniec nieco wytykał, podczas gdy przeciwny koniec tuż przy korku kleszczami uciąć należy. Następnie kładzie się drobną miedzianą monetę tak pomiędzy dwa równo wysokie klocki, aby brzegi jej dwoma trzeciemi częściami na nici spoczywały. Biorąc teraz korek, stawia się go z spiczastym końcem igły na środek monety, a silnem uderzeniem młotka z góry na korek przedziurawisz ją. Igła bowiem będąca twardszą od miedzi, przytem nie mogąca zgiąć się w żadną stronę, monetę przebija. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:58 Zawiesić pierścień w powietrze Włóż nić w silny rozczyn soli, następnie ją wyjmij i ususz; a gdy uschnie włóż ją znowu w tę samą wodę z solą. Powtórz to 3 do 4 razy. Ususzywszy nić po raz czwarty, uwiąż na jednym jej końcu lekki pierścionek, a drugi umocuj u gwoździa jakiegokolwiek tak, że pierścionek będzie wisiał. Następnie nić zapal. Przekonasz sie, że chociaż nić się spali, pierścionek nie spadnie, lecz będzie wisiał; ze soli bowiem utworzy się niteczka cienka, z większej odległości niewidzialna, dość mocna, by pierścionek mógł się na niej utrzymać. To samo możesz uczynić z muślinowym płatkiem, który wraz z nitkami, do przywiązania go potrzebnemi, powinien być więcej razy moczony w rozczynie soli. Jajko, które na płatek położysz, musi być próżne, wydmuchnięte. Po spaleniu się płatka i nitek utworzy się siateczka, na której jajko będzie spoczywało. Przewiewu w pokoju być nie powinno. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 12:59 Pojedyńczy wodotrysk. Napełnij flaszkę do połowy wodą, szczelnie zakorkuj, a przez korek przetniej szklaną rurkę W rurkę tę, która prawie dna flaszki sięgać powinna, nadmuchaj powietrza, ile ci sił stanie, i natychm iast otwór palcem zatknij. W skutek dmuchania we flaszkę powietrze się w niej ścieśniło i gdy polec odejmiesz, wytryśnie z niej strumień wody. W braku szklanej rurki można wziąć gęsie piórko. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 13:00 Przewrócisz szklankę napełnioną wodą tak, aby się woda nie wylała Napełnij szklankę wodą, przyłóż na wieczek papier, a przytrzymawszy go dłonią, aby szczelnie do szklanki przylegał, szklankę przewróć i rękę pomału usuń. Papier, z powodu ciśnienia od dołu powietrza, nie odpadnie i utrzyma cały ciężar wody Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 13:03 Jaje w karafce. Jak przedostać jaje przez wazką szyjkę karafki lub butelki? Weź jaje na twardo ugotowane, obierz je ze skorupki, ale tak, abyś białka nie skaleczył. Wrzuć w karafkę lub butelkę nieco papieru i zapal go. W skutek powstałej w karafce gorączki, powietrze w niej się rozcieńczy. Zanim ogień wygaśnie, włóż jaje w szyjkę karafki, cienkim końcem naprzód, nie tłocząc go jednakże. Gdy ogień wygaśnie i powietrze w karafce ochłodzi się, zobaczysz, że jaje zacznie się wydłużać i ostatecznie przez szyjkę się przeciśnie, spadając na dno karafki. Cała sżtuka polega na ciśnieniu powietrza. Z powodu ogrzania się powietrza w karafce rozcieńczyło się ono, a zanim się ostudziło, już poprzednio zamknęłeś otwór karafki szczelnie ja jem, tak że powietrze zewnętrzne nie miało przystępu do jej wnętrza, lecz nacisk jego jest tak silny, że jaje w karafkę przepycha. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 13:04 Wydobyć monetę z kieliszka Powiesz może, że niema nic łatwiejszego, jak wydobyć monetę z kieliszka — przewrócić szklankę i lewita. Nie o taki sposób tu chodzi, ale o wydobycie monety bez dotknięcia się szklanki lub monety. Trzeba użyć więc innego sposobu. Weź kieliszek, jakiego się zwykle używa do wina, górę, szerszy, dołem węższy. Wrzuć w niego monetę mniejszą np. 10 centówkę; następnie włóż jeszcze jedną monetę, lecz większą 50 centów lub lepiej jeszcze dolara. Ja k wydobyć teraz ową dziesięciocentówkę nie ruszając dolara? — Dmuchnij mocno w kielich, dolar się przechyli, a 10 centówka wyleci. Prąd powietrza z góry przechyla monetę górną, a skupiając się i potęgując na dnie kieliszka, monetę na dole będącą wyrzuca. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 13:07 Spadochron Spadochron jest to przyrząd, chroniący żeglarzy napowietrznych, w razie pęknięcia lub spalenia się balonu, przeciw nagłemu spadnięciu na ziemię i potłuczeniu się. Spadochrony mają formę rozpiętego parasola. Taki mały spadochron może każdy sam sobie zrobić, to niewielka sztuka; ale jakby to urządzić, żeby go z góry spuścić? Wchodzić co chwilę na wieżę lub piętro i stamtąd go zrzucać, sprawiałoby zbyt wiele trudności. Parasol, który mamy puścić w powietrze, powinien być urządzony w następujący sposób: Zamiast prętów fiszbinowych lub stalowych, użyjmy nici konopnych, których końce uwiążmy u dołu dość obszernego pierścienia- Przez pierścień ten włóżmy drążek gładki, aby mógł swobodnie po nim się usuwać. Górny koniec drążka przymocować należy do środka płótna, tworzącego parasol, u dolnego końca gałkę lub guzik z wrąbkiem. Następie weź rurę z papy, wewnątrz gładką, u której jednego końca przymocowałeś gumkę dość mocną. Złóż parasol, włóż go w rurę, przyłóż gałkę do gumy, naciągnij i puść w powietrze, jakbyś strzelał z łuku. Parasol wyleci w powietrze, a gdy dojdzie do wysokości, że straci impet, roztworzy się i spadnie pomału na ziemię. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 13:10 Wartołka Kto umie zrobić wartołkę, któraby sama się kręciła? Nikt? A zatem spróbujmy zrobić to sami. Do eksperymentu potrzeba tylko korek, igły i kawałek papieru. Igłę utkwij w korek, z papieru wykrój kwadrat lub czworobok, pociągnij dwie linie przekątne a gdzie się przecinają, tam jest środek czworoboku. Następnie zawiń dwa przeciwne rogi, jeden w górę, drugi ku dołowi. Papier połóż punktem środkowym na koniec igły, przyłóż rękę a zacznie się sam kręcić. W jaki sposób to się dzieje? Znamy siłę wiatru; wiemy, że pędzi on wiatraki, okręty żaglowe itd. I w tym wypadku porusza papierek powietrze, napływające ku ręce (rozumie się, że ręka powinna być ciepła, cieplejsza od otaczającego nas powietrza). Powietrze napływając ku ręce, wpada w dolne zagięcie kartki i w ten sposób ją porusza. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 13:12 Wiatraczki Kartkę papieru, czworoboczną, rozcina się od narożników ku środkowi aż do połowy; zagina się rogi również ku środkowi, wszystkie w jednę stronę, tak że tworzą się tulejki. Zagięte rogi przebija się gwoździkiem łub śpilką i przyczepia do kijka — i wiatraczek gotowy. Obraca on się za najmniejszym powiewem. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 13:14 Wiatraczki Z papieru wycina się dwie małe, równe chorągiewki i nakleja się na lekkie drewienko, jednę z tej, drugą z drugiej strony; w środek drewienka wbija się gwoździk, obrusza się, aby drewienko koło niego obracać się mogło i utyka się ów gwoździk w koniec jakiegokolwiek kijka. Gdy dzieci z chorągiewkami temi biegają, obracają się one i sprawiają im wiele uciechy. Jest to bardzo zdrowa dla dzieci rozrywka. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 13:15 Wiatraczki Odkrój okrągły kawałek korka, nautykaj w niego dokoła piór gołębich lub kaczych, stawiając je nieco ukośnie. Przyczepiwszy gwoździkiem wiatraczek do kijka, przez środek korka, możesz z nim biegać i bawić się Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 13:16 Wiatraczki Zamiast wyżej wspomnianych piór można dać lekkie deszczułki; sam zaś wiatraczek umieścić na cienkim słupku; u przedłużonej osi wiatraczka przymocować dwa młoteczki na kolanach, które za każdym obrotem wiatraczka będą w tak t uderzały w niżej umieszczoną klapkę z pudełka od cygar. Wiatraczek taki, umieszczony na drzewie owocowem, starszy wróble, które nieraz wiele szkody wyrządzają. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 13:19 Wiatraczki Podobne do opisanych już wiatraczków można stawiać na piecach i nadawać im rozmaite formy, ptaszków, motyli itd. Najwięcej znanym jest wąż. Z niezbyt grubego kartonu, np. ze starej do gry karty, wycina się okrągłą tarczę a z niej następnie w okrąg ile możności równy pasek, aż do samego środka. Drugiemu końcowi można nadać kształt głowy żmii. W deszczułkę utkwij igliczkę i na niej zawieś wykrojonego węża ogonem w gorę a łbem na dół. Ową małą tarczkę u ogona zagnij nieco, aby wąż łatwiej mógł się obracać- Potem postaw gotową zabawkę na piec, a wąż natychmiast jeżeli w piecu napalono, zacznie się kręcić. Im piec cieplejszy, tem wąż szybciej się obraca, wskutek gwałtowniejszego prądu powietrza. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 13:20 Pędziwiatr Wykrój z grubej tektury okrągłą tarczę, 15 do 20 cm. średnicy; poczem narysuj na niej drugie koło w średnicy o cztery ctm. mniejsze. Od środka ku obwodowi koła mniejszego narysuj kilkanaście promieni w równej odległości od siebie oddalonych i poprzecinaj je ostrym nożykiem. W skutek tego powstaną zęby, ku środkowi ukośnie schodzące. Jeden ząb przegnij w jednę, drugi w drugą stronę, aż wszystkich w tym porządku nie poprzeginasz. Jeżeli wieje wiatr, puść kółko, a wiatr, wpadając w jego zęby, sam je popędzi. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 13:41 Która z obydwóch figur jest szersza? Powiesz niezawodnie, że figura b. Odmierz jednakże dokładnie, a przekonasz się, że obydwie figury są jednako szerokie. Dowód, że zmysły człowieka, a szczególnie wzrok, podlegają złudzeniu Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 13:43 Patrząc na figurę A B C D, doznasz wrażenia, jakoby linie poprzeczne z jednej strony mniej, z drugiej więcej były od siebie oddalone. Weź cyrkiel i odległość ich odmierz; przekonasz się, że są one równoległe. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 13:45 Rysunek E P G H przedstawia dwie części pierścienia. Każdy dozna wrażenia, że górna część a jest mniejszą od dolnej części b. W rzeczywistości jest górna część większa od dolnej Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 14:00 Dyabeł na ścianie Gdy wpatrzysz się krótko, ale ostro w biały klosz lampy elektrycznej i oczy następnie zamkniesz lub natychmiast na tło ciemne spojrzysz, ujrzysz pozytywne odbicie przedmiotu, w któryś przed chwilą się wpatrywał, czyli, że zobaczysz obraz przedmiotu, jakim jest w rzeczywistości, a więc w tym przypadku lampy elektrycznej. Odbicie jednakże przedmiotu, ukazującego się oku naszemu, nie zawsze jest pozytywne; może być ono i negatywne, tj. jeżeli to, co w przedmiocie było ciemnem, ukaże się jasnem, i odwrotnie, co było jasnem, ukaże się ciemnem. Obraz negatywny ukaże nam się, gdy wpatrzymy się w przedmiot jasny, a potem ócz nie zamkniemy, lecz zwrócimy wzrok na tło również jasne. Te miejsca siatki oka naszego, które objęły jasne miejsca przedmiotu, są przytępione i nie pochwytują nowej jasności; gdy tymczasem ta część siatki oka naszego, która objęła ciemne miejsca przedmiotu, zachowała wrażliwość swoją. Dlatego następuje zmiana kolorów, z jasnego na ciemne, z ciemnego na jasne. Namaluj sobie dyabła jasnego na tle czarnem, i z sercem czarnem, co, jeżeli jako tako rysować umiesz, nie sprawi ci trudności. Wpatruj się dość długo, nie poruszając oczami w portret mieszkańca piekieł, mianowicie w czarne jego serce, — następnie spojrzyj na sufit, a po niejakim czasie wychyli się czarna postać dyabła, o wiele większa, niż na papierze namalowana, z sercem jasnem. Tego samego wrażenia doznasz, gdy wpatrzysz się w ciemne krążki figury naszej, mianowicie w punkt środkowy, nie ruszając oczami. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 14:03 Krążące tarcze Jak mało zaufać można własnemu wzrokowi, przekonujemy się chociażby tylko z tych kilku dowodów, które tu przytoczyłem. Na złudzeniu zmysłów naszych, czy to wzroku, słuchu lub czucia, polegają także przeważnie eksperymenta spirytystyczne, o czem na innem miejscu pomówimy. Krążące tarcze, wynalazek profesora Thompsona, są jedną; z najciekawszych zabawek, polegających na złudzeniu optycznem. Weź niniejszą książkę w rękę, potrzymaj ją na odległość wzroku i zataczaj nią małe kółka, przekonasz się, że tarczki profesora Thompsona obracać się będą. Im szybciej zataczać będziesz kółka, tem prędsze będą obroty tarczek. Nie koniecznie potrzebujesz wpatrywać się w sam środek tarczek; wzrok twój może i obok spocząć — dopóki będziesz kółka zataczał, tarczki obracać się będą. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 14:05 Woda zimna, czy gorąca? Jak nie możemy zaufać zawsze wzrokowi naszemu, który często nas mylić może, tak samo nie możemy polegać na czuciu. Weź trzy miednice i postaw je rzędem obok siebie. W tę po lewej stronie nalej wody zupełnie zimnej, w którą, aby była tem zimniejsza, włóż kawałek lodu; w drugą miednicę, po prawej stronie, nałej wody gorącej, jednakże takiej tylko, abyś włożywszy w nią rękę, nie poparzył się; w trzecią, środkową, nalej wody letniej. Gdy to uczyniłeś, włóż lewą rękę w wodę zimną, a prawą rękę w gorącą; po pewnej chwili włóż obydwie ręce w wodę letnią. Zauważysz, że w lewej ręce doznasz uczucia ciepła, w prawej zimna. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 14:06 Moneta na czole Przyłóż sobie na czoło monetę, rusz niem, aby moneta spadła, nie dotknąwszy jej palcami. Następnie zapytaj się kto potrafi to samo uczynić? Zgłaszającemu się przyciśnij mocno do czoła monetę, o ile możności małą, a odejmując od czoła ręce, zdejm z niego niepostrzeżenie i monetę. Jeżeli zgłaszający się figla tego nie zna, będzie w najrozmaitszy sposób poruszał czołem, skrzywił twarz ku uciesze go otaczających, ale monety nie zrzuci, bo jej na czole nie ma. Figiel ten polega na złudzeniu zmysłu czucia. Odpowiedz Link
madohora ■Gry i zabawy z dziecinnych lat■ 11.05.15, 14:15 Łatwy sposób robienia pudełek Weź kawał tektury (papy) i narysuj na niej dno i ściany pudełka Aby módz ścianki pozaginać, trzeba je w zgięciach ponakrawać. Zaopatrz się więc w mocny a ostry nóż i liniał. Miejsca oznaczone zaś liniami cienkiemi, natnij tylko do połowy. Wycięte w narożnikach kawałki papy wyrzuć, a ścianki z łatwością uda ci się pozaginać. Narożniki zaklej paskami papieru lub płótna. Od wycięcia w narożnikach zależy forma pudełka: czy ścianki i narożniki mają być prostopadłe lub pochyłe. Jeżeli chcesz, aby dno ze wszystkich stron wystawało, natenczas naklej na dno właściwe drugą tekturę, nieco większą od dna. Wieka do pudełka robi się albo na fałdkach t. j. wykrawa się osobno dno wieka i ścianki i przykleją się, albo też robi się w sposób jak pudełka; pamiętać jednakże trzeba, żeby dno wieka było nieco większe od dna pudełka, a i ścianki nieco niższe od ścianek pudełka. Żeby módz zrobić pudełko z wiekiem do wysuwania, trzeba na ściankach, wewnątrz pudełka przylepić po dwa paski tektury, tak, aby między niemi była figura, w którą wieko się wsuwa. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 14:16 Pudełka okrągłe. Najlepiej owinąć tekturę naokoło drewnianego wałka związać sznurkiem i brzeg zakleić papierem lub płótnem. Jeżeli wieko ma być wsuwane wewnątrz pudełka, nie może być ono obszerniejszem od wałka; jeżeli ma z wierzchu się nakrywać, powinno być o grubość tektury szersze niż pudełko. Aby pudełka pokleić papierem, najlepiej zrobić na papierze taki sam rysunek, jak przy robieniu pudełka. Naprzód wykleić nałeży pudełko wewnątrz a potem dopiero zewnątrz. Jeżeli mamy zamiar papier zawinąć przez brzegi ścian, powinien papier być nieco większym od ścianek; przy pudełkachi okrągłych, trzeba brzeg papieru ponacinać w odstępach po 1 i 1/2 cm. Jeżeli papieru nie mamy zamiaru po brzegach zawijać, powinien być przycięty o włos mniejszy od ścianek, gdyż zwilżony klajstrem naciąga się. Do klejenia najlepiej używać kleju lub klajstru z mączki Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 14:17 Klajster robi się w następujący sposób: Wrzuć mączki (krochmalu) w naczynie z zimną wodą, mieszaj tak długo, aż znikną wszystkie grupki; niech stoi godzinę. Gąszcz ten podłej letnią wodą, aż nie rozrzedzi się do gęstości śmietany; następnie lej cienkiem strumieniem wodę wrzącą, mieszając klajster bezustannie. Kiedy klajster zgęśnie, zaprzestań dolewać wody. Jeżeli dodasz do klajstru, dopóki jest gorący, nieco ałunu i kleju (najlepiej kleju rybiego), będziesz miał klajster bardzo dobry. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 14:17 Łatwy sposób robienia pudełek Weź kawał tektury (papy) i narysuj na niej dno i ściany pudełka Aby módz ścianki pozaginać, trzeba je w zgięciach ponakrawać. Zaopatrz się więc w mocny a ostry nóż i liniał. Miejsca oznaczone zaś liniami cienkiemi, natnij tylko do połowy. Wycięte w narożnikach kawałki papy wyrzuć, a ścianki z łatwością uda ci się pozaginać. Narożniki zaklej paskami papieru lub płótna. Od wycięcia w narożnikach zależy forma pudełka: czy ścianki i narożniki mają być prostopadłe lub pochyłe. Jeżeli chcesz, aby dno ze wszystkich stron wystawało, natenczas naklej na dno właściwe drugą tekturę, nieco większą od dna. Wieka do pudełka robi się albo na fałdkach t. j. wykrawa się osobno dno wieka i ścianki i przykleją się, albo też robi się w sposób jak pudełka; pamiętać jednakże trzeba, żeby dno wieka było nieco większe od dna pudełka, a i ścianki nieco niższe od ścianek pudełka. Żeby módz zrobić pudełko z wiekiem do wysuwania, trzeba na ściankach, wewnątrz pudełka przylepić po dwa paski tektury, tak, aby między niemi była figura, w którą wieko się wsuwa. Pudełka okrągłe. Najlepiej owinąć tekturę naokoło drewnianego wałka związać sznurkiem i brzeg zakleić papierem lub płótnem. Jeżeli wieko ma być wsuwane wewnątrz pudełka, nie może być ono obszerniejszem od wałka; jeżeli ma z wierzchu się nakrywać, powinno być o grubość tektury szersze niż pudełko. Aby pudełka pokleić papierem, najlepiej zrobić na papierze taki sam rysunek, jak przy robieniu pudełka. Naprzód wykleić nałeży pudełko wewnątrz a potem dopiero zewnątrz. Jeżeli mamy zamiar papier zawinąć przez brzegi ścian, powinien papier być nieco większym od ścianek; przy pudełkachi okrągłych, trzeba brzeg papieru ponacinać w odstępach po 1 i 1/2 cm. Jeżeli papieru nie mamy zamiaru po brzegach zawijać, powinien być przycięty o włos mniejszy od ścianek, gdyż zwilżony klajstrem naciąga się. Do klejenia najlepiej używać kleju lub klajstru z mączki. Klajster robi się w następujący sposób: Wrzuć mączki (krochmalu) w naczynie z zimną wodą, mieszaj tak długo, aż znikną wszystkie grupki; niech stoi godzinę. Gąszcz ten podłej letnią wodą, aż nie rozrzedzi się do gęstości śmietany; następnie lej cienkiem strumieniem wodę wrzącą, mieszając klajster bezustannie. Kiedy klajster zgęśnie, zaprzestań dolewać wody. Jeżeli dodasz do klajstru, dopóki jest gorący, nieco ałunu i kleju (najlepiej kleju rybiego), będziesz miał klajster bardzo dobry. Kleju czystego używamy do klejenia papy i drzewa. Klej jest to ususzona galareta, wygotowana z odpadków zwierzęcych, jak żył, skór, kopyt, uszu itd. Im twardszy jest klej, im przezroczystszy i węcej kruchy, tern jest lżejszy. Połam tabliczkę kleju na drobne kawałki, wrzuć w naczynie i nalej zimną wodą, ale tylko tyle, aby woda klej nakryła. Po kilku godzinach, gdy klej rozmoknie, postaw naczynie na wolnym ogniu, i mieszaj tak długo, aż się zagotuje, następnie go z ognia zdejm. Nie gotuj go zbyt długo, gdyż straciłby na spójności. Do klejenia drzewa potrzeba kleju gęstego. Ponieważ klej zimny gęstnieje i całkiem twardnieje, najlepiej włożyć naczynie z klejem w drugie naczynie z gorącą wodą. Chcąc dłużej zachować go w stanie płynnym, można wsypać do niego sproszkowanego ałunu. Stłuczone naczynia szklane, nowe itd. można również klejem spoić, lecz zamiast rozpuszczać go we wodzie, trzeba rozpuścić w mocnym winnym occie i zagotować. Klej tak sporządzony; można dłużej zachować w stanie płynnym. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 14:22 Figle spirytystyczne Do naszych miast i miasteczek zjeżdżają często rozmaici magicy, spirytyści dający przedstawienia, które ludność w podziw wprawiają. Wszystkie ich sztuki polegają na zręczności. Nikt chyba nie wierzy, aby z potrzaskanych w kapeluszu jaj mógł się wylądz gołąb albo kura - w przeciągu pół minuty; są to rzeczy przeciw naturze. Tem mniej uwierzy ktokolwiek, aby ucięta głowa, a więc głowa bez korpusu, mogła słyszeć, widzieć, mówić. A jednak pokazują nam magicy takie głowy, leżące na ustawionym na stole talerzu, które na wszystkie pytania dają odpowiedzi. Zwykle stoły, na których ową czarodziejską głowę widzimy, są tak ustawione, że tylko spostrzegamy trzy nogi. Otóż przedstawienia takie odbywają, się przy przyćmionem świetle, umieszczonem zwykle z tyłu stołu. W płycie stołu, na którym stoi talerz, znajduje się otwór tak wielki, że człowiek, siedzący pod stołem, może przez niego głowę przecisnąć; talerz bywa spajany, dokoła szyję obejmujący. W ten sposób głowa siedzącego pod stołem człowieka wygląda, jakby leżała na talerzu. Pomiędzy nogami stołu, od nogi do nogi, znajdują się lustra, które owego cudównego pod stołem człowieka zasłaniają, a na widzu sprawiają wrażenia, jakoby pod stołem była próżnia. Figiel to stary, wynaleziony przez niejakiego Robina. Kiedy Robin dawał podobne przedstawienie, ktoś z widzów, będący w dobrym humorze, rzucił na scenę pod czarodziejski stół kamyczkiem i miasto w próżnię, trafił w lustro; W ten sposób sprawa się wydała. -- MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 14:23 Następnych kilka przykładów polega więcej na zręczności jak na złudzeniu. Weźmij, szanowny czytelniku, cztery paski papieru, każdy 2 metry długi, a 4 centymetry szeroki. Końce każdego papieru sklej gumą arabską. Powstaną stąd 4 papierowe pieścienie. Następnie nożycami przetnij wzdłuż pierwszy pierścień — powstaną oczywiście dwa pierścienie- Uczyń to samo z drugim trzecim i czwartym papierem. Przekonasz się, że z drugiego powstanie jeden długi pierścień; z trzeciego dwa papierowe ogniwa, jak u łańcucha z sobą złączone; z czwartego jeden pierścień przewiązany. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 14:25 Mało znanym jest następujący eksperyment. Otóż znajdujemy się w towarzystwie spirytysty, na którego skinienie duchy wiążą i rozwiązują sznurki w najdziwaczniejszy sposób. Wiadomo, że aby zrobić, prawidłowy węzeł ze sznurka, musi być przynajmniej jeden koniec wolnym. Nasz spirytysta atoli kazał jednym i drugim końcem sznurka przewiązać sobie ręce w zgięciu, tak że, nie może być mowy, aby mógł sznurki z rąk ściągnąć; tymczasem wzdłuż sznurka pojawia się mniej lub więcej węzełków, a w niektóre w wiązane są nawet pierścienie. To prawda, że spirytysta wzywający pomocy duchów, chowa zwykle ręce pod stół, — wiadomo bo wiem, że przy takich eksperymentach duchy najwięcej pod stołem siedzą, gdzie sznurki guźlą i na dany znak znów je rozwiązują Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 14:28 Skrępowany i do krzesła przywiązany spirytysta, nie może się ani ruszyć — któżby o tem śmiał wątpić, patrząc na jego ręce od sznurów posiniałe, Dość, że pomocnicy jego otaczają go parawanem — duchy bowiem nie lubią, jak już przedtem powiedziałem, jasności — z po za którego słychać nagle głos trąbki, piszczałki albo bębenka, wreszcie wylatują przez parawan na publiczność instrumenta, wyrzucone siłą duchów..- na których przed chwilą wygrawały. Nagle ku ogólnemu zdziwieniu wyrzuca siła czarodziejska nawet frak, buty, spirytysty i inne przedmioty przed nim po-przednio złożone. Pomocnik otwiera parawan — tego już duchy nie umieją — i widzimy spirytystę siedzącego jak poprzednio, skrępowanego, tylko bez fraka i butów, a nawet palącego spokojnie cygaro. Parawan pomocnicy znowu zasuwają. Zalega ciemność, światła pogaszono, po nad parawanem wznoszą się dwie ręce jaśniejące, wysuwające się to wyżej, to niżej, zbliżają się ku sobie, to znowu się oddalają, nareszcie znikają. Po chwili wysuwa się z namiotu świetlana postać, przechodzi nad namiotem i znika, daje się słyszeć strzał i duch wyrzuca przez parawan rewolwer z wystrzelonym nabojem. Pomocnik znów parawan odsłania, — a spirytysta, jak siedział, tak siedzi powiązany Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.05.15, 14:35 Przyjmij więc na siebie rolę spirytysty. Spraw sobie dwa sznury wełniane lub konopne, kręcone, każdy 1 metr długi, a 5 milimetrów gruby. Przeznaczone są one do wiązania rąk. Nieco grubsze i dłuższe przysposób sobie do wiązania nóg. Dla uzupełnienia przyrządów miej w pogotowiu świecę, laskę laku i dwa kawałki grubego papieru, jakiego używa się do pakowania paczek pocztowych, każdy po 10 centymetrów długi i 3 centymetry szeroki. Tak zaopatrzony, stawasz z jednym sznurem — z owych dwóch krótszych — w ręku przed publicznością. Zakładasz go sobie powyżej zgięcia ręki prawej tak że pierwszy koniec a zatrzymujesz w ręce, a krótszy b zwiesza się na zewnątrz. Poprosisz kogo z gości, aby ci rękę w zgięciu związał. Oczywiście nie popuszczasz końca a lecz go pociągasz, niby pomagając, aby tem lepiej rękę skrępować; możesz zauważyć nawet, że koniec a jest potrzebny cło dalszego wiązania. Ów pan, którego przywołałeś, zniewolonym będzie wiązać końcem b, przez co powstaną węzełki podobne do pierścieni. Nie zaniedbuj zachęcać, aby mocno ściągał. Gdy powstanie dostateczny szereg węzełków, każ owinąć je przysposobionym papierkiem, założyć na wierzch pozostały koniec sznurka b i do papierka go przylakować- To samo powtórz z drugim sznurem z lewą ręką. Następnie podaj ręce wstecz. Dla bezpieczeństwa, aby węzła nie zrobiono zbyt wysoko, tak że zesuwanie pętlicy byłoby zbyt utrudnionem, podtrzymaj nieco sznurki. Po zrobieniu węzła, usiądź na krześle i każ zwieszające się końce przywiązać mocno do niego, nareszcie swoje nogi przywiązać do nóg krzesła pozostałemi dwoma sznurami, jak tylko zechcą, gdyż o nogi tu tyle nie chodzi, ile o ręce. Gdy zasłonią cię parawanem, nie trudnem ci będzie rozluźnić na rękach pętlice i z rąk je zrzucić, nie naruszając pieczęci; wyrzucać przez parawan rozmaite przedmioty, i znowu ręce w pętlice włożyć i przyciągnąć- - Wiązania tego używają spirytyści przy rozmaitych podobnych eksperymentach, np. zniknięciu osoby — naturalnie wtajemniczonej — z miecha zasznurowanego i opieczętowanego. Tajemnicze ręce, wznoszące się ponad namiotem, są to wypchane rękawiczki, napuszczone masą fosforową — dlatego błyszczą — nasadzone na nożycach z drzewa. Duch, przed którym niejedno serce lękliwe truchleje, jest szmatą muślinu, zapuszczoną również błyszczącą masą fosforową. Tak muślinowego ducha, jak i tajemnicze ręce nosi spirytysta przy sobie jako przedmioty, nie zajmujące wiele miejsca. Pierwszy zawsze się uda, jeżeli złożysz zupełnie zwyczajnie obydwa końce papieru i skleisz je; w drugim przypadku zrób jednym końcem papieru pól obrotu i przyklej, to jest drugą stroną. W trzecim cały obrót, a w czwartym półtora obrotu. Pozostaje jeszcze do objaśnienia eksperyment z węzełkami. Aby go wykonać, chwytasz lewą ręką sznurek w pośrodku, przez co powstaje pętlica, którą przeciąga się pod związaniem ręki prawej, dołem od ramienia ku ręce przeciągasz przez rękę. Przeprowadzasz znowu górą pod wiązaniem, od ręki ku ramieniu, i przeciągasz przez rękę — i węzełek gotowy. Tak samo w wiązuje się pierścień. Aby węzełek rozwiązać, rozciągasz go, przekładasz przez niego środkiem rękę prawą, przeciągasz pod wiązaniem górą, od ramienia ku ręce, przeciągasz przez rękę — i tak węzełek rozwiązałeś- W wolnych chwilach możesz zabawić swoich gości i przekonać ich, jakie to “ duchy” pomagają spirytystom. Z tych kilku przykładów przekonujemy się, że tak zwany spirytyzm jest prostem oszukaństwem. Boć człowiek nie posiada siły, aby mógł coś kolwiek nic, coby sprzeciwiało się prawom natury. Czy widział kto, aby rzeka w górę płynęła, Nikt! Opis zabaw pochodzi z 1914 roku Odpowiedz Link
madohora Chińskie cienie 16.05.15, 16:36 Ombromania. Tak zw. cienie chińskie stanowią zawsze bardzo przyjemną rozrywkę, zwłaszcza, gdy są pokazywane umiejętnie i z pewną inwencyą. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 16:40 Tak jak napisałam na wstępie - mój dziadek był mistrzem w pokazywaniu cieni zwierząt. Dzisiaj zabawa ta jest zupełnie zapomniana a myślę, że warto ją przypomnieć bo przecież tak nie wiele trzeba - dwie ręce i kawałek podświetlonego płótna. Jedyna wada, że musi być ciemno. No ale zimowe wieczory są na przykład długie Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 16:42 Z ręki, nitki i figurki dżokeja, wyciętej z tektury, można wywołać na ścianie złudzenie konia wyścigowego z jeźdźcem. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 16:46 Przy odmiennej pozycyi, otrzymamy słonia w chwili, gdy zagina trąbę dla przyjęcia pokarmu od publiczności, odwiedzającej ogród zoologiczny. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 16:49 Na tym rysunku widzimy paszczę lisa, doznającego niestrawności po przełknięciu kury Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 16:52 Poniższych rysunków nie tłumaczę bo widać co przedstawiają. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 16:55 Lepszy ptak na chińskich cieniach Bo nie wiele tu się zmienia Masz dwa palce i nic więcej I już etiuda na dwie ręce Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 16:58 Prosta sprawa widzisz capa Nie umiał tego mój tata Lecz pokazywał mi go mój dziadek Niestety zabrał z sobą ten "spadek" Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 17:01 Ta figura wskazuje pastora Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 17:03 Wmawiali mi, że kaczka To była jakaś dziwaczka A dziwna jest na ścianie Co nas cieniami mami Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 17:27 To co jest tutaj to tylko kropla w morzu. Mój dziadek umiał przedstawić prawie wszystkie zwierzątka. Nie ma na obrazkach kotka, psa ani łabędzia, chociaż to są najprostsze figury. Życzę przyjemnego kombinowania a co ważne ćwiczenia palców, bo mnie nie wszystkie palce słuchają Odpowiedz Link
madohora Figielki z zapałkami 16.05.15, 17:29 Uprzejma gosposia zaczyna od rzeczy najprostszych, najłatwiejszych i ogólnie znanych, w przekonaniu, iż ją ktoś wyręczy, co zawsze następuje prawie bez zawodu. Upatrzywszy wolne miejsce na stole, odlicza 17 zapałek z paczki i układa z nich następujące 6 kwadratów: Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 17:31 Teraz prosi jednego z sąsiadów, ażeby odjął 5 zapałek, a wtedy mają zostać tylko 3 kwadraty tej samej wielkości co poprzednie. Kto nie zna sekretu, długo się namęczy, zanim zdejmie odpowiednie zapałki. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 17:32 Zdjąć zaś trzeba zapałki Nr. 1, 2, 4, 5 i 8, albo 9, 10, 6, 7 i 3, wtedy otrzyma się takie figury: Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 17:35 W szparki wąskich boków pudełeczka od zapałek szwedzkich, pomiędzy szufladką a pochewką, wstawia się po jednej zapałce łepkami do góry. Trzecią zapałkę umieszcza się cierpliwie pomiędzy niemi na górze, tak, że w przecięciu otrzymamy taką figurę: Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 17:36 Zapaliwszy czwartą zapałkę, wstawia się ją pod 3. Pytanie: która z zapałek A i B zapali się prędzej? Jeżeli łepek zapałki 3 łączy się z łepkiem A, to większość obecnych powie, że zapali się A pierwej, bo ogień dojdzie do miejsca palnego. Tymczasem, jeżeli zapałka 4 będzie ustawiona pod środkiem A B, to się nie zapali ani A ani B, zapałka 3 bowiem zegnie się łukiem i wyskoczy, a ogień nie dojdzie do celu. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 17:38 Na denku popielniczki, spodku lub t. p. ułożyć gwiazdę z zapałek łepkami do środka i poprosić kogoś, ażeby ująwszy za jedną z zapałek podniósł całą gwiazdę do góry. Naturalnie, nikt bez połączenia zapałek zrobić tego nie może. Połączyć dadzą się zaś tylko przez jednoczesne zapalenie wszystkich łepków jedną zapałką. Przypuśćmy, że zapałki zostały połączone w kształcie krzyża. Chcąc podnieść wszystkie cztery jednocześnie, zapala się piątą zapałkę i ogień jej przytyka się ostrożnie do łepków krzyża. Wtedy po chwili, nastąpi lekki wybuch, który przez szybkie dmuchnięcie stłumić należy; siarka połączy opalone łepki i cały krzyż da się podnieść przez proste ujęcie jednego z jego ramion. Zachowując odpowiednią ostrożność, można doprowadzić gwiazdę do 16-tu zapałek, a wtedy utworzy się wcale ładna figura, którą nawet można na pamiątkę zawiesić na gwoździu. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 17:40 Jedną zapałką podnieść 15. Połóż prostopadle do siebie jedną zapałkę na stole łepkiem do góry. Na niej opieraj w poprzek 14 zapałek nieco powyżej łepków, naprzód jedną z prawej, drugą z lewej strony, potem trzecią z prawej, czwartą z lewej i tak kolejno do końca. Teraz 16-tą zapałkę umieść w rowku, jaki uformuj łepki zapałek na zapałce dolnej, znowu prosto- padle do siebie, a gdy ujmiesz ostrożnie za tę zapałkę dolną, podnoś całą maszynę zwolna do góry, a 14 zapałek zwisną po bokach, jak frendzle i jeżeliś je dobrze ułożył, nie opadną. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 17:41 Załoga pewnego okrętu składa się z 20-tu rozbitków. W tej liczbie jeden murzyn. Wskutek braku pożywienia, jeden musi zginąć, każdy siódmy z kolei zostanie przy życiu, zginie tylko ostatni. Murzyn, oznaczony w szeregu gwiazdką, może sobie wybrać miejsce, jakie mu się spodoba. Otóż, jak trzeba zacząć liczyć, ażeby murzyn właśnie wypadł ostatnim? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 17:43 5. Liczy się tak, że murzyn za pierwszym razem będzie trójką, czyli na 3-ciem miejscu. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 17:44 Pewien obywatel otrzymał w podarunku 40 butelek starego węgrzyna. Nie dowierzając służącemu, porozstawiał butelki w piwnicy tak, że po każdej stronie mógł zawsze doliczyć się 11-tu butelek. Służący jednak ukradł stopniowo 4, 4, 4, 4 i 2 butelki (razem 18), a właściciel straty nie spostrzegł, zawsze bowiem po każdej stronie było 11. Jakże służący to robił? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 17:45 Jak można dowieść za pomocą zapałek, że 9 mniej 3 równa się 4 i że 11 mniej 3 równa się 6? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 17:47 Jak można z 14-tu zapałek zrobić 100 Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 17:48 Mamy 12 zapałek - po 4 w każdym szeregu prostokąta. Trzeba je tak rozstawić, ażeby Z każdej strony było po 5 zapałek. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 17:50 Wzdłuż murów kwadratowej twierdzy wypadło rozstawić 12 wart. Kapitan roty umieścił je tak, jak wskazuje rysunek, t. j. po 4 z każdej strony. Pułkownik, niezadowolony z tej dyspozycyi, oświadczył, że pragnie mieć po 5 forpocztów z każdej strony j zrobił odpowiednie zarządzenie. Generał uznał jednak, że na każdej stronie powinno stać sześć posterunków, wskutek czego nastąpiła nowa zmiana. Jak dokonano tych dwu zmian ostatnich? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 17:51 Jak można położyć na stole 3/4 tuzina zapałek, ażeby utworzyć 3 tuziny? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 17:52 Mamy 12 zapałek w jednym rzędzie. Trzeba je podzielić na cztery grupy po 3 zapałki w każdej, przyczem jednak można przekładać tylko 8 zapałek, każda zaś zapałka przy przekładaniu musi przeskakiwać trzy inne. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 16.05.15, 17:55 Podróż. Magik rozdaje obecnym papier, koperty i ołówki, z prośbą, ażeby każdy napisał na kartce nazwę jakiego miasta i kartkę zapieczętował w kopercie. Następnie zbiera koperty i oświadcza, że odczyta ich zawartość jedynie za pomocą dotyku. Koperty tasuje w oczach widzów, ale nieznacznie dołącza do nich jeszcze jedną kopertę z nazwą jakiego miasta. którą sam napisał. Tę kopertę, niczem nie różniącą się od innych, umieszcza na spodzie kupki, a biorąc pierwszą kopertę z wierzchu, wymienia nazwę tego miasta, które sobie sam obrał. »Lwów!« -woła i w tej chwili, jakby dla przekonania się, rozrywa kopertę z wierzchu, a chociaż wyczytał w niej »Berlin,« powiada: tak, Lwów! Otwierając drugą kopertę, mówi Berlin, i tak ciągle wymienia nazwę miasta poprzednio odczytanego, gdy więc nareszcie otworzy swoją kopertę, -będzie wiedział wszystkie nazwy. Nazwy te spisywać powinien ktoś z uproszonych gości dla kontroli. Po odczytaniu spisu, obecni przyznają, że istotnie magik odgadł obrane przez nich ,miasta za pomocą dotyku. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 31.05.15, 00:19 DZIEŃ DZIECKA. POZNAJ ŚLĄSKIE ZABAWY - Nasze Miasto - 39.05.2015 Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 08.06.15, 17:19 A wiem cł jato wiem—jedne chałupeczkę, hej nam hej! A w tej cliałupeczce—są dwa okieneczka, hej nam hej! Przy jeduem okienku —łóżeczko usiane, hej nam hej! Przy drugiem okienku—dziewczyna kochana, hej nam hej! Co ona tam robi?—szyje na pawlodze,') hej nam hej! Komu ona szyje?—nadobnej królowćj, hej nam hej! A co jój za to—królowa daruje? hej nam hej! Zloty pierścioneczek—ruciany wianećzek, hej nam hej! I puściła ci go—po bystrym dunaju, hej nam hej! Płynie, płynie—złoty pierścioneczek, hej nam hej! I wypłynął ci—na złotą łączkę. hej nam hej! Z pod tego pierścienia—traweczka rośnie, hej nam hej! po tej trawie—śliczne chodzą, pawie, liej nam hej! Nadobna dziewczyna—pawiki zganiała, hej nam hej! Pióreczka zbierała—wianeczki wijała, hej nam hej! Jechał jej kawaler—mówił jćj o jeden, hej nam hej ! —Oj nie dam, nie dam—mamnni się boję, hej nam hej! —-Mamuni się nie bój—siadaj na koń mój, hej nam hej! Ani się mamunia— o tobie nie dowie, hej nam hej! Ani też tatunio—o cię nie usłyszy, hej nam hej! Ani też siostrzyczka—wiankiem nie dotyczy, hej nam hej! Ani też braciszek:—strzałą nie dostrzeli, hej nam liej Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 28.07.15, 20:54 Poszedłem do kumpla na gokarty Najpierw graliśmy w go a potem w karty Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 08.09.15, 20:29 BIEDRONKA Obok piszczałek majowych, wielką, uciechą dla dzieci tym samym czasie są tak zwane Boże Krówki czyli B i e d r o n k i. Każdy złapawszy jednę, sadza, na. palcu i mówi: Biedrónka, biedronka, Leć do świętego Tomka, spytaj się Ojca, Matki, czy będzie na jutro pogódka? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:24 Najstraszniejsze zwierzę Obecni, uprzednio porozumiawszy sie między sobą, za wyjątkiem jednego niewtajemniczonego w istotą niniejszej gry-figla, przybierają nazw ą (każdy sobie) jakiegokolwiek zwierzącia, więc np. jeden obiera sobie nazwą lwa, d ru g i—hjeny, trzeci wilka i t. d. Następnie na komendą kierownika gry „raz, dwa, trzy!“ ktoś proponuje, by wszyscy wydawali głosy, naśladujące zwierzą, którego nazw ą każdy sobie obrał. Kierownik mówi: „raz, dwa, trzy". W tym czasie niewtajemniczony w grą rozpoczyna usilnie ryczeć, szczekać lub miauczeć, zależnie jakim zwierzęciem nazwał siebie. Reszta, zobowiązawszy się milczeć, wybucha homerycznym śmiechem, gdyż niema nic śmieszniejszego, jak np. usilne szczekanie ogłupiałego grającego. To jest właśnie najstraszniejsze zwierzą, niespokojne naw et wówczas, gdy pozostali są w pogodzie ducha. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:26 Niespalająca się chusteczka Sztukmistrz bierze widelcem chusteczką (do nosa) i przykłada do niej płonącą zapałką. Chusteczka staje w tej chwili w ogniu, lecz gdy ogień zostaje ugaszony, okazuje sią, że chusteczka wyszła bez szwanku. Objaśnienie sztuki. Chusteczką moczy sią uprzednio w wodzie, wyżymając ją rąkami, tak, by dobrze przesiąkła. Potem należy ją oblać spirytusem. Za dotknięciem płonącej zapałki zapala sią spirytus, chusteczka pozostaje nieuszkodzoną, gdyż woda nie pozwala płomieniom dotknąć materjału. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:28 Palący się śnieg Sztukmistrz pokazuje widzom naczynie napełnione śniegiem, przykłada doń ogień i cały śnieg spala sią. Objaśnienie. Do śniegu w różnych miejscach wkłada sią uprzednio małe kawałki kamfory, rozpraszając na powierzchni śniegu (kolor kamfory jest identyczny z kolorem śniegu). Podpalanie należy uskutecznić pęczkiem słomy, by cała kamfora zapłonęła jednocześnie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:29 N o s y . Grający dzielą się na dwie różne partje. Jeśli w grze uczestniczą chłopcy i panny, to pierwsi tworzą partję chłopców, panny zaś partję pańską. Jedna partja oddala się. Pozostali wybierają sobie kogokolwiek z tych, którzy wyszli. Następnie przychodzi któryś z partji, która wyszła i z ukłonem podchodzi do tego, który, jego zdaniem , wybrał go. Jeśli zgadnie, to siada obok ostatniego, w przeciwnym zaś razie otrzymuje w odpowiedzi długi nos i odchodzi odprowadzany śmiechem . Trwa to tak długo, dopóty każdy nie znajdzie swej pary. W razie zamiaru powtórzenia gry, to partje zmieniają się miejscami, t. j. zostają ci, którzy poprzednio wyszli Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:32 Przełożyć pieniądze z jednej ręki do drugiej Wyciągnijcie ręce poziomo i weźcie do każdej po monecie. Następnie załóżcie się, że nie zginając rąk, przełożycie monety z jednej ręki do drugiej. Gdy zakład doszedł do skutku, należy położyć monety na stół, nie zginając rąk, wreszcie obrócić się i wziąć je z powrotem z przeciwległej strony stołu. Zakład będzie wygrany. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:32 Trzy kawałki chleba lub cukru położyć pod trzy kapelusze, następnie zjeść je i pokazać, że się wszystkie trzy kawałki znalazły pod jednym kapeluszem. Bierze się trzy kawałki chleba lub cukru, kładzie się na stół i każdy kawałek przykrywa kapeluszem (lepiejby to uczynił jeden z obecnych). Potem zdejmuje się kapelusze i należy zjeść te 3 kawałki, a jeden kapelusz włożyć na głowę. W ten sposób wszystkie trzy kawałki znajdują się pod jednym kapeluszem . Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:34 Czarodziejska zamiana kart na oczach widzów Tasuje się karty, wręcza się je następnie w tym samym celu obecnym . Po przetasowaniu należy talję wziąć do rąk, nie oglądając jej. Po tej czynności należy pokazać wszystkim dolną kartę, trzymając jednak talję w ten sposób, by ta dolna karta nie była, dla urządzającego seans, widoczna. Gdy wszyscy obecni obejrzeli dolną kartę i ją dobrze zapamiętali, należy poprosić kogoś z obecnych, by wyciągnął dolną kartę z talji, trzymanej w ręku (nie należy tej talji po obejrzeniu przez widzów — tasować). W momencie, gdy chcący spełnić prośbę, zamierza wyciągnąć kartę, należy zwinnie wilgotnym palcem przesunąć dolną kartę ku sobie. Następnie prosicie, by wyciągniętą kartę położono odwrotną stroną na stół i oświadczacie, że po dotknięciu pałeczką czarodziejską, karta ta zamieni się na inną. „Raz, dwa, trzy" — lekkie uderzenie pałeczki, przewracacie kartę — okazuje się zmienioną Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:35 Zakładacie się, że jednemu z obecnych dacie do ręki taką rzecz, którą wszyscy będą widzieć, prócz niego. Natychmiast znajdzie się ktoś, który będzie chciał pójść o zakład. Wówczas należy dać mu do ręki jego własne ucho Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:37 Ława oskarżonych Towarzystwo siada półkołem, pośrodku stoi krzesło prezydenta, a naprzeciw ława oskarżonego. Prezydent zagaja posiedzenie. — Szanowni sędziowie!— mówi on. — Czy wiadomem jest Wam, co złożyło się na to, że p. NN. dostał się na ławę oskarżonych? — Wiemy. Wówczas sędziowie podchodzą po kolei do prezydenta i mówią mu na ucho, bez różnicy, jakiś powód. Po odebraniu głosu wszyscy zajmują swe miejsca, a prezydent zwraca się do rzekomego przestępcy. — Panie NN Oskarżają Pana o to i o to (następują wszystkie oskarżenia). Czy poznaje pan donosicieli według każdego oskarżenia? Jeśli oskarżony nie odgadł żadnego z donosicieli, to daje fant i podlega nowemu dochodzeniu; — jeśli zaś odgadł, to donosiciel daje fant i siada na ławę oskarżonych. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:43 Wybór serca Grający stawiają krzesła parami, po dwa w rzędzie, rozkładając je półkolem i przeznaczając każdą parę, do usadowienia się kawalera i damy. Z początku oddalają się do bocznego pokoju kawalerowie, następnie damy, dając możność zostawszym na miejscach wyboru sąsiadów. Jeśli wybór pozostawiony jest damom, to kawalerowie po kolei są zobowiązani do sąsiedztwa, siadają niezdecydowanie na krzesła, otrzymując przy tern albo uprzejmie skinienie głową od wybrawszych ich dam, albo też niesympatyczne ukazanie na drzwi: Tak sam o robią damy, jeśli prawo wyboru pozostawione jest kawalerom. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:44 Talerz na szpilkach Grający siadają wokół stołu; wetknięte weń są cztery szpilki i na nich postawiony talerz. Każdy kładzie na ten talerz jakikolwiek przedmiot, np. pierścionek, pudełeczko, broszkę, szpilkę, zapałkę i t. p. Ten, który położył przedmiot i talerz upada daje fant. Następnie szpilki znów się wkłada i gra ciągnie się dalej Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:45 Wiązki drzewa (Drwal i leśniczy) W grze tej przyjmuje udział jednakowa ilość panów i pań. Każdy z panów ustawia swoją damę naprzeciwko siebie i każda para tworzy wiązkę drzewa. Pary stoją w koło, a są tak oddalone od siebie, ażeby się łatwo było przedostać do koła. Jedna z pań, obrana losem, przybiera postać drwala, a jeden z panów — leśniczego. Drwal ma obowiązek chronić się przed goniącym go leśniczym w kole i pomiędzy wiązkami, leśniczy zaś biega tylko dookoła, poza obrębem wiązek. Drwal zazwyczaj nie ukrywa się długo w kole i daje się pochwycić leśniczemu, poczem sam staje się leśniczym i goni drugiego drwala (tym razem dama kawalera). Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:46 Rolę tę przybierają kolejno wszystkie osoby, poczynając od tej wiązki, przy której drwal dal się pochwycić. Jeżeli dam a nie chce się dać złapać, to staje przed którąkolwiek z wiązek w środku koła, a wtedy zastępuje ją osoba, zwrócona do niej tyłem. Częsta zmiana osób w wiązkach, grę tę bardzo urozmaica Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:47 Pamiętam tę zabawę, jeszcze z czasów przedszkola. Niestety nie pamiętam jak się nazywała?!. A może ktoś wie? Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:49 Była też dość podobna zabawa. Dwie osoby łapały się za ręce a trzecia kucała w środku. W tej zabawie było o jedną osobę za dużo. Na umówiony sygnał trzeba było wybiec i zająć miejsce w środku którejś z par - podobnie jak z krzesłami na weselach - ten, któremu się nie udało zostawał na środku i przy następnej zamianie musiał sobie znaleźć miejsce w "kole" Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:50 Gra w chustkę Wszystkie osoby siadają kołem z wyjątkiem jednej, której zdaniem jest złapać chustkę rzuconą przez którąś osobę siedzącą. Chustka rzucona zręcznie i z uwagą, nie tak łatwo dostaje się w ręce czyhającego na nią w środku koła. Można go też zwieść, udaniem poruszeniem ręki w pewną stronę, jakoby projektowanego kierunku rzutu, a tym czasem rzucić chustkę w przeciwną stronę. Pamiętać tu jeszcze należy o tem, że przed kim stojący w środku chustkę podniesie, ten daje fant i wstępuje w jego miejsce do środka Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:53 Zgadywanie podług cienia W drzwiach sąsiedniego pokoju zawiesza się białe prześcieradło w pewnem óddaleniu od niego ustawia się świecę na stoliku tak, aby cień osób przechodzących lub stojących pomiędzy prześcieradłem a świecą padał na prześcieradło. Jedna z osób, przez los wyznaczona, siada tuż przed zawieszonem prześcieradłem i zgaduje podług cienia, kto za niem się znajduje. Osoby, stojąc do cienia, zmieniają swe postawy, pokazują różne gesty, ażeby nie dać się poznać, gdyż w przeciwnem razie dają fant i one muszą dalej zgadywać. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:56 Gra w „Mierzonego" Uczestnicy za pomocą losowania w skazują, kto ma zostać w pokoju. Zostający dobiera sobie towarzysza i gdy wszyscy inni przejdą do drugiego pokoju, sam z nim zostawszy, robi na podłodze znak widomy, biorąc towarzysza za świadka. Na znak, dany klaśnięciem w ręce, wraca reszta uczestników i łączą się z pozostawionym w koło. To koło prowadzi wylosowany i jego towarzysz tak, by okrążyło znaczek uczyniony na podłodze. Kółko w śród śpiewu obraca się kilkakrotnie po czem wylosowany, krzyknąwszy: "stać !" wstrzymuje je w ruchu.Teraz nikomu ani na włos ruszyć się nie wolno. Kto się ruszy, daje fant. Wylosowany, wskazawszy znak na podłodze uczyniony, wymierza za pomocą sznurka, lub jeszcze lepiej centymetra, o ile każdy z uczestników odległy jest od znaczka. Siebie samego nie bierze w rachubę. Najbliżej znaczka stojąca osoba daje fant i pozostaje, dobierając sobie towarzysza i zabawa rozpoczyna się na nowo. Po zabawie następuje sądzenie fantów. A wiecie kto bawił się w mierzonego? Dzieci starożytnych Egipcjan, tylko, że one nie używały naturalnie miary centymetrowej, bo jej nie znały Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:57 Oko w oko Jedna osoba wylosowana siedzi na krześle na środku pokoju, inne przychodzą kolejno wpatrywać się w jej oczy, przyczem nikomu roześmiać się nie wolno. Jeżeli siedzący, robiąc różne miny pobudzi kogo do śmiechu, to ten idzie siedzieć na jego miejsce i daje fant. Śmiech zazwyczaj napada już gdy się zbliżają do krzesła Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 25.09.15, 23:57 No cóż, ja znam trochę inną grę w oko Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 00:00 Cztery kąty, a piec piąty Ustawia się tyle krzeseł, ile jest grających, mniej o jedno. Skazany losem na poszukiwanie miejsca zapytuje kogokolwiek chce: „Czy niema tu miejsca wolnego? — Zapytana osoba odpowiada: „Nie ma, idź pan tam dalej. — W tym czasie inne osoby zmieniają na przemian miejsca a osoba stojąca stara się podczas tego usiąść na krzesło. Jeżeli zaś pomimo wszelkiego starania losu swojego zmienić nie może, w tedy woła: „Pali się! lub „Cztery kąty, a piec piąty! i wszystkie osoby muszą powstać i zmienić swe miejsca, a w ogólnem zamięszaniu łatwiej jej będzie upatrzyć dla siebie wolne krzesło. Ten, który pozostaje bez miejsca, daje fant i pozostaje w kole jako „piec" i gra znów się zaczyna na nowo. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 00:00 To jest chyba klasyka, w którą wszyscy się kiedyś bawili Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 00:03 Pani Starościna Wszyscy grający siadają wkoło. Każdy przybiera jakiś tytuł dworski, n. p. marszałka, podczaszego, koniuszego, łowczego, szambelana, szatnego, damy honorowej, panny respektowej, pokojowej i t. d. Osoba, piastująca godność starościny obchodzi koło i mówi: „Pani starościna jedzie w drogę i bierze z sobą: marszałka, szambelana, damę honorową i t. d., a osoba wymieniona na pierwsze wezwanie powinna wstać i iść za panią starościną. Gdy już wszyscy wstaną i obejdą kilka razy naokoło, daje się słyszeć niespodzianie: „Pani starościna zajechała. Każdy wtenczas siada, gdzie może, a że dla jednego miejsca nie staje, ten więc daje fant i zostaje panią starościną, względnie panem starostą, który się znowu wybiera w drogę. Prócz tego płaci każdy fant, kto na wymówienie swego urzędu natychmiast nie wstanie i nie uda się za panią starościną Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 00:07 Tajniki miłości. Czem i ja k przyciąga panna mężczyznę? Kardynalnym warunkiem dla kobiety, przyciągania mężczyzny ku sobie — jest umiejętna kokieterja. Młoda panna wówczas jest czarującą, gdy ruchy jej są pełne gracji i wdzięku, a maniera jej wyraża miękkość i uprzejmość. Delikatna kokieterja nie zaszkodzi i dla wieku dojrzałego; wykorzystując ją umiejętnie, mogą i poważniejsze kobiety liczyć na sukces. Ludzie są skłonni przejawiać swą sympatję temu, który im się stara podobać; tem naturalniejszy jest taki objaw u mężczyzny w stosunku do kobiety. Kokieterja dodaje specjalnego czaru i pikanterji w obracaniu się. Oczywiście, rozkładając swe sieci miłośne, kobieta winna pamiętać o wszelkich szczegółach swej natury. Zawojowawszy serce swego ukochanego, nie powinna obdzielać obietnicami innych, by nie wzniecać udręczeń w swym kochanku. Tylko w tym wypadku, gdy uczucie jej wybranego zaczyna się chwiać, może ona chwycić z lekka za tę broń w stosunku do innych, by wzbudzić uczucie u swego pierwszego wielbiciela. Równolegle z kokieterją należy szczególny nacisk położyć na cechy zewnętrzne, jak i staranne na ubieranie się, dostosowane ściśle do pory roku, szykowne uczesanie główki oraz umiejętność wdzięcznego tańca. Delikatny zmysł kobiecy uszlachetnia te warunki, nadając swej postaci szatę wdzięku i niepowszedniego czaru. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 00:11 Gdy młoda panna spotka się z młodym człowiekiem , wywierającym na nią wpływ, niech się mu dobrze przyjrzy. Chcąc przyswoić sobie jego miłość, niech ona zwróci uwagę na jego charakter i skłonności. Nie wszystkim podoba się jedno i to samo. Trzeba poznać wszystkie dodatnie i ujemne strony nowego znajomego, trzeba się starać przystosować do nich, ukazując się w odpowiedniem świetle, Prostota, szczerość i uprzejmość są ozdobą kobiety, a lekka, nieuchwytna kokieterją dodaje jej szczególny czar w oczach mężczyzny. Nie zaszkodzi, gdy młoda panna, niepostrzeżenie przejawi się skromność i entuzjazm do wszystkiego, co dobre, swe współczucie dla biednych i znękanych, nie chwaląc się przytem swem i przymiotam i charakteru. Odpychającą jest ta kobieta, która w obecności mężczyzn wystawia swe umiejętności i naukę. Tu już gasną wszelkie doskonałości jej natury. Chcąc się podobać, młoda panna musi dostosować nieraz swe sądy do sądów wybranego, starając się naśladować go w guście, rozmowie, używając nieraz tych wyrażeń, które jem u są właściwe. Każdy rozsądny mężczyzna będzie szanował i cenił taką kobietę, i w zajem ne skłonności zrodzą wzajemne uczucie. Lecz gdy mężczyzna nieszczególnie rozwinięty, to młoda pann a, chcąc zdobyć jego uwagę, musi chwycić się pikantnej kokieterji, stając się to przebiegłą, to naiwną. Wówczas należy jej specjalną uwagę poświęcić tualecie, ubierając się w coś wyróżniającego się, oczywiście niekrzyczącego. Tym sposobem nietrudno jej będzie zawojować serce niedalekiego mężczyzny. Wobec tego, że przyzwyczajenie odgrywa dom inującą rolę w skłonnościach sercowych, winne młode dziewczęta starać się jak najczęściej obcować ze swymi wybranym i, nie pozwalając sobie, oczywiście, na zbyt ciasne zbliżenie się. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 00:20 1. Unikaj pierwszej sprzeczki. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 00:21 2. Nie zapominaj, że kochasz mężczyznę, że mężczyzna jest człowiekiem , a u człowieka są pewne słabostki Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 00:23 3. Nie męcz ukochanego ciągłą rozmowa o wydatkach Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 00:25 4. Nie zapominaj, że dobrze prowadzone gospodarstwo jest osłodą życia męża, a więc — ucz się sztuki gospodarstw a domowego Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 00:26 5. Czasami, lecz nie często ustępuj ukochanemu; to go zawsze ucieszy, a ty nic na tem nie stracisz Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 00:27 6. Czytuj w gazetach nie tylko feljetony, i ogłoszenia, lecz i bardziej poważne artykuły; ukochanemu będzie przyjemnie mieć w domu przyjemnego współtowarzysza w dyskusjach Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 00:29 7. Bądź zawsze uprzejma z ukochanym tem unikniesz dużo nieprzyjemności. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 00:30 8. Jak najczęściej dawaj ukochanemu do zrozumienia, że jest mądrzejszym i bardziej rozwiniętym od ciebie; to połechce jego ambicję i przyniesie ci korzyść Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 00:32 9. Bądź towarzyszką życia swemu przyszłemu mężowi i przyjaciółką—gdy jest madry; przyjacielem — gdy bystrość umysłu nie dopisuje mu. Wywyższaj go, lecz nie poniżaj się przed nim Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 00:33 10. Szanuj krewnych swego ukochanego, szczególnie jego matkę: ona go kochała przed tobą Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 00:37 1. Unikaj pierwszej sprzeczki. 2. Nie zapominaj, że kochasz mężczyznę, że mężczyzna jest człowiekiem , a u człowieka są pewne słabostki 3. Nie męcz ukochanego ciągłą rozmowa o wydatkach 4. Nie zapominaj, że dobrze prowadzone gospodarstwo jest osłodą życia męża, a więc — ucz się sztuki gospodarstw a domowego 5. Czasami, lecz nie często ustępuj ukochanemu; to go zawsze ucieszy, a ty nic na tem nie stracisz 6. Czytuj w gazetach nie tylko feljetony, i ogłoszenia, lecz i bardziej poważne artykuły; ukochanemu będzie przyjemnie mieć w domu przyjemnego współtowarzysza w dyskusjach 7. Bądź zawsze uprzejma z ukochanym tem unikniesz dużo nieprzyjemności. 8. Jak najczęściej dawaj ukochanemu do zrozumienia, że jest mądrzejszym i bardziej rozwiniętym od ciebie; to połechce jego ambicję i przyniesie ci korzyść 9. Bądź towarzyszką życia swemu przyszłemu mężowi i przyjaciółką—gdy jest madry; przyjacielem — gdy bystrość umysłu nie dopisuje mu. Wywyższaj go, lecz nie poniżaj się przed nim 10. Szanuj krewnych swego ukochanego, szczególnie jego matkę: ona go kochała przed tobą Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 14:23 Teraz zacytuję mowę kwiatów - pamiętam, że miałam cały zeszycik z różnymi tego typu wróżbami: Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 14:28 Akacja (gałązka) — miłość platoniczna Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 14:56 Bazylijka — nienawiść, wstręt. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 15:41 Brodawnik mleczowy — brzydota. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 15:44 Brzoskwinia — usteczka ukochanej, Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 15:49 Budziszek szkarłatny — bałamuctwo. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 16:04 Chryzantema — spóźnione uczucie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 16:48 Drzewo pomarańczowe— szlachetność Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 16:52 Dziewanna — bujna wyobraźnia Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 18:04 Goździk czerwony—miłość do szaleństwa. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 18:16 Granaty — niebezpieczeństwo Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 18:48 Jaśmiń różowy — rozdzielenie Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 19:56 Kostrzewa — niegrzeczność. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 20:03 Kwiat bożej męki — wspomnienie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 20:06 Kwiat jabłoni — pierwszeństwo. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 21:31 Ł o p u c h — miłość małżeńska Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 21:53 Migdałowe drzewo—lekkomyślność Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 22:03 Morela — dojrzała piękność Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 22:20 Nieśmiertelnik — rozstanie Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 22:24 Niezapominajki—pamiętaj o mnie Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 22:37 Orzech włoski—cel osiągnięty Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 22:50 Palma — zwycięstwo w miłości. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 23:03 Pierwiosnek — słodkie wspomnienie Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 23:06 Pietruszka — impertynencja Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 23:18 Pokrzywa--srogość, nieludzkość. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 26.09.15, 23:42 Rajskie jabłko — egzaltacja Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 13:44 Róża bez liści — zniszczenie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 13:46 Róża biała—miłość bez nadziei. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 13:48 Róża chińska—miniona rozkosz Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 13:50 Róża żółta — walka o serce Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 14:21 Słomka złamana — rozdwojenie Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 14:52 Szalej — miłość nieszczęśliwa Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 14:53 Szparagi — podróż poślubna Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 14:54 Śliwka — przykre położenie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 15:52 Tymianek — niedowierzanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 16:03 Wiązanka kwiatów — wspólna śmierć. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 16:09 Wiśnia — spełnienie życzeń Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 16:16 A ja mówię, nie boi się głodu i draki Ten, kto ma w piwnicy ziemniaki Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 16:20 Zwiędłe liście — melancholja Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 16:28 Znaczenie kolorów w miłości Wskazówki przy używaniu papeterii, liścików miłosnych oraz bilecików (itp.) Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 16:33 Biały kolor znaczy — niewinność Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 16:36 Biały z czarnym — rozczarowanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 17:23 Biały z fijoietowym — sprawiedliwość w miłości Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 17:26 Biały z kasztanowatym — nadzieja pozyskania serca Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 17:29 Biały z niebieskim — roztropność w miłości Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 17:34 Biały z pąsowym — odwaga w miłości Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 17:37 Biały z purpurowym — nadzwyczajna łaska Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 17:40 Biały z różowym — zadowolenie Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 17:42 Biały z szarym — nadzieja lepszej przyszłości Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 17:44 Biały z zielonym — spełnienie się życzeń. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 17:47 Biały z żółtym — miłość wysłuchana Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 18:11 Blado-żółty — zmiana w kochaniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 18:13 Czarny kolor znaczy — boleści i smutek. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 18:17 Tak się zastanawiam kto na czarnym bileciku wysyła liścik miłosny? Dzisiaj mogę się domyślić ale te wróżby są sprzed stu lat... Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 18:19 Czarny z czerwonym — żądza zemsty. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 18:22 Czarny z kasztanowatym — wielka boleść. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 18:24 Czarny z niebieskim — chytrość udawana. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 18:26 Czarny z szarym — wiara w lepszą przyszłość Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 18:29 Czarny z zielonym — nadzieja pozyskania zaufania Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 18:31 Czarny z żółtym — rozkoszna miłość Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 18:34 Czerwony kolor znaczy — cichą miłość. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 18:37 Czerwony z kasztanowatym — zwątpienie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 18:43 Czerwony z niebieskim — ciekawość w sprawach sercowych Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 18:46 Czarny z szarym — wiara w lepszą przyszłość Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 18:50 Czerwony z szarym — pragnienie wielkich uczuć. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 18:54 Czerwony z zielonym — dziarskość młodociana. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 19:00 Czerwony z żółtym — tęsknota za ukochaną osobą. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 19:02 Fijołkowy kolor znaczy — skromność. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 19:05 Fijołkowy z czerwonym — ukryta miłość. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 19:08 Fijołkowy z niebieskim — szczere zakochanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 19:11 Fijołkowy z zielonym — uśmiechające szczęście Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 19:12 Fijołkowy z żółtym — czarujące powaby Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 19:54 Niebieski z fijoletowym — mądrość Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 19:56 Niebieski z purpurowym — niesłychane radości Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 20:01 Niebieski z różowym — urocze wdzięki Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 20:03 Niebieski z szarym — nieszczęście. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 20:05 Purpurowy kolor znaczy — przewaga nad ukochaną osobą Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 20:06 Różowy kolor znaczy — zwycięstwo w miłości. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 20:08 Różowy z fijolełowym —zwalczanie przeciwności Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 20:14 Różowy z niebieskim — zakochane serce. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 20:16 Różowy z szarym — uszczypliwość Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 20:18 Różowy z zielonym —jedynie prawdziwa miłość i szacunek Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 20:20 Szary kolor znaczy — kłopoty. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 20:23 Szary z kasztanowatym — przygnębienie. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 20:25 Zielony kolor znaczy — nadzieja. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 20:27 Zielony z białym — wesoła młodość. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 20:29 Zielony z Ffjoletowym — mądrość Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 20:31 Zielony z kasztanowatym — smutek Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 20:33 Zielony z niebieskim — niepewna nadzieja. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 20:35 Zielony z szarym —cichy smutek i przygnębienie Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 27.09.15, 20:37 Żółty kolor znaczy — zazdrość. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 04.10.15, 20:25 Jeden talar do drugjego, ? Do talara okrągłego. Jak to ładnje, kto to zgadnje; Kto njezgadnje, to njeładnje. b. v gąskę Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 04.10.15, 20:27 Lata ptaszek po ulici, ? Szuka zjarka ipszennjoi; A ja sobje tańczę v kole ? J vibjeram, kogo vole. Kt? mj gąskę ukradł, ten jest złodzjej, Kto mj ją povrocj, ten dobrodzjéj Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 04.10.15, 20:28 Lisj, lisj ogon! ? Komu ja go podam? Memu mjłemu, co njerano vstaje, Konjkom vodi njedaje; Ylazł mj na murek, ? Yijadł mj żurek; Tłazł mj na police, ? Zjadł mj gomólicę; Ylazł mj do koraori, ? Zjadł mj cztéri vołi. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 04.10.15, 20:30 Svjnka lecj, ? Ma pjęc dzjecj; Kto ją ruszi, ? Ten paść musj. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.10.15, 12:06 DZIEŃ LATAWCA - Radio Katowice - 05.10.2015 Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 05.10.15, 12:08 Nareszcie ktoś sobie przypomniał o latawcach. To była stara zabawa, w którą bawili się wszyscy razem z rodzicami - bo rodzice pomagali nam je zrobić. Młodsi już tego nie pamiętają ale jeszcze nie tak dawno latawce to była domowa produkcja. Potem szło się na górkę pod hotel i ....dopiero była frajda Odpowiedz Link
madohora Zabawy nie tylko z papieru sprzed 100 lat 11.10.15, 20:24 Roboty z papieru a) Cięcie papieru barw nego (okładkowego lub błyszczącego) nożyczkami na paski od 2 do 4 cm. szerokości. Rozcinanie tych pasków na kw adraty, prostokąty i trójkąty i układanie z tych figur szlaków, gwiazd i t. p. a następnie naklejanie b) Wycinanki z kolorowego błyszczącego papieru. Łatwe wycinanki z jednego kawałka papieru barwnego, składanego w 4° lub 8°) według osi równoległej Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.10.15, 20:25 Roboty ze słomy i łyka, ewentualnie z rafji. Plecenie warkoczy. (Warkocze te mogą służyć do opatrywania drzwi na zimę lub też dzieci mogą z nich zszywać słomianki, pantofle i t. p Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.10.15, 20:27 Ozdoby choinkowe. (Przed Bożem Narodzeniem). Łańcuchy z papieru kolorowego, lub ze słomek i gwiazdek papierowych. Narzędzia: nożyczki i linijka z podziałką milimetrową Materiały: papier okładkowy, papier cienki różnobarwny, słoma, łyko, rafja, klajster introligatorski. Prace ręczne zaczynają się w szkole od pierwszej chwili. Początkowe lekcje w ypełni wyłącznie lepienie z gliny. Wycinanki zaczniemy nieco później, po zaznajomieniu dziatwy z podziałką i używaniem tejże. Każde dziecko powinno mieć pasek wycięty z kartonu, długości jednego decymetra, z podziałką centymetrową Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.10.15, 20:35 Pierwsze ćwiczenie wykonują dzieci zawsze z zapisanego papieru, lub gazet starych, aby zaoszczędzić papier barwny. Na odwrotnej stronie papieru barwnego odmierzają dzieci przy pomocy podziałki milimetrowej szerokość 2 cm., rysują linijkę i odcinają paski szerokości 2 cm. Pasek taki składać należy kilka razy, aby otrzymać mały prostokąt ze złożonego paska. Złożony w ten sposób pasek trzymamy w ręce tak, aby składy były po bokach. Te składy tniemy nożyczkami z jednej i z drugiej strony i rozsypujemy w ten sposób pewną ilość pojedynczych prostokątów. Z prostokątów tych układają dzieci, najpierw pod kierunkiem nauczyciela, następnie samodzielnie, własnego pomysłu szlaki, lub gwiazdy i naklejają na teczkach, zrobionych z szarego papieru pakunkowego, Przed naklejeniem danego wzoru rysują dzieci na teczce oś poziomą, aby wzór był rów no naklejony. Następne ćwiczenia przerabiać należy z prostokątów dwu wielkości, a więc dzieci tną z papieru jednej barw y paski szerokości 2 cm., a z papieru drugiej barwy paski szerokości 3 cm., odmierzając podziałką i rysując linijkę na papierze; składają w znany już sposób i rozcinają prostokąty. Długość ciętych pasków zależna od szerokości połowy arkusza barwnego papieru. Z prostokątów tych układają i naklejają dzieci wzory dwubarwne potem i wzory trójbarwne, docinając osobno paski innej barwy, szerokości 4 cm., rozcinając je na prostokąty, W dalszych ćwiczeniach układają dzieci wzory z kwadratów. Tną paski jak zwyczajnie najpierw szerokości 2 cm, składają w kilkoro w mały prostokąt. Na złożonym pasku w prostokąt, odmierzają na dłuższych bokach także szerokość 2 cm, zarysowują przy pomocy linijki boki kwadratu i odcinają nożyczkami tak, aby złożony pasek rozpadł się na pewną ilość kwadratów o boku 2 cm. Z kwadratów tych układają i naklejają kilka szlaków i gwiazd samodzielnie. Następnie przygotowują paski wielkości, tnąc paski barw ne szer. 2 cm. i 3 cm., następnie wzory trójbarwne, tnąc paski szer. 2, 3 i 4 cm., każdy innej barwy. Coraz ładniejsze, a bardziej kombinowane szlaki gwiazdy będą dzieci układały z trójkątów w połączeniu z prostokątami i kwadratami. Ale przedtem wykonują kilka wzorów z samych trójkątów i to najpierw z pasków ciętych szer. 2 cm., potem 2 i 3 cm., wreszcie 2, 3 i 4 cm. Po odcięciu paska, składają jak zwyczajnie w kilkoro i na złożonym pasku rysują trójkąt prostokątny, albo rów noram ienny i tną nożyczkami tak, aby krawędzie składowe odpadły. Złożony pasek rozpadnie się na pewną ilość trójkątów. Na wyciętych figurkach przerabiamy działania rachunkowe, używając tychże jako liczmanów np. prostokątów jako jednostek, kółek jako dziesiątek itd., a zatem zajęcia te będą środkiem pomocniczym przy nauce rachunków. Przy układaniu wzorów zaznajamiamy dzieci z harmonją barw. Przyzwyczajamy je od pierwszej chwili do tego, aby łączyły barw y harmonijnie, to znaczy barwy jednego gatunku o różnych odcieniach, albo barwy jakiekolwiek z barwami obojętnemi tj. czarną, szarą, białą, złotą lub srebrną. Z barwami temi harmonizuje każda inna barwa. Tego rodzaju zajęcia praktyczne, systematycznie, a z zamiłowaniem prowadzone, pobudzą i rozwiną samodzielność ducha, inicjatywę, fantazję, smak estetyczny, poczucie symeirji i piękna. Będą one również miały wielki wpływ na rozwój sztuki ludowej, rodzimego zdobnictwa. Najważniejszą rzeczą przy tych zajęciach jest ciągłe urozmaicenie. Motywy mają być krótkie, a ciągle nowe, niech twórczość dzieci ciągle będzie czynną, bo i tak aż za wiele mechanizmu przy wycinaniu. Gdybyśmy jeszcze dzieciom zwracali uwagę na nieudolne wycinanie, gdybyśmy żądali od nich misternego wycinania, prędko byśmy je zniechęcili. Figury mają być śmiało cięte, a nawet krzywe (w szczególności koła niech będą tylko trochę do kół podobne) figury wyglądają w ornamentalnej całości bardzo sympatycznie. Harmonijna gra barw i całokształt, jako ornam ent zawsze miły dla oka, zasłania te braki i nieudolności. Zajęcia te w powyższy sposób prowadzone, nie przeciągnięte (w tym kierunku mianowicie, aby wycinanie figur z powodu nadmiaru nie nużyło i nie zniechęcało dzieci) są nadzwyczajnie korzystne. Rozwijają one fantazję (kompozycje ornamentalne) smak estetyczny, a nade wszystko niezmiernie ułatw iają naukę rachunków Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.10.15, 20:45 Pierwsze ćwiczenia wykonują dzieci jak przedtem ze starego papieru. Pasek papieru szerokości dowolnej (6?10 cm) składamy w czworo lub ośmioro. Po obu stronach, gdzie są składy (nazywamy je osiami równoległemi), wycinamy różne dowolne figurki. Miejsca zacieniowane we wzorze wycinamy zupełnie. Tniemy nożyczkami w różnych kierunkach dowolnie, doszedłszy dalej jak do połowy paska, wracam y, nacinając dowolnie znowu do krawędzi i wycinamy w ten sposób jakąkolwiek łamaną figurkę. Takie rozmaite wycięcia robimy na całej krawędzi składowej, tak samo postępujemy na przeciwnej krawędzi, coraz to inne figurki wycinając. Między wycięciami pozostawiamy małe kawałeczki tych krawędzi, celem łączności całego ornamentu, który powstanie po rozwinięciu. Skończywszy jedną krawędź i wycinając na drugiej krawędzi, uważać należy, aby nie zaciąć nożyczkami aż do wycięcia z przeciwnej strony, bo pasek rozpadłby się na dwie części. Można głęboko wcinać nożyczkami, ale obok wycięć przeciwnej strony, Zasadą w późniejszych ćwiczeniach, przerabianych już w barwnym papierze będzie, aby dzieci robiły wycięcia coraz bardziej pierzaste, gęste a wąskie i zawsze w różnych kierunkach. Po rozwinięciu paska zachwycają się dzieci pięknym ornamentem ażurowym, zupełnie przygodnie otrzymanym. Zajęcia te rozwijają poczucie symetrji ornamentalnej, smak zdobniczy i przygotowują pomysłowość oryginalną do późniejszych kompozycji wycinankowych. Poza tem doskonalą zręczność we władaniu nożyczkami, a więc wyrabiają rękę. Wycięty wzór naklejają dzieci na tło barwne harmonijnie dobrane, a całość na teczkę. Zajęcia te należy przeplatać układankami z figurek geometrycznych, przerabiając oba działy równocześnie, lecz na przemiany. Także na klejenie należy baczną zwrócić uwagę. Odwrotną stronę papieru smarują dzieci klejem przy pomocy małego pendzla, ułożywszy papier wycięty, a przeznaczony do naklejenia, na większym kawałku starego papieru, nigdy w prost na ławce. Poza zajęciami tego rodzaju w chodzą w zakres zajęć praktycznych bardzo ważne środki pomocnicze, ułatwiające naukę teoretyczną, mianowicie: lepienie w glinie, rysunki i układanie z patyczków lub fasolek rozmaitych przedmiotów, traktowanych na nauce teoretycznej, Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.10.15, 21:24 Roboty z papieru, a) Cięcie z kolorowego kartonu nożem lub nożyczkami pasków od 5 do 10 mm. szerokości i robienie z tych pasków zakładek do książek, podkładek pod wazoniki i t. p. Torebki trójkątne i prostokątne z szarego papieru do cukru i mąki; koperty do listów, wiatraczki i t. p. Składanie odpowiednio wyciętego papieru w kształty ławek, stołów, krzeseł i t. p. b) Dalszy ciąg wycinanek z barwnego papieru. Wycinanki z papieru składanego wzdłuż osi równoległych, a następnie wzdłuż osi dośrodkowych (dla otrzymania układu gwiezdnego). Roboty ze słomy, łyka i rafji. Słomianki, maty Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.10.15, 21:24 Ozdoby choinkowe. Łańcuchy, chorągiewki, pająki i różne ozdoby z żołędzi orzechów i skorupek z jajek Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.10.15, 21:27 Zakładki do książek. Zaczniemy od następującego ćwiczenia. Dzieci rysują na rysunkowym (używanym) papierze prostokąt długości 20 cm., a szerokości 6 cm. Następnie wewnątrz rysują drugi prostokąt współśrodkowy, zmniejszony z każdego boku o 1 cm., a zatem długości 18 cm., ą szerokości 4 cm. Na obu dłuższych bokach wewnętrznego prostokąta odznaczają po jednym centymetrze wzdłuż, łączą, potem odpowiednio górne znaki z dolnemi tak, aby powstał szereg równoległych w odstępach 1 cm. Następnie wycinają większy prostokąt, składają wpół na długość i tną po narysowanych poprzednio linjach równoległych aż do dłuższego boku wewnętrznego prostokąta. Powstanie więc po rozłożeniu szereg równoległych nacięć wewnątrz dużego prostokąta. Pomiędzy te nacięcia wplatają dzieci pasek kolorowy wielkości małego prostokąta t. j. 18 X 4 cm. W dalszych ćwiczeniach dajemy inne wymiary prostokątów, a naciąwszy w podany sposób, przeplatamy dwoma, potem trzema i czterema paskami kolorowemi. Trzeba więc odpowiednio podawać szerokość pasków do przeplatania, aby wszystkie przeplecione mieściły się akuratnie w szerokości wewnętrznego prostokąta. Po tych ćwiczeniach przejdziemy do kartonu, lub w braku tegoż rysujemy na grubym papierze rysunkowym ale czystym. Wycinamy z kartonu barwnego prostokąt długości trochę większej, aniżeli książka szkolna, szerokości 3?5 cm. Składamy ten pasek w połowie na długość i na złożonej krawędzi przecinamy w odległościach 5 mm. równe paski. Po rozłożeniu w platamy podłużne paski różnobarwne tejże szerokości. Odpowiedz Link
madohora Re: Gry i zabawy z dziecinnych lat 11.10.15, 21:29 Myśmy już robili zakładki ze starych filmów do aparatu. Z tego można też było robić abażury do lamp Odpowiedz Link