lubat
06.08.13, 21:37
... że nie popadła w debilny ton niektórych polskojęzycznych przekaziorów, którzy donoszą o zabójstwie popa w Pskowie unisono: "Bronił Pussy Riot - został zamordowany". Przynajmniej na razie Wacek nie dał plamy.
Chłopina miał podobno niełatwy charakter i podpadał wszystkim, łącznie z ichnim Prymasem, ale nie był w jakimś trwałym konflikcie. Jego pryncypialność brała się stąd, że zahartował go łagier, gdzie "na wypoczynek" wysłały go władze okresu Chruszczowa.
"Bronił" Pussiaste tylko raz, podpisując list z prośbą o ułaskawienie wraz z kilkuset innymi osobami, ale on zrobił to z osobliwym uzasadnieniem: "nawet największe łajdaki zasługują na litość". Natomiast bardzo często, właściwie przy każdej okazji występował przeciw różnego rodzaju sektom.
Dopadła go śmierć, jaka zdarza się wielu ludziom jemu podobnym: ufnym wobec każdego, wierzącym, że wszyscy odwzajemniają dobro. Zadźgał go nożem goszczony kilka dni przybłęda, który okazał się psycholem, a źródła cerkiewne, że satanistą.
www.polskatimes.pl/artykul/962601,rosja-prawoslawny-duchowny-bronil-pussy-riot-zostal-zamordowany,id,t.html
www.vesti.ru/