aby
06.02.15, 22:22
1/
Niemieccy politycy regularnie uskarżają się na obraźliwe, antyniemieckie wyskoki greckiej prasy. Tymczasem redaktor dziennika Hessische/Niedersächsische Allgemeine tak komentuje podróż greckiego premiera Aleksisa Tsiprasa do Zachodniej Europy:
"Europejskie tournée greckiego polit-rokera przypominają burdy nałogowego alkoholika, któremu mama po raz pierwszy nie przyniosła po cichu gorzałki do pokoju. "
"Die Europa-Tournee der griechischen Polit-Rocker gleicht immer mehr der Randale eines Alkoholkranken, dem die Mutter zum ersten Mal nicht wieder heimlich Likör ans Bett gestellt hat."
www.hna.de/politik/kommentar-griechische-europa-tournee-4708479.html#idAnchComments2/
Wszystkie media pastwią się nad papieżem (i Kościołem Katolickim w ogóle) za zachęcanie do bicia dzieci: "Papst findet Kinder prügeln in Ordnung!" A poważny (high-brow) tygodnik Die Zeit wyklucza nieporozumienie i tłumaczy, że Franciszek dlatego tak plecie, bo jest stary i chory: "Das Zitat ist nicht aus dem Zusammenhang gerissen, seinen Sinn haben Journalisten nicht ins Gegenteil verkehrt. Mag sein, dass der alte Herr gesundheitlich angeschlagen ist."
Problem - jak to często bywa – ma podłoże językowe. Język niemiecki jest oszczędny, mało subtelny i niezwykle podatny na tworzenie sugestywnych zbitek słownych. Np. Franziskus = Prügel-Papst.
Angielski wręcz wymaga rozróżnienia między ‘beating, hitting, smacking’ a ‘spanking’ czy ‘slapping’. ‘Slapping’, czyli lekki klaps, nie jest zachowaniem nawet trochę nagannym, co ilustruje zwrot ‘slap on the shoulder’ - poklepać po ramieniu.
W niemieckim podstawowy zestaw to ‘schlagen, prügeln, ohrfeigen’ – zaiste nie ma w czym wybierać. Jest i rzeczownik ‘Klaps’, ale z punktu widzenia regulatorów językowych DDR-bis, jest to słowo potoczne, przestarzałe, a w tak poważnej dziedzinie jak wychowanie – zupełnie nie na miejscu.
www.zeit.de/gesellschaft/2015-02/papst-franziskus-kinder-strafe-schlagen-kommentar
3/
Staroświeckiej pobłażliwości papieża niemieccy komentatorzy przeciwstawiają oświeconą pryncypialność, wynikającą wprost z sury w RFN-owskim koranie, tj. dem Grundgesetzartikel zur körperlichen Unversehrtheit. Tymczasem, gdy podczas konferencji prasowej Wolfganga Schäuble i Yanisa Varoufakisa, grecki dziennikarz zauważył, że pierwsze miejsca na liście poszukiwanych za korupcję zajmują łapówkarze z Siemensa i zapytał, dlaczego w RFN mają pełną ochronę – podobnie jak uchylający się od płacenia podatków greccy milionerzy – Schäuble odparł, że każdy powinien zwalczać korupcję na własnym podwórku. Zabrzmiało to bardzo pryncypialnie – to my dyktujemy wam a nie wy – nam.
----------------------------