polski_francuz
27.06.19, 07:47
Jarek (oh pardon Jared) Kushner chce zainwestowac 50 mld U$ z ktorych 28 mld dol. zainwestowano by na Zachodnim Brzegu i w Gazie, 7,5 mld w Jordanii, 9 mld w Egipcie, 6 mld w Libanie. Inwestycje mają zapewnić miejsca pracy (milion w Gazie i na Zachodnim Brzegu), obniżyć bezrobocie o co najmniej 20 pkt. proc., o połowę obniżyć wskaźnik ubóstwa i podwoić PKB. „Pokój do dobrobytu”, 40-stronicowy dokument, ma zapewnić Palestyńczykom to, co zapowiada, tyle że w odwrotnej kolejności: najpierw przynieść dobrobyt (a przynajmniej jego wizję), potem pokój. Najwyraźniej nawet w Gazie.
Plan zakłada sfinansowanie 179 projektów związanych z infrastrukturą, wodą, energią, telekomunikacją, turystyką, infrastrukturą medyczną (aż 147 powstanie na terenach palestyńskich, 15 w Jordanii, 12 w Egipcie, pięć w Libanie). Jeden z projektów zakłada unowocześnienie linii przesyłu energii z Synaju do Gazy. Prawie miliard zasili palestyński przemysł turystyczny. Ma to być impulsem do pobudzenia gospodarki, jak nie przymierzając Plan Marshalla dla zrujnowanej wojną Europy.
Plan jest interesujacy. Zamiast wojny i zbrojenia bedzie poczatek dobrobytu. Czy plan Jareka (oh pardon Jareda) sie uda? Trudno powiedziec. Dla wielu Palestynczykow bedzie troche troche "sprzedanie duszy". A nikt chetnie duszy nie sprzedaje.
Ale w kazdym razie, to przynajmniej jedna, nienajgorsza wiadomosc, z tej czesci swiata.
PF