dana33
28.08.05, 15:24
byl zamach w israelu. kolo centralnej stacji autobusowe w beer shevie...
w niedziele rano zawsze tam pelno zolnierzy jadacych po szabacie w domu do
dwoich baz, z poludnia na polnoc, z polnocy na poludnie kraju. mielismy
dzisiaj "szczescie": "tylko" 2 ciezko rannych ochroniarzy i okolo 50 lekko
rannych. jak sie lekarzom uda i tych dwoje nie umrze, to jedyny zabity bedzie
to bydle terrorystyczne.
a wy co? woda w buzie. to nie madryd, londyn czy turcja, nie? to tylko
israleczycy i im sie przeciez "nalezy"..... ale jestescie nedznymi
charakterkami.....