Dodaj do ulubionych

Zagadka: kto to powiedział ?

18.06.06, 09:45

W swoim sprawiedliwym gniewie o różnych takich co to wyśmiewają obce religie:

"(..)religia jest czescia zycia wielu ludzi,ale te prymitywy ,ktore tu pisuja
potrafia jedynie w iscie sredniowieczny sposob wyrazac sie na tematy
czegos,czego sami nigdy nie zrozumieja,bo sa na to zbyt ubodzy duchowo i
intelektualnie. wysmiewanie sie z czyjejs religii jest nie tylko wredne,podle
ale i rownie prymitywne...."


aby jakiś czas potem wyrazić sprawiedliwe oburzenie na pewien religijny
zwyczaj, ktory w swoim bogactwie dchowym doskonale rozumie i dlatego tak
dobitnie krytykuje:

"czlowiekowi sie na wymioty zbiera,zboczeni perwerci,ktorzy pod plaszczykiem
religii kryja swoje wlasne zboczenia. fuj"


Obserwuj wątek
    • dana33 [...] 18.06.06, 10:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • itp432 Re: Zagadka: kto to powiedział ? 18.06.06, 10:50
      Pytanie - poważne



      Czy odsysanie przez kapłana krwi z penisa niemowlęcia jest niezbywalnym, centralnym elementem judaizmu?

      Inaczej: czy gdyby z tej praktyki zrezygnowano, judaizm przestałby istnieć?

      Proszę Negeva o rzetelną odpowiedź.
      • itp432 Re: Zagadka: kto to powiedział ? 18.06.06, 10:56
        Byłbym też Negevowi wdzięczny, gdyby wskazał mi, jakie walory duchowe ma praktyka odsysania krwi przez kapłana.

        Proszę potraktować to pytanie poważnie. Po prostu nie wiem, a chcialbym wiedzieć.
        • itp432 Re: Zagadka: kto to powiedział ? 18.06.06, 11:06
          To znaczy: rozumiem znaczenie obrzezania jako znaku Przymierza. Ale - odsysanie? Czego ono jest znakiem?
        • dana33 na powazne pytanie rzetelna odpowiedz... 18.06.06, 11:19
          www.armory.com/tests/vampiric.html
      • negevmc rzetelna odpowiedź 18.06.06, 11:18
        itp432 napisał:

        > Pytanie - poważne
        >
        >
        >
        > Czy odsysanie przez kapłana krwi z penisa niemowlęcia jest niezbywalnym,
        centra
        > lnym elementem judaizmu?
        >
        > Inaczej: czy gdyby z tej praktyki zrezygnowano, judaizm przestałby istnieć?
        >
        > Proszę Negeva o rzetelną odpowiedź.

        Nie wiem. Wątek nie jest o tym, nie zakładałbym wątku na temat czegoś na czym
        się nie znam. Wątek jest o konsekwencji i kulturze wypowiedzi jeśli nie
        raczyłeś zauważyć. Wyglądałby tak samo gdyby przedmiotem kpin był buddyzm
        a ich autorem ktoś inny i gdybym przypadkiem przechodząc obok tak samo
        poślizgnął na tym czymś co po sobie pozostawił.

        Aby pomóc Ci jednak rozwiązać tak palące Cię poważne problemy
        mogę polecić prywatne forum Judaica w tym samym żydowskim portalu Gazety
        Wyborczej.

        Pozdrawiam
        • dana33 Re: rzetelna odpowiedź 18.06.06, 11:21
          negev...... cepek wie jak znalezc odpowiedz.... on chce po prostu odwrocic temat
          i zobaczyc, czy uda mu sie dokopac w jalowej dyskusji... :))))
        • itp432 Re: rzetelna odpowiedź 18.06.06, 11:28
          To nie mój palący problem


          I to by było na tyle
          • dana33 Re: rzetelna odpowiedź 18.06.06, 11:38
            no i fajnie, cepek....

            a cos merytorycznego na temat watku?
        • krystian71 Re: rzetelna odpowiedź 18.06.06, 17:12
          zabladzilem kiedys na wzmiankowane przez ciebie forum,by ze zdumieniem
          stwierdzic,ze tam sie mowi o Rachelce
          • i-love-2-bike [...] 18.06.06, 17:17
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • polski_francuz Re: Zagadka: kto to powiedział ? 18.06.06, 11:36
      "religia jest czescia zycia wielu ludzi"

      Niezbyt sie zgadzam. Moze w islamie.

      I kto powiedzial? Ostatnio?

      PF
    • krystian71 nie wiem kto to powiedzial,rownie dobrze moglem ja 18.06.06, 17:14
      zgadzam sie z kazdym slowem
      • negevmc Re: nie wiem kto to powiedzial,rownie dobrze mogl 18.06.06, 21:29
        krystian71 napisała:

        > zgadzam sie z kazdym slowem

        Zarzucasz mi, że piszę coś co inni mi każą nie czytając nawet postów, na które
        odpowiadam. Uważasz przy tym działalność taką za naganną. Ponieważ nie masz na
        swoje zarzuty żadnych dowodów nazywa sie to pomówieniem, oszczerstwem lub
        kłamstwem. Tymczasem Twoje słowa świadczą o tym, że krytykowaną działalność sam
        uprawiasz. Piszesz mianowicie, że nie wiesz kto to powiedział. Oznacza to, że
        nie widziałeś przytoczonego przez mnie postu. Nie wiesz więc w takim razie
        czego dotyczy, jakiego to zwyczaju i jakiej obcej religii. W przytoczonych
        cytatach nie ma o tym mowy. W jaki więc sposób zgadzasz się z każdym słowem
        jeśli nie wiesz kto i o czym pisał. Jedynym wytłumaczeniem takiego postępowania
        jest właśnie pisanie pod dyktando kogoś innego - coś o co jednocześnie
        kłamliwie pomawiasz mnie.
        Rzeczywiście można tylko litować się nad Tobą.
    • negevmc czy ktoś z Państwa spodziewał się czegoś innego ? 18.06.06, 18:13
      negevmc napisał:

      >
      > W swoim sprawiedliwym gniewie o różnych takich co to wyśmiewają obce religie:
      >
      > "(..)religia jest czescia zycia wielu ludzi,ale te prymitywy ,ktore tu pisuja
      > potrafia jedynie w iscie sredniowieczny sposob wyrazac sie na tematy
      > czegos,czego sami nigdy nie zrozumieja,bo sa na to zbyt ubodzy duchowo i
      > intelektualnie. wysmiewanie sie z czyjejs religii jest nie tylko wredne,podle
      > ale i rownie prymitywne...."
      >
      >
      > aby jakiś czas potem wyrazić sprawiedliwe oburzenie na pewien religijny
      > zwyczaj, ktory w swoim bogactwie dchowym doskonale rozumie i dlatego tak
      > dobitnie krytykuje:
      >
      > "czlowiekowi sie na wymioty zbiera,zboczeni perwerci,ktorzy pod plaszczykiem
      > religii kryja swoje wlasne zboczenia. fuj"


      oprócz zarzutów o kukłczane wypociny, o sztaby i tym podobne ?

      Stoi czarne na białym, że autor tych słów nazywa swoje postępowanie
      "wrednym, podłym i prymitywnym" , że jego słowa stoją w jawnej sprzeczności
      z podstawowymi zasadami nie tylko dobrego wychowania ale logicznego myślenia
      a co gorsza z podstawowymi kryteriami uczciwości.
      Ale autor tych słow wobec tak jasnych dowodów ma jedynie do zarzucenia
      "kukułkowy spisek", "scenariusze działania" i "negeva na pierwszy ogień"

      Czy ktoś z Państwa spodziewał się czegoś innego ?
      • itp432 Re: czy ktoś z Państwa spodziewał się czegoś inne 18.06.06, 18:25
        Ja się spodziewałem czegoś innego.
        • dana33 Re: czy ktoś z Państwa spodziewał się czegoś inne 18.06.06, 23:16
          czego sie spodziewales, cepus?
          zainteresowana rzetelnie.
          • itp432 Re: czy ktoś z Państwa spodziewał się czegoś inne 18.06.06, 23:19
            cepus

            hehehe
      • krystian71 Re: czy ktoś z Państwa spodziewał się czegoś inne 18.06.06, 18:33
        > Stoi czarne na białym, że autor tych słów nazywa swoje postępowanie
        > "wrednym, podłym i prymitywnym" , że jego słowa stoją w jawnej sprzeczności
        > z podstawowymi zasadami nie tylko dobrego wychowania ale logicznego myślenia
        > a co gorsza z podstawowymi kryteriami uczciwości.

        a w ktorym miejscu tobie biedoto to stanelo?
        zal mi cie,znowu cie wpuszczaja w maliny i kaza bez czytania tresci postow
        odpowiadac
        • negevmc Drogi Krystianie 18.06.06, 19:05
          krystian71 napisała:

          > > Stoi czarne na białym, że autor tych słów nazywa swoje postępowanie
          > > "wrednym, podłym i prymitywnym" , że jego słowa stoją w jawnej sprzecznoś
          > ci
          > > z podstawowymi zasadami nie tylko dobrego wychowania ale logicznego myśle
          > nia
          > > a co gorsza z podstawowymi kryteriami uczciwości.
          >
          > a w ktorym miejscu tobie biedoto to stanelo?
          > zal mi cie,znowu cie wpuszczaja w maliny i kaza bez czytania tresci postow
          > odpowiadac

          Zakładam, że nie poddajesz w wątpliwość prawdziwosci tych dwóch cytatów.
          Jeśli nie, to niezrozuimała i zawiła dla Ciebie droga mojego wnioskowania
          była taka:

          Jeśli człowiek mający się za rozsądnego, logicznie myślącego, dobrze wychowanego
          twierdzi, że gdy inni w sposób prymitywny, iście średniowiczny
          wyrażają się na temat innej religii, której nigdy nie zrozumieją bo są zbyt
          ubodzy duchowo (zauważ, że ja wcale nie zaprzeczam, że tak jest) postepują
          wrednie, podle i prymitywnie to według MOJEJ logiki postępuje TAK SAMO
          wrednie podle i prymitywnie gdy nazywa prastare zwyczaje innej niż jego religii
          perwersjami, zboczeniami i przyczyną mdłości.

          Nie chcę wnikać tutaj w owe zwyczaje bo być może są ona dla jednych wstrętne
          dla innych nie. Jesteś wszak na tyle rozgarnięty żeby to zrozumieć.
          Chodzi mi o niekonsekwencje autora tych słów, która wg mnie może mieć dwie
          rózne przyczyny:
          1. podwójne kanony moralne: jedne dla siebie inne dla całej reszty
          2. brak wewnętrznej spójności emocjonalnej i intelektualnej prowadzocęj do
          częstych i nagłych zmian nastrojów i wyznawanych poglądów.

          W pierwszym przypadku osoba zasługuje na naganę. W drugim na litość.
    • negevmc Ponieważ wątek goscił na oślej ławce czas jakiś 19.06.06, 12:56
      i wrócił choć "obrzezany" nieco z kilku wpisów czuję się zobowiązany wobec
      administracji forum do uzupełnienia go o linki do przytoczonych cytatów.
      W.P. Forumowiczom a także Administracji wyjaśniam (być może nie było to dość
      jasno powiedziane), że nie mierzi mnie krytyka żadnej z religii.
      Rozumiem, że mogą wydać się śmieszne czy nawet obrzydliwe praktyki takie jak
      obrzezanie stanowiące istotny element kultury żydowskiej i muzułmańskiej,
      modlitwa do obrazów czyli bałwochwalstwo jednoznacznie zabronione w Starym i
      Nowym Testamencie a szeroko w katolicyźmie rozpowszechnione, tzw obrzezanie
      kobiet (usuwanie łechtaczki) spotykane u wielu ludów Afryki, któremu sprzeciwia
      sie wiele organizacji walczących o prawa człowieka.
      Żebym został dobrze zrozumiany i aby nie łapać mnie za słowa: powyższe nie jest
      moją krytyką tyko przykładami takowej, "dyskutowalnej" krytyki.

      Mierzi mnie natomiast hipokryzja i podwójna moralność niektórych ludzi, którzy
      krytykę "niedyskutowalną" a napastliwą, prymitywną i wulgarną uprawiają.

      Jeśli forumowiczka o pseudonimie i-love-2-bike stwierdza iż:

      [inni forumowicze]
      "potrafia jedynie w iscie sredniowieczny sposob wyrazac sie na tematy
      czegos,czego sami nigdy nie zrozumieja,bo sa na to zbyt ubodzy duchowo i
      intelektualnie. wysmiewanie sie z czyjejs religii jest nie tylko wredne,podle
      ale i rownie prymitywne"
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=40947377&a=40962377
      po czym brnie dalej i konstatuje, że:

      "ludzie dziela sie na pewne kategorie i tyle,ci nasmiewajacy sie z
      religii naleza do tych najnizszych,z racji tego,ze dla wielu ludzi religia
      stanowi swietosc i tyle.ja to przyjmuje i dlatego nawet prymitywny obrzadek
      jakiegos plemienia w dalekiej gluszy mnie nie dziwi,bo jest to rzecz swieta dla
      jakis tam ludzi."
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=40947377&a=40963765
      a następnie dokładenie w opisany przez siebie [naganny] sposób wyraża się o
      nieznanej sobie religii i jej zwyczajach:

      "czlowiekowi sie na wymioty zbiera,zboczeni perwerci,ktorzy pod plaszczykiem
      religii kryja swoje wlasne zboczenia. fuj"
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=43660242&a=43666129
      a w chwili gdy jej się to wypomina (niniejszy wątek) nie próbuje się w żaden
      sposób bronić, nie wyjaśnia tej niekonsekwencji i hipokryzji, nie mówiąc o
      przeproszeniu czy skrusze, wprost przeciwnie brnie dalej w bezpodstawne
      oskarżenia o konspirację nie pozostaje mi nic innego jak posądzenie jej
      o jedną lub wszystkie z następujących przypadłości:
      (kolejność przypadkowa)
      1. chorobliwy antysemityzm
      2. kłamstwo i to z premedytacją
      3. skrajna niestabilność poglądów
      4. podwójna moralność
      • grzegorz1948 Re:negevmc 19.06.06, 15:55
        Widzisz ze w wypowiedziach Racheli nie ma nic przeciw religii jakiejkolwieg
        religii.Jedno jest pewne ze z innych religii beda sie wysmiewac ludzie ktorzy
        juz nie wiedza w co maja wierzyc i dla nich Bog to pieniadz a bank to kosciol.
        taklim wlasnie typem jest ministrant Dany Fredzio,sama Danusia, ktorej to pilot
        na lotnisku w Izraelu wreczyl papiery ze jest Zydowka a w rzeczywistosci ma
        tylko obywatelstwo izraelskie a wiare ma obojatna.Powiedz tak szczerze bo
        zyjesz w tym kolorowym towarzystwie, ilu ludzi przyznalo sie do obrzadku
        zydowskiego tylko po to aby osiagnac obywatelstwo izraelskie?
        Porusz na forum sprawe "Tamuldu" to kazdy sie tego wypiera ze trudne
        tlumaczenie,nie na czasie itd ale innych nie Zydow traktuje sie jak gojow to
        znaczy ludzi podrzednych.Czy np u Dany Rostschildowej czy u Fredzia czy w koncu
        u szweckiego Zyda 1jaja przebija sie wszedzie ja jestem kims bo mam pieniadze
        i powiodlo mi sie.Czy grubszy portfel jest u was oznaka inteligencji?Czy
        tez "listkiem figowym" zakrywajacym glupote tych ludzi?
    • negevmc Pani "Logika" nie daje za wygraną 19.06.06, 16:31
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=43833664
    • negevmc [...] 19.06.06, 17:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • explicit Kropka ,... 20.06.06, 23:32
        Zanim cos wytniesz wez pod uwage zgredow like me , ktorzy musza przeczytac i
        przezuc to zanim odpowiedza z sensem , zeby nie wyjsc na jerks ,...

        uklony

        Zwroc jego riposte , please !!!

    • mirmilek A ja mam takie pytanie: 20.06.06, 15:21
      Czy stosowanie podwojnej miarki mierzi cie ogolnie czy wylacznie w przypadku
      rachelki?

      i na marginesie: mieszanie modlenia sie do obrazow, obrzezania ze zlizywaniem
      krwi przez rabina oraz obrzezania kobiet jest bledem. wogole twierdzenie, ze
      wszystko co jest zwiazane z religia zasluguje na szacunek i spokojna dyskusje
      jest bledem. trzeba rozroznic zwyczaje krzywdzace od reszty. np przymusowe
      wycinanie kobietom lechtaczek nie zasluguje na zadna dyskusje. powinno byc
      zakazane jako barbarzynstwo uniemozliwiajace kobietom czerpania przyjemnosci ze
      wspolzycia. spokojnie dyskutowac to sobie ewentualnie mozemy wlasnie o zwyczaju
      zlizywaniu krwi przez rabinow, bo w sumie nikomu to krzywdy nie czyni.
      • dana33 sprobuje normalnie z toba tym razem, mirmil... 20.06.06, 15:47
        mierzi mnie nieuczciwosc. mierzi mnie podwojna miarka. ale najabardziej mnie
        mierzi to co robi pustema: ciagle i bez przerwy oskarza innych o to, w czym
        przoduje, czyli o chamstwo.
        kazda religia ma swoja tradycje, ktora sie moze podobac albo nie, ktora moze
        byc barbarzynstwem, albo nie. jestes zainteresowany naprawde w tradycji i
        religii kogos innego, fajnie. zapytaj sie. poczytaj. porozmawiaj. podyskutuj.
        w normalnej formie. jak normalny czlowiek, zainteresowany w swiecie i ludziach.
        dostaniesz normalna odpowiedz. mniej lub bardziej dokladna, zalezy z kim
        rozmawiasz. mozesz ta odpowiedz zaakceptowac albo nie. mozesz zdecydowac, czy
        ci ten ta tradycja u innego podoba czy nie. nikt nikogo nie zmusza, zeby jego
        tradycja sie podobala, byla nasladowana. ma byc tylko i wylacznie zaakceptowana
        jako tradycja tego innego. to wszystko. to co robi ta kobieta, to pisze wlasnie
        tak: "czlowiekowi sie na wymioty zbiera,zboczeni perwerci,ktorzy pod
        plaszczykiem religii kryja swoje wlasne zboczenia. fuj"
        to jest mirmil na tym samym poziomie, co pisanie, ze obrzezanie prowadzi do
        impotencji. jako znawca religii islamu wiesz, ze i u nich istnieje tradycja czy
        jesli wolisz zwyczaj obrzezania. ktos z nich z tego powodu zostal impotentem?
        nie mowie tu o jakims wypadku w czasie tej malej operacji bo i to sie zdarza. u
        zydow i u muzulmanow. ale przecietnie. ktos zostal z nich z tego powodu
        impotentem? zachorowal na jakies choroby specyficzne, ktore uniemozliwily mu
        sprowadzenie dzieci na swiat? przeciez wiesz, ze nie. wiec dlaczego takie
        pisanie? po co? komu to daje satysfakcje? chyba ze ktos ma satysfakcje z
        obrazania, ponizania i zgnojenia innego czlowieka, jego religii i zwyczajow.
        wtedy oczywiscie takie pisanie jest zrozumiale. ale niech wtedy taki ktos ma
        rowniez odwage powiedziec: robie to zeby was zgnoic, osmieszyc, obrazic.
        przynajmniej uczciwie. to co ona pisze, te slowa zboczeni, perwerci, zbiera sie
        na wymioty.... to swiadczy albo o jej kompletnej niewiedzy, co znow znaczy ze
        idiotka zabiera glos w sprawach, o ktorych nie ma pojecia, albo wlasnie o jej
        ochocie osmieszyc, ponizyc i zgnoic zydow.
        widzisz mirmil, oskarzyc czlowieka, ktorego zawodem jest obrzezywanie (tego nie
        moze robic kazdy, musi sie przejsc specjalne przeszkolenie) i cale spoleczenstwo
        (bo ostatecznie uroczystosc obrzezania jest swietowana nie tylko przez rodzine
        ale i przez przyjaciol i znajomych i to nie wiem ile razy dziennie w calym
        israelu) o przypatrywanie sie bierne "zboczeniom" mohela, to swinstwo straszne.
        bo z tradycji wiekowej robi ta pustema zboczenie i za jednym zamachem oskarza o
        to wszystkich zydow na swiecie.

        zgadzam sie z toba, ze obrzezanie kobiet jest barbarzynstwem, i to nie dlatego
        ze nie moga miec przyjemnosci ze wspolzycia, bo moga, miedzy nami mowiac. moze
        inaczej, moze mniej, ale moga. ale to jest barbarzynstwo, bo i zabiera kobiecie
        zupelnie niepotrzebnie cos, co jest potrzebne jej funkcjonowaniu normalnemu (w
        przeciwienstwie do napletka, ktore jak sam wiesz nie ma zadnego wplywu na
        funkcjonowanie normalne mezczyzny), i robione jest w sposob brutalny,
        ponizajacy i w strasznym bolu.
      • negevmc Re: A ja mam takie pytanie: 20.06.06, 16:49
        mirmilek napisał:

        > Czy stosowanie podwojnej miarki mierzi cie ogolnie czy wylacznie w przypadku
        > rachelki?

        Mierzi mnie ogólnie a w przypadku Rachelki szczególnie.
        Uprzedzając Twoje nastepne pytanie: na forum na ogólne przpadki
        zazwyczaj (lub wogóle bo nie pamietam czy kiedykolwiek) nie reaguje.

        > i na marginesie: mieszanie modlenia sie do obrazow, obrzezania ze zlizywaniem
        > krwi przez rabina oraz obrzezania kobiet jest bledem.
        > ...
        > wycinanie kobietom lechtaczek nie zasluguje na zadna dyskusje. powinno byc
        > zakazane jako barbarzynstwo uniemozliwiajace kobietom czerpania przyjemnosci
        > ze wspolzycia.


        Nie dość jasno się wyraziłeś. Nie rozumiem co można a czego nie można mieszać.
        Mniemam, że wszystko przed słowem "oraz" można ze sobą , natomiast żadnego z
        nich nie można obrzezaniem kobiet. Mam rację ?

        Najlepiej posłużyć się modelem warjacji bez powtórzeń ze zmienną ilością
        czynników.
        A = modły do obrazów
        B = obrzezanie mężczyzn
        C = zlizywanie krwi
        D = obrzezanie kobiet
        1 - można mieszać
        0 - nie można mieszać

        rozpatrzmy wszystkie krotki pseudo iloczynu kartezjańskiego takiej relacji
        A x B = 1
        A x C = 1
        A x D = 0
        B x C = 1
        B x D = 0
        C x D = 0
        A x B x C = 1
        A x B x D = 0
        A x C x D = 0
        B x C x D = 0
        A x B x C x D = 0

        Czy to masz na myśli ?
        Jeśli tak to mogę się z Tobą w zasadzie zgodzić, choć argumentowanie
        tego niemożliwością osiągnięcia przez kobietę przyjemności ze współżycia
        jest dość ryzykowne ponieważ w wielu religiach seksualność jest ogólnie
        rzecz biorąc grzechem i współżycie fizyczne powinno mieć na celu prokreację
        a nie przyjemność. Na przyjemność się niejako "zgadzają" bo bez niej nie byłoby
        prokreacji. Tendencje te występują w religiach stworzonych przez i dla mężczyzn
        a więc wszystkich znanych mi religiach. Powoduje to wielowiekowe zaniedbanie
        i pomijanie w naukach moralnych tak "mało znaczącego" problemu jak przyjemność
        kobiet ze współżycia. Idąc tym topem trzeba by się zastanowić czy inne zwyczaje
        i zalecenia różnych religii także nie pozwalają na kobiecą przyjemność i w
        konsekwencji zarzucić o nich dyskusję. Może nawet nie chodzi tu o same kanony
        religijne ile o kulturowe zwyczaje na ich kanwie powstałe.

        > wogole twierdzenie, ze wszystko co jest zwiazane z religia zasluguje na
        > szacunek i spokojna dyskusje jest bledem.

        Musiałbym się nad tym zastanowić, natomiast Rachelka nie musi.
        Twierdzi bowiem, iż darzy szacunkiem wszystkie zwyczaje religijne
        (patrz przytoczony przeze mnie w poprzednim posice link)

        > spokojnie dyskutowac to sobie ewentualnie mozemy wlasnie o zwyczaju
        > zlizywaniu krwi przez rabinow, bo w sumie nikomu to krzywdy nie czyni.

        Nie jestem pewien co masz na myśli mówiąc "możemy" czy
        z moralnego punktu widzenia "wolno nam" (bo na przykład o barbażyńskich
        zwyczajach nie wolno, jak twierdzisz) czy "jesteśmy w satnie"/"jesteśmy zdolni
        do" . FŚ świadczy zupełnie o czymś innym, że nie możemy w sensie nie umiemy
        dyskutować spokojnie o religii. Nawet jeśli niektórzy umieją to kulturalna i
        spokojna dyskusja w chwili nazwania przykładowego zwyczaju "blow-job" jest,
        przyznasz mi chyba rację, nieco nie na miejscu.
        • dana33 Re: A ja mam takie pytanie: 20.06.06, 19:55
          widac negev, ze normalnie nie umieja rozmawiac.... :((((
        • mirmilek Re: A ja mam takie pytanie: 20.06.06, 21:22
          Najlepiej posłużyć się modelem warjacji bez powtórzeń ze zmienną ilością
          > czynników.
          > A = modły do obrazów
          > B = obrzezanie mężczyzn
          > C = zlizywanie krwi
          > D = obrzezanie kobiet
          > 1 - można mieszać
          > 0 - nie można mieszać
          >
          > rozpatrzmy wszystkie krotki pseudo iloczynu kartezjańskiego takiej relacji
          > A x B = 1
          > A x C = 1
          > A x D = 0
          > B x C = 1
          > B x D = 0
          > C x D = 0
          > A x B x C = 1
          > A x B x D = 0
          > A x C x D = 0
          > B x C x D = 0
          > A x B x C x D = 0
          >
          > Czy to masz na myśli ?

          dokladnie to mam na mysli. i o "D" z osobna tez uwazam nie powinno sie
          rozmawiac ("mozna" rozmawiac o czym sie chce), bo jest to barbarzynski zwyczaj
          o ktorym nie powinno sie dyskutowac, zaslaniajac sie szacunkiem dla religii, bo
          juz sama dyskusja stanowi nobilitacje tego okropienstwa. Tego nalezy zakazac i
          koniec kropka.

          co do innych zwyczajow, takich ktore nikomu nie szkodza, uwazam, ze nalezy do
          nich podchodzic z szacunkiem, ktory nalezy sie kazdej (nawet nie naszej)
          religii. poczucie "obrzydzenia" jest zbyt subiektywne, zeby sie nim kierowac.

          Nawet jeśli niektórzy umieją to kulturalna i
          > spokojna dyskusja w chwili nazwania przykładowego zwyczaju "blow-job" jest,
          > przyznasz mi chyba rację, nieco nie na miejscu.

          owszem, rachelka pomylila sie wysylajac cytowany przez ciebie post. jednakze
          nobody jest perfect i osobiscie mam nadzieje, ze wiecej takich postow nie
          bedzie wysylac.

          Tendencje te występują w religiach stworzonych przez i dla mężczyzn
          >
          > a więc wszystkich znanych mi religiach. Powoduje to wielowiekowe zaniedbanie
          > i pomijanie w naukach moralnych tak "mało znaczącego" problemu jak
          przyjemność
          > kobiet ze współżycia. Idąc tym topem trzeba by się zastanowić czy inne
          zwyczaje
          >
          > i zalecenia różnych religii także nie pozwalają na kobiecą przyjemność i w
          > konsekwencji zarzucić o nich dyskusję. Może nawet nie chodzi tu o same kanony
          > religijne ile o kulturowe zwyczaje na ich kanwie powstałe

          moim zdaniem tak nie jest. chrzescijanstwo (a szczegolnie protestanci) coraz
          bardziej sie otwiera pod tym wzgledem. przeczytalem sobie tez kiedys islamska
          przypowiastke wg ktorej dostarczanie zonie przyjemnosci seksualnej jest dobrym
          uczynkiem dla meza.

          uprzedziles moje pytanie jedynie czesciowo:

          a) dlaczego reagujesz na rachelke, a nie na inne osoby, ktore stosuja podwojna
          forumowa miarke, np pietnujac chamstwo i samemu zachowujac sie chamsko.

          b) nie sadzisz, ze, poniewaz jestes syjonista, cale twoje zycie jest
          zorganizowane podlug podwojnej miarki?

          - uwazasz, ze zydzi maja prawo do samostanowienia i uwazasz, ze palestynczycy
          nie maja prawa do samostanowienia (palestynczycy nie mieli prawa glosu w
          sprawie stworzenia izraela na zamieszkanej przez nich ziemi)

          - uwzasz, ze zydzi maja prawo mieszkac na ziemi, ktora uwazaja za swoja i
          uwazasz, ze palestynczycy nie maja prawa mieszkac na ziemi, ktora jest ich (bo
          odmawiasz palestynczykom prawa powrotu)

          - uwazasz, ze zydzi maja prawo do wlasnosci i uwazasz, ze palestynczycy nie
          maja prawa do wlasnosci (bo odmawiasz wypedzonym palestynczykom prawa do zwrotu
          mienia zabranego im przez panstwo)

          prosze, jesli chcesz, to skoryguj moje wrazenia na temat twoich pogladow. nie
          spotkalem jeszcze syjonisty, ktory by uwazal, ze powstanie izraela nie powinno
          bylo miec miejsca.
          • negevmc Re: A ja mam takie pytanie: 20.06.06, 22:31
            mirmilek napisał:

            Zacznę w środku bo śądzę, że do tego miejsca zgadzamy się w zasadzie.

            > moim zdaniem tak nie jest. chrzescijanstwo (a szczegolnie protestanci) coraz
            > bardziej sie otwiera pod tym wzgledem. przeczytalem sobie tez kiedys islamska
            > przypowiastke wg ktorej dostarczanie zonie przyjemnosci seksualnej jest
            > dobrym uczynkiem dla meza.

            Masz rację: chrzescijaństwo a w szczególności protestantyzm (choć i w
            katolicyźmie widać wpływy laickiego oświecenia) coraz bardziej się otwiera.
            Jednakże zapewne upłynie jeszcze wiele czasu zanim otworzy się zupełnie i zrówna
            kobietę z mężczyzną. Co do islamu to sam rozumiesz, że... ładne opowiastki są
            mało warte. W judaizmie także wyraźnie jest powiedziane, że obowiązkiem męża
            jest zaspokajać żone... pod każdym względem. To jest jedna z "micwot" (dobrych
            uczynków jak je nazwałeś). Niestety we wszystkich tych religiach co wynika z
            ich podstawowej "patriarchalności" - zostały wymyślone przez samców/myśliwych
            i im służą. Oczywiście, że świat sie zmienia tyle, że bardzo wolno a ja nie mam
            zbyt wiele czasu.


            > uprzedziles moje pytanie jedynie czesciowo:
            >
            > a) dlaczego reagujesz na rachelke, a nie na inne osoby, ktore stosuja
            podwojna
            > forumowa miarke, np pietnujac chamstwo i samemu zachowujac sie chamsko.

            Długo się zastanawiałem czy poczynic ten wpis czy nie i prawde mówiąc trochę
            sie tego wstydzę bo niskie uczucie chęci odwetu wzięło górę.
            Dotychczas nigdy nie komentowałem ani jej ani innych wypowiedzi pod tym
            względem. Rachelka jednak nie zaczepiana jak się rzekło przeze mnie
            dała kilkakrotnie wyraz swojemu - wg. mnie nieuzasadnonemu stosunkowi.
            Odpowiednie linki znajduja sie w jednym z moich wpisów w jej wątku na forum o
            moderacji.


            > b) nie sadzisz, ze, poniewaz jestes syjonista, cale twoje zycie jest
            > zorganizowane podlug podwojnej miarki?
            >
            > - uwazasz, ze zydzi maja prawo do samostanowienia i uwazasz, ze palestynczycy
            > nie maja prawa do samostanowienia (palestynczycy nie mieli prawa glosu w
            > sprawie stworzenia izraela na zamieszkanej przez nich ziemi)
            >
            > - uwzasz, ze zydzi maja prawo mieszkac na ziemi, ktora uwazaja za swoja i
            > uwazasz, ze palestynczycy nie maja prawa mieszkac na ziemi, ktora jest ich
            (bo
            > odmawiasz palestynczykom prawa powrotu)
            >
            > - uwazasz, ze zydzi maja prawo do wlasnosci i uwazasz, ze palestynczycy nie
            > maja prawa do wlasnosci (bo odmawiasz wypedzonym palestynczykom prawa do
            zwrotu
            >
            > mienia zabranego im przez panstwo)
            >
            > prosze, jesli chcesz, to skoryguj moje wrazenia na temat twoich pogladow. nie
            > spotkalem jeszcze syjonisty, ktory by uwazal, ze powstanie izraela nie
            powinno
            > bylo miec miejsca.

            Po pierwsze proszę przytoczyć moje wypowiedzi, w których wyrażam te wszystkie
            poglądy. Stwierdzenie, że robię to bo jestem syjonistą jest manipluowaniem
            słowem syjonizm.

            Po drugie Izrael powstał "dzieki" czy też "z powodu" dwóch najwiekszych
            morderców wszechczasów Hitlera i Stalina. Żydzi zostali zdziesiątkowani a
            nastepnie wygnani z Europy, w której na długo przed Hitlerem nie byli mile
            widziani. Do dzisiaj nie są. Szczytem europejskiej hipokryzji jest
            zmuszenie narodu do opuszczenia od lat zamieszkiwanych ziem, podwójna gra przez
            dziesięciolecia to dając Żydom nadzieje na państwo (Balfour) to im ją zabierając
            (Brytyjczycy w czasie sprawowania mandatu nad Palestyną) aż w końcu
            stwierdzanie - jak Twoje, że owe ziemie zostały ukradzione !
            To jest przecież kpina ! Żydzi wykorzystali krótkotrwałą okazję, która
            nadarzyła się w 1948 gdy wielcy dzielili świat. Wg historyka Paula Johnsona
            gdyby nie zbieg okoliczności, wachanie Trumana i przypływ dobrego humoru Stalina
            oraz wymuszenie przez bojówki Begina przyspieszonego wycofania się Brytyjczyków
            Izrael nigdy by nie powstał. Okazja trwała nie dłużej niż 6 miesięcy.
            Syjonizm to ideologia, która ma miedzy innymi na celu integrację diaspory z
            Izraelem a mimo to żyje poza nim więcej Żydów niż w jego granicach. Wiekszość w
            USA, w których czują się odwrotnie do Europy jak w domu i nie czują potrzeby
            imigracji. Jeśli traktować syjonizm jako ideologie mającą na celu dobro Żydów w
            Izraelu to każe on jak najszybciej doprowadzić do końca konfliktu. Tak
            krytykowany przez Ciebie syjonizm sprawił, że izraelscy Arabowie nie chcą
            arabskich żądów na tych ziemiach, sprawił, że są statystycznie kilkukrotnie
            lepiej wykształceni, bogatsi i żyjący na wyższej stopie życiowej oraz cieszą
            się dużo większymi swobodami obywatelskimi niż ich sąsiedzi w ościennych
            krajach. Izraelskie prawo oprócz zwolnienia Arabów ze służby wojskowej (nie jej
            zabronienia - mogą wstepować na ochotnika) nie robi różnicy między Żydem,
            Druzem a Arabem. Problem Zachodniego Brzegu jest wynikiem błędnej polityki, z
            którą się nie zgadzam w wielu punktach. Dałem chyba temu wyraz na forum w
            czasach kiedy więcej pisywałem. Nie jest on efektem żadnego syjonizmu.
            • mirmilek Re: A ja mam takie pytanie: 22.06.06, 20:44

              Co do islamu to sam rozumiesz, że... ładne opowiastki są
              > mało warte. W judaizmie także wyraźnie jest powiedziane, że obowiązkiem męża
              > jest zaspokajać żone... pod każdym względem. To jest jedna z "micwot"
              (dobrych
              > uczynków jak je nazwałeś).

              jesli tak twierdzisz, to chyba mozna powiedziec, ze religie takie jak judaizm
              czy islam doceniaja seksualnosc kobiet, ale zasady te sa wypaczane przez
              patriarchalne spoleczenstwa.


              > Po pierwsze proszę przytoczyć moje wypowiedzi, w których wyrażam te wszystkie
              > poglądy. Stwierdzenie, że robię to bo jestem syjonistą jest manipluowaniem
              > słowem syjonizm.

              Takie odnioslem ogolne wrazenie, czytajac twoje posty na tym forum, bez
              wskazywania konkretnych fragmentow. Np w poscie, ktory teraz komentuje, nie
              mowisz otwarcie, ze nie podzielasz przypisywanych ci przeze mnie pogladow,
              tylko zadajesz zmylkowe pytanie i opisujesz kontekst, w ktorym powstal izrael,
              a co ja odczytuje jako usprawiedliwienie faktu powstania izraela.

              Przyznaje, ze moge sie mylic, bo nie znam cie wystarczajaco dobrze. I jesli sie
              myle, to mnie popraw:

              - nie uwazasz, ze powstanie izraela powinno bylo byc uzaleznione od zgody
              zamieszkujacych te ziemie ludzi czyli palestynczykow. (wg mnie jest to przyklad
              stosowanie podwojnej miarki, poniewaz najprawdopodobniej jednoczesnie
              twierdzisz, ze ludzie maja prawo decydowanie o wlasnym losie)

              - nie uwazasz, ze WSZYSCY palestynczycy i ich rodziny powinni miec prawo
              powrotu na swoje ziemie zajmowane obecnie przez izrael. (wg mnie jest to
              przyklad stosowania podwojnej miarki, poniewaz najprawdopodobniej jednoczesnie
              twierdzisz, ze np zydzi maja prawo przenosic sie do izraela)

              - nie uwazasz, ze tym ludziom nalezy zwrocic ich wlasnosc. (wg mnie jest to
              przyklad stosowania podwojnej miarki, poniewaz najprawdopodobniej jednoczesnie
              twierdzisz, ze ludziom nie wolno odbierac ich wlasnosci)

              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

              jesli chodzi o twoj opis powstania izraela:

              czy w ktorymkolwiek miejscu przeczysz mojemu twierdzeniu, ze izrael powstal bez
              zgody palestynczykow? Moim zdaniem ani hitler ani stalin ani europejski
              antysemityzm nie sa usprawiedliwieniem krzywdy, ktora wyrzadziliscie
              palestynczykom. To, ze ktos sam zostal skrzywdzony nie upowaznia go do
              krzywdzenia innych.

              Wg mnie, cale ewentualne dobro, ktore przynioslo zydom powstanie izraela, nie
              rownowazy zla, ktore powstanie izraela przynioslo palestynczykom. Palestynskie
              prawo do decydowania o swojej przyszlosci jest ponad syjonistycznymi
              aspiracjami tyczacymi sie stworzenia panstwa zydowskiego w palestynie. Ludzi
              nie wolno krzywdzic.

              piszesz, ze skrzywiam wizerunek syjonizmu. Ja widze te sprawe nastepujaco:

              Definicja syjonizmu w Encyclopedia Britannica zaczyna sie w ten sposob:

              Jewish nationalist movement that has had as its goal the creation and support
              of a Jewish national state in Palestine, the ancient homeland of the Jews
              (Hebrew: Eretz Yisra'el, “the Land of Israel”). Though Zionism originated in
              eastern and central Europe in thelatter part of the 19th century, it is in many
              ways a continuation of the ancient nationalist attachment of the Jews and of
              the Jewish religion to the historical region of Palestine, where one of the
              hills of ancient Jerusalem was called Zion.

              Do syjonizmu jako "ruchu narodowego" w sumie nic nie mam. Wg mnie jest tak samo
              szkodliwy jak wszelkie inne "ruchy narodowe" i tyla.

              Problem w tym, ze syjonizm sobie stawia za cel stworzenie zydowskiego panstwa
              narodowego w palestynie. Gdyby syjonisci uzaleznili stworzenie izraela od zgody
              palestynczykow, albo, jeszcze lepiej, gdyby postanowili stworzyc izrael nie w
              palestynie, ale tam, gdzie:

              a. nie mieszkaliby ludzie, ktorych by trzeba prosic o zgode
              b. mieszkancy zgodziliby sie na powstanie izraela

              to tez bym w tym punkcie nic do syjonizmu nie mial. Ale niestety rzeczywistosc
              wyglada inaczej: powstanie zydowskiego panstwa narodowego w palestynie
              nierozerwalnie laczy sie z krzywda palestynczykow. Syjonisci uwzaja, ze ludzi
              mozna pozbawic prawa do samostanowienia, bo wymaga tego zle rozumiany przez
              nich zydowski interes narodowy. Dla mnie jest to zlo niewybaczalne. I poniewaz
              nie spotkalem jeszcze syjonisty, ktory, ze wzgledu na pogwalcenie praw
              palestynczykow, by odrzucil powstanie izraela, dziele ich na dwie grupy:

              1. tych, ktorzy otwarcie akceptuja zlo, bo wg nich to, co oni rozumieja przez
              narod zydowski jest wazniejszy od wszystkich innych.
              2. tych, ktorzy twierdza jednoczesnie, ze ludzi krzywdzic nie wolno, ale robia
              wyjatek w przypadku izraela. ci stosuja podwojna miarke.

              i zwroc uwage, ze postepowanie ludzi z grupy (2), to juz nie wysylanie mniej
              czy bardziej szczesliwych postow na forum. w wyniku ich postawy cierpia setki
              tysiecy palestynczykow, pozbawionych domow, ziemi i ojczyzny...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka