Gość: a psik
IP: 209.202.81.*
01.07.03, 22:22
i jak tu nie wierzyc w potege wizjonerstwa polskiej polityki
zagranicznej - nawet ma wiceministra o nazwisku Rotfeld zeby sie
kojarzylo z amerykanskim jastrzebiem Rumsfeldem.
za rzeczowe wytlumaczenie ponizszego powinien dostac wojennego
odpowiednika Nobla :
podstawą stanowiska Polski w sprawie Iraku są polskie interesy
bezpieczeństwa narodowego, a nie pragnienie przypodobania się
Waszyngtonowi