derty3
18.10.07, 05:12
Mieszkajac w USA nie zauwaza sie roznicy bo niby nie ma bezrobocia
(ponizej 5%), stopy procentowe sa niskie i wszystko jest miniej
wiecej tak jak kiedys tylko ze dolar kosztuje juz tylko 2,6 zl i
podejrzewam ze bedzie kosztowal 2,0 albo mniej (to 100% strata na
wartosci w przeciagu 5 lat)
Ogolnie hanel z Chinami opiera sie na kupowaniu produktow trzeciej
kategorii, ktore potem sprzedawane sa w sklepach typu 99c czy
Walmart i zarabianie pieniedzy na nielegalnych emigrantach itp
(uogolniajac, ale wiadomo o co chodzi) i przez to umacnianiu pozycji
Chin, ktora przeciez nie jest sojusznikiem USA. Imigranci zakladaja
rodziny typu 2 + 4+ bo rzad placi welfare dla kazdego dizecka i
powstaje coraz wiecej dzielnic typu East LA (i w ogole wiekszosc LA)
itd...
Caly czas trwa wojna w Iraku (ktora z zalozenia ma trwac jak
najdluzej - to tak jakby USA nie moglo pokonac Polski czy innego
slabego kraju przez 5 lat), Rosja zbliza sie w kierunku Iranu a Bush
mowi o 3 Wojnie Swiatowej.
Pozycja USA wydaje sie bardzo slaba (przegrana?) i wszystko to co
sie ogolnie dzieje wyglada tak jakby grupa wplywowych ludzi
zarabiala $ kosztem ogolnie wiekszosci spoleczenstwa USA.
Wszystko to wyglada coraz bardizej podejrzanie. Nie wiem jaki moga
miec plan na przyszlosc (kontrola nad Bliskim Wschodem itd..., Unia
Z Kanada i Meksykiem (Meksyk? z 8 czy 10 GDP), ale patrzac na to co
jest dzisiaj mozna odniesc wrazenie, ze WIELE rzeczy mozna by zrobic
inaczej...