Dodaj do ulubionych

Polityka francuska w Afryce

07.02.08, 21:45
tak jak i w Depatemantach zamorskich (Tahiti ,Karaiby..)
jest bardzo kosztowna.Wiec toczy sie dyskusja czy tego rodzaju
polityka jest potrzebna.
Obserwuj wątek
    • jorl Re: Polityka francuska w Afryce 07.02.08, 21:55
      picard2 napisał:

      > tak jak i w Depatemantach zamorskich (Tahiti ,Karaiby..)
      > jest bardzo kosztowna.Wiec toczy sie dyskusja czy tego rodzaju
      > polityka jest potrzebna.

      To jak wynocha z Czadu? Czy jednak poprobowac? Na dluzsza mete trzeba i tak sie
      wyniesc. Moze lepiej juz teraz? Wtedy naturalnie w Darfurze nie bedzie wojny bo
      ja Francuzi z Czadu podzegnuja.
      Ostatnio ale Sudan przejal inicjatywe. Zamiast dac sobie rozwalic panstwo. Co
      jest celem Francji.
      Naturalnie chodzi o surowce.
      Pozdrowienia
    • polski_francuz Re: Polityka francuska w Afryce 08.02.08, 07:23
      jest przede wszystkim "ridicule". Mam takie odczucie jak czytam o "ulaskawieniu"
      glupkow z "Arché de Noe" przez prezydenta Czadu. Zaraz potem, jak poparla go
      Francja w starciu z przeciwnikami politycznymi.

      Moze by tak sprobowac na swoim podworku wreszcie pozamiatac i niezbedne reformy
      przeprowadzic zamiast sie glupio wpieprzac na podworka innych.

      A reform juz nie bedzie, bo po protesciku taksiarzy rzad sie wycofal z reformy
      tego zawodu.

      Czekaja nas dluuuugie 4 lata i 3 miesiace do nastepnych wyborow prezydenckich.

      PF

      • jorl Re: Polityka francuska w Afryce 08.02.08, 22:06
        polski_francuz napisał:


        > A reform juz nie bedzie, bo po protesciku taksiarzy rzad sie wycofal z reformy
        > tego zawodu.
        >
        > Czekaja nas dluuuugie 4 lata i 3 miesiace do nastepnych wyborow
        >prezydenckich.

        Cos czarno widzisz PF. Ale dostales nauczke. Byles zwolennik Sarko przeciez. A
        moze wiesz DLACZEGO byles jego zwolennik? Nie wiesz? To ja Cie powiem.
        Byles jego zwolennik bo uznales ze to Twoj Brat-Lata bo immigrant! Niestety PF
        bycie immigrantem nie nobilituja tak zaraz. Jakos masz niechec do Francuzow,
        wyglada Tobie na to ze jestes przez nich gnebiony bos tez imigrant.
        Moze tak i jest, bo na panstwowych posadach licza sie nie (tylko) osiagniecia w
        pierwszej lini a plecy itp. Tak bylo przeciez w komunie, powinienes to wiedziec.
        Mi to wlasnie przeszkadzalo. Bardzo.

        A trzeba bylo pracowac w prywatnym przemysle. Tam jest naprawde uczciwie. Liczy
        sie wlasna praca.

        Pozdrowienia
        • polski_francuz Re: Polityka francuska w Afryce 09.02.08, 06:58
          Dostalem nauczke i ja i wielu innych obywateli. Masz wybor zawsze miedzy kilkoma
          kandydatami i w tym wyborze Sarko wydawal mi sie najlepszy.

          Pomysl lepiej na kogo ty zaglosujesz i kto sie zaprezentuje od strony SPD w
          nastepnych wyborach niemieckich przeciw Angie, Beck pewnie?

          Nie truj juz mi o prywatnym przemysle, glupia chciwosc wielkich managerow typu
          Mehdorna powoli zabija ten system w oczach szarych ludzi.

          A koncu, statystyki rodem z Niemiec pokazuja, ze urodzenie liczy sie bardziej w
          karierze niz wlasne zaslugi.I moze we Francji to jest tylko troche bardziej
          denerwujace, bo zloba trzymaja sie ludzie nawet wtedy gdy przedsiebiorstwo
          upada. Przykladem Bouton w Socgen czy Czuruk z Alcatelu. Denerwujaca jest ich
          bezwstydnosc. Albo, jak wolisz, przesadny indywidualizm.

          PF

          PF
          • jorl Re: Polityka francuska w Afryce 09.02.08, 08:03
            Czytalem o tym ze urodzenie jest wazne w Niemczech. I coraz wazniejsze. Cos w
            tym jest. Np. w fabryce gdzie pracuje wlasciciel wybiera sie na emeryture i jego
            dwaj synowie powoli przejmuja fabryke. Gdyby nie ojciec nie mieliby oczywiscie
            tak. Czyli urodzenie. Ale tak naprawde musza sie i to bardzo liczyc z takimi
            pracownikami jak ja. Bo chca aby firma dalej funkcjonowala. Inaczej trafia w
            czarna dzure. Wieksza w jaka ja moge trafic. Wiec mimo ze zarabiaja wiecej jakby
            rynkowo mieliby zarabiac moja pozycja daje mi pelne zadowolenie. A zarabiam
            dosc. Jak dla mnie. Starczy i na pieniadze dla mojej ex, corce daje stypendium
            pol roku (aby skonczyla prace doktorska) i na dziewczyny mnie stac. Wiecej nie
            poptrzebuje. Ja stary komunista nie zbieram dobr doczesnych.
            Zgadza sie, ze w duzych firmach jest troche bardziej komunistycznie. Czyli
            panstwowo. Ale przytlaczajaca czesc ludzi w Niemczech pracuje w firmach ponizej
            100 ludzi. I tam jest naprawde sprawiedliwie. Oczywiscie kapitalistycznie.
            Co do wyborow w Niemczech. Najbardziej mi pasuje CDU/SPD koalicja. Ta ktora
            jest, w zakresie gosopodarki robi (prawie) idealnie. A to jest najwazniejsze. A
            ze w Niemczech zaczynaja byc 5 partii wiec ta Wielka Koalicja nie jest juz taka
            wielka i moze co wybory rzadzic.
            Ale jeszcze PF. Naprawde Sarko jest taki zly? Nie wolno sie koncentrowac na tej
            jego babie. Czy w polityce inni mogliby byc lepsi? Naprawde? Nie to ze ja wiem,
            po prostu pytam.
            Pozdrowienia
            • polski_francuz Re: Polityka francuska w Afryce 09.02.08, 08:13
              "A zarabiam dosc. Jak dla mnie."

              A ja lubie moja praca tak ja zawsze lubilem. I zarabiam tez takie pieniadze, ze
              na dobre wino i nowa rakiete tenisowa mnie stac.

              "Ale jeszcze PF. Naprawde Sarko jest taki zly? Nie wolno sie koncentrowac na tej
              jego babie."

              Niestety Sarko stal sie "ridicule" czyli smieszny. I z takim obrazem
              mediatycznym nie da sie we Francji rzadzic. I sam sobie to zawdziecza.

              PF
              • jorl PF 09.02.08, 08:55
                OK, PF jak naprawde jest smieszny to polityk do bani. Polityka sie powinno bac
                ale sie z niego nie smiac.

                Ciekawe dla mnie bedzie test w Czadzie/Darfur dla Sarko. Uzyje ostro wojsko
                francuskie czy sie wycofa? Jak sie wycofa to bedzie domino i Frnacja straciu
                radykalnie wplywy w Afryce. Co prawda uwazam ze strategicznie i tak musi sie
                cofnac ale jeszcze teraz ma mozliwosci.
                Ale coz PF, Sarko ma wlosy. Czytam teraz ksiazke o Starym Rzymie. Wiec jestem
                przy Cesarze. Byl slynny z tego ze byl szybko lysy. Przykrywal sobie wlosami.
                Baby mial stadami. A od malego zauwazono ze ma ciag do wladzy. Jak zobaczyl jako
                chlopak w Hiszpanii pomnik Aleksandra Wielkiego to mialo to na niego wielki
                wplyw. I, tak pisza w mojej ksiazce, uswiadomilo to jemo co ma robic. I robil.
                Wiesz PF, lysina jest od nadmiarow hormonow meskich. Wiec przy wyborach patrz
                czy polityk ma lysine.
                U siebie w pracy mam wsrod moich kilku inzynierow lysych i z wlosami. Na lysych
                w problemach moge liczyc, tych z wlosami trzeba ciagnac i popychac.
                Najlepiej przed wyborami pomierzyc hormon meski u kandydatow. I w ciemo wybierac
                tego z wyzszym poziomem.
                Tez kobiety potrafia miec ponad poziom normalny hormony meskie. I sa wtedy tez
                kawal choler. Takie tez mozna wybrac.
                Acha, pisalem juz Putin jest lysy.

                Pozdrowienia



                Juz pisalem, wezcie Putina. Z niego nikt sie nie smieje. Tylko jak co boi.
                Pozdrowienia
                • polski_francuz Lysina 09.02.08, 09:04
                  to moze i element wyboru.

                  Ja znam i dobrych z wlosami i slabych lysych. By daleko tych ostatnich nie
                  szukac, Gomulka i Cyrankiewicz z lat naszej mlodosci.

                  Putin nie dla Francji. Ona potrzebuje kogos, kto robi reformy i nie daje sie
                  zapedzic w rog jakims malym tracacym przywileje korporacjom. Zachowujac jednak
                  wolnosci obywatelskie i pelna demokracje.

                  Francuzi sa pod tym wzgledem, jak i Polacy, wolnosc cenia nade wszystko.

                  Poza tym, z tymi hormonami meskimi to tez nie przesadzajmy. Rambo w polityce nie
                  ma miejsca. Raczej zdolnosc do kompromisu, charakter i umiejetnosc zmiany linii
                  jak trzeba (flexibility).

                  PF

                  • jorl Re: Lysina 09.02.08, 09:13
                    Ci z hormonami meskimi sa po prostu bardziej zajadli i wytrwali w osiagniu
                    celow. Tez sie nie daja przez baby prowadzic. Cos chyba jak Sarko sie daje.
                    A poziom hormonow meskich ma naprawde znaczenie w prywatnej gospodarce. Gdzie
                    liczy sie ciag na bramke. Oni ale maja trudnosci w kontaktach z ludzmi, nie sa
                    "dusza towarzystwa" brzydza sie znajomosciami a akurat w panstwowych pracach to
                    jest wazne. Tak bylo w komunie i tak jest tu np. na uniwersytetach.

                    Pozdrowienia
                    • polski_francuz Re: Lysina 09.02.08, 09:18
                      "Tak bylo w komunie i tak jest tu np. na uniwersytetach."

                      Powiedzmy tak, ze na uniwersytetach do wladzy dochodza wlasnie politycy. To oni
                      maja najpiekniejsze katedry i stanowiska dziekanow. Brakuje im jednak uznania
                      ich kolegow. Bo nauka wlasnie polega na uznaniu przez twoich "peer". A to
                      przychodzi z praca, ideami i to przez 10-20 lat, bo tyle czasu trwa zanim cie
                      zaczna czytac.

                      Czyli, jak lubisz prace i masz ciag na bramke to tez sie wybijesz. Musisz miec
                      jednak silne nerwy i nie byc zazdrosnym:)

                      PF
                    • hubert100 Re: Lysina 09.02.08, 09:20
                      Zastanawiam sie intensywnie jakie "hormony" ma jorl.Ciezki orzech do
                      zgryzienia!!
    • j-k P. francuska w Afryce mozliwa w jednym wypadku:) 08.02.08, 22:44
      Uzgodnienia ja z rzadami Stanow Zjednoczonych i Wielkiej
      Brytanii :)))

      Gdyby Francuzi i Anglicy od poczatku lat 60.tych uzganiali
      (na biezaco) polityke wobec swoich bylych kolonii w Afryce z rzadem
      USA - to mozna byloby do tej pory utrzymac ten kontynent pod kontrola
      Oba te kraje byly na to za dumne.
      I oba przegraly :)
      • hubert100 Re: P. francuska w Afryce mozliwa w jednym wypadk 09.02.08, 08:18
        Innymi slowy: zgoda buduje, niezgoda rujnuje,eller hur? (po szwedzku)
        • j-k Oczywiscie: 09.02.08, 09:16
          Ale powiem mniej ladnie: dekolonizacji Afryki dokonaly po spolu USA
          i ZSRR - by pozbawic byle potegi kolianialne - Anglie i Francje
          wpylywu na Afryke.

          Byl to fatalny blad. Zdekolonizowano obszar niezdolny do wlasnego
          zycia.

          Dekolonizacja powinna sie dokonac. lecz dopiero teraz - Okolo roku
          2000.

          Po zbudowaniu drog, kolei, szkol i infrastruktury.
          A tak - Afryka pozostala wrzodem Cywilizacji Zachodu.
          To my odpowiadamy za panujaca tam nedze i balagan.

          Glownie jednak: Francja , Anglia, USA i Rosja.
          Podkreslam: Rosja takze, gdyz to ZSRR najbardziej parl do tej
          PRZEDWCZESNEJ dekolonizacji.
          • hubert100 Re: Oczywiscie: 09.02.08, 09:27
            Zimbabwe j-k to jest prawdziwy "klejnot".No i trzeba bylo maczet nie
            dawac, tlukli by sie bambusami.
    • picard2 Re: Polityka francuska w Afryce 09.02.08, 21:39

      Polityka francuska w Afryce zdaje sie ulegac zmianie.Widzimy
      to w ostatnich wydarzeniach w Czadzie tam gdie dwa lata temu Chirac
      wysłał Mirage , Sarkozy stanowczo odmówił obrony silą "francuskiego
      podwórka".
      Polityka w tej części Świata przeszła przez następujące fazy:
      -Kolonie to Francja
      -Referendum w Krajach kolonialnych i stworzenie Wspólnoty języka
      francuskiego.
      -Algieria częścią Francji ale bez obywatelstwa dla tubylców.
      -Algieria francuska zapomniana , ale pomoc Wspólnocie Francuskiej
      co okazuje się kosztownym ale logicznym rozwiązaniem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka