Dodaj do ulubionych

Gdy stwierdzimy, że nasza kilkunastoletnia

18.10.09, 09:34
pociecha zaczyna iść "własną drogą", trzeba postarać się o to, aby ta droga
była właściwa. Stare metody nakazów i zakazów rodzicielskich, już od dawna są
nieskuteczne, z tego względu wydaje się konieczne zastosowanie metod z
pogranicza manipulacji psychologicznej.
Uważam, że dobrym sposobem jest taki zabieg "pisemny". Otóż, rodzic, do
którego nastolatek(ka) ma większy szacunek i bardziej się go "słucha", bierze
delikwenta na stronę i wstawia kit o dorosłości, z "ujawnieniem", że on, ten
rodzic, popełnił w życiu wiele błędów. Teraz wie, mogło być zupełnie inaczej,
znacznie lepiej (nie wolno mówić, że błędem była mama! Co to, to nie!), ale
spaprał na starcie. Że uznaje, iż jego syn (córka) wchodzi w dorosłość i czas
pomyśleć poważnie o jego(jej) przyszłości... no i takie tam ściemy. Wreszcie,
gdy widzimy, że kontakt jest nawiązany, podsuwany gnojowi czystą kartkę,
długopis i gadamy, to pisz na górze: Moje cele życiowe
i wymień w punktach co chcesz osiągnąć i kim chcesz być. Tylko warunek, nie
oszukuj siebie! To twoje życie, więc jeśli napiszesz bzdury, sam siebie
okłamiesz, a chyba masz ambicje osiągnąć sukcesy? W miarę potrzeby, dać mu
czas odpowiedni, później wspólnie przeanalizować te punty docelowe. Pochwalić,
doradzić, zastanowić się wspólnie nad dalszymi krokami naszej pociechy. Kartkę
zabrać i schować do sejfu! Jeśli zacznie wywijać numery, sięgnąć po ten
argument i pokazać. To w ten sposób chcesz osiągnąć swoje cele życiowe? Co ty
wyprawiasz? Gówniarz jesteś, a ja miałem cię za niemal dorosłego! Dosyć tej
dziecinady, wracaj na właściwe tory realizacji swoich celów życiowych. Czy ty
myślisz, że ja tak nieodpowiedzialnemu gówniarzowi będę wiecznie pomagał?!
Domagam się, abyś wydoroślał i wziął się poważnie za swoje życie! Itp. itd...
ale bez przesady. Ma być krótko i treściwie, traktowanie wg norm dla dorosłego.
Obserwuj wątek
    • zak-1 Re: Gdy stwierdzimy, że nasza kilkunastoletnia 18.10.09, 09:39
      Z moimi to raczej nie przejdzie . Student mysli ,ze juz wszystkie
      rozumy zjadł -widzę ,ze jest typem "uczącego się na własnych
      błedach " a licealista lubi byc kierowany i się slucha taty i mamy .
      Nie ma raczej z nimi żadnych problemów wychowawczych tak ,ze kartek
      raczej poisać nie będą .
      • tadeusz_ski.51 Oczywiście, że ten sposób 18.10.09, 09:56
        nie jest uniwersalny. To rodzice decydują, jakie metody wychowawcze dają
        najlepsze efekty. Ale w arsenale różnorakich metod i środków kształtowania
        pożądanej postawy i ta metoda powinna być brana pod uwagę.
        • zak-1 Re: Oczywiście, że ten sposób 18.10.09, 10:14
          Zastosuję to na wnukach smile
    • amelkalexi Re: Gdy stwierdzimy, że nasza kilkunastoletnia 18.10.09, 11:10
      Tadziu...Ty nie wiedział, że "młodzież" tylko do lat 12 jest pod kontrolą...i
      otwarta na nasze sugestie??
      Potem to już nic, tylko rąbać łbem o ścianę i modlić się, aby ściana zbyt twarda
      nie byłabig_grin
      Mój prawie 16-tolatek jest posłuszny...ale taki niezdecydowany co chce w życiu
      robić, że utknęliśmy w martwym punkcie...i nie wiemy co dalej...
      Jest w 10-tej klasie i powinien się decydować...co dalej, a tu "nikaki"..
      Cholera mnie bierze, ale co mam zrobić??
      Sprać?? Chłopa prawie dwumetrowego??
      Więc Ty mi tu z karteczkami nie wyjeżdżaj...tylko podsuń gotowy pomysłtongue_out
      • tadeusz_ski.51 Ba, gdyby były "złote recepty" 18.10.09, 12:19
        to na ziemi mielibyśmy szczęśliwość powszechną.
        W Twojej sytuacji spróbowałbym wspólnie z synem dokonać selekcji negatywnej,
        czyli, wypisać na kartce zawody, których nie lubi, nie widzi się w nich, nie ma
        predyspozycji. Może tym sposobem nasunie się Wam pomysł na jego przyszłe życie?
        • zak-1 Re: Ba, gdyby były "złote recepty" 18.10.09, 12:47
          Moj też ma 16 lat i caly czas mowilo zawodowce -obojętnie jakiej
          bo uczyc mu się nie chce . Jak było coraz bliżej gimnazjum to mu sie
          odwidziało "zawodówka to jaś nie bardzo ...może jakies
          liceum ....bo nikt z klasy do zawodowki nie idzie "- to jego słowa .
          A w koncu żona podsunęła mu pomysł: pielegniarz lub ratownik
          medyczny . To mu sie spodobało i takie ma teraz nastawienie . Szkoda
          tylko , że liceow medycznych juz nie ma. Teraz trzeba liceum i
          licencjat . Naszym zdaniem niepotrzebnie -bo starczyłby zwykły
          medyk .
          • inka-1 Naszczescie -oby tego w złą godzine nie powiedziec 18.10.09, 14:18
            nie mam problemu i do dzis nie mialam moje 15 letnie dziecie pnie
            sie do swego celu od dawna ,starsze tez realizuje sie jakos ..nigdy
            nie bylo problemu-buntu itd.Zawsze rozmawiałam z dziecmi szczerze i
            o wszystkim nie zabranialam niczego ,ale tłumaczyłam i tak
            jakos ,,narazie sie udaje" i oby tak zostalo..
            • amelkalexi Re: Naszczescie -oby tego w złą godzine nie powie 18.10.09, 15:02
              Inkasmile
              ja też jako takich problemów nie mam...
              On to raczej za spokojny, chociaż z tym wzrostem, wagą i posturą, to lepiej że
              spokojny, bo cholera gdyby był "rozrabiaką"...to pewnie już by "pół szkoły" wybiłbig_grin
              Tylko to jego niezdecydowanie...mnie dobija, bo ja to zawsze pyskata i wodzirej
              byłamwink
              Ale on za to dał popis tydzień temu w Holandii na wycieczce 5-ciodniowej...
              Wszystkie chłopaczycha ochlali się piwskiem, mój rzygał i w ogóle podobno był...KObig_grin
              Już dostałam "zaproszenie" do szkoły na poniedziałek , zaraz po feriachsmileczyli
              za tydzieńbig_grin
              • tadeusz_ski.51 A po kim Twój syn 18.10.09, 16:08
                tak ma, po tacie, czy to Ty jesteś z tych dużych kobiet?
                amelkalexi napisała:
                > On to raczej za spokojny, chociaż z tym wzrostem, wagą i posturą...
                • amelkalexi Re: A po kim Twój syn 18.10.09, 16:26
                  po taciewink, chociaż ja też nie należę do tych "tyci"big_grin
                  • tadeusz_ski.51 No to mi ulżyło... uffff... 18.10.09, 16:35
                    amelkalexi napisała:
                    > ... ja też nie należę do tych "tyci"big_grin
                    -------
                    Kazik nie lubi "krasnoludek".... nawet takich urodziwych!
                    • amelkalexi Re: No to mi ulżyło... uffff... 18.10.09, 16:39
                      haha...a co to ma do...rzeczy???
                      nie szukam mężabig_grin
                      kochanka też nietongue_out
                      a krasnoludek jestem... tylko trochę przerośniętysmile
                      • zak-1 Re: No to mi ulżyło... uffff... 18.10.09, 17:53
                        Co ten Tadek mi tu na okrągło kobiety poleca . Sam sobie już
                        wybrałem . Za Casanowę mnie wezmą smile A ja taki nieśmiały...smile
                        • amelkalexi nieśmiałość.... (rechocze)... 18.10.09, 18:49
                          Zak, Ty mi tu nie...big_grin
                          nieśmiały...
                          może jeszcze się...czerwienisz???
                          • zak-1 Re: nieśmiałość.... (rechocze)... 18.10.09, 19:09
                            Czasami zdarza się , ale nie na odległosć smile))
                          • tadeusz_ski.51 Amelka, to kolejny sposób Kazika 18.10.09, 20:38
                            na wzbudzenie sympatii u kobiet. Zak jest znakomitym psychologiem pod tym
                            względem i wie, że nieśmiali faceci pociągają kobiety. Mówię Ci Amelka, Kazik to
                            mistrz nad mistrze!
                            • tadeusz_ski.51 Oj Amelka, wpadłaś Kazikowi w oko! 18.10.09, 20:41
                              To, że Ty nie chcesz mieć kochanka, nie ma żadnego, ale to żadnego znaczenia!
                              Jeśli Kazik chce mieć kochankę, to nie ma siły, żadna mu się nie oprze!
                              Lepiej mi uwierz Amelka, wiem co mówię! Znam Kazika od lat...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka