darima_ka
19.11.11, 14:51
Wiersz jednozwrotkowy, trzywersowy z rymem sylabowym, z równomiernie
rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z
otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które
człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca go
przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody część
żaby jest pretekstem do euforii. Szybko poruszające się słońce sugeruje
wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy budzi się z otchłani zimy. Puenta
liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna, oddaje doskonale szybkość i
złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką. Uwagę
zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych
korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu
autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, w którym wyrósł, za
poświecenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia.
Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju.
A oto sam wiersz!
Słońce w górze zapierdala,
Żaba w wodzie dupę moczy,
Kurna, co za dzień uroczy...