Cytat będzie za chwilę.
Ponieważ w świąteczny czasie robię się refleksyjna i mam, ocohtę
wracać do dzieciństwa, a rodziców już od dawna nietety nie mam

to
zostały mi książki z dawnych lat. Żeby było miło i przyjemnie,
wróciłam do L.M. Mongomery

Tym razem nie Ania tylko Emilka. Część druga serii ("Emilka
dojrzewa") kończy się tak-tu obiecany cytat:
"Wzięłam to za dobry omen.
Może Tadzio jest tylko nieśmiały!"
I tak mnie zastanawia, skąd autorka znała Tadzia, skoro napisała to
na początku XX wieku? Skąd ówczesna Emikla Go zna?
Oj Tadek, Tadek....