agnesp76
09.05.08, 22:25
No właśnie - od tygodnia mniej więcej noszę właściwe staniki i wieczorkiem jak
zdejmuję na ciele mam pięknie odciśniętą zbroję - wzorek, szwy, ramiączka,
fiszbiny. Nosi mi się bardzo dobrze - nigdzie nie upija, nie wrzyna, nie
odczuwam bólu itp. nie przesuwa się, cycki na swoim miejscu przez cały dzień,
ale czy tak już zostanie/czy tak ma być?
Prawdę mówiąc wolałabym zdjąć stanik i nie mieć tych wzorków. Nie wiem, czy
się dociskam za mocno? Kupić luźniejszy, no ale... Mój rozmiar 69-70/82-83 -
mam noszę 2 staniki Panache na zmianę 28D Flamenco, z którego jakby powoli
wyrastam i Marguerite 30DD, do którego powoli dorastam (nieco mi się jeszcze
marszczy). Zarówno jeden jak i drugi jak zdejmuję - szlaczki, co prawda w
drugim wzorek jakby się nie odciska, ale fiszbiny, szwy, ramiączka - owszem.
Czy to minie? Czy mam się pogodzić? A jak u Was?
Póki co czekam na Daisy 28DD, porównam sobie.