18.04.12, 21:26
chciałabym na komunii syna wystąpić w sukience - na co dzień raczej chodzę w spodniach, więc to dla mnie duża odmiana :)
moja sylwetka to jabłko - zero tali, widoczny brzuszek, za to wąska w biodrach i szczupłe nogi.
jakie sukienki są dobre dla takiego typu? możecie coś podpowiedzieć?
dzięki
Obserwuj wątek
    • izas55 Re: sukienka 19.04.12, 07:04
      Mam podobny typ figury, może ci coś poradzę ;-).
      Z sukienkami na jabłko prosto nie jest, głównie ze względu na dopasowanie. Na mnie wszystko co jest dobre w talii, wisi na pupie. Dobrze sprawdzają się więc lekko elastyczne tkaniny, które trochę lepiej są się w stanie dopasować w okolicach talii.
      Szukałabym sukienek które podkreślą ładne nog, długość przed kolano, to znakomicie odciąga uwagę od brzucha. Druga rzecz to dekolt - też w ramach odwracania uwagi ;-). Sukienka powinna mieć raczej duży wzór, który zamaskuje "nierówności", może mieć marszczenia w talii.
      Na przykład Taka sukienka dobrze wygląda na jabłku, choć ta konkretna raczej się nie nadaje na letnią imprezę. Dobrze wyglądają sukienki typu "wrap dress", wiązane w talii, takie jak np tutaj,
      Jeżeli nie jesteś przyzwyczajona do sukienek to może zestaw bluzka ze spódnicą będzie łatwiejszy do znalezienia i dopasowania.
        • izas55 Re: sukienka 19.04.12, 11:38
          Optycznie stwarzają iluzję talii.
          Z kolei we wszystkich tunikach polecanych jabłkom, wyglądam jakbym sobie ciężką krzywdę zrobiła i ważyła 2 i pół tony
        • kasica_k Re: sukienka 19.04.12, 14:31
          Bo jabłko nie ma talii i nie da się jej "podkreślić". Dla mnie propozycje Izy są OK, mam wrap-bluzki i patent ten działa swietnie, nie mam niestety wrap-dress, a chetnie bym sobie sprawiła. Dobre też mogą być sukienki prosto szyte, z pionowymi szwami, takimi jak w Pasadenie BiuBiu. Sukienki odcinane pod biustem zaś to recepta na wygląd jak w ciąży, zwłaszcza jeśli pod odcięciem jest marszczenie. Podobnie z wszelkimi odcięciami w pasie - te to dopiero podkreślają brak talii.
          • felisdomestica Re: sukienka 20.04.12, 10:12
            No właśnie, podkreśla się jej brak. Dlatego sukienki typu A, albo proste są lepsze niż te opinające. Ta pokazana przez black halo jest bardzo ładna.
            Ja nie wiem co wy z tą ciązą. Jeśli ma się spory brzuszek to się go ma, i on robi "efekt ciąży", nie sukienka. W opiętej sukience będzię się po prostu wyglądać jak w ciąży w opiętej sukience :-).
            A np. taka sukienka:
            www.chictopia.com/photo/show/320162-oogum+boogum-vintage-dress-vintage-shoes
            konia z rzedem temu, kto zgadnie jaką talię ma ta dziewczyna. Fakt, że lepiej będzie w niej wyglądać ktoś z raczej mniejszym lub średnim biustem...
            • izas55 Re: sukienka 20.04.12, 12:37
              Jabłko to figura jaką mają tęższe kobiety, nie widziałam jeszcze w życiu szczupłego jabłka. Proste fasony świetnie się sprawdzają ale najlepiej wyglądają w wersji robiącej optycznie sztuczki, takie jak na przykład sukienki z BonPrix, które linkowała pierwszalitera w tym wątku.
              To co zalinkowałas jest sliczne, ale np. ja czyli baaaaardzo duże jabłko, wyglądałabym jak pięciodrzwiowa szafa gdańska ;-))). To jest fason świetny dla młodych, zwłaszcza duchem, szczupłych dziewczyn, które maja np. figurę bez wcięcia w talii i wąskie biodra.
              A wrap dress nie musi być opinający, chodzi mi raczej o skośny układ materiału i marszczenia w okolicy brzucha.

              Może autorka wątku się wypowie, jakiego mniej więcej rozmiaru potrzebuje to nam będzie łatwiej.
              • mszn Re: sukienka 20.04.12, 13:58
                To w takim razie jaki typ figury mają drobne, szczupłe kobiety z chudymi nogami, wąskimi biodrami, niewielkim biustem, ramionami takimi jak biodra i brzuchem mniej więcej wielkości biustu? Znam takich kilka, dla mnie to właśnie zawsze było szczupłe jabłko, zwłaszcza jeśli nie było żadnego wcięcia w talii.
                • yaga7 Re: sukienka 20.04.12, 14:04
                  A te wszystkie cegły i kolumny to nie jest właśnie taka prosta figura?

                  (ale piszę z pamięci, może cegły i kolumny mają inne cechy).
                  • kasica_k Re: sukienka 20.04.12, 15:30
                    Ja też ciężko rozróżniam i w ogóle uważam tę typologię za mocno ułomną i ogólną, bo wielu figur nie uwzględnia. Dlatego lepiej byłoby chyba używać opisów, np: wąskie ramiona, spory biust, wydatny brzuch, wąskie biodra, szczupłe nogi. Bo co, jeśli ktoś ma np. nogi grube, albo ramiona szerokie? To już nie jest jabłkiem. To czym w takim razie jest? ;)
              • felisdomestica Re: sukienka 20.04.12, 14:38
                noooo...nie od dziś wiadomo, że młodemu i szczupłemu we wszystkim ładnie :-(.
                Ale ta kiecka w linku od black halo mogłaby pasować nawet nieco obfitszej figurze. W długości tuż przed kolanko...mniam.
                • kasica_k Re: sukienka 20.04.12, 15:15
                  A pewnie że tak. Dlatego krzyczę ciągle: proste sukienki poproszę, tylko żeby jakieś zaszewki na biust producent raczył przewidzieć. Ja bym się chętnie oblekła w taki żakardzik :)
              • magdalaena1977 Re: sukienka 20.04.12, 21:54
                izas55 napisała:

                > To co zalinkowałas jest sliczne, ale np. ja czyli baaaaardzo duże jabłko, wyglą
                > dałabym jak pięciodrzwiowa szafa gdańska ;-))). To jest fason świetny dla młody
                > ch, zwłaszcza duchem, szczupłych dziewczyn, które maja np. figurę bez wcięcia w
                > talii i wąskie biodra.

                Gdyby było trochę dłuższe i w innym kolorze, byłoby idealne dla szczupłych staruszek.
                www.accesshollywood.com/glam-slam-michelle-obamas-fashion-fit-for-a-queen_gallery_1882/image_89590
            • kasica_k Re: sukienka 20.04.12, 14:22
              felisdomestica napisała:
              > Ja nie wiem co wy z tą ciązą. Jeśli ma się spory brzuszek to się go ma, i on ro
              > bi "efekt ciąży", nie sukienka.

              Powyżej pewnej wielkości brzucha oczywiście próby ukrycia go są skazane na porażkę, ale do pewnego momentu ma się jeszcze możliwość manewru i sukienka może sytuację pogorszyć bądź polepszyć optycznie. Marszczenie pod biustem ze średniego brzucha zrobi duży, potęgując wypukłość, która chyba u większości jabłek zaczyna się już pod biustem. Widać to zwłaszcza z profilu. Dlatego moim zdaniem lepsze są sukienki nie tylko bez marszczeń, ale i w ogóle bez odcięć poziomych. Zresztą sama podałaś przykład takiej sukienki :) Sukienka A będzie dobra dla szczuplejszych jabłek z niedużym biustem. Te większe niestety się w takiej sukience jeszcze powiększą i będą wyglądały jak gigantyczne abażury. Opięte sukienki też nie są dobre i to, co zlinkowała wcześniej Iza nie jest opięte, materiał układa się raczej swobodnie, opływa sylwetkę, a nie ją opina. Ja osobiście uwielbiam wszelkie skośne układy, ale lubię też letnie sukienki-worki marszczone gdzieś przy dekolcie (czyli nad biustem), które co prawda nie ujmują kilogramów, ale czuję się w nich swobodnie. O prostej sukience skrojonej na większy biust marzę zaś nieustająco.
            • magdalaena1977 Re: sukienka 20.04.12, 22:06
              felisdomestica napisała:

              > Ja nie wiem co wy z tą ciązą. Jeśli ma się spory brzuszek to się go ma, i
              > on robi "efekt ciąży", nie sukienka. W opiętej sukience będzię się po
              > prostu wyglądać jak w ciąży w opiętej sukience :-).

              Nie zgadzam się.
              Prawdziwa ciąża polega przecież na tym, że do szczupłej dziewczyny zostaje doczepiona piłka plażowa ;-) A reszta zostaje szczupła.
              Robieniem efektu ciąży jest IMHO założenie przez grubaskę bardzo obcisłej elastycznej sukienki, która podkreśli stopień wypukłości brzucha - tzn. będzie miała wyraźne odcięcie pod biustem i zwężenie na wysokości ud.

              Jak walczę z tym efektem - po pierwsze nie nastawiam się na mega odcięcie pod biustem - wolę dawać iluzję większego obwodu biustonosza niż efekt ciąży.
              Po drugie - szukam metod podkreślenia lub zrobienia talii - wrap, ew. pasek.
              Po trzecie - nie pokazuję dolnej części brzucha - wybieram albo spódnice albo tuniki najlepiej kończące się na linii bioder.
              • felisdomestica Re: sukienka 20.04.12, 22:21
                magdalaena1977 napisała:
                > Robieniem efektu ciąży jest IMHO założenie przez grubaskę bardzo obcisłej elast
                > ycznej sukienki, która podkreśli stopień wypukłości brzucha - tzn. będzie miała
                > wyraźne odcięcie pod biustem i zwężenie na wysokości ud.
                >
                > Jak walczę z tym efektem - po pierwsze nie nastawiam się na mega odcięcie pod b
                > iustem - wolę dawać iluzję większego obwodu biustonosza niż efekt ciąży.

                No właśnie, ja staram się robić to samo. Działa to w dwie strony. Po pierwsze, zmniejsza optycznie biust, po drugie, "spłaszcza" brzuch, bo tkanina pod biustem, jeśli nie jest opięta, tworzy płaski profil.
              • ko_kartka Re: sukienka 27.04.12, 02:29
                Magdalaeno, wiem, że nie potrafisz sobie tego wyobrazić na własnym przykładzie - ale dla prawdziwego jabłka PASEK TO KATASTROFA. Koniec, kropka. Masz talię sporo węższą od bioder? Bo jabłko często ma je równe, niestety. I często biust też ma mniejszy niż brzuch, niestety.

                Ja jestem jabłkiem, które ma 15 cm różnicy między biodrami a talią. Oraz 30 cm różnicy między talią a biustem. Pasek jest tu tylko i wyłącznie dla podkreślenia tego, że posiadam dwa brzuchy: górny i dolny, niczemu więcej nie służy. Wybacz, ale to dla mnie nie jest nadrzędny cel: podzielić brzuch na dwa wystające kawały. A w moim przypadku sukienka w kształcie A odchyla się na biuście i sztywno odstaje z przodu w przód tworząc wrażenie już nie ciąży, ale otyłości zagrożonej kalectwem. Po czym spod niej wyłaniają się nóżki jak patyczki (w stosunku do tej otyłości powyżej). A na plecach i tyłku opina się nieprzyjemnie, bo taka cudowna sukienusia zazwyczaj nie posiada wykształconego miejsca na jakikolwiek biust, obojętnie w jakim rozmiarze.

                To ja już wolę się opiąć i podkreślić, że mam ładny biust i ładny tyłek oraz niezłe nogi, a brzuch to tylko wypadek przy pracy, zamiast ubierać się w taką pokutną szatę w kształcie litery A...
                • ko_kartka Re: sukienka 27.04.12, 02:31
                  I mam nadzieję, że nikt nie zgani mnie za konstrukcję "z przodu w przód", bo to jednak istotne rozróżnienie, chociaż monotonne językowo.
    • black_halo Re: sukienka 19.04.12, 19:50
      A moze cos takiego.

      Wypatrzylam na blogu premierowny i bardzo mi sie spodobalo. Jesli mam zgrabne nogi to zaryzykowalabym dlugosc do polowy uda plus moze dekolt lodka i krotki rekaw. Jesli masz czas to uszyj, dobra krawcowa uszyje ci tak, ze mucha nie siada ;D
      • anna-pia Re: sukienka 19.04.12, 20:57
        black_halo napisała:

        > zaryzykowalabym dlugosc do polowy uda plus moze dekolt lodka i krotki re
        > kaw. Jesli masz czas to uszyj, dobra krawcowa uszyje ci tak, ze mucha nie siada
        > ;D

        Ekhem, to ma być na komunię, do kościoła nie chodzi się w tak krótkich sukienkach, tak samo jak na koktajl do ambasady :)
        • black_halo Re: sukienka 20.04.12, 22:24
          Mozna narzucic jakis lekki plaszczyk i bedzie po krzyku. Nie sadze, zeby mialo byc 30 stopni. Zreszta w lawkach nie widac czy sukienka dluga czy nie a mozna zdac szyku na przyjeciu.
          • pierwszalitera Re: sukienka 21.04.12, 13:40
            black_halo napisała:

            > Mozna narzucic jakis lekki plaszczyk i bedzie po krzyku. Nie sadze, zeby mialo
            > byc 30 stopni. Zreszta w lawkach nie widac czy sukienka dluga czy nie a mozna z
            > dac szyku na przyjeciu.

            No tak, ale sukienka długości do połowy uda jest szalenie niepraktyczna. Tak jak piszesz, trzeba (wypada, niektórzy uznają za stosowne) ją w kościele zakrywać, więc trzeba mieć coś płaszczykowatego na górę. A co jak przy temperaturach poniżej 20 stopni na sukienkę przewidziało się krótki żakiet? No i chyba długo nie byłaś na komunii, albo nie zdajesz sobie zbytnio sprawy z charakteru tej imprezy, ale tu nie chodzi o szyk mamusi, tylko o dzień synka. I komunia jest najczęściej rozbieganą przez dzieci, chaotyczną imprezą (czasem w ogródku), zaczynającą się wcześnie, a kończącą najpóźniej kolacją, więc zakłada się na to zwykle sukienki mniej wieczorowe, a raczej popołudniowe, bezpretensjonalne, pozwalające na wygodne siadanie, wygodne uzupełnianie stołu oranżadą dla dzieci oraz schylanie się i poprawienie kancika spodni syna do zdjęć. Długość nieco ponad kolano jest do tego wystarczająca i jeszcze założy się taką sukienkę na pewno po raz drugi na imieniny cioci, albo złote wesele rodziców.
    • pierwszalitera Prosta linia 20.04.12, 02:04
      Dobrze będziesz wyglądała w prostej sukience nieopinającej ciało. Dobrze, gdy wzór robi wyszczuplający efekt na brzuchu, jak na przykład ta sukienka z Bonprix:
      Ta sukienka (w kilku kolorach) jest w podobnym stylu i dzięki ciemnym liniom wyciąga sylwetkę trochę w górę i wyszczupla linię brzucha. Wszystkie są relatywnie krótkie i podkreślą szczupłe nogi.
      Te sukienka też nie byłaby zła i jest wyjątkowo wyjściowa.
      A tu coś bardziej romantycznego.
      • izas55 Re: Prosta linia 20.04.12, 13:09
        Fajne są te dwie pierwsze sukienki, wzory na nich świetnie odwracają uwagę od newralgicznych miejsc. Gdyby tylko miały większy dekolt i jakiś rękaw to nawet bym się nad nimi pozastanawiała.
        • kasica_k Re: Prosta linia 20.04.12, 14:26
          Mnie też się te pierwsze dwie podobają, tylko co do drugiej obawiam się, czy te luźno spływające poły materiału nie odstawałyby za bardzo i nie powiększały figury w widoku z profilu. Bardzo mi się podobają te zakładki pod dekoltem, bo dają nadzieję na zmieszczenie biustu :)
        • pierwszalitera Re: Prosta linia 20.04.12, 17:04
          izas55 napisała:

          > Fajne są te dwie pierwsze sukienki, wzory na nich świetnie odwracają uwagę od n
          > ewralgicznych miejsc. Gdyby tylko miały większy dekolt i jakiś rękaw to nawet b
          > ym się nad nimi pozastanawiała.

          Druga sukienka istniała (z dwoma czarnymi liniami) też w wersji z rękawem 3/4, ale dziś nie mogę jej znaleźć.
          Jeżeli chodzi o dekolt, to autorka wątku napisała, że ma szczupłe nogi, znaczy może je pokazywać. Pierwsza zasada elegancji mówi, że pokazuje się albo górę, albo dół. Czyli albo dekolt, albo nogi. Przy dużym dekolcie, sukienka powinna być co najmniej do kolan. W innym przypadku mamy efekt z kategori tych wyzywająco- erotyczniejszych, a nie wiem, czy komunia, czyli rodzinno-religijna i raczej mało wieczorowa impreza, gdzie głównym bohaterem jest niewinne dziecko, jest dobrym miejscem na takie pokazy. Wydaje mi się też, że zgrabna noga w bezpiecznej długości, czyli maksymalnie szerokość dłoni nad kolanem, będzie w kościele lepiej tolerowana od dużego dekoltu. Więc gdybym, to ja miała wybierać, to zdecydowałabym się na podkreślenie szczupłych nóg i zakryła dekolt, nawet gdybym miała biust warty pokazywania. Poza tym, jestem zdania, że równoczesne pokazywanie dekoltu i ud, niezależnie od definicji elegancji, skraca sylwetkę i kobiety z mało smukłą talią nie wyglądają w czymś takim korzystnie.
    • maith Re: sukienka 27.04.12, 20:21
      Nic nie piszesz o biuście, a to akurat dość istotny element. Przyjmując więc, że jesteś typowym jabłkiem, gdzie biust jest raczej mniejszy, pomyślałabym o tego typu sukienkach:

      www.bonprix.pl/bp/offer.htm?cat=1.10.939.7.122.1.&pr=95977
      www.bonprix.pl/bp/offer.htm?cat=1.10.939.6.102.1.&pr=96364

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka