ja_joanna
25.09.08, 14:26
Dziewczyny,
na naszym niemieckim forum pojawiła się pewna forumka i pojawił się problem.
Zmierzyła się wg naszych standardowych wskazówek: pod biustem ciasno na
wydechu, w biuście luźno na wdechu. Wyszło z tego 65D.
Poszła do sklepu i okazało się, że ten rozmiar jest dużo za duży. Więc owa
forumka postanowiła zmierzyć się jeszcze raz. Okazało się, że jak się mierzy
luźno na wdechu w biuście to jest 85cm, a jak raczej ciasno na wydechu 75cm!
Oczywiście z tym ciasno przesadziła, ale jednak robi to 10cm różnicy.
Dodała właśnie, że gra na flecie poprzecznym od lat i ma w związku z tym
bardzo rozciągnięte płuca i potrafi nabrać bardzo dużo powietrza.
Wiadomo, że tak naprawdę mierząc się na wdechu przesadziła i pewnie powinno
być to coś pomiędzy, ale fakt jest faktem - robi to ogromną różnicę czy ktoś,
szczególnie tak wyćwiczony, mierzy się na wdechu czy na wydechu.
Wydaje mi się, że ma to szczególne znaczenie u szczupłych małobiuściastych,
gdzie duża część objętości klatki to właśnie płuca, a nie np. biust. I wygląda
na to, że w takim wypadku też trudno jest dopasować dobry rozmiar stanika.
Prawdopodobnie robi też różnicę, czy ktoś oddycha podczas mierzenia przeponą
czy górną częścią płuc.
Czy potraficie jakoś usystematyzować te problemy z mierzeniem lub macie
podobne doświadczenia albo możecie się pomierzyć w różnych konfiguracjach i
wpisać tu wyniki + pasujące na Was rozmiary staników?
Może udałoby nam się zoptymalizować jakoś proces mierzenia się, tak, żeby
łatwiej było trafić we właściwy rozmiar?
Pozdrowienia,
Joanna