Dodaj do ulubionych

Jeszcze tylko jeden

09.08.10, 09:32
Jechałem sobie wczoraj pewną DK i wyprzedzałem kolumnę tak po 2-3
auta, bo spory ruch, a auto niestety dość słabe. Dogoniło mnie 2
gości wyprzedzających w ciekawy sposób. Po kilka pojazdów
jednocześnie, ale na zasadzie jak najwięcej jednym ciągiem. Wciskali
się dopiero jak auto z przeciwka już mocno hamowało. Hamowała też
oczywiście cała kolumna. I tak 4 czy 5 razy, więc trudno mówić, że
raz źle ocenili dystans. Trudno tu chyba zwalać na jakość dróg, bo
jakoś ja tą samą kolumnę też wyprzedziłem i zajęło mi to niewiele
więcej czasu (dogoniłem gości kawałek dalej). Ale oczywiście panowie
w swoim mniemaniu jechali bezpiecznie i dynamicznie. W końcu wypadku
nie spowodowali...
Obserwuj wątek
    • jureek Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 09:41
      Gdy pisałem, że nieraz jadąc w Polsce muszę ostro hamować, żeby uniknąć czołówki
      z wyprzedzającymi na pałę, to potraktowano to, jakbym zmyślał. Myślę, że
      najczęściej nie jest to robione specjalnie, ale z takimi "mistrzami" jak w Twoim
      opisie też się spotkałem.
      Jura
      • kozak-na-koniu Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 10:13
        A ja w podobnej sytuacji kiedyś znalazłem się w Niemczech i parę razy we
        Francji, że o Włoszech nie wspomnę, ale tam wszędzie jest "kultura", a "miszcuf"
        niema wcale a wcale.:DDD
        • jureek Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 10:58
          Czujesz taką wewnętrzną potrzebę ciągłego porównywania się? Ja nie czuję. Mnie
          bradziej interesuje, jak jest na drogach tu, gdzie jeżdżę, niż porównywanie się
          z tym, jak jeżdżą w Mongolii, czy we Włoszech.
          Jura
      • edek40 Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 11:06
        > Gdy pisałem, że nieraz jadąc w Polsce muszę ostro hamować, żeby uniknąć czołówki
        > z wyprzedzającymi na pałę, to potraktowano to, jakbym zmyślał.

        To wszystko przez trolli, ktorzy gdy jada przepisowo "slysza" traby i glosnie
        przeklenstwa ;)

        Zdarza sie, owszem. Za czesc na oko widac, ze odpowiada to, o czym pisze Simon.
        Za czesc, niestety, blad w ocenie (bez wnikania w przyczyny, bo moze byc to np.
        wejscie diesla w tryb serwisowy, jak to lubily robic renowki).
      • emes-nju Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 11:09
        jureek napisał:

        > Gdy pisałem, że nieraz jadąc w Polsce muszę ostro hamować, żeby
        > uniknąć czołówki z wyprzedzającymi na pałę, to potraktowano to,
        > jakbym zmyślał.

        Eeee tam zmyslal! Po prostu jezdzisz nieostroznie.

        Nie "dostosowujesz" i nie zachowujesz "szczegolnej ostroznosci" :-P






        A tak BTW. Ja naprawde, mimo 20-25 tys. rocznie, nie pamietam kiedy musialbym w
        reakcji na nieostroznie wyprzedzajacego zrobic cos wiecej niz zdjecie nogi z gazu.
        • mnie.sie.wydaje Bo Jurek na żarówkach oszczędza. 09.08.10, 11:58
          Nikt nigdy nie zmusza mnie do hamowania ani zjeżdżania na
          pobocze swoim wyprzedzaniem, choć rzadko jadę wolniej niż aktualne
          ograniczenie pozwala.
          Ale może to dlatego, że mam naprawdę solidne światła mijania..

          • nazimno Jeszcze jeden z domowymi ksenonami. 09.08.10, 12:02
            • mnie.sie.wydaje Byś się zdziwił 09.08.10, 12:06
              • nazimno Dodales jeszcze niebieskie LEDy? 09.08.10, 12:43
                Nic mnie nie zdziwi.

                Wg badan Instytutu Transportu Samochodowego oraz policji prawidlowo ustawione
                swiatla ma tylko nieco ponad 10% pojazdow na naszych drogach.

                Nawet nowe samochody z "prawdziwymi" ksenonami
                potrafia oslepiac. To dlatego, ze tylko ok 15% kierowcow wie,
                do czego sluzy regulacja pochylenia kata swiecenia w zaleznosci
                od obciazenia. Praktycznie malo kto potrafi ocenic, ze jego wlasny
                pojazda oslepia innych.

                Wiec sie zastanow, dlaczego inni "schodza ci z drogi".
                • mnie.sie.wydaje LEDy mam białe 09.08.10, 13:08
                  Są w oryginalnym wyposażeniu jako pozycyjne w kloszu reflektorów,
                  więc znów pudłujesz.
                  A ksenony mają samopoziomowanie, w kabinie nie ma żadnej regulacji
                  kąta świecenia.

                  I nie "schodzą z drogi", tylko nie wychodzą na czołówkę.

                  Próbujesz się wyzłośliwiać, ale ci marnie wychodzi. Zresztą, to
                  tylko o tobie świadczy, więc ulżyj sobie jeszcze, śmiało.
                  • jureek Re: LEDy mam białe 09.08.10, 13:23
                    mnie.sie.wydaje napisał:

                    > I nie "schodzą z drogi", tylko nie wychodzą na czołówkę.

                    Zza zakrętów i wzniesień? To rzeczywiście cudowne lampy. Na prostej to ja nie
                    mam problemów z wyprzedzaczami na pałę, takich można odpowiednio wcześnie
                    zauważyć i hamować łagodnie albo ostrzec długimi. Problem jest, gdy wyskakują
                    nagle zza zakrętu lub wzniesienia.
                    Jura
                  • tiges_wiz Re: LEDy mam białe 09.08.10, 13:26
                    jezeli tobie wydaje sie, ze to samopoziomowanie dziala w czasie jazdy to masz
                    racje. wydaje ci sie.
                    • puszysta_gimnazjalistka Re: LEDy mam białe 09.08.10, 13:41
                      W droższych modelach działa.
                      • tiges_wiz Re: LEDy mam białe 09.08.10, 14:10
                        ktory to?
                        moze jest jakis super nowy, ale zaden nie reaguje na szybkie pochylenia i wymaga
                        czasu. dziala jak sie pozycja ustabilizuje.

                        wiekszosc poziomuje sie przy uruchamianiu silnika, a z tych co dziala tez w
                        czasie jazdy wiekszosc ma czyjniki badajace roznice na osiach a nie sprawdzajace
                        poziomu, wiec w czasie jazdy pod gore nie reaguja.
                        • puszysta_gimnazjalistka Re: LEDy mam białe 09.08.10, 14:25
                          Saaby to mają od jakiś 10 lat, BMW chyba też, w Oplach było z pewnością
                          i dam głowę, że w Mercedesach również.
                          • tiges_wiz w tym? 09.08.10, 14:30
                            www.w210.pl/viewtopic.php?t=4104
                            "na wybojach rzeczywiście nie sposób tego zauważyć... zwyczajnie układ nie jest
                            na tyle szybki, a poza tym on wychwytuje różnicę ugięcia przedniej osi w
                            stosunku do tylnej oraz do ugięcia początkowego przy pierwszym włączeniu."

                            "nigdy jak będziesz jechał pod górkę światła się nie opuszczą ,nie od tego jest
                            samopoziomowanie, nie są to czujniki przechyłowe."
                            • puszysta_gimnazjalistka Re: w tym? 09.08.10, 14:38
                              Inżynieria idealna jak widać nie istnieje, ale moim zdaniem można
                              znaleźć samochód w którym to dział.
                        • nazimno Sa tez dzialajace dynamicznie. 09.08.10, 14:56
                          Poniewaz nie chce tutaj preferowac/promowac zadnej marki daj w
                          googlu:

                          xenon headlight dynamic vertical aim control

                          Na pewno sobie cos znajdziesz.
                  • nazimno Samopoziomowanie dziala tez nie zawsze. 09.08.10, 14:36
                    1.Po pierwsze uklady samopoziomowania funkcjonuja statycznie i dynamiczne.

                    2.Po drugie uklad taki musi byc poprawnie skalibrowany.

                    3.Po trzecie, jesli samochod jest "bity", to nadwozie moze miec
                    niezauwazalne dla przecietnego kierwocy odksztalcenia, ktorych
                    nie zniweluje zadna automatyka.

                    4.Po czwarte nawet najladniejsza zabawka sie czasem psuje.

                    Tak wiec, generalnie, na naszych drogach jezdzi cale mnostwo
                    oslepiajacych pojazdow, nawet, jesli sie komus wydaje, ze
                    automatyka zwolni go od myslenia i realnej oceny.

              • nazimno Przeczytaj, sprawdz, wyreguluj. 09.08.10, 12:48
                www.its.waw.pl/Analizator_swiatel,0,2127,1.html

          • jureek Re: Bo Jurek na żarówkach oszczędza. 09.08.10, 12:57
            mnie.sie.wydaje napisał:

            > Ale może to dlatego, że mam naprawdę solidne światła mijania..

            Wow! To te Twoje super solidne światła mijania niczym radary promieniują przez
            zakręty i wzniesienia. Bo wtedy najczęściej muszę ostro hamować, gdy dojeżdżam
            do zakrętu lub wzniesienia, a zza niego wyskakuje mi wariat na czołówkę.
            Jura
        • wolfgang87 Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 12:34
          I zapewne nie trzyma sie prawej krawedzi jezdni. Jakby sie trzymal (kurczowo), to by wszystko elegancko sie zmiescilo. I nie trzeba by bylo hamowac. A lusterka wcale takie drogie nie są:)
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 13:34
        To wynika z poziomu wrażliwości i wyuczonych odruchów, są tacy którzy
        widząc wyprzedzającego na czołówkę będą ostro hamować, są tacy co tylko
        zdejmą nogę z gazu i tacy co przygotują się do ewentualnego lekkiego
        odbicia w prawo. Od kierowcy i jego charakteru zależy ile sobie
        zostawia marginesu na błąd. Jedni lubią się mijać na lusterka inni chcą
        mieć trzy metry wolnego.
        • jureek Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 13:51
          puszysta_gimnazjalistka napisał:

          > Jedni lubią się mijać na lusterka inni chcą
          > mieć trzy metry wolnego.

          Jeżeli ktoś w normalnym ruchu drogowym lubi mijać się na lusterka, to jest
          socjopatą i powinien jak najszybciej zostać wyeliminowany z ruchu.
          Jura
          • puszysta_gimnazjalistka Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 14:09
            Być może, ale chodzi o to, że ludzie mają różne poziomy lęków i
            inaczej reagują na ten sam bodziec. Jeżeli dwóch kierowców przejedzie
            tę samą trasę w tych samych warunkach zrozumiem jeżeli jeden będzie
            opowiadał o walce na śmierć i życie a drugi nie dostrzeże nic
            odbiegającego od normy. Podobnie będzie z wyprzedzaniem na czołówkę,
            jeden będzie się bał, drugi tylko zdenerwuje a dla trzeciego to
            będzie norma.
            Wydaje mi się, że całe zagadnienie bezpieczeństwa jest w istocie dość
            subiektywne.
          • emes-nju Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 14:20
            jureek napisał:

            > Jeżeli ktoś w normalnym ruchu drogowym lubi mijać się na lusterka,
            > to jest socjopatą i powinien jak najszybciej zostać wyeliminowany z
            > ruchu.

            No to w zasadzie kazdy kierowca jest socjopata... No bo jak jedzie sie
            niewyposazona w jakikolwiek pobocze droga o szerokosci 6-7 m, to z kazdym
            szerszym autem mija sie na lusterka.
            • jureek Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 14:30
              emes-nju napisał:

              > No to w zasadzie kazdy kierowca jest socjopata... No bo jak jedzie sie
              > niewyposazona w jakikolwiek pobocze droga o szerokosci 6-7 m, to z kazdym
              > szerszym autem mija sie na lusterka.

              I znowu celowo nie zauważasz zasadniczej różnicy. Socjopatą nie jest ten, kto
              mija się na lusterka, bo nie ma innego wyjścia, socjopatą jest ten, kto
              lubi mijać się na lusterka w normalnym ruchu.
              Jura

              P.S. Taki VW Tuareg do wąskich nie należy, a razem z lusterkami ma 2,22 m
              szerokości, ciężarówka nie może być szersza niż 3 m, więc nawet na drodze
              sześciometrowej szerokości masz 80 cm luzu. Gorzej, gdy muszą się wyminąć 2
              ciężarówki.
              • emes-nju Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 14:37
                jureek napisał:

                > nawet na drodze sześciometrowej szerokości masz 80 cm luzu.

                Podziel to przez 3 (malo kto doskonale okresla gdzie konczy mu sie auto po prawej) i wyjdzie, ze jest ciasno - szczegolnie jak jedzie sie szybciej niz 40-60 km/h. A ze znaczna czesc ruchu trazytowego w Polsce odbywa sie po waskich, za to ruchliwych drogach, to wychodzi na to, ze socjopatycznie lubimy taka ciasna jazde (tak samo jak dziurawe drogi, stare samochody i male mieszkania), co przeklada sie potem na niezbyt dla czesci kierowcow mily nawyk wyprzedzania "na zyletke".
                • jureek Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 14:45
                  Czy Ty z Falandyszem pracowałeś, że takimi pokrętnymi interpretacjami nasiąkłeś?
                  Jesteś niesamowicie pomysłowy w przerzucaniu na władzę winy za każde
                  socjopatyczne zachowanie. Jakoś większość kierowców jeździ po tych samych
                  wąskich drogach i nie wyciąga z tego wniosku, że uzsadnia to wyprzedzanie na
                  żyletę. Robi tak tylko zdecydowana mniejszość socjopatów.
                  Jura
                  • emes-nju Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 14:52
                    W tym wypadku nie na waadze bezsposrednio, a na WARUNKI JAZDY, bez okreslania kto winien (przeciez wiadomo :-P ). My naprawde przyzwyczajeni jestesmy do znacznie ciasniejszej jazdy niz np. Niemcy.

                    Widac to wyraznie w miejscach zwezen na autostradach. Tam, gdzie pas ruchu ma 2 m, zupelnie nienerwowo jade znacznie szybciej (nie przekraczajac predkosci) niz znaczna czesc Niemcow, dla ktorych taki maly odstep przy wiekszej predkosci jest wysoce niekomfortowy.
                    • jureek Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 15:00
                      emes-nju napisał:

                      > Widac to wyraznie w miejscach zwezen na autostradach. Tam, gdzie pas ruchu ma 2
                      > m, zupelnie nienerwowo jade znacznie szybciej (nie przekraczajac predkosci) ni
                      > z znaczna czesc Niemcow, dla ktorych taki maly odstep przy wiekszej predkosci j
                      > est wysoce niekomfortowy.

                      Dziwne, bo w miejscach zwężeń na niemieckich autostradach większość kierowców
                      lekko przekracza dozwoloną prędkość. Sami Polacy przyzwyczajeni do wąskich dróg?
                      Jura
                      • emes-nju Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 15:09
                        Widocznie zle trafialem.

                        Zwykle tam, gdzie pas mial 2 m i byla 80-tka (w odroznieniu od znacznie lepszej 40-tki - to rozwiazanie jednak mozna spotkac tylko w kraju przodujacym w sprawach bezpieczenstwa drogowego, a nie w Niemczech), spora czesc Niemcow, szczegolnie jak szerszym pasem jechalo cos duzego, a z drogiej strony byla betonowa sciana, zwalniala ponizej limitu.
                        • jureek Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 15:17
                          emes-nju napisał:

                          > Widocznie zle trafialem.
                          >
                          > Zwykle tam, gdzie pas mial 2 m i byla 80-tka (w odroznieniu od znacznie lepszej
                          > 40-tki - to rozwiazanie jednak mozna spotkac tylko w kraju przodujacym w spraw
                          > ach bezpieczenstwa drogowego, a nie w Niemczech), spora czesc Niemcow, szczegol
                          > nie jak szerszym pasem jechalo cos duzego, a z drogiej strony byla betonowa sci
                          > ana, zwalniala ponizej limitu.

                          No i słusznie zwalniała, jeżeli te pasy miały rzeczywiście 2 metry szerokości.
                          Przy ciężarówce na prawym pasie (przeciętna szerokość 2,5 metra) zostawałoby
                          tylko 1.5 metra na wyprzedzenie. Większość samochodów musiałaby się wtedy
                          skurczyć, żeby w ogóle wyprzedzić (chyba nie jechałeś Maluchem).
                          Jura
              • puszysta_gimnazjalistka Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 14:43
                Nie demonizujmy, nie zawsze mijanie się na lusterka oznacza 100km/h po
                każdej stronie, czasem ma to miejsce na wąskiej osiedlowej uliczce
                zastawionej samochodami, prędkości są wtedy mniejsze i ryzyko śmierci
                nie takie wielkie :)
                • jureek Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 14:51
                  puszysta_gimnazjalistka napisał:

                  > Nie demonizujmy, nie zawsze mijanie się na lusterka oznacza 100km/h po
                  > każdej stronie, czasem ma to miejsce na wąskiej osiedlowej uliczce
                  > zastawionej samochodami, prędkości są wtedy mniejsze i ryzyko śmierci
                  > nie takie wielkie :)

                  Nawet przy takiej prędkości lubienie mijania się na lusterka uważam za
                  perwersję, oczywiście perwersję nieszkodliwą z powodu niskich prędkości.
                  Co innego mijać się tak z konieczności, a co innego lubić takie mijanki.
                  Jura
    • tiges_wiz Re: Jeszcze tylko jeden 09.08.10, 12:13
      bardzo czesto tez nauczyciele kasuja luke i nie ma gdzie wjechac. taki pies
      ogrodnika. sam nie wyprzedzi i nikomu nie da.
    • trypel Re: Jeszcze tylko jeden 10.08.10, 08:22
      simon921 napisał:

      > Po kilka pojazdów
      > jednocześnie, ale na zasadzie jak najwięcej jednym ciągiem. Wciskali
      > się dopiero jak auto z przeciwka już mocno hamowało. Hamowała też
      > oczywiście cała kolumna. I tak 4 czy 5 razy,


      Mam nadzieję że to nie była trasa Wrocław- Warszawa. Jak jechałem nią do domu to
      trafiłem na kolumnę jadacą wolno i majestatycznie 65-70/godz juz od zjazdu z
      obwodnicy Oleśnicy. Ponieważ ja w ten sposób jezdzić nie lubię to zdecydowałem
      sie na wyprzedzenie całej kolumny. Doprowadzając oczywiscie do jej hamowania ze
      4-5 razy bo jak barany jadą w odległosci 5 m od siebie to ich problem a nie mój
      - ja gdzieś sie zmiescic musze jak z przeciwka coś jedzie a na wzięcie całej
      kolumny na raz (ze 25 aut prowadzonych przez pekaesa) to mam za mało koników.

      Jak komuś sie nie podoba przyhamowywanie całej kolumny to fantastycznym
      rozwiązaniem jest trzymanie odpowiednich odstępów pomiędzy autami.
      • simon921 Re: Jeszcze tylko jeden 10.08.10, 09:15
        Nieee...;) Trasa Poznań - Wrocław. A odstępy były o dziwo ok -
        przynajmniej ja się mieściłem moim kombi. Hamowanie wynikał raczej z
        tego, że wyprzedzającemu z tego co widziałem przynajmniej ze 2 razy
        kończyło się miejsce w połowie pojazdu wyprzedzanego...
        • trypel Re: Jeszcze tylko jeden 10.08.10, 09:34
          paskudna droga. Nienawidzę jej. Wolę nadrobić pare km i pojechac przez Kórnik,
          Gostyń i wjechac do Rawicza, a potem znów uciec tajemnym skrótem na Oborniki.
          Zaoszczedzam co najmniej 30 minut i kupe zdrowia. Psychicznego.
          • simon921 Re: Jeszcze tylko jeden 10.08.10, 10:03
            To akurat wszystko miało miejsce na odcinku Rawicz - Trzebnica. Też
            tylko tego kawałka używam z DK5.
            PS. Jeżdżę jeszcze bardziej tajnym skrótem odbijając dopiero w
            Trzebnicy z DK5;)
            • trypel Re: Jeszcze tylko jeden 10.08.10, 10:14
              bo tajne skróty są najlepsze.
              Nie ma kolumn tylko co najwyzej 1 czy 2 auta które łatwiej wyprzedzić. Albo
              nawet nie trzeba wyprzedzac bo sobie wszyscy jadą równo i spokojnie.

              Niestety z kolumnami jest czesto tak jak napisałem. MUSZE zmuszac do hamowania
              jesli chcę wyprzedzić bo jeden z drugim jadą zderzak w zderzak żeby czasem ktos
              sie nie zmiescił :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka