Dodaj do ulubionych

przeprowadzka do bialegostoku

27.09.09, 16:20
witajcie, byc moze bedziemy z mezem i dziecmi (5,5l. i 2,5l.)
przeprowadzac sie z warszawy do bialegostoku. czy sa tu mamy w
podobnej sytuacji? jak sie Wam tam mieszka? jestem pelna obaw,
dlatego prosze Was o opinie.
Obserwuj wątek
    • 2madzia.1 Re: przeprowadzka do bialegostoku 27.09.09, 20:25
      są sklepy małe osiedlowe i te większe,komunikacja miejska.żyją normalni ludzie
      bo to jeszcze Polska chyba że myślisz że to już za granicą.to takie samo miasto
      jak każde inne,napewno tempo życia spokojniejsze niż w stolicy no ale niektorzy
      myślą że ci z białegostoku to druga kategoria.jak się boisz to się nie
      przeprowadzaj a mąż niech dojeżdża do pracy
    • 0-jus-tyna Re: przeprowadzka do bialegostoku 27.09.09, 21:02
      Powiem tak . Mama chyba studenki wynajela mieszkanie u nas w klatce.
      Zajela miejce postojowe ( a wzasadzie niepostaojowe)dokladnie na
      srodku naszej malutkiej drogi dojazdowej do miejsc postojowych ( juz
      nie mowie ze jest zakaz wjazdu wszyskim oprocz mieszkancow).Wiec tak
      postalam kwadrans i delikatnie zwrocilam uwage , sasiadka stala za
      mna i rowniez zwrocila uwage ze nie mozemy zaparkowac pod blokiem.
      Ta pani na to jestesmy strasznie niecierpliwe bo ona sie wlasnie
      wypakowuje i mozemy chwilke poczekac.Chwilke tak ale to trwalo z 20
      min wiec uzylam bardziej ostrych slow , sasiadka rowniez , tez nasz
      czasz sie liczy a poza tym mamy malutkie dzieci i stoja w oknie i
      placza. Pani wkoncu zaprkowala na miejsce postojowe , ktore jej sie
      oczywiscie nie nalezy i powiedziala ze to jednak nietolarancyjne
      chamskie miasto. Wiec masz opinie Warszawianki ze jestesmy chamskim
      miastem. Ciekawa jestem czy gdybym tej Pani zablokowala droge
      dojazdowa nawet na pare min jak by sie zachowala- pewnie mysli ze
      warszawianka moze wiecej. Jezeli tez tak myslisz i traktujesz
      Bialystok z gory to nie polecam ( po doswiadczeniach z sasiadka).
      Ale jak myslisz inaczej to serdecznie zapraszamy , polecam osiedle
      Mickiewicza , blisko park , zoo , i ratusz (serce miasta) i wokol
      niego deptak.Poza miastem mnostwo atrakcji dla dzieci. Pozdrawiam
      • leneczkaz Re: przeprowadzka do bialegostoku 15.10.09, 09:54
        justynko, moja fanko, znalazłam Cię :)
        czyli Ty jesteś z Białęgo złotko..
        pewnie mnie śledzisz, że tyle o mnie wiesz :D
    • agnzimka Re: przeprowadzka do bialegostoku 27.09.09, 21:53
      O, matko, a co to za anty-warszawskie teksty. Przeprowadziłam się spod Wawy rok temu i jest mi tu dobrze. Przedtem mieszkałam jeszcze w dwóch innych miastach. Wszędzie jest dobrze, jak ma się znajomych, przyjaciół, rodzinę. Tego mi na początku najbardziej brakowało. A wszystkiego innego się uczysz-sklepów, drogi do pracy, rozkładu autobusów itd. Jeśli będziesz chciała, możemy się umówić na spacer z dziećmi do parku. Pozdrawiam i życzę dobrego startu:)
      • justynaszol Re: przeprowadzka do bialegostoku 05.10.09, 16:23
        agnzimka napisała:

        > O, matko, a co to za anty-warszawskie teksty. Przeprowadziłam się
        spod Wawy rok
        > temu i jest mi tu dobrze. Przedtem mieszkałam jeszcze w dwóch
        innych miastach.
        > Wszędzie jest dobrze, jak ma się znajomych, przyjaciół, rodzinę.
        Tego mi na po
        > czątku najbardziej brakowało. A wszystkiego innego się uczysz-
        sklepów, drogi do
        > pracy, rozkładu autobusów itd. Jeśli będziesz chciała, możemy się
        umówić na sp
        > acer z dziećmi do parku. Pozdrawiam i życzę dobrego startu:)
        zgadzam sie z tymi slowami ja tez sie ponad rok temu tu
        przeprowadzilam i jest ok a gdzie bedziecie mieszkac alo 76 moze
        kiedys wspolne spacerki? pozdrawiam i powodzenia
    • alo76 Re: przeprowadzka do bialegostoku 28.09.09, 13:41
      dzieki dziweczyny za "mile" przyjecie. chyba nie powinnam pisac nic
      o warszawie, bo widze, ze warszawiacy maja u Was przechlapane. a
      swoja droga ogromna wiekszosc "warszawiakow" to przyjezdni, takze Ci
      z bialegostoku.
      a tak na marginesie to moj maz pochodzi spod bialegostoku i
      decydujac sie na zycie z nim nie mialo dla mnie znaczenia, ze jest z
      podlasia
      agnzimka- dziekuje za zrozumienie i zaproszenie :-) to czego sie
      boje to wlasnie utrata znajomych, kolezanek, aklimatyzowanie sie w
      nowym miejscu, poszukiwanie przedszkola i szkoly dla dzieci, no i
      pracy. pozdrawiam
      • agnzimka Re: przeprowadzka do bialegostoku 28.09.09, 20:12
        Mój mąż właśnie jest stąd i tak mnie "zbajerował", że się przeprowadziłam. Pracy
        niestety nie znalazłam, ale pracuję nad tym:) Mąż ma na szczęście duuuuużo
        znajomych, spotykamy ich prawie na każdych zakupach, dzięki czemu są dwa razy
        dłuższe;)
        • alo76 Re: przeprowadzka do bialegostoku 29.09.09, 09:29
          wlasnie, z tym "zbajerowaniem" podobnie jest i u nas :-) pozdrawiam
          cieplo
          • shiva772 Re: przeprowadzka do bialegostoku 05.10.09, 20:24
            Białystok jest świetnym miejscem do życia, pod warunkiem że praca
            jest :) Korki do zniesienia, w porównaniu z Wawą bomba. Nie
            rozczarujesz się! Pozdrawiam
            • agnzimka Re: przeprowadzka do bialegostoku 07.10.09, 10:20
              U mnie niestety pracy brak :( Ale mam co robić przy dziecku :) Może założymy Klub Mam Przeprowadzonych/Przesiedlonych/Zbajerowanych ;)
    • mimarika Re: przeprowadzka do bialegostoku 06.10.09, 15:18
      w białymstoku mieszkam od 5 lat, a przeprowadziłam się tu z torunia,
      gdzie się urodziłam i żyłam do przeprowadzki "na wschód". trudno
      było mi się przyzwyczaić - wielkościowo oba miasta są zbliżone, ale
      tu "nie czuję klimatu". ciężka jest też dla mnie mentalność ludzi tu
      zżyjących.
      ale oczywiście mam też paru sprawdzonych przyjaciół, ktrórych
      poznałam własnie w b-stoku.
    • mmu Re: przeprowadzka do bialegostoku 07.10.09, 11:49
      przeprowadziłam się tu z W-wy jakieś 7 lat temu, wtedy to
      rzeczywiście była pewna zmiana, w kinie w zimę siedziałam w czapce,
      bo ogrzewania nie było:)
      od tamtego czasu wiele się zmieniło, ja co prawda mieszkam pod B-
      stokiem, przy lesie, więc mieszka mi się dobrze. W Białym nie ma
      korków, przeszkadza mi jednak to, że tu jest zawsze zimniej o parę
      stopni;)

      poza tym, jak widać nawet tu na forum, w Białym jest spora ilość
      ludzi myślących stereotypowo, Warszawaiaków nie cierpią i mają ich w
      pogardzie. Nie raz mi się zdarzyło, że nim ktoś mnie jeszcze poznał
      i zobaczył na oczy, to już wiedział, że zadzieram nosa, przecież
      jestem z W-wy. Mentalność miejscowych rzeczywiście jest trochę inna,
      choć nie dotyczy to już raczej ludzi w naszym wieku, ja poznałam
      naprawdę wielu fajnych i wartościowych ludzi, choć początki było
      naprawdę trudne...
      • shiva772 Re: przeprowadzka do bialegostoku 07.10.09, 13:01
        Właśnie chciałam zapytać o tą mentalnosć. Jestem Białostoczanką z
        krwi i kości i zastanawiam sie o czym mowa? Starsi ludzie wszędzie w
        Polsce są... hmmm specyficzni, młodzi też hmmmm zależy od
        wykształcenia, obycia, jak wszędzie. Szczerze mówiąc mnie męczyła
        mentalność "warszawki", nie twierdzę, że wszyscy są jak jeden mąż
        nadętymi dupkami bo mam kilka koleżanek Warszawianek którym nieba
        bym uchyliła...jednak w pewnym momencie trafiłam na towarzystwo "ąę"
        które patrzyło na mnie jak na prowincjonalna gąskę do odstrzału.
        Podsumowując - jeżeli ktoś uogólnia wszystkich ludzi stąd mówiąc o
        męczącej mentalności to sam popada w stereotyp!
        • mmu Re: przeprowadzka do bialegostoku 07.10.09, 13:26
          ja tam w Warszawie mam same super koleżanki:)
          tu zresztą też, sama wybierałam;)

          nie będę wdawać się w dyskusję, bo już na wstępie widzę, że nic
          dobrego z tego nie wyniknie, przecież ogólnie wiadomo, że z Warszawy
          to nic pozytywnego przyjechać nie może, jak zastawi wjazd, to od
          razu wiadomo, z Warszawy, napuszony - cecha charakterystyczna
          warszawiaków

          parę lat temu jestem na imprezie, poznaję parę i mówią, że są z W-
          wy. Gadamy sobie o tym i o owym no i pytam się, gdzie chodziliście
          do liceum itd. Lekka konsternacja i odpowiedż :w zasadzie to w
          Warszawie jesteśmy od 3 m-cy, bo wcześniej mieszkaliśmy w Mońkach.
          I takich to warszawiaków połowa pewnie w stolicy

          a prawda jest taka, że każdy region ma jakieś chrakterystyczne
          cechy, które są odczuwalne dla ludzi z zewnątrz, nazwizmy to
          regionalizmami
          i wszędzie są i chamy i ludzie kulturalni
    • alo76 Re: przeprowadzka do bialegostoku 02.02.10, 22:43
      witajcie ponownie :-)
      decyzja jeszcze w fazie roboczej, ale pewnie przeprowadzka nastapi.
      przez jakis czas mamy mieszkac na ul. kollataja. mozecie napisac mi
      cos o tej okolicy? a moze polecicie sprawdzone przedszkole i szkole
      podstawowa?

      ps. ja tez jestem okropny zmarzluch ;-)
      • mama_amelii Re: przeprowadzka do bialegostoku 03.02.10, 08:27
        Kołątaja to Tbs-y.Do przedszkola się dostać marne szanse(no chyba,że kluby malucha,bo jest ich tam kilka).Od wrzesnia rusza nowa,duża szkoła podstawowa.
        Zajrzyj na to forum.Wydaje mi się,że tu jest kilka dziewczyn z Tbsów.
        forum.gazeta.pl/forum/f,46412,mamy_Bialystok_i_okolice.html
        • gogi25 Re: przeprowadzka do bialegostoku 04.02.10, 14:00
          Ja też przeprowadziłam się z warszawy do Białego stoku a właściwie pod
          Białystok. Cieszę się, że tak zrobiłam. mam spokój, ciszę, wszędzie blisko. Nie
          ma tramwajów, które często się psują, korki są do zniesienia, nie latają nisko
          nad głową samoloty. Życie toczy się wolniej. Są podobnie jak w Wawie kina, puby,
          dyskoteki, kawiarnie, baseny.
    • iwoniec Re: przeprowadzka do bialegostoku 07.02.10, 21:50
      Ja jestem taką warszawianką-niewarszawianką, mieszkam w stolicy pół
      życia, a pierwsze pół mieszkałam i wychowywałam się w Białym, tu też
      została prawie cała moja rodzina.
      Myślę, że jeśli miałabym zawód(i mój mąż też), który pozwoliłby mi
      pracować w Białymstoku, chętnie bym tam zamieszkała. Lubię tamtejszy
      klimat, względny spokój, no i samo miasto bardzo zmieniło się na
      plus odkąd wyjechałam, wcale nie wygląda na jakiś zaścianek-jak
      chciałoby je widzieć wielu niebiałostoczan.
      A mentalnością ludzką nie ma co sie przejmować, ostatecznie każdy
      tworzy sobie jakieś własne środowisko, ludzi myślących stereotypowo
      pełno jest wszędzie, ważne, żebyśmy stworzyli sami własne otoczenie,
      nie dogadzali całemu Białemustokowi(Warszwie, Krakowowi, etc.)
      Swoją drogą ileż to lat jeszcze będą pokutowały echa akcji
      typu "cały naród buduje swoją stolicę", które cały wysiłek kierowały
      na dopieszczanie stolicy niejako kosztem innych miast. Z jednej
      strony niektórzy warszawiacy czują się nadal jakoś specjalnie
      uprzywilejowani, z drugiej tyle narodu się na nich boczy...ech,
      stereotypy, polska specjalność...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka